Dodaj do ulubionych

Marcin Burkhardt: nie jestem pijakiem

IP: *.icpnet.pl / 62.21.96.* 31.07.05, 23:13
"Każdemu chyba wolno wypić piwo."- profesjonalim polskiego piłkarza... Ech...
Obserwuj wątek
    • Gość: jaca Marcin Burkhardt: nie jestem pijakiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.05, 23:16
      ja tez nie jestem pijakiem marcin, czasem zdarzy mi sie wypić piwo lub dwa
      ale bez przesady....tylko że ja jestem zwykłym jackiem a Ty reprezentantem
      mojego kraju...
      • Gość: fritz Tour de France, bardziej extremalnego obciazenia IP: *.adsl.solnet.ch 01.08.05, 14:27
        organizmu nie ma: zawodnicy po etapie pija troche alkoholu: wino, piwo.

        Na TF zawodnicy spalaja dziennie okolo 10'000 tys kal. w ciagu chyba 22 etapow.

        Troche alkoholu znakomicie przyspiesza regeneracje organizmu. I o tym wiedza
        wszyscy.

        Jedno piwo a "czytosc" zawodnika: to jest choroba umyslowa.

    • Gość: ace A np. Raul pali papierosy. IP: *.devs.futuro.pl 31.07.05, 23:18
      Nie chodzi o to, że wszystko jest zakazane, ale żeby wiedzieć
      na co i kiedy można sobie pozwolić. Piwo nie jest niczym złym,
      ale jeśli są na zgrupowaniu, to piłkarz ma przede wszystkim
      stosować się do regulaminu i wykonywać polecenia trenera.
      • dupek.jak.kazdy.facet Re: A np. Raul pali papierosy. 31.07.05, 23:24
        Jeżeli nie może do końca zgrupowania wytrzymać bez picia piwa, to daje trochę do
        myślenia. To już przecież nie pierwszy raz - tyle że pozostali z ukaranych
        przynajmniej na chwilę się opamiętali, a Burkhardt nic sobie z kary nie robi,
        spokojnie piwo sobie sączy a uwagi trenera ma w dupie. Jeśli piłkarz nie
        podchodzi profesjonalnie do obowiązków wynikających z zatrudnienia przez klub,
        to może uprawiać wyczynowo sport co najwyżej jako amator.
        • Gość: !!! Piłeś -> nie jedź! Nie piłeś -> wypij!!! IP: *.dsl.mindspring.com 01.08.05, 01:05
    • Gość: Pit Re: Bez przesady. IP: *.dip.t-dialin.net 31.07.05, 23:42
    • Gość: Pit Re: Bez przesady. IP: *.dip.t-dialin.net 31.07.05, 23:45
      To znacz wedlug was jak reprezentant Polski to piwa nie mze wypic?
      Panowie profesjonalizm nie na tym polega. Marcin ma dobrze grac w pilke i to
      wszystko a co robi poza boiskem to jego sprawa!
      • Gość: Vincent Re: Bez przesady. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.08.05, 00:02
        Nie do końca. Jak jest zgrupowanie mało wolno. Po tą są cykle treningowe żeby
        piłkarze (piłkarzyki) trenowali a nie pili, palili, chodzili na dziewuszki.
        Jest czas pomiędzy sezonami i wtedy można więcej, choć bez przesady. Jak lubisz
        piłkę to zobacz jaki rygor stosuje Benitez: śniadanie,lunch, podwieczorek w
        klubie- pod okiem kucharza. Kolacja lekka i do wyra.Wtedy są efekty.

        P.S Poza tym ludzie nie po to płacą za bilety i dekodery aby odlądać luzaków.
        Polacy to taki naród który pragnie profesjonalizmu ale go prawie nigdy nie
        stosuje. Jak coś już komuś wyjdzie to albo go obsmarują, a nie daj Boże coś
        zarobi- wtedy murowane arykułu pt: woda sodow u pana(pani) X
        • Gość: haggard66 Re: Bez przesady. IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 01.08.05, 10:58
          tylko że w angli po każdym wygranym meczu idą oblać zwycięstwo do pabu i jakos grają dobrze .
          • Gość: Vincent Re: Bez przesady. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.08.05, 13:19
            prawda słowo klucz- PO meczu.A nie przed lub w trakcie zgrupowania. A jak piją
            to dostają kare wewnętrzną (klubową) np:tygodniówkę lub dwie.


