Dodaj do ulubionych

Ja w sprawie "nieuzasadnionych kosztów" dla NFZu

08.07.07, 12:30
NFZ płaci za leczenie zgodne ze standardami.Nie ma sprawy, czy jest ono
skuteczne, czy nie, bo tu chodzi o ustalenia urzędników, którzy lekarzami nie
są. Dr Beata tak napisała:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=65506285&a=65531211
Co jest oczywiście prawdą- procedury przede wszystkim, ma się wszystko
zgadzać, bez znaczenia jest skutek leczenia.

Proponowałam Zarządowi, a teraz to zaproponuję na forum, aby zebrać dowody na
nieuzasadnione obciążenie finansowe NFZu, wynikające z przestrzegania starych
procedur i posiadania nieaktualnej wiedzy. Bo jeśli przez lata bez
rezultatów, nie było nawet najmniejszej poprawy po lekach od neurologa,
psychiatry, reumatologa, po pobytach w sanatorium itp, to nie jest to
marnotrawstwo??? Koszty tego całego "leczenia" wielokrotnie przekraczają
koszty abaxów na parę lat!!!
Ja większość badań robiłam prywatnie, ale np. w tym czasie 3 razy przebywałam
w szpitalu (w tym ponad miesiąc na patologii ciąży- własnie mija rok), 3 razy
byłam w sanatorium na turnusach rehabilitacyjnych, trwających po 4 tygodnie,
a do tego wielotygodniowe rehabilitacje. Itp. Same ich koszty byłyby
nieporównanie mniejsze, gdybym trafiła na lekarza, który wie, że ELISĘ do
można sobie włożyć w cztery litery, a nie boreliozę diagnozować. A ile osób
musiało czekac zbyt długo do neurologa, bo byłam ja- z uporczywymi,
uciążliwymi bólami głowy, które nie chciały mijać, a do tego z coraz
większymi bólami w odcinku lędźwiowym, gdzie po każdym turnusie
rehabilitacyjnym było o wiele gorzej i gorzej? To jest dopiero
marnotrawstwo!!!
Dlatego proponowałabym zbierać dokumentację z wszelkiego leczenia- xero kart
szpitalnych, kart leczenia, wyniki badań itp. Gdyby tak każdy z nas postarał
sie o taka dokumentację marnotrawstawa pieniędzy, to byłby to koronny
argument za pilna potrzeba dokształcania zakaźników i lekarzy rodzinnych w
zakresie boreliozy.
Jest tylko jedna, ale podstawowa trudność- trzeba chcieć to zrobić, bo nikt
za nas nie pójdzie i nie poprosi o kopię przebiegu leczenia.
Obserwuj wątek
    • kwiat_wisni Re: Ja w sprawie "nieuzasadnionych kosztów" dla N 08.07.07, 14:54
      Nataszka, masz racje poza jenym: tu nie chodzi o nieaktualna wiedze. Stale to
      powtarzasz, ale to jedno nie jest tak. Poprostu sa 2 szkoly leczenia boreliozy
      w USA, u nas jedna. Ta, ktora jest u nas jest obowiazujaca w wielu krajach i to
      nie jest nieaktualna wiedza. Ona jest aktualna, potwierdzona badaniami i
      doswiadczeniem innych tyle ze uznaje borelioze za chorobe wyleczalna w 3
      tygodnie, po ktorej pozostaje zespol poboreliozowy, a my z kolei z tym sie nie
      zgadzamy. Natasza - ja sie z Toba w pelni zgadzam,. chodzi mi tylko o to
      sformulowanie, wydaje mi sie ze trzeba uzyc innego.

      Co do wypisywania lekow tak naprawde to, co napisala Bea to czysta teoria. NFZ
      rzeczywiscie kontroluje zasadnosc wypisywania recept, bo to oni doplacaja do
      nich, ale bardzo waazna jest dokumentacja. Dobrze prowadzona dokumentacja daje
      zabezpieczenie. Lekarz w przychodni czy w gabinecie prywatnym nie ma listy, na
      ktorej pisze, ze zapalenie pluc ma leczyc przez 2 tygodnie a angine przez
      tydzien. Leczy tak dlugo az osiagnie efekt. Tak samo nie ma napisane ile ma
      leczyc borelioze. Leczy do skutku. Ale na pewno warto naglosnic ten temat tak,
      jak to proponujesz.
      • wroteknowynick Re: Ja w sprawie "nieuzasadnionych kosztów" dla N 08.07.07, 15:00
        >Ona jest aktualna, potwierdzona badaniami i
        > doswiadczeniem innych tyle ze uznaje borelioze za chorobe wyleczalna w 3
        > tygodnie, po ktorej pozostaje zespol poboreliozowy,
        >

        Dla mnie to tak jakby powiedzieć że wyleczonych z HIV pozostaje Zespół Nabytej
        Odporności Immunologicznej AIDS smile

        Nie ma często żadnej różnicy w badaniach i objawach u pacjentów z wyleczoną
        boreliozą i niewyleczoną, więc na jakiej podstawie oni różnicują boreliozę od
        zespołu poboreliozowego, który oczywiście nie ma definicji ile trwa itp/
        • kwiat_wisni Re: Ja w sprawie "nieuzasadnionych kosztów" dla N 08.07.07, 15:40
          AIDS to oczywiscie Zespol Nabytego Niedoboru Odpornosci, przejezyczyles sie
          Wrotek. I ani nie jest to to samo, ani nie o to mi chodzilo. Mam nadzieje, ze
          Nataszka wie o co smile
      • nataszkam Re: Ja w sprawie "nieuzasadnionych kosztów" dla N 08.07.07, 21:32
        Kwiecie wiśni, dlaczego napisałam o nieaktualnej wiedzy?
        Bo są badania z ostatnich kilku lat, które pokazują boreliozę w zupełnie innym
        świetle niż wtedy, gdy powstawały "standardy" leczenia tej choroby. Jest
        mnóstwo badań, które wskazuja na to, ze juz w rumieniu są obecne bakterie w
        powięziach, stawach, mięśniach, OUN. Sama nie wierzysz w to, że doxy w tak
        małych dawkach pomoże w tej sytuacji smile
        Poza tym- całkiem przypadkiem wyszukałam 2 prace o tym, że w rumieniu, a w
        zasadzie w jego obwódce, mozna znaleźć cysty... Tylko do dzisiaj nie jestem w
        stanie odszukać tych prac sad
        Piszesz o potwierdzonym wyleczeniu boreliozy - jest przynajmniej kilka prac na
        ten temat w j. polskim- wyleczenie jest tożsame dla autorów z ujemnym wynikiem
        ELISY... A nawet nie tak dawno w Zgoorkowej gazetce był przedruk artykyłu z
        Diagnosty Laboratoryjnego, gdzie spece z PZH piszą wyraźnie, że ELISA nie może
        służyć monitorowaniu leczenia.I nie jest to pierwsza praca, która tak stawia
        sprawę (testy przesiewowe nie służą do takich celów). Jeśli brać pod uwagę
        ELISĘ, to ja jestem zdrowa jak nic- mam 3 ujemne ELISY, podobnie zresztą, jak
        np. Geodeta smile I to przed rozpoczęciem leczenia smile
        No i jakie potwierdzenie wyzdrowiena można uzyskać po miesięcznym leczeniu
        dozylnym, działającym tylko na krętki? Zauważ, że cysty to nie jest wytwór
        naszej chorej wyobraźni, ale większość lekarzy ich nie dostrzega serwując
        leczenie choćby szpitalne.
        Jeszcze inna sprawa- interpretacja WB czy ELISY- IgG świadczą o przechorowanej
        chorobie........Oczywiście- przed jej leczeniem.
        A jeśli chodzi o zespół poboreliozowy- sama wiesz, że można znaleźć żywe krętki
        od takich osób- co też wielokrotnie opisywano smile
        We wspomnianym artykule z Diagnosty opisane są m.in. przyczyny seronegatywności
        w boreliozie- a jednym z obowiązującym u nas -i nie tylko- kryterium
        rozpoznania jest potwierdzenie laboratoryjne choroby...
        To jest wg mnie ta wiedza, której trzeba się przyjrzeć, przeanalizować i
        spróbować wyciągnąć średnią do zastosowania smile
        A jeśli piszesz o standardach i leczeniu wg NFZu, to bardzo ciekawe to sprawy
        smile

    • kwiat_wisni Re: Ja w sprawie "nieuzasadnionych kosztów" dla N 08.07.07, 15:53
      Moze sie i nie przejezyczyles, a napisales to celowo - juz nie wiem czytajac
      kolejny raz to, co napisales, a Twojego porownania nijak nie rozumiem. Chyba
      mam zly dzien. W kazdym badz razie ja napisalam tylko moja sugestie, z ktora
      jak najbardziej mozesz sie nie zgadzac.
    • kea7 Re: Ja w sprawie "nieuzasadnionych kosztów" dla N 08.07.07, 17:26
      nataszkam... sad
      piszesz "Dlatego proponowałabym zbierać dokumentację z wszelkiego leczenia- xero
      kart szpitalnych, kart leczenia, wyniki badań itp. Gdyby tak każdy z nas postarał
      sie o taka dokumentację marnotrawstawa pieniędzy, to byłby to koronny
      argument za pilna potrzeba dokształcania zakaźników i lekarzy rodzinnych w
      zakresie boreliozy."...
      ... a dla mojego nowego rodzinnego lekarza.. /jak się dowioedziałam kilka dni
      temu - juz po rozpoczęciuleczenia w Krakowie/ taka właśnie dokumentacja zbierana
      przez lata i uporządkowana.. jest pierwszym świadectwem o nadrzędnej potrzebie
      leczenia psychiatrycznego sad, natomiast borelioza nie jest przyczyna tak wielu
      moich objawów i nie ma potrzeby tak ostrego leczenia sad; i nie mów mi nawet o
      wychowaniu swego lekarza.. bo nim mi sie to zacznie udawać.. to wyląduję w
      kafatanie sad
      • kea7 Re: Ja w sprawie "nieuzasadnionych kosztów" dla N 08.07.07, 17:34
        czemu nikt jasno nie napisał tutaj, że największą sztuką tegoż tu leczenia jest
        samoleczenie /leczenie na podstawie wskazówek z jednorazowej wizyty u lekarza
        prowadzącego/ z bardzo uważnym pomijaniem lekarza rodzinnego i całej państwowej
        służby zdrowia... całej..żeby nie być zganionym, ośmieszonym i omijanym z daleka
        nieszczęśliwym posiadaczem choroby psychicznej i trądu conajmniej sad
      • nataszkam Re: Ja w sprawie "nieuzasadnionych kosztów" dla N 08.07.07, 22:04
        hehe, to jestem pierwsza do psychiatry big_grin Bo w ogóle lubię mieć porządek we
        wszystkim- zwłaszcza w papierach tongue_out A co to- tylko lekarz ma prawo do
        prowadzenia dokładnej dokumentacji bez obawy o posądzenie o jakąś schizę? tongue_out
        Kea, to nie my mamy przygotowywać naszych rodzinnych, zakaźników itp (zresztą,
        gdzież bym śmiała big_grin). Nawet najbardziej oczytany chory jest tylko pacjentem;
        ostatnie i najważniejsze zdanie dla większości lekarzy mają ci, którzy decydują
        o obowiązujących standardach leczenia- i to ich nalezy najpierw przygotować. A
        jak, to się pomyśli pod Sochaczewem tongue_out
        A wracając do psychiatry- kilkanaście dni temu całkiem przypadkowo dowiedziałam
        sie o tym, że na boreliozę choruje moja znajoma z pracy. No więc pogadałyśmy
        sobie długo, oj, bardzo długo. Pokazała mi m.in. dzienniczek objawów- zaczęła
        go prowadzić po ok. 1 miesiącu choroby, kiedy nie wiadomo było, co jest, a
        niemalże codziennie obserwowała pojawianie się nowych objawów. Ja to
        potraktowałam jako normalkę- też jest dziewczyna zdyscyplinowana i dokładna.
        Ale wcześniej udała się z tym m.in. do naszych zakaźników (poradnia, szpital),
        no i ci oczywiście - oprócz zrobienia testu na HIV- sugerowali psychiatrę big_grin A
        na jej skargi, że ją szyja boli i nie może nią ruszać, poradzili, aby nie
        wykonywała tak gwałtownych ruchów, a poza tym pocieszyli ją, że kto to dzisiaj
        nie ma strzykania w kręgosłupie big_grin
        Kea, lekarz rodzinny powinien wiedzieć, jak leczyć rumień, aby chorobę zdusić w
        zarodku. W innych okresach choroby daje skierowanie specjalistom, których uważa
        za najlepszych w sytuacji konkretnego chorego. I to ten specjalista- np.
        psychiatra, neurolog czy reumatolog powinien dojść do tego, że ma do czynienia
        z chorym na boreliozę.
        • kea7 Re: Ja w sprawie "nieuzasadnionych kosztów" dla N 08.07.07, 23:34
          nataszkam!!!!! wiktoria!!!! widzę światełko w tunelu!!!! może psychiatra mnie
          wreszcie zrozumie i nie zechce się męczyć z moimi różnorakimi, co dnia to innymi
          objawami jak w kalejdoskopie jak to ktoś wcześniej ujął smile)), może on mnie
          dopuści do słowa i będzie miał mnie tak bardzo dość i ulegnie i zleci abx na
          dłuuuugoooo??? smile))) cio???
          • nataszkam Re: Ja w sprawie "nieuzasadnionych kosztów" dla N 11.07.07, 11:13
            Psychiatra i recepty na abaxy? Niezłe zestawienie, ale niewykonalne smile)))
            Głównie chodzi o to, aby psychiatra nie rozpoznawał od razu depresji czy
            nerwicy, bez wykluczenia boreliozy. Borelioza i jej skutki "psychiczne" to
            naprawdę dziewicze pole do popisu dla tych specjalistów i koniecznie trzeba
            brać ich pod uwagę, pracując nad projektem kursów, szkoleń dla lekarzy.
        • nikonman Re: Zarządzenie ministerstwa 08.07.07, 23:40
          załącznik nr 20 do zarządzenia nr 5/2004 Prezesa NFZ precyzuje w paragrafie 15.że :
          „ lekarz POZ kierując świadczeniobiorcę do lekarza specjalisty lub do szpitala
          zobowiązany jest do wykonania i dołączenia do skierowania wyników niezbędnych
          badań diagnostycznych zawartych w wykazie określonym w odrębnych przepisach
          zgodnie z rozpoznanym schorzeniem, aktualną wiedzą i praktyką medyczną w celu
          potwierdzenia wstępnego rozpoznania.” dziennik ustaw Nr 83 Poz. 767. Zarządzenie
          Ministra Zdrowia z dnia 30 kwietnia 2003.
    • nikonman Re: Ja w sprawie "nieuzasadnionych kosztów" dla N 08.07.07, 21:19
      Nataszkam zgadzam się z Tobą.
      Jednak co da udokumentowanie naszego bezskutecznego leczenia ?
      Tylko to, że jest ono bezskuteczne.
      Co przedstawić jako alternatywę ?
      Przydały by się dokumentacje chorych, którzy byli leczeni w określony sposób i
      całkowicie wyzdrowieli. Skąd taką dokumentacje pozyskać ?
      Mówiąc osobom decyzyjnym, że coś nie ma sensu trzeba przedstawić im konkretną
      alternatywę, która będzie bardziej właściwa.
      Co do wystawiania recept na niezliczone ilości abx-ów to lekarz ma prawo leczyć
      zgodnie z " aktualną wiedzą i praktyką medyczną " więc NFZ nie powinien się
      przyczepić jeżeli lekarz przeciąga terapię abx.
      Zawsze może udokumentować swoja wiedzę medyczną analizą światowych doniesień w
      tej dziedzinie.
      • nataszkam Re: Ja w sprawie "nieuzasadnionych kosztów" dla N 08.07.07, 21:45
        Źle przeczytałeś- to nie ma być dokumentacja z naszego bezskutecznego leczenia
        (są osoby, które zaczęły od razu, po pozytywnym wyniku, leczyć się skutecznie-
        np. ja smile, ale udokumentowanie naszej drogi do zdobycia własciwej diagnozy.
        Jako osoba z rumieniem- o ile pamietam- nie miałeś większych problemów z
        rozpoznaniem, ale większość miała. U mnie ta droga trwała ponad 4 lata; u
        innych np. 30 czy 17.... W tym czasie byliśmy pacjentami przeróżnych
        specjalistów- za wizyty i przepisywane leki płaci przeciez NFZ...Naprawdę, stac
        go na takie prezenty, które w dodatku często pogarszają sprawę, zamiast pomagać?
        • nikonman Re: Nataszkam 08.07.07, 22:30
          Ja wciąż jestem w kropce z dokładną diagnozą, ale zaliczyłem ok .20 kleszczy i
          mam 3 tygodnie grypy.
          Jeżeli ktoś leczy się od np 15 lat na różne choroby i dopiero teraz ma
          jakiekolwiek udokumentowanie choroby np. testy elisa+PCR+WB. To w jaki sposób
          udowodni, że wcześniejsze dolegliwości były spowodowane właśnie BB.Kto da temu
          świadectwo ? Jakiś lekarz ? Wróżka ? Wątpię.
          Jak znam życie żaden sąd nie wziąłby strony chorego a co dopiero nasze NFZ.
          Moim zdaniem tylko udowodnienie na bieżąco kretyńskich decyzji w leczeniu jest
          sposobem na wyjście z tego impasu oraz uświadamianie lekarzy.
          Mówicie nie da się ? Myślę, że każdego można zapędzić w kozi róg jeżeli nie ma
          poparcia dla swojej teorii.Dlatego na każda wizytę trzeba się przygotować i nie
          dać się zbyć.Jeden nie uświadomiony lekarz może zrobić więcej złego niż
          uświadomiony dobrego.

          • nataszkam Re: Nataszkam 08.07.07, 22:59
            Niki, mam udokumentowane w ten sposób objawy, które zaczęły mi towarzyszyć
            jednocześnie i zmieniały sie one w czasie, tzn. narastały. To chyba mało
            prawdopodobne, aby osoba w moim młodym (wtedy big_grin) wieku raptem zachorowała na
            kilka różnych chorób- tym bardziej, że wcześniej byłam okazem zdrowia. Moje
            dolegliwości są na liście boreliozy, ba, większość z tego forum je ma-
            niestety, nie trafiłam ani na kompetentnego zakażnika, ani neurologa czy
            kardiologa, którzy znaliby się na boreliozie. O, przepraszam- zakaźników było
            trzech smile
            Ja nie zamierzam iść z tym do sądu czy NFZu- szkoda mi zdrowia, a wynik łatwo
            można przewidzieć. Tylko nie chcę więcej słyszeć o tym, że w NFZ nie ma
            pieniędzy na leczenie. One są- tylko źle wydawane.

            > Mówicie nie da się ? Myślę, że każdego można zapędzić w kozi róg jeżeli nie ma
            > poparcia dla swojej teorii.Dlatego na każda wizytę trzeba się przygotować i
            nie
            > dać się zbyć.

            Chyba miałeś zbyt mało kontaktów z lekarzami w okresie poszukiwania przyczyny
            złego stanu zdrowia big_grin
            Mnie np. nie chodziło o zapędzenie lekarza w kozi róg, kiedy poszłam
            porozmawiać o boreliozie z jedynym lekarzem, który od nas napisał cokolwiek o
            tej chorobie. Zadawałam mnóstwo pytań i próbowałam dyskutować- oczywiście
            przygotowałam się merytorycznie. Zakończyło się to na pytaniu o to, czy jestem
            lekarzem. Ano nie jestem. Czyli- lekarz wie lepiej smile i nie będzie dyskutować
            o tym z chorym, bo mu na to jego chora ambicja nie pozwala. Aha, moją starą
            zakaźniczkę próbowałam świadomie sprowokować do tego, aby wreszcie dostrzegła
            bezsens tego, co mówi. Krótko ucięła z kpiną: taka pani mądra, że sama pani
            powinna się leczyć. A różnica polegała na tym, że ja nie mogę się sama leczyć,
            bo nie mam prawa do wystawiania recept. I całe szczęście smile Jakbyś zareagował,
            gdybyś otrzymał skierowanie na kontrolną ELISĘ po zakończeniu
            miesięcznego "leczenia" unidoxem i metro w sytuacji, kiedy wcześniejsze 3
            wyniki tego badania z okresu poszukiwania przyczyn fatalnego samopoczucia były
            ujemne? Ten wynik ma byc kontrolnym, bo trzeba zobaczyć, jak opada poziom
            przeciwciał smile I trzeba to zrobic po 3 miesiącach od abaxów, bo inaczej daje
            fałszywe wyniki o tym, że jest choroba, a przecież to niemożliwe big_grin
            Ja mam boreliozę i niestety, problemy z kojarzeniem czy logicznym myśleniem,
            ale uwierz mi- ta pani doktor nie miała mgły umysłowej na moim poziomie- ona
            miała po prostu smog, a z takimi nie podyskutujesz, bo oni nie przytaczają
            argumentów.
            > Moim zdaniem tylko udowodnienie na bieżąco kretyńskich decyzji w leczeniu jest
            > sposobem na wyjście z tego impasu oraz uświadamianie lekarzy.

            Przymierzam się na serio do takiego własnie postępowania, ale na razie muszę
            dobrze to przygotowac pod każdym względem. Nie liczę na sądy. Do tego brakowało
            mi tylko badania ELISA po zakonczeniu "leczenia", co jednak otrzymałam smile

            • nikonman Re: Nataszkam 08.07.07, 23:22

              > Przymierzam się na serio do takiego własnie postępowania, ale na razie muszę
              > dobrze to przygotowac pod każdym względem. Nie liczę na sądy. Do tego brakowało

              Ja non stop robie notatki czytając forum i przygotowuję odpowiedzi na ewentualne
              riposty lekarza smileJestem zadziora winknie daruje.Raz już wygrałem wojnę z NFZ.
              Byłem dopiero raz na konstruktywnej wizycie w czerwcu.
              Nie liczę lutowej gdyż wtedy to ja zbagatelizowałem sprawę nic nie wiedząc na
              temat tej choroby.
              Miałem robiony test elisa tydzień po ostatnim ukąszeni wink
              Prosiłem o WB niestety lekarz miał odgórne zalecenia rozpoczynać leczenie od
              elisy bo jest tańsza. Nie mogłem zripostować, że po 7 dniach od ukąszenia nie ma
              jeszcze ( ewentualnych przeciwciał) bo jestem podejrzany o przewlekłą bb.
              Jednak już na pierwsza wizytę przyniosłem materiały, które chciałem dać w
              prezencie lekarzowi. Okazało się, że je doskonale znał( m.in dr. Burrascano)
              Porozmawialiśmy o dwóch przeciwstawnych obozach dot. leczenia bb w usa.
              Myślę, że następna wizyta znowu wniesie coś nowego chyba, że lekarz zdecydowanie
              jest nie po tej stronie barykady co my.Przynajmniej jednak ma swoje zdanie i
              może je jakoś poprzeć.
              Powiedział " no to na początek !!! 5 tygodni amoksy+metro " więc nie tak źle.
              Doskonale zdaje sobie sprawę, że to nie przeziębienie które leczy się przez tydzień.

              > mi tylko badania ELISA po zakończeniu "leczenia", co jednak otrzymałam smile
              Co wykazała elisa po zakończeniu leczenia ? Dodatnia ? Pewnie pani dr,ze
              smogiem w głowie powie, że to już tylko pozostałości wink
              • kea7 Re: Nataszkam 08.07.07, 23:52
                nikonmanku - nataszkam ma rację - niestety sad - tak właśnie wyglądają próby
                dyskusji z lekarzem jak opisała niżej; ja akurat za bardzo oczytaną w bb się nie
                uważam, niezależnie od tego pozycja lekarza jest ponad najnowsze i
                najsłuszniejsze nawet wyniki badań niestandardowych mimo ogromnych starań
                pacjenta w rozmowiesad. Jesteś zadziorą - to już wiem smile i bardzo dobrze smile, może
                Tobie choć uda się coś zdziałać - tak trzymaj smile
                • nikonman Re: Kea 09.07.07, 00:27
                  załącznik nr 20 do zarządzenia nr 5/2004 Prezesa NFZ precyzuje w paragrafie 15.że :
                  „ lekarz POZ kierując świadczeniobiorcę do lekarza specjalisty lub do szpitala
                  zobowiązany jest do wykonania i dołączenia do skierowania wyników niezbędnych
                  badań diagnostycznych zawartych w wykazie określonym w odrębnych przepisach
                  zgodnie z rozpoznanym schorzeniem, aktualną wiedzą i praktyką medyczną w celu
                  potwierdzenia wstępnego rozpoznania.” dziennik ustaw Nr 83 Poz. 767. Zarządzenie
                  Ministra Zdrowia z dnia 30 kwietnia 2003.

                  W lutym lekarz rodzinny na podstawie usg stwierdził u mnie kamienie. Wysłał mnie
                  do specjalisty. specjalista mnie nie przyjął bo powiedział, że nie mam
                  dodatkowych badań które powinienem zlecić lekarz rodzinny.Wróciłem. Lekarz
                  rodzinny nie zlecił badań i odesłał mnie do kliniki skąd mnie odesłano z kwitkiem.
                  To tak apropo tego zarządzenia.
                  Miarka się przebrała. Ztoczyłem wojnę z dyrektorami i ich prawnikami angażując w
                  to NFZ.
                  Po 2 m-cach NFZ podjął decyzję i nakazał jednej ze stron aby udzieliła mi
                  specjalistycznej opieki oraz, informowała ich o sposobie w jaki zostało to
                  zrobione.Zadzwoniono do mnie z kliniki i przyjęto następnego dnia po królewsku
                  smile( a mają 2-3 miesięczne terminy )
                  Miałem troszkę pisania, ale wygrałem w sprawie która podobno nie jest do
                  wygrania.Chodziło o badanie za 10 zł wink które mogłem zrobić prywatnie, ale ktoś
                  mi nadepnął na odcisk i powiedziałem sobie, że nie daruję.
                  Tym razem też będę walczył jeżeli będzie trzeba i nie daruję.
                  PS
                  Z powyższego zarządzenia wynika, że to lekarz rodzinny zanim nas skieruje do
                  zakaźnika powinien zlecić badania dodatkowe smile
                  • kea7 Re: Kea 09.07.07, 00:57
                    no sad powinien sad, ale zleci tylko wtedy jak pacjentem będzie nikonman smile
                    • likorek Re: koszty leczenia 10.07.07, 10:47
                      koszty diagnostyki to jedno a drugie to koszty leków i ich refundacja. I to już
                      bardzo wiele zależy od lekarza. Po dyskusji, którą prowadziła kwiat wiśni z dr.
                      Beatą sprawdziłam, że jeżeli lekarz uzna, że leczenie wymaga przepisywania
                      aboxy w bardzo długim czasie to może robić to na refundacje tak długo aż uzna
                      za stosowne - czyli do wyleczenia. To właśnie pisał nikoman. I to trzeba
                      podkreślić bo wiele osób może sobie jeszcze pozwolić na badanie WB odpłatnie
                      np.raz na rok ale na leki co miesiąc za kilkaset złotych to już większy
                      problem. Trzeba więc większego uświadomienia nas samych. Jak czytam, że ktoś
                      musi wziąć kredyt na leki to pytam co to za lekarz mu je zapisywał - gdzie jego
                      sumienie.
                      • nataszkam Re: koszty leczenia 11.07.07, 11:26
                        likorku- nie wiemy wszystkiego przecież. Nie sądzę, aby NFZ nie zabezpieczył
                        się przed takimi sytuacjami. Sprawdza Viagrę u weteranów, to i nam może
                        zarzucić (i lekarzowi), że naciągamy NFZ, bo tej choroby tak długo się nie
                        leczy itp. A więc- zapewne handlujemy tymi lekami na bazarze big_grin
                  • nataszkam Re: Kea 11.07.07, 11:35
                    Niki, masz rację, ale nie do końca. Lekarz rodzinny ma prawo zlecania tylko
                    części badań- resztę może zlecić tylko specjalista. Jeśli bolą Cię stawy, to
                    robi badania, które może zlecić i z nimi idziesz do reumatologa- z wynikami, bo
                    bez względu na to, czy coś w nich wyszło, czy nie, to Twój stan wskazuje na
                    konieczność konsultacji u tego specjalisty.
                    Podobnie jest z boreliozą- lekarz rodzinny musi wiedzieć, jak leczyć rumień, w
                    związku z tym np. nie wiem, czy może zlecić badanie ELISA (bo na tym etapie
                    choroby i tak nie jest potrzebne). Jeśli rumienia nie leczył (bo go nie było,
                    albo chory olał sprawę), to droga się komplikuje i wtedy wysyłać powinien do
                    specjalisty, z konkretnymi objawami (najczęściej neurolog, reumatolog i
                    psychiatra)- dlatego ważne jest to, aby ci inni własnie znali się na
                    boreliozie, bo inaczej nie mamy szans znaleźć tej choroby u siebie. Ja np. od
                    momentu zachorowania do powzięcia wiedzy o pozytywnym PCRze, byłam u 4
                    neurologów- nie jednoczesnie, ale tak trafiałam. Żaden nawet nie brał boreliozy
                    pod uwagę, przy czym do pierwszego nie mam najmniejszego żalu- miałam akurat
                    wtedy już zaświadczenie od mojej starej zakaźniczki, że wykluczono u mnie m.in.
                    boreliozę- nawet w dokumentacji od tej neurolog tak własnie pisze.

                    > Z powyższego zarządzenia wynika, że to lekarz rodzinny zanim nas skieruje do
                    > zakaźnika powinien zlecić badania dodatkowe smile

                    Racja, tylko jak pisałam- on ma prawo zlecić tylko część i nie sądzę, aby mógł
                    zlecić choćby ELISĘ (na pewno nie WB). Tymi badaniami dodatkowymi to jest
                    morfologia z rozmazem i w tej kwestii to wszystko smile
                    • domin46 Elisę oglny może zlecić bez problemu, 11.07.07, 13:45
                      ja tak miałem, a w sumie to miałem ze 4 elisy już (szpitale) i wszystkie ujemne.
                      Śmieszy mnie natomiast fakt, że w każdym jednym szpitalu uważają, że poprzednie
                      badania są BE i były pewnie źle zrobione, a ich są najlepsze i niepowtarzalnesmile))


                      Pozdrawiam!
                      • nikonman Re: Rozporządzenie ministra 11.07.07, 22:50
                        załącznik nr 20 do zarządzenia nr 5/2004 Prezesa NFZ precyzuje w paragrafie 15.że :
                        „ lekarz POZ kierując świadczeniobiorcę do lekarza specjalisty lub do szpitala
                        zobowiązany jest do wykonania i dołączenia do skierowania wyników niezbędnych
                        badań diagnostycznych zawartych w wykazie określonym w odrębnych przepisach
                        zgodnie z rozpoznanym schorzeniem, aktualną wiedzą i praktyką medyczną w celu
                        potwierdzenia wstępnego rozpoznania.” dziennik ustaw Nr 83 Poz. 767. Zarządzenie
                        Ministra Zdrowia z dnia 30 kwietnia 2003.
                        • nataszkam Re: Rozporządzenie ministra 12.07.07, 10:08
                          nikonman napisał:

                          >zobowiązany jest do wykonania i dołączenia do skierowania wyników niezbędnych
                          > badań diagnostycznych zawartych w wykazie określonym w odrębnych przepisach

                          Wykaz badań diagnostycznych, na które może wystawić skierowanie lekarz POZ:
                          www.nfz.gov.pl/new/index.php?katnr=6&dzialnr=117&artnr=2659

                          Lekarz POZ np. może dać skierowanie, ale tylko na USG j. brzusznej (a nie np.
                          tarczycy)- te bardziej specjalistyczne może wyznaczyć tylko specjalista, jeśli
                          uzna, że są one niezbędne dla prawidłowego rozpoznania. Nie wymagajmy od
                          lekarzy tego, by przekraczali swoje uprawnienia, bo i tak będziemy za to płacić
                          z własnej kieszeni. Nieznajomość zasad funkcjonowania obecnego systemu ochrony
                          zdrowia często powoduje nieuzasadnione konflikty między lekarzem a chorym, a
                          zwłaszcza oczekiwanie od lekarza rzeczy nierealnych (np. skierowania od lekarza
                          POZ na USG tarczycy czy fT3 ).

                          W przytoczonym dokumencie dla nas najważniejsze jest pierwszezdanie- nie ma w
                          nim mowy o standardach leczenia, a tylkoo stanie zdrowia i aktualnej wiedzy.
                          • domin46 więc moja ogólna 12.07.07, 21:27
                            jest dla mnie dobrasmile
              • nataszkam Re: Nataszkam 11.07.07, 11:23
                nikonman napisał:
                > Co wykazała elisa po zakończeniu leczenia ? Dodatnia ? Pewnie pani dr,ze
                > smogiem w głowie powie, że to już tylko pozostałości wink


                O nie, mój drogi smile Po wyniku pani powie, żem jest już zdrowa smile
                Jakie mają być pozostałości po ujemnej ELISIE sprzed leczenia? tongue_out
                No tak- ELISY ujemne to miałam trzy, więc teraz kolejnej nie oczekuję innej.
                Gdyby jednak wyszła dodatnia- o, to byłaby niespodzianka smile))))))))
                Badania jeszcze nie robiłam- mam zrobić 3 miesiące od zakończenia leczenia,
                a "rozpoczęłam" je przy końcu marca i "trwało" miesiąc, więc najwcześniej mogę
                to zrobić pod koniec lipca big_grinDD
                Jestem sadomasochistka, że tam jeszcze chodzę na "wizyty". Tylko tym razem
                zupełnie otwarcie przyznaję, że chodzę tam, aby podręczyć panią doktor smile
                ostatnio nie zadawałam za wiele pytań, za to dostałam skierowanie na ELISĘ tongue_out
                Kiedy pójdę z wynikiem, to znowu ją trochę podpytam smile Nie wierzę, że można
                być tak bardzo pozbawionym logicznego myślenia- chyba w związku z tym jest
                znakomitą aktorką i umie dobrze grać big_grin
                • klematis7 Re: Nataszkam 11.07.07, 22:09
                  wy macie te elisy za darmo? mnie lekarz rodzinny na samym poczatku zlecil
                  elise, ale musialam zaplacic 50zl
                  • nataszkam Re: Nataszkam 11.07.07, 22:16
                    Ja miałam skierowanie na ELISĘ, ale od zakaxnika. Od rodzinnego nie dostałam,
                    bokierując mnie do zakaźników za pierwszym razem nie miał podejrzeń co do
                    boreliozy (skierowanie było z powodu biegunek), a potem drugie skierowanie,
                    kiedy juz w łapie miałam wynik PCR.
    • nikonman Re: Elisa dla ubezpieczonych 11.07.07, 23:01
      W gdańsku w szpitalu zakaźnym podczas pierwszej wizyty wykonuje się badanie
      Elisa jako profilaktyczne na miejscu. Oczywiście gratis. Wynik po 2-3 dniach.smile
    • kea7 Re: Elisa dla ubezpieczonych 12.07.07, 00:36
      ja po szpitalu na Wolskiej dostałam skierowanie na elisę - bezpłatną - mam
      pojechać w 2 m-ce po szpitalu /czytajcie -leczeniu; a nawet rzekłabym -
      wyleczeniu/ smile i poprostu je zrobić smile . W domniemaniu ma być ujemne, napewno
      takie będzie, wszak na Wolskiej leczą wg światowych standardów, mało tego - szef
      Wolskiej jest krajowym konsultantem d/s leczenia boreliozy w Polsce. Wszystko?
      Mam jednak dylemat czy pojechać na badanie i wizytę kontrolną sad jak nie pojadę
      to się nie dowiem,że jestem zdrowa a bardzo chciałabym to usłyszeć tongue_out; a jak
      pojadę.. to stracę kasę na podróż i jeden dzień urlopu sad
    • franiolek1 Re: Ja w sprawie "nieuzasadnionych kosztów" dla N 06.12.07, 09:57
      podbijam bo przepadnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka