Gość: tomjk
IP: 217.98.105.*
06.06.02, 08:43
Jak się jest renomowanym obrońcą (np. w Bundeslidze, to trzeba bardzo uważać,
żeby nie zostać ośmieszonym "kiwką" przeciwnika. Dlatego jeśli przeciwnik ma
kilku przyzwoitych "mikserów" w ataku, to trzeba udawać, że bronimy strefą. Nie
należy wdawać się w głupie pojedynki 1/1, tylko stać z groźną miną jak alfons w
zaułku i w ten sposób niszczyć psychologicznie przeciwnika.
Jeśli to nie pomaga, można podjąć próbę negocjacji z arbitrem.
ktoś ma inne pomysły i rady? powtarzam: pomóżmy im...