            P.S idą razem (razem z trenerem) a nie jest to "samowola piłkarzyka"
    • Gość: bazyliszek Re: Marcin Burkhardt: nie jestem pijakiem IP: *.chello.pl 31.07.05, 23:45
      przyznanie się do nałogu to pierwszy krok do wyleczenia!

      ;-)
      • Gość: wilk Burkhardt: nie jestem pijakiem - ble ble IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.05, 23:55
        ja też nie jestem pijakiem. Ale chodż - alniemy kilka luf i pogadamy o tym.
        Wiecej nie pisze bo mi sie ręce trzęsą:(
        • Gość: isabar Re: Burkhardt: nie jestem pijakiem - ble ble IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.05, 00:05
          Tak, to nie moja wina tylko tych głupich przepisów i tego judasza co mnie
          podkablował i tych dziennikarzy co to napisali, nie chcę znać tych z Amiki,
          bee, każdemu może się zdarzyć, a że mnie złapali, taki niefart, komu w ogóle do
          głowy przychodzi kontrolować porządnych ludzi o tej porze zamiast spać.
          Słyszycie, to mówi alkohol!!!!
          Piękny system iluzji i zaprzeczeń.
          • roro68 Re: Burkhardt: nie jestem pijakiem - ble ble 01.08.05, 15:35
            Masz rację. To książkowy przykład zaprzeczeń, racjonalizacji, minimalizacji,
            intelektualizacji i obwiniania. Nawet jeżeli gościu nie jest (jeszcze)
            uzależniony, to już prezentuje zniekształcone myślenie! BO - przecież nie
            chodzi o to, czy on jest alkoholikiem (i na jakim etapie, bo pewnie bardzo
            wczesnym zważywszy wiek) tylko, że ZŁAMAŁ REGULAMIN. Normalny, zdrowy człowiek
            przyłapany na czymś takim zapłakałby się i powiedział: - Jestem ciulem,
            zrobiłem wielki błąd! Za jedno małe piwo straciłem ogromną szansę! Jaki byłem
            głupi! To moja wina i na pewno wyciągnę wnioski.
            A gościu mówi: - Nie rozumiem, przecież nic się nie stało. Ktoś mnie załatwił.
            Może zrobiłem błąd, ale to nic wielkiego.
    • Gość: yeti Re: Marcin Burkhardt: nie jestem pijakiem IP: *.matarnia.pl / 80.51.240.* 01.08.05, 00:55
      ..a sędziowie meczów piłkarskich tez nie biorą - i oto jak zaczynaja sie
      kariery młodych cwaniaczków .
    • Gość: wic to nie był wcale pierqwszy raz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.05, 00:55
      Już kiedyś w prasie też pojawiały sie komentarze ,że Burkhard topi swój talent
      w skłonności do alkoholu.W życiu jest tak,że normalny człowiek może sobie wypić
      piwo bez konsekwencji a człowiek ze skłonnością do
      alkoholizmu,niestety,nie.Zaczyna się od 1 piwa lub 1 kieliszka,potem nie może
      sie już obyc bez picia i alkohol zastępuje mu wszystkie przyjemności.Być może
      Burkhardt nie zataczał sie ,nie leżal w rynsztoku ale gdyby tak było to
      świadczyłoby to o znacznym zaawasowaniu alkoholizmu.On tego niestety nie
      rozumie.Wielu utalentowanych sportowców "popłynęło" na alkoholu ,bo myślało
      podobie,że może sobie wypić.Akohol jest nie dla wszystkich.
    • Gość: jipet zamroczony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.05, 01:19
      eeeetam czuł się jak po jednym piwku, a że zrobili krówkę na trzech i popili
      kilkoma browarkami... dał by radę wsiąść do auta i pojechać jeszcze do nocnego,
      Ale kino.
      • Gość: as Rozbawil mnie chlopiec IP: *.hsd1.il.comcast.net 01.08.05, 03:01
        bo powazny facet to on nie jest. "Musze znowu pracowac na nazwisko"- a jakie ty
        masz nazwisko, a co ty osiagnales??? Zagrales 3 dobre mecze na krzyz, a tych
        zlych bylo dziesiatki wiecej, od dawno o tobie kraza plotki po Polsce ze masz
        niezle za uszami, radze zabrac sie za powazne granie, choc wyglada na to ze
        jest za pozno" bo mimo ze zrobiles kolejny blad dalej udajesz greka, nic sie
        nie stalo, nie bylem zamroczony, nie zataczalem sie, brawo, gratulacje dla
        zawodowego pilkarza i niby Reprezentanta Polski, pograzasz sie kolejnymi
        wypowiedziami, buzia na klodke i zapiernicz, pot i wysilek na treningu, a potem
        w meczach, wtedy ludzie zapomna, choc na granie w podstawie Legii to ty masz
        takie szanse jak ja w Realu Madryt, zycze powodzenia.
    • Gość: zm Re: Marcin Burkhardt: nie jestem pijakiem IP: *.NET / *.stella.net.pl 01.08.05, 06:27
      Jest tyle pięknych zawodów: kominiarz, murarz, zbrojarz, a nawet górnik.
      Wykonując któryś z nich wskazanym jest, dla przeczyszczenia układu pokarmowego,
      co nieco piwa się napić. Nie za często. Raz dziennie.
      • borrus Re: Marcin Burkhardt: nie jestem pijakiem 01.08.05, 07:24

        Odpowiadasz na :

        Gość portalu: zm napisał(a):

        > Jest tyle pięknych zawodów: kominiarz, murarz, zbrojarz, a nawet górnik.
        > Wykonując któryś z nich wskazanym jest, dla przeczyszczenia układu pokarmowego,
        >
        > co nieco piwa się napić. Nie za często. Raz dziennie.

        Tej cwaniaczku- zm, od kominiarza to Ty ....trzy kominy w bok. Porządny
        kominiarz nie będzier se gardła brudzil jakimś browarem... dwie krowy na ryj i
        to na srtromym dachu... Wymiękniesz koleś...

    • punter ot polski piłkarz 01.08.05, 07:51
      jedno piwno to pewnie nie problem, o ile nie pije się go codziennie ZAMIAST
      trenować

      A potem wszyscy się dziwią, że Żurawski się nie może odnaleźć w celticu :))
    • Gość: natalia A ja nie znam pijaka, który by się przyznał,że nim IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.05, 08:14
      jest.
    • Gość: sla Re: Marcin Burkhardt: nie jestem pijakiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.05, 09:44
      0....profesjonalizmu ale w Legi tez bedzie mial z kim pic;)
    • Gość: pilkarzyk Re: Marcin Burkhardt: nie jestem pijakiem IP: *.kosa.net.pl 01.08.05, 10:10
      UMIESZ PIC!TO MUSISZ UMIEC GRAC!AJAK TEGO NIE POTRAFI8SZ TO DAJ SOBIE SPOKOJ Z
      WSZYSTKIM!!TAKIE POWINNO BYC MOTTO PILKAZRY!TO TEZ LUDZIE!PILKARZE LIVERPOOLU
      ZARAZ PO MECZU IDA OBOWIAZKOWO WYPIC PIWO DO KLUBOWEGO BARU W STROJACH!TO SA
      TEZ ALKOHOLICY?
      • Gość: adi Re: Marcin Burkhardt: nie jestem pijakiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.05, 10:26
        to dlatego spuszczaja dudiego - nie lubi chlop piweczka.
        moze by im marcinka podeslac??
        a powazniej, do wsje znaki na niebie i ziemi wskazuja, ze chlopczyna dolaczy do
        polskiej galerii slaw na czele z marciniakiem czy pekala co sie potopili w
        gorzale.
        szkoda
    • Gość: giselher Witamy w Warszawie!!! IP: *.aster.pl 01.08.05, 11:00
      Warszawa to najlepsze miejsce do leczenia skłonności do pifka:) Zero pubów i
      dyskotek, zawodnicy zamknięci w budynkach klubowych przez cały dzień, wszyscy
      skupieni tylko na grze i wynikach drużyny:))) Buhahaha...
      • Gość: marihuana Marcinku IP: 62.233.190.* 01.08.05, 12:10
        Normalną rzeczą jest, że piłkarze, sportwocy się bawią, my też jestsmy ludźmi.
        Wszusctko zależy od charakteru. Tylko tyle, że o ile w Anglii piją po każdy
        memczu (a myślicie, że u nas nie ?!) to przynajmniej mają wyniki. Liverpool
        wygrał Lige Mistrzów. Zawodnicy graja po 50-60 meczów sezonie. A po meczu na
        piwo można pójść, tylko tyle, że jak nawet Jan T. :) mówił po meczu jak są
        zmęczeni to dużo nie wypiją a przynajmniej sobie wytłumacza co i jak i
        wyluzują. A po drugie nasi gracze sa mizerni i tyle. Mają pół roku wakacji to
        niech sobie w tedy poszaleją.
    • Gość: Henio dawaj zura Re: Marcin Burkhardt: nie jestem pijakiem IP: 194.215.38.* 01.08.05, 11:22
      Ja tez sie czuje znakomicie po wypiciu nie tylko piwa a nawet flaszki - im
      wiecej wypije tym klarowniej mysle i mam wiecej odwagi. A na dodatek staje sie
      przystojny i nawet jamnik sasiada wydaje sie seksowny. Zamroczony tez nie
      jestem, bo jezeli trzymam sie pionu, znaczy ze jeszcze moge wypic. Niezle
      wychodzi tez drybling kiedy dajesz w beret. Same plusy! Sprobujcie!
      • Gość: adi Re: Marcin Burkhardt: nie jestem pijakiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.05, 16:29
        ty sie od mojego jamnika odpitol
    • klaryska Re: Marcin Burkhardt: nie jestem pijakiem 01.08.05, 12:16
      moze i pijakiem nie jest ale odpowiedzialny tez nie jest. Zgrupowanie nie jest
      do picia tylko trenowania. Mlodziezowic jak ma troche oleju wmozgownicy nie
      powinien sie podkladac.
      kiedys na gruncie prywatnym spotkalam czlonka mlodziezowki szwedzkiej.
      Mlodziutki chlopaczek na imprezie weselnej nie wypil ani kropli alkoholu.
      impreza byla w sobote a on mial trening w niedziele. Mowil ,ze nawet po piwie
      gorzej sie trenuje.
      Nawiazujac do przedmowcy, piwo nie jest przestepca ale mocno zalezy kiedy sie
      je pije. Jezeli np. jeden koles pije piwo przezd meczem to oslabia cala druzyne
      a to jest nie fair wobec wspolgrajacych.
      • Gość: kibic Re: Marcin Burkhardt: nie jestem pijakiem IP: 213.17.190.* 01.08.05, 12:25
        Czy naprawdę wierzycie, że za jedno piwo go wylewają ?
    • Gość: guten Re: Marcin Burkhardt: nie jestem pijakiem IP: *.magma-net.pl 01.08.05, 14:11
      no włacha..
      To czy Burck trzaska pifko to chyba nie jest problem w czasach,
      gdy Warka sponsoruje transy z LM, nie mówiąc już o tym, że
      inspiruje strongmeniadę.. Kwestia w tym komu i za co Burck naprawde podpadł..
      • Gość: normalny we Wronkach nie pić???? kazdy by zaczał z rozpaczy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.05, 14:19
        co normalny młody człowiek w takiej wsi miałby robic???? nic. tylko browary
        konsumowac. to dobre miasto dla piłkarza 30-35 lat z rodzina. lasy, czysete
        powietrze cisza i spokój.
    • Gość: Yellow Bury! Zwiewaj z tych Wronek!!! IP: *.bielsko.dialog.net.pl 01.08.05, 22:13
      I bardzo dobrze że Burkhardt ma grać w Legii! We Wronkach nie zagra w pucharach a czepiać się go będą już zawsze-zwiewaj stamtąd bo to drużyna bez perspektyw...Najlepszego Marcin!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka