do keli'ego

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.05, 09:27
Z Twoim zamiłowaniem do filozofii, do zadawania sobie fundamentalnych pytań
powinieneś przeczytać "Intelektualną historię Wall Street" Bernsteina. Kawał
dobrej książki.
Pokazuje ewolucję "filozofii" inwestwania. Pouczające, nie tylko dla
filozofów. Odpowiada na wiele pytań które pojawiają się w trakcie nabierania
doświadczenia przez inwestorów. Zapobiega odkrywaniu ameryki w konserwach.
Osobom zainteresowanym gotowymi systemami inwestowania lub receptami na
robienie $ - nie spodoba się. Kobyła. Na dodatek pisana drobnym drukiem, choć
ciekawie. Kawałów i anegdot nie ma. Nie ma również wzorów matematycznych -
co dobre dla "humanistów". Dla początkujących będzie chyba ciut zbyt ciężka.-
niech nie tykają by się nie zniechęcić.
Niechaj to będzie mój wkład w lewarowanie poziomu forum:-)
czytałem kiedyś. Teraz przeczytałem jeszcze raz. Odkryłem nowe rzeczy,
których przy pierwszym czytaniu nie zauważyłem. Może nawet zalecałbym jako
jeden z podręczników tworzących background inwestora.
pozdro
    • Gość: soros Re: do keli'ego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.12.05, 09:47
      Czytałem. Moim zdaniem całkowicie nieprzydatne z punktu widzenia praktyki. Jak
      ktoś szuka konkretnych metod inwestowania to tam ich nie znajdzie.
      Natomiast ciekawe z punktu widzenia teorii inwestowania - na podstawie tej
      książki można się nakierować na konkretne sprawy np. portfele efektywne itp.
      Ale autor nie jest zbyt lotnym pisarzem, raczej typ technokraty - naukowca.
      Można to było napisać ciekawiej ale cóż....
      Książka nie jest na mojej liście podstawowych lektur inwestycyjnych - gdzieś
      tam w środku listy literatury pomocniczej.
      Generalnie książka dla filozofów, którym się bardzo nudzi.....
      • Gość: amigo Re: do keli'ego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.05, 10:19
        Pisałem że nie ma gotowych recept i że kobyła. Również pisałem że dobra dla
        filozofów. Lekka nie jest. Może usystematyzować jednak niektóre pojęcia.
        To że dla filozofów - dlatego adresowałem posta do Kelie'go.
        Jako podręcznik uzupełniający jest lepsza na pewno od dzieł Karola Marksa :-) i
        innych "zalecanych" lektur. Kawał historii myśli ekonomicznej. Jeśli już się
        przeczytało wszystkie elementarze - warta przeczytania w wolnej chwili (to musi
        być długa chwila...)
        na marginesie: prócz naszych południowych sąsiadów (i dobrych danych unii) -
        jakieś sugestie czy przemyślenia co do przyczyn wyłamywania się naszych
        indeksów z trendów amerykańskich? Na dodatek waluty się u nas dzisiaj
        umacnieją... OFE? TFI?
        k
        • Gość: soros Re: do keli'ego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.12.05, 10:35
          Co masz na myśli pisząc o wyłamywaniu sie naszych indeksów z trendów
          amerykańskich ? Póki co trendy w Stanach i u nas są zgodne - w górę. Dla mnie
          nasza ostatnia fala wzrostów ma juz znacznie gorszą jakość (niższy wolumen,
          malejąca szerokość rynku, brak mocnych liderów wzrostów, coraz więcej szalonych
          wzrostów na smieciach). Złotówka - ostatnio się umacniała ale ja tu nie widzę
          jakiegoś konretnego trendu - raczej duza zmienność i konsolidacja - widać
          niepewność co do nowej sytuacji politycznej (ja osobiście nie widzę tu
          pozytywów - ten rząd to będzie takie nic nierobienie w najlepszym razie).
          Prawdopodobnie wzrost na akcjach robi krajowy kapitał - ludzie wciąż wpłacają
          kasę do TFI - zresztą popatrz na statystyki NBP - na rynku jest dużo kasy,
          podaż pieniądza się cały zwiększa, choć, dzięki Balcerowiczowi, to nie Ameryka
          gdzie po prostu drukują pieniądze (ale Amerykanie to zawsze byli prości
          ludzie). Ta kasa musi gdzieś iść - np. w nieruchomości (tu jestem bardzo dużym
          optymistą - mamy hossę i będzie ona długoletnia) no i pewnie w akcje. Dopoki to
          się nie zmieni marne szanse na jakieś większe spadki, co najwyżej duże korekty.
          Wątpię aby wchodził do nas jakiś znaczący kapitał zagraniczny - on raczej
          wyszedł lub wychodzi ale wątpię też aby była to jakaś wielka fala.
          • Gość: amigo Re: zgodność indeksów??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.05, 11:04
            Ostatni tydzień S&P nie wygląda na zwyżkowy:-) W ostatnim miesiącu w20 pobił
            rekord a s&p nie. Gdzie ta zgodność?. No chyba że mówimy o różnych horyzontach
            czasowych. Ja obserwuję krótki. Dlugi jest faktycznie bardziej zbieżny.
            Faktycznie - wpłacają ostro. Kupują też indywidualnie. Czytałeś "szaleństwa
            tłumów".
            Owszem stojąc bardziej po krótkiej stronie rynku - nic innego nie wypada mi
            pisać. Na szczęście moja długa przeciwwaga amortyzuje mi straty. Do limitu
            straty mam już jednak blisko...
            pozdr
          • Gość: keli Re: do keli'ego IP: *.veranet.pl 01.12.05, 11:06
            Czytalem ja 2 razy. Ostatnio jakis miesiac temu.
            Bernstein napisal rowniez "Przeciw Bogom - niezwykle dzieje ryzyka", a takze o
            obsesji zlota - nie pamietam dokladnie tytulu.
            Ale czy to jest filozofia?...nie sadze. Ale widze ze przylgnela do mnie
            etykietka filozofa...i sie nie obrazam :D

            PS. Swoja droga nie bylo mnie pare dni i zaraz poziom forum spadl... ;)
            • Gość: keli Re: do keli'ego IP: *.veranet.pl 01.12.05, 11:22
              Amigo trzymasz dalej ten kredytbank?? Ja tez wlasnie czaje sie na maly pakiecik
              akcji pewnej spolki, ktorej nazwa zaczyna sie na kr... :D
              Ciekawa sytuacja techniczna. Trend spadkowy, ale silne wsparcie w poblizu.
              Minusem jest bardzo mala plynnosc.
              • Gość: amigo Re: do keli'ego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.05, 11:40
                Większość moich inwestycji ma raczej średni horyzont czasowy. Trzymam.
                Większość papierów sprzedaję na stopach. Nie spadało krb zbytnio. Nie było
                sygnałów o końcu trendu więc trzymam. Jak narazie strategia na krb się
                sprawdza. Pisałem przed zakupem o walnym na którym zwiększą się uprawnienia
                zarządu i jeszcze kilka innych kwestii. Dlateg WÓWCZAS kupiłem. Więcej było za
                niż przeciw. Szansa techniczna też była. Wynikiem tego był ostatni komunikat
                (można było przewidzieć że będą jakieś działania) Teraz to nie wiem. A jak nie
                wiem to nie robię nic. Na pewno na moje "niewiedzenie" wpływają dwa krótkie
                kontrakty na indeks.-misiowatość. Dodatkowo równoważę dużą ilością obligacji
                (choć z tych pewnie będę schodził - bo waluty. Ciut zarobiłem - jeśli można
                mówić o zarabianiu na obligacjach. i jak na razie wirtualnie bo jeszcze nie
                sprzedałem)
                Muszę kończyć
                pozdor
Pełna wersja