Gość: Tom IP: *.dyn.optonline.net 22.08.05, 21:36 hmmm... do najwiekszych sukcesow dodalbym final Gornika Zabrze. Tak tylko sie czepiem :) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: xxxca Re: Najważniejszy dzień w życiu IP: *.iwg.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.05, 22:00 Tylko że to było w PZP- ale pamiętamy.2:1 dla anglików świetny mecz Oślizły 2- bramki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pohl Re: Najważniejszy dzień w życiu IP: *.chello.pl 22.08.05, 23:33 wtedy nie mialo takiego znaczenia czy to PZP, czy PEMK i jednych i w drugich rozgrywkach trudnosc wygrywania byla podobna. prestiz wyzsszy oczywiscie w PEMK ale najwiekszy sukces to mimo wszystko final Gornika, czy sie to komus podoba czy nie. Odpowiedz Link Zgłoś
a_s_i_m_o Lipiec 2006 23.08.05, 07:47 Listkiewicz gotuj sie! Wchodzi komisarz i wypi***ala wszystkich z PZPNu. Bedzie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: behemot Wołowski jak zwykle: tylko legia IP: *.promax.media.pl 23.08.05, 06:55 NIe Tom, nie czepiasz się Wołowski ma tylko ległe w głowie, jak cała red. sportowa GW, TVN 24, onet i reszta wszawskich mediów, które jakoś nie moga uwierzyć że ich ukochany klub jest przeciętnym zespołem środka tabeli. Jak Wisła wejdzie, w co wierzę i czego jej szczerze życzę, to i tak będą przypominać, ze legła wygrała z nią w zeszłym sezonie na łazienkowskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Subyello Re: Wołowski jak zwykle: tylko legia IP: *.lmt.com.au / 218.185.0.* 23.08.05, 07:19 Teraz jak stoimy na skraju wejscia do LM, nie moza sie bic pomiedzy soba a stac zjednoczoni i kibicowac Wisle z Krakowa. Jestem kibicem Wisly Plock, ale widze ze awans Wisly bedzie dobry dla calej Polskiej opilki a nie tylko dla nich. Jazda, jazda, jazda Biala Gwiazda. Pozdrowienia dla wszystkich kibicow Wisly Krakow, i dla wszystkich kibicow Polskiej pilki... !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mr x Re: Najważniejszy dzień w życiu IP: 83.238.82.* 23.08.05, 07:19 no zdecydowanie tym bardziej ze we wczesniejszych rundach górnik kosił np włochów ale wiecej niz 10 lat mija kiedy Górnik ostatnio w pucharach grał :\ z admirą wacker z 12 lat temu :\ ale czas szybko płynie :\ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adi Re: Najważniejszy dzień w życiu IP: *.bater.net.pl / 213.17.236.* 23.08.05, 08:38 Drogi Panie redaktorze, gdyby nie byl pan tak prowarszawsko-lodzki, to moze zdalby pan sobie sprawe ze finalistą Pucharu Zdobywców Pucharów w 1970 r byl Gornik Zabrze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Czarko Re: Najważniejszy dzień w życiu IP: *.stnet.pl 23.08.05, 09:44 A nie zapomnieliście wszyscy o półfinale Legia - Manchester United? Po ćwierćfinale 2:2 z Sampdorią??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: irman Re: Najważniejszy dzień w życiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 11:16 Z Manchesterem City raczej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Joaquin Nie wiesz - nie pisz!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 12:04 Ćwierćfinał: Legia Warszawa - Sampdoria Genoa 1:0 (1:0) (Czykier 44) Sampdoria Genoa - LEGIA Warszawa 2:2 (0:1) (Mancini 67, Vialli 89 - Kowalczyk 19, 54) Półfinał: Legia Warszawa - Manchester United 1:3 (1:1) (Cyzio 36 - McClair 37, Hughes 54, Bruce 67) Manchester UNITED - Legia Warszawa 1:1 (1:0) (Sharpe 28 - Kowalczyk 57) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmm Re: Najważniejszy dzień w życiu IP: 83.175.177.* 23.08.05, 11:08 "gracze z Krakowa, z których nikt nie grał jeszcze w Champions League" Marek Penska gral z rapidem wieden.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 456 Re: Najważniejszy dzień w życiu IP: *.pism.pl 24.08.05, 11:19 kolejny dowod na to ze ci w GW to banda efekciarzy, a nie rzetelni dziennikarze. jest teza - to ja udowodnie chocbym mial napisac ze slonce kreci sie wokol ziemi. swoja droga gratulacje za dostrzezenie tego bledu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: (L) Re: Najważniejszy dzień w życiu IP: *.crowley.pl 23.08.05, 11:55 Alo to było PZP, niestety;))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: S3vSt3R Re: Najważniejszy dzień w życiu IP: *.transition.com 24.08.05, 23:25 Felietonisci nie sa chyba zatrudnieni w GW a raczej z doskoku sprzedaja swoje "dziela". Z reguly nie maja wiekszego pojecia o czym pisza. Autor tego felietonu, czytajac poprzednie jego felietony, nie slynie z optymizmu i z pewnoscia potrafi wymienic wszystkie potkniecia polskiego sportu bez wzgledu na dyscypline, chronologicznie z dokladnoscia do 15 minut. Takie "malo wazne" wydarzenie jak final Gornika Zabrze mogl wiec wymknac sie z pamieci. Odpowiedz Link Zgłoś