wenetta1
01.02.06, 13:59
Mam prośbę do panów udzielajacych porad na forum.Proszę o materiały ,adresy
lub informacje na temat zwiazku witaminy D z boreliozą.Przeczytałam prawie
całe forum ale nie dało mi to jasności co do wpływu wit.D na boreliozę.
W czerwcu/1998r. wbił mi sie kleszcz miedzy palce u nogi.Nie został
zauważony i był dosyć długo.Potem był rumien.Z powodu wyjazdu badania
wykonałam dopiero 26 sierpień 1998r IgM dodatni ,IgG dotatni/metody nie
znam/.Potem było leczenie antybiotykiem 4 tygodnie.Objawy ,czyli bóle stawów
nóg i dłoni ,bóle mieśniowe i dreszcze a także potworne rozbicie i
zmeczenie ,wróciły po paru miesiacach. Dostałam kolejny antybiotyk na
miesiac/teraz IgM był dodatni,IgG ujemny/.Po tym leczeniu było pare miesiecy
spokoju i ponownie objawy wróciły.W marcu 2000 wylądowałam w szpitalu/IgM
dodatni/Dostałam Rocefine 2,0 g dożylnie przez miesiąc.Uznana za wyleczoną
zostałam wypisana do domu bez dalszych kontroli.Badania powtórzyłam w 2001r
IgM dodatni i w 2004 IgM dodatni/metoda Elisa/.Objawów właściwie nie miałam
sporadycznie bóle mięśniowe i dreszcze .
Parę miesiecy temu okazało sie ,że mam osteoporozę,na początek dostałam wapń
i wit D. Wróciły bóle i dreszcze,do tego doszły palpitacje serca i bóle
stawów kolan i dłoni i znowu zmęczenie nad ,którym nie można
zapanować.Sprawdziłam testy ,metoda Elisa IgM ujemny ,Western Blota IgM
dodatni.Poziom przeciwciał w każdym następnym roku był mniejszy.Ostatnie
badanie wykonałam w ostatnim dniu złego samopoczucia.To chyba błąd.Czy to
istotne kiedy badania sie wykonuje?Czy nie jest lepiej robić je przed okresem
pojawienia się objawów?Czy fałszywie ujemne wyniki nie są spowodowane
zaangażowaniem się przeciwciał w walkę z krętkami, wydostajacymi się z
cyst?.Dla niektórych lekarzy brak przeciwciał oznacza brak choroby.
Jestem teraz w kropce ,szukam przyczyny osteoporozy ,hormony jeszcze w
normie , inne badania w toku.Lekarz nalega na wit D/po przeczytaniu forum
odstawiłam wit.D/ a ja nie wiem co robić.Nie chce pogarszać już i tak marnego
stanu moich kosci.Teraz czuje sie dobrze ,ale prawdopodobnie już za półtora
tygodnia poczuję sie żle.Jeśli tak będzie muszę poszukać lekarza ,który
zajmie sie boreliozą.Chciałabym mieć jakieś materiały ,zeby wiedzieć jak mam
z nim rozmawiać.Myślę ,że lekarze za bardzo ufają teraz technice ,a za mało
sobie i pacjentowi.Nie mogę dostać się do materiałów dla lekarzy,chociaż
wbijam hasło podane w którymś wątku , proszę o pomoc albo radę jak sie tam
dostać.
/Było to dawno temu ,ale skonczyłam takie studia,które pozwalaja mi mi na
zrozumienie biochemii działania wit,D i ,innych przemian w komórce i
organiźmie czlowieka/.