Gość: Jusko
IP: 212.182.107.*
01.06.02, 16:36
Osobiście nie mam nic przeciwko Miroslavovi Klosse jako piłkarzowi. Jest
napewno doskonałym napastnikiem. Udowodnił to zresztą w meczu z Arabią
Saudyjską. Nie szanuję go jednak jako człowieka, ponieważ sprzedał się za
prysłowiwowe 13 DM. Jak syn dwojga Polaków, człowiek, który przez prawie całą
pierwszą dekadę swojego życia mieszkał w Polsce, może powiedzieć, że czuje się
Niemcem... A zresztą, skoro tak mówi, to kij mu w ryj. Nie będziemy tu po nim
płakać. Dla mnie osobiście jest to jeszcze jeden powód by nie kibicować
Niemcom, za którymi zresztą, jeśli chodzi o futbol, nie przepadam. W tym
miejscu chciałem też wezwać wszystkich, którzy dali się opętać Klossemanii-
opamiętajcie się. Nie ma co mówić, że Polak ma szansę na koronę króla
strzelców, ponieważ człowiek o którym tu mowa prawdziwym Polakienm nigdy chyba
nie był, na pewno nie jest nim teraz, i już nigdy raczej nie będzie. Przy
okazji wyjaśniła się sprawa, która długo mnie nurtowała: dlaczego PZPN i trener
Engel nigdy nie zainteresowali się "polskim brylancikiem" z Kaiserslautern. Oni
właśnie zainteresowali się nim dość szybko, za to on nie wyraził
zainteresowania Polską. Panie Klosse senior, wstyd, że wychował pan syna na
takiego "patriotę".