Dodaj do ulubionych

Siedleckie salony samochodowe

29.08.03, 23:51
Ostatnio zwiedzilem pare z nich. I juz wiem, dlaczego pewne auta siedlczanie
kupuja w Warszawie a inne w Siedlcach. Jednak wolny rynek nie dziala na
wszystkich.
Test wygladal wszedzie tak samo. Zreszta nie byl to tylko test dla testu, ale
konkretne badanie interesujacego mnie segmentu.
Dodam, ze nie wygladam szczegolnie mlodo (tzn. ludzie w moim wieku kupuja juz
samochody, rowniez znacznie drozsze, niz te, ktorymi bylem zainteresowany)

Wyrazalem zaiteresowanie zakupem samochodu. Wchodzilem, ogladalem konkretny
model, zeby nie sprawiac wrazenie, ze tylko tak sie krece.
I oto reakcje:

DEAWOO
W AutoS krecilem sie wokol Lanosa. Salon pusty, pan za lada bawi sie Gadu-
Gadu (glosniki rozgloszone). Po pieciu minutach postanowil podejsc i
zainteresowac sie moja osoba. Generalnie z kazdym pytaniem odsylal mnie do
skserowanego prospektu, bo sam zadnych danych (nawet cen) nie znal na pamiec.
Potem zaczal mnie przekonywac do konkretnego silnika (1.5) mimo ze ja
chcialem 1.6 i do wersji wyposazenia SE (ja wolalem SX). Ale generalnie
okazalo sie, ze po prostu takie mieli akurat na skladzie. W miare uplywu
rozmowy stawal sie coraz bardziej rozmowny, jednak przy kazdej przychodzacej
wiadomosci na GaduGadu (dzwiek) przepraszal mnie grzecznie i odchodzil na
moment. Generalnie postawilbym mu 3-. Kupilbym w Siedlcach, bo w Warszawie
Deawoo ma jeszcze gorszy standard.

RENUALT
Tutaj interesowalo mnie Clio z silnikie 1.5DCi. Ale nie mialem tego komu
powiedziec. Po salonie snuli sie jacys ludzie, ktorzy byc moze byli
pracownikami. Ogladalem Clio pare minut, przymierzalem sie, otwieralem
bagaznik, czytalem informacje, ale nigdzie nie bylo informacji o cenie. Wiec
zaczalem jej sam szukac. To tez nie wzbudzilo zainteresowania nikogo z
personelu. Podszedlem do stolika "Sprzedaz samochodow", ale tam dwoch panow
(wygladali na pracownikow) bylo zajetych ogladaniem jakis rachunkow, czy
papierow. Przez dluzszy czas nikt nie zwrocil na mnie uwagi, a je sie jej sam
nie domagalem, bo nawet sie nikt wyczekujaco nie spojrzal.
Ocena: 1. Na pewno bym nie kupil.

FIAT
Nowy dealer i nowe, lepsze zwyczaje. Kiedys w Carlandzie chcialem zostawic w
serwisie swojego Fiata i bylem tam intruzem.
Teraz jest inaczej.
Interesowalem sie nowym Punto z silnikiem JTD. Wystawiony byl zwykly
benzyniak, ale z zewnatrz bez znaczenia. Nikt mi nie "przeszkadzal" w
ogladaniu, ale jak wysiadlem, widzialem pania, ktora chociaz wzrokiem
sygnalizowala, ze jest od tego, zebym ja pytal, o co chce. (szkoda, ze nie
zapytala mnie, czy moze pomoc, czy jakos tak, ale moze jest niesmiala).
Zaczalem zadawac pytania. Odpowiadala moze malo fachowo, ale sie starala,
zerkala do prospektow, pytala kolegow, nawet dzwonila. Zaproponowala jazde
probna, ale jak powiedzialem, ze jestem zainteresowany innym silnikiem,
zaproponowala spotkanie w innym terminie, kiedy to postaraja sie, zebym mogl
sie przejechac takim, jaki chce. Wyposazyla mnie tez w komplet drukowanych
informacji o Punto.
Ocena: 4, nie mialbym obiekcji, zeby kupic.


SKODA
Carsed w Siedlcach ma wielu klientow w stolicy (widze po podkladkach pod
tablice). Podobno kusza tanszym serwisem. A i poziom obslugi jest ok.
Tutaj ogladalem Fabie (o zgrozo, ale na Octavie wygladalem pewnie za malo
powaznie). Popatrzylem, pochodzilem, widzialem, ze z daleka przyglada mi sie
sprzedawca. Kiedy zaczalem przegladac prospekty, podszedl, wyrazil gotowosc
udzielenie rady, odpowiedzi na pytania, przy czym w zaden sposob sie nie
narzucal. Na kazde pytanie odpowiadal konkretnie i bez zbyt czestego zerkania
do prospektu.
Staral sie dobrac odpowiedni model dla mnie (bo o Fabiach nie wiem nic).
Wzbudzil moje zaufanie- nic na sile.
Krazylem wokol tematu jazdy probnej, ale pan jakos nie palal ochota jezdzenia
ze mna. Moze powinienembyl go po prostu o to poprosic. Wygladalo na to, ze
prosba wprost nie pozostalaby bez odpowiedzi. Ale ze wzgledu na moje przygody
z Felicja i Octavia- nie mialem jzu ochoty jezdzic Fabia.
Ocena: 4+, nigdzie indziej bym nie szukal.

Na deser SEAT.
Pielech, przy Brzeskiej.
Nie wiem, czy koles mial dobry dzien, czy tak zawsze, ale.
Wchodze, zaczynam tylko patrzec na konkretny model (IBIZA). Sprzedawca
podchodzi i zaczyna rozmowe. Ale jakas taka, jakby jego rola wcale nie bylo
sprzedawanie samochodu, tylko udzielenie mi wszelkich informacji, doradzenie,
opowiedzenie o kazdym silniku, zaletach, ale takze wadach. Robil to tak
dobrze, ze czulem sie, jakbym przyszedl wlasnie z walizka pieniedzy i chcial
jednoczesnie kupic z 5 samochodow, a z drugiej strony pokazywal, ze nie jest
wazne, czy kupie, a celem jest to, zebym wiedzial, jak fajnym, dobrym i
ladnym samochodem jest wlasnie IBIZA i wlasnie z jednym z tych silnikow,
ktorymi sie zaiteresowalem. Przy czym odwaznie krytykowal niektore moje
pomysly, kierujac mnie na jego, wierze, ze dobra, koncepje.
Takiego sprzydawcy mozna Pielechowi zazdroscic.
Kiedys tez korzystalem tam ze sciezki diagnostycznej w serwisie i obsluga tez
byla swietna- zapytali, co mnie niepokoi, opowiedzieli o kazdym paremetrze,
ktory badaja, omoeili wynik i zaprosili na nastepny raz.

Ocena: 5+. Wszystko super.

Nie wiem, jak jest w Oplu. Moze ktos z Was ma doswiadczenie. A moze sam
pojde...
Obserwuj wątek
    • Gość: student Re: Siedleckie salony samochodowe IP: *.siedlce.sdi.tpnet.pl 31.08.03, 01:01
      Ciekawe zestawienie! jeszce chyba w siedlcach mamy salon Toyoty. Nie interesuje
      Cię samochod tej marki?? Wydaję mi się, że osoby pozwalające sobie na zakup
      samochodu, chyba bardziej patrzą na cenę i niezawodność auta, niż na obsługę
      salonu. Ale masz rację miła i fachowa pomoc świadczy o wizerunku firmy
      oferującej dany produkt. Pozdrawiam i czekam na relacje z wizyty w Oplu!!!

      PS.
      To juz wiem skąd się wziął Twój nic:) Tez jeżdżę na gazie, wrazie czego wiem
      gdzie szukać pomocy...
      • gaziarz Re: Siedleckie salony samochodowe 31.08.03, 11:54
        wlasnie.
        Jak opowiadalem o tym w pracy (gaz to nie jest moeje jedyne zajecie), tez
        zwrocili mi uwage na Toyote.

        Masz racje, ze jak kupujesz samochod, to bardziej patrzysz na marke niz
        obsluge, ale:
        mozesz sie wahac miedzy np. dwiema markami
        mozesz sobie pojechac do Warszawy i wybrac dealera, ktory Ci dogodzi (zaleta
        mieszkania prawie pod Warszawa)
        pzdr
        • Gość: iza Re: Siedleckie salony samochodowe IP: *.siedlce.sdi.tpnet.pl 02.09.03, 17:46
          az sie dziwie, ze zajrzalam tu dopiero dzis.
          Zestawienie prima sort!
          Jezyk rowniez.
          Jestem pod wrazeniem...
    • gaziarz opel 02.09.03, 21:28
      Obiecalem jeszcze zajrzec do Opla i Toyoty.
      To drugie nastapi nie wiem kiedy, bo nikt mnie nie zacheca do odwiedzin tam...
      A Opel- sympatycznie bylo.

      Tutaj ogladalem sobie Merive. Troszke drozszy niz u pozostalych, ale za to cos
      nowego.
      Na poczatku nikt sie nie interesowal mna, ale nie bylo to nieprzyjemne, bo
      spokojnie moglem sobie ogladac. Po paru chwilach podszedl sprzedawca i sluzyl
      swoja pomoca.
      Moze nie byl zbyt entuzjastyczny, ale rzeczowy, konkretny i dodawal cos od
      siebie (raczej nie tylko zdania wyuczone z prospektu). Pokazal mi samochod z
      kazdej strony, zwrocil uwage na silne strony Opla, ale nie zaproponowal jazdy
      probnej.

      Ocena: 4, bez wrazenia. Ani super pozytywnego, ale i bez najmniejszych
      negatywnych odczuc.
      • brat_szczepana TOYOTA, NISSAN, KIA? 03.09.03, 11:49
        www.toyota-siedlce.com.pl/
        NISSAN: AUTO-AGRO Danuta Dąbrowska
        poradnik.autocentrum.pl/index.php3?FF=276&asoid=1909319904&asomakeid=20&fid=b98dfb7ee2c0c5801b8e01042b883b1b

        KIA - AUTO-MIG S.C., ul. Warszawska 1
    • gaziarz Nissan i Toyota 03.09.03, 13:15
      Dzis odwiedzilem te dwa salony.

      NISSAN
      Ogladalem Almere.
      Pierwsze wrazenie: Widac, ze salon ten powstal z przedsiebiorstwa sprzedajacego
      maszyny rolnicze. Sympatycznego, profesjonalnego punktu sprzedazy, ale MASZYN.
      Przez dluzszy czas nikt sie mna nie interesowal. Pan wlasciciel toczyl rozmowe
      telefoniczna, glosna i slyszalna w calym salonie, a temat raczej nie powinien
      docierac do klientow. Ale on sie tym nie przejmowal.
      Po jakims czasie podszedl do mnie jegomosc w garniturze i zaoferowal pomoc. Jak
      sie potem okazalo, pan od sprzedazy akurat gdzies wyjechal, wiec stad
      niemozliwosc udzielenia mi fachowej pomocy. W kazdym razie "zastepca", od
      czasu, gdy sie mna zaiteresowal, byl juz calkiem konkretny, pomocny i
      sympatyczny. Ale bez entuzjazmu. Ktos inny (mial mnie zapoznac z cennikiem)
      zrobil to tak, jakby sprzedawal sznurek do snopowiazalki w poprzedniej epoce.
      Owszem- dal, to co chcialem, ale nic ponad (nawet usmiechu).
      Tak jakos siermieznie i wiejsko (bo swojsko brzmi za malo pejoratywnie).
      Ogolna ocena: 3+. Nie wiem, czy bym kupil. Musieliby mnie skusic cenowo w
      stosunku do konkurencji.

      TOYOTA.
      Tu postanowilem sie przyjrzec Corolli.
      Pare sekund po zatrzymaniu sie przy wystawowym aucie pojawil sie przy mnie
      sprzedawca i zaoferowal pomoc. Oddalil sie, gdy powiedzialem, ze chce sobie
      poogladac w tym momencie. Gdy jednak tylko poszukalem go wzrokiem (za trzy
      minuty), byl juz obok gotow do udzielenia odpowiedzi.
      Mial specyficzny sposob rozmowy. Traktowal mnie lekko "z gory", ale grzecznie i
      fachowo wyjasnial co i dlaczego wie lepiej na temat Toyoty. Wiec to "z gory"
      raczej nie dzialalo na jego niekorzysc.
      Dyskusje o zaletach i wadach poszczegolnych silnikow prowadzil na podstawie
      czytelnych tabel, opierajac sie o dane, ktorych moze nie bedac inzynierem,
      moglbym nie rozumiec. W kazdym razie widac bylo, ze zna sie nie tylko na
      kolorach i tym wzbudzal zaufanie.
      Bylaby pelna "5" gdyby zaproponowal jazde probna, tym bardziej, ze
      sygnalizowal, ze w samochodzie testowym maja wlasnie ten silnik, ktorym bylem
      zainteresowany.
      Ocena: 4,5. Nie szukalbym nigdzie indziej. :)
    • gaziarz KIA 27.09.03, 19:41
      Na koniec zostala KIA.
      Koniec, bo nawet zapomnialem o tym salonie. Nigdzie nie slychac, nie widac, nie
      reklamuja sie chyba, nie wystawiaja, a jednak jakos funkcjonuja.
      Samochody maja tanie i bez wyboru.
      Wszedlem jak zwykle, zainteresowalem sie jednym. Panowie byli zajeci soba.
      Dopiero kiedy wychodzilem, zostala mi zaoferowana jakas pomoc.
      Odpowiedzi byly konkretne, ale to nie dziwne, bo wlasciwie o tych samochodach
      nie ma co opowiadac (kierownica, cztery kola, jeden silnik).
      Troje z plusem dostac moga...
    • gaziarz Opel i ich glupie pomysly 27.09.03, 19:47
      Sprowadzilem sobie opla. Ladnego.
      Skoczylem na Targowa, bo potrzebowalem tego i owego. Z obslugi bylem calkowicie
      zadowolony.
      Ale
      Ale na koniec wpadlem na pomysl, ze potrzebuje ramke pod tablice (czyli reklame
      konkretnie Opel Jastrzebski), ktora bym za darmo reklamowal ten kokretny salon.
      Jasne jest, ze kazdy, kto takie ramki posiada, chetnie je rozdaje, zeby na jak
      najwiekszej liczbie aut jezdzily.
      Pomyslalem tak i ja... Mila obsluga, to wezme ramke, poreklamuje ich w
      Warszawie (tam zwykle przebywam), wiem ze duzo ludu przyjezdza do Siedlec na
      przeglady.
      A tu niespodzianka.
      Ramki mi nie moga dac, bo to tylko dla samochodow kupionych badz serwisowanych
      u nich.
      Ale jak mam serwisowac bez zalozenia tablic? Na to pytanie mi nie odpowiedzieli.
      Za poltorej godziny bylem w pierwszym lepszym salonie opla w Warszawie,
      powiedzialem co i jak i dostalem ramki. I tam wiedzialem, ze to salonowi
      zalezy, zebym je zalozyl.
      A ramki sa pod tablica WS 15222.
      • Gość: synoptyk Re: Opel i ich glupie pomysly IP: *.siedlce.cvx.ppp.tpnet.pl 27.09.03, 22:41
        No faktycznie, głupio wyszło z tymi ramkami. Może są pod wydział?

        Aha, czy mi się zdaje, czy zniknął z Siedlec salon Hunday'a?
    • Gość: Rallye Re: Siedleckie salony samochodowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.03, 23:33
      dobre porównania :)
      mam pewno ale odnośnie serwisu Seata...na stronach internetowych i nie tylko
      reklamują się, że mają części do VW też...zapytałem o pare rzeczy do
      golfa...pan spojrzał na mnie dziwnym wzrokiem i powiedział, że nic takiego nie
      mają....taaaa...dobra firma :)
    • gaziarz tegoroczny update, opel w dol, nissan i skoda ok. 24.07.04, 16:31
      W tym roku znow ruszylem po salonach. Juz nie po wszystkich i nie tylko dla
      testu.
      W rzeczywistosci szukalem samochodu z konkretnym planem kredytowym, konkretny
      model, kolor itd.
      Tym razem najlepiej wypadla skoda 5+.
      Interesowala mnie Octavia TDI z konkretnym wyposazeniem. Dostalem natychmiast
      wszystkie informacje na temat kazdej wersji i odmian silnikow TDI. Sprzedawca
      wydawal sie miec wszystkie informacje w malym paluszku, nie odwolywal sie do
      katalogu (siegnal do niego dopiero, jak doszlo do rozmowy o kolorze).
      Zaproponowal najbardziej korzystne dla mnie rozwiazanie kredytowe, jak tez
      wersje, ktora przy moich wymaganiach wyjdzie najkorzystniej. Zaproponowal
      darmowe wyposazenie dodatkowe.
      Od reki poinformowal o czasie oczekiwania na samochod (maja system- baze danych
      o wszystkich dostepnych autach).
      Na koniec przeprowadzilismy jazde probna (akurat dokladnie takim modelem, na
      ktory sie zdecydowalem). Jazda tez nie byla z wielkimi ograniczeniami (ladnych
      kilka kilometrow).
      Generalnie- poraz kolejny CARSED przekonal mnie do siebie.

      NISSAN
      W Nissanie bylo rowniez ok. Co prawda sam musialem soba zaiteresowac
      sprzedawce, ale nie bylo problemu z uzyskaniem jakichkolwiek informacji. Kredyt
      rowniez zostal przeliczony w kazdy interesujacy mnie sposob.
      Jazda probna odbyla sie nastepnego dnia (bo w danym momencie nie bylo dostepnej
      tej wersji, ktora mnie interesowala).
      Generalnie 4 z malym plusem.


      OPEL-totalna porazka.
      Poniewaz jezdze oplem i lubie te marke nie moglo w moich rozwazaniach zabraknac
      tego modelu.
      Ale tak jak ostatnio z ramkami- bardzo sie zawiodlem.
      Wszedlem. Zero zainteresowania. Nie znalazlem cennikow.
      Podszedlem do stanowiska sprzedazy samochodow. Przy jednym stanowisku byl
      obslugiwany klient, przy drugim siedzial mlody sprzedawca i konczyl rozmowe
      telefoniczna. Czekalem (nie proszony siadajac na krzeselku). Po skonczonej
      rozmowie telefonicznej zaczal cos ustalac ze znajomym (chyba tez pracownikiem
      tego salonu, albo kims innym- odjechal po chwili Omega). Myslalem, ze przyjdzie
      czas na odezwanie sie do mnie. Ale sprzedawca nie zwracajac uwagi na mnie wzial
      telefon i zaczal dalej dzwonic.
      Coz mialem robic? Wstalem i wyszedlem.
      To tez nikogo nie zdziwilo.
      Jesli wybor padnie na Opla, to pojade do Nivette w Wwie. Jesli Skoda, to bez
      wahania i z prawdziwa przyjemnoscia w Siedlcach. Nissan... Dopiero jak mnie
      bedzie stac na Primere, bo Almera to jednak troszke nie to...

      I co Wy na to?
      Ja to bym wysadzil bojkotem tego Opla na Targowej... (z serwisem tez mialem
      niezle przejscia :()
    • totr Re: Siedleckie salony samochodowe 25.07.04, 20:31
      Wybrałem toyotę, gdyż jest to jedyna marka i salon godne polecenia. Samochód
      kupuje się nie ze względu na salon, a markę. I koniec w tej kwestii.
      • gaziarz Re: Siedleckie salony samochodowe 25.07.04, 23:22
        z Twojego punktu widzenia powinienem kupic opla. Ale jesli sie na to zdecyduje,
        to tylko w Warszawie
        • emenemki Re: Siedleckie salony samochodowe 26.07.04, 07:43
          Chyba jestaś lekko przewrażliwiony... Nigdy ani ja, ani ktokolwiek z mojej
          rodziny (w sumie był 2 ople, pozostał 1) nie miał nigdy z salonem i serwisem
          problemów. I tabliczki były, i jazdy próbne, a od sprzedawców nieraz trzeba się
          było opędzać...
          • gaziarz opel cd... 26.07.04, 08:39
          • gaziarz opel cd 26.07.04, 08:44
            Nie pisze o subiektywnych odczuciach, tylko o faktach.
            Moje doswiadczenia sa takie, jak opisalem...
            Tak wlasnie wygladala obsluga u Jastrzebskiego.
            Tabliczki juz obsmialem, ale wpominajac o serwisie, to teraz lekko musze sie
            zaglebic w technike.
            Poniewaz instrukcje do swojego opla mam po francusku, to pojechalem do serwisu,
            zeby sie zapytac, co ile powinienem wymieniac pasek rozrzadu w swoim
            samochodzie.
            Panowie popytali o silnik, pogadali i odpowiedzieli, ze PASKI wymienie sie co
            iles tam tysiecy...
            Potem, gdy siegnalem do innych zrodel, okazalo sie, ze w moim silniku w ogole
            nie ma paska rozrzadu.
            Grunt to profesjonalizm... :)
            To moze ktos jest w stenie odpowiedziec (bo w salonie tego mi nie powiedzieli),
            ile kosztuje ASTRA II 2.0DTI ?
    • wosiek65 Re: Siedleckie salony samochodowe 12.09.14, 08:46
      Ostatnio jadąc Lopuszańską w Warszawie widziałem nowy salon Seata z logo Carsed
      To nasz siedlecki otworzył salon w Wawce?
      • foolonthehill Re: Siedleckie salony samochodowe 14.09.14, 20:22
        gaziarz - dobra robota. Obiektywnie i rzeczowo. Płacimy i wymagamy.
    • namorele Re: Siedleckie salony samochodowe 14.09.14, 21:54
      Podobno Carsed otworzył na Łopuszańskiej seata, wystarczy wpisać na youtube carsed seat i jest filmik nawet, a co do podkładekto nie w każdym salonie rozdają podkładki pod tablicę - sprzedają je po 5 pln, a dlaczego? Żeby typowy Janusz nie montował ich do polonezów itp. Moim zdaniem to jest dobre rozwiązanie bo niby dlaczego mają za darmo rozdawać? że reklama? a może mają płacić że jeździsz daną marką? Jak komuś to nie pasuje to niech idzie do sklepu motoryzacyjnego i sobie je kupie w cenie 10 pln za sztukę. Takie jest moje skromne zdanie :)
      • gaziarz Re: Siedleckie salony samochodowe 25.09.14, 22:51
        Ależ to dawno było....
        z czasem zmienił mi się target.
        I inne mam przemyślenia.
        Toyota (miałem przez 3,5 roku/210kkm). Serwis świetny, rzeczowy i znacznie tańszy niż w Warszawie. Kto korzysta, ten wie. Odkąd służbowa stała się prywatną, jeszcze bardziej ich lubię.

        Parę miesięcy temu wybierałem nowy samochód. Limit pod 170kpln bez rabatów (cennikowe 200).
        W oplu: mimo, że nie obsługują mojej floty, byli bardzo mili i pomocni. Dał do zrozumienia, że i tak się opłaca, nawet jak sprzeda inny salon. Jednak nie był w stanie skonfigurować Insigni w tej kwocie spełniającej wymagania emisji CO2.

        Carsed VW i Skoda, też super (obsługują moją flotę)
        W skodzie źle mówili o VW, w VW mówili dobrze o skodzie i przekonywali do zakupu albo tego, albo tego, oby nie BMW lub Audi...
        Oczywiście ani Skoda, ani VW nie zdołali skonfigurować samochodu dochodzącego do kwoty, która mogłem wydać, nie mogąc przekroczyć emisji co2.
        Skończyło się na VW CC. I bardzo mi się podoba, tylko... w samochodzie w cenie katalogowej około 170kpln skrzypią plastiki. W Toyocie za 130 (katalogowo) przy 210kkm nic nie skrzypi...
        • przyjemny_gosc Re: Siedleckie salony samochodowe 27.09.14, 22:20
          Jakoś nie rozumiem.
          Masz do wydania 170 tys. zł i masz za zadanie wydać to koniecznie, mimo, że salon firmowy nie jest w stanie dobić do takiej kwoty? Hmmm... może trzeba było kupić 2 albo 3 Octavie. Jedną byś jeździł, resztę miałbyś na części... .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka