Dodaj do ulubionych

co szpital to inna diagnoza..

24.02.09, 22:01
dziś w magazynu ekspresu reporterów! program o Pani Katarzynie
Obserwuj wątek
    • swigonka siedze i rycze 24.02.09, 22:06
      musimy coś zrobić!
    • swigonka zbiórka pieniędzy 24.02.09, 22:07
      !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • jagoda398 Re: zbiórka pieniędzy 24.02.09, 22:39
        Tu nie pieniądze są potrzebne tylko antybiotykoterapia.
        Borelioza i toksoplazmoza i leczenie w NFZ ,to się właśnie tak
        kończy...
        Też bym dziś może tak wyglądała gdybym nie miała internetu i
        polegała na standardowym leczeniu.
        Bohaterka reportażu pewnie została przeleczona 3 tyg w zakaźnym i
        dalej już nikt sie nie zastanawia czy to co się z nią dzieje nie ma
        związku z boreliozą. Eh...rozpacz mnie ogarnia.
        Dziekuję Wam za to forum (łezki wzruszenia)
        • ewa475 Re: zbiórka pieniędzy 25.02.09, 08:31
          Jagoda398,Arturowi dziękuj,przede wszystkim jemu,a całej reszcie zaraz w drugiej
          kolejnoścismile
          Nie mogę tego zobaczyć,nie mam chyba tego sterownikasmileale wiem o co
          chodzi.Rozmawiałam z opiekunką tej pani i...jak widać nic z tego nie
          wynikło,tylko Stany?
    • orchidea.j Re: co szpital to inna diagnoza.. 24.02.09, 22:59
      Reportaż wstrząsający a my wszyscy wiemy o czym. Dlaczego oni tego
      nie wiedzą? Oczywiście, że trzeba coś zrobić! Czy nie można pomóc
      bardzo konkretnie w ramach stowarzyszenia?
    • zazule Re: co szpital to inna diagnoza.. 24.02.09, 23:19
      a o co chodzi? nie wszyscy maja TVsmile
      • irena2112 Re: co szpital to inna diagnoza.. 24.02.09, 23:26
        zazule napisała:

        > a o co chodzi? nie wszyscy maja TVsmile

        O dzisiejszy reportaż o p.Katarzynie,który można obejrzeć (pewnie
        dopiero jutro) na:

        www.tvp.pl/publicystyka/magazyny-reporterskie/magazyn-ekspresu-reporterow
        • anyx27 Re: co szpital to inna diagnoza.. 25.02.09, 00:32
          Czy to byl reportaz o tej p.Kasi, o ktorej byl artykul w fakcie i z
          której mezem (p. Mieczyslawem) rozmawialam telefonicznie?
          • orchidea.j Re: co szpital to inna diagnoza.. 25.02.09, 08:03
            tak, o tej własnie
            • swigonka Re: co szpital to inna diagnoza.. 25.02.09, 09:16
              tak, potrzebna jest antybiotykoterapia, ale Ci ludzie nie mają pieniędzy! o czym
              wyraźnie powiedzieli, nawet na słabe leki przeciwbólowe brakuje!
              Anyx i jak przebiegła ta rozmowa?
              Gdyby faktycznie się poddali, nie byłoby reportażu...to wołanie
              o pomoc, a my musimy coś zrobić. kiedyś nam ktoś pomógł, teraz nasza kolej.
              • 1-ludka Re: co szpital to inna diagnoza.. 25.02.09, 09:22
                A moze zgodzi sie ktorys lekarz z forum leczyc ta pania za darmo?
                • maljan18 Re: co szpital to inna diagnoza.. 25.02.09, 09:30
                  To nie pierwszy taki przypadek który pokazują w tv, i najdziwniejsze jest to że
                  nikt nie zamierza z tym nic zrobić, jestem tym wszystkim przerażona. Przecież
                  mamy 21 wiek, nauka i medycyna poszły tak bardzo do przodu, klonujemy żywe
                  istoty, i pozwalamy żeby bakteria powoli zabijała człowieka.
                  • beata.kar Re: co szpital to inna diagnoza.. 25.02.09, 10:39
                    Obejrzałam... Swigonka ma rację- tej kobiecie naprawdę trzeba pomóc!
                    Nie ma co liczyć, że NFZ pomoże- widać, do jakiego stanu ją
                    doprowadzono... Za parę dni będzie zjazd Stowarzyszenia, będą nasi
                    lekarze- może to dobry czas, by poruszyć tą sprawę, by jakoś
                    zadziałać. Mnie na zjeździe nie będzie, ale chętnie wesprę np pomoc
                    finansową.
                    • anyx27 Re: co szpital to inna diagnoza.. 25.02.09, 11:48
                      Ja nie bardzo rozumiem, o jakiek pomocy mowicie? czy chodzi o pomoc
                      finansową? czy o to, zeby p. Kasia trafiła do naszego lekarza? nir
                      wiem, czy wiecie, ale p. Kasia byla pod opieką dr Piotra. tzn. nie
                      leczyla sie, ale byla konsultowana. p. Mieczysław wie więc, gdzie
                      się udać, tylko powiedział mi, żr oni nie wierzą w tę boreliozę.
                      rozmawiałam z nim przez telefon 2razy, w sumie ponad 2godziny.
                      tłumaczyłam, błagałam wręcz, żeby zaczął działać. szczerze mówiąc
                      jak grochem o ścianę. i uwierzcie, że nie chodziło w tym momencie o
                      pieniądze. owszem, nie mają pieniędzy, ja tego nie neguję, ale
                      problem tkwi gdzieindziej. i jestem przekonana, że gdyby nawet te
                      pieniądze się znalazły, nir byłoby własciwego leczenia, poniewaz ci
                      państwo jak narazie wierzą lekarzom, którzy twierdzą, ze bb nie ma.
                      i od tego trzeba by zaczac. ja oczywiscie chetnie pomoge finansowo,
                      ale na dzien dzisiejszy, po rozmowie z p. Mieczyslawem, nie widze
                      sensu takiej konkretnie pomocy. Nalezy zaczac od przekonania do
                      wlasciwego leczenia.
                      • tosho Re: co szpital to inna diagnoza.. 25.02.09, 13:33
                        Straszna historia sad
                        Najbardziej przeraża obojętność służby zdrowia. ('służby choroby', właściwie).

                        Anyx, jakie leczenie na Boreliozę miała ta Pani? Wiesz może?
                        Czy była leczona na SM sterydami ? Czy podanie sterydów pogorszyło czy poprawiło
                        objawy ?

                        Kiedy był ostatni wynik dodatni na Bb ?
                        Trzeba chyba najlepiej ponownie zrobić badania - WB i PCR na Bb i koinfekcje.
                        Jakie ma jeszcze współistniejące choroby ta Pani ?
                        Ktoś tutaj wspomniał też toxoplazmozę.

                        Przeczytajcie sobie blog pewnego lekarza - przykład pacjenta z ALS w jeszcze
                        gorszym stanie niż ta Pani. Dodatnie testy na Boreliozę i pacjent poprawił się
                        wyraźnie na Rocephinie (Biotrakson).
                        lymemd.blogspot.com/2009/02/today-i-cried.html
                        Ja myślę, że nie mają nic do stracenia i chyba warto byłoby spróbować
                        Biotraksonu dla tej Pani, chociaż jest oczywiście strach żeby się nie
                        pogorszyło. No ale z drugiej strony, jakie inne wyjście mają?
    • kosa05410 anyx odbierz maila 25.02.09, 17:59
      gazetowego
      • eter05 Re: anyx odbierz maila 25.02.09, 21:36
        kosa05410 napisał:

        > gazetowego
        >

        a ja chcialabym dowiedziec sie czegos na temat tego zarobkowanie Nie udaje mi
        sie dotrzec do ciebie .
        • swigonka ? 25.02.09, 21:53
          to chyba nie jest miejsce na tego typu zapytania?! anyx ma swój wątek...
          ------------------------------------------------------------
          co do sytuacji Pani Katarzyny....jeśli ktoś chce adres lub nr telefonu do Niej,
          dajcie znać. Może jak kilka osób wykaże zainteresowanie, opowie, napisze, jak to
          wyglądało u nich, uda nam się pomóc.
          • beata.kar Re: ? 25.02.09, 22:11
            Swigonko, podaj mi adres i nr tel do tej Pani na maila gazetowego,
            proszę. beata.kar@gazeta.pl
          • kosa05410 Re: ? 26.02.09, 00:38
            podeslij mi na maila gazetowego
    • swigonka wysłane 26.02.09, 08:16

      • irena.1954 Re: wysłane 26.02.09, 10:09
        Proszę o namiary na Panią Katarzynę. Mam 16 sztuk Biotraksonu do
        oddania. Też jestem sparaliżowana ( już po raz drugi)od żeber w dół
        i też nie mam jednoznacznej diagnozy.( badanie płynu MR nie
        potwierdziło obecności bakterii, ale wykonany na początku choroby-
        prawie 4 lata temu- test Western Blot wykazał boreliozę. Wzięłam
        bardzo duzo biotraksonu i trochę mi się poprawiło ( mogę stawc na
        nogi-odczuwam wzmożone napięcie mięśniowe) teraz leczę sie w Zabrzu
        lekami doustnymi, bo żyły odmówiły mi posłuszeństwa. Tak jak Wy
        Wszyscy uważam,że Ta Pani ma neuroboreliozę i potrzebne są
        antybiotyki Pozdrawiam Irena (irena.palazej@vp.pl)
    • piwis78 Dobre wiadomości w srawie Pani Kasi 26.02.09, 14:07
      Pani Kasia uwierzyła w borliozę i podejła leczenie u dr Piotra K. Z
      Panią Kasią rozmiwalem dziś i mam zgodę na przezkzywnie Jej
      wszytskich danychy: adrsu, nr tel. i nr konta bankowego. Gdbyś ktoś
      chcial te dane to piszcie na mój eamil piwis@poczta.onet.pl Wczoraj
      rozmawialem z Panem Piotrem OWCZARSKIM - autorem reportażu... i tej
      historii będą dalsze odsłony, gby ktoś chciał nr tel. kom. tego
      służę takim namiarem...Pan Piotr może będzie na zjęździe
      Stowarzysznia. Pozdrawiam Serdecznie Piotr W. P. S. PAni Kasia
      uwierzyła, że będzie lepiej...
      • tosho Re: Dobre wiadomości w srawie Pani Kasi 26.02.09, 14:39
        To dobrze, zawsze to jakaś szansa na poprawę. Miejmy nadzieję, że się uda.
        Mam przeczucie, że Pani Kasia jest kandydatem na leczenie dożylne w pierwszej
        kolejności, doustne może nic nie pomóc.

        Jak już się podejmuje leczenie antybiotykami te postacie choroby typu MS lub ALS
        z dodatnim wynikiem na Boreliozę, to najczęściej stosuje się ceftriaxon z tego
        co wiem. Zawsze też można do tego dorzucić 200mg doxy, ale to musi oczywiście
        lekarz zdecydować.
      • klematis7 Re: Dobre wiadomości w srawie Pani Kasi 26.02.09, 15:23
        Pan Owczarski niestety nie bedzie mogl byc na naszym zjezdzie
        we Wroclawiusad. Powiedzial mi, ze NFZ pokryje koszty leczenia pani
        Katarzyny, jesli znajdzie sie lekarz, ktory chcialby ja leczyc.
        Tylko nie wie o tym, ze NFZ musi kierowac sie polskimi wytycznymi. A
        leczenie wedlug wytycznych pana F. niestety jej nie pomozesad
        • anyx27 Re: Dobre wiadomości w srawie Pani Kasi 26.02.09, 20:10
          Pani Kasia była leczona biotraxonem. wtedy jej stan pogorszył sie na
          tyle, że przestała chodzić.
          • tosho Re: Dobre wiadomości w srawie Pani Kasi 26.02.09, 21:11
            Jeśli tak rzeczywiście było, to jest pytanie czemu się tak pogorszyła.
            I czy pogorszyła się w trakcie biotraksonu czy po nim.
            Skutek uboczny biotraksonu samego w sobie raczej odpada. (?)
            Być może biotrakson nie jest pożądanym lekiem przy innych chorobach, które ma
            zdiagnozowane ta Pani.
            Trudna sprawa uncertain

            • anyx27 Re: Dobre wiadomości w srawie Pani Kasi 26.02.09, 21:21
              Tosho, w trakcie. I jeszcze coś. Ta Pani ma zdiagnozowaną kiłę.
            • piwis78 Re: Dobre wiadomości w srawie Pani Kasi 05.03.09, 14:18
              pogryszlo się bo podano sreydt a przt bb to nie zamądre. Piotr
          • piwis78 potrzebne dla Pani Kasi Malarone 28.02.09, 13:19
            Witam dziś znow rozmawiałem z Panią Kasią i ta informacja z kiłą
            jest niepotwierdzona, też nie jest prawdą, że Pani Kasia przstała
            chodzi po Biotraksonie - chodzi przestała już przed podaniem tego
            leku. Pani Kasia miała stan zapalny rdzenia kregowgo. Pani Kasia
            pamięta kleszcza miała go za uchem. Dr Piotr wystwaił recepty. Tosho
            proszę napisz do mnie emial piwis@poczta.onet.pl, bo mam klilka
            pytań. Pozdrawiam Piotr
    • piwis78 potrzebne pieniądze dla Pani Kasi na lecznie 28.02.09, 16:22
      rozmawiałem z Pnia Kasią i potrzebne pieniądze dla Pani Kasi na
      lecznie
      • irena.1954 Re: potrzebne pieniądze dla Pani Kasi na lecznie 28.02.09, 17:24
        Mam do oddania 16 sztuk biotraksonu -irena.palazej@vp.pl
        • anyx27 Re: potrzebne pieniądze dla Pani Kasi na lecznie 28.02.09, 23:23
          Wszelkie informacje nt. p. Kasi, które napisałam, podał mi jej mąż.
          To po pierwwsze.

          Po drugie, dlaczego malarone???? który kosztuje ok. 2000pln? a nie
          artemisin np., który kosztuje 200pln i jest ogólnodostępny.

          Po trzecie, tak jak pisałam wczesniej, tutaj w pierwszej kolejności
          potzrebne jest przekonanie do takiego leczenia, a nie pieniądze. Ja
          takiego przekonania nie widze w dalszym ciągu i niestety, ale nie
          mam pewności czy ewentualne pieniądze zostaną sporzytkowane w taki
          sposób, jakbysmy sobie tego życzyli.

          Po czwarte p. Kasia ma dorosłą (ponad 20-letnią) córkę, która
          pracuje i całkiem dobrze sobie w zyciu radzi i nie bardzo widzę jej
          rolę w tym wszystkim. Ja ciągle mam wrażenie, że to nam zależy na
          zdrowiu p. Kasi bardziej, niż jej rodzinie. Bo zaangazowania z tej
          strony nie widze wcale.
          • swigonka Re: potrzebne pieniądze dla Pani Kasi na lecznie 01.03.09, 11:19
            hmmm....ja mam nieco odmienne zdanie Anetko, bo skoro był reportaż, to znaczy,
            że Ci ludzie wołają o pomoc. a to, że mają 20letnią córkę, która może i dobrze
            zarabia...no cóż....rodziny są różne, no i czasem w najbliższej znajdą się
            osoby, które mają w d....to, że coś z tobą jest nie tak, że pomału umierasz, że
            nie możesz chodzić, twierdząc, że symulujesz itp. (coś o tym wiem-rodzona siostra sad
            - więc więzy krwi nic w pewnych przypadkach nie znaczą- na tel z pytaniem "jak
            się czujesz?"nie możesz liczyć, a co dopiero na pomoc materialną skoro jest
            potrzebna, a w przypadku p. Kasi jest!!!!!!!!!!
            Kobieta cierpi, jest zmęczona tym wszystkim, ale co tu się dziwić, na początku
            każdy z nas ufał "lekarzom", no i chodził od jednego do drugiego licząc na
            pomoc. ludziom, którzy pracują oboje, jest czasem ciężko finansowo....przecież
            nasze cukierki do tanich nie należą....sądzę, że pomóc trzeba.
            najpierw leczenie dożylne. p. Kasia musi trafić pod skrzydła któregoś z naszych
            lekarzy i tyle. w naszym "rodzinnym borelkowym" gronie jest wiele dobrych
            serduszek.
            • anyx27 Re: potrzebne pieniądze dla Pani Kasi na lecznie 01.03.09, 12:16
              Paulinko, wszystko prawda, ale...
              Pani Kasia jest (była?) pod opieka dr Piotra już w zeszłym roku.
              Wiele już osób wyciągało pomocną dłoń, ale bez checi drugiej strony
              nic nie zrobimy.
              • bagnowska Re: potrzebne pieniądze dla Pani Kasi na lecznie 01.03.09, 13:22
                Kochanismile
                Śledzę losy Pani Kasi i jest mi Jej serdecznie żal. Jej mąż...mam do
                Niego wiele szacunku, ale... widocznie nie każdy potrafi walczyć...
                Bo On z całym poświęceniem opiekuje się żoną, ale brak w nim było
                determinacji, siły i chyba możliwości, aby nie dopuścić do takiego
                stanu zdrowia kochanej osoby. I to nie jest zarzut ani oskarżenie.
                Tak po prostu jest i tyle o emocjach.
                Teraz konkrety: sama przeszłam i przechodzę (tak, jak wielu z nas)
                poważne doły finansowe. Rachunki, faktury, remonty itp. itd. mogą
                czekać, leczenie Grzesia -już NIE! Dlatego założyłam konto dla
                Grzesia przy fundacji, na które to konto zbieram środki na leczenie
                od różnych dobrych ludzi. Dlaczego fundacja? Ano dlatego, że
                fundacja może refinansować koszty TYLKO leczenia , rehabilitacji i
                wszystkiego, co z tymi procesami jest ściśle związane. Dokumentuję
                to fakturami, za które zapłaciłam (jeśli akurat mogłam), albo za
                które zapłaci fundacja bezpośrednio wystawiającemu fakturę.
                Każdą taką darowiznę na fundację może sobie darczyńca odpisać od
                podatku no i jest JASNE, że te środki nie zostaną wydane na inny cel.
                Uważam, że jest to dobre wyjście i sprawa leczenia staje się prosta
                i klarowna. Jest kilka fundacji sprawdzonych, przy których można
                założyć takie konto. Służę pomocą na mailu.
                Nie proszę o kontakt do Państwa Czerniaków, bo wydaje mi się, że
                powinny ten pomysł podsunąć im osoby, które już się z nimi
                kontaktowały.
                POzdrawiam ciepło - Basia
                • piwis78 Re: potrzebne pieniądze dla Pani Kasi na lecznie 01.03.09, 16:00
                  Pani Basiu napisz do mnie coś zaradzimy - mam pomysł
                  Piwis@poczta.onet.pl Piotr
                • danonek85 Re: potrzebne pieniądze dla Pani Kasi na lecznie 04.03.09, 17:16
                  bagnowska napisała:

                  > Dlatego założyłam konto dla
                  > Grzesia przy fundacji, na które to konto zbieram środki na leczenie
                  > od różnych dobrych ludzi. Dlaczego fundacja? Ano dlatego, że
                  > fundacja może refinansować koszty TYLKO leczenia , rehabilitacji i
                  > wszystkiego, co z tymi procesami jest ściśle związane. Dokumentuję
                  > to fakturami, za które zapłaciłam (jeśli akurat mogłam), albo za
                  > które zapłaci fundacja bezpośrednio wystawiającemu fakturę.
                  > Każdą taką darowiznę na fundację może sobie darczyńca odpisać od
                  > podatku no i jest JASNE, że te środki nie zostaną wydane na inny cel.
                  > Uważam, że jest to dobre wyjście i sprawa leczenia staje się prosta
                  > i klarowna. Jest kilka fundacji sprawdzonych, przy których można
                  > założyć takie konto.


                  Czy coś drgnęło w tej kwestii?
                  • piwis78 Re: potrzebne pieniądze dla Pani Kasi na lecznie 04.03.09, 17:50
                    Witam drgnęło, zbieramy wymagane dokumenty. Piotr
                    • danonek85 Re: potrzebne pieniądze dla Pani Kasi na lecznie 05.03.09, 08:56
                      To bardzo dobra wiadomość! Myślę, że takie konto przy Fundacji to dobre
                      rozwiązanie i nikt nie będzie miał wątpliwości, że zgromadzone na nim pieniążki
                      zostaną dobrze wykorzystane.

                      Napisz coś więcej na temat tej reakcji na leczenie. Co konkretnie się dzieje?

                      Aaa i proszę, prześlij mi na maila gazetowego namiary na Państwa Czerniaków smile
                      Pozdrawiam
                      • piwis78 Re: potrzebne pieniądze dla Pani Kasi na lecznie 05.03.09, 11:49
                        Witaj Napisz mi emiala mam dokumentacje leczenia Pani Kasi.
                        Piwis@poczta.onet.pl
            • koala101-0 Re: potrzebne pieniądze dla Pani Kasi na lecznie 01.03.09, 13:11
              swigonka, masz całkowitą rację.
              • piwis78 Re: potrzebne pieniądze dla Pani Kasi na lecznie 01.03.09, 13:50
                Zanam tą historię z dr Piotrem i jest nadzieja, że leczenie bedzię prawidłowe -
                moje rozmpowy z Czerniakami przynoszą efekty. - a kasy naprawde nie mają. piotr

                • danonek85 celownik 03.03.09, 16:58
                  Czy ktoś z forumowiczów oglądał dzisiejszy celownik???
                  Myślę, że bardzo istotną sprawą jest pomoc psychologiczna dla Państwa Czerniaków!
                  • piwis78 Re: celownik 04.03.09, 12:27
                    Nie widziałem ale wiem, że dla Państwa Czerniak jest potrzebna pomoc
                    psycholigoczyna i myślę, ze by każdy chory na bb, jak możę
                    zadzwonił do Czerniaków. Piotr
    • piwis78 Ciąg dalszy dobtych wieści u Pani Kasi 04.03.09, 16:36
      Jeste reakacja na abx u Pani Kasi. Czerniakowie zrozumieli bb -
      nawet Pani Kasia mysli o pomocy innym - by się nie znależli w takim
      stanie, jak Ona. Będą dalsze część reportażu... Piotr
      • 1-ludka Co dalej? 13.03.09, 14:02
        Chcialabym wiedziec co dalej dzieje sie z p.Czerniak? Czy leczy
        sie ? Co u niej?Czy cos potrzebuja
        • piwis78 Re: Co dalej? 14.03.09, 15:59
          Witam Pani Kasi dzielnie wlaczy i z wiarą łyka abx... wszytsko idzie
          w dobrą stronę. Pani Kasia potrzebuje wsparcia - by do Niej
          zadzwońić od czasu do czasu i będą potrzebne pieniądzę na leki-
          Fudacja Dzieciom Zdążyć z Pomocą załpży Pani Kasi subkonto. No i
          będzoę dalasz histori w Eskpresie Reporterów....Nio jak coś to pisz
          na emial piwis@poczta.onet.pl P.S. PAni Kasia mam herxy - "palenie"
          dłoni i nóg, ale jest dzielna. Piotr
    • piwis78 Kłopoty Pani Kasi Czerniak 15.03.09, 18:44
      Pani Kasia ma objowy zołdkowe, ale walczy dzielnie. Wspierajcie Pnią
      Kasię. Piotr
    • piwis78 Mały sukces Pani Jasi 18.03.09, 19:26
      1 metr wozkiem sama Pani Kasia przejechała!!!! PIotr
      • bagnowska Re: Mały sukces Pani Jasi 18.03.09, 22:08
        Cieszę się, Pani Kasieńko! Wiem, co to znaczy ....
        Sekunduję Pani całym sercem - Basia
        • ewa475 Re: Mały sukces Pani Jasi 24.05.09, 17:53
          Jak tam z leczeniem u p.Czerniak?
          Leczy się u dra Piotra?Jest polepszenie?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka