Dodaj do ulubionych

HIPERMARKET W SIEDLCACH- do hardstyler'a

26.02.05, 17:51

Postanowiłem podjąć wątek hiperarketów w Siedlcach. Postanowiłem robić to "z
otwartą przyłbicą"- (vide "autor"). Tak sie składa że owego czasu prowadziłem
największą placówke handlową w Siedlcach- MASSA i... jak mi się wydaję...
mogę dość kompetentnie powiedzieć kilka słów. Z kilkoma tezami hardstylera
(forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=262&w=21041106&a=21041106) sie
zgadzam, a kilka to po prostu (mówiąc najdelikatniej) oszczędne
gospodarowanie prawdą. Ale po kolei:
1) wyzysk pracowników - zwykłem dzielić pracodawców na "przyzwoitych"
i "złodzieji" (bo tak należy traktować tych, którzy nie płacą pensji, nie
przestrzegaja norm i godzin pracy itd). Sklep jest takim samym pracodawcą jak
fabryka kiełbasy czy urząd. Nie ma reguły, że w wielkich sieciach handlowych
wyzyskują. Sam wielokrotnie sie przekonywałem po rozmowach wstępnych z
kandydatami do pracy- byłymi pracownikami od "prywaciarzy"- włos sie jeżył na
głowie od ich opowieści (przykładami chętnie służę:):). Pokażcie mi w
Siedlcach mały sklep, gdzie od wszystkich pracowników (tzn. tych, którzy
stoją za ladą- bez względu czy to pociotek właściciela, czy pracownik)
odprowadzane są składki na ZUS. Duży sklep pozwolić sobie na to poprostu nie
może. Pękałem ze śmiechu, kiedy właściciel Carlosa zarzucał wielkim sieciom
(m.in niżej podpisanemu) łamanie praw pracowniczych. To były wręcz
akademickie przykłady pławienia się w oparach hipokryzji.
2)centrum handlowe w Siedlcach czy hipermarket. Sprawa jest tutaj bardzo
prosta - ani jedno ani drugie. Powód- bardzo proszę- centrale sieci
handlowych (Metro, Ahold, Leclerc, Geant itp) decydując sie na lokalizację
nowej inwestycji poprostu liczą. Bierze się pod uwagę ilość metrów
powierzchni handlowej (np 7 -10 tys). Każdy metr musi "wyrobić" ok 10 tys zł
miesięcznie obrotu (takie kryterium bierze pod uwagę np bank który finansuje
inwestycję). No to policzmy: 10 tys razy 10 tys- wychodzi ... ech szkoda
gadać. Takich pieniędzy całe Siedlce poprostu nie mają. I nawet jeśli taki
hipermarket położyłby całą konkurencję (wszystkie PSS-sy, Biedronkę, Carlosy,
Wierzejki, Championa itd) to i tak nie starczy. Kluczem do inwestycji jest
miernik siły nabywczej- a tej w Siedlcach nie ma. Koniec kropka.
3) Spedzanie wolnego czasu - różnie z handlowaniem w dni wolne bywa w Europie-
nie maja racji Ci którzy mówią że to, czy kupuje sie w niedziele to "święte
prawo" wyboru klienta. Sprobujcie pojść w niedzielę popołudniu do
hipermarketu w Danii czy Finlandii. Uważam, że czas pracy hipermaketów
powinien być regulowany przez władze lokalne. Z conajmniej kilku powodów, o
których może kiedyś opowiem.
Co do nieświeżej żywności- tutaj też nie ma reguły- chociaż napewno wolałbym
kupić wędlinę czy mięso w sklepie wielkopowierzchniowym- bo tam reżim
technologiczny musi być utrzymywany, a groźba zamknięcia sklepu to ogromna
strata. Poza tym tak nprawde w Siedlcach sanepid i nadzór weterynaryjny jest
OK. Przecierałem ze zdumienia oczy kiedy kontrolerzy mówili mi, że ich
zadaniem nie jest karać a doprowadzić do tego, żeby sklep miał odpowiednie
warunki i przestrzegał zasad. Pomyślałem sobie "Cholera, jakie to oczywiste".
Wiele godzin spędzałem z kontrolerami, którzy podpowiadali wiele praktycznych
wskazówek. Robili to z własnej woli- wcale nie musieli- ot poprostu wiedzieli
że głównym celem ich roboty nie jest "przywalenie" mandatem a doprowadzenie
do sytuacji żeby w Siedlcach ludzie się nie zatruwali kupowaną żywnością.
Zachowałem ich sobie dlatego w życzliwej pamięci. Życzę takich służb innym
miastom. Niestety nie da się tego powiedzieć o urzędnikach magistratu- to co
tam słyszałem to horror i czarna rozpacz. Kiedyś jak zechcecie to Wam
opowiem. Gwarantuje fantstyczna zabawę!!!!! (np. koncesje na alkohol). Teraz
powiem tylko jedno - dziwię się, że miasto (jego władze) niechętnie podchodzą
do placówek wielkopowierzchniowych- mimo że wielokrotnie korzystały na tym
przy różnych okazjach. Bardzo chętnie dokładaliśmy sie do wielu inicjatyw
(wizyta papieża, odbudowa "Jacka", sponsorowanie domów dziecka itd itp).
Postawa Waszego (bo już nie mojego) prezydenta MS przypominać mi zawsze
będzie postawę Kalego ("jak miastu dajesz to dobrze, ale jak czegoś od miasta
oczekujesz to już jesteś podejrzany)- To zresztą dotyczy nie tylko kupców czy
handlowców- ale odnosi sie do wszystkich inwestorów. W Siedlcach rządzi
klika, koteria i tzw "dwór". No, ale ten prezydent został przeciez przez
kogoś wybrany. Dlatego zupełnie zgadzam się z ostatnim zdaniem Hardstylera-
TO SIE MUSI ZMIENIĆ!!!. Chociaż w jego wypowiedzi nie znalazłem pomysłów,
czym tą siermiężną siedlecką rzeczywistość zastąpić. Ale to juz temat na inną
opowieść.
Pozdrawiam całe Siedlce serdecznie- zwłaszcza ludzi z "Massy"!!!!
J.G.
Obserwuj wątek
    • Gość: Bambi Re: HIPERMARKET W SIEDLCACH- do hardstyler'a IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.05, 18:54
      Czy nie mozna kontynuowac tamtego watku tylko trzeba ropoczynac nowy ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka