29.08.07, 15:20
Chciałbym się doszkolić w giełdzie walutowej. Od paru tygodni siedzę już na
różnych kontach demo i pochłonęła mnie pewnego rodzaju adrenalina która
towarzyszy grze na forexie, nawet tak wirtualnie. Znacie jakieś dobre pozycje
na ten temat?

Ile potrzeba żeby móc spokojnie zacząć inwestować prawdziwe pieniądze? Czy
poza X-Trade Brookers jest jeszcze jakaś polska firma specjalizująca się w
forexie?

Dziękuję z góry za informacje.
Obserwuj wątek
    • mario976 Re: FOREX 29.08.07, 15:45
      Możesz spróbowac jeszcze platformy z firmy TMS Brokers www.tms.pl
      która daje trochę więcej możliwości niż XTB ale ma też swoje minusy
      jak każda. Jest to spolszczona wersja platformy z Saxo banku.
      Używałem przez jakiś okres czasu ale XTB jest bardziej czytelna i
      stosuje mniejsze zabezpieczenia finansowe niż w przypadku XTB -moim
      zdaniem oczywiście.
      Kwestia zabezpieczeń byc może nie będzie Cię dotyczyła jeżeli
      dysponujesz mniejszym kapitałem- tego nie wiem.

      Nie wiem co masz na myśli pisząc o dobrych pozycjach. Rozumiem, że
      ksiązki jezeli tak to możesz zacząc od każdej dotyczącej analizy
      technicznej np: Analiza techniczna rynków finansowych -Murphego. To
      na początek- prosty język zrozumiały dla każdego. Sam zaczynałem od
      tej pozycji...
      • wlodar1 Re: FOREX 29.08.07, 17:07
        mario976 napisał:

        > Nie wiem co masz na myśli pisząc o dobrych pozycjach.

        O książkach myślę, nie dopisałem tego.
    • misty_zwany_krawcem Re: FOREX 29.08.07, 17:18
      pare tygodni szkolenia to trochę mało. Pare tygodni to minimum na jeden instrument. Co do kwoty na zarabianie prawdziwych pieniędzy.
      Kwestia względna. Dla robotnika będzie to kilka tysięcy, dla prezesa banku kilka milionów. Zresztą tym się w ogóle nie przejmuj. Myśl kategoriami procentowymi.
      Na początek przy zachowaniu zasad bezpieczeństwa ( maksymalne narażenie na straty - 3% całego kapitału) wystarczy ci nawet 5 tysięcy złotych. Oczywiście musisz grać na najbardziej płynnych instrumentach z najmniejszym spreadem i za najmniejsze stawki.
      Na przykład EURUSD, USDJPY. Spread 3 pipsy. Zakładając że masz na koncie 5 tys., to na jednej transakcji mozesz stracić 150 zł. Do tej straty dobierasz pozostałe elementy, czyli odpowiednią wielkość transakcji ( z regóły bedą to ułamki lota czyli np. 0,1 lota) i odpowiedni stoploss. Oceniasz stosunek potencjalnego zysku do straty (minimum 3 do 1) i oczywiście grasz w odpowiednim kierunku. Jak trafisz to tylko odpowiednio przesuwasz stoploss zabezpieczjąc ewentualne zyski.
      Proste ? :))
      Niby tak. Ale pamiętaj, w dłuższej perspektywie, według wszelkich statystyk tylko ok. 20% graczy na forexie wygrywa . Trzeba uważać.
      Pamiętaj że po drugiej stronie ekranu siedzą najlepsi zawodowcy świata, Soros i inni starzy wyjadacze. Oni tylko czekają żeby cię oskubać z kasy :))

      • poszi Re: FOREX 29.08.07, 17:25
        > Pamiętaj że po drugiej stronie ekranu siedzą najlepsi zawodowcy świata, Soros i
        > inni starzy wyjadacze. Oni tylko czekają żeby cię oskubać z kasy :))
        >

        Największym problemem jest chyba to, że po trzeciej stronie siedzi broker i
        zżera spread. Spekulacje walutowe to gra o sumie zero (w odróżnieniu od akcji),
        więc cała ta zabawa to jak ruletka, gdzie można wygrać, można przegrać, ale
        kasyno zawsze zarabia.

        Gdyby ten rynek był całkowicie racjonalny, to w długim terminie szanse zarobku
        byłyby zero. Zapewne są tam nieefektywności, ale trzeba byc herosem, żeby je
        wyczaić.
        • misty_zwany_krawcem Re: FOREX 29.08.07, 18:08
          poszi, zostań brokerem i załóż biuro.
          Na akcjach też masz prowizje :))
          A 19-to procentowy podatek od zysków kapitałowych, który płacisz biurokratom z brukseli i nie tylko?
          Całe życie to jest jedna prowizja i gra o sumie ujemnej. Ujemnej a nie zerowej(jak na forexie).
          Zerowa byłaby jakby nie było prowizji i innych kosztów.
          • poszi Re: FOREX 29.08.07, 20:27
            > Na akcjach też masz prowizje :))
            > Całe życie to jest jedna prowizja i gra o sumie ujemnej.

            O nie. Akcje to nie jest gra o sumie zero (a życie tym bardziej). Akcje
            przynoszą dywidendy. A dywidendy biorą się z wartosci dodanej, którą wytwarzają
            przedsiębiorstwa. Na rynku akcji można inwestować. Na rynku kontraktów i na
            Foreksie wyłącznie spekulować.
            • misty_zwany_krawcem Re: FOREX 29.08.07, 22:28
              poszi, cenię cię za teksty o nieruchomościach bo jakąś wiedzę posiadasz, niemniej tym bardziej dziwne jest dla mnie twoje niezrozumienie podstaw inwestowania czy jakiejkolwiek gospodarczej działalności.
              Przede wszystkim. Forex nie jest grą o wartości zerowej. Forex jest grą o wartości ujemnej !!!!. Ruletka jest grą o wartości ujemnej.
              Jeżeli dwóch graczy na forexie założy się o 100 zł to zwycięzca nie wygra 100 zł tylko 90 zł a przegrany nie straci 100 tylko 110 ponieważ makler weżmie od każedgo prowizje w wysokości 10 zł.
              Akcje przynoszą dywidendy o ile spółka które je wyemitowała wypłaca te dywidendy nie wspominając już o podstawowej kwestii jaką jest to że wypłaca te dywidendy o ile wypracuje zysk.
              A co ze spółkami, które tego zysku nie wypracują? Czy one także wypłacą ci dywidendę?
              To czy ktoś inwestuje na rynku akcji czy gra to dla mnie spór akademicki, bez sensu żeby go toczyć i rozwijać.
              Na giełdzie pojawiamy się zeby zarabiać. Zeby pomnażać swój majątek. Tak samo etyczne czy humanitarne (bo nie rozumiem jakie masz obiekcje do rynku kontraktów) jest zarabianie tych pieniędzy na akcjach jak na kontraktach.
              Rynek kontraktów został stworzony do innych celów niż rynek akcji ale pełni w gospodarce tak samo pożyteczną i ważną rolę jak rynek akcji.
              Przykład z życiem to był żart. Chodziło mi o to że oburzając się na prowizje, które bierze od ciebie makler nie widzisz że inny krwiopijca jakim jest twoje ukochane państwo okrada cię dużo bardziej na każdym kroku. Idziesz do sklepu kupić jakiś towar i masz pretensje do sprzedawcy że narzuca marże 10% ale nie masz pretensji do państwwa że na ten sam towar narzuca marże 22% w postaci Vatu.
              Równie dobrze można zbanktrutować inwestując w akcje jak inwestując w kontrakty. Na kontraktach jest dźwignia finansowa więc tu wszystko dzieje sie 10 razy szybciej i jest 10 razy boleśniejsze ale poza tym to ja nie widzę żadnej istotniejszej różnicy. To że w dłuższej perspektywie wszyscy zarabiają na akcjach to jest swoistego rodzaju mit. Bo zarabiają i owszem ale tylko podczas hossy i zarabiają na przykład w USA od 100 lat ale na razie tylko przez 100 lat a skąd wiesz jakie będzie następne 100 lat. Cesarstwo rzymskie padło, 1000 letnia rzesza niemiecka padła i rynek akcji też kiedyś padnie. Wszystko jest względne i wymaga spojrzeniea z określonej perspektywy.
              I na wszystkim można zarobić. I nie ma w tym nic złego o ile przestrzega sie reguł wspólnych i równych dla wszystkich.

              • poszi Re: FOREX 29.08.07, 23:39
                Misty,

                Chyba nie sądzisz, że nie wiem tego, że Forex to gra o sumie ujemnej. Przecież o
                tym piszę porównując do ruletki, co wywołało zresztą oburzenie. Bez prowizji to
                jednak gra o sumie zero.

                Ale akcje nie. W grach o sumie ujemnej trudniej zarobić niż w grach o sumie
                dodatniej, czyż nie? I tylko o to mi chodziło. A prowizje na Foreksie z powodu
                konieczności wielkiego lewarowania są spore, dużo większe niż się wydaje. I
                szanse na Gambler's ruin też en.wikipedia.org/wiki/Gambler's_ruin

                A jeśli się upierasz, że akcje to też jest gra o sumie ujemnej, to nie będę się
                wysilał Cię przekonywać. Wyjrzyj tylko przez okno, zobacz cywilizację i pomyśl,
                czy to też jest gra o sumie ujemnej. Podpowiem tylko, że Marsjanom tego nie
                zabieraliśmy.

                Dopóki gospodarka się rozwija (a to bez kataklizmów będzie trwało tak długo, jak
                trwa postęp techniczny), akcje, czyli udziały w tworach generujących rozwój,
                będą coraz więcej średnio warte. I piszę to, mimo że w średnim terminie jestem
                "niedźwiedziem brunatnym".

                --
                Jak zmieniła się liczba ogłoszeń na rynku pierwotnym
                licznikmieszkan.atspace.com
        • siurak20 Re: FOREX 29.08.07, 18:40
          Gdybys porownal ruletke do pokera to pokerzysta by sie obrazil i
          zaproponowal Ci kilka partii, po czym humor by mu sie poprawil a Ty
          wiedzial bys juz ze te gry to jednak co innego :)
          Ale porownywac akcje czy kontrakty do ruletki to juz dla mnie
          zupelna fantazja :)
          • poszi Re: FOREX 29.08.07, 20:23
            > Ale porownywac akcje czy kontrakty do ruletki to juz dla mnie
            > zupelna fantazja :)

            Akcje nie, ale kontrakty, tak, bo to gra o sumie zero.

            Jeśli nie podoba się ruletka, to niech będzie poker. Ale przeciwnikiem jest cały
            rynek, a to prawie tak, jak kulka w ruletce.
            • wlodar1 Jednak giełda? 29.08.07, 22:17
              Mówicie, że jednak lepiej zainwestować w giełdę niż w forex? Faktem jest, że w
              giełdę inwestuję pośrednio przy pomocy TFI, ale to nie to samo dla mnie co
              prawdziwa zabawa.
          • dariusz_kwiecien Re: FOREX 22.09.15, 13:18
            jeśli ktoś szuka alternatywnych źródeł dochodu to dobry pomysł...warto jednak trochę poćwiczyć na koncie demo i zobaczyć jak inwestują liderzy na xSocial.
    • marek_szachcic Re: FOREX 24.09.15, 13:28
      na XTB masz szkolenia online za free. mi do gustu osobiście przypadł ich xSocial

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka