katowiczanka10 10.03.08, 22:06 Jakos dziwnie robi sie spokojnie,czy to tylko ja mam takie wrazenie czy wy tez?Czy to tylko cisza przed burza? pozdrawiam Kasia Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
reni5553 Re: Co sie dzieje z naszym forum? 10.03.08, 22:50 Kasiu, ja też mam takie wrażenie... uciszyło się trochę na forum a może cisza przed burzą napewno jesteśmy przed nowym wysypem kleszczy na wiosnę przynajmniej media przed tym ostrzegają te publiczne. Odpowiedz Link
grizac Re: Co sie dzieje z naszym forum? 11.03.08, 07:33 Jestem przekonany, że większość uczestników forum często tu zagląda. Nie piszą, bo dzięki forum zdobyli więcej informacji o swojej chorobie, niż ma niejeden zakaźnik. Znaleźli pomoc, zrozumienie, lekarza... Nowi mają teraz czytelny zbiór podstawowych informacji w faq i szybko zorientują się jakie mogą podjąć działania nie ulegając zbędnej panice. Nasze forum, Stowarzyszenie, indywidualna aktywność na innych forach, w ciągu ostatnich lat zmieniło bardzo wiele. Wystarczy przeczytać nowe teksty publikowane w internecie lub prasie i przypomnieć sobie, co o boreliozie pisano jeszcze trzy lata temu. Teraz już chyba pora na intensywniejsze, racjonalne przekonywanie środowiska medycznego do innego spojrzenia na problem niż to zalecają tzw. "wytyczne leczenia boreliozy". Odpowiedz Link
asmyk7 Re: Co sie dzieje z naszym forum? 12.03.08, 14:24 > Jestem przekonany, że większość uczestników forum często tu zagląda. Nie piszą, > bo dzięki forum zdobyli więcej informacji o swojej chorobie, niż ma niejeden > zakaźnik. Znaleźli pomoc, zrozumienie, lekarza... Są dwie strony medalu. Strona pozytywna. Prawda, że dzięki forum wielu jego uczestników sporo się nauczyło, ale zwykle jest to wiedza powierzchowna, co nie jest zarzutem, gdyż trudno od laików wymagać głębokiej znajomości tematu tym bardziej, że mamy do czynienia z bardzo skomplikowaną bakterią i bardzo trudną do leczenia chorobą. Forum nie jest dla specjalistów lecz zwykłych chorych, więc upowszechnianie wiedzy ogólnej o boreliozie jest spełnianiem jego zadania. Strona negatywna: Niedobrze, że chorzy na forum "zdobyli więcej informacji o swojej chorobie, niż ma niejeden zakaźnik." Bardzo źle świadczy to o naszych zakaźnikach i oznacza, że w dziedzinie upowszechniania wiedzy wśród lekarzy niemal nie postąpiliśmy naprzód. Pisze Grizac, że chorzy: "Znaleźli pomoc, zrozumienie, lekarza..." Niektórzy mieli to szczęście, ale wielu spotkało się z wrogością i agresywną reakcją w stylu: "Skoro pan/i tyle wie, to niech się pan/i sam/a leczy. Forum i szerzej internet, zakłócają tradycyjny schemat: mądry lekarz i głupi pacjent, a z tym wielu lekarzy nie potrafi się pogodzić. Może powoli, krok po kroku coś się zacznie zmieniać. Oby tak było. Pozdrawiam asmyk Odpowiedz Link
grizac Re: Co sie dzieje z naszym forum? 12.03.08, 15:08 Trudno Asmyku nie zgodzić się z Tobą. Każdy kij ma dwa końce. Może jestem naiwny, ale kiedyś dotrze do lekarzy, że pacjent coraz częściej nie jest kompletnym ignorantem w zakresie swojej choroby (zwłaszcza przewlekłej). Jedynym hamulcem zmian mogą się wtedy okazać różnego rodzaju wytyczne i standardy (czytaj: kasa). W innej dziedzinie, w informatyce, żaden szanujący się nauczyciel nie lekceważy już swoich uczniów, bo mogą się okazać znacznie lepsi od niego. Z medycyną to nie to samo, ale ... Już taki jestem - niepoprawny optymista. Odpowiedz Link
zazule Re: Co sie dzieje z naszym forum? 11.03.08, 08:32 tak spokojnie, nikt sie nie kłóci, przynajmniej narazie. Ja nie mam takich wrazen ze jest mniej wpisów, wrecz przeciwnie. cały czas przybywa liczba nowych osób. Odpowiedz Link
dx771 Re: Co sie dzieje z naszym forum? 11.03.08, 13:02 Królowe forum (nat, zaz, fran itd.) w zeszłym roku dołączyły pewnie po tysiąc wpisów każda. Nawet ja dałem ich ok. 500. Myślę że nastąpiło pewne zmęczenie więc "młodzi" powinni przejąć pałeczkę w odpowiedziach na podstawowe pytania. Grizac ma rację - wiele problemów jest już na tyle jasnych i oczywistych że nikt już za bardzo nie dyskutuje Pozdrawiam.DX dx771@op.pl Odpowiedz Link
nataszkam Re: Co sie dzieje z naszym forum? 11.03.08, 14:45 Oj, Królu DXiu- Ty nie bądź taki skromny )) Na pewno zmęczenie u mnie jest przyczyną, ale zmęczenie wynikające z braku postępów w leczeniu, a nie z powodu forumowiczów I jeszcze jedna sprawa- czytając niektóre wpisy na Mirrorze, doszłam dawno do wniosku, że nikomu nic nie będe tłumaczyć- zwłaszcza pisac o leczeniu itp. A to dlatego, że każdy ma własny rozum i niech się nim kieruje- ja nie mam zamiaru więcej czytac wypocin idioty Jeffa czy kogoś, kto kiedyś tu wpadł, zamiast poczytać i zgłębić temat to od razu podjął decyzję, a teraz żałuje, bo dał się przekonac do długiego leczenia i uważa, że gdyby nie TO forum, to byłby zdrowszy. Niestety, takich nieodpowiedzialnych jak widac sporo jest. Tylko zastanawiające, że po wyzdrowieniu tak się zmienia zdanie... Odpowiedz Link
ewa475 Re: Co sie dzieje z naszym forum? 11.03.08, 15:53 Nataszkoniewątpliwie jedna z trzech straszny pesymizm przez Ciebie przemawia i zniechęcenie.Ja to rozumiem,u mnie jeszcze krótko a już za długo i końca nie widać.Rozumiem to Twoje zmęczenie i zniechęcenie. Uwierz mi,nie ma nikogo,kto gdyby nie to forum to byłby zdrowszy.Jest pełno zdrowszych dzięki temu forum,dzięki leczeniu.Ja do nich należę,a oprócz polepszenia jeszcze niedoskonałego,dostałam tutaj nadzieję.Dzięki Tobie,i pozostałym królowymi królom Można się bronić przed chorobą ignorując ją i dobrze jak ona siedzi gdzieś sobie cicho.U mnie siedziała 5 lat i nic się wielkiego nie działo.Nawet gdybym wtedy wiedziała,to zignorowałabym to pewnie.Przyszedł jednak czas bólu i rozpaczy i wtedy nie ma chyba nikogo takiego,kto by nie zaczął walczyć,bo trudno inaczej nazwać to leczenie. Jest czasem jakaś smętna wypocina na naszym forum,no ale to wynika właśnie z niechęci do zgłębiania tematu,z poczucia własnej i jedynej nieomylności,z kiepskiego rozumowania. Nieocenione są dla mnie wskazówki,doświadczenia i rady na forum.Bez nich byłabym bezradna. Buziaki dla wszystkich od Ewy. Odpowiedz Link
asmyk7 Re: Co sie dzieje z naszym forum? 12.03.08, 14:47 Nataszkam pisze: > I jeszcze jedna sprawa- czytając niektóre wpisy na Mirrorze, doszłam > dawno do wniosku, że nikomu nic nie będę tłumaczyć- zwłaszcza pisac > o leczeniu itp. Jest na to prosta rada: nie czytać wypocin na Mirrorze. Co to za zamiłowanie do czytania głupot? Raz przejrzałem Mirror i wystarczy - niech się Zgoorek z Jeffem kiszą we własnym sosie. W internecie jest wiele głupot, Mirror nie jest wyjątkiem. Nie należy tych elukubracji czytać, a tym bardziej próbować coś mirrorowiczom tłumaczyć. Lepiej przypomnieć sobie stare porzekadło: "psy szczekaja, a karawana jedzie dalej." Inne przysłowie mówi, że "każdy dobry uczynek zostanie ukarany", więc Nataszko musisz albo z założenia postępować źle i niegodnie, albo robić przynajmniej od czasu do czasu coś dobrego wiedząc, że narazisz się jakiemuś Jeffowi i jemu podobnym. Pozdrawiam asmyk Odpowiedz Link
grizac Re: Co sie dzieje z naszym forum? 11.03.08, 16:27 Wracam z pracy, otwieram kompa i co? Jakoś się jednak forum ożywiło Odpowiedz Link
misia011068 Re: Co sie dzieje z naszym forum? 11.03.08, 16:59 to winne przesilenie wiosenne pozdrawiam misia Odpowiedz Link
mariano_84 Tick tak 11.03.08, 17:41 Teraz zapewne nic sie nie szykuje na forum, ale pod koniec lata i w jego srodku napewno przybedzie tutaj sporo osób. Na naszym forum juz chyba wszystko jest i dlatego mało kto cos pisze, dlatego staram sie pisac cos czasem, zebyscie zbytnio za mna nie tesknili Jestem bardziej radosny przez zblizajaca sie wielkimi krokami wiosna przez co i motywacja do leczenia wieksza. Pozdramwiam Marcin Odpowiedz Link
nataszkam Re: Tick tak 11.03.08, 18:29 mariano_84 napisał: > Jestem bardziej radosny przez zblizajaca sie wielkimi krokami wiosna przez co i > motywacja do leczenia wieksza. hehe, też chciałabym tak samo, jak Ty Tylko, że jakiś dziwoląg jestem, bo wiosna tego roku jakoś przygnębiająco na mnie działa. Sił brakuje na długaśne spacery, w głowie pustka totalna, a tak pieknie za oknem, że chciałoby się wyjść na rower i pojechać za miasto- jak za starych, dobrych czasów ...Rok temu to jeszcze miałam jakies widoki na wyciągnięcie z kąta roweru i pozbawienie go kilkucentymetrowej warstwy kurzu w najbliższych miesiącach, a teraz to się zastanawiam, czy jeszcze kiedyś w ogóle dane mi będzie zrobic sobie na nim rundkę dookoła oiedla ( Poza tym- to straszne, jak ten czas leci ((( Jakoś bardzo szybko, znacznie przyspieszył, odkąd choruję Odpowiedz Link
reni5553 Re: Tick tak 11.03.08, 19:04 hej Nat, nie poznaję koleżanki co to za smuteczki z tym rowerem ?? osiedle moja droga to będzie pesteczka - zobaczysz Odpowiedz Link
nataszkam Re: Tick tak 11.03.08, 19:25 Oj, Reni... Metoda małych kroczków chyba bardziej jest na miejscu w moim przypadku, niż tak od razu- oczekiwać calkowitego przewrotu Odpowiedz Link
katowiczanka10 Re: Tick tak 11.03.08, 19:25 Od razu mi sie pyszczek usmiechnal jak zobaczylam wszystkie wpisy myslalam ze watek ten bedzie wykasowany bo w sumie jest nie na temat.Ale widze ze jednak zostal.Moze czasem tez trzeba wpisac kilka slow o czyms innym a nie tylko o chorobie. Sciskam Was Kasia Odpowiedz Link
reni5553 Re: Tick tak 11.03.08, 19:31 Kasiu, racja w następnym wątku będziemy organizować wycieczkę rowerową z nataszką oj będzie się działo pozdrawiam Odpowiedz Link
nataszkam Re: Tick tak 11.03.08, 19:37 Jasne, Reni ) Tandem (tak nazywał się podwójny rower??) zakupic trzeba- ja z tyłu pojadę I sprawa rozwiązana Odpowiedz Link
reni5553 Re: Tick tak 11.03.08, 19:41 a już bałam się, że Cię nie dogonię na tych rowerach, a tu niespodzianka, będziesz tuż za mną moja droga, tandem owszem, ale pedałuje dwóch , czy z przodu czy z tyłu - nie będzie forów Odpowiedz Link
nataszkam Re: Tick tak 11.03.08, 19:42 > moja droga, tandem owszem, ale pedałuje dwóch , > czy z przodu czy z tyłu - nie będzie forów Niech Ci będzie Najwyżej będę markować DD Odpowiedz Link
mariano_84 Re: Tick tak 11.03.08, 19:50 Zakupcie tandem z silnikiem, tak bedzie najsprawiedliwiej Pojechalbym z wami, ale korba mi padła i lada moment tylnia tarcza odpadnie, poniewaz mam za dobry hamulec a za slabe kolo Moze spotkamy sie na WIELKM PRZEJEZDZIE ROWEROWYM w Gdanski latem,tylo trzeba bedzie sie wczesniej umowic?Juz sie nie moge doczekac alleycat'a. Odpowiedz Link
reni5553 Re: Tick tak 11.03.08, 19:57 Widzę mariano-masz ciężką nogę ile wyciągasz na godzinę ? Gdańsk to dla mnie drugi koniec Polski niestety Odpowiedz Link
klematis7 Re: Tick tak 11.03.08, 20:17 Gdansk, piekne miasto... Zeby tam dojechac do lata, to chyba musialabym wyruszyc juz jutro Odpowiedz Link
mariano_84 Re: Tick tak 11.03.08, 20:23 Za szybko nie jeżdze, chyba że z górki, opony 26x2.5 Odpowiedz Link
dx771 Re: Tick tak 11.03.08, 20:42 Proponuje rajd rowerowy "W pogoni za Nat". Będzie to bardzo rodzinny rajd ponieważ nawet 4 - latki dadzą radę w tej pogoni Odpowiedz Link
aqarel Re: Tick tak 11.03.08, 20:59 Od razu mi się pyszczek uśmiechnął jak zobaczyłam wszystkie wpisy myślałam ze watek ten będzie wykasowany bo w sumie jest nie na temat. Ale widzę ze jednak został. Może czasem tez trzeba wpisać kilka słów o czymś innym a nie tylko o chorobie. Ściskam Was Kasia To dobrze że forum się troszkę zmienia i nie zionie z niego strachem przed chorobą i metodami leczenia...tak jak Nat napisała każdy ma swój rozum,niech się leczy po „swojemu”. Jedni "wychodzą" z tego po miesiącu inni po kilku miesiącach. Każdy ma swoją drogę. Odpowiedz Link
franiolek1 dla watpiacych 11.03.08, 21:07 Kochani Po prawie dwurocznym leczeniu, baaaardzo powolutku powstaje z martwych. Alleluja! Jezdze na rowerze, czasami nawet zrobie 15 km, co tydzien chodze na gimnastyke ( body scult, a co?!?) ze zdrowymi ludzmi, jezdzilam przez trzy dni na nartach, rownie szybko jak kiedys Wiec ten rajd rowerowy, to wcale nie abstrakcja, napewno bedziecie wszyscy pojezdzic i sie poscigac. A za Nat, nie bedziecie mogli nadazyc! Nat, mamy podobna forme choroby, baaaardzo powoli idzie to leczenie, ale bedzie coraz lepiej. Mam kilka miesiecy leczenia wiecej od Ciebie, wiec moge sie wymadrzac Wiosennie Was caluje Joasia Odpowiedz Link
dx771 Re: dla watpiacych 11.03.08, 21:44 Franiolek: Może napiszesz co ci najbardziej pomogło na problemy z głową i ocenisz jak zadziałał Cedax? bardzo mi zależy a nikt nie chce nam pomóc Nat: pomimo mojego wpisu o tym rajdzie liczę że w wakacje jednak znowu spotkamy się tam gdzie ostatnio Odpowiedz Link
zazule Re: dla watpiacych 11.03.08, 21:56 Taki rajd rowerowy to zaden test zdrowia. To dobre dla hipochondryków. Prawdziwy test to wytrzymałosc na zakupach w supermarkecie (oczywiscie w takim gdzie zapodaja fajna muze przez głosniki i sa hektary powierzchni). Jak Franiolek napisze " Tu Frainolek 8 godzina na zakupach jest super planuje nastepne 8" to znaczy dopiero ze zdrowy. Odpowiedz Link
aqarel Re: test zdrowia dla watpiacych 11.03.08, 22:03 zazule napisała: > Taki rajd rowerowy to zaden test zdrowia. To dobre dla > hipochondryków. > Prawdziwy test to wytrzymałosc na zakupach w supermarkecie > (oczywiscie w takim gdzie zapodaja fajna muze przez głosniki i sa > hektary powierzchni). > > Jak Franiolek napisze > > " Tu Frainolek 8 godzina na zakupach jest super planuje nastepne 8" > > to znaczy dopiero ze zdrowy. > To test dla kobiet.....dla facetów wypić tyle co kiedyś i żeby nie było kaca!!!! Kurcze a może to byłby już alkoholizm. Odpowiedz Link
dx771 Re: dla watpiacych 11.03.08, 22:08 Te 16 godzin w centrum handlowym - to dla kobiety żaden wysiłek. Proponuje 16 godzin z mężem/chłopakiem w Castoramie i salonach samochodowych. To jest odpowiedni test Odpowiedz Link
reni5553 Re: dla watpiacych 11.03.08, 22:15 aqarel, już kiedyś o tym wspominałam na forum Na końcówce leczenia zrobię sobie badania sprawdzające nie jakieś tam DNA czy WB na obecność krętka ale sporą dawkę "emocji" przy jakimś grillu czy ognisku z butelczyną dobrego winka (marzę o martini z lodem "bianco") albo inną ognistą wodą jak na drugi dzień nie będzie mega kaca - znaczy się - jestem zdrowa Nat-pamiętasz ?-Ty się przyłączasz do mojego ogniska lista jest otwarta dla wszystkich chętnych Odpowiedz Link
aqarel Re: dla watpiacych 11.03.08, 22:31 reni5553 napisała: > aqarel, już kiedyś o tym wspominałam na forum > > Na końcówce leczenia zrobię sobie badania sprawdzające > nie jakieś tam DNA czy WB na obecność krętka > ale sporą dawkę "emocji" przy jakimś grillu czy ognisku > z butelczyną dobrego winka (marzę o martini z lodem "bianco") albo > inną ognistą wodą > jak na drugi dzień nie będzie mega kaca - znaczy się - jestem > zdrowa > Nat-pamiętasz ?-Ty się przyłączasz do mojego ogniska > lista jest otwarta dla wszystkich chętnych > UUUUUUmie się kobieta bawić.....oby nas tylko policja czy jakaś inna "antyterorka" nie zgarneła!!! Odpowiedz Link
reni5553 Re: dla watpiacych 11.03.08, 22:44 aqarel napisał: > UUUUUUmie się kobieta bawić.....oby nas tylko policja czy jakaś inna > "antyterorka" nie zgarneła!!! za dużo nas będzie do tych badań, nie dadzą rady kleszczem ich postraszymy Odpowiedz Link
franiolek1 Re: dla watpiacych 11.03.08, 22:31 Zaz W ostatnia sobote, moja corka zaciagnela mnie do sklepow, do wielkiego centrum handlowego. Lazilam z nia kilka godzin i nic. Wcale mnie bylam wykonczona. A po tych zakupach wsiadlam w samochod i pognalam na kolacje do tesciow, a to przeciez wiecej niz 8 godzin w sklepie! Wszsytko przetrwalam, z usmiechem, a jakze. No zdrowa jeszcze nie jestem, bo rifa mnie jeszcze czysci, ale napewno jest coraz lepiej. Nie jestem w stanie DX powiedziec co mi pomoglo konkretnie. Wszystko mi pomoglo, po kolei, po trochu. Jestem pewna, ze tyle musialam sie leczyc i ze przede mna jeszcze dlugie miesiace leczenia. Ale wszsytko razem dalo efekty, niewatpliwie. Nie umiem ocenic dzialania cedaxu. Bol glowy przeszedl mi powoli, w miedzyczasie Cedax napewno pomogl w cofnieciu sie objawowo neuro, ale u mnie wszystko jest tak bardzo powolne a leczenie mam bardzo zlozone i mysle ze to wszsytko leczy... Odpowiedz Link
ewa475 Re: dla watpiacych 12.03.08, 09:32 Witam Jest powolność tego dziwnego leczenia,jest,wyprowadza mnie z równowagi nawet myślenie o tym.Czasami zamykam myślenie choćby to nocne,najgorsze prochami.Przyjdzie czas to pójdę na odwyk Mimo bóli i słabości chodzę na jogę i żadnej nie opuściłam,chodzi połowa zapisanych we wrześniu. Mam masaże co tydzień,ostatnio limfatyczny twarzy ze względu na te ciągłe bóle zębów. Z rowerem u mnie kiepsko ze względu na pewien brak równowagi,choć ostatnio wystałam na jodze "drzewko" tyle co wszyscy,ale będę kibicować. Wiosna mnie też dołuje,już chciałabym być zdrowsza. Ściskam,Ewa. Odpowiedz Link