vermiculus
22.01.07, 09:43
W pełni się z wami zgadzam. Jestem kibicem skoków od czasów kiedy skakał Piotr
Fijas. Strasznie lubię tą dyscyplinę, potrafię się pasjonować tym, czy ktoś
zdobędzie - jak to okreslacie - jeden punkt PŚ, czy aż cztery, widziałem wiele
groźnych upadków. Ale w sobotę myślałem tylko co dzieje się z Janem Mazochem i
po prostu nie chciałem żeby skakali dalej. Tak samo jak próba przeprowadzenia
niedzielnego konkursu, kiedy uczestnik sobotniego walczy o życie wydawała mi
się po prostu niesmaczna.