brasilka2
22.07.04, 07:48
Bóg jest Brazylijczykiem.
Nie widzę innej możliwości po tym, co się działo w nocy na boisku.
Bóg-Brazylijczyk najpierw stworzył świat w 6 dni, żeby siódmy poświęcić na
stwarzanie Rio, a we wczorajszym meczu wyciągnął piłkę Dario Silvie i
podniósł ją do góry, ponad bramkę.
Może trener Urugwajczyków jest jakimś hipokrytą i dlatego nawet to żegnanie
się po każdym golu nie pomogło...