Dodaj do ulubionych

Moje Nowe Forum ;-)

28.08.03, 23:52
Wisła zagrała słabo - to każdy - nawet każdy niezagorzały fan futbolu gołym
okiem zauważy.
Wypadła słabo, nic, a przynajmniej większość zagrań nie wychodziło.
Największa broń Wisły z poprzedniego sezonu - czyli ataki skrzydłami wogóle
nie istniały. Brasilla i Gorawski to nieporozumienie, choć udało się kilka
razy im ograć defensorów Anderlechtu, to jak już ich ograli to nie potrafili
dobrze wrzucić piłki w pole karne. Z resztą równie nieudanie zagrała obrona
Wisły z bramkarzem włącznie. Podczas nieobecności w obronie na boisku
Glowackiego "ciężar gry" musieli na siebie przejmować (co Im się udało)
Baszczyński - który przegrał nie więcej niż kilka pojedynków "1" na "1" - a
jak już przegrał, to i tak nic z tego nie wyszło oprócz niegroźnych strzałów,
Dobrze zagrał jeszcze Paszulewicz, który zachowywyał się jak doświadczony
obrońca, był klasą dla samego siebie. Jednak nie można tak chwalić piłkarza
po jednym udanym meczu. Nie można chwalić wcale obrony gdyż Wisła straciła
bramkę. Z czyjej winy ? Przed meczem jakbym się dowiedział, że krakowianie
stracą gola i by ktoś się mnie zapytał - kto nie upilnował strzelca bramki -
w ciemno obstawiał bym Jopa - i tak właśnie było. Jop, który aspiruje (chyba
tyko słowami) do gry w reprezentacji nie nadaje się na ławkę rezerwowych do
Wisły. Z takimi umiejętnościami to niewiem czy nadałby się do ligi okręgowej,
a moim zdaniem gra w takim klubie w podstawowym składzie tylko dlatego, że
dopóki Wisły nie trapiły kontuzje, to obrona się zgrywała i zgrała z Jopem
(niestety). Nie mam pojęcia jak można było - z całym szacunkiem dla trenerów -
powoływać Go do reprezentacji. Przecież taki Hajto - nawet jeśli zbiera noty
po 5 od "Kickera" jest od Mariusza o niebo lepszy. Smutne to, ale prawdziwe,
defensywa Wisły i Polski przestała istnieć bez Głowackiego. Nawet Zieliński,
o którym mówią, że "nie schodzi poniżej pewnego poziomu" w meczu z Estonią
pokazał ten poziom - nie zszedł poniżej niego, tylko obniżył go znacznie po
ostatnim meczu jaki zagrał w kadrze (bodajże z Macedonią). Narzekać tak na
obronę Wisły trzeba, bo jeśli nic nie zostanie zmienione, to Wisła wygra
mistrzostwo Polski, ale do Ligi Mistrzów znowu za rok nie awansuje. Taka
defensywa może starczyć jedynie na ligę... polską. Jeszcze o bramkarzu, który
upodabnia się do Santiago Canizaresa z Valencii - jednak tylko wyglądem
(włosy i buty) bo jeśli chodzi o bronienie brakuje mu tyle lat treningu, ile
lat Polska jest zacofana do krajów UE - nawet tych najbiednijszych. Na atak
krakowian możemy narzekać bo mając do odrobienia 2 bramki nie strzelili ani
jednej, o tyle o ile jest Żurawski, to Frankowski i Dubicki to nie piłkarze,
ale dublerzy, zwłaszcza ten pierwszy ma najlepsze czasy za sobą. Nie można
jedynie narzekać na środek pola, bo Strąk jak się "przebudzi" po stracie ojca
to zacznie znowu grać na wysokim poziomie, w razie czego jest jako
alternatywa Quoida, który wchodząc na ostatnie 15 minut w Brukseli pokazał na
co Jego stać. Rozgrywających jest dwóch, z tymże jeden kontuzjogenny
(Szymkowiak) i jeden kontuzjowany (Cantoro) ale przy grze Anderlechtu piątka
w drugiej linii, środek Mistrzów Polski nie miał nic do powiedzenia a co
dopiero zagrania. Reasumując: nie można mieć pretensji jedynie do środka
drugiej linii, Baszczyńskiego i Żurawskiego, choć zmarnował wspaniała okazję,
ale żeby mieć takową, trzeba też się dobrze potrafić ustawić, co Maciej
pokazał już niejednokrotnie - 10 bramek w poprzedniej edycji PUEFA i 5 bramek
w 4 meczach eliminacji do tak elitarnych rozgrywek mówi samo za siebie, nawet
jeśli by strzelał bramki mistrzom z San Marino, to i tak trzeba potrafić (nie
trzeba tu przypominać męczarni Polaków za kadencji Zbigniewa Bońka, kiedy
grając trzema napastnikami męczyli się 70 minut żeby trafić do siatki). Do
reszty można mieć pretensje, i mniejsze i większe. Po prostu trzeba zrozumieć
i dać do zrozumienia prezesowi krakowskiego klubu, że bez poważnych (jak na
polskie warunki) transferów się nie obejdzie. Dobrym rozwiązaniem byłaby
sprzedaż Kalu Uche, który już raczej nigdy nie zagra w polskim klubie do
Ajaxu za jakieś 2-3 MLN Euro. Za te pieniądze można by kupić godnych
następców na wszystkie pozycje, bo jak wiadomo i jak już pokazano w dwumeczu
z belgami, nie ma w Wiśle na ławce rezerwowych żadnych godnych następców:
Stolarczyk - który niewiadomo czemu gra w pierwszym składzie (chyba sprawa ma
się podobnie jak z Jopem - obaj to pseudoobrońcy), kupić na następce
Wasilewskiego (kosztowałby max 1 MLN zł), który choć jest prawym obrońcą,
można by Go było przekwalifikować na lewego, a taki talent, który ma za sobą
występ w reprezentacji seniorów się marnuje w Wiśle... Płock, tam gdzie jak
to "wszyscy" mówią nie ma atmosfery do piłki. Na śródek obrony powinno się
kupić Jacka Kowalczyka z Dospelu, który radzi sobie w młodzieżówce i w drugim
wicemistrzu Polski, więc pewnie też w drużynie mistrza polski by sobie
poradził. Bramkarz Wiśle jest potrzebny "na gwałt" bo choć Piekutowski jest
lepszy niż jego poprzednik (Angelo Hughes) to i tak się nie nadaje do gry w
takim zespole. W miejsce Piekutowskiego menadżer Wisły powinien wziąść ZA
DARMO Tomasza Kuszczaka któremu już w czerwcu kończy się kontrakt z Hertha i
Wojciecha Kowalewskiego, który nie mieści się w składzie wicemistrza Ukrainy
i zaczyna coraz to lepiej radzić sobie w Spartaku (gdzie jest wypożyczony),
wtedy byłaby prawdziwa konkurencja na bramkarza Wisły. I szkrzydłowi. Kto
miałby i mógłby zastąpić Kosowskiego i Uche? Ktoś z ławki ? Brożek i Pater ?
To nie są odpowiedni następcy. Przed sezonem był do wzięcia Rafał Grzelak, to
działacze (kiedy już transfer "Kosy" był niemal przesądzony) nawet na Niego
nie spojrzeli. Prawą pomoc mógłby zasilić Łukasz Madej (drugi skrzydłowy po
Grzelaku "Kolejorzy" razem za obu jakby Wisła zapłaciła 1 MLN Euro, to
poznaniacy skakaliby ze szczęścia) lub Bartosz Karwan - prawdopodobnie po tym
sezonie trener Herthy zrezygnuje z Jego usług, gdyż gra On tylko wtedy kiedy
ma ktoś kontuzje i to nie najlepiej gra, może w Polsce by się odnalazł,
właszcza, ze prawdopodobne jest, że po sezonie berlińczycy rozwiąża z Nim
kontrakt i będzie do wzięcia za darmo - jeśliby któryś z Nich zaczął
odpowiednio dobrze grać u krakowian, to pewnie - przy braku Polskiej
reprezentacji prawego pomocnika zacząłby któryś z Nich grać w kadrze. Do
ataku, powinno się wziąść Mięciela z Legii, który strzelił bodajże więcej
bramek w ostatnim sezonie ligi greckiej niż Olisadebe, ale to już przeszłośc -
Legia sprzedała go definitywnie za strasznie "ogromne pieniądze" (ok. 70
tysięcy Euro). Można byłoby się zastanowić nad Niedzielanem z Groclinu lub
Jeleniem z Płocka. Ten drugi jest bardziej prawdopodobne, że klub by go
sprzedał, bo Groclin w przeciwieństwie do Wisły P. aspiruje na mistrza polski
i tworzy drużynę, a w Płocku corocznie się gra o utrzymanie. Jeśliby nie
udało się ściągnąć Wiśle Grzelaka, w odwecie pozostaje "zaszalenie" i kupno
Krzynówka, który jest wyceniany na 700 tysięcy Euro, a po sprzedaży Uche,
tyle pieniędzy by się z całą pewnością na transfery znalazło. Nie wiadomo
też, czy tak nie zastąpionym graczom by się nie przydarzyła kontuzja, więc
trzeba kupić też nastęców. Baszczyńskiego można zastąpić kontuzjowanym
Kusiem, który jak się wyleczy, będzie zapewne porządnym konkurentem, w dobie
braku pieniędzy w klubach Polonia z całą pewnością by Go sprzedała za
nieiwlekie pieniądze (MAx. 500 tys ZŁ). Uważam, że Głowackiego nie da się
zastąpić w 100 %, ale jakby tak wypożyczyć na rok Nawotczyńskiego do jakiegoś
klubu z ekstraklasy to by nabrał doświadczenia i mógłby z czasem być coraz
lepszym, bo jak na razie to Mu się nie udaje. Natomiast Paszulewicz w takiej
formie jaką ostatnio zaprezentował mógłby konkurować do miejsca w składzie z
Kowalczykiem. Szanse na grę oceniam na 51 : 49 dla Kowa
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka