Dodaj do ulubionych

Deus é brasileiro :-)

22.07.04, 07:48
Bóg jest Brazylijczykiem.
Nie widzę innej możliwości po tym, co się działo w nocy na boisku.
Bóg-Brazylijczyk najpierw stworzył świat w 6 dni, żeby siódmy poświęcić na
stwarzanie Rio, a we wczorajszym meczu wyciągnął piłkę Dario Silvie i
podniósł ją do góry, ponad bramkę.
Może trener Urugwajczyków jest jakimś hipokrytą i dlatego nawet to żegnanie
się po każdym golu nie pomogło...
Obserwuj wątek
    • coatlicue Re: Deus é brasileiro :-) 22.07.04, 11:26
      :D
    • coatlicue Re: Deus é brasileiro :-) 22.07.04, 11:27
      i w swej doskonałości stworzył graczy takich jak DECO (wiadomo:P), Andriano no
      i niech Ci będzie, Gustavo Nery ;P
      • brasilka2 Re: Deus é brasileiro :-) 22.07.04, 11:38
        Dzięki (za tego Gustavo) :-))

        A jeszcze wyczytałam na stronie Terra TV, że Brazylijczycy przed tym półfinałem
        ćwiczyli karne. Na początku 6 zawodników marnowało swoje strzały, a potem już
        tylko 2 (Renato i Kleberson). Parreira ryzykował, wyznaczając Renato do
        karnego, ale na szczęście chłopak sobie poradził.
        Można sobie obejrzeć fragmenty z tego treningu na stronie:
        tv.terra.com.br/esportes/esportestv/interna/0,,OI43504-EI3974,00.html
    • a.adas Niestety:) 22.07.04, 12:31
      A nawet spać poszedłem po zagraniu Dario Silvy (było golić łeb?) w stylu
      Davida... nie pomogło.
      • brasilka2 Re: Niestety:) 22.07.04, 12:55
        No widzisz?
        Zawsze tak jest, że jak tylko idzie się np. do kuchni po herbatę, to akurat
        strzelają ulubionej drużynie bramki. Strach pomyśleć, co by było, jakby tak
        człowiek poszedł spać...
        A co Ty tak za Urugwajem?
        • a.adas Re: Niestety:) 22.07.04, 13:06
          Facet, który gada w studiu (Tomasz Wołek - fan Argentyny) napisał taką
          książkę: "Copa America" (Encyklopedia Fuji tom 13). A Copa America to głównie
          Urugwaj i Argentyna (np. Pele zagrał tylko na jednym turnieju i tytułu nie
          zdobył) to pewnie stąd te zboczenie. Zresztą Urugwaj należy do dryzyn, które
          przeszły do historii (lata 24 - 30) tak jak potem Brazylia (58 - 62). No i to w
          Urugwaju grały pierwsze czarnoskóre gwiazdy piłki. Ale chyba najbardziej nie
          potrafię wybaczyć Canarinhos (choc nie wiem czy grali wtedy w takich strojach)
          meczu z MŚ 38...

          adas
          Piłkarskie twory Wołka polecam (nawet pomietając o argentyńskim odchyle)
          • brasilka2 Re: Niestety:) 22.07.04, 20:03
            Ale w 1938 była tylko różnica jednej bramki. Pomyśl sobie, jaki łomot by teraz
            Polacy dostali... strach się bać :-)
            A propos Wołka, mam nadzieję, że nie będzie go w niedzielę w studiu, bo nie
            znoszę, jak ktoś się stronniczo wypowiada za jedną z drużyn (oczywiście jeśli
            ktoś jest za Brazylią, to mi nie przeszkadza :-)))
            • Gość: adas Re: Niestety:) IP: *.katowice.msk.pl / 81.219.117.* 22.07.04, 21:39
              To nie Polska przegrała z Brazylią jedna bramką, a Wilimowski:)
              Cztery bramki i karny (wykorzystany) na nim.
              Czasem zastanawiam się co by było gdyby...
              w 42 roku

              Może nie wiesz - w kadrze Brazyli na MŚ 38 był niejaki Patesko, akurat z Polską
              nie grał. Naprawdę nazywał się Rudolfo Barteczko, urodził się w Niemczech, do
              Brazyli przybył jako dziecko. Grał takze w Nacionalu Montevideo, a wtedy wyjazd
              za granicę równał sie z rezygnacją z gry w kadrze, a czasem zmianą
              rerprezentacji. Ale za duzo piszę...
              Pa
              adas

              Ps Taka fanka Brazylii jak Ty pewnie kojarzysz goscia o pseudonimie Mazzola.
              Albo inaczej Altafini?:)
              • brasilka2 Re: Niestety:) 23.07.04, 11:36
                Masz niesamowitą wiedzę, Adaś :-)
                Muszę powiedzieć, że ja, chociaż kibicuję Brazylii ze wszystkich sił, nie znam
                zbyt dobrze historii futbolu w tym kraju. Zaczęłam się interesować w 1994r.
                Ale dobrze, zarzucaj takie informacje jak najczęściej. To mnie inspiruje do
                dokształcania się w tej materii :-))
                I nie ograniczaj się - pisz, pisz jak najwięcej!!

                Mazzola... hmmm, właśnie trafiłam na stronkę:
                www.futbolfactory.futbolweb.net/index.php?ff=historicos&idjugador=190
                Nie popieram zmiany obywatelstwa, zwłaszcza, jak ktoś posiada brazylijskie od
                urodzenia. Ja bym się tam nie zamieniła :-)
                Na przykład taki Deco - też nie uważam, żeby dobrze zrobił. No, ale on
                przynajmniej czuje się trochę Portugalczykiem. Najgorsi są tacy, którzy robią
                to wyłącznie dlatego, że w reprezentacji Brazylii grzaliby ławę.
                • a.adas Re: Niestety:) 23.07.04, 12:51
                  Mazzola jest o tyle ciekawy, ze to jego wygryzł ze składu Pele w 58 roku. Grał
                  w pierwszych trzech meczach turnieju, nawet strzelił bramkę.
                  Dwudziestolatka zastępuje osiemnastolatek.
                  We Włoszech zrezygnował z przydomka i używał nazwiska (?). Mazzola to nazwisko
                  dwóch legendarnych włoskich piłkarzy - ojca i syna. Ojciec zginął w katastrofie
                  lotniczej drużyny Torino w 49, syn zagrał na trzech MŚ (66 - 74).
                  Ze zmianami obywatelstw było trochę inaczej niz teraz. Po pierwsze mozna było
                  grać w kilku reprezentacjach (!!!) - rekordzisci zaliczali po trzy, a wyjazd
                  zagranicę praktycznie oznaczał wypadniecię z kadry. No i Włosi najchętniej
                  asymilowali Latynosów. Tytuł w 34 roku zdobyli dzięki Argentyńczykom Orsiemu i
                  Montiemu, (grał w finale MŚ 30 przeciw Urusom w barwach Argentyny) Guaicie i
                  Brazylijczykowi Guarisi. Dwaj ostatni grali w AS Roma na tej samej pozycji
                  (prawoskrzydłowy).
                  Brazylijczycy rzadko zmieniali obywatelstwa. Raczej Urugwajczycy (Schiaffino -
                  bohater pewnego meczu:)) i szczegónie Argentyńczycy. nawet Di Stefano zaliczył
                  bodaj siedem meczy (i siedem bramek) w reprezentacji Argentyny.
                  Na razie starczy

                  adas

                  Znasz portugalski?
                  • brasilka2 Re: Niestety:) 23.07.04, 12:57


                    >
                    > Znasz portugalski?


                    Jestem świeżutkim magistrem portugalistyki :-)

                    I dzięki za dalsze info. Będę też szukać samodzielnie.
                    Na tej stronce jest mnóstwo rzeczy o najbardziej znanych portugalskich
                    piłkarzach. Dziwne, że po hiszpańsku...
                    • brasilka2 tfu, brazylijskich piłkarzach (n/tx) 23.07.04, 12:59

                      • wasia plujesz na brazylijskich zawodnikow? ;) (n/t) 23.07.04, 13:05
                      • Gość: Miki Re: tfu, brazylijskich piłkarzach (n/tx) IP: *.aster.pl 23.07.04, 13:11
                        Ooooooo. A gdzie studiowałaś portugalistykę ( czy coś tam ). Mój kuzyn chce
                        studiować Iberystykę.
                        A propos zmian obywatelstwa. Podobno Brazylijczyk Ailton miał zmienić
                        obywatelstwo za pieniądze. Miał grac dla reprezentacji Kataru. Szanuję talent
                        brazylijskich piłkarzy, ale nie w ten sposób. Co innego w przypadku
                        Czerniatyńskiego ( Alex - Polak, ale wyjechał do Belgii w latach dziecinnych i
                        przyjął wraz z rodzicami. Grał w drużynie Guy Thysa w Hiszpanii w 1982 ),
                        Stopyra ( Yannick ( choć z polskiego Jan ) - ta sama sprawa, tylko że we
                        Francji. Grał w drużynie Henri Michela w Meksyku w 1986 roku ). Albo u nas: E.
                        Olisadebe ( Grał na Mistrzostwach w Korei u Jerzego Engela, a później w
                        drużynie Z. Bońka i P. Janasa ) i Wahan Geworgian ( sorry za literówkę, debiut
                        w meczu z USA w drużynie P. Janasa ). WW juz długo przebywali w Polsce i grali
                        w polskich klubach. A Oli ożenił się z Polką.
                        A Ailton - Ailton w ogóle ma tyle wspólnego z Katarem, co ja z Królową
                        Angielską. A za pieniądze. Nie wiem. I byc może dlatego FIFA miała zająć
                        stanowisko.
                        Pozdrowionka.
                        • brasilka2 Re: tfu, brazylijskich piłkarzach (n/tx) 23.07.04, 13:23
                          Studiowałam w Wawie na UW.
                          W zasadzie to jest iberystyka, ale sekcja portugalska, więc wolę mówić
                          portugalistyka, żeby sobie ktoś nie pomyślał, że hiszpański :-))
                          • Gość: Miki Re: tfu, brazylijskich piłkarzach (n/tx) IP: *.aster.pl 23.07.04, 13:52
                            Też byłem studentem UW, tylko że na Wydziale Chemii. Ale nie skończyłem, bo nie
                            chciałem być belfrem w budzie.
                            Chadzałaś do Nory Pub. Ja co jakiś czas tam to dzić zaglądam, jak mam czas.
                            Pozdrowionka.
                    • a.adas Super!!! 23.07.04, 14:55
                      Znasz jakąś stronę o portugalskich i brazylijskich pisarzach wydanych w Polsce?
                      Niestety znam tylko jezyk ojcysty, chlip...
                      • brasilka2 Re: Super!!! 23.07.04, 15:00
                        Odpiszę Ci na priva.
    • wasia a matka boska jest argentynka ;P (n/txt) 22.07.04, 18:19
      • a.adas Raczej Meksykanką:) 22.07.04, 18:27
        Argentyna ma troje świętych:
        Evitę Peron
        Che
        Diego Maradona


        • wasia Re: Raczej Meksykanką:) 22.07.04, 18:35
          a.adas napisał:

          > Argentyna ma troje świętych:
          > Evitę Peron
          > Che
          > Diego Maradona

          taka trojca? w rozumieniu doktryny prawoslawnej czy katolickiej?

          w.a
      • brasilka2 Re: a matka boska jest argentynka ;P (n/txt) 22.07.04, 18:29
        nie może być argentynką, bo by się pozabijali :P
        • wasia Re: a matka boska jest argentynka ;P (n/txt) 22.07.04, 18:34
          brasilka2 napisała:

          > nie może być argentynką, bo by się pozabijali :P
          >

          to akurat moze dowodzic prawdziwosci mojego twierdzenia: czyz biblia to nie
          zbior swietnych opowiesci o morderstwach (ze o seksie nawet nie wspomne)?

          w.a
        • Gość: Miki Re: a matka boska jest argentynka ;P (n/txt) IP: *.aster.pl 23.07.04, 10:07
          Dziewczyny, bardzo czasem zabawna wasza polemika. Jestem katolikiem, a biblia
          faktycznie, może być zbiorem opowieści o morderstwie. Bo jak inaczej można
          nazwać ukrzyżowanie Chrystusa - mordestwem drugiego człowieka. Bo Chrystus
          został skazany niesłusznie, a uwolniony został złoczyńca. No, ale dosyć tych
          teologicznych wywodów.
          A sam finał. Bedzie mecz zacięty, ciekawy, ale mi się wydaje, że Brazylia
          będzie lepsza i zdobędzie COPA AMERICA.
          Pozdrawiam Was dziewczyny ( Brasilkę i wasię ) oraz adasia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka