duzypl
04.09.06, 10:48
Po pierwsze oczywiscie, nie awansujemy do ME. Biedny Dariusz Szpakowski znowu
w "meczu o wszystko"(oczywiscie przegranym) bedzie nas musial czarowac swoimi
wizjami polskiego futbolu. Bedzie mowil o potrzebach zmiany, o wladzach nowych
(mam nadzieje)związku...jak zawsze od kiedy pamiętam, a lat mam 25.
Trener Benhakker - bedzie musial wrocic do domu, albo znowu wyjedzie na
jakies "wakacje" np. Papua Nowa Gwinea....i bardzo mozliwe, ze znomu
zobaczymy go na mistrzostwach swiata, prowadzacego jakis egzotyczny zespol. W
swoim ostatnim wywiadzie holender przypuszczalnie bedzie mowil,
że.....jeszcze nigdy nie widzial takiego bałaganu jak w Polsce,...bedzie
mowil, o polskiej metalnosci, pewnie tez powie, ze przez najblizsze 10 lat
nie ma co liczyc na dobry zespol i sukcesy. Ja tylko martwie się, żeby będąc
w Polsce ten sympatyczny holender nie zostal alkoholikiem....bo wszystkie
okolicznosci sprzyjają. Calosc pewnie jakos barwnie skwituje nasz "bohater" w
ktorego pare razy trafila piłka Pan Tomaszewski "Zatrudnienie trenera z
zagranicy to nie byl blad, to byl wielbląd"