Dodaj do ulubionych

Borelioza a ciąża/dzieci

20.04.09, 09:28
Jak to jest z zachodzeniem w ciąże kiedy sie ma bb?

Ja urodziłam zrowego synka (ma obecnie 6 m-cy, a na bb lecze sie od 7 lat a
mam chyba od 12 ;|.
Ciaza byla troche ciezka bo mialam kolke nerkowa - gorzej niz poród O_o, rozne
dolegliwosci pomniejsze oraz najgorsze- bole barkowo- szyjne, nie do
wytrzymania. Juz mi chcieli rozwiazywac ciaze bo 5 apapow dziennie nie
pomagalo i nikt nie mogl nic zrobic, az zycie uratowalam mi Pani od
HIROPRAKTYKI.. Dlugotrwala terapia pomogla donosic mi syneczka do 38 tyg.
kiedy to odeszly mi wody wink

No a teraz jak czytam to wszyscy maja poronienia albo nie moga zajsc i Bog wie
co jeszcze...

A ja chce miec troje dzieci conajmniej! No i co teraz? uncertain
Obserwuj wątek
    • a.guzia Re: Borelioza a ciąża/dzieci 20.04.09, 10:08
      To moje marzenie - mieć gromadkę dzieciuncertain Myśl o tym, że nie będę ich miała,
      sprawia, że odechciewa mi się żyć. Właściwie to nie wiem jak to jest. Czy po
      wyleczeniu można starać się o dzidziusia, bo przecież do końca życia może
      istnieć ryzyko, że choroba może przetrwać, nie dając objawów. Jak rozmawiałam
      wcześniej z dr Beatą, to mówiła, że przebyta borelioza nie wyklucza
      macierzyństwa, że można potem starać się o dziecko. A jak jest naprawdę, tylko
      życie pokazuje.
      • leneczkaz Re: Borelioza a ciąża/dzieci 20.04.09, 10:27
        No to ja moge byc dla Ciebie pocieszeniem bo mam zdrowego synka mimo
        'zaleczonej' a nie wyleczonej bb.
        Tylko ja zaszlam w nieswiadomosci.. A teraz bym sie bala...
        • anyx27 Re: Borelioza a ciąża/dzieci 20.04.09, 11:35
          Laneczkaz, zaraz oczywiście wszyscy na mnie naskoczą, ze cię
          straszę, ale musisz mieć świadomośc, że synek może mieć boreliozę
          wrodzoną sad

          Borelioza nie wyklucza ciąży, ale jesli ktoś ma świadomość choroby
          lub jej przebycia, to ciąża powinna być prowadzona odpowiednio,
          łącznie z antybiotykami, do tego NIE WOLNO karmic dziecka, ponieważ
          tutaj nawet ryzyko zarażenia jest podobno większe.

          Wątki na ten temat (ciąża, karmienie, borelioza wrodzona) już są na
          forum, poszukajcie.
        • zonka77 Re: Borelioza a ciąża/dzieci 20.04.09, 11:37
          Ja byłam w ciązy w trakcie leczenia, na czas ciąży zmiana leków na jeden
          antybiotyk najmniej szkodliwy dla dziecka. Oczywiście ciąża nieplanowana, w
          wręcz pomimo zabezpieczeń. Dziecko na razie jest okazem zdrowia i odporności
          (mimo że nigdy nie nakarmione piersią)
          Tylko że mała ma pół roku a z tego co wiem wrodzona borelka u tak małych dzieci
          nie objawia się. O ile dobrze rozumiem to co wyczytałam to dopiero w okresie
          dojrzewania się okaże. To co mogłam zrobić - zrobiłam. Całą ciąże antybiotyk i
          zero karmienia cycem. Jako osoba wierząca uważam że jest jak miało być -
          widocznie moja córka miała się na świecie pojawić smile

          Nie miałam żadnego zagrożenia ciąży, najmniejszych problemów z dzieckiem. Tylko
          moje zdrowie po ciąży załamało się dosyć mocno, atak choroby od nowa i silny ale
          usiłuję się pozbierać. Głównie psyche mi siada chyba - ale zbieram się i ciągle
          idę do przodu.
          • elkaborelka Re: Borelioza a ciąża/dzieci 20.04.09, 12:03
            witaj smile
            Ja też zaszłam w ciążę nie wiedząc że jestem chora, karmiłam małą przez 4 mce
            cycem, ma już prawie dwa latka, szybko rośnie i rozwija się prawidłowo..Nie wiem
            co będzie dalej, pożyjemy zobaczymy smile Na razie jest super, leczę się od lutego
            i zaczynam też wychodzić na prostą, pozdrawiam smile
            • leneczkaz Re: Borelioza a ciąża/dzieci 20.04.09, 12:26
              Ja też karmiłam 4 m-ce. Maksymilian nigdy nie chorował i rozwija się cudownie.

              Zreszta ja juz pisalam ze moja Borelioza jest niejasna, bo nie mam/ mialam
              objawow praktycznie wogole. Na 7 lat leczenia bolalo mnie 3x po miesiac (gora) i
              to nie ciagle a czasami (po duzym wysilku).

              Uwierzylam w leczenie raz na 2 lata i zylam sobie jak kazdy inny.
              Dlatego nie myslalam nawet o tym zachodzac w ciaze.

              Zle czuje sie tak naprawde. ODKAD CZYTAM TO FORUM. Czyli od piątku bodajrze.
              Kurka wszytkie objawy. Nawet szpital w niedziele.
              Więc albo psycha, albo niefortunny zbiego okolicznosci. Pol roku po ciazy ponoc
              moze siasc psycha a ona mogla pociagnac za sobia cialo.
              Teraz jestem w takim stanie ze ledwie chodze, w klacie bol albo 100-kilowy
              kamien lezal, rece drza.. No cuda na kiju (a ja wciaz nie mam lekarza). W
              szpitalu powiedzieli ze nerwica big_grin i pernamentne przemeczenie. Zeby nanie
              zatrudnila i sobie pospala ;p

              Mam nadzieje ze mi minie, i znowu zapomne na kilka lat. Urodze drugie zdrowe
              dziecko a trzecie adoptuje ;p
              • anyx27 Re: Borelioza a ciąża/dzieci 20.04.09, 12:48
                leneczkaz napisała:
                > Zle czuje sie tak naprawde. ODKAD CZYTAM TO FORUM. Czyli od piątku
                bodajrze.


                To tylko jedna rada - nie czytaj.

                Wiadomo, że trzeba myśleć optymistycznie, ale trzeba tez mieć
                swiadomość zagrożenia i reagować, jakby coś zaczęło się dziać z
                dzieckiem (tak jak pisał ktoś wczesniej - najczęściej w wieku
                dojrzewania).
                • leneczkaz Re: Borelioza a ciąża/dzieci 20.04.09, 12:55
                  Wez i nie czytaj jak teraz wszytko boli ;p.. Moze sie cos dowiem to wylecze to
                  czego sie nabawilam czytając wink

                  A tak serio. To dumam teraz i dumam..
                  Moja mama w swym życiu miała kleszczy ze 100 jak nie 100000000.
                  Pochodzi z Mazur. Cale zycie zarabiali sprzedajac jagody.
                  Wiec jak istnieje takie cos jak bb wrodzona to pewnie tak tez mam.
                  A kleszcze gryzly mnie w dziecinstwie jak komary ;p

                  Tyle ze u mnie w rodzinie nikt nie ma objawow. Dziadek- leśny człowiek umarł na
                  wylew w wieku ok 75 lat. A kleszczy miał wiadrami.. Babcia to samo- żyje i ma
                  się dobrze- lat 82.
                  Mama lat 56 teraz ma raka no ale nie wiem czy i to na biednego zwierza można zwalac.
                  Potem tata by musial byc zarazony jako ze chyba sypial z mamą ;p
                  A zadnych objajów niet.
                  Moj maz zdrowy, syn zdrowy, i ja bylam w swietnym stanie do piątku kurka noooooo ;p
                  Tyle ze u mnie ZAWSZE jak nie zrobie to IGG I IGM +
                  ;|
                  • anyx27 Re: Borelioza a ciąża/dzieci 20.04.09, 13:04
                    Ja mam prawdopodobnie borelioze wrodzoną (nie pamiętam kleszcza, a
                    mama miała kleszcza przed ciążą).

                    Objawów nie miałam do 23 roku życia, moja córka ma boreliozę
                    wrodzoną (wyniki ujemne, ale babeszjoza dodatnia) - NIGDY nie
                    chorowała, NIGDY nie brała antybiotyku, ma 4,5 roku igdybym nie
                    zrobiła badań, nie wiedziałabym, że jest zarażona, ponieważ nie
                    miała ŻADNYCH objawow.
                    Moja mama nie miała objawów do 49.roku życia, dopiero kilka miesięcy
                    temu porażenie nerwu twarzowego.

                    To, że ktoś nie ma objawów przez miesiąc, rok, 10 lat, to nie
                    znaczy, że choroba nie zaatakuje za jakiś czas, niestety sad

                    leneczkaz napisała:
                    i ja bylam w swietnym stanie do piątku kurka nooooo

                    to po co robiłaś badania, skoro nic nie było?
                    • anyx27 Re: Borelioza a ciąża/dzieci 20.04.09, 13:07
                      leneczkaz, zamierzasz mieć jeszcze dzieci - to cudownie, tylko,
                      jeśli wiesz, że jesteś chora, to w przyszłości musisz zrobić
                      wszystko, żeby drugie dzieciątko ochronić i zmniejszyć ryzyko
                      ewentualnego zagrożenia.
                      • leneczkaz Re: Borelioza a ciąża/dzieci 20.04.09, 13:12
                        Czy to wogóle możliwe? sad
                        • anyx27 Re: Borelioza a ciąża/dzieci 20.04.09, 13:41
                          leneczkaz napisała:

                          > Czy to wogóle możliwe? sad

                          zmniejszyć ryzyko zarażenia mozna (antybiotyki, brak karmienia
                          piersia). nie daje to 100% pewnosci, ale przy braku ochrony ryzyko
                          zarażenia wynosi pewnie 99% (wiadomo cuda się zdarzają wink),a przy
                          ochronie jest duża szansa na urodzenie dzidziusia nie zarażonego
                          krętkami lub koinfekcjami.
                    • leneczkaz Re: Borelioza a ciąża/dzieci 20.04.09, 13:14
                      anyx27 napisała:

                      > Ja mam prawdopodobnie borelioze wrodzoną (nie pamiętam kleszcza, a
                      > mama miała kleszcza przed ciążą).
                      >
                      > Objawów nie miałam do 23 roku życia, moja córka ma boreliozę
                      > wrodzoną (wyniki ujemne, ale babeszjoza dodatnia) - NIGDY nie
                      > chorowała, NIGDY nie brała antybiotyku, ma 4,5 roku igdybym nie
                      > zrobiła badań, nie wiedziałabym, że jest zarażona, ponieważ nie
                      > miała ŻADNYCH objawow.
                      > Moja mama nie miała objawów do 49.roku życia, dopiero kilka miesięcy
                      > temu porażenie nerwu twarzowego.
                      >
                      > To, że ktoś nie ma objawów przez miesiąc, rok, 10 lat, to nie
                      > znaczy, że choroba nie zaatakuje za jakiś czas, niestety sad
                      >
                      > leneczkaz napisała:
                      > i ja bylam w swietnym stanie do piątku kurka nooooo
                      >
                      > to po co robiłaś badania, skoro nic nie było?


                      Nic to pojęcie względne wink. Bolało mnie kolanko. Ale tak bolalo ze wiedzialam ze
                      to bb. Juz wyczulona jestem przez te 7 lat leczenia. Ale bol kolana to co innego
                      niz to co sie ze mna dzieje etraz.
                      Jakbym miala umrzec za 5 min.
                      Ledwie chodze, ledwie oddycham, brzuch mnie boli 'opasująco' kłucie w klacie,
                      drzenie raz, plery bola.. No tragedia ;|
                      A mam 24 lata....
                      • franiolek1 do leneczkiz 31.05.09, 00:01
                        Dziewczyno, jezeli piszesz na tym forum bedac chora oznacza, ze go
                        potrzebujesz i czerpiesz z niego jakies wsparcie. Nie podcinaj wiec
                        galezi na ktorej siedzisz.

                        Prosze Cie wiec: nie pisz na innych forach, zeby nie popadac w
                        panike i nie odradzaj innym ludziom wchodzenia na forum borelioza.
                        Jezeli ktos nie ma boreliozy, to jej nie dostanie czytajacn wpisy
                        na forum.
                        A dla kogos kto ma infekcje, wejscie na to forum moze byc zbawieniem.
                        Rodzenie i karmienie dzieci w aktywnej infekcji jest niebezpieczne.
                        I nie jest to widzimisie panikary - to opisuja lekarze, z
                        wieloletnim doswiadczeniem i z bardzo liczna pacjentela dzieci
                        zarazonych w czasie ciazy lub karmienia.
                        Rodzenie dzieci i karmienie ich piersia w czasie choroby jest gra w
                        pokera: moze Ci sie uda, a moze nie. Jezeli nie, to konsekwencje
                        moga byc dramatyczne.

                        Mozesz byc "niewierzaca" ale daj szanse innym na zdrowego
                        dzidziusia.

                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=95183855&a=95206560
                        • kkkkk4 Re: do leneczkiz 31.05.09, 11:40
                          Moze jeszcze ktoś wypowiedziałby sie na tamtym forum bo jak widać
                          ludzie nie mają pojęcia o boreliozie. Kobiety nieświadomie-pod
                          kontrolą lekarzy nie znających sie na boreliozie zarażaja swoje
                          dzieci a internautki typu niejaka "leneczka" utwierdzaja ich w
                          przekonaniu że borelioza to grypa. Bardzo nieeleganckie zachowanie
                          koleżanko- wprowadzasz innych w błąd -pozostawiam twojemu sumieniu
                          niezawinione cierpienie dzieci.
                          • anyx27 Re: do leneczkiz 31.05.09, 11:44
                            Ja już dawno natknęłam się na wpisy leneczki na innych forach, co
                            napisalam w watku:

                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=94193156&a=94193156
                            bardzo mnie te wpisy zmartwiły sad
            • leneczkaz Re: Borelioza a ciąża/dzieci 20.04.09, 12:27
              elkaborelka napisała:

              > witaj smile
              > Ja też zaszłam w ciążę nie wiedząc że jestem chora, karmiłam małą przez 4 mce
              > cycem, ma już prawie dwa latka, szybko rośnie i rozwija się prawidłowo..Nie wie
              > m
              > co będzie dalej, pożyjemy zobaczymy smile Na razie jest super, leczę się od lutego
              > i zaczynam też wychodzić na prostą, pozdrawiam smile



              Swoja droga swietny post! Taki optymistyczny. Tak tez na swiat patre ja. Choc to
              forum mnie zdeptało trochę uncertain
              • elkaborelka Re: Borelioza a ciąża/dzieci 20.04.09, 18:00
                Myślę że nie ma się co nakręcać tym przenoszeniem bb na dzieci..dzieci zdrowych
                rodziców też przecież chorują, na różne paskudne choróbska..nikt nie wie co nas
                czeka. Pozostaje tylko nadzieja że wszystko będzie dobrze smile pozdrawiam smile
                • kornelcia75 Re: Borelioza a ciąża/dzieci 20.04.09, 18:59
                  cieszę się że mam już jedno dziecko(tez Maksymiliansmileurodziłam go przed
                  ukąszeniem kleszcza,ale i jemu robiłam testy gdy zabolało go kolano,kiedy
                  zaczęłam brać leki i czytać forum byłam "chorsza"wiem że tak ma wiele osób które
                  czyta forum.Brałam 16 mc abx,nie miałam herksów,raz lepiej raz gorzej i razem z
                  dr Beatą postanowiłyśmy odstawić leki.Mam chyba z 5 testów ujemnych na bb-sama
                  nie wiem co mi jest,leków nie biorę od 4 mc,czasem pobolewają mięśnie,czasem
                  skoczątongue_out,czasem jestem mega zmęczona.
                  Ale też nauczyłam się cieszyć z życia,codziennie nie wsłuchiwać się w swoje
                  ciało,pracuje,robię prawko,opiekuję się dzieckiem i coraz częściej myślę o
                  drugim dziecku-jeśli nic sie nie zmieni zacznę starania od nowego
                  roku-zrezygnuje z karmienia piersią.
                  I mam nadzieję że moje dzieci będą zdrowe,a mi się nie pogorszy-a jesli tak się
                  stanie zacznę leczenie.
                  pozdrawiam Cię i małego Maksia-piątka od mojego MaksioMisia
                  • anyx27 Re: Borelioza a ciąża/dzieci 20.04.09, 19:34
                    Dokładnie smile

                    Powtórzę to, co napisałam kiedyś:

                    Kazda kobieta sama musi podjac decyzje. ciezko mi powiedziec, co ja
                    bym zrobila w takiej sytuacji. na szczescie los zadecydowal za mnie.
                    zaszlam w ciaze, nie wiedzac jeszcze, ze jestem chora. i teraz mam
                    cudowna corcie mojej corci wyszla w badaniach babeszja. nie ma
                    zadnych objawow. mysle, ze gdybym byla w takiej sytuacji, jak ty i
                    inne dziewczyny, ktore odkladaja ciaze ze wzgledu na chorobe,
                    zdecydowalabym sie na dziecko. czas ucieka i potem bedzie coraz
                    trudniej. wy jestescie w lepszej sytuacji, bo mozecie zminimalizowac
                    ryzyko zarazenia. a zreszta jest tyle chorob na swiecie, ze zdrowym
                    mamom rodza sie chore dzieci. idac tym tokiem myslenia, to zadna
                    kobieta nie powinna miec dzieci, bo moga urodzic sie chore. a nawet,
                    jesli, to co? mysle, a przynajmniej mam nadzieje,ze za kilka,
                    kilkanascie lat, leczenie bb bedzie lepsze, skuteczniejsze. wiem
                    tez, ze dziciaki o wiele latwiej radza sobie ze wszelkimi wirusami,
                    bakteriami itd i jest duze prawdopodobienstwo, ze organizm sam
                    pozbedzie sie tego swinstwa, a jesli nawet nie, to choroba przeciez
                    nie musi sie rozwinac. w najgorszym wypadku, to jestesmy w tej
                    dobrej sytuacji, ze wiemy o takim zagrozeniu i w razie czego mozemy
                    dzialac. ja osobiscie nie wyobrazam sobie, zebym miala swiadomie
                    zrezygnowac z macierzynstwa z powodu jakiejs tam borelki. ale to
                    moje zdanie i pewnie posypia sie zaraz gromy na mnie, ale co tam.
                    jak to kiedys fajnie Asia Bernat napisala -najgorsze, co moze nas
                    spotkac, to strach przed zyciem. Asia tez miala juz borelioze, kiedy
                    zaszla w ciaze. zreszta "starsi" bywalcy forum znaja historie Asi.
                    To Asia zalozyla forum Grupa Wsparcia.



                    A tutaj cały ciekawy wątek o boreliozie wrodzonej:

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=73654820&v=2&s=0
    • patrycja.tychy Re: Borelioza a ciąża/dzieci 20.04.09, 12:51
      na borelioze leczę się od grudnia 2008, objawy są, ale bardzo
      delikatne, oprócz zapalenia błony naczyniowej oka. Mam 26 lat i
      jeszcze nie mam dzieci.Kiedyś chciałabym je mieć, ale z tego co
      tutaj czytam bedzie to kolejny zakręt w moim życiu,odpowiedzcie mi
      czy bedę mogła mieć kiedyś dzieci, bo z tego co piszecie może być
      ciężko.
      • leneczkaz Re: Borelioza a ciąża/dzieci 20.04.09, 12:57
        Ja mimo + bb mam cudownego synka www.fotolog.com/leneczka
        I zamierzam miec ich więcej ;p
        • aqarel Re: Borelioza a ciąża/dzieci 20.04.09, 15:38
          leneczkaz napisała:

          > Ja mimo + bb mam cudownego synka www.fotolog.com/leneczka
          > I zamierzam miec ich więcej ;p

          Leneczkaz POZYTYWNIE zakręcona może tak zakręcona tongue_out na 100% wyleziesz z BB...taką-zdrową Cię widzę!!!!
          • swigonka do anyx 20.04.09, 16:23
            Anetko jakie 99 % ??????? skąd te dane? pierwsze słysze uncertain
    • 1onet.pl Re: Borelioza a ciąża/dzieci 22.04.09, 18:17
      Witam wszyskich. Ja o mojej boreliozie dowiedzialam sie połtora
      miesiaca temu, z tym że jest to już jej drugi etap i rzuciło sie na
      stawy. ale problem jest w tym ze ten nieszczęsny kleszcz ugryzł mnie
      jak byłam w ciąży i teraz bardzo sie boje o moja półroczną córeczke.
      panie doktor od bb mówi ze każdy ma swojego kleszcza ale z drugiej
      strony ten cały krętek borelii siedzi we krwi a ciąża to jednak
      połączenie matki z dzieckiem. powiedzcie może ktoś już tak miał. Czy
      mam ja zbadac?
      • ren.ika Re: Borelioza a ciąża/dzieci 26.04.09, 10:37
        Myślę, że ryzyko zakażenia płodowego nie jest wielkie. Statystycznie takie samo,
        jak innych zakażen płodu - bakteryjnych, pasożytniczych i grzybiczych. Tu choćby
        poczytajcie
        www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16344748?ordinalpos=2&itool=EntrezSystem2.PEntrez.Pubmed.Pubmed_ResultsPanel.Pubmed_DefaultReportPanel.Pubmed_RVDocSum
        www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16783243?ordinalpos=1&itool=EntrezSystem2.PEntrez.Pubmed.Pubmed_ResultsPanel.Pubmed_DefaultReportPanel.Pubmed_RVDocSum
        Ciche infekcje to zapewne duzo więcej niż 1% wszystkich ciąż.
        Niżej o szacunkach, że 3,2 milionów rocznie rodzi się dzieci martwych na całym
        świecie, w zdecydowanej większości w krajach rozwijających się (10-krotnie
        więcej niż w krajach rozwiniętych). W ubogich rejonach np. syfilis matki jest
        główną przyczyną zgonów dzieci w życiu płodowym.
        www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19089779?ordinalpos=1&itool=EntrezSystem2.PEntrez.Pubmed.Pubmed_ResultsPanel.Pubmed_DefaultReportPanel.Pubmed_RVDocSum
        I cała lista mozliwych zakażeń bakterii, wirusów i pierwotniaków
        www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19285457?ordinalpos=38&itool=EntrezSystem2.PEntrez.Pubmed.Pubmed_ResultsPanel.Pubmed_DefaultReportPanel.Pubmed_RVDocSum
    • piwnyman Re: Borelioza a ciąża/dzieci 31.05.09, 17:57
      nieładnie leneczka, oj nieładnie
      borelioza boreliozie nierówna- Ty masz farta, ale inni mogą
      goniemieć. nieładnie
      • starydzwon chciałoby się 31.08.09, 23:37
        Proszę o pomoc w temacie

        Kleszcz miał stwierdzoną bartonelle, ja mam mykoplazmy i objawy stawowe i
        męczenie grypa, przypuszczam że może być borelka

        Chcielibyśmy się starać o dziecko, tylko jest problem - ja myśle że powinienm
        sie wyleczyć, Piękna Dzwonowa bije na alarm że lat ma 35 i nie powinna czekać, a
        no i kazde rozwiązanie ma jakieś minusy.

        Myśle że z decyzją trzeba poczekac do powtórki testów i przetestować Dzwonową,
        ale podpowiedzcie czy dobrze myśle, z opisów wiem że leczenie może być długie a
        testy niepewne.
        • starydzwon Re: chciałoby się 02.09.09, 00:12
          rozumiem że żeby sie doczekac odpowiedzi powinienem założyć watek o tytule sex,
          drugs and ....
          a tak to co tam stary dzwon, generuje posty ale po co, nie umiera, ledwie
          chory, od niedawna, co nam bedzie głowe zawracał
          sad
        • a.guzia Re: chciałoby się 02.09.09, 08:08
          Jeśli kleszcz miał potwierdzoną barto, a Ty w dodatku myko, to jest bardziej niż
          pewne że boreliozę też masz. Te świństwa lubią swoje towarzystwo, niestetyuncertain A
          co do starania się o dziecko, to w tym momencie wydaje się mało rozsądne.
          Niestety jesteście zmuszeni poczekać. Przynajmniej ja tak robię, bo narażać
          zdrowia swojego dzidziusia bardzo bym nie chciała. Ale to oczywiście Wasza decyzja.
          • anyx27 Re: chciałoby się 02.09.09, 09:58
            Powtórzę to, co pisałam już wcześniej.

            twoja partnerka (żona?) ma już 35lat. ty możesz czekać, ale w przypadku kobiety każdy kolejny rok zmniejksza szansę na zajscie w ciążę i jej donoszenie. szczególnie po 30.roku życia.

            Kazda kobieta sama musi podjac decyzje. ciezko mi powiedziec, co ja
            bym zrobila w takiej sytuacji. na szczescie los zadecydowal za mnie.
            zaszlam w ciaze, nie wiedzac jeszcze, ze jestem chora. i teraz mam
            cudowna corcie mojej corci wyszla w badaniach babeszja. nie ma
            zadnych objawow. mysle, ze gdybym byla w takiej sytuacji, jak ty i
            twoja partnerka i odkladałabym ciaze ze wzgledu na chorobe,
            zdecydowalabym sie jednak na dziecko. czas ucieka i potem bedzie coraz trudniej. wy jestescie w lepszej sytuacji, bo mozecie zminimalizowac ryzyko zarazenia. a zreszta jest tyle chorob na swiecie, ze zdrowym mamom rodza sie chore dzieci. idac tym tokiem myslenia, to zadna kobieta nie powinna miec dzieci, bo moga urodzic sie chore. a nawet, jesli, to co? mysle, a przynajmniej mam nadzieje,ze za kilka, kilkanascie lat, leczenie bb bedzie lepsze, skuteczniejsze. wiem tez, ze dziciaki o wiele latwiej radza sobie ze wszelkimi wirusami, bakteriami itd i jest duze prawdopodobienstwo, ze organizm sam pozbedzie sie tego swinstwa, a jesli nawet nie, to choroba przeciez nie musi sie rozwinac. w najgorszym wypadku, to jestesmy w tej dobrej sytuacji, ze wiemy o takim zagrozeniu i w razie czego mozemy dzialac. ja osobiscie nie wyobrazam sobie, zebym miala swiadomie zrezygnowac z macierzynstwa z powodu jakiejs tam borelki. ale to moje zdanie.
            jak to kiedys fajnie Asia Bernat napisala -najgorsze, co moze nas
            spotkac, to strach przed zyciem. Asia tez miala juz borelioze, kiedy
            zaszla w ciaze. zreszta "starsi" bywalcy forum znaja historie Asi.
            To Asia zalozyla nieistniejace juz forum Grupa Wsparcia. jestem w stalym kontakcie z Asią, ma się świetnie, jej synek też.
            • elkaborelka Re: chciałoby się 02.09.09, 11:13
              popieram zdanie anyx w 100% smile jestem w podobnej sytuacji, pozdrawiam
              • starydzwon Re: chciałoby się 02.09.09, 13:09
                dziękuję za odpowiedzi
                czytam i mysle o tym wszystkim

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka