Moja bratowa zapisała w marcu bliźniaki do przedszkola mailowo, bo byla taka możliwość. W sierpniu okazało się, że nie ma ich na liście. Podania wylądowały w spamie. Musiałam się natrudzić, by były przyjete. Bratowa odpuściła, bo jej powiedzieli, że mogla dopytać, czy są przyjęte. Internet miał ułatwiać życie, a czasem utrudnia. Pozdrawiam serdecznie z nowych pogaduch