Gość: gp76 IP: *.chello.pl 17.06.10, 16:11 nie docenia pan Burdiso, to wlasnie on powinien grac obok Samuela Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: konchi RPA 2010. Dla Argentyny wieści słodko-gorzkie IP: *.kredytbank.pl 17.06.10, 16:14 Nie do końca się zgodzę, Panie Stec. Akurat Samuel nie jest - w mojej opinii - takim pewnym punktem w obronie Argentyny (udowodnił to w meczu z Nigerią), osobiście uważam że najwięcej daje im Heinze. I jego absencja nie bedzie wielkim dramatem, Burdisso może być wręcz pewniejszy. Co do reszty niestety dużo w tym prawdy, Demichelis potrafi odstawić taki numer że ręce opadają, na szczęście nie jest to takie częste:) Bardziej martwi mnie jednak Gutierez, tutaj to dopiero jest dziuuuura... Ech żeby Diego wziął Zanettiego... Fanom Argentyny pozostaje mieć nadzieję że Argentyna będzie trzymała piłkę z przodu i wtedy probliema niet:) Odpowiedz Link Zgłoś
nowaczynska_76 RPA 2010. Dla Argentyny wieści słodko-gorzkie 17.06.10, 16:54 Zdecydowanie moi faworyci - liczę, że uda im się uniknąć wpadek i zafundować nam fantastyczne widowisko w finale:) Trzymam za nich kciuki! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tak to Re: RPA 2010. Dla Argentyny wieści słodko-gorzkie IP: *.centertel.pl 17.06.10, 17:08 Ło dżizus już po lidzie wiedziałem! Proszę Państwa oto kolejny prześwietny, znakomity i bardziej klejący się niż guma do żucia na rozgrzanym asfalcie tekst mistrza pisarskiego Steca. Brak wiedzy, brak logiki, brak zasobu słownictwa po raz kolejny wyniósł ślinotok autorstwa Steca na niebotyczne wyżyny. Czy w GW nie macie autorów, którzy potrafią składnie, bezpretensjonalnie, napisać zgrabny tekst? Jeśli nie macie pora zamykać składzik, bo robię się żywą bombą zegarową. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niesmak Re: RPA 2010. Dla Argentyny wieści słodko-gorzkie IP: *.toya.net.pl 17.06.10, 19:35 Aleś się wysilił bucu. Walnąłeś Steca i lekko przypudrowałeś swoje kompleksy. Odpowiedz Link Zgłoś
escott Re: RPA 2010. Dla Argentyny wieści słodko-gorzkie 17.06.10, 23:23 O bombie brzmi groźnie. Gdyby Autor zechciał tylko wyjaśnić co miał na myśli, pisząc, że braki (zwłaszcza taki całkowity "brak zasobu słownictwa") mogą coś gdzieś wynieść, czy aby nie pomylił ślinotoku (objaw wścieklizny) ze słowotokiem oraz w jakim sensie ów ślinotok został wyniesiony na "niebotyczne wyżyny"? Chodzi o publikację w Wyborczej? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fusek RPA 2010. Dla Argentyny wieści słodko-gorzkie IP: *.tvgawex.pl 17.06.10, 17:02 Skoro zabiera się na mundial obrońców typu demichelis i paru których tak naprawdę mało kto zna to co sie dziwić tylko samuel miał jakąś renomę a tu kontuzja i pewnie Maradona pluje sobie w brodę że nie wziął cambiasso i zanettiego - obaj na pewno zatkali by dziury wielkie jak jak rów mariański :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaceloth Messi prawie, jak Maradona IP: *.icpnet.pl 17.06.10, 23:14 prawie jednak robi dużą różnicę. messi, gdy dochodzi do wykańczania sytuacji jest niedokładny. marnuje "setki" na potęgę i tym różni się od maradony. na dziś gwiazdą argentyny jest higuain. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: romcio Re: Messi prawie, jak Maradona IP: *.xdsl.centertel.pl 18.06.10, 11:00 Hahahahaa... A Higuain marnuje mniej??? Ale jaja... Co ty oglądasz człowieku? Chyba tylko te 2 mecze na MŚ. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xcsdcs Re: MŚ 2010. Argentyna wygrywa, Messi jak Maradon IP: *.pantarhei.ba.cust.gts.sk 17.06.10, 23:58 NIE KLIKAĆ LINKA POWYŻEJ - TROLL INTERNETOWY Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: romcio MŚ 2010. Argentyna wygrywa, Messi jak Maradona IP: *.xdsl.centertel.pl 18.06.10, 10:56 Argentyna gra chaotycznie? Nie zgodzę się. Obydwa mecze kontrolowała od początku do końca. Fakt, że obrona popełniała błędy, ale nie znaczy to że ich gra, zwłaszcza ofensywna jest nieprzemyślana. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bulgar Grecje tak samo pokonaja :) IP: *.rev.snt.net.pl 18.06.10, 14:16 kursy na Sportingbet: Grecja v Argentyna: 5.50 - 3.60 - 1.60 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pigwo świetny Diego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.10, 14:27 Diego nie jest wybitnym trenerem, nie jest też mistrzem treningu - ale ma to coś czego brakuje takim chłodnym dupkom jak Capello czy Domenec - kocha swoją drużynę i kocha piłkę nożną. Zobaczcie jak on uczestniczy w meczu, jak dziękuje zawodnikom po meczu - to ściskanie Messiego po meczu - on kocha tych chłopców jak prawdziwy ojciec - to przykład niesamowitego oddania i wsparcia. Ktoś słusznie zauważył, że Argentyńczycy to wybitni zawodnicy i potrafią dopasować styl gry do okoliczności, potrafią ad hoc stworzyć taktykę - Diego daje im jednak coś o czym inne drużyny mogą tylko pomarzyć - poczucie wspólnoty i celu - Diego głośno mówi o mistrzostwie i to go też wyróżnia spośród innych trenerów. Odpowiedz Link Zgłoś