Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Finał NBA: Lakers - Pistons 1:1

    IP: *.osiedla.net 09.06.04, 08:09
    DZIZAS!!!! Dlaczego Lakersi musza miec takiego farta????? Moze i jestem
    nietolerancyjny ale przez to ich "szczescie" coraz bardziej ich nienawidze...
    Modle sie aby Tloki wygraly w Detroit minimum 2 mecze ...
    pozdrawiam
    Obserwuj wątek
      • Gość: Bart Finał NBA: Lakers - Pistons 1:1 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.04, 08:13
        Świetny mecz. W koncu ławka Lakers wniosła coś do ich gry. Szczególnie
        wyróżnił się rookie Luc Walton. Nie tylko rzucał i podawał ale również
        świetny mecz w obronie. Payton tylko 2 pkt. czyli jakby go nie było. Malone
        na początku potkną się o nogę Fisha i do końca grał utykając. Niewiele
        trafiał ale walczył w obronie i na deskach. Diesel już nie tak skuteczny jak
        w Game1 lecz swoje zrobił. Fish dwie ważne trójki. No i "złoty" rzut Kobe'go
        na 2,1 sec przed końcem z jakichś 8m. W Detroit kolejny świetny mecz
        Billupsa, Ben i Sheed na swoim normalnym- dobrym poziomie, Rip ponad 20
        oczek. Głupi taktyczny błąd w końcówce i się "obesrało". Mam nadzieję, że w
        The Palace Lakers wyrwą co najminiej jedno zwycięstwo Pistons.
        GO LAKERS!!!
      • Gość: mcc Finał NBA: Lakers - Pistons 1:1 IP: 216.233.100.* 09.06.04, 08:14
        bryant jak jordan - taka sama kontrola do konca, fenomenalnie za trzy w
        koncowce ; ale w trzech meczach w detroit nie dadza jeszcze rady - mysle ze
        koronacja bedzie po szostym meczu w LA
      • Gość: Anty Detroit To się synku nazywa umiejętności. IP: *.znak.com.pl 09.06.04, 08:21
        • Gość: D-Town Lakes' best shot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.04, 11:38
          Wstydem, to jest ze pojawiaja sie tu komentarze tego pokroju.

          To byl chyba najwyzszy poziom, na jakim moga grac Lakersi - 47,5% rzutow z
          gry.. A jednak to bardziej Detroit przegralo, a nie odwrotnie.. Fani Lakersow
          pewnie wezma to co powiem za bluznierstwo, ale mysle ze to Detroit za bardzo
          sie odprezylo w koncowce, a w OT Lakersi byli juz nie do powstrzymania. No coz,
          jest ciekawie. Zobaczymy jak bedzie w MoTown, jesli Jeziorowcy przegraja
          pierwszy mecz roznica kilkunastu lub wiecej punktow, moga sie juz nie pozbierac.
          Go PISTONS.
          Pozdrawiam
          • Gość: D-Town Re: Lakes' best shot --> J. Worthy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.04, 11:41
            komentarz powyzej mial odniesc sie do komentarza Worthy'ego zamieszczonego
            troche dalej. To tyle. Malone i Payton po prostu nie moga i tyle. Wiec kto tu
            jest leszczem? Piszesz jak 14 latek
            • Gość: J. Worthy Wywołany, odpowiadam : IP: 62.181.161.* 09.06.04, 12:03
              trzymam za Lakers od 1989 r., więc dłużej od wieku jaki mi przypisałeś, i mam
              nadzieję że w 2004 r. uporają się bez problemu w rywalizacji z nie-leszczami,
              skoro tak się upierasz, ze wschodu.
            • Gość: calagan Re: Lakes' best shot --> J. Worthy IP: *.aster.pl / 212.76.33.* 09.06.04, 15:41
              Malone i Payton po prostu nie moga i tyle

              Pogadamy ja jeden w Wallace`ow skreci kolano. Czy wroci na parkiet, czy
              zostanie na lawce.
      • Gość: Scytalus Finał NBA: Lakers - Pistons 1:1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.04, 08:39
        Jeżeli Lakers po raz kolejny mają problemy z wygraniem i to do tego we
        własnym mieście, to boję się oglądać następne mecze w Detroit. Nic, tylko
        postawić pieniądze u bukmachera na Detroit. :}
      • Gość: Independence Go Lakers!!! IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 09.06.04, 08:39
        Po pierwsze, to radziłbym Tobie, kefear, zacząć odróżniać farta od
        umiejętności. Gdyby Detroit w ten sposób doprowadziło do dogrywki i wygrało,
        zachwycałbyś się tutaj na forum grą Tłoków i ich fenomenalnymi zdolnościami.
        Niestety widzę, że zaliczasz się do tego grona Polaków, którzy nienawidzą
        jednostek i drużyn, które są w stanie osiągnąć sukces. I to jest w tym
        najsmutniejsze... Dlatego tym bardziej, jako długoletni już fan Jeziorowców,
        mam nadzieję, że drużyna z Los Angeles sięgnie po tytuł mistrza ligi NBA.
        • Gość: Rysiek jeziora kontra tloki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.04, 09:05
          A pamietam jak miało byc łatwo prost i przyjemnie, a tak w cale nie jest. Nie
          wiem czy rzut mozna zakwalifikować do szczesliwych czy tez jako przejaw geniuszu
          KOBEGO. Wiem jedna, ze z taka gra moze byc ciezko w Detroit i ze to Lakers maja
          noz na gardle, bo to oni musza zdobyc tytul. Jezeli Detroit bedzie gralo swoje
          jest szansa na ... (nie bede zapeszal)


          BEAT L.A!!!
        • Gość: Krolik1 Re: Go Lakers!!! IP: *.optimedia.com.pl 09.06.04, 09:43
          No maja chlopaki umiejetnosci, nie da sie ukryc. Ale wierze, ze koszykowka
          poszla tak do przodu, ze chocby miec najbardziej fenomenalnego gracza, to on
          sam i tak serii finalowej nie wygra. A kto gra zespolowo? Rzut oka w statystyki
          i odpowiedz jest jedna - Detroit. I to jest wlasnie druzyna. A Lakers to 4
          gwiazdy - 2 blyszczace, 2 mocno wyblakle i grupa kolesi ktorzy uzupelniaja
          lawke. Myslalem, ze wystep Paytona i Mailmana w pierwszym meczu to wypadek przy
          pracy, ale oni sa po prostu slabi. Mistrzem beda Tloki, bo sa druzyna. A swoja
          droga to chcialbym kiedys zobaczyc Phila Jacksona prowadzacego zespol bez
          gwiazd pokroju Jordana, Pippena, Bryanta czy O'Neila. Ciekawe, czy wtedy tez by
          tak wszystko wygrywal...
          • Gość: pietka Re: Go Lakers!!! IP: *.polpharma.com.pl / *.polpharma.com.pl 09.06.04, 11:30
            Fakt:Detroit mają wyrównany skład i graja zespołowo, ale wydaje mi się, że
            Lakers również potwierdzili, że są zespołem. Miarą gry zaspołowej są asysty, w
            których Lakers mieli przewagę!
        • Gość: kefear Re: Go Lakers!!! IP: *.osiedla.net 09.06.04, 11:34
          Juz mowilem ze jestem troche nietolerancyjny :D i kibicuje (teoretycznie)
          slabszej druzynie. Poza tym nie zaliczam sie do grona polakow , ktore
          wymieniles. Na koniec mam nadzieje ze wygraja Tloki wbrew przewidywaniom
          bukmacherow i calego grona ludzi "znajacych" sie na koszykowce. Niech pokaza ze
          nawet majac smietanke gwiazd i trenerow sukces nie jest gwarantowany!
        • Gość: raz Re: Go PISTONS IP: *.BIOLOGY.lsa.umich.edu 09.06.04, 15:50
          Chyba nie powiesz ze Shaq posiada jakiekolwiek umiejetnosci to poprostu gora
          miesa, i potrafi ta swoja przewage wykorzystac, Bryant OK ma umiejetnosci,
          Mallone i Payton powinni pomyslec natomiast o emeryturze
          Mam nadzieje ze tloki wygraja
          • Gość: ruciak Re: Go PISTONS IP: *.kopnet.pl 10.06.04, 14:35
            najglupsza wypowiedz jaka od dawna slyszalem . shaq nie ma umiejentnosci
            hahahahah dobre.mozna znalesc wielu gosci kturzy warunki fizczne maja podobne
            jak shaq .jak wogule moyna tak twierdzi o kolesiu ktury nigdy nie zszedl
            ponizej 20 pkt i 10 zb w kaierze nie ma umiejetnosci.
      • Gość: maradir Re: Finał NBA: Lakers - Pistons 1:1 IP: 193.17.84.* 09.06.04, 09:16
        Scytalus i tak byś przegrał kase
      • Gość: kareem Malone i Payton IP: *.kabel.telenet.be 09.06.04, 09:26
        Lakersom kibicuje od czasow Magica i przegranego finalu z Bulls w 1991
        Nigdy nie lubilem Malone'a i Payton'a- kibicowalem im tylko wtedy gby w
        finalach grali z Bulls (tamtej druzyny nie znosze/ nie znosilem szczegolnie-
        przy calym szacunku dla Phila Jacksona). Nie uwazam ze ktoremus z nich NALEZY
        sie tytul- bez tytulu odeszli i Baylor, i Barkley, i Ewing i jeszcze paru
        innych. Uwazam ze sciagniecie ich do LA to blad... ale poki graja w purpurze i
        zlocie...
        Poza tym to trzeba pomyslec o przyszlosci a nie kupowac emerytow. Jesli zdobeda
        tytul- czego jestem pewien, to i tak bedzie to tytul przede wszystkim Bryant'a
        o O'Neal'a.
        A tak wogole to Lakers przegrali 3 razy otwarcie finalow u siebie i... za
        kazdym razem zdobywali tytul.
        GO LA!
      • Gość: J. Worthy Re: Finał NBA: Lakers - Pistons 1:1 IP: 62.181.161.* 09.06.04, 09:27
        Jeśli Malone z Paytonem rzeczywiście chcą mieć to mistrzostwo świata, to muszą
        zacząć grać a nie statystować. To obciach, żeby tak męczyć się z leszczami ze
        wschodu.
      • Gość: luk Re: Finał NBA: Lakers - Pistons 1:1 IP: 193.0.73.* 09.06.04, 09:45
        Go Pistons;)
        Cóż pech to pech i nawet umiejętności nic nie pomogą:) Ale poczekajmy na mecze
        w MotorCity - tam może być już tylko lepiej;)
        Pozdrawiam wszystkich kibiców NBA - nawet tych, którym imponują
        pseudokrólewskie barwy:)
      • Gość: Humbak Re: Finał NBA: Lakers - Pistons 1:1 IP: *.gorn.agh.edu.pl 09.06.04, 09:49
        No gratuluję chłopakom z LA. Mała różnica punktów, ale wygrana. Szczególne
        gratulacje dla Kobe'go. Terez 3 mecze w Detroit. Mam nadziję, że Pistons
        wygrają choć dwa.
        • Gość: mario Re: Finał NBA: Lakers - Pistons 1:1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.04, 11:29
          bravo pistons, mimo porazki kolejny świetny mecz
          wydawało sie ze G2 to bedzie popis Lakersów i pewne zwycięstwo
          a tymczasem gdyby nie szczęsliwa koncówka byłoby 0:2
          ten mecz udowodnił ze nie ma juz faworyta finałów
          • Gość: johnny rep Jeziorak Iława - Pistons Gorzyce IP: *.me.emse.fr / *.rain.fr 09.06.04, 12:10
            Tak Obiektywnie to:
            Pyton moze isc na rezerwowego do PLK bo tam juz nic nie gra ,
            chyba ze to poprostu chwilowy spadek formy
            Malone robi swoje - nie zapominajmy o jego wieku

            dla mnie najlepszym graczem Lakers byl Walton, powinien wiecej grac
            Shaq byl dobrze powstrzymywany a faul w koncowce reg czasu chyba
            byl troche kontrowersyjny, wczesniej pare razy go zalatwili popisowo
            Kobemu znowu sie wlaczyl tryb "JESTEM LEPSZY NIZ MJ" co prawie doprowadzilo do
            katastrofy, bo jego airball i rzuty z trudnych pozycji byly czystym egoizmem
            a jego rzut - Geniusz czy Fuks - pokaza nastepne mecze
            Momentami to Lakers pokazywali co to jest obrona
            wiec mozna powiedziec ze pobili przeciwnika wlasna bronia

            a Detroit w koncowce zabraklo troche opanowania, zimnej krwi
            i gry na pewne punkty bo Hamilton tez rzucal z pozycji w ktorej powinien oddac
            pilke a mial wtedy na sobie 2 graczy L.A
            ogolnie jak ktos wyzej napisal
            ten Final nie ma faworyta
            i poki co mowienie o Leszczach ze wschodu i spacerku po tytul jest nie na
            miejscu
            zobaczymy co bedzie dalej
            pozdr
            • Gość: johnny rep ups miało być Lakers Iława - Pistons Gorzyce IP: *.me.emse.fr / *.rain.fr 09.06.04, 12:12
              pozdro raz jeszcze
            • Gość: J. Worthy Re: Jeziorak Iława - Pistons Gorzyce IP: 62.181.161.* 09.06.04, 12:18
              A Start Kisielice? W ktorej sa lidze?
              • Gość: johnny rep Re: Jeziorak Iława - Pistons Gorzyce IP: *.me.emse.fr / *.rain.fr 09.06.04, 13:30
                odpadli w polfinalach konferencji z Górnikiem Denver;)
      • Gość: das boot Re: Finał NBA: Lakers - Pistons 1:1 IP: *.ghnet.pl / *.ghnet.pl 09.06.04, 12:25
        kobas, jestes wielki!!

        ale w dwojke niestety finalow nie wygracie.

        a swoja droga ciekawe, czy dla paytona to bedzie "wymarzony" tytul, jesli dalej
        bedzie gral na tym poziomie...
        • Gość: Tiger Pistons są lepszą drużyną! IP: *.siedlce.cvx.ppp.tpnet.pl 09.06.04, 12:34
          Pokazali to w obu meczach. Myślę, że mają 70 % na zdobycie tytułu. Będzie 4-2
          dla Tłoków!
          • Gość: McGyver BŁĄD!!! IP: ntsb.d* / *.mofnet.gov.pl 09.06.04, 12:58
            Mylicie sie - teraz to DP beda mieli wszystko do udowodnienia, a LAL sa
            stawiani na "straconej" pozycji. Ale G.2 pokazal ze LAL maja rownie dluga lawke
            i moim zdaniem po G.2 (przegranej przez DP) F's sa juz przesadzone - 4:2 dla
            LAL.
            • Gość: progresso Re: BŁĄD!!! IP: 204.110.116.* 09.06.04, 23:44
              Absolutnie sie zgadzam. Chodzi o to, ze Lakersi z jakiegos powodu graja bardzo
              nierowno a pierwszy mecz przegrali NA WLASNE zyczenie. Ich kolosalna przewaga
              jednak byla bardzo dobrze widoczna w dogrywce meczu nr 2 - z Pistons jakby
              powietrze uszlo i wlaciwie zupelnie NIE istnieli a ich (dotychczas genialna)
              gra defensywna gdzies sie zupelnie zgubila.
              Lakersi zdobeda kolejny tytul.
      • Gość: wielki okrutnik Re: Finał NBA: Lakers - Pistons 1:1 IP: *.siedlce.cvx.ppp.tpnet.pl 09.06.04, 13:11
        Jebac Lakers, sedzia chuj!!!
      • Gość: globus Re: Finał NBA: Lakers - Pistons 1:1 IP: *.studio.clubnet.pl 09.06.04, 13:15
        fart fartem ale rzut kobyego na 2,1 przed koncem byl pierwszorzedny...tak sie
        wlasnie wygrywa mistrzostwa...a przy okazji, jesli za farta nienawidzisz lakers
        to chicago z jordanem w skladzie bylo chyba Twym koszmarem...go lakers...pozdro
        • Gość: McGyver Re: Finał NBA: Lakers - Pistons 1:1 IP: ntsb.d* / *.mofnet.gov.pl 09.06.04, 14:49
          Ja jeszcze nie ogladalem (wlasnie sie wybieram). ale zaraz rano w pracy
          czytalem Play-By-Play. LAL teraz jest na tropie bo to Dp nie moze stracic
          przewagi wlasnego boiska jaka odzyskalo. A mniemam ze to speta DP. Stawiam na
          4:2 dla LAL...
          MAILMAN mistrzem!!!! Mam nadzieje, ze mimo naciagnietego wiazadla bedzie nadal
          gral.
      • Gość: globus Re: Finał NBA: Lakers - Pistons 1:1 IP: *.studio.clubnet.pl 09.06.04, 13:19
        mialem ogladac mecz w nocy ale ogladalem rano (nie znajac wyniku)...dobrze
        zrobilem bo chyba bym caly blok postawil na nogi...lakers rules...walton wyrosl
        na rezerwowego numer 1...jedziemy wiec do detroit i zobaczymy co bedzie dalej...
        • Gość: Vitor Re: Finał NBA: Lakers - Pistons 1:1 IP: *.jgora.dialog.net.pl 09.06.04, 14:55
          • Gość: Vitor Re: Finał NBA: Lakers - Pistons 1:1 IP: *.jgora.dialog.net.pl 09.06.04, 14:58
            Bad Boys z Detroit rozpiepiepsza te zmanierowane cioty z L.A.W Auburn Hill
            pojada z nimi jak z fura gnoju
      • Gość: A.I. Re: Finał NBA: Lakers - Pistons 1:1 IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 09.06.04, 15:06
        Mimo porażki Detroit pokazało, że jest drużyną lepszą, grającą bardziej
        zespołowo, z charakterem( odrobili 11 punktó straty). Myliłem się co do Malone
        i Paytona- są po prostu słabi. Stawiam na 4-2 dla DP
        • Gość: Loy Voight Re: Finał NBA: Lakers - Pistons 1:1 IP: *.magma / *.magma-net.pl 09.06.04, 15:27
          Ehh, chłopaki, to było już wygrane... Lakersi faktycznie za duzo szczęścia
          mają. No ale obiektywnie : czapki z głów przed młodymm Waltonem (szkoda, że gra
          w Lakers) ,to jest gość. Gratulację dla starego Billa za udaną latorośl. Widzi,
          myśli, trochę za duzo jeszcze fauluje, ale to w końcu rookie. Panicz Kobe
          aka "Was it nice in Colorado mr Bryant ?", ma tą rączkę trzeba przyznac. Do MJ
          to mu bardzo daleko, ale przebłyski geniuszu miewa. No ale poza tym wszystkim,
          każdy z jako takim pojęciem zauważy, że to Pistons grają lepszą (znacznie
          lepszą) koszykówkę. Właściwie pod kazdym względem. Tym dziwniejsze, że
          dopuscili do tej dogrywki, bo to był efekt ich błędów, że Kobe w ogóle oddawał
          ten rzut i że oddawał go w dodatku przy kryciu Hamiltona. No, ale to w końcu
          ich pierwszy finał od 14 lat, tym ich wytłumaczę. Ciekawie będzie dalej,
          zobaczymy. Ale jestem o pistons spokojny. Przede wszystkim zaś oni sami wydają
          się być spokojni o siebie.
          • Gość: han troche mnie to zaniepokoilo IP: 168.208.215.* 09.06.04, 18:40
            boje sie ze to mogl byc ten przelomowy moment w tej seri i pistons nie
            wykorzystalo sytuacji pokonania konio-slonia i spolki, tak jak kilka lat temu
            blazers z r.wallacem... mam nadzieje jednak ze w detroit wygraja, a tak w sumie
            to zal patrzec na gre paytona czy malona, kiedys to oni decydowali o losach
            meczow, dzisiaj juz sa tylko statystami w najwazniejszych momentach...
            • Gość: crush GO DETROIT! IP: *.echostar.pl 09.06.04, 19:10
              jesteście lepsi!!!
              • Gość: progresso Re: GO DETROIT! IP: 204.110.116.* 10.06.04, 00:00
                ... chyba w szachy ...
      • Gość: tomus1 Re: Finał NBA: Lakers - Pistons 1:1 IP: *.magicaddie.com 09.06.04, 23:59
        Wtopili i juz sie nie podniosa.
        Moje typowania
        2:1 Lakers
        2:2
        3:2 Lakers
        4:2 Lakers
        Po takiej porazce ujdzie z nich powietrze jak z mojej sex lalki rzuconej na
        kaktusa :)
        • Gość: danp Wiecej szczescia niz rozumu IP: *.sa.earthlink.net / *.il-chicago0.sa.earthlink.net 10.06.04, 01:29
          Jak tak wytrawny coach jak Larry Brown dopuscil do takiej koncowki i porazki
          jeszcze dlugo bedzie mnie zastanawialo. Shaq ma pilke na obwodzie na 6-7 sec
          przed koncem to zamiast grubasa faulowac pozwalaja mu rozegrac akcje z Kobem,
          nie wspominajac o dopuszczeniu do 3 pkt akcji Shaqa przy prowadzeniu 6 pkt.
          Dali ciala i moga tego dlugo zalowac.
      • Gość: Belleviller Re: Finał NBA: Lakers - Pistons 1:1 IP: *.vnburn01.mi.comcast.net 10.06.04, 05:09
        Posluchaj Stary! Ogladalem dokladnie ten mecz. Kosztowal mnie nerwow jak
        cholera!Na 10.9 sekund przed koncem nasze Tloki prowadzily TRZEMA
        punktami.Hamilton dosc dokladnie kryl Bryanta, ale... w momencie rzutu Koby`ego
        powinien go TAKTYCZNIE sfaulowac! Za dwa osobiste, zalozmy celne, sa 2pkt, wiec
        ten JEDEN zawsze utrzymaliby przez te powiedzmy 4 sekundy, zgoda? Faul
        taktyczny to nie jakis brutalny faul, tylko wlasnie TAKTYCZNY. To stosuje sie
        niemal w kazdej dyscyplinie sportu. To nie jest gra NIE FAIR, ale sensowne
        wykorzystanie przespisow.Tak reasumujac: Pistonsiaki same sobie byly winne, byc
        moze ciut za mlodzi? Ale ta nauczka, bo jestem pewien, ze Larry Brown dokladnie
        im to wyjasni, zaprocentuje u nas w Detroit!
        Pozdrawiam Cie serdecznie.
        PS. A szczescie idzie za zwycieskimi batalionami, jak mawial Bonaparte!
        • lukasz22w-wa Dość tego!!!!!!!!!! 10.06.04, 12:41
          Dosyć tego....Pewnie narażę się na sutą dawkę nieprzychylnych komentarzy i
          odpowiedzi w stylu, że forum jest dla wszystkich i każdy może pisać co mu się
          podoba, ale nie mogę już na to patrzeć. Czytam wasze komentarze na temat
          rywalizacji finałowej i dochodzę do wniosku, że znaczna część z was, poziomem
          intelektualnym nie przewyższa 12-latków, oto kilka przykładów:

          "DZIZAS!!!! Dlaczego Lakersi musza miec takiego farta????? Moze i jestem
          nietolerancyjny ale przez to ich "szczescie" coraz bardziej ich nienawidze...
          Modle sie aby Tloki wygraly w Detroit minimum 2 mecze ..."
          - nie wiedziałem, że kibicowanie (zwłaszcza drużynom, które znajdują się aż tak
          daleko od naszego kraju) może wywoływać aż tak negatywne emocje. Czemu się więc
          dziwić agrsji na meczach piłkarskich, skoro są one tak bliziutko?

          "Chyba nie powiesz ze Shaq posiada jakiekolwiek umiejetnosci to poprostu gora
          miesa, i potrafi ta swoja przewage wykorzystac, Bryant OK ma umiejetnosci,
          Mallone i Payton powinni pomyslec natomiast o emeryturze"
          -tak, tak, a dla Malone'a to od razu powinni zbudować mauzoleum...Tu widzę
          przejaw wszechstronnej wiedzy na temat koszykówki i umiejętniości
          poszczególnych graczy, której niejeden skaut mógłby pozazdrościć

          "Jebac Lakers, sedzia chuj!!!"
          -to najbardziej błyskotliwa wypowiedź jaką wyczytałem....Z tego widać, że na
          nasze forum nikt nie zagląda żeby kasować takie kwiatki.

          "Bad Boys z Detroit rozpiepiepsza te zmanierowane cioty z L.A.W Auburn Hill
          pojada z nimi jak z fura gnoju"
          -tu zauważyłem znajomość podstawowych zasad ogrodnictwa. Tylko co ma to
          wspólnego z finałami?

          "Po takiej porazce ujdzie z nich powietrze jak z mojej sex lalki rzuconej na
          kaktusa :)"
          -to jest śmieszne :)

          "Hamilton dosc dokladnie kryl Bryanta, ale... w momencie rzutu Koby`ego
          powinien go TAKTYCZNIE sfaulowac! Za dwa osobiste, zalozmy celne, sa 2pkt, wiec
          ten JEDEN zawsze utrzymaliby przez te powiedzmy 4 sekundy, zgoda?"
          -konsekwencją faulu przy rzucie za 3 punkty są 3 osobiste...zasada ta
          obowiązuje bodajże od 1995 roku

          "a leszczom ze wschodu zostanie
          wskazane ich właściwe miejsce, przecież to skandal żeby tacy outsiderzy
          wygrali Mistrzostwo Świata!"
          -skandalem jest to, że ktoś taki śmie podpinać się pod nick tak świetnego
          koszykarza

          "Walić Lakers'ów!
          Nie cierpię nadętych frajerów - podobnie jak dupków z Realu Madryt-to z innej
          beczki.
          Twarda obrona i nie ma Lakers'ów:)
          Detroit - EAT THEM!!!"
          -kolega pokazał, że nie tylko basketem żyje człowiek

          "olo, wypierdalaj z takimi textami bo ci jebne z bani-wal sie na ryja
          beduinie!!!!lal czempy!!!"
          -iż Polacy nie gęsi...."

          "MALONE kurwa musi mieć pierścień więc jak trzeba będzie to sam wygra te
          finały.Wszyscy składajcie pokłony przed LISTONOSZEM!!!!!!!!!!!"
          -sekciarstwo się rozszerza.Trafiło nawet na to forum

          Miejsce na wasze komentarze jest na onecie. Tam pojawiają się tego typu
          uzewnętrznienia wysokich lotów. Swoją drogą jest to bardzo ciekawe, że
          obrażacie innych kibiców, za to że trzymają kciuki za inną drużynę, drużynę
          której ani wy, ani oni nie widzieliście na oczy.
          Na forum jest nas kilka osób, które patrzą na basket w inny sposób,
          niż "Lakersi dokopali Pistonsom, a kibice Tłoków to frajerzy". nie przezywamy
          siebie, tylko wymieniamy poglądy i chciałbym żebyście wy też zaczęli to czynić
          albo opście nasze forum....
          Pozdrwiam normalnych kibiców

          PS.W tej rywalizacji stawiam na Pistons. Czasy kiedy gra Lakersów mnie
          ekscytowała już dawno minęły, a skończyło się to wraz z odejściem jednego z
          moich największych idoli Earvina "Magica" Johnsona.
          • humbak Zgadzam się w zupełności. 10.06.04, 14:36
            Piękny komentarz. To jest męczące. Człowiek chce poczetać jakieś poważne
            opinie, a dowiaduje się, że ten jeszt do niczego, a inni rządzą. Tragedia.
            • humbak PS 10.06.04, 14:40
              Muszę jednak przyznać, że "wal się na ryja beduinie" mi się podoba.
              • Gość: D-Town Podpisuje sie w calej rozciaglosci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.04, 15:01
                Te wszystkie pseudomerytoryczne komentarze tylko zniechecaja do zamieszczania
                opinii
                Pozdrawiam
          • Gość: Tomeq Panie i Panowie IP: *.syscomp.pl / *.crowley.pl 10.06.04, 17:34
            po co cały ten jazgot.Lakers to potęga zawodowej koszykówki!
          • Gość: calagan Re: Dość tego!!!!!!!!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.06.04, 18:15
            I dlatego Lukaszu na wpisy moje, czy Wilta w tych tematach raczej nie masz co
            liczyc - nie mam ochoty przedzierac sie przez to bagno. Twoj post jest jednym z
            nielicznych, jakie przeczytalem odkad zaczely sie finaly.
            • lukasz22w-wa Re: Dość tego!!!!!!!!!! 10.06.04, 19:19
              Zachowuję się dokładnie tak, jak Ty, Calaganie. To był mój pierwszy post na GW
              od bardzo dawna. Polecam przerzucić się na e-basket. Tam na forum i komentarze
              są ciekawe, i nikt nikogo nie obraża (nawet mimo wpisania jakiejś bzdury- jak i
              mi się zdarzyło :P). Pozdrawiam.
          • Gość: cloot Re: Dość tego!!!!!!!!!! IP: *.akademiki.uni.torun.pl 10.06.04, 19:11
            generalnie popieram lukasza.
            PS: Shaq nie ma umiejętności? buahahaa
      • Gość: chow Re: Finał NBA: Lakers - Pistons 1:1 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.04, 09:04
        Jedno pytanko do fanów Lakers: Czemu nikt z was nie przyznaje się teraz do
        błedu - przypominam iż większa część "znawców" prorokowała łatwe 4-0 dla
        Jeziorowców.
      • Gość: hubbart Re: Finał NBA: Lakers - Pistons 1:1 IP: *.cvx30-bradley.dialup.earthlink.net 10.06.04, 09:59
        kefear! to nie jest kwestia farta! to jest wynik ostatecznego (rzeczywistego)
        czsu gry!!! gdyby kobe nie trafil, wynik bylby inny. ale czy to nie o to w tej
        grze chodzi, zeby szanse dla obu druzyn byly do ostatniej sekundy, lub nawet
        jej ulamkow (derek fisher) rowne? ... pozdrawiam, hubbart
      • Gość: Skórzasty Re: Finał NBA: Lakers - Pistons 1:1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.04, 12:31
        Nie bardzo rozumiem sens:
        >Dlaczego Lakersi musza miec takiego farta?????
        Czy fakt, że rzut wpadł na 2,1 sekundy a nie na 2,1 minuty przed końcem czymś
        się różni? Może co najwyżej świadczyć o odporności psychicznej rzucającego.
        Pistons trafili wiele rzutów za 3 ale jakoś nikt nie mówi o tym, że mieli
        farta ;)
        Aha, nie kibicuje żadnejk ze stron. Niech wygra lepszy (a Moc będzie z Wami)
      • Gość: google Re: Finał NBA: Lakers - Pistons 1:1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.04, 16:01
        Co sie tak droczycie...? To nie zaden fart byl tylko wszystko przez x lat
        ciezko wytrenowane. A ze w koncowce to tez farta nie widze... Poza tym kibicuje
        mlodszym. Pozdro

        pozdrowienia od ekpiy
        www.mysex4u.com

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka