Dodaj do ulubionych

Serwis u Poletyłów

15.07.06, 11:05
Jakie są wasze opinie o tym zakładzie, bo ja byłem i za 2,5 godziny roboty
skroili mnie na 400 zł. W serwisie Forda w Warszawie samochód robili 3
godziny i zapłaciłem 100 zł.
Obserwuj wątek
    • obserwator.ws Re: Serwis u Poletyłów 15.07.06, 11:23
      A mi w serwisie Toyoty samochod robili 2 godziny i zaplacilem 50zl a w
      zakladzie serwisowym w Taradajkach Wielkich robili 1,5 godziny i skubneli 200zl!

      W Toyocie wymieniali mi plyn do spryskiwaczy i powoli go nalewali, a w
      Taradajkach Wielkich wymieniali filtr powietrza i srodkowy tlumik.

      Moze napiszesz Szanowny ssuucchhyy co Ci robili w tym samochodzie?Bo czas
      roboty i cena nie sa obiektywne...

      PS. A moze chcesz narobic komus kolo *upy? Ech...
      • ssuucchhyy Re: Serwis u Poletyłów 15.07.06, 23:37
        Nie działała mi klima, jak się okazało było zwarcie w przewodach, zrobili
        wyjechałem, okazało się że klima znowu przestała działać to wróciłem do nich -
        gościu tym razem powiedział że mam za duży luz w sprężarce.
      • ssuucchhyy Re: Serwis u Poletyłów 15.07.06, 23:39
        A co do robienia koło *upy to nie jestem z tych, poprostu uważam że jest u nich
        drogo i ciekawy jestem czy to przypadek, że mnie tak policzyli czy to
        codzienność.
        • bambii Re: Serwis u Poletyłów 16.07.06, 11:54
          osobiscie nie bylem u nich ale znajmoimi potwierdzaja ta opinie
    • postman_pat Re: Serwis u Poletyłów 16.07.06, 10:52
      100 zl za 3 roboczogodziny w autoryzowanym salonie to raczej niemozliwe (jesli
      tak, to nastepny samochodem jakim kupie bedzie ford), moze robili twoj samochod
      0,5 godz a 2,5 stal????
      pozdr
      • ssuucchhyy Re: Serwis u Poletyłów 16.07.06, 11:53
        Niestety kolego cały czas miałem oko na to co robili.
    • oxylog Re: Serwis u Poletyłów 16.07.06, 12:26
      Byłem tam tylko raz pięć lat temu, facet wymądrzał się, że ma koputer do Forda
      (a to był tylko analizator spalin !!!!). Po kilkunastu kilometrach od
      wyjechania z tego "warsztatu" coś zacząło mi stukać (niedokręcona końcówka
      drążka), dobrze, że mam trochę pojęcia i szybko zareagowałem bo bym się zabił.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka