jenneken_pis
13.10.09, 10:15
Dziwi mnie to, ze wulgaryzmy staly sie w jezyku polskim czyms
zupelnie normalnym.
Slyszy sie na kazdym kroku na ulicy ale mozna by przypuszczac, ze to
jezyk prostakow.
Okazuje sie jednak, ze uzywaja ich rowniez prywatnie politycy i to
niezaleznie od opcji polityczniej.
Jak sadziscie ?
Z czego to wynika ?
Czy to sprawa wychowania czy moze jakas moda ?
Mi ludzie uzywajacy bez zadnej potrzeby wugaryzmow wydaja sie byc
zwyklymi chamami.
Czy spoleczenstwo polskie od dolu do gory przesiaknelo chamstwem ?
Czy godzi sie zeby politycy najwyzszego szczebla kleli jak
przyslowiowi szewcy ?
Dla mnie takie elity to wstyd dla Polski i zastanawiam sie czy mozna
je w ogole nazywac elitami.