Dodaj do ulubionych

Pies obraża uczucia religijne

IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 11.01.04, 22:37
Wystawa "Pies w sztuce polskiej" w galerii Arsenał w Białymstoku będzie
prezentowana - tak jak pierwotnie zamierzano - do 7 grudnia, ale bez prac
Piotra Kurki z Poznania - poinformowała w piątek PAP dyrektor galerii Monika
Szewczyk. Piotr Kurka, prorektor Akademii Sztuk Pięknych w Poznaniu,
poprosił w czwartek, by jego prace wycofano, po tym jak po interwencji
radnej LPR, ze ściany galerii zdjęto jedną z jego instalacji pt. "Dostałem
pieska". Pozostałe dwie prace Piotra Kurki zdjęto w piątek, bo tego sobie
życzył - poinformowała Szewczyk. Według Moniki Szewczyk, wystawa "Pies w
sztuce polskiej" bardzo podoba się odwiedzającym i nikt z odwiedzających, z
wyjątkiem radnej LPR Beaty Antypiuk, nie...
www.racjonalista.pl/index.php/s,11/t,1375?PHPSESSID=06d7324200548c25421d245f62a2813b
Obserwuj wątek
    • kkkaczory_piss_brothers Pora cenzora 11.01.04, 23:40
      "Pora cenzora
      W obawie przed stróżami moralności niektóre wystawy zamyka się przed otwarciem

      Gdy przed paru miesiącami zapadł wyrok skazujący za obrazę uczuć religijnych
      artystkę Dorotę Nieznalską, wydawało się, że nic bardziej upokarzającego nie
      może przydarzyć się polskiej sztuce, a bardziej przykrego – samej
      zainteresowanej. A jednak polska rzeczywistość po raz kolejny okazuje się
      nieprzewidywalna. Dwie kolejne ekspozycje Nieznalskiej zostały zamknięte,
      zanim jeszcze je otworzono. Najpierw w Słupsku szef galerii, znany dotychczas
      z bezkompromisowej miłości do awangardy, uległ protestom miejscowego kleru.
      Wystawa miała się odbyć w galerii Baszta Czarownic i może lepiej się stało, że
      nie doszła do skutku; jeszcze by ktoś wpadł na pomysł ustawienia stosu...
      Wdawało się, że powiedzie się za drugim razem w Ostrowie Wielkopolskim, gdzie
      właściciel galerii deklarował: „Nie boję się nacisków, bo to prywatna
      instytucja z własnym budżetem”. Niestety, zapomniał, iż lokal wynajmuje od
      prywatnej osoby, która okazała się nieskora do wpuszczenia Nieznalskiej pod
      swój dach. Śmiałek z dnia na dzień stracił galerię, a twórczyni – kolejną
      szansę na prezentację. Mało tego, dziesięciu miejscowych proboszczów złożyło
      do prokuratury doniesienie o popełnieniu przestępstwa, choć nawet nie odbył
      się wernisaż.

      Sytuacja jest kuriozalna. Dwukrotnie zablokowano otwarcie wystawy, której
      zarówno protestujący jak i podejmujący decyzję po prostu nie widzieli. Zaczyna
      to przypominać dość ponurą praktykę stosowaną przez cenzurę PRL: tzw. zapisu
      na nazwisko. Nieważne, co przedstawia dzieło sztuki, ważne, że stworzyła je
      Nieznalska. Takie polowanie na „podejrzanych” artystów staje się coraz
      popularniejsze. Przy okazji wystawy „Pies w sztuce polskiej”, zorganizowanej w
      białostockiej galerii Arsenał, najpierw prewencyjnie wycofano pracę Marka
      Sobczyka, a następnie, już w czasie trwania ekspozycji, prezydent miasta,
      zainspirowany przez radną Ligi Polskich Rodzin, polecił zdjąć instalację
      Piotra Kurka. Tym razem w ramach solidarności swe prace wycofało też kilku
      innych artystów, a kurator zażądał zamknięcia wystawy.

      Gdy przed paru laty zagotowało się wokół wystawionej w Zachęcie rzeźby
      Maurizia Cattellana „La nona ora”, przedstawiajacej papieża przygniecionego
      meteorytem (fot. obok), dyskusjom, komentarzom i polemikom nie było końca.
      Dziś protesty spowszedniały, ale też... stały się znacznie bardziej skuteczne.
      Dyrektor Zachęty Anda Rottenberg długo walczyła o zachowanie tej rzeźby w
      ekspozycji, ustawiała ochroniarzy, publicznie i do końca broniła wolności
      artysty. Teraz każdy kolejny protest przynosi niemal natychmiastowy skutek,
      organizatorzy wystaw poddają się bez walki. Strażnicy moralności i uczuć
      religijnych zawsze są górą, wygrywają każdą batalię. Nic więc dziwnego, że
      wśród organizatorów życia artystycznego narasta bojaźń i coś, co można by
      nazwać autocenzurą dla świętego spokoju. Oto tygodnik internetowy „Raster”
      doniósł, że na wystawę „Spojrzenia” w stołecznej Zachęcie, która ma być
      przeglądem dorobku najwybitniejszych twórców młodego pokolenia, „na wszelki
      wypadek” nie dopuszczono jednej z prac Piotra Wyrzykowskiego, uznając, że jest
      zbyt obsceniczna. W tym samym czasie dyrekcja Instytutu Historii Sztuki
      Uniwersytetu Warszawskiego (!) nie pozwoliła na zaprezentowanie na fasadzie
      wydziałowego budynku – z tych samych powodów – instalacji grupy Twożywo.
      Ciekawe, kto pierwszy będzie miał odwagę nie tylko zaprosić do swej galerii
      artystów niepokornych, ale też do końca wytrwa przy swym wyborze?
      Piotr Sarzyński "

      polityka.onet.pl/notki.asp?M=KO&NR=2430-2003-49
      pozdrowienia
      Janusz
      • Gość: regen Re: Pora cenzora IP: *.btk.net.pl / *.btk.net.pl 12.01.04, 16:17
        "Ciekawy": Nie lubicie kolędy a wpuszczacie księży. Dlaczego?

        Daliśmy się zupełnie sterroryzować?
        • kkkaczory_piss_brothers dlatego.....za konika;)))))))))))))))))))))))))))) 12.01.04, 19:27
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=9968787&a=10095370

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka