Gość: mateo IP: *.net.igaz.net 07.07.11, 22:25 dlaczego bez komentarzy? tu trzeba biadać! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Pulo Co tu komentować? IP: *.olsztyn.mm.pl 07.07.11, 22:44 Polska siatkówka to przerost formy nad treścią. Jarmarczny "szoł'" nie wystarczy. Okazało się, że nie ma zastępców dla Gumy czy Winiara, czy też mającego reprezentowanie kraju gdzieś Wlazłego. No ale oni muszą wypoczywać pół roku. ... nie ma żadnego nowego zdolnego pokolenia. Nie da się grać takimi siatkarzami jak Kosok, Woicki czy Jarosz o finał LŚ - to czysta fikcja. Zespół który psuje 9 zagrywek w secie nie powinien w ogóle grać na tym etapie rozgrywek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matti Re: Co tu komentować? IP: *.play-internet.pl 07.07.11, 22:54 akurat do Woickiego bym się nie czepiał, bo nie dali mu szansy by się zaprezentował. Za to mam olbrzymie pretensje do Żygadły - ten facet rozgrywa na poziomie licealnym. W całym meczu miał 1-2 akcje gdzie udało mu się zgubić blok (i to przy wysokim prowadzeniu Włochów, kiedy już przestali walczyć o każdą akcję). Przyjęcie było często bardzo dobre - piłkę miał świetnie dograną, ale cały czas grał czytelnym schematem - długa piłka na skrzydło. Krótkie można było policzyć na jednej ręce :/ Odpowiedz Link Zgłoś
gre-gol Re: Co tu komentować? 08.07.11, 00:00 no proszę - pan redaktor Grzegorz Kubicki został wymieniony na pana Macieja Korolczuka - i od razu zmądrzał Tomasz Osowski - juz we dwóch nie piszą takich BZDUR jak w tym artykule, jak to "Kurek góry przenosi. Polska pokonuje Bułgarię" Tam Żygadło "był świetny". Tu - jest "słabym rozgrywającym". ... doniósł kolega okulary koledze Osowskiemu ? A może ...- pan Maciej po prostu zna się na siatkówce . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cydonia 2 Re: Co tu komentować? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.11, 08:07 Najlepiej kibicują puste i nieme widownie w innych krajach. I czego tu jeszcze chcieć by dogodzić? Ja dziękuję wszystkim tym którzy tworzą wspaniałą atmosferę na widowni(i jeszcze za to płacą. Ale czy im się to opłaca?) Jeśli wreszcie stracą cierpliwość do bezwstydnych graczy, może wreszcie niezadowoleni dostaną to o czym marzą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oliver Re: Finał Ligi Światowej 2011. Porażka Polski z W IP: *.fbx.proxad.net 07.07.11, 22:52 masz racje ,zostali sprowadzeni na ziemie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Finał Ligi Światowej 2011. Porażka Polski z W IP: *.adsl.inetia.pl 07.07.11, 22:58 No cóż, Wlazły pojawiał się regularnie rok w rok w reprezentacji Polski na najważniejszych imprezach. Lecząc kontuzje - zawsze wypoczywał. Rehabilitacja i farmakologia - raj na Ziemi ! Jeszcze bardziej byście narzekali, gdyby poleciał z niezaleczonymi kontuzjami do kadry, zagrał beznadziejnie na 10% swoich możliwości i jeszcze nałapał, tym razem przekreślających jego dalszą karierę, nowych kontuzji. Myślicie czasem? Co do reszty się nie wypowiadam, bo wiem, że coś jest na rzeczy, ale nie do końca. Nawiasem mówiąc, mówimy o klubowych wicemistrzach świata, mistrzach świata z 2006 roku, mistrzach europy z 2009 i mistrzach Polski. Sukcesy reprezentacyjne i klubowe. Ale , broń Boże, nie odpoczywać i nie leczyć kontuzji. Bo się szanowni kibice-Polacy obrażą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cydonia 2 Re: Finał Ligi Światowej 2011. Porażka Polski z W IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.11, 10:15 Ale to dla tych szanownych kibiców grają a oni im za to płacą.(Też) A kto płaci wymaga, nie tylko nadętej gęby. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomaszek Re: Finał Ligi Światowej 2011. Porażka Polski z W IP: *.komputersat.pl 07.07.11, 22:55 Nie należymy do ścisłej czołówki i tyle. Zejdźmy w końcu na ziemię i przestańmy mieć wygórowane ambicje. Poza tym zacznijmy oceniać krytycznie też zwycięstwa - przecież nasi zagrali tak samo z Bułgarią! Różnica jest taka że Bułgarzy byli jeszcze słabsi i nas nie obnażyli. Zamroczona, upita polska opinia publiczna horrorem 5-setowym nie jest w stanie wyciągnąć racjonalnych wniosków. Najgorsze że tym tanim emocjom dają się ponieść tzw. fachowcy. Na kibiców masowych nie liczę; wczoraj 80% wychwalała, dzisiaj tylko opluwają... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Finał Ligi Światowej 2011. Porażka Polski z W IP: *.adsl.inetia.pl 07.07.11, 23:03 Dobre podsumowanie. Chociaż z Bułgarią lepiej funkcjonował atak i zagrywka, mimo wszystko. Dzisiaj te elementy sięgnęły dna. O podium można myśleć z zawodnikami typu Kurek, Wlazły, Winiarski, Zagumny, Ignaczak razem i w dobrej dyspozycji. I przy ich dobrej współpracy z selekcjonerem, konsekwencją, zapałem, zaangażowaniem. Obecna kadra to reprezentacja B lub C. Wyżej pisałem o polskich sukcesach w siatkówce, chociaż obecnie polska siatkówka przeżywa kryzys, to zawsze tutaj byliśmy dość mocni. Odpowiedz Link Zgłoś
szerszen0 Re: Finał Ligi Światowej 2011. Porażka Polski z W 07.07.11, 23:07 dwóch pierwszych setów dzisiejszego meczu nie oglądałam, w trzecim zagrali przyzwoicie (to moje zdanie, można się z nim nie zgodzić) w meczu z Bułgarią nie można było odmówić chłopakom waleczności - Barman np już po kontuzji leżąc podbił piłkę , widać było że bardzo chce wrócić na boisko. Kurek angażował się nie na 100% a na 200%. Cóż nie wszystko się wygrywa, porażki też trzeba przełknąć i grać dalej. mam wrażenie, że Jarosz nie bardzo chyba wiedział co ma grać Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PrzyjdeNoca Re: Finał Ligi Światowej 2011. Porażka Polski z W IP: *.dynamic.chello.pl 07.07.11, 23:21 Tak, tak to wszystko racja tylko totalna klęska to coś więcej niż porażka. Wczorajszy mecz nie był wcale wiele lepszy to przeciwnik był dużo słabszy co pięknie obnażyli dziś Argentyńczycy a jutro zapewne potwierdzą Włosi. Ta reprezętacja jest w budowie i to w początkowej jej fazie i dobrze że gramy z przeciwnikami którzy obnażaja naszą niemoc by nie przyszło nam do głowy że to już:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Łodzianin Re: Finał Ligi Światowej 2011. Porażka Polski z W IP: *.toya.net.pl 07.07.11, 23:36 A prawda jest taka że porażke i styl w jakim go dokonali zgonią na kontuzje Bartmana(Prawdziwy reprezentant Polski),zresztą przy porażkach obojętnie w jakiej dyscyplinie Nasi zawsze znajdą jakiś powód.P.S.Brawa dla Jagielonii!Polska piłka nożna osiąga dno.Prośba do siatkarzy!Pokażcie jutro że warto reprezentować nasz kraj dla kibiców bo dla polityków tam w Brukselii liczy się tylko reklama samego siebie i kasa. Odpowiedz Link Zgłoś
szerszen0 Re: Finał Ligi Światowej 2011. Porażka Polski z W 07.07.11, 23:56 nożnej w wykonaniu "reprezentacji" już nie oglądam - szkoda nerwów Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lob1 Re: Finał Ligi Światowej 2011. Porażka Polski z W IP: *.stk.vectranet.pl 08.07.11, 10:37 Mecze można przegrywać ale po dobrej grze i walce.Kiedy wreszcie trenerzy i zawodnicy zrozumieją,że bez dobrej zagrywki nie ma co szukać szczęścia w poważnych turniejach i różnych mistrzostwach.Połowa drużyny posyła w czasie zagrywki baloniki /plażowe/ a pozostali walą w siatkę albo aut.Kurek w pierwszych 2 setach zepsuł wszystkie serwy a Ruciak? Włosi serwowali całymi seriami mocno i celnie ,odrzucali od siatki a potem mieli łatwość blokowania.Tak grają zagrywką wszystkie czołowe drużyny Świata-Brazylia,Rosja,Kuba,.....itd a nawet Bułgaria. Jak obserwuję polskie drużyny to serw dobry jest sprawą przypadku chyba ,że serwuje zawodnik zagraniczny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: srututu Re: Finał Ligi Światowej 2011. Porażka Polski z W IP: *.dynamic.chello.pl 07.07.11, 23:27 Nie uogólniaj! Nie tylko Ty widzisz fatalną grę Polaków... Nie rozumiem jednego, dlaczego przy tej "regularności" w serwowaniu, Polacy nie mogą zacząć serwować flotem, aby nie oddawać punktów za darmo? Krew mnie zalewa, jak co druga zagrywka ląduje w siatce, albo na aucie. Rozumiem, że nie są dobrze wyszkoleni technicznie - nasz rozgrywający gra do bólu schematycznie, a po kontuzji Bartmana (swoją drogą dobry atakujący) brakuje nam zawodnika w ofensywie (Bartek Kurek niestety nie jest formie), ale cholera jasna, przebić piłkę na drugą stronę nawet dziecko potrafi. Bardzo kuleją zagrywka i rozegranie, niezbyt dobrze nam wychodzi blok, przyjęcie nie jest najgorsze, ale przez rozegranie to nic nie daje. W sumie spodziewałem się 3:0 i 3:0 było, choć spodziewałem się 3:0 nie po fatalnej grze Polaków, a po świetnej grze Włochów, którzy w swojej grupie rozegrali naprawdę dobre spotkania. Jeżeli chodzi o Bułgarię, to oni mają pewien kompleks gry z nami i to nas uratowało. My, pomimo, że nie graliśmy od nich lepiej, a wręcz przeciwnie, potrafiliśmy wygrać, a raczej to Bułgaria potrafiła przegrać, choć szczerze tam się spodziewałem wyniku 3:0, albo 3:1 dla Polski. Jutro jestem pewien, że Argentyna (mój faworyt w tegorocznej LŚ) wygra 3:0, a Bułgaria z Włochami - teoretycznie powinien to być również mecz do jednej bramki, ale jednak Bułgarzy potrafią grać zagrywką i myślę, że seta mogą zabrać Włochom. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bruno Finał Ligi Światowej 2011. Polska katastrofa IP: *.adsl.inetia.pl 07.07.11, 23:15 Lubimy ta dyscypline ,napinamy sie.Grecy,czy Turcy to samo wyprawiaja z pilka kopana.Niestety nasza mentalnosc,takze system szkolenia,takze sposob nastawiania chlopcow do uprawiania tej dyscypliny czyli :jestes wysoki idziesz na siatkarza badz na koszykarza,lepiej na tego pierwszego bo to bardziej popularne.Problem tkwi w tym,ze ludzie ,ktorzy uprawiaja ten sport robia to z musu a nie z wewnetrznego przekonania,taki Jarosz np. robi co robi bo tatus byl swietnym siatkarzem ,wiec jest presja na niego,to samo mlody Klos.Nie twierdze,ze geny rodzicow nie sa przydatne dla potencjalnych sukcesow ich latorosli,mam jednak wrazenie ,ze to wszystko jest zbyt mechanicznie robione,tak jak w serialach czy filmach hollywoodzkich,prawdziwe talenty gdzies tam gina traktowane po macoszemu,a moze nikt ich nie traktuje powaznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gast Finał Ligi Światowej 2011. Polska katastrofa IP: 81.210.10.* 07.07.11, 23:16 Nasi powinni grać z zespołami ze swojej ligi. Przykro mówić, ale Włochy to liga wyżej :-( Odpowiedz Link Zgłoś
awitold Finał Ligi Światowej 2011. Polska katastrofa 07.07.11, 23:17 Wszystko, co tu przeczytałem - zgoda. Ale powiedzcie mi, proszę, dlaczego ci ludzie nie umieją mocno i celnie serwować? To chyba akurat najłatwiejsze do wytrenowania, bierze się - jak w tenisie - koszyk piłek i ćwiczy aż do skutku - godzinę, dzień, tydzień, miesiąc, rok, no kiedyś chyba musi załapać... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: srututu Re: Finał Ligi Światowej 2011. Polska katastrofa IP: *.dynamic.chello.pl 07.07.11, 23:35 Mnie to również boli... Rozumiem, że można być złym rozgrywającym, złym atakującym, przyjmującym, ale zagrywka, zagrywka to najprostszy element i nie rozumiem dlaczego nie jest u nas wytrenowana. Przecież nie muszą serwować po 120km/h, wystarczy, że piłka nie wyląduje w siatce, czy na aucie... Tak to non stop oddają punkty za darmo, a przecież dużo lepiej jest zaserwować słabo, przebić na drugą stronę i mieć szansę, że rywal popełni błąd, niż zaserwować mocno, ale w siatkę i tej szansy nie mieć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ktos Re: Finał Ligi Światowej 2011. Polska katastrofa IP: *.adsl.inetia.pl 08.07.11, 00:30 Nie do końca... Serwując celnie ale lżej przy dobrym odbiorze przeciwnika sami się narażamy na szybkie rozegranie i gwoździe... my głowy spuszczamy w dół a przeciwnik się w ten sposób rozkręca. Owszem zgodzę się trzeba ćwiczyć zagrywkę, nie może ona być słaba (o ile Bługarzy czasem mielu problem z flotami to przypomnijcie sobie co było z Brazylią). Nie może być też tak że 3 zawodników chce nadgonić zagrywką i wali na maksa i w aut lepiej mocno a do lini albo między zawodników ale siła musi być. Odpowiedz Link Zgłoś
maz-48 Re: Finał Ligi Światowej 2011. Polska katastrofa 08.07.11, 08:19 Na temat zagrywki pisałem już na tym forum wielokrotnie i nie chcę na nowo się rozpisywać. Ale dodam krótko - zagrywka to absolutna podstawa, bo od niej wszystko się zaczyna. Masz zagrywkę, masz blok, masz obronę, masz kontrę. Nie masz zagrywki - leżysz i kwiczysz. Ciekawe dlaczego w Polsce ani trenerzy, ani fachowcy od komentowania w Polsacie nie chcą tego zrozumieć... Odpowiedz Link Zgłoś
gre-gol rozłożyło nas słabe rozgrywanie 07.07.11, 23:34 ...a właściwie wystawianie , bo do rozgrywania to było daaaaleeeeko ... Kto w zeszłym roku pyskował, ze Żygadło został skrzywdzony przez Castellaniego, bo ten go nie chciał w reprezentacji - to teraz ma - jak nadłoni - co może zrobić kiepski "sypacz". Wymęczyć Kurka, Zibiego i rozłożyc cały mecz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nie chrzań Re: rozłożyło nas słabe rozgrywanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.11, 01:58 Jasne, rozłożył Zibiego, który nie grał i całej drużynie przeszkadzał serwować i blokować. Idź się wyśpij. Odpowiedz Link Zgłoś
mikolaj.plank Re: rozłożyło nas słabe rozgrywanie 08.07.11, 06:17 Wlazła odpoczywa i leczy się jakieś cztery miesiące w roku, Winiarska to samo. Kiedy odpoczywa Kazijski? Albo Dante czy Giba? Problem to nasza przereklamowana i przepłacona liga. Nie opłaca się grać w reprezentacji, bo trzeba być zdrowym do walki o "klubowe wicemistrzostwo świata" dla Skry Bełchatów. Ale o tym w gazwybie nie przeczytasz, bo liga stoi na Polsacie, a tam dorabia Iwańczyk i kółko się zamyka. Odpowiedz Link Zgłoś
lechujarek Re: rozłożyło nas słabe rozgrywanie 08.07.11, 10:35 > Wlazła odpoczywa i leczy się jakieś cztery miesiące w roku, Winiarska to samo. > Kiedy odpoczywa Kazijski? Albo Dante czy Giba? Akurat z Kazijskim to nie był najlepszy przykład... widząc jaką żenuę odstawiał w meczach finałowych dla Bułgarów byłoby dużo lepiej gdyby sobie gdzieś odpoczywał. Możliwie jak najdalej od siatkówki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cydonia 2 Re: rozłożyło nas słabe rozgrywanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.11, 07:41 Bez Żygadły przecież wygrali Mistrzostwa Świata! Castellani sporo namącił.Cały zespół...do BANI ! Trenerzy się zmieniają ,zespół jest prawie w tym samym skladzie.-Zawodnicy są bez talentu siatkarskiego -słoń nigdy nie nauczy się latać i to nie jest jego wina.Po przyjeździe do Polski grają OKROPNIE! Nieszczęśni kibice ! Jedynie Brazylia potrafi ich docenić, co cały czas podkreśla i stara się nie zawieść.(obcych kibiców).To co uczynili z Kubą stawia ich na piedestał, i nie tylko w moich oczach.Czy kiedykolwiek Polacy zagrają tak jak oni? Faktycznie gdyby Polska nie była gosdpodarzem ci bez ambicji gracze wcale nie awansowali by do 8. To że Wlazły i reszta nie chcieli grać obrażeni na coś lub kogoś to żadna strata. Ostatnie mistrzostwa to pokazały.Szkoda gadać, nie mamy zdolnych zawodników i żaden trener nic tu nie zdziała. Cała masa obcokrajowców jacy nie zagrają w barwach Polski , grając w klubach jedynie tamuje drogę rozwoju młodszego pokolenia. Pozdrawiam zawiedzionych i złych kibiców! Szkoda zdrowia - Nic na słabeuszy nie zaradzimy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stary.telewizor Re: Finał Ligi Światowej 2011. Porażka Polski z W IP: *.dynamic.chello.pl 07.07.11, 23:45 stary łasko był tylko wicemistrzem Europy. Żadnym tam mistrzem olimpijskim. Nie ten wiek i nie ten poziom Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PrzyjdeNoca Re: Finał Ligi Światowej 2011. Porażka Polski z W IP: *.dynamic.chello.pl 07.07.11, 23:56 Nie jestem wielkim znawca tematu ale sprawdziłem i łasko był w kadrze mistrzów olimpijskich z Montrealu, wiec po co wypisujesz te bzdury? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ani Re: Finał Ligi Światowej 2011. Porażka Polski z W IP: *.centertel.pl 07.07.11, 23:56 sprawdź jeszcze raz czy l.łasko nie ma przypadkiem złota z montrealu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cydonia Re: Finał Ligi Światowej 2011. Porażka Polski z W IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.11, 08:46 Lech Łasko był w składzie drużyny H. Wagnera i razem a nią wywalczył złoty medal olimpijski w 1976 roku w Montrealu.Obok niego byl Wójtowicz, Bosek, Bebel, Gawłowski,Karbarz, Lubiejewski,Rybaczewski, Sadalski,Stefański, Skorek, Zarzycki. W M.Ś. w Meksyku grali Bosek, Gościniak,Sadalski, Wójtowicz,Stefański,Skiba, Czaja,Garbarz,Skorek,Zarzycki,Gawłowski,Rybaczewski,- Na pewno nie było Drzyzgi. Grali jak marzenie!Było na co patrzeć!!Stąd memoriał H, Wagnera. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: falco Finał Ligi Światowej 2011. Polska katastrofa IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 07.07.11, 23:55 Mecz w dużej mierze wygrał Włochom... Anastasi. Wykazał się kompletnym dyletanctwem w decyzjach personalnych w czasie meczu. Na złość nie wiadomo komu trzymał uparcie na boisku słabego (czytelnego, niedokładnego) Żygadłę oraz nie spróbował na dłuższym dystansie Gruszki, który w odróżnieniu od Jarosza mógł zrobić Italii krzywdę, co potwierdził już swoim pierwszym atakiem. Trener na to nie pozwolił, zmiana była po prostu spóźniona. Nie wiem, czy mecz zostałby wygrany, ale można było wykorzystać wszystkie możliwości w tym meczu o wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abc Re: Finał Ligi Światowej 2011. Polska katastrofa IP: *.unknown.vectranet.pl 08.07.11, 01:36 Dokładnie Falco. To co piszesz to święta racja Anastasi nie chciał wykopać z LŚ swoich rodaków, bo jak by przegrali dziś to mogli by pakować walizki. Zapomniał chyba kto mu płaci? Zreszta wczoraj też było widać nie zdecydowanie "trenera za grubą kasę". W 2 czy 3 secie wczorajszego meczu wystarczyło by wcześniej wziąć czas czy zrobić 1 czy 2 zmiany zamiast eksploatować najlepszych :( Teraz pozostaje nam kibicować jutro Bułgarom i wygrać z rządną krwi Argentynom :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cydonia Re: Finał Ligi Światowej 2011. Polska katastrofa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.11, 08:12 Anastazi rozłożył mecz,Anastazi wszystkie mecze porozkladał, ale za to nasi jak grali!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Finał Ligi Światowej 2011. Polska katastrofa IP: 178.73.48.* 08.07.11, 00:02 Ten Zygadlo i Ruciak to chuchra, Możdżonek jak Oswiecimia;w szachy im grac,a nie tak silowa dyscypline jak siatkowka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stm Finał Ligi Światowej 2011. Polska katastrofa IP: *.aster.pl 08.07.11, 01:52 No i trudno. Dostaliśmy wciry od lepszych od siebie nie dając z siebie maxa. Nie sądze żeby któremuś z naszych się nie chciało- tyle że Włosi nie dali się rozkręcić, zabrakło umiejętności i doświadczenia i du...ehehm trudno Swoją drogą - do furii mogą doprowadzić serie popsutych serwisów ale przypominam sobie jak do takich samych spazmów doprowadzali mnie Murek, Gruszka, Świderski, Szczerbaniuk na początku swojej kariery reprezentacyjnej. Chyba nie na samym starcie tylko troche później doszło ciśnienie na atomowe serwy z wyskoku. Monotonny głos spikera 'Spójrzmy na statystykę: błedy własne 'x' No stanowczo za dużo' :) Wyżej wymienieni też kiedyś zaczynali i niekoniecznie od wygranych 3:0 Ale popatrzeć (prawie)zawsze miło. Szkoda że nie mamy płynnej wymiany pokoleń w zespole Nagle jednych zabrakło a obecni jeszcze nie potrafią. Niech starsi trochę podreperuja zdowie i doszkola młodych I za parę lat znów będzie fajnie popatrzeć na mecz z Brazylią I więcej Woickiego Kiedyś rozgrywał szybko i nieszblonowo a teraz głównie na serwis wchodzi (taka prywata ale parę lat temu byłem pod sporym wrażeniem talentu a on ogony gra) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: book Polacy nic się nie stało za rok znowu będzie LŚ za IP: *.adsl.inetia.pl 08.07.11, 06:36 2,3 lata itd. zresztą też Odpowiedz Link Zgłoś
leoleo bez bartmana strasznie krótka ... 08.07.11, 07:33 ta nasza kadra; mentalność dziecięca, drżące ręce; zaskakujące... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lenny Re: bez bartmana strasznie krótka ... IP: *.range86-172.btcentralplus.com 08.07.11, 07:54 Dobrze powiedziane :) takie maja te mordki przestraszone...psychiatra potrzebny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: men Jak dzieci we mgle. Gdy zabrakło Bartmana ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.11, 07:42 Jak dzieci we mgle. Zero zagrywki, zero ataku, zero obrony na siatce. Ciut obrony w polu. A przecież pokazywali, że umieją mocno i celnie zagrywać, świetnie blokować, prawie kazdy potrafi wykonać atak nie do obrony. Zabrakło Bartmana i wszystkie umiejętności znikły? Żałosne. Przecież nawet ostatnie, zwycięskie punkty w meczu z Bułgarią nie zostały zdobyte przez Polskę, ale Bułgarzy oddali je nam w prezencie. Jeżeli kontuzja jednego, dynamicznego zawodnika rozłożyła drużynę to gdzie psychika tej drużyny? Gdzie drużyna? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sHHeba Bydło jarmarczne, a nie kibice na trybunach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.11, 07:47 czasem trzeba zapodać porcję gwizdów że te parkietowe ciotunie zrozumiały dla kogo grają ... ale nie: "wieś tańczy wieś śpiewa" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cydonia 2 Re: Bydło jarmarczne, a nie kibice na trybunach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.11, 09:01 Zgadza się.WYGWIZDAĆ tych wiecznie obiecujacyh i wyciągających wnioski z porażek kłamczuszków chodzących w wiecznej chwale po czerwonych dywanach.Ludzie, przecież was ciągle nabierają!Płacicie, śpiewacie i dla kogo? Na Brazylię gwizdaliście? Za co?Że tak świetnie gra? Że pokonała Kubę? A nie powinna? Przecież ją lubicie. Prosicie o autografy. Nauczcie się doceniać talent. Odpowiedz Link Zgłoś
nikonades Finał Ligi Światowej 2011. Polska katastrofa 08.07.11, 07:48 W cywilizowanym świecie psycholog w kadrze sportowej jest rzeczą tak oczywistą jak nastanie dnia po nocy. U nas dalej pokutuje pogląd, że psycholog = psychiatra więc brzuchaci działacze PZPS nie będą marnować pieniędzy na takie fanaberie. Niestety, nasze orły mają niezłe umiejętności i jednocześnie fatalną psychikę. Póki wszystko wychodzi jest ok - grają uskrzydleni, ale jak tylko coś nie pójdzie to z płaczem zabierają zabawki i uciekają z piaskownicy. Odpowiedz Link Zgłoś
maz-48 Finał Ligi Światowej 2011. Polska katastrofa 08.07.11, 08:14 Niestety, ale jeśli połowa tej reprezentacji to rezerwowi w swoich klubach, to o czym my w ogóle dyskutujemy? Żygadło, Jarosz, Woicki, Bąkiewicz przez cały sezon grzali ławy, aż im się odciski na dupach porobiły, a teraz mają być zbawcami naszej reprezentacji? To jakaś kpina. Od kilku lat z naszą siatkówką źle się dzieje. Związek się szamoce, zwalnia trenerów, pohukuje, a efektów nie ma. Najlepsi nasi siatkarze ciągle wypinają się na LŚ tłumacząc się kontuzjami lub przemęczeniem. Ciekawe dlaczego Brazylijczycy, czy Amerykanie zawsze są gotowi na reprezentację i zawsze im się chce? Nawet jak u nich któryś ma kontuzję, to i tak przyjeżdża na zgrupowanie i razem z drużyną dochodzi do siebie. A u nas? Szkoda gadać. To co gra obecnie nasza reprezentacja to jedna wielka żenada. Anastasi całkowicie się pogubił, a jako taka forma to była tylko na początku rozgrywek grupowych w meczach z USA i Brazylią. Później było już tylko gorzej, aż mamy teraz katastrofę... Odpowiedz Link Zgłoś
pikpaw Re: Finał Ligi Światowej 2011. Polska katastrofa 08.07.11, 10:49 taaak, maz, masz Ty wyczucie, Castelani zły, ten też zły, Matlak też był nie dobry, weź się chłopie za trenowanie to w końcu nasi będą mieć sukcesy !!!!! A tak padaczka ciągła :)) A ktoś zauważył kto gra u Brazylijczyków ? Czy Giba i Murillo to szóstkowi gracze ? Czy może wychodzący dopiero przy problemach ? Dante, Visotto już mają problem, żeby dojść do siebie po sezonie w Rosji i Włoszech. Gdzie są ci Brazylijczycy, ktorzy grali jeszcze pięć sześć lat temu? A czy w USA ktoś widział ostatnio Ball'a ? Czemu ludziom, którzy ciężko pracują, tak, to jest ich praca, a każdemu wydaje się, że przyjemność, odmawiasz prawa do odpoczynku ? Winiar i Wlazły nie mają konstrukcji siłacza Kazijskiego. Założę się, ze przy takiej eksploatacji Kurek też za sezon czy dwa padnie. Nasz siłacz Bartman już padł, takie kontuzje nie biorą się z niczego. Anastasi już zaczyna przebąkiwać, że jak by byli to by mogło być inaczej. Cóż, nieco źle to gdzieś się rozpisało,. Przygotowania rozjechały się z kalendarzem. Bo przyznacie, że nawet w przegranych meczach z Brazylią na naszych miło się patrzyło, bo grali. Teraz są bez formy. Młody zespół, zjadły ich do tego oczekiwania. Ot co. Siatkówka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja pzps ni e płaci zawodnikom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.11, 08:30 to nie grają! za darmo byście palcem nie kiwnli! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cydonia 2 Re: pzps ni e płaci zawodnikom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.11, 09:38 Już tacy ubodzy to oni nie są. A jaka kasa czeka za wygraną! Szkoda gadać jeśli wszystkim rządzi mamona.Prawda leży jednak w zdolnościach spotowców Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Opole Zdrój Finał Ligi Światowej 2011. Polska katastrofa IP: *.180.49.137.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 08.07.11, 08:36 A gdzie był psycholog drużyny? Odpowiedz Link Zgłoś
pfg Ileż można 08.07.11, 08:47 Polska reprezentacja przegrała, ale wciąż zachowuje szanse na awans. Wystarczy, że Kostaryka przegra z Malediwami różnicą co najmniej 10 punktów, a my zwyciężymy z Chinami, które wcześniej co najwyżej zremisują z Wyspami Owczymi. Ileż razy mam jeszcze czytać takie teksty?! Diabli mnie biorą. Polskie reprezentacje nie są w stanie grać tak, żeby samodzielnie zapewniać sobie awanse - smutne to, ale widać taki los. Taki kraj. Taka karma. Ale czy dziennikarze mogliby w końcu przestać "pocieszać" kibiców i działaczy takimi nonsensami? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cydonia 2 Re: Ileż można IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.11, 09:22 W związku z tym już dawno przeszłam na Brazylię. Oni nigdy nie zawodzą.Zawsze chętni i gotowi do walki, jak prawdziwi mężczyźni.Nie dbają o zazdrość innych,robią swoje.Nigdy nie biadolą.Poza tym mają odpowiednie warunki fizyczne i zdolności do tego sportu. Zawsze mówią, że ich zadaniem jest wygrać z przeciwnikiem i robią to z uśmiechem.Czy kiedykowiek drżały im ze strachu kolana? Przepraszam polskich zawodników -zawiedliście nas wszystkich nie raz i nie dwa razy.Wogóle nie walczycie ...kontuzje, swary, pieniędze...same wymówki..Za co mamy was kochać? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cydonia 2 Re: Ileż można IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.11, 10:10 Ta cała Brazylia nie dość że się nie wyspała w cudzym klimacie , nie dość, że tak długo leciała, że właściwie powinna paść z wyczerpania i wogóle nie miała czasu na trening , że Dante dopiero po przejściach, że Visotto cierpiący, Giba już wujek, to jeszcze bezczelnie wygrała z Polakami na ich własnym boisku! Zawaliła wszystkie nadzieje spekulujących komentatorów na sukces wypoczętych białoczerwonych.Ale na szczęście z odsieczą w zakwalifikowaniu sie do 8 nadszedł honor bycia gopspodarzem. Do diabła z takimi "sukcesami!" Amerykanów też broniono,że wymęczeni drogą z Californi i złym grafikiem z PortoRico. Komedia. Odpowiedz Link Zgłoś
xxx82xxx w kółko to samo 08.07.11, 09:03 niestety nasza gra zawsze toczy się według tego samego scenariusza. Po zapowiedziach, i niekiedy dobrych początkach, przychodzi zawsze jakaś kompromitacja. Kilka miesięcy temu zakończyły się MŚ i sytuacja mniej więcej była podobna, przegraliśmy z kretesem. Tutaj również. Nie da się wygrać bez prawego ataku. A skoro Wlazły ma gdzieś kadrę, to już inna sprawa. Tylko że Wlazły i inne "gwiazdy" powinny pamiętać skąd się wzięły ich tak gigantyczne zarobki jak na siatkówkę w POL. Otóż z dobrej koniunktury na siatkówkę, a ta z kolei rozpoczęła się w rozgrywkach LŚ. Wygrać coś potrafimy tylko wtedy kiedy mamy w miarę łatwą drabinkę, patrz: MŚ w Japonii i ME, które wygraliśmy. Wszystko inne kończyło się klapą. Nawet jak tzw. "gwiazdy" grały. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lady chapel Inni musza przegrac, jeszcze inni zremisowac... IP: *.cgates.lt 08.07.11, 09:12 I jest jak zwykle: zaby grac dalej - inni musza przagrac, jeszcze inni zremisowac a jeszcze inni wygrac - wtedy uda sie nam przejsc do dalszej fazy rozgrywek, w ktorej poradzimy sobie jesli nie trafimy na grupe smierci - musimy trafic na slabszych od nas co nie bedzie latwe... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bodek Finał Ligi Światowej 2011. Polska katastrofa IP: *.punkt.opole.pl 08.07.11, 09:20 Do tej porażki dochodzą jeszcze komentarze wszechwiedzącego komentatora pana Drzyzgi i te same przaśne melodyjki na trybunach od co najmniej 10 lat Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tede Winna jest Argentyna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.11, 09:31 bo nagle nie wiedzieć skąd złapała formę i złupiła Włochów , a bułgarów z którymi Polska męczyła się 5 setów wciągnęła nosem w 3 setach . Ale podobno jak zajmą 3 miejsce w grupie to działacze za kasę załatwią im finał , ze zwycięzcą tej czwórki kóra będzie w półfinale . Toż taka potęga ta polska piłka siatkowa , takie aspiracje , a tu się okazuje że to dyletanci i inwalidzi . Najważniejsze że kibice na trybunach nadal wierzą w ten sen o potędze no i kasa w ogólnym rozrachunku się zgadza . Odpowiedz Link Zgłoś
yem posprzątane 08.07.11, 09:45 nie ma co się łudzić , już posprzątane . Italia na 100% nie przegra z Bułgarią , tym bardziej że to mecz o stawkę i to już wystarczy . Polacy więc ten trzeci mecz grają tylko o honor ( tak jak nasi kopacze na dużych imprezach ostatnio ) , ambicja może będzie , ale prawdopodobnie nie wystarczy armat . Po kontuzji Bartmana w ataku pokarać Arg. może tylko Kurek , a jeden zawodnik meczu nie wygra , może więcej szans dostanie Gruszka ale wg mnie na rozpędzoną Argentynę to nie wystarczy . Tym bardzie że Żygadło jako rozgrywający jest przewidywalny jak to że po dniu będzie noc . A nawet jak okaże się że Argentyna da odpocząć najlpeszym i jednak wygramy to i tak Italia wygra z Bul. więc i tak posprzątane :-( Teraz kibicujemy innym Odpowiedz Link Zgłoś