zoro_wieczorowo_poro
09.11.09, 07:51
ty chciałeś Julke ugotować pana premiera. Źle skończysz chłopcze
marmoladowo-dżemowy.
"Julke: no, wiesz on, nie ja, chciałem na bok, a on powiedział, że nie może ze
mną odejść na bok. No rozumiem go k..., wiesz nie może prowadzić premier k...
rządu, wiesz pojedynczych rozmów. Powiedziałem dobrze to powiem panu w drodze
i wyszliśmy i mu mówiłem k... wszystko, przychodził z meczu, a ja mu mówiłem
k... po prostu, widziałem się k... wypięte. A Karnowski k... uprzejmy k... był
po prostu w stosunku do mnie. Sławek, no chodź, chodź z nami zagraj, co już
koniec było meczu i on mówi Sławek to chodź, chodź z nami na piwo, ja mówię
nie Jacek dziękuję ci bardzo, muszę lecieć do M po prostu k... jestem ciekawy
jak on się teraz zachowa k.... Czy mnie w... będzie chciał...[niezrozumiałe]
czy będzie mnie chronił k...”."
https://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,7234317,Kombinerki_Julkego.html