Dodaj do ulubionych

Apel do Stowarzyszenia Borelioza.

01.10.07, 19:38
Zachęcam zarząd Stowarzyszenia Borelioza, do zamieszczania na naszym
forum informacji istotnych dla chorych na boreliozę.

W ten sposób informacje o dzialalności stowarzyszenia mają szanse
dotrzeć do wiekszej grupy chorych na Boreliozę i w ten sposób
przyczynić się do realizacji statutowych celów stowarzyszenia.

Pozdrawiam
PIONEK1
Obserwuj wątek
    • nataszkam Re: Apel do Stowarzyszenia Borelioza. 01.10.07, 19:57
      Informacje istotne dla chorych na boreliozę (faza późna)są na forum
      medycznym BORELIOZA.
      Informacje dla członków Stowarzyszenia są na forum tego
      Stowarzyszenia.
      • zgoorek Re: Apel do Stowarzyszenia Chorych na Boreliozę 01.10.07, 20:23
        To nie jest forum MEDYCZNE, choć taki podtytuł jest ostatnio
        lansowany.
        Medyczny można tam nazwać raptem jeden wątek - dr Beaty. Też nie do
        końca, bardziej jest to popularyzacja wiedzy Pani Doktor.
        Pozostałe wątki są jedynie przemyśleniami nie-lekarzy lub lekarzy
        ukrywających się, a głównie osób z wieloma dolegliwościami.
        Nie na tym polega medycyna.
        ***MEDYCYNA, to zespół nauk i umiejętności praktycznych, których
        wspólnym celem i treścią jest ochrona zdrowia ludzkiego przez:
        poznawanie prawidłowej budowy ciała, jego rozwoju i czynności,
        badanie przyczyn i istoty powstawania chorób (etiologia, patologia),
        rozpoznawanie i leczenie chorób (diagnostyka i dyscypliny
        kliniczne), zapobieganie chorobom (higiena i profilaktyka),
        organizację ochrony zdrowia - Encyklopedia PWN.***
        Żaden Hyde Park nie może być źródłem nauki (no, może poza
        socjologią) - a forum internetowe jest właśnie Hyde Parkiem.
        • nataszkam Re: Apel do Stowarzyszenia Chorych na Boreliozę 01.10.07, 20:51
          Jak zwała, tak zwał- na pewno nie jest to forum towarzyskie.
          • pionek1 Re: Apel do Stowarzyszenia Chorych na Boreliozę 01.10.07, 21:26
            oooo nataszkam smilesmile

            Jak miło że znowu do nas wróciłaśsmile
            To może powinienem wykasowac kilka Twoich wątków, w których się
            zarzekasz, że nigdy wiecej, nigdy tu już, juz kończę tu pisac, już
            nie napiszę...ic na tym forumsmile

            Bynajmniej nie jest to złośliwość z mojej strony, że wypominam Ci
            te słówa.. to po prostu pewna uprzejmość, aby nie stawiac Cię w zły
            świetle... i nie zmuszać do tworzenia nowych nicków w gazeta.pl...


            A odpowiadając na Twoje uwagi...
            to po
            1-sze... ważna rzecz która mnie cieszy, to że dodałaś ze chcecie
            tonami antybiotyków leczyc "późną fazę" boreliozy. To już na
            szczęscie zawęża grupę ew. poszkodowanych..
            2-a ... informacje stowarzyszenia, dla dobra wszystkich chorych, a
            TO JAK ROZUMIEM LEŻY CI NA SERCU, spokojnie moga znaleźć sie i na
            tym forum - a nuż dzięki temu dotra do dwóch osób wiecej...
            Tu nie czas na ocenę metody, tu trzeba szukac skutecznych drógsmile
            i po 3-cie... pisz tu nataszkamsmile, bardzo lubię ta Twoją zaciętość smile
            • nataszkam Re: Apel do Stowarzyszenia Chorych na Boreliozę 01.10.07, 22:07
              Muszę Cię rozczarować, Pionku- nie zamierzam tu dyskutować; moja
              wypowiedź w tym wątku nie jest "dyskutująca", tylko informująca. Po
              prostu- szkoda czasu, aby tu pisać i cignąć bezsensowne dysputy z
              Jeffem na przykład.
              Po pierwsze- forum BORELIOZA jest głównie dla osób z przewlekłą
              boreliozą; świeżo dziabnięci sa tam jednak w mniejszości. Zresztą
              cel forum jest wyjasniony w pierwszych zdaniach wstępu.
              Po drugie- najwazniejsze- jeśli świeżą boreliozę leczy się (ponoć)
              łatwo i szybko-jak zapalenie ucha czy grypę, to chyba jest jasne, że
              tych osób Stowarzyszenie interesować nie będzie; jest ono potzrebne
              tym, którzy chorują latami i tym, którzy chcą coś dobrego zrobic i
              dla chorych, i dla tych, którzy taką chorobą moga być zagrożeni.
              Po trzecie- gdybym miała tu pisac, to dokładnie tosamo i o tym
              samym, co na forum MEDYCZNYM, a na TYM forum nie ma to sensu.
              Przemysl udział Jeffa na tym forum, bo to, co on robi, jest
              szczeniackie, nieodpowiedzialne, a to jest w końcu Twojeforum.
              • zgoorek Re: Apel do Stowarzyszenia Chorych na Boreliozę 01.10.07, 22:26
                W porównaniu z tym, co tu nawypisywali i naśmiecili anonimowi
                złośnicy z jedynie-słusznego-forum, Jeff wydaje się podejmować
                rozmowę i dopuszczać wątpliwości. Nawet jeśli sądzę, że często się
                myli, nie widzę na razie powodów, by z nim nie rozmowiać. Ani by go
                obrażać.
                • jeff01 Re: Apel do Stowarzyszenia Chorych na Boreliozę 01.10.07, 23:12
                  A ja w dalszym ciągu proszę o wykazanie błędów na stronce www.borelioza.vegie.pl

                  Nie chodzi tu o żadne udowadnianie sobie czegoś, ale po prostu o to, że chcę tą
                  stronkę wyszlifować na diament zanim zacznę ją ustawiać na pierwszych stronach
                  wyników wyszukiwań. Słyszałem, że jest tam sporo do poprawienia - z chęcią to
                  poprawię, jak tylko dostanę do ręki dowody że się myliłem. Jednocześnie prośba o
                  naniesienie poprawek poszła do zawodowych lekarzy, ale cosik olewają.

                  ps. odnoszę wrażenie, że nataszkam to kolejny klon osoby, która stoi za "tym
                  wszystkim", czyli zarabia na wmawianiu ludziom z np chronicznym zmęczeniem, że
                  mają boreliozę i że muszą odpowiedniej osobie zapłacić kasę, to pozbędą się
                  dolegliwości. Mogę się oczywiście mylić, może nataszkam jest po porstu g... erm, no
                  tak, miałem nie obrażać.
                  • zgoorek Re: Apel do Stowarzyszenia Chorych na Boreliozę 02.10.07, 08:22
                    Jeff, nie ten wątek.
                  • szczurek22 Re: Apel do Stowarzyszenia Chorych na Boreliozę 19.10.07, 13:12
                    A nie wziąłeś pod uwagę że są osoby, które same chcą coś wiedzieć o
                    tej chorobie, bo przecież można zrobić sobie samemu badanie (Ja
                    zrobiłam w Poznaniu na ul Półwiejskiej w tzw Browarze)- i wynik
                    pozytywny i dopiero zaczęłam szukać więcej o tej chorobie. Leczyłam
                    się 17 lat na różne choroby i żaden lekarz nie podpowiedział mnie
                    nawt co to może być, a 17 lat temu zaaplikowano mi sterydy.Nawet w
                    Certusie nie chciano mnie nic zapisać skierowano do Szpitala
                    Zakaźnego na Zawadach (poznaniacy będą wiedzieli) - tam nie
                    zgłosiłam się. Byłam u dr. Beaty - biorę antybiotyki zrobiłam testy
                    na koinfekcje i 2 dwóch mam wyniki dodatnie - dlatego czytam i chce
                    wiedzieć jak najwięcej o tej chorobie nie wiem czy tak można mówic
                    bo lekarz rodzinny wypytywał mnie dopiero po zrobieniu badania , sam
                    nic nie wiedział. A leczenie to drogi sport.
            • nataszkam Re: Apel do Stowarzyszenia Chorych na Boreliozę 02.10.07, 12:18
              pionek1 napisał:
              1-sze... ważna rzecz która mnie cieszy, to że dodałaś ze chcecie
              > tonami antybiotyków leczyc "późną fazę" boreliozy. To już na
              > szczęscie zawęża grupę ew. poszkodowanych..

              Nie widzę, gdzie opisałeś alternatywę leczenia wg ILADS, bo przecież
              chyba coś masz do zaproponowania chorym, skoro uważasz, że tamta
              metoda jest zła.
              Jaką alternatywę zaproponujesz np:
              -predrakowi- z powrotem wózek i postęp zmian w mózgu?
              -franiolkowi-kolejne zapalenie mózgu i osierdzia?
              -ewax- kolejne 30 lat w bólu i na silnych, narkotycznych lekach
              p/bólowych?

              Borelioza to choroba niekonicznie w Twoim lekkim wydaniu.
              • pionek1 Re: Apel do Stowarzyszenia Chorych na Boreliozę 02.10.07, 20:56
                A co TY im zaproponujesz, jesli Twoje leczenie, po chwilowej
                poprawie pogorszy ich stan???
                A czy ty widziałaś w zyciu predaka? albo franiolka? Wiesz na co
                rzeczywiście są chorzy? A jesteś pewna że ewax cierpi od 30 lat? a
                może od 3 lat, a dorobiła sobie wstecz dodatkowe 27?

                badałas ich? rozmawiałaś z nimi? zrobilaś normalny wywiad? To po
                cholerę utrzymujemy tą służbe zdrowia? jesli przychodzi taki
                kaszpirowski w spódnicy i jednym ruchem ręki leczy nas z wszelkich
                przypadłości?? przez ekran??? czym się różni Twoje leczenie od tego
                znachora??? wyciagnij rece przed siebie... poczujesz ciepło.. to
                ciepło leczy..
                • nataszkam Re: Apel do Stowarzyszenia Chorych na Boreliozę 02.10.07, 21:03
                  Nie odpowiedziałeś na moje pytania- jak zwykle zresztą.
                  Do Twojej wiadomości- tak, widziałam predraka, rozmawiałam z nim i
                  przeglądałam dokumentację. I nawet mamy zdjęcie, na którym jesteśmy
                  prawie razem wink Zadowolony?
                  • pionek1 Re: Apel do Stowarzyszenia Chorych na Boreliozę 03.10.07, 20:40
                    A ty jesteś lekarzem? Już o to chyba pytałem, ale mi nie
                    odpowiedziałaś.
                    a i poradż coś z sensem eluni:
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=69901741&a=69901741
                    • mms741 Re: Apel do Stowarzyszenia Chorych na Boreliozę 09.10.07, 11:55
                      Jezu, to co przeczytałam mną wstrzasnęło. Niech ktoś ich
                      powstrzyma...
                  • mms741 Re: Apel do Stowarzyszenia Chorych na Boreliozę 09.10.07, 11:51
                    To są pytania, na które odpowiedzi może udzielić wykwalifikowany
                    lekarz, czy wręcż zespół lekarzy (różnych specjalności) a nie
                    znachorzy z forów internetowych. Ciekawa jestem, po co przeglądałaś
                    jego dokumentację? Jesteś lekarzem, prawnikiem, psychologiem? A może
                    znachorką?
                    Niegdy nie zastanowiłaś się nad tym dziewucho, że możesz komuś
                    wyrządzić krzywdę?
                    Zadawaj takie pytania na forum Artura, tam z pewnością znajdzie się
                    spora grupa ludzi, którzy chętnie będą sobie poprawiali samoocenę
                    udzielając odpowiedzi, porad medycznych itd.
                • domin46 a czy ty byłeś choć 02.10.07, 21:49
                  w jednym szpitalu?? Kiedyś każdego to czeka, ale wtedy zobaczysz jak olewają
                  pacjenta. Mają cie po prostu w duuupie głęboko i dlatego ludzie diagnozują się
                  sami. Kasa chorych nie ma pieniędzy , lekarz może wypisać ci skierowanie na
                  (ostatnio czytałem listę - jest żałosna) morfologię i kilka innych, inne badania
                  może zlecić specjalista (czekaj w kolejce pół roku). Ludzie których przyszpili
                  wydają prywatną kasę bo inaczej zdechliby po drodze w kolejce do rejestracji.
                  Przypatrz się np. w TV niedaleko mnie (Częstochowa) jak likwidowane są oddziały,
                  mój wujek jest chory na nowotwór płuc i nie chcą go przyjąć do żadnego szpitala
                  (był w Gliwicach , Zabrzu, we wspomnianej Częstochowie). Jego stan się pogarsza,
                  a oni każą mu się wzmocnić w domu. PARANOJA. Człowiek, który cały czas płacił
                  składki robił na tych BERBERUCHÓW nie ma prawa do leczenia, odmawiają mu
                  przyjęcia do szpitala. Ja osobiście jak widzę tych sku........nów co im tak źle
                  i domagają się podwyżek (lekarze oczywiście) to mi się nóż w kieszeni otwiera. Z
                  wieloma miałem do czynienia i tak ok. 20% z nich są to lekarze z powołania,
                  próbują pomóc; reszta to bydło.

                  Pozdrawiam!!!
                  • zgoorek Re: a czy ty byłeś choć 02.10.07, 22:09
                    Tak, domin46, masz rację - dzisiaj nie jest łatwo się leczyć.
                    Przyczyn bardziej upatruję w polityce, ale to nie o tym. Tym
                    bardziej jednak trzeba spokojnie i racjonalnie uczyć się własnych
                    chorób - nie ufając lekarzom ani innym terapeutom. To nie oznacza
                    potępiania ich wiedzy w czambuł, ale oznacza konieczność wyręczenia
                    niesprawnej służby zdrowia.
                    Serdecznie współczuję Twemu wujkowi. Mam wśród najbliższych wiele
                    przykładów negatywnego podejścia do pacjenta i doskonale to
                    rozumiem.
                    Niestety, forum też jest wśród tych, którym nie ufam.
                    Nikt nie obiecywał, że będzie łatwo.
                  • pionek1 Re: a czy ty byłeś choć 03.10.07, 09:34
                    W szpitalach byłem kilka razy i za kazdym razem spotykałem tam
                    różnych ludzi. Byli lekarze którzy rzeczywiscie potrafili się
                    zaangazować w problemy chorych, jak i tacy którym strach było zadac
                    pytanie, jak bedzie wyglądała moja operacja...
                    były pielęgniarki, na które mozna było dzwonić do upadłego, a były i
                    takie, które same proponowały wymianę welfronu i robiły okład, aby
                    uniknąć zapalenia żyły...
                    Jak wszędzie.. duza grupa ludzi i cały przekrój zachowań naszego
                    społeczeństwa...
                    A ja powiem przewrotnie, ze bardzo się cieszę, z walki lekarzy i
                    pielęgniarek o pieniądze... zbyt długo byli oszukiwani przez kolejne
                    ekipy, ze już niedługo, juz zaraz i oni stana się beneficjentami
                    rozwoju kraju.. dlaczego wykształcony lekarz ma zarabiać tyle co
                    sprawny osiłek przy łopacie? gdzie tu sens i gdzie logika? W ten
                    sposób byli wpychani w sytuacje bez wyjścia - albo brał setki ekstra
                    dyżurów i zmęczony nie potrafił zachować usmiechu na ustach i nie
                    potrafił po 24 godzinnym dyżurze w szpitalu, tłumaczyć po raz setny
                    pacjentowi, ze to ... czy tamto..., albo zaczynał brać upominki,
                    łapówki .... bo nie miał zadnej alternatywy, poza łopatą.

                    Za sytuację w służbie zdrowia podziękuj polityką, a nie wyzywaj tu
                    za ich plecami lekarzy, do których kłaniasz się w pas podczas
                    wizyty.

                    To ten rząd odłożył otwarcie gotowej obwodnicy w jednym z miast o
                    trzy miesiące, tylko po to zeby móc przeciąć wstege i to ten rząd
                    czekał z rozwiazaniem sytuacji w szpitalach do ostatniej chwili, aby
                    teraz w momencie wyborów spektakularnie rozwiazać problem. To zrobił
                    ten rząd, aby skonfliktować środowisko słuzby zdrowia z pacjentami
                    i aby teraz mógł zwalić całą winę za sytuację na lekarzy.

                    Już za 18 dni wybory.. weź w nich udział i zagłosuj mądrze..
                  • jeff01 Re: a czy ty byłeś choć 03.10.07, 11:21
                    a przypomnij sobie, misiu fałdowany, na kogo oddałeś głos w wyborach...
                    • domin46 misiu 03.10.07, 12:45
                      na NIKOGO , nie poszłem i nie pójdę do wyborów bo:

                      1) Jest to szopka
                      2) Obojętnie kto dojdzie do władzy nie zmieni się nic

                      Zauważ , że teraz stoczy się walka o stołki między Lid a Pis.

                      To wybór między boreliozą a żółtaczką.
                      Co wybierasz????
                      Kwachu nakradł i jeszcze mu mało ci też przeginają, sieją propagandę zamiast
                      zająć się gospodarką i tak wkółko.

                      Co do posta Pionka to ma trochę racji, ale nie do końca.
                      Owszem są lekarze co powinni zarabiać 15tys/ miesiąc.
                      Są to dla mnie specjaliści wysokiego szczebla od których zależy życie innych i
                      którzy chcą swą wiedzę pogłębiać.
                      Lekarze którzy obściskują swój stołeczek w gabinecie, którzy nie mają
                      bladego pojęcia o innych chorobach niż angina czy grypa, jak dla mnie nie różnią
                      się od tego chłopa z łopatą.
                      A przepraszam różnią się tym, że siedzą a tamten zapiernicza.
                      A żeby to wszystko sprawnie zadziałało potrzeba też więcej pieniędzy na badania
                      dla pacjentów, inaczej nic się nie zmieni poza tym, że lekarze będą więcej zarabiać.

                      Pozdrawiam
                      • jeff01 Re: misiu 03.10.07, 23:58
                        A ja powiem, co zrobiłem.

                        Przekonałem kilkuset ludzi do konieczności sprywatyzowania opieki zdrowotnej. Niby
                        niewiele, ale gdyby 1000 osób zrobiło to co ja, dałoby to kilkaset tysięcy wyborców
                        więcej, którzy oczekują prywatyzacji tego sektora. A to już jest realna szansa, nawet
                        bardzo realna - kilkaset tysięcy to niemal 10% ważnych głosów. I wcale nie patrzę na
                        to, że brakuje jeszcze 999 takich jak ja. Robię po prostu co do mnie należy, najlepsze
                        co można zrobić w tej sytuacji.
    • pionek1 Re: Apel do Stowarzyszenia Borelioza. 08.10.07, 21:36
      a wracając do tematu wątku, z przykrością stwierdzam, ze nie spotkał
      on się z jakąkolwiek reakcją stowarzyszenia.

      Jest to o tyle przykre, że stowarzyszenie, w ramach statutu, ma za
      zadanie:
      § 8
      Celem Stowarzyszenia jest:
      1. Budowanie w społeczeństwie świadomości zagrożenia wynika
      oraz:
      "Statut Stowarzyszenia Chorych na Boreliozę - tekst jednolity
      uchwalony 27 stycznia 2007 r.
      na Nadzwyczajnym Walnym Zgromadzeniu Członków
      - 3 -
      1. Szerzenie wiedzy o chorobie za pomocą prowadzenia działalności
      edukacyjnej, szkoleniowej i wydawniczej zgodnie z obowiązującymi
      przepisami;"

      to forum jest miejscem, w którym mozna realizować te zadania.
      każde miejsce do którego potencjalnie moga trafiac chorzy na
      boreliozę, jest dobrym miejscem do informowaniu o poczynaniach
      stowarzyszenia. Bez wzglendu na to czy się lubi, popiera, czy tez
      NIE, istnienie takiego jak to forum!
      • jeff01 Re: Apel do Stowarzyszenia Borelioza. 08.10.07, 21:49
        przecież dla każdego kto poczyta tamto forum prawdziwe cele stowarzyszenia stają
        się oczywiste - służyć grupie ludzi którzy lubią wmawiać sobie, że są mądrzejsi od
        całej współczesnej medycyny, oraz nabijać kasę paru co sprytniejszym "lekarzom"
        przepisującym wstrząsowe dawki antybiotyku każdemu, kto zapłaci.
        • mms741 Re: Apel do Stowarzyszenia Borelioza. 09.10.07, 11:59
          Na stronie stowarzyszenia, poza zdjęciami z pieczonymi prosiakami i
          opisami spotkań towarzyskich nie ma żadnych innych śladów
          działalności. O tak , zapomniałam, jest jeszcze list do którejs
          mądrej posłanki: Sandry Lewandowskiej czy Anity Błochowiaksmile
          To Stowarzyszenie, to tylko i wyłącznie próba zaspokojenia ambicji
          społecznych (czy raczej towarzyskich) jakiejś grupy dziwnych ludzi.
          • grizac Re: Apel do Stowarzyszenia Borelioza. 09.10.07, 14:02
            Miałem już tu nie zaglądać. Nie wiem, co mnie podkusiło. Pionku, nie dziwi mnie,
            że Stowarzyszenie nie chce się tu wpisać. Po tak prymitywnych i żałosnych
            uwagach jeffa i mms nie sądzę, by zechciało.
            Stowarzyszenie nie zajmuje się leczeniem, tylko edukacją, ostrzeganiem ludzi
            przed zagrożeniem, zwróceniem uwagi społeczności lekarskiej i władzom na
            problemy chorych, itp. itd.
            Jeśli ktoś zarzuca członkom organizacji, że się spotykają ... (gdzie jest
            psychiatra?)
            Jakie to ma znaczenie przy pomocy kogo informacja o problemach z diagnostyką i
            leczeniem dotrze do sejmu i ministerstwa? (nie każdy zna osobiście Romka G.
            Andrzeja L. czy Jarka K.)
            Wystarczy - jeff i mms i tak wiedzą lepiej (szkoda tylko, że mms nie umie czytać
            ze zrozumieniem). Typowo polska mentalność - sam nie umiem nic zrobić, więc
            krytykuję wszystkich wokół i czuję się fantastycznie, bo komuś "dowaliłem/am"
            Nie, nie jestem w Stowarzyszeniu, ale je popieram z całego serca.
            I dodam tylko, że przy odrobinie dobrej woli można znaleźć w necie wystarczająco
            dużo informacji o działalności tej grupki bezinteresownych ludzi. Zrobili
            ogromnym wysiłkiem, kilku zaledwie ludzi, bardzo wiele w krótkim czasie. Ale o
            tym wiedzą chorzy na boreliozę, a nie na głowę.
          • grizac Re: Apel do Stowarzyszenia Borelioza. 09.10.07, 14:08
            Byłbym zapomniał.
            Jeśli mms na serio oglądałaś stronę Stowarzyszenia i zdjęcia, to radzę poszukać
            dobrego okulisty.
            • mms741 Re: Apel do Stowarzyszenia Borelioza. 10.10.07, 10:56
              A ja dobrego psychiatry...
              • zgoorek Re: Apel do Stowarzyszenia Borelioza. 10.10.07, 11:31
                do grizac i mms741
                Dyskusja nie polega na używaniu epitetów i obrażaniu rozmówcy. Te
                świadczą jedynie o nieumiejętności dyskutowania.
                Nie stajesz się mądrzejszy przez to, że ktoś zachwyci się, jaki to
                jesteś mądry. Nie stajesz się głupszy przez to, że ktoś powie
                ci "głupiś".
        • pionek1 Re: Apel do Stowarzyszenia Borelioza. 09.10.07, 15:05
          Jeff, po tej wypowiedzi, dostajesz tygodniowego bana, na spokojne
          znalezienie dowodów, na poparcie tych oskarżeń.
          Nie widze powodu dla którego mam dalej tolerować twoje obrażliwe
          wypowiedzi.
          • rudi9 Re: Apel do Stowarzyszenia Borelioza. 09.10.07, 19:59
            ale z tego forum zieje nienawiścią!
            Nienawiścią do Artura, forum borelioza, lekarzy, którzy odważyli się
            nas leczyć i nawet do Stowarzyszenia. W dalszym ciągu uważam, że to
            forum robi więcej złego niż dobrego.
            • pionek1 Re: Apel do Stowarzyszenia Borelioza. 09.10.07, 20:13
              A ja uważam inaczej.
            • zgoorek Re: Apel do Stowarzyszenia Borelioza. 10.10.07, 09:59
              Przestań podjudzać, proszę. W żadnym poście założyciela, moim i
              wielu tu piszących z przekonania nie znajdziesz nienawiści. Jest, co
              prawda, kilka osób, które dają sie wciągać w antykampanię, ale mam
              nadzieję, że w końcu forum Artura przestanie się czuć zagrożone, a
              tym samym przestanie tak nieprzyjemnych dla wszystkich ataków.
              Czego i tobie, rudi9, życzę.
              • grizac do mms,zgoorka,pionka 10.10.07, 14:38
                mms napisała: "Na stronie stowarzyszenia, poza zdjęciami z pieczonymi prosiakami
                ..." i ma rację. Tyle,że te "pieczone prosiaki" były w formie typowej, czyli
                kiełbasek z ogniska. Te na zdjęciach zaś, to świnki wietnamskie z gospodarstwa
                agroturystycznego. Więc nikogo nie obrażałem odsyłając do okulisty.

                Zgoorku-Ty chyba tam byłaś o ile się nie mylę? Jadłaś pieczone prosiaki?
                Odpowiada Ci towarzystwo mms i jeffa na tym forum? Serio nie dostrzegasz
                nienawiści i innych niskich pobudek w wypowiedziach tych osób?

                Pionku-to mnie obrażono odsyłając do psychiatry. Chyba,że mms potrafi mi
                udowodnić chociaż jedną nieprawdę w mojej wypowiedzi.
                • zgoorek Re: do mms,zgoorka,pionka 10.10.07, 16:24
                  Do Grizac
                  Ponieważ zwracasz się do mnie, więc odpowiadam:
                  > Odpowiada Ci towarzystwo mms i jeffa na tym forum?
                  > Serio nie dostrzegasz nienawiści i innych niskich
                  > pobudek w wypowiedziach tych osób?
                  Serio: wolę to towarzystwo, bo wolno mi tu dyskutować. Nie jestem
                  zdziwiona, że w Internecie spotykam ludzi o różnych manierach i
                  kulturze. Niekiedy czuję się dotknięta - wtedy reaguję. Innym razem
                  uważam, że obie strony po równi wdały się w rozmowę na poziomie,
                  który mi nie odpowiada, więc na ogół się nie wtrącam.
                  Ponadto: co najmniej kilkanaście osób z forum Artura pisało tu (i co
                  jakiś czas pisuje) bardzo napastliwie.
                  Tego nie rozumiem. Pionek i ja zostaliśmy wyrzuceni z jedynie
                  właściwego forum. Tam też zostałam bezpodstawnie i bez manier
                  obrażona przez Założyciela. Teraz oboje jesteśmy na nowym forum,
                  którego głównymi przeciwnikami okazują się uczestnicy tegoż jedynie
                  właściwego forum. Czego oni chcą (wy chcecie)? Żebyśmy w ogóle
                  zniknęli ze wszystkich for gazeta.pl? Dopiero wtedy poczujecie się
                  bezpiecznie?
                  Twoje obrażanie się za odsyłanie do psychiatry jest takie sobie -
                  widać, że to tylko rewanż, bo sam(-a) stosujesz niemiłe epitety. Po
                  co, jak nie dla jątrzenia? Nie mnie oceniać, które epitety są mniej
                  uprzejme a bardziej obrażające.
                  Nie wiem, o co chodzi mms74, skąd u niej tyle goryczy i ironii. Może
                  jak sobie popisze w necie, to jej ulży. Nie będę polemizować z
                  zarzutami, które nimi nie są, a tylko czystym żalem. Nie wykluczam,
                  może kiedyś pojedejmę z nią polemikę. A czy to kurczak, czy
                  kiełbaski - co to kogo obchodzi? Dla ścisłości, oczywiście,
                  wypowiadam się po stronie kiełbasek... wink
                  • grizac Re: do zgoorka 10.10.07, 17:06
                    1. Nigdy się nie obrażam - moja wypowiedź była raczej polemiką.
                    2. Szanuję zdanie innych, choć nie muszę się z nim zgadzać.
                    3. Nikogo nie nazwałem głupkiem,idiotą itp. a kłopoty z prawidłowym odczytaniem
                    tego, co widać na zdjęciach wymagają jednak pomocy okulisty -to nie był epitet
                    tylko rada.
                    3. Nie toleruję nieprawdziwych informacji (patrz: mms74).
                    4. Na żadnym forum nie znajdziesz moich wypowiedzi popierających takie, czy inne
                    poglądy na temat leczenia, bo się na tym nie znam.
                    5. W moim odczuciu mms nie żali się, tylko atakuje bezpodstawnie ludzi, którzy
                    coś robią -również dla Ciebie, dla mnie i dla niej (choć ona tego nie widzi).
                    6. Zręcznie uniknęłaś odpowiedzi na pytanie o zjazd w Kożuszkach. Rozumiem, że
                    Ci z jakichś powodów głupio przyznać, że tam byłaś. W razie czego służę linkami
                    do zdjęć z Twojej strony i strony Stowarzyszenia (mam takie dziwne hobby smile
                    -lubię grzebać w necie).
                    7. Nie ja Cię zbanowałem na innym forum (nawet nie znam tego powodów), więc
                    chyba nie do mnie czujesz żal.
                    8. Mnie smakują i kiełbaski z ogniska i kurczak z grilla. No i jestem facetem
                    (nie musisz dodawać -a w wyrazie "sam").

                    szczerze życzę szybkiego powrotu do zdrowia, dokładnego wybicia krętków i sporo
                    uśmiechu na co dzień
                    • zgoorek Re: do zgoorka 10.10.07, 17:32
                      Ad 1. No i ok.
                      Ad 2. No i ok.
                      Ad 3. Nie chce mi się wchodzić w analizę, choć sądzę, że to był
                      epitet równie dobry, jak rozmówcy.
                      Ad 4. I słusznie.
                      Ad 5. No cóż, na razie sama się wystawia na Wasze ataki. Ja nie
                      atakuję, a wyjaśniam, choć wiem, że wiele osób w kwestiach
                      konfliktowych kieruje się głównie emocjami. Niestety, są to wówczas
                      emocje negatywne.
                      Ad 6. Nie zrozumiałam, że to było pytanie - mimo znaku zapytania. To
                      raczej odczytałam jako upewnianie się. Więc potwierdziłam,
                      wypowiadając się po stronie kiełbasek. Nie mam żadnych powodów, by
                      to ukrywać. Z drugiej strony afiszowanie się z pobytem, na który
                      zaproszenie już mi wielokrotnie wypomniano, nie wydaje mi się
                      konieczne. Na pewno się tego nie wstydzę, nie jest mi głupio. Wręcz
                      przeciwnie - bardzo mile wspominam. Tym bardziej jest mi przykro,
                      gdy czytam opinie o sobie od osób, które tam poznałam.
                      Ad 7. Do wszystkich z tamtego forum, którzy udawadniają, że to forum
                      nie ma racji bytu. Nie muszą tu bywać. A bywają i złorzeczą.
                      Ad 8. Niestety, nie kojarzę cię z żadną twarzą na fotografiach z
                      Kożuszek. Chyba nie rozmawialiśmy tam ze sobą.
                      Wzajemnie: zdrówka-zdrówka-zdrowia
                      Od wczoraj mam go więcej: wróciłam z Tater i jeszcze je czuję w
                      nogach!
                  • mms741 Re: do mms,zgoorka,pionka 19.10.07, 11:26
                    > Nie wiem, o co chodzi mms74, skąd u niej tyle goryczy i ironii.
                    Może
                    > jak sobie popisze w necie, to jej ulży. Nie będę polemizować z
                    > zarzutami, które nimi nie są, a tylko czystym żalem. Nie
                    wykluczam,
                    > może kiedyś pojedejmę z nią polemikę. A czy to kurczak, czy
                    > kiełbaski - co to kogo obchodzi?

                    Goryczy?
                    Jestem tylko zwolennikiem nazywania rzeczy po imieniu - czasem
                    stosując przenośnie - i tak, ów pieczony prosiak to przenośnia.
                    Chętnie podejmę polemikę, być może ułatwi ci ona zrozumieć, że moje
                    >IRONICZNE< wypowiedzi (jak je okreslasz) nie mają w sobie cienia
                    goryczy. To tylko moja, subiektywna ocena działalności
                    stowarzyszenia - oparta na podtstawie porównania statutu i
                    sprawozdań z działalności na stronie www. To wszystko.
                    Także może nie zabawiaj się w psychologa i nie diagnozujsmileJeśli
                    będę potrzebowała fachowca, to się do niego zwróce - bez
                    pośrednictwa internetu.Pozdrawiam
          • jachora Re: Apel do Stowarzyszenia Borelioza. 10.10.07, 15:40
            No świetnie- Jeff dostał bana na kolejnym (trzecim bądź czwartym-
            nie zliczę) forum. Nieźle, jak na kilka dni jego działalności tutaj.
            Kiedy będzie zakładać wątek o tym, jak to Pionek dał mu bana?
            • pionek1 Re: Apel do Stowarzyszenia Borelioza. 10.10.07, 19:29
              Spokojnie. Dostał bana czasowegosmile
              Wie za co dostał, a i wy jak pogrzebiecie na forum, to znajdziecie
              powody...
              Nie dostał za to co pisał w kwestii choroby, tylko za zbytnia
              zapalczywość w dyskusji..
              Z przyjemnością powitam go na forum za 6 dni, mam nadzieję, że się
              nie obrazi, a zrozumie powody dla których musiałem tak zareagować i
              chetnie tu wrócismile

              I jeszcze jedno. Skoro już wiesz, że dostał czasowego bana i nie
              może się samodzielnie obronić, to może powstrzymaj się w tym czasie
              z tego typu uwagami

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka