Dodaj do ulubionych

Moja choroba.

08.05.07, 20:39
Witan wszystkich.Mam 30 lat i mieszkam w swinousciu.Od roku choruje na
fibriomialgie.Rozpoznanie choroby nastapilo po pol rocznym leczeniu ktore nie
odnioslo zadnego skutku,przez ten okras dostawalam sterydy, przeciwbolowe i
zapalne leki a takze leczono mnie na depresje.Jak nie przynioslo to skutku to
pozostawiono mnie samej sobie a doktor ktory mnie leczyl jak mnie widzi to mu
rece opadaja.Oprocz tej choroby to wczesniej zachorowalam na zwyrodnienia
wielostawowe,mam tez polipy na zatokach ktore sa do usuniecia,skrzywienie
kregoslupa ls,pogarszajacy sie wzrok,od 2 lat krwawie z jelita grubego czysta
krwia i na to mnie tez nie lecza,guzy tarczycowe z wynikami w normie.A bol
miesni przy tym wszystkim jest straszny i brakuje mi sil zeby sie
leczyc.Niedlugo wyjezdzam do niemic,pomoc szwagierce bo bedzie rodzic drogie
dziecko,chcialabym wybrac sie tam do lekarza moze oni mi cos pomoga bo w
swinoujciu to maja mnie dosc i nie sa w stanie mi pomoc.
Obserwuj wątek
    • jagoda85 Re: Moja choroba. 08.05.07, 21:48
      Witam cię Gosiu! Dlaczego nie idziesz z tym jelitem do proktologa. Nie wierzę,
      że nie chcą ci tego leczyć. Czekają, aż zaatakuje cię raczek, to naprawdę jest
      bardzo niebezpieczne. Z fibromialgią to udaj się do jakiegoś dobrego
      reumatologa. Napewno znajdziesz jakiegoś w Świnoujściu. Nie lekceważ sobie tych
      chorób, bo to bardziej niebezpieczne niż myślisz. Pozdrawiam.
      • ewax100 Re: Moja choroba. 08.05.07, 23:06
        Witaj Gosiu!Oczywiście że idz z tym do lekarza-skieruje Cie na badanie jelita
        grubego.Mogą to byc hemoroidy.które usuwają metodą krioterapii przez
        zamrożenie.Badanie trzeba jednak zrobiczeby wykluczyć inne schorzenia
        jelita.Jesli chodzi o objawy bólowe to poczytaj forum.Ja np. całe zycie
        wierzyłam ze to fibromialgia której się praktycznie nie leczy tylko leki
        p/bólowe.Dowiedziałam się ostatnio że mam borelioze i to jest przyczyną
        bólów.Dlatego radzę zrobic badanie WB na boreliozę żeby choć ja wykluczyc.
        Jakiś czas temu zgłosiła się jedna kobieta do mnie z podobnymi do moich
        potwornych bólów stawów i mięsni-nigdzie nie mogła znależc pomocy.Nauczona
        własnym doswiadczeniem tez poradziłam jej badanie chociaz mówiła ze nie pamięta
        ugryzienia kleszcza-dzisiaj własnie okazało się że wynik WB ma dodatni -ma
        boreliozę.Sama się ucieszyłam razem z nią że znalazła własnego wroga za co jest
        mi bardzo wdzięczna.Pozdrawiam
        • zazule Re: Moja choroba. 08.05.07, 23:58
          Borelioze koniecznie nalezy sprawdzic!!!!

          Zobacz Ewa jak to jest. Kiedys tak b nie wierzyłas ze mozesz mieć borelioze.
          Udało sie jednak poznac przyczyne choroby dzieki innym ludzią. Teraz Ty
          pomagasz inny i dzieki Twojej histori wielu niedowiarków zaczeło robic badania
          i teraz mają szanse na pełny powrot do zdrowia.
          Trzymaj sie ciepło.

          Nie przejmu sie głupimi uwagami Jaenne72 to studenka medycyny. Nalezy do
          gatunku tych osób co wkuwaja bez refleksji, ksiazke telefoniczną tez by wkuła
          jakby jej ktos kazał. Tacy jak ona lecza objawy a nie przyczyny.
          pozdr
          zaz
    • myalgan Re: Moja choroba. 09.05.07, 05:09
      gosia_biedrona napisał:

      > Witan wszystkich.Mam 30 lat i mieszkam w swinousciu.Od roku choruje na
      > fibriomialgie.Rozpoznanie choroby nastapilo po pol rocznym leczeniu ktore nie
      > odnioslo zadnego skutku,przez ten okras dostawalam sterydy, przeciwbolowe i
      > zapalne leki a takze leczono mnie na depresje.Jak nie przynioslo to skutku to
      > pozostawiono mnie samej sobie a doktor ktory mnie leczyl jak mnie widzi to mu
      > rece opadaja.Oprocz tej choroby to wczesniej zachorowalam na zwyrodnienia
      > wielostawowe,mam tez polipy na zatokach ktore sa do usuniecia,skrzywienie
      > kregoslupa ls,pogarszajacy sie wzrok,od 2 lat krwawie z jelita grubego czysta
      > krwia i na to mnie tez nie lecza,guzy tarczycowe z wynikami w normie.A bol
      > miesni przy tym wszystkim jest straszny i brakuje mi sil zeby sie
      > leczyc.Niedlugo wyjezdzam do niemic,pomoc szwagierce bo bedzie rodzic drogie
      > dziecko,chcialabym wybrac sie tam do lekarza moze oni mi cos pomoga bo w
      > swinoujciu to maja mnie dosc i nie sa w stanie mi pomoc.



      <<<<<<zmień przychodnie i lekarza
      zacznij od poczatku
      jeszcze raz wszystkie dolegliwosco opisz i zobaczysz co ci powie
      kilka osob na forach radzi opisac sobie dolegliwosci na papierze i wszystko
      pokolei czytac lekarzowi
      przygotuj sie dokladnie do nowej wizyty
      jestes chora nie tak dlugo wiec niech zaczna wszystko jeszcze raz
      i narazie nie przyznaj sie do fibromialgii bo to im naprawde pasuje
      a twoje objawy nie wskazuja jednoznacznie ze to fibro
      (czy na fibro badali ci wycinek z miesnia)
      jak nie to naprawde moze byc wszystko
      tu na forum kazdy bedzie ci radzil cos innego ale posluchaj nas rob wszystkie
      badania musisz wykluczyc wiele innych chorob zanim legniesz na fibromialgii
      za nami sa lata chdzenia po specjalistach i zadna tak na 100%nie daje wiary w
      ta chorobe
      caly czas chodzimy i szukamy
      i zdaza sie ze wszystkie te lata cierpien i brania niepotrzebnych lekow
      to jednak nie fibro
      przykladem jest zalozycielka tego forum ewax
      poczytaj jej historie
      a tak wogole to powitanko
      bedziemy z toba w kazdym dniu zmagania sie ze sluzba zdrowia
      w bolu i jak potrafimy tak postaramy sie ci pomagac

      pozdrawiam

      mamy wiosne...
      • jolac171 Re: Moja choroba. 09.05.07, 11:07
        Witaj Gosiu!
        Wszyscy wiemy z doświadczenia jak trudno u nas się leczyc.Postawa lekarzy i
        całego systemu tzw " służby" zdrowia jest fatalna. Ale Ty nie poddawaj się ,
        walcz, idź od jednego specj. do drugiego , drąż temat aż do uprzykrzenia może
        wreszcie trafisz na pasjonata, który zainteresuje sie Twoimi dolegliwościami
        chociażby z powodu Twojej upierdliwości albo z ciekawości(?)!Bardzo Ci
        współczuję , gdyż mam to samo w swoim Lublinie- brak kompetencji lub
        zainteresowania osobą. Życzę trafienia na kogokolwiek z lekarzy, kto zechce sie
        Tobą zając i pokierowac odpowiednio. Trzym się .Jolac.
        • gohaa_p Re: Moja choroba. 09.05.07, 20:43
          Czesc Gosiu! : )

          Moze moglabys dokladniej opisac swoje obiawy... moze ktoras z nas moglaby ci cos
          wiecej doradzic... np.czy masz sztywnosc gdy budzisz sie rano, czy masz klopoty
          z pamiecia, koncentracja, czy sa jakies stany podgoraczkowe, wysokie OB, czy
          jestes caly czas zmeczona i przygnebiona, cierpisz na bezsennosc itp.

          Moim zdaniem na 100% , bez wahania musisz zrobic test WB by wykluczyc borelioze.
          I idz koniecznie z tym jelitkiem do lekarza.
          Tak se mysle, czy badalas celiakie- nietolerancje glutenu? czy schudłaś bardzo
          jakos ostatnimi czasy, masz biegunki? Kolezanka mojej mamy juz prawie umierala,
          podejrzewali wszystko wlacznie z nowotworem a okazalo sie ze celiakia, mi tez to
          wykluczali.
          Nie wiem co moge ci doradzic... Na pewno zebys nie tracila nadziei i byla dobrej
          mysli!!!! : )
          Zagladaj na forum i pisz o postepach ; )
                • ewax100 Re: Moja choroba. 12.05.07, 09:05
                  Witam wszystkich i dziekije za slowa wsparcia.Przepraszam ze sie nie
                  odzywalam ale mam terz duzo badan do zrobienia i czesto musze jezdzic do
                  Szczecina.Jestem zapisana na tomograf komputerowy i jade we wtorek,oprocz
                  tego musze zrobic jeszcze testy alergiczne bo choruje na przewlekle zapalenie
                  zatok i mam juz polipy.Jak dobrze pojdzie to w czerwcu bede miec operacje i w
                  koncu przestane chrapac.Jezeli chodzi o zmiane lekarza to juz drugi raz
                  zmienilam przychodnie bo w pierwszej leczylam sie (5 lat temu) na potworne
                  bole glowy a pani doktor powiedziala ze mam za dozo problemow i dlatego mnie
                  boli a okazalo sie ze mialam ucisk tetniczy po prawej stronie mozgu.W tej
                  chwili lecze sie w przychodni wojskowej i jak do tej pory bylam zadowolona
                  ale niezbyt mi pomogli.Jestem w otyle lepszej sytuacji ze moj maz pracuje w
                  pogotowiu ratunkowym jest ratownikiem i mam czesty kontakt z lekarzami w
                  Szczecinie.Jak bede we wtrorek to bede z nimi rozmawiac ale najpierw musze
                  miec zrobione wszystkie badania szczegolnie tomograf.A co dalej to
                  zobaczymy,mam nadzieje ze w koncu ktos mi pomoze.Sluchajcie ja urodzilam sie
                  trzynastego to do czegos zobowiazeju,po prostu musze miec pecha bo inaczej to
                  nudno.Mi od urodzenia zawsze cos bylo,mama sie smieje ze gdyby pisala
                  wszystko co sie ze mna dzieje to byloby kilka tomow.Co pol roku jestem w
                  szpitalu na jakiejs operacji albo zabiegu lub tylko samej obserwacji.To
                  normalne w moim przypadku.Jezeli natomiast chodzi o jelito to mialam robiona
                  kolonoskopie kilka razy i lekarz nic nie widzial choc endoskop byl zakrwiony
                  a wsztstki wyniki mam w normie oprocz zelaza,prob watrobowych i mam tez
                  helikobakter pyroli.Wyniki robie co trzy miesiace bo tekie jast zalecenie
                  mojego lekarza i rza mam dobre a raz zelazo przekroczone i proby tez ale
                  ponoc jest to przyczyna ze biore juz od 7 lat tabletki anty.Byc moze i tak
                  ale do konca nie jestem przekonana.Jak porobie badanie to sie
                  odezwe,prawdopodobnie po 20 maja bo mam jeszcze komunie corki i te
                  przygotowania zabieraja mi duzo czasu.Dzieki jeszcze raz i pozdrawiam.



                  • Re: cd moja choroba
                  gosia_biedrona 11.05.07, 23:30 + odpowiedz


                  a moze nic mi nie jest, bo jak poczytalam wasze choroby to tak jakby mialam z
                  kazdego po trochu i az boje sie robic jakies badania bo chyba lepiej zyc i nic
                  nie wiedziec.pochowalam mieciac temu tescia ktory miel raka pluc i chorowal
                  ponad poltora roku ale po roku to juz sie poddal i pozniej byla tylko meczarnia
                  ale zanim sie dowiedzial ze go ma to nic mu nie bylo a nowotwor w chwli
                  wykrycia byl nieoperacyjny tekze mysle sobie ze moze lepiej nie wiedziec??
                  chociaz od kilku dni prawie nie moge chodzic bo nogi odmawiaja posluszenstwa i
                  bol jest straszny byc moze przyczyna jest pogodo bo u nas pada.zapomnialam
                  wczesniej dodac ze mieszkalam w domu co nawet dywany gnily z wilgoci nie
                  wspomne o meblach,mieszkalam tak przez 10 lat do lutego tego roku i
                  przeprowadzilam sie do bloku gzie jest cieplo i sucho bo w starym czesto nie
                  bylo palone w piecu zbyt czesto.w nowy troche lepiej chociaz w swinoujsciu z
                  kazdej strony woda tu nawet dzieci choruja no ruematyzm,taki klimat.zobaczymy
                  co dalej bedzie.papa



                  • Re: cd moja choroba
                  gosia_biedrona 11.05.07, 23:46 + odpowiedz


                  przepraszam ze pisze tak na raty ale przypomnialo mi sie ze z tymi kleszczami
                  to moze cis byc bo jak mialam gdzies z 17 lat to wybralam sie na jagody a po
                  powrocie mama zauwarzyla kleszcza i jak sie rozebralam to bylo ich wiecej
                  naliczylysmy okolo 40 sztuk i to byl jedyny raz kiedy je mialam a do tej pory
                  nie robilam badan w tym kierunku a wiec zrobie po niedzieli i dam wam znac a
                  teraz chyba to juz wszystko papa



                  • Re: cd moja choroba
                  myalgan 12.05.07, 04:25 + odpowiedz


                  rozbilas historie swojej choroby na dwa watki pisz w jednym bo sie pogubimy
                  a ewie moze uda sie polaczyc ten i tamten zeby nie bylo balaganu
                  pozdrawiam
                  • ewax100 Re: Moja choroba. 12.05.07, 09:09
                    Wkleiłam watek Gosi w ten pierwszy żeby się nie pogubić.
                    Gosiu skoro piszesz że pamiętasz kleszcze to zrób koniecznie to badanie ale
                    Wester Blota koniecznie -tylko nie Elise która jest duzo tansza ale nie
                    odzwierciedla wyników.Nie doczytalam się czy Ty mas zbóle stawów i mięsni?
                • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 12.05.07, 11:14
                  dzieki ewa za przezucenie ale mnie sie cos pomieszalo.pytasz czy mam bole
                  miesni-tak mam ,czy mam bole stawow-tak mam bo stawy sa u mnie powykrzywiane a
                  nawet jeden pekl i mialam operacje w sierpniu 2006 a po niej mam tylko dziure w
                  kolanie.stawy sa u mnie tak ciasne ze doktor ledwo wlorzyl igle do zastrzyku w
                  kolano ktore i tak nie pomogly.przy tych chorobach wcale nie schudlam a wrecz
                  przeciwnie przytylam bo za duzo przepisanych mialam sterydow w tej chwili moja
                  waga zatrzymala sie na 105kg az mi wstyg pisac o takiej wadze ale niestety tak
                  jest,jezeli chodzi o moje jelito to ani biegunek ani zaparc nie mam takze sama
                  nie wiem skad ta krwe i w takiej ilosci.dobra jak sobie jeszcze cos przypomne
                  to sie odezwe.papapa
    • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 12.05.07, 13:40
      ja to mam chyba skleroze bo znowu mi sie przypomnialo cos ze lekarz przepisal
      mi jakis czas temu lek o nazwie anafranil sr 75 i wiecie co po tym leku nic
      mnie nie boli ale jestem po nim zakrecona i wygladam jakbym popila sobie i sie
      nacpala a oprocz tego to wystepuje u mnie po tym leku jadlowstret,nadmierna
      potliwosc.po pierwszej dawce tego leku czulam jakby jakas skorupa ze mnie
      schodzila i to bylo dziwne uczucie po drugiej juz mnie nic nie bolalo w tej
      chwili nie biore go ze wzgledu na zle samopoczucie.zaczynam go brac tylko
      wtedy kiedy nawet jak ubierm bielizne i pod nia mnie boli cialo.rozmawialam z
      mezem na temat tych kleszczy i musze jednak zrobic to badanie bo on sam
      powiedzial ze to moze miec jakis zwiazek z moimi dolegliwosciami tym bardziej
      ze jak do tej pory nikt mnie nie badal pod tym katem a wiec warto
      sprubowac.coraz czesciej zapominam rozne rzeczy to chyba niedobrze bo nie moge
      sobie tez przypomniec roznych prostych slow,no ale zobaczymy co bedzie dalej pa
        • ewax100 Re: Moja choroba. 12.05.07, 23:26
          Tez kiedys brałam Anafranil 75 ale po nim przytyłam.Nie czułam się po nim żle
          tylko na początku kilka dni i przeszlo.Krwawienien może być przez uchyłki w
          jelicie ale to powinno wyjśc na kolanoskopii i przez hemoroidy.Pozdrawiam
          • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 13.05.07, 08:02
            wszystko ok ale na kolonoskopi nic nie wyszlo,wzieli nawet wycinek do badanie i
            taz nic,chirurg badaB mi odbytnice na odcinku 20 cm od odbytu i stwierdziB
            nadzerke,wyslal mnie na oddzial wewnetrzny a tam pani dokror leczyla mnie przez
            tydien i tez nic jak sie pozniej okazalo to pomylila skrut leku i zamiast pomoc
            to tylko obciazyla mi watrobe a dostawalam leki na gosciec i reumatyzm a wtedy
            jaeszcze nic mi nie bylo oprocz jelita i zatok.jak bede w szczecinie na
            operacji zatok to mam sie zglosic do lekarza na wewnetrzny,jest to szpital
            wojskowy a laryngologia i wewnetrzny sa na jednym pietrze a wiec sprobuje z
            nimi porozmawiac najwyzej moj pobyt tam sie przedluzy ale to nic bo juz lezalam
            w tym szpitalu na ortopedij urazowej i jest ok,personel mily czlowiek glodny
            nie chodzi(porcje zywieniowe sa tak duze za nie jestem z stanie ich zjesc),sale
            male bo po 2 lub 3 osoby i wszystkie z telewizorem z mozliwoscia podlaczenia
            telefonu stacjonarnego.taze jak juz tam bede to sprobuje zrobic cos z tym
            jelitem.papa
            • gohaa_p Re: Moja choroba. 13.05.07, 12:51
              To niezla pani doktor ze myli leki...
              Idz polez dluzej, moze cos pomoga.
              To super luksusy macie w tym szpitalu TV , male sale , tel stac. mozna podlaczyc.
              : )
              Pozdrawiam
    • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 16.05.07, 08:53
      witam.robilam niektore badanie i lekarze powiedzieli mi ze osmieszam medycyne a
      mianowicie,zrobilam testy alergiczne (alergikiem jestem od dziecka) i wyszlo za
      jestem uczulona tylko nie wiadomo na co poniewaz rumien zaden mi nie wyszedl a
      reakcja uczuleniowa organizmu byla natychmiastowa,mam testy do powtorki za
      miesiac.bylam wczoraj na tomografie komputerowym glowy no i niestey bede miec
      jednak operacje bo wychodowalam sobie polipy w zatokach tak duze ze nadaja sie
      do usuniecia amja po 2 cm i rosna,boje sie troche tej operacji ale coz jak mus
      to mus,wyszlo mi tez ze mam krzywa przegrode ale tego nie beda ruszac bo jest
      mala,na badania na bolerioze wb jestem umowiona dopiero po operascji i jak
      skoncza mi sie leki (wynik tez wam napisze).mam znowu dola bo znow pokazala mi
      sie krew z jelita i mnie szlag trafia bo cholernie boli nie tylko jelito ale
      wszystko a do tego musze przygotowac wszystko na komunie corki i nie wiem jak
      sobie dam rade bo na tesciowa nie mam co liczyc poniewaz ona nie uznaje ze
      jestem chora bo mloda a moi rodzice mieszkaja daleko i przyjada dopiero w
      niedziele rano, dobrze ze maz ma urlop to mi chociaz pomoze sprzatac ale same
      pewnie wiecie jak chlopy pomagaja.ale jak sie trzymam chyba ze wczesniej
      zwariuje.tekze nie bedzie mnie przez jakis czas na forum, bede zaglac jak
      znajde czs.trzymajcie sie cieplutko pozdrawiam
    • myalgan Re: Moja choroba. 18.05.07, 04:56
      pozdrowienia
      odpoczywaj czasami w natloku tej bieganiny i przygotowan bo padniesz
      nie przejmuj sie bardzo tym wszystkim bo nie tylko dziecko musi pamietac
      wspaniale przyjecie komunijne ale i rodzice powinni sie cieszyc i byc w tym
      dniu szczesliwi
      wszysto ci sie napewno uda
      pomalu i nie nerwowo to bedzie ok

      mamy wisne...
    • myalgan Re: Moja choroba. 19.05.07, 04:25
      dziecko drogie to zycia nie mialas
      popisz do mnie na poczte to poslucham
      moze cosik doradze sama jestem po takich przejsciach choc nie tak strasznych
      pozdrawiam
      nie pisze wez sie w garsc bo to nigdy nie pomaga
      szczegolnie w takim stanie jak ty jestes
      samo pisanie i przetrawienie dotychczasowego zycia
      pomaga
      wiem to z autopsji
      ojcu juz wybaczylam nie zyje 20 lat
      pozdrawiam

      mamy wiosne...
      • ewax100 Re: Moja choroba. 19.05.07, 08:29
        Gosiu-współczuję Ci bardzo bo Ty przeszłaś jakis koszmar nie do uwierzenia jak
        w jakimś filmie.Pewnie że mogło to miec wpływ na fibromialgię.
        Co bogę poradzić?Może idż do psychiatry dobrego-on przepisze Ci leki które
        pomogą Ci żyć,uspokoja Cię-może masz depresję na tym tle.Ja nie miałam takiego
        cięzkiego zycia a te zlecz się u psychiatry.Brałam leki które bardzo mi pomogły
        przetrwać złe chwile.Nie zawsze jednak mozna trafic na odpowiednie leki bo
        niektóre ogłupiają ale ja brałma Anafranil nieraz Seronil i czułam się
        dobrze.Pozdrawiam i życzę Ci wszystkiego dobrego-trzymaj się
        • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 19.05.07, 08:57
          dziekuje wam,jakos sie trzymam ale najgorsze ze jutro rodzinka sie zjezdza i
          zawsze przed ich przyjazdem wszystko wraca a do tego te gotowanie to mnie
          dobija bo nie mam sily.przez te wszystkie lata nauczylam sie swietnie maskowac
          jak byscie spojrzaly na mnie to nikt nie powie ze cos mi jest zawsze
          usmiechnieta,pomocna z poczuciem humoru ale to tylko przykrywka a ja juz nie
          chce nic udawac a szczegolnie ze jest ok bo nie jest.boje sie spotkan
          rodzinnych ale jakos musze dac rade ze wzgledu na corke w koncu to dla niej
          wazny dzien ale nie wiem czy mi nie puszcza nerwy.bralam anafranil ale po nim
          czuje sie zle psychicznie wszystko wydaje sie jakby dzialo sie to przed chwila
          a seronil nie tylko serdolat mr czy cos takiego ale u ja nie powinnam brac
          zadnych takich lekow chyba ze sa schowane i maz mi je podaje poniewaz mam
          sklonnosci do przedawkowania a szczegolnie wtydy gdy mam dola.po przedawkowaniu
          robie rozne glupstwa to za noz chwytam to chce wyskoczyc z balkonu (mieszkam na
          7 pietrze) to bym sie do kanalu zucila ale powstrzymuje mnie maz,probuje
          pocieszyc mowi mi rozne mile rzeczy ktore mnie denerwuje jeszcze bardzie ale
          trafia do mnie wtedy corka dla niej jestem gotowa na wszystko tym bardziej ze
          dwie ciaze poronilam a ja urodzilam z trudem bo seduszko przestalo bic na
          porodowce i mialam cesarke na cito.nie wiem czy dobrze robie piszac wam to
          wszystko ale wiem jedno to mi troche pomaga a iwec nie gniewajcie sie ze
          wypisuje takie rzeczy,za pare dni powinno byc ok ale zauwazylam ze za czesto to
          sie ostatnio zdarza i musze isc do jakiegos doktora po pomoc bo sama nie dam
          juz rady.wiecie co jestem tak zalamana ze pisze wam i lzy mi same leca z tej
          niemocy a do tego bol,okropny bol wszystkiego bo jak mam takie stany z psychika
          to mnie wszystko gorzej boli.papapa
          • myalgan Re: Moja choroba. 20.05.07, 03:36
            gosia_biedrona napisał:

            > dziekuje wam,jakos sie trzymam ale najgorsze ze jutro rodzinka sie zjezdza i
            > zawsze przed ich przyjazdem wszystko wraca a do tego te gotowanie to mnie
            > dobija bo nie mam sily.przez te wszystkie lata nauczylam sie swietnie
            maskowac
            > jak byscie spojrzaly na mnie to nikt nie powie ze cos mi jest zawsze
            > usmiechnieta,pomocna z poczuciem humoru ale to tylko przykrywka a ja juz nie
            > chce nic udawac a szczegolnie ze jest ok bo nie jest.boje sie spotkan
            > rodzinnych ale jakos musze dac rade ze wzgledu na corke w koncu to dla niej
            > wazny dzien ale nie wiem czy mi nie puszcza nerwy.bralam anafranil ale po nim
            > czuje sie zle psychicznie wszystko wydaje sie jakby dzialo sie to przed
            chwila
            > a seronil nie tylko serdolat mr czy cos takiego ale u ja nie powinnam brac
            > zadnych takich lekow chyba ze sa schowane i maz mi je podaje poniewaz mam
            > sklonnosci do przedawkowania a szczegolnie wtydy gdy mam dola.po
            przedawkowaniu
            >
            > robie rozne glupstwa to za noz chwytam to chce wyskoczyc z balkonu (mieszkam
            na
            >
            > 7 pietrze) to bym sie do kanalu zucila ale powstrzymuje mnie maz,probuje
            > pocieszyc mowi mi rozne mile rzeczy ktore mnie denerwuje jeszcze bardzie ale
            > trafia do mnie wtedy corka dla niej jestem gotowa na wszystko tym bardziej ze
            > dwie ciaze poronilam a ja urodzilam z trudem bo seduszko przestalo bic na
            > porodowce i mialam cesarke na cito.nie wiem czy dobrze robie piszac wam to
            > wszystko ale wiem jedno to mi troche pomaga a iwec nie gniewajcie sie ze
            > wypisuje takie rzeczy,za pare dni powinno byc ok ale zauwazylam ze za czesto
            to
            >
            > sie ostatnio zdarza i musze isc do jakiegos doktora po pomoc bo sama nie dam
            > juz rady.wiecie co jestem tak zalamana ze pisze wam i lzy mi same leca z tej
            > niemocy a do tego bol,okropny bol wszystkiego bo jak mam takie stany z
            psychika
            >
            > to mnie wszystko gorzej boli.papapa



            ty biedrona dola dostalas przez ten zjazd rodzinny
            zawsze tak jest jak nam nie tak jak zawsze
            dzis moge ci zyczyc odwagi duzo sily psychicznej i fizycznej
            to tylko kilka godzin musisz niestety przetrwac dla corki ktora jest bardzo
            dzis szczesliwa
            nie bede tu pierdul wypisywac
            lecze sie u psychiatry juz ponad 7 lat
            w psychiatryku bylam 2 razy raz to byl jakis miesiac 2 to prawie 80 dni
            troszke zobaczylam na roznych odzialach
            wiem ze sklonnosci do brania wiekrzej ilosci lekow masz nie tylko ty ale
            terapia z psychologiem i psychiatra daja dobre skutki
            bylam tego swiadkiem
            po calej imprezie zglos sie jednak do lekarza a nawet pozwol sie polozyc w
            szpitalu tam powolutku doprowadza cie do stabilnijszego stanu psychicznego a i
            fizyczny sie poprawi jak psychike podleczysz tez to mialam
            jest bardzo wiele lekow ktore doprowadzaja do rownowagi psychicznej
            musisz sie jednak nauczyc brania ich w stosownych dawkach
            a zreszta jak piszesz maz ci pomaga to i w tym przypadku moze bedzie przy tobie
            wiesz ze zycie to nie bajka tylko pier .....walka
            jesli ci to pomaga pisz to tez pewien rodzaj terapii
            i jeszcze chce zapytac
            czy twoj tato jeszcze zyje
            jesli tak to o tatusiach napisze ci na poczte

            dzis zycze ci wytrwalosci
            pozdrawiam

            mamy wiosne...
            • boncia1 Re: Moja choroba. 20.05.07, 06:01
              wasze psychiki , wasze bóle wasi ojcowie , wspaniałe córki i nie zamknięta
              ciągle przeszłość wraca i wraca natrętnie . Mogę to jeszcze pomnożyć i wtedy
              dokończę dopiero moją historię , bo ciągle jeszcze się nie otworzyłam do
              końca.nie potrafię . Mój pastor powiedział że przebaczenie uzdrawia -tak zgadzam
              się z nim i cieszę się że moge uśmiechnięta patrzeć ludziom w oczy ale serce
              krwawi i krwawi - wystarczy większy ból lub stres.
              Biedrona trzymaj się !!
              Jesteśmy sfibrowane, połamane ale świeże i żywe!!!
              pozdr
              • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 20.05.07, 07:58
                dziwczyny trzymam sie,wyrzylam sie na garkach i mi troch przeszlo.rodzicom
                wybaczylam juz dawno ale wszystko czasami wraca wtedy najlepiej komus o tym
                powiedziec lub wyrzyc sie na czyms.pozdrawiam
                • jagoda85 Re: Moja choroba. 20.05.07, 23:18
                  Muszę przyznać, że przeczytałam to co piszesz z przerażeniem. Że też tyle może
                  się zwalić na jednego człowieka? Mam dla ciebie propozycję, nie wiem, czy
                  dobrą, ale wydaje mi się, że powinno ci ulżyć. Poprostu kup sobie jakiś duży
                  zeszyt, lub utwórz katalog w kompie, ale tak, żeby nikt do niego nie miał
                  dostępu i pisz, pisz, pisz, wszystko co cię boli, co ci leży na sercu, wylewaj
                  tam wszystkie żale. Potem to wyrzucaj lub kasuj. Wydaje mi sie, że to powinno
                  ci trochę pomóc. Przynajmniej spróbuj. Trzymam za ciebie kciuki i pozdrawiam.
                  • myalgan Re: Moja choroba. 21.05.07, 03:29
                    jagoda85 napisała:

                    > Muszę przyznać, że przeczytałam to co piszesz z przerażeniem. Że też tyle
                    może
                    > się zwalić na jednego człowieka? Mam dla ciebie propozycję, nie wiem, czy
                    > dobrą, ale wydaje mi się, że powinno ci ulżyć. Poprostu kup sobie jakiś duży
                    > zeszyt, lub utwórz katalog w kompie, ale tak, żeby nikt do niego nie miał
                    > dostępu i pisz, pisz, pisz, wszystko co cię boli, co ci leży na sercu,
                    wylewaj
                    > tam wszystkie żale. Potem to wyrzucaj lub kasuj. Wydaje mi sie, że to powinno
                    > ci trochę pomóc. Przynajmniej spróbuj. Trzymam za ciebie kciuki i pozdrawiam.



                    >>>mam to samo zdanie
                    sama przetestowalam
                    pisac i pisac potem kasowac
                    dobrze robi
                    najbardziej jednak same sobie pomozemy

                    pozdrawiam

                    mamy wiosne...
                    • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 21.05.07, 21:46
                      dzieki ja tez tak robie i mam juz kilka zeszytow do ktorych jak napisze to juz
                      nie zagladam i po jakims czasie (zazwyczaj kilku lat) wyrzucam ale nie martwcie
                      sie mam od was wsparcie i to jest wazne bo wiem ze moge sie wygadac i mi to
                      pomaga,w tej chwili jest juz dobrze bo sa wsrod was osoby ktore mi pomogly
                      dobrym slowem i dziekuje im za to.mnie juz przechodzi ten dolek ale pewnie
                      wroci najszybciej kolo swiat bo znow sie zobacze z rodzinka ale z wami dam
                      rade. dzieki i pozdrawiam
                      • myalgan Re: Moja choroba. 22.05.07, 03:45
                        gosia_biedrona napisał:

                        > dzieki ja tez tak robie i mam juz kilka zeszytow do ktorych jak napisze to
                        juz
                        > nie zagladam i po jakims czasie (zazwyczaj kilku lat) wyrzucam ale nie
                        martwcie
                        >
                        > sie mam od was wsparcie i to jest wazne bo wiem ze moge sie wygadac i mi to
                        > pomaga,w tej chwili jest juz dobrze bo sa wsrod was osoby ktore mi pomogly
                        > dobrym slowem i dziekuje im za to.mnie juz przechodzi ten dolek ale pewnie
                        > wroci najszybciej kolo swiat bo znow sie zobacze z rodzinka ale z wami dam
                        > rade. dzieki i pozdrawiam



                        <<<<no ty to sie juz zacznij martwic o swieta
                        pol roku do przodu a ty juz sie martwisz moze do tej pory pierdzielnie jaka
                        baba a ty juz zachodzisz co bedzie
                        wez zyj dniem dzisiejszym
                        rob wszystko zeby kazdy nastepny byl lepszy
                        masz kila spraw do zalatwienia ze swoim zdrowiem to najpierw to musisz zrobic
                        potem jakis urlopek
                        pamietaj ze najwazniejsza jestes ty dla siebie
                        musisz dazyc do uleczenia i wyciszenia swojego organizmu a te swieta (za ponad
                        pol roku)sa tak bardzo odlegle ze poprostu zapomnij o nich przynajmniej do
                        listopada potem zaczniemy sie martwic co dalej
                        a jak cie stac to pomysl o swietach jedynie z mezem i dzieckiem gdzies daleko a
                        rodzina nooo poslesz im widokowke z np hiszpani
                        swieta maja byc radoscia a nie katorga pomysl oni zrozumia i uszka do barszczu
                        sami ulepia

                        pozdrawiam

                        mamy wiosne...
                        • jolac171 Re: Moja choroba. 22.05.07, 17:00
                          Cześc Biedroneczko( fajny nick)!
                          Bardzo wstrząsnęła mną Twoja historia. Ogląda się różne filmy o takich
                          sytuacjach ale żeby bezpośrednio sie z nią zetknąc, to coś niezwykle
                          drastycznego. Gosia , może Ty spróbój poprosic swojego psychiatrę o zmianę
                          leku, gdyz nie widzisz poprawy po obecnym. Moja córka miała próbę samobójczą w
                          wieku dojrzewania i zanim dopasowano jej leki odwiedziłyśmy chyba ze 12
                          lekarzy. Była w psychiatryku 2 razy, a cała depresja trwała 10 lat. Teraz ma
                          już lek ustalony i bierze sama dawki w razie potrzeby zmieniane , dostosowuje
                          sobie sama dawkę do potrzeb własnych. Robi to już świadomie i nie milczy o
                          swojej chorobie.Ma 28 lat, a dopiero teraz kończy licencjat, nie pracowała
                          nigdzie i nie ma renty ale cieszymy sie ,że reaguje juz normalnie na
                          nienormalne sytuacje, umie się bronic i nawet zaczyna pokazywac pazurki co nas
                          równiez cieszy, bo zycie jest trudne i drapieżne i aby móc istniec trzeba
                          czasem pokazac pazury, nie zawsze pokora jest wskazana. Najtrudniej było jej
                          odróznic sytuacje gdzie trzeba było zachowac się dobrze, a gdzie
                          zdecydowanie.Wiem teraz, że to, że poszukiwałyśmy lekarza tak długo, tez było
                          dobre, bo ważne jest , aby miec zaufanie do tego lekarza,rozmawiac z nim o
                          wszystkim i w każdej formie i prośbą i płaczem i czasem krzykiem. A leki miała
                          zmieniane kilka razy aż trafiła na odpowiednie, Brała między innymi
                          Amitriptilinę, którą teraz biorę ja na swoją fibro.Gosia, to cudownie,że Twój
                          mąż Cię wspiera i pomaga. Wierz mi bez niego byłoby Ci naprawdę ciężko,
                          podtrzymuj się tą myślą, że masz kogoś tak Ci oddanego, że możesz kochac i
                          jesteś kochana,że masz dziecko- najcudowniejszy skarb dla matki i dla niej
                          musisz życ i to tak, by nie pozwolic jej popaśc w stan podobny w jakikolwiek
                          sposób do Twojego .Jestem z Tobą całym sercem, bardzo będę Cię wspierac
                          zawsze.Nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę jak wielki masz dar od Boga
                          dziecko i męża (moja córcia ma z tym problemy), nie zatrac tego proszę, to
                          Twoje bogactwo, odskocznia i azyl.Buziaczki. Jolka.
                          • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 23.05.07, 19:37
                            Jolu,bardzo ci dziekuje za slowa wsparcia.Wiem ze mam ogromne szczescie majac
                            takiego meza ale nie zawsze jest wesolo,mam w nim ogromne wsparcie ale jak mnie
                            lapia bole to i on nie jest mi wstanie pomoc,choc pracuje w sluzbie zdrowia,maz
                            moj czuje sie wtedy bezradny i tak jest dzis,nogi mnie strasznie bola nie
                            wspominam o rekach a najbardziej boli mnie prawa noga ktora byla operowana
                            prawie rok temu ale jeszcze nie jest najgorzej.Ciesze sie ze i z waszej strony
                            mam wsparcie bo to tez jest dla mnie wazne i pomocne.Powiem szczerze ze miala
                            wyrzuty sumienia ze wam to napisalam ale teraz wiem ze bylo warto bo nie jestem
                            sama a balam sie ze pomyslicie sobie ze jestem jakas wariatka albo ze
                            zasluzylam sobie na to wszystko.Dzis czuje sie dobrze maz daje mi jakies leki i
                            jest ok,wszystko pochowal gleboko i tak musze trzymac.dzieki i pozdrawiam was
                            bardzo serdecznie papa
    • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 25.05.07, 10:30
      dzis jest paskudny dzien ,czuje sie tak jakby mnie ktos kolem lamal a bol jest
      okropny,boli nawet skora jak sie dotykam,niedobrze mi z tego bolu i cala sie
      trzese,mam do tego temperature i jesten polprzytomna.jak bedzie lepiej to sie
      odezwe.pozdrawiam
      • ewax100 Re: Moja choroba. 25.05.07, 10:54
        Jak opisujesz swoje dolegliwości to przypomina mi to moje wczesniejsze
        bóle.Teraz jest zdecydowanie lepiej oby nie zapeszyć.Czy masz zamiar zrobic
        badanie WB?
    • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 29.05.07, 22:32
      witam,przepraszam ze sie nieodzywalam ale probowalam nowy zel ktory mi troszke
      pomogl i moge po nim chodzic z mniejszym bolem.Zel dostalam od weterynarza i
      jest on na wymiona krowie (hahahaha),smaruje nim nogi,rece,plecy i posladki
      jednym slowem wszystko co mnie boli i po paru dniach regularnego smarowania
      jest ulga,mniej mnie wszystko boli.Ewa pytalas czy zamierzam zrobic badanie na
      bolerioze WB a wiec tak tylko musze troszke poczekac bo nie mam kasy,ponoc
      robia w Szczecinie ale musze to jeszcze dokladnie sprawdzic i czekam na telefon
      bo kolezanka byla wlasnie robic to badanie (u niej tez niby fibro ale lekarz
      kazal najpierw zrobic WB)i jutro mam dostac adres gdzie doklanie robila i byc
      moze rodzice mi zaplaca za badanie (kolezanka jest ich sasiadka i ona sama im
      powiedziala ze da mi wszystkie namiary),zobaczymy.Jak bede wiedziec cos nowego
      to wam napisze a narazie ide smarowac dalej tym zelem bo chociaz moge po nim
      tez sapac.Pozdrawiam
    • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 31.05.07, 20:35
      powidzcie jak to jest.Lecze sie u tego samego lekarza co moja kolezanka i ona
      dostala skierowanie do szczecina no badanie boleriozy WB i doplacala tylko 60zl
      a ja jak bylam dzis u niego to powiedzial ze ja mam stwierdzone fibro a u niej
      jeszcze nie i musza wszystko wykluczyc.A wiec zapytalam sie dlaczego mnie nie
      skierowal skoro ja tez mialam kleszcze a on na to ze nie wie,pytam dalej -
      dlaczego u mnie nie probowal wykluczyc innej choroby tylko od razu fibro-a on
      ze ja jestem klasyczny przypadek fibro i juz a badania jak chce to musze zrobic
      sabie sama prywatnie bo moj maz ma pensje a ona nie ma nic.Szlag mnie trafil i
      musze poszukac,znowu,innego lekarza.A kolerzanka jest mlodza ode mnie i dopiero
      sie u niej wszystko zaczyna.To jest,zeby brzydko nie mowic,chamstwo.Pozdrawiam
    • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 03.06.07, 16:22
      witam.przeczytalam wszystkie watki z fibro i polowe na temat boreliozy i jestem
      przerazona ale mam wiecej objawow fibro.wspolczuje wam wszystkim i lacze sie z
      wami w bolu tym bardziej ze ostatnio jestem nieprzytomna z bolu bo i zel juz
      tez nie pomaga.robie dalsze badania i szykuje sie pomalu do szpitala (ale nie
      wiem dokladnie kiedy i musze miec wszystkie wyniki).pozdrawiam
      • gohaa_p Re: Moja choroba. 03.06.07, 17:00
        Czesc Gosiu,

        Dawno mnie nie bylo, i jak przeczytalam ta jedna wiadomosc to az zamarlam...
        Badrdzo ci wspolczuje, nie chce juz wracac do tego watku, bo nie wiem czy ty
        chcesz zeby znow o tym pisac, ale wiec ze bede myslec o Tobie. Podobno Bog nie
        daje nikomu wiecej niz moze zniesc, ale ja w to watpie. Prócz choroby jeszcze
        takie przejscia... Jestes bardzo dzielna i wytrwala, silna, podziwam cie za ta sile.
        Ja tez nie raz myslalam o samobojstwie, choc moze nie takie problemy mialam, ale
        zawsze sobie mysle w trudnych chwilach, ze nie moge "tego" zrobic bo juz nigdy
        nikt mnie nie rozsmieszy, nie zjem lodow smietankowych, nie ulsysze muzyki ktora
        tak kocham. To takie glupstwa, ale to dla takich drobnych rzeczy warto zyc...chyba

        Pozdrawiam
        • jolac171 Re: Moja choroba. 03.06.07, 18:51
          Biedroneczko, a czy próbowałaś brac Aglan? Jest dobrym lekiem p.bólowym, w
          każdym razie ja biorę i jakoś czuję się lepiej. W ogóle ostatnio czuję się tak
          dobrze,że aż sie sama dziwię z jakiego to powodu?Wprawdzie bóle i mrowienia
          miewam ale nie w takim stopniu jak na początku.Trzym się . Jolka.
          • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 03.06.07, 19:12
            ja bralam takie leki:zastrzyki naklofen,diclo duo tab,keto-spry,ketonal,morfina
            (w szpitalu),myolerten,niren lub cos takiego,dicloler retard,febrofen,zastrzyki
            zell T (bezposrednio w stawy),aulin 100,metindol zel,diclorem,sirdolad
            MR,anfranil retard,chyba wszystkie.Jezeli napisalam zle jakas nazwe to
            przepraszam bo nie moglam sie rozczytac po lekarzu,oprocz tych lekow mialam
            zabiegi tekie jak:jonoforeza-kilka razy po 10 zabiegow,ind-tek po kilka,laser-
            tek samo,magnoterapia-tek kilka razy,basen solankowy i borowina to wszystko
            trwalo 7 miesiecy i na razie koniec ale staram sie znow o jakies
            zabiegi.Probowal tez sama jakas gimnastyke,rozne mascie i zele ale to wszystko
            na krotka meta bo bole i tak wracaja jeszcze mocniejsze,ale sie nie poddam,bede
            szukac i probowac dalej.
            • jagoda85 Re: Moja choroba. 08.06.07, 17:42
              Niestety, te wszystkie leki i rehabilitacja działają na krótką metę. Powodują
              na czwilę ulgę w bólu. Ale niestety nasza choroba jest taka, że nic jej nie
              wyleczy. Po jakimś czasie wszystko wraca. Nie ma cudownego leku na
              fibromialgię, i chyba z tym się trzeba pogodzić. Najważniejsze w tej chorobie
              to systematycznie dbać o rehabiliotację, przynamniej dwa razy w roku i okresowo
              zażywać leki, chyba nikt jeszcze mądrzejszego nie wymyślił.
    • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 07.06.07, 13:50
      czesc wszystkim.nie bylo mnie kilka dni poniewaz bol byl okropny i ledwo sie
      poruszalam a bolalo wszystko i miesnie i stawy a do tego coraz gorzej widze.
      kurcze nie wiem co pisac, mam luke w glowie i problemy ze slowami.jakos kiepsko
      mi to idzie a do tego jest goraco (a ja nie lubie ciepla) i jeszcze goscie
      przyjechali to wogule kociol.robie coraz wiecej bledow to chyba jest cos nie
      tak i doszly mi zawroty glowy ale to pewnie od upalu,jest mi tez coraz czesciej
      niedobrze.sorry nie moge pisac za mocno mi sie kreci w glowie.pa
      • jolac171 Re: Moja choroba. 07.06.07, 16:40
        Większośc tych leków ,które wymieniasz ja również brałam oprócz morfiny. Teraz
        odstawiłam wszystkie "stare" leki , a biorę najnowszy Aglan, Amittriptilinę,
        Eutyrox od tarczycy( czy ją sprawdziłaś?) i Cordafen od serducha. Do tego
        Aliofil(Czosnek), selen z wit C i E ,i MG z B6.Jeżdżę sporo rowerkiem i często
        szukam sytacji wesołych, sama się czasem nakręcam.Jest lepiej, o wiele lepiej
        niż było, czego i Tobie życzę .
        • jolac171 Re: Moja choroba. 07.06.07, 17:12
          Dziwne sa Twoje zawroty głowy i nudności. Czy robiłaś USG tętnic szyjnych. Może
          coś tam ciśnie i jest niewłaściwe krążenie mózgowe.Tak ma mój mężulo. Bierze
          leki i jakoś lepiej się poczuł, a najpierw padł na podłogę jak pies Pluto przed
          kibelkiem i już nie był w stanie wstac, dostał oczopląsu i neurologia wykryła
          (cud jakiś!) ,że to od tętnic szyjnych.Może warto jeszcze to sprawdzic?
          • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 07.06.07, 18:36
            dzieki ci jolac ale nie myslalam o tetnicach szyjnych myslalm raczej ze to z
            upalu a co do tarczycy to mam dwa guzy tarczycowe ale wyniki sa dobre (robie co
            6 miesiecy na tarczyce, takie zalecenie lekarza a pozostale co 3 miesiace ze
            wzgledu na przekroczone zelazo).jest teraz juz chlodniej i ja juz lepiej sie
            czuje i niee mam zawrotow glowy ale z tego ciepelka to nabawilam sie anginy,jak
            nie urok to sr......a jeszcze oprocz anginy to jeszcze mam wezly chonne
            powiekszone pod pachami ale to u mnie normalne jak jest mi zacieplo.wezly
            mialam badane i jest wszystko dobrze poprostu taki moj urok.jak daleko siegne
            pamiecia to zawsze mi cos bylo moj maz sie smieja za wziol sobie uszkodzony
            model i chcal zlozyc reklamacje u mojej mamy ale ona juz nie przyjume bo
            reklamacja mogla byc do 5 lat a nie po 10 latach malzenstwa.hahaale nie jest
            jeszcze tak zle bo bywalo gorzej,najwazniejsze jest to zeby sie nie poddawac a
            ja jeszcze uwazam zeby sie duzo smiac bo to jest dobre dla miesnie i
            samopoczucie,a wiec smiejmy sie ze wszystkiego i do wsztstkich.zycze wam samych
            wesolych dni mimo bolu i choroby.pozdrawiam was z upalnego swinoujscia a bym
            zapomniala,boncia podaj adres to ci wysle troche tego morskiego powietrza i
            coraz cieplejszej wody morskiej.buzka
              • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 08.06.07, 18:56
                witam was wszystkich.wezly mialam badane przez usg poniewaz sa blisko piersi i
                sprawdzali czy nie mam tez na piersiach i mialam pobierany wycinek z nich a
                wynik byl dobry czyli brak komorek rakowych,teraz co jakis czas mam robic tylko
                usg a wycinki byly robine w szpitalu ale jakie doklanie to badanie to nie
                pamietam.sfibrowani sluchajcie ,doktor powiedzial mi zebym pila sok z noni i
                dzis zaczelam,ponoc pomaga sie troche wyluzowac i lagodzi bole,zobaczymy,bede
                pisac jak mi jest po tym soku bo go kupilam i pije,trzeba probowac moze a noz
                pomoze.zycze duzo usmiechu wam wszystkim i coraz mniej bolu.papa
                • mayka00 Re: Moja choroba. 08.06.07, 21:57
                  Cześc Gosiu...fajnie,ze w końcu ktos wypróbuje ten sok...bedziemy miały
                  wiadomosci z pierwszej ręki....moze akurat troszke pomoze...równiez zycze Ci
                  duzo usmiechu..i oczywiscie jak najmniej bólu:))))
                  • myalgan Re: Moja choroba. 09.06.07, 03:55
                    dziewczynki
                    ja juz go probowalam i pisalam o tym
                    sok wychodzi dosc drogo ale kapsulki ze skoncentrowanego owocu
                    sa na dosyc dlugo tu u nas chyba gdzies opisywalal
                    pol roku pilam sok czulam sie lzejsza w portwel
                    potem caly czas bralam kapsulki
                    pomagalo na przewlekle zmeczenie p/b wogole
                    ale moze to na mnie tak dzialalo u was moze pomoze
                    przerwalam kapsulki NONI jak zaczelam brac kat's claw bo tanszy a tez skuteczny

                    pozdrawiam

                    mamy wiosne...
                    • mayka00 Re: Moja choroba. 09.06.07, 12:44
                      Cześc Myalgan...mam nadzieje,ze wylazłaś z tego doła...a co to jest ten kat's
                      claw?..i ile kosztuje?....niedługo bedzie lato...kalendarzowe...bo
                      temperaturka to juz taka jak w lipcu:)))...uffff...ledwo żyję
    • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 10.06.07, 10:46
      witam,dalej pije to paskodztwo i jak na razie moze byc bo nawet dalam rade
      posprzatac i isc sama na zakupy a w moim przypadku to juz sukces.pije dalej ten
      soczek a kupilam go w sklepie zielarskim za 48zl.pozdrawiam
    • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 10.06.07, 20:40
      czesc.oczywiscie jak na typowa trzynastke przystalo to musisalam sobie cos
      zrobic a mianowicie skrecilam sobie staw kolanowy(ten sam co rok temu mialam
      operowany i jest w nim dziura) a boli jak cholr.....i chyba oszaleje,musze isc
      jutro do ortopedy i znowu bedzie zalamka bo jak zwykle niebedzie wiedzail jak
      mi pomoc (a innego u nas ortopedy nie ma) chyba ze sie doszkolil bo mial to
      zrobic.a ta trzynastka tylko dlatego ze trzynastego sie urodzilam i to do
      czegos zobowiazuje.kurcze chodze dzis jak paralityk ale cos zerobic jak boli
      kolano a od krzywago chodu kregoslup.pozdrawiam.pecnowiec papa
      • jolac171 Re: Moja choroba. 11.06.07, 20:44
        Gosia- chlerka przestań z tą trzynastką! Ona jest fartowna, nie pechowa tak
        myśl, bo przecie Ty się wtedy objawiłaś i odpędź te wszystkie pechy ! Nogę
        naprawi ten doktorek i od tej pory 13-tka, to TWÓJ dobry dzień , nasuwaj tę
        myśl swojej podświadości uparcie, a odpędzisz durnego pecha! Bóle niestety
        zawsze nam towarzyszą ale w końcu tez się zmęczą i sobie pójdą precz, więc
        trzymaj się mocno i nie daj się ! Masz moje wsparcie.Jolka.
        • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 11.06.07, 22:28
          dzieki jola ale co do trzynastki to juz sie przyzwyczailam i sie zawsze z tego
          smieje bo jestem jedyna w swoim rodzaju a lekarza nie bylo jest na urlopie a
          kolanko jak bolalo tak boli i jest okej zobaczymy co jeszcze sie ciekawego
          wydarzy,chociaz musze powiedziec ze przez moje trzynastke to sie nie nudze i
          jest wesolo a co mi tam jutro bedzie lepiej.duzo usmiechu papa
        • jagoda85 Re: Moja choroba. 11.06.07, 22:44
          Trzynastka to dobry dzień. Ja się urodziłam 13-go, i na dodatek w piątek, ale w
          czepku. Nie mogę za bardzo narzekać, oprócz oczywiście moich dolegliwośći.
          Pozdrawiam.
    • myalgan Re: Moja choroba. 12.06.07, 02:58
      czesc
      nie ma co nazekac na 13
      ja nie jestem przesadna
      jak juz kiedys pisalam wygralam 13 maja w piatek glowna nagrode w "smiechu
      warte" i co pechowa( no wlasnie)
      a noge skrecilas bo nie uwazalas kolano slabe to sie zbuntowalo
      ty wiesz najlepiej co zrobic zeby zmniejszyc bol to prosze nie jeczec tylko
      okladac czy co tam sie jeszcze robi opaska na kolanko i nie przeciazaj przez
      jakis czas
      tyle ci moge poradzic
      a to ze jestes inna to nie 13 wszystkie bysmy musialy byc z 13 a ja z 7 prawa
      noge mialam w gipsie 7 razy moze to byl ostatni raz bo jestem z 7 oj stalo sie
      bedzie ok

      pozdrawiam

      mamy wiosne...
      • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 12.06.07, 09:38
        hej.na pogotowie nie ma co isc bo od kilku lat nie ma ambulatorium (wiem bo moj
        maz pracuje w pogotowiu) a doktor ma byc ponoc w sobote,zobaczymy,jak na razie
        to mam opaske i smaruje zelem ale dalej boli.
    • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 14.06.07, 18:10
      czesc.noga dalej boli a teraz jeszcze druga ale to nic bo test szklankowy na
      candide wyszedl pozytywnie (wszystko wisialo i nic nieopadlo) i juz zglupialam
      od tego wszystkiego a doktror tez podejrzewa candide ale sam sie nie domyslil
      tylko ja mu podpowiedzialam,kurcze ja mam juz dosc bo do tego wszystkiego to
      jestem glupia i mimo braku sie biore dodatkowe obowiazki na siebie a nie daje
      juz rady a ciezko powiedziec nie bomoze sie obraza albo cos innego,siedze sama
      jest mi smutno maz mial byc w pracy 48 godzin a jest 84 a do tego wszystko boli
      i mam znow dola (ale z powodow kobiecych) i wogula wszystko do d..... sory ze
      tak pisze ale tylko tu moge napisac wszystko cimi lezy na sercu i wiem ze nikt
      sie nie odwroci ode mnie.jak to jest ze jestes chory a wszyscy sie odsuwaja od
      ciebie ,ja sobie z tym nie radze i przez to mam zle samopoczucie i jest mi
      przykro.ale jutro tez jest dzien i bedzie lepiej i musi mi humor mi wrocic.papa
      • mayka00 Re: Moja choroba. 14.06.07, 21:28
        Gosiu....kazego z nas dopada dołek...nic trudnego w naszej sytuacji...ale to
        mija i znów jest w miare dobrze...grunt to sie nie dac tym dołom i sie
        wygrzebywać....pozdrawiam:)))
    • jagoda85 Re: Moja choroba. 15.06.07, 15:14
      Gosia, nie martw się jutro będzie dobry dzień. A tak wogóle, to pięknie swieci
      słoneczko i ptaszki śpiewają. Zabierz psa i idź na długi spacer, to działa.
      Pozdrawiam.
      • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 15.06.07, 20:20
        dzieki jagoda ale ja nie mam psa.I co teraz? Mama za to ptaszka zyberka ale z
        nim to raczej nieuda sie spacar bo lata tylko po domu.Staram sie nie dolowac
        ale jak mam juz tego dola to nic nie poradze,dzis wraca moj maz z pracy to
        sobie pogadamy i troche mi przejdzie.U nas dzis lalo a mnie nogi bolaly
        pozadnie i prawie caly dzionek przelazalam i znowu nie bede spac do pozna ale
        coz zrobic tekie nasze zycie.papa
        • jagoda85 Re: Moja choroba. 15.06.07, 21:17
          Jak nie masz psa, to sobie kup. To zwierzątko bardzo rozładowywuje stres, i
          wyciaga na spacer. Mam 6 letnią suczkę Tinę, jak mi jest smutno to przytulę się
          do niej i zaraz mi przechodzi zły humor.
        • myalgan Re: Moja choroba. 16.06.07, 04:10
          gosia_biedrona napisał:

          > dzieki jagoda ale ja nie mam psa.I co teraz?
          ================================================================================
          no ales wymyslila
          ja tez nie mam psa a w czasie mojej ciezkiej depresji prawie codziennie
          wychodzilam z psem
          jak
          normalnie
          >>>bierzesz smycz lub pasek do reki ubierasz sie na sportowo wolasz przy
          drzwiach FAFIK idziemy na spacer i on idzie rodzinie mowisz ze z psem
          wychodzisz i juz<<<<
          nie musisz sie martwic czy zrobi siku czy kupke potem jak ty czy on juz sie
          zmeczycie poprostu wracacie do domu
          lapek nie musisz mu myc karmic tez nie a spacer zrobiony

          pozdrawiam
          milych spacerow (nawet w deszcz)wychodz z fafikiem bo to pomaga wiem z autopsji

          mamy wiosne...
    • myalgan Re: Moja choroba. 16.06.07, 04:14
      na spacerze jednak nie wolaj za nim
      ludzie dziwnie reaguja
      a on nie zawsze slucha i przychodzi do nogi
      jajco komu do tego jak wyglada rtwoj pies
      a rase mozesz wybierac codziennie inna
    • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 16.06.07, 09:30
      oki,Ania te tak myslalm zeby tak zrobic ale czemu nie zrobilam to nie wiem.Dzis
      jest paskudny dzien bo pada a mnie wszystko boli i nie jestem wstanie
      wysiedziec przed kompeterem.papapa
      • myalgan Re: Moja choroba. 19.06.07, 04:22
        haloooo
        co tam slychac
        jak sie czujesz
        chodzisz z tym psem
        pamietaj ze musi wychodzic przynajmniej raz dziennie na 1-2 godzinki
        nie koniecznie do lasu czy parku moze pobiegac po osiedlu
        ale nie wypuszczaj go samego pamietaj ze w tych spacerach to ty jestes wazna
        to do dziela
        wstawaj od klawiatury i juz z psem
        milego spaceru
        tylko nie oszukuj nooo juz papa

        pozdrawiam

        mamy wiosne...
      • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 19.06.07, 11:55
        chodze,chodze i z psem i z corka na rolki (oczywiscie ja nie jezdze) a no i
        jeszcze chodze z 1,5 rocznym Filipem synkiem mojej szwagierki i wogule mam
        ostatnio malo czasu.Zagladam na rorum codziennie ale nie zawsze mam czas zeby
        cos odpisac czy napisac.papapa
    • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 20.06.07, 01:42
      witam nocnych markow.Wy pewnie dopiero wstaniecie a ja jeszcze sie nie
      polozylam,boli mnie troche cialo ale da sie wytrzymac poprostu od kilku tygodni
      sen przychodzi do mnie okolo 2-3 w nocy i budze sie okolo 6-7 rano i juz nie
      mam sily na takie spanie tym bardziej ze kiedys lubialam sobie pospac,wniosek z
      tego ze juz swoje w zyciu wyspalam? Haha.Ale coz,nie jestem sama w tym spaniu
      czy niespaniu.Zycze wam porzadnie wyspanej nocy i mnostwo usmiechu,mimo
      wszystko.Papa
      • jagoda85 Re: Moja choroba. 20.06.07, 18:48
        No to chyba jestem w podobnej sytuacji. Też ostatnio zasypiam późno, dzisieszej
        nocy też koło 2-giej, a wstałam już o 6-tej. Jakoś udało mi się nie spać w
        ciągu dnia, bo miałam troche załatwień, ale pewnie mnie złamie wieczorem
        wcześniej, i oby. Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka