Gość: MK IP: 213.17.236.* 21.12.03, 18:56 Oficer policji nie lubi murzynów a Paweł Zarzeczny Szczakowianki. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Murzynów!!! jełopie!! Re: Paweł Zarzeczny: Prawo w lewo IP: 62.233.189.* 21.12.03, 19:20 pisz po polskiemu:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mmurzyn Re: Paweł Zarzeczny: Prawo w lewo IP: *.ztpnet.pl 21.12.03, 20:04 Paweł jest spoko bo przywala wszystkim tym co trzeba, a nie np. Szczakowiance , bo jej niby nie lubi.Ja osobiście nie lubię Szczakowianki bo jak grała w pierwszej lidze to miała boisko do sadzenia kartofli , a nie kopania piłki ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mac to tak jak legia w. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.03, 20:23 też jej nie lubie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zibi Re: Paweł Zarzeczny: Prawo w lewo IP: *.jawnet.pl 21.12.03, 21:02 Żeby wyrzucić Zarzecznego z Przeglądu Sportowego niepotrzebne były dogrywane kasety i zeznania świadków X i Y, co o czymś świadczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc niestety taka właśnie jest polska... IP: *.lubin.dialog.net.pl 21.12.03, 21:07 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rud Re: Paweł Zarzeczny: Prawo w lewo IP: 62.89.80.* 21.12.03, 22:19 Zarzeczny do Przeglądu -reprezentujecie podobny poziom czyli zero. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mescalito Dwa Światy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.03, 10:46 W Anglii bardzo poważnie traktuje się śmiesznych panów w perukach, futbol i jej kulturę. W Polsce odwrotnie. Adwokaci przeważnie wyglądają ponuro, futbol mamy przeciętny, a kultury starcza czasami na pierwsze 15 minut meczu i to tylko w niektórych miastach. Zasada domniemanej niewinności obowiązuję u nas i na wyspach, a jak PZPN bierze się za coś to niech kończy, ale profesjonalnie, bez niedomówień. Związek jak sędzia na boisku też się myli... a kto za to płaci? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzysiek Panie Pawle - Brawo ! Wreszcie rozsadny komentarz IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 22.12.03, 11:16 calej tej efery. Przywrocil mi Pan wiare, ze sa ludzie w polskiej pilce, ktorym zalezy na jej wizerunku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nego Re: Paweł Zarzeczny: Prawo w lewo IP: 126.49.15.* 22.12.03, 16:36 Panie Zarzeczny!!! Ja rozumiem, że jest Pan światowej sławy znawcą prawa (pewnie w Anglii uczonym) i że Pan w sprawie afery arażowej już dawno wydał wyrok (oczywiście jak prawo nakazuje z wysłuchaniem obydwu stron i zapoznaniem się ze wszystkimi dowodami...) Jednakże pozwolę sobie Pana przyrównać do (zresztą bardzo sprawnie działającej w średniowiecznej Anglii) świętej inkwizycji. Grupa trzymająca władzę w polskiej piłce kopanej (zw. PZPN) na podstawie wskazana palcem osoby bezpośrednio zainteresowanej skazała bez prawa do obrony (a nawet z tekstami "przyznajcie się to kara będzie mniejsza")zawodników, którzy wg. ich pracodawcy woleli pozyskać nielegalnie 200 tyś, miast wywalczyć legalnie obiecane 400 tyś. Na domiar złego Ci właśnie zawodnicy wygrali pierwszy mecz barażowy i śmiało mogli myśleć o obiecanych premiach, jednak to ich prezes odsunął od drugiego meczu, którego ich drużyna nie była oczywiście w stanie wygrać bez podstawowych zawodników. PZPN dopiero wtedy zareagował orzekając walkower .... w drugim meczu barażowym (gdzie oskarżeni nie grali dzięki swojemu prezesowi a nie z winy klubu z Jaworzna)Dodatkowo nakładając drugą karę na szczakowiankę -10 pkt. (czy karanie dwa razy za to samo w Anglii jest zwyczajem???) Tym bardziej, że przeciw szczakowiance przemiawiało tylko to, że jeśli zawodnicy świtu specjalnie grali słabo w barażach to szczakowianka zostawała w I lidze. Jak się teraz okazuje największym wygranym całej afery jest prezes świtu, który. Nie wypłacił premii zawodnikom (zysk), ma zespół w I lidze (zysk), nie wydał na stadion, nowych zawodników oraz resztę licencyjnych kosztów(zysk). A jeśli szczakowianka tak mocno się odwołuje to być może jednak jest niewinna i została skrzywdzona. W takim wypadku pewnie odwoływała by się dalej i wyżej, aż zapewne trafiła by do jakichś międzynarodowych sądów (zapewne z Angielskimi sędziami) którzy najpewniej zauważyli by rażące uchybienia w postępowaniu PZPN-u (łącznie z łamaniem własnego zatwierdzonego przez FIFA i UEFA statusu) co mogło by się skończyć karą dla związku (np. żaden polski zespół w pucharach) i zapewne Pan pierwszy by krzyczał "po co się ta szczakowianka odwoływała przez nią Groclin, czy Wisła nie może się pokazać na arenie międzynarodowej" Prowdopodobnie już wtedy nie wychwalał by Pan zagranicznych sędziów, nie oskarżałby Pan również sprawców zamieszania czyli PZPN (mogli wydać sprawiedliwy wyrok opierając się na faktach, a nie ulegając publiczce w tym Panu) oskarżałby Pan klub, który próbuje się bronić przeciw pomówieniom, nagonce prasy i stronniczym sędziom z PZPN-u. Ale w procesach czarownic w anglii tak właśnie było, im się która dłużej broniła tym cięższe zarzuty jej stawiano, a im bardziej przekonywała o swojej niewinności tym (ku uciesze gawiedzi) w większych męczarniach ginęła. W naszym kraju już po wojnie próbowano przywrócić ten znakomicie działające aparat sądowniczy, który umarł wraz z komunizmem (choć działał znakomicie i przestępstw było stanowczo mniej), niestety niektórzy "działacze" tęsknią do władzy absolutnej i ferowania wyroków, na szczęście ktoś jeszcze nad tym panuje, a szczakowianka pokazała, że nie taki związek straszny... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: duch olabogi Re: Paweł Zarzeczny: Prawo w lewo IP: *.jagiellonia.krakow.pl 22.12.03, 20:55 ja mysle, ze Pawel Zarzeczny moglby co najwyzej autrowi tego teksu buty czyscic - o ile autory wyrazilby, oczywiscie, zgode na to... GW probuje ratowac twarz piorami swoich najbardziej elastycznych moralnie felietonistow. Przypominam, ze to przeciez dziennikarze GW zdobyli te kasete z rozmowami zawodnikow Switu, ktora stala sie koronnym dowodem w aferze barazowej. O ile mnie pamiec nie myli otrzymali ja od jakichs tajemniczych ludzi gdzies na jakiejs stacji benzynowej. Okazalo sie ze kaseta nie moze byc dowodem w sadzie bo - jak stwierdzil instytut ekspertyz sadowych - zostala, najprawdopodobniej, spreparowana. No ale GW usiluje teraz udowodnic, ze nalezy wymierzyc sprawiedliwosc bez ogladania sie na dowody. Szczakowianka lata mi i powiewa. Ale przed wydaniem wyroku powinno sie dowiesc wine oskarzanego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: udz P. Paweł nie jest niestety prawnikiem, IP: *.aster.pl / *.acn.pl 24.12.03, 13:58 tylko wybitnym ekonomistą (same celujące na studiach, jak wielokrotnie podkreślał). Niekoniecznie zgadza się z faktami, natomiast jeśli nie pisze dobrze o sobie (b. rzadko) nie omieszka pochwalić się znajomości (vide: cytat z kumpla Kwacha). NEGO - !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: red Re: Paweł Zarzeczny: Prawo w lewo IP: *.b.jawnet.pl 23.12.03, 17:37 i dodaj jeszcze pismaku , ze w Anglii za takie wypociny laduje sie w sadzie a u nas prasa jest wladza i wydaje wyroki ...szkoda czasu ma ciebie pismAKU Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: paweł Re: Paweł Zarzeczny: Prawo w lewo IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.01.04, 22:57 W tej tak w ogóle to wiele rzeczy jest lewych. Jeżdżą tam lewą stroną, mają dwa krany zamiast jednego przy każdej umywalce i dotego są nader kulturalni. Policjanci nie noszą broni, i nie pchają sie na stadion. Chuligani dopingują podczas meczy swoje drużyny, siedząc niedaleko od kobiet i dzieci, którzy na sektorach rodzinnych nie słyszą za wiele wulgarnych przekleństw. Na meczach od 15 do ponad 65 tys. fanów. Sedziowie nie biora w łape (i dotego bywaja na salonach LM, MS czy tez ME), pilkarzom od czasow pewnego bramkarza zalezy bardziej na grze niż na loteriach i zakładach. Kluby w zamian za wejsciowki i karnety, staraja sie posadzic kibicow pod dachem, zapewnic w miare bezpieczny dojazd i powrot ze stadionu. Młodzież, która garnie sie do pilki, nie tylko ma gdzie grac i trenowac, ale i w budzecie panstwa sa na to pieniadze. I pomimo, ze mecze to czesto spektakle toporne i nudne (ale nawet w Hiszpanii jest mnostwo podobnych meczy, patrz Barcelona;), nie mowiac juz o Italii) to załuję, że nie jestem mańkutem Odpowiedz Link Zgłoś