Dodaj do ulubionych

Były selekcjoner Irlandii Płn: Kadra Janasa lep...

IP: *.idd134.nettete.pl 04.09.09, 11:14
Beenhakker złoi tyłek irlandczykom jak potrzeba, a Janas ze swoimi
układami może się schować. U Janasa grali wiecznie ci sami
zawodnicy, żadnych nowych twarzy, układy, układziki itd. Wszystko
staczało sie na dno. Być może Beenhakkerowi idzie powoli, ale buduje
reprezentację i ciągle szuka nowych rozwiązań. Polska myśl
szkoleniowa potrafi się tylko trzymać lat siedemdziesiątych
poprzedniego stulecia, stawiając bez przerwy na tych samych
zawodników, którym wg niektórych miejsce w reprezentacji
się 'należy', tylko, że nic z tego nie wynika. Całe szczęście że
mamy Beenhakkera, który ma to wszystko gdzieś i robi swoje. Bardzo
wątpię w to żeby kadra Janasa wygrała z Portugalią i z Czechami i do
tego w takim stylu. Jak można oceniać Beenhakkera po jednym
nieudanym meczu z Irlandią Płn. Jestem przekonany że jutro Irlandia
nie ma żadnych szans i do tego przewiduję wysoką wygraną naszych.
Zobaczymy co wtedy powie były trener, jeśli w ogóle będzie chciał
coś powiedzieć, bo teraz łatwo jest takie brednie wygłaszać.
Obserwuj wątek
    • menedzer5 Były selekcjoner Irlandii Płn: Kadra Janasa lep... 04.09.09, 11:34
      Nie wiem czemu, ale jak czytam takie wypowiedzi, to mimo iż nie jestem
      konfliktowy, mam ochotę powiedzieć coś brzydkiego :P
      Do tego ręka mnie świerzbi a wargi drgają :P
    • anty_gw1 Bo Janas to lepszy trener niż Beenhakker 04.09.09, 11:40
      Chyba kolego nie do końca wiesz o czym w ogóle piszesz.

      U Janasa wiecznie grali ci sami, czego nie ma u Beenhakkera?

      No to jest u Beenhakkera Smolarek, który nie ma w ogóle klubu i
      nawet nie ma z kim trenować, grał w bramce wiecznie ten sam Boruc i
      zdążył zawalić już dwa mecze z Irlandią i Słowacją. Jest wiecznie
      ten sam Łobodziński, który nawet w słabej Wiśle, która odpada z
      Levadią nie ma miejsca w pierwszym składzie.

      Takie sa fakty, ale dla ciebie Mr.Beenhakker to wielki
      eksperymentator i osoba, która się nie przywiązuje do starych
      układów. Wiesz co, wyśmiać cię można znawco od siedmiu boleści.....

      Wygrał Leo z Portugalią i Czechami. Chwała mu za to. A Kazimierz
      Górski wygrał z Anglią. Podobno w przeszłość się nie patrzy.

      Wygrał Beenhakker z Czechami i przegrał z Irlandią, z którą wygrał
      Janas. Więc ma trzy punkty, tyle samo ile Janas za zwycięstwo z
      Irlandią. W niczym nie jest lepszy. Wygrał Beenhakker z Portugalią i
      przegrał z Armenią, czyli też ma trzy punkty, tyle samo miałby
      trener który by wygrał z Armenią. Żadnych większych osiągnięć od
      Janasa Beenhakker nie ma. Absolutnie żadnych.

      A polska myśl szkoleniowa w wykonaniu Engela i Janasa potrafiła
      wygrac choćby mecz na wielkiej imprezie. Wielki Leo przerżnął Euro w
      stylu kompromitującym i nawet w przeciwieństwie do Engela i Janasa
      meczu pocieszenia nie wygrał.

      Zresztą o czym tu mówić skoro Leo nawet będąc trenerem Holandii,
      która była wówczas mistrzem Europy - nie nie to nie Beenhakker
      wywalczył ten tytuł - i mając w składzie Van Bastena i Gullita
      choćby z Egiptem na mundialu nie umiał wygrać.

      Beenhakker to dobry trener tylko dla tych co sport znają tylko z
      wiadomości sportowych w Teleexpresie.
      • Gość: dafdar Re: Bo Janas to lepszy trener niż Beenhakker IP: *.idd134.nettete.pl 04.09.09, 12:12
        Chcesz powiedzieć że Smolarek i Łobodziński grali w każdym meczu?
        Skoro jesteś takim znawcą ststystyk to wiesz że tak nie było, nie ma
        ich też w podstawowej jedenastce na jutrzejszy mecz, a
        Łobodzińskiego jeśli dobrze pamiętam nie ma nawet w składzie
        reprezentacji.
        Nie przypominam też sobie żebym w mojej wypowiedzi porównywał
        Beenhakkera do Górskiego więc możesz się w dupę pocałować ze swoimi
        wywodami. Statystyki które przytaczasz o niczym nie świadczą, a już
        na pewno nie świadczą o stylu gry, a przy tym w tych swoich
        statystykach zapomniałeś wspomnieć kto doprowadził reprezentację do
        euro 2008. Pomimo tego Beenhakker wyraźnie wtedy mówił, że
        reprezentacja w tamtej sytuacji nie była gotowa żeby odnieść sukces
        i tak się stało, a wygrane mecze pocieszenia Janasa po żenującym
        występie na MŚ nie mają tutaj żadnego znaczenia.
        Natomiast to że przez kadrę Beenhakkera przetoczyło się tyle różnych
        nazwisk to tylko na plus, bo co jakiś czas skład się zmienia i jest
        rywalizacja i o tym pisałem, ale dla takich patriotów jak Ty zawsze
        polska myśl szkoleniowa będzie górą.
        • anty_gw1 @dafdar 04.09.09, 12:49
          1. Chcesz powiedzieć, że u Janasa każdy mecz był w tym samym
          składzie, co do każdego jednego zawodnika? No to proszę podaj mi
          takie mecze. Inaczej mówienie, że Smolarek i Łobodziński nie grają w
          każdym meczu jest chybione. Są w kadrze, choć trudno znaleźć
          argumenty zwłaszcza za tym drugim. U Janasa Mila i Rasiak też nie
          grali w każdym.

          2. Łobodziński jest wśród powołanych na sobotę i środę.

          3. Mówiłęs o meczu z Portugalią sprzed 3 lat. To ja moge powiedziec
          o Górskim sprzed 36 lat. Wszystko to już stare dzieje, choć piękne.

          4. Styl gry to pojęcie bardzo mgliste. Styl się liczy w skokach i
          łyżwiarstwie figurowym. W piłce liczą się wyniki, te ma Beenhaker
          trochę słabsze od Janasa.

          5. Do Euro drużynę doprowadził Leo i chwała mu za to. Niemniej
          jednak awansować na Euro jest łatwiej niż na Mundial. Na Euro Europa
          ma 16 miejsc minus dwaj gospodarze, czyli 14. Na mundialu ma miejsc
          13, czyli rywalizacja jest trudniejsza.

          6. Rozumiem, że kadra Leo nie była gotowa aby odnieść sukces, a
          kadra Janasa była gotowa by na mundialu odnosić sukcesy. Wolne żarty.

          7. Wygrana Janasa w meczu pocieszenia ma takie znaczenie, że się
          zdarzyła. Dla kadry Beenhakera było to już ponad siły.

          8. Owszem przez kadrę Beenhakkera przewija się mnóstwo nazwisk,
          tylko nic z tego nie wynika. Np. jest wspomniany Łobodziński, za
          słaby na Wisłę, a nie ma np. Peszki grającego na tej samej pozycji w
          Lechu i na tle polskiego średniactwa wyróżniającego się na tyle, by
          się przez kadrę choćby przewinąć.

          9. Polska myśl szkoleniowa wtedy będzie górą, gdy będa za nią
          wyniki. W futbolu zatrudnienie trenera z zagranicy nic nie dało. W
          siatkóce dało srebrny medal na mundialu. Nie dzielę trenerów na
          polskich i zagranicznych. Ale nie zakochuje się w zagranicznych i
          nie ślepnę na ich widok tylko dlatego, że są z zagranicy. Słowem nie
          mam kompleksów przed zagranicą.
          • Gość: dafdar Re: @dafdar IP: *.idd134.nettete.pl 04.09.09, 13:58
            1. Chcę powiedzieć, że u Janasa nowe twarze pojawiały się w
            reprezentacji znacznie rzadziej niż teraz, a to, że się skład
            zmieniał nie ma tu żadnego znaczenia.
            2. Skoro Łobodziński jest w składzie widocznie jest do czegoś
            trenerowi potrzebny.
            3. Pisałem już że nie porównywałem Beenhakkera do Górskiego. Tak się
            składa, że dobrze pamiętam sukcesy kadry za czasów Kazimierza
            Górskiego i z rozrzewnieniem wspominam te czasy i chciałbym zobaczyć
            podobny sukces naszej kadry. Mecz z Portugalią nijak sie ma do
            tamtego sukcesu, wspominam ten mecz porównując obecną kadrę do kadry
            Janasa, a to duża różnica, więc nie myl 'pojęć'.
            Czasy Kazimierza Górskiego były cudowne i przepiękne w wykonaniu
            naszej reprezentacji, ale życie przeszłością nie wskrzesi polskiej
            piłki
            4. Wracasz do statystyk, mnie to nie przekonuje. Nie zdało egzaminu
            i trzeba szukać nowych rozwiązań.
            5. To dłaczego w takim razie przez tyle lat nie zakwalifikowaliśmy
            się do tego turnieju?
            6. Też nie była gotowa żeby odnieść sukces, ale co innego jest
            zdawać sobie z tego sprawę i powiedzieć to głośno, a co innego
            liczyć na to, że jakimś cudem coś się uda z nadzieją na zostanie
            kolejnym bohaterem polskiej piłki.
            7. Wygrana pocieszenia nie miała żadnego znaczenia, natomiast
            wygrana z Portugalią i Czechami po wcześniejszych bardzo słabych
            meczach miała znaczenie i to duże.
            8. Uparłeś się z tym Łobodzińskim. Też za nim nie przepadam, ale
            myśląc w ten sposób zaraz powiesz dlaczego nie ma Rasiaka i
            Wichniarka i tak można w nieskończoność. Peszka teraz nie ma, może
            będzie później. Trener ma jakąś koncepcję i zbiera takich zawodników
            jakich potrzebuje, a ztego, że przewinęło się dużo nazwik wynika
            bardzo dużo, można zawsze zmienić koncepcję i powołać innych na
            przykład.
            9. Ja nie zakochuję się w zagranicznych trenerach. Beenhakker nie
            jest ani bohaterem ani żadnym guru, ale jest z zewnątrz i życzę mu
            jak najlepiej. Polska myśl szkoleniowa nigdy nie odniesie sukcesu.
            Kazimierz Górski był geniuszem, który w tamtych czasach znalazł
            receptę na sukces i będziemy go czcić po wsze czasy, ale od tamtej
            pory szło coraz gorzej. Kolejni trenerzy siłą rozpędu przez jakiś
            czas powtarzali podobne sukcesy i potem nic, a teraz siedzą na
            stołkach i wspominają dawne czasy i uważają się za ważnych i
            pielęgnują wspomnienia zamiast zadbać o warunki rozwoju dla polskich
            piłkarzy. Zamiast tego chcą żeby ich na rękach nosić i szanować, ale
            z tego nic nie wynika. A wracając do Beenhakkera ( trenera z
            zagranicy ) to przez zwykłą zawiść kładą mu kłody pod nogi od samego
            początku po to żeby wrócić do polskiej myśli szkoleniowej. Porównaj
            sobie polską ligę z jakąkolwiek ligą z krajów zachodnich, będziesz
            miał różnicę między polską myślą szkoleniową a zagraniczną (
            niekoniecznie Beenhakkera). Jeśli polska myśl szkoleniowa nie
            przejmie sposobu szkolenia z zagranicy to nic się nie wydarzy. Będą
            co najwyżej dalej wyszukiwać zawodników z polskim pochodzeniem,
            wyszkolonych za granicą tak jak nikt nie potrafi ich wyszkolić u nas
            i długo jeszcze nie będzie potrafił jeśli dalej będą się tak uparcie
            trzymać polskiej myśli szkoleniowej. Nie mówię przez to, że
            zagraniczny trener jest lepszy, ale że polscy trenerzy powinni
            więcej czerpać z tego jak trenuje sie zagranicą. Nie trzeba się
            długo przyglądać żeby zauważyć kompletnie inną mentalność piłkarzy z
            krajów chociażby Europy zachodniej i nie chodzi tu o inną narodowość
            i zwyczaje.
            • anty_gw1 @dafdar 04.09.09, 14:29
              1. Ale co z tego, że są nowe twarze. Z całym szacunkiem, ale połowa
              tych zawodników, których Beenhakker uczynił reprezentantami nie
              wyróżnia się niczym nawet w słabej polskiej lidze. Beenhakker daje
              nominacje na wyrost. Równie dobrze może to świadczyć o tym, że nie
              ma żadnego rozeznania i wysyłą powołania na oślep.

              2. Tak samo jak każdy piłkarz powoływany przez każdego innego
              trenera jest mu do czegoś najpewniej potrzebny.

              3. Ok, dajmy spokój śp. Kazimierzowi Górskiemu. Wiem, ja zacząłem,
              ja proponuję skończyć jego wątek. Niech mu ziemia lekką bedzie, bo
              na to zasłużył.

              4. Wracam do statystyk, bo one o czymś mówią. Meczu pomiędzy kadrą
              Beenhakkera i kadrą Janasa nie będzie, więc zostają takie
              porównania. Janas jest do dzisiaj wyszydzany i wykpiwany na forach i
              w mediach jako największy nieudacznik. A Beenhakker chodzi w chwale
              i ma wszędzie swoich obrońców. Nie zasłużył Janas na takie złe
              traktowanie, a Beenhakker na taką miłość.

              5. Dlatego się nie zakwalifikowaliśmy, bo kiedyś Euro to były cztery
              drużyny, potem osiem. Dopiero od 1996 r. gra ich 16.

              6. Ja o ile mnie pamięc nie myli, to słyszałem z Beenhakkerowych
              ust, że na Euro jedziemy po sukcesy. I pochwalam takie mówienie, bo
              po to tam był by walczyć o mistrzostwo Europy, jak każda inna
              drużyna.

              7. Po wygranej z Portugalią była klęska w Armenii. Można było
              przegrać z Portugalią, wygrać w Armenii i byłyby dokładnie te same 3
              punkty. Ale był awans, więc dobrze się skonczyło.

              Wygraliśmy z Czechami i przegrali ze Słowacją. Efekt jest taki, że
              Słowaków już nie wyprzedzimy jeśli oni się na kimś nie potkną.
              Tymczasem gdybyśmy nawet przegrali z Czechami, ale wygrali ze
              Słowacją, to Czechów i Słowaków moglibyśmy wyprzedzić bez niczyjej
              pomocy. Więc na razie to cenniejsze 3 punkty straciliśmy na Słowacji
              niż zyskali z Czechami.

              9. Sorry, ale ja nie widzę by ktoś kładł Beenhakkerowi kłody pod
              nogi. To raczej Leo gra wszystkim na nosie i ma wszystkich w
              głębokich poważaniu. Raportu z Euro 2008 nie napisał, choć miał
              napisać. Pracę w Feynoordzie podjął choć nie miał na to niczyjej
              zgody. I jeszcze Piechniczka obrażał, choć powinien za nim przez
              wzgląd na jego dokonania teczkę nosić.

              Ale oczywiście dopóki pracuje Leo w kadrze to życzę mu wszystkiego
              najlepszego, co nie zmienia faktu, że to Polska jest bardziej
              potrzebna jemu niż akurat on Polsce.
              • Gość: mp Re: @dafdar IP: *.dyn.optonline.net 04.09.09, 14:56
                Nie mow,ze zwyciestwo z Portugalia i porazka z Armenia jest tym
                samym,co porazka z Portugalia i wygrana z Armenia.Punktowo tak,ale
                tylko punktowo.Przed Leo przegrywanie z silniejszymi
                bylo "normalnoscia" dla naszych orlow.Nawet nie wierzyli,ze moga
                sprobowac wygrac.A wpadki jak z Armenia sa czescia tego sportu,nie
                mowiac juz o sytuacjach,gdy zawali bramkarz.Wowczas ani najlepszy
                trener,ani pozostali zawodnicy nic na to nie poradza.Najgorsze
                jest,ze Boruc nawet w slabej formie jest o klase lepszy niz
                pozostali.Pozdrawiam.
                • Gość: typw To typowy przykład kampanii "Polski"... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.09, 21:59
                  ...przeciwko Beenhakkerowi. Obejrzyjcie w okresie dowolnego zgrupowania kadry
                  strony sportowe "Polski" - zawsze znajdą kogoś, kto pojedzie po Beenhakkerze.
                  Dariusz Wołowski kiedyś napisał felieton o tym, jak niektórzy dziennikarze
                  sportowi znudzili się komentowaniem rzeczywistości i postanowili ją tworzyć.
                  "Polska" działa jak pewien dziennik na "F", który najpierw wymyśla opinię, a
                  później szuka "specjalisty", który za odpowiednią kasę ją będzie firmować swoim
                  nazwiskiem.
                  • Gość: Behemot @anty_gw1 IP: *.171.201.101.awakom.net 07.09.09, 10:49
                    Niestety nie masz z kim dyskutować, bo brakuje argumentów.
                    Uważam że twoja argumentacja jest słuszna, tylko że niektórzy myślą systemem
                    binarnym: "Jesteś przeciwko Leo więc musisz na pewno popierać Leśne dziadki z
                    PZPN i PMSzkol."
                    Zgadzam się z twoją argumentacją i też uważam że 3 punkty w każdym meczu ważą w
                    tabeli tyle samo.
                    To już chyba nasza romantyczna cecha narodowa, każe nam zachwycać się pięknymi
                    pojedynczymi zwyciestwami, nawet gdy cała wojna przegrana. A po klęsce siądziemy
                    sobie przy kominku i powspominamy jak to z Portugalią pięknie wygraliśmy.
                    W fazach grupowych liczy się skuteczność do bólu. Można grać brzydko, brutalnie,
                    cwaniacko ale liczą sie punkty. Kto później będzie pamiętał o stylu. Przykład
                    powinniśmy brać z Włochów, którym jak nawet nie idzie to zawsze uda im sie
                    wcisnąc choć jedną bramę na wagę zwycięstwa. A czy ktoś dzisiaj pamiętaj że 2, 5
                    czy 10 lat temu męczyli się z jakąś Armenią, Andorą czy innym kopciuszkiem? Nie
                    w statystykach jest że wygrali z nimi.
                    A my mamy w statystykach przegrane z Armenią, z Irlandią Płn. czy na Słowacji.
                    • anty_gw1 @Behemot 07.09.09, 15:34
                      Dokładnie tak jest jak piszesz. Włosi wygrali w Gruzji 2-0, grali
                      słabo, a dwa gole strzelił kapitan Gruzinów Kaładze i były to gole
                      samobójcze. Ale Włosi wygrali i się tym nie przejmują. Jechali do
                      Gruzji po 3 punkty, wracają z 3 punktami i jest u nich wszystko w
                      porządku.

                      A my 13 lat temu wybraliśmy sportowcem roku Citkę, bo strzelił gola
                      na Wembley w przegranym meczu. I wszyscy się cieszyli, że tak
                      pięknie graliśmy, tylko punktów nie było.
            • Gość: zibbie Re: @dafdar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.09, 15:25
              polska myśl szkoleniowa jest nie tylko gorsza od zachodniej, ona leży i kwiczy w
              porównaniu z ukraińską, rosyjską a idąc dalej można dojść do Japonii i małych
              wysepek na Pacyfiku i nigdzie nie znaleźć tak spartolonej, rozpitej,
              zdeprawowanej i beznadziejnej ekipy władającej futbolem i szkolącej piłkarzy. W
              rankingu najgorszych związków piłkarskich na świecie zajmujemy już od dawna
              pierwsze miejsce i w tym stuleciu nie zanosi się na żadne miany. Ani pezetpeen
              ani kluby ligowe ani kibice i piłkarze nie są . Nie majazainteresowai zmianami.
              Jest nam z tym swojsko bo możemy wszyscy zajmować się naszym ulubionym
              narzekaniem. Każdy po swojemu. Piłkarze i trenerzy wychowani za granicą tego nie
              mają i tego nie możemy im wybaczyć. Dlatego tak krytykowany jest Benhaker, był
              Lozano i niedługo, juz po paru meczach będzie Obraniak. Benhaker nauczyl sie
              narzekac po polsku, nauczy sie i Obraniak. Nie maja wyjscia, tu sie inaczej nie da.
    • Gość: aq Re: Były selekcjoner Irlandii Płn: Kadra Janasa l IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.09, 11:57
      Więcej, niż dobrych meczów (Czechy, 2x Portugalia, Grecja) było niestety
      fatalnych (Słowacja, Irlandia Płn., Finlandia, Irak, RPA, Armenia). Ogólnie
      rzecz biorąc Leo ma bilans na minus.
    • Gość: dr. kuppelweiser Były selekcjoner Irlandii Płn: Kadra Janasa lep... IP: *.as.net.pl 04.09.09, 12:26
      Widzę że firma zatrudniona do poprawy wizerunku PZPN już działa w internecie -
      to ładnie, ale czemu wydajecie pieniądze na opluwanie benhauera? Może lepiej
      by było coś zrobić dobrego dla piłki? Efekt marketingowy i sportowy za jednym
      razem.
    • Gość: Juri gdyby mieli nadal Sancheza na bank byśmy przegrali IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.09, 13:30
      jutro . taka prawda . ciesze się że Sanchez już nie jest trenerem
      tylko jakiś cienias bo to co Sanchez z nimi robił w poprzednich
      eliminacjach to była jakaś bajka. a pozatym od kiedy Lawrie Sanchez
      jest Anglikiem ?
    • Gość: zbygniew Re: Były selekcjoner Irlandii Płn: Kadra Janasa l IP: 217.147.104.* 04.09.09, 13:39
      Wreszcie ktos ma jaja powiedziec to, co ja mowilem od dawna. Pawel Janas ma
      lepsze wyniki od Benhauera, a zarabial kilkukrotnie mniejsze pieniadze. Jedyne
      co boski Leo umie robic, to medialny szum wokol wlasnej osoby - zupelnie na
      odwrot niz Pawel, ktory dziennikarzy mial gleboko w dupie (i poniekad slusznie).
      • Gość: stef Re: Były selekcjoner Irlandii Płn: Kadra Janasa l IP: *.chello.pl 04.09.09, 14:10
        Żaden trener nie zrobi cudów, jeśli ma do dyspozycji zawodników, którzy nie są w stanie szybko biegać. Dopiero wtedy, kiedy polskie kluby zaczną porządnie szkolić młodzież, będzie można chwalić selekcjonerów albo na nich narzekać.
    • Gość: M Czy Janas byłby w stanie wygrać z Portugalią, IP: *.nat0.sta.nsm.pl 04.09.09, 13:54
      Grecją i 2x z Czechami?

      Nie sądzę.
      • menedzer5 Re: Czy Janas byłby w stanie wygrać z Portugalią, 04.09.09, 14:42
        Gość portalu: M napisał(a):

        > Grecją i 2x z Czechami?
        >
        > Nie sądzę.

        Zaraz przed EURO 2004 kadra Janasa wygrała z Grecją 1-0 :P

        Nie no, ale... Ilu ludzi tyle zdań, jednak przesadzacie z Beenhakkerem, tak po
        nim jeżdżąc. Przecież pod jego wodzą przeżyliśmy mnóstwo ekscytujących chwil :/

        Dlaczego tacyście niewdzięczni? :/

        Ps. Jeśli ktokolwiek gra w menedżery piłkarskie, to wie, że nie tak łatwo jest
        złożyć reprezentację z zawodników, których 1/5 w jakiś sposób wyróżnia się w
        swoich drużynach.

        Raz powołasz kota w worku, a raz w worku znajdziesz zboże ;)
    • Gość: myślacy Były selekcjoner Irlandii Płn: Kadra Janasa lep... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.09, 13:57
      No i złoił ... wiecie czego nie ma w polskiej piłce ?! Chcęci do gry "grają" a
      raczej stoją ... u nich jest tak jak u kobiety w ciąży , ma swoje humory i raz
      gra bardzo dobrze jak z Portugalia a raz do banii !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka