kon.by.sie.usrnial
17.11.09, 23:18
Powszechnie wiadomo, że Tusk jest największym nierobem, jakiego
sobie można wyobrazić. Niestety, nie chce pójść tą drogą, co prezes
Kaczyński, najbardziej zapracowany polityk w Polsce.
Sejmowe statystyki: z 45 przemówieniami (tylko trzy z tego roku),
które Kaczyński wygłosił z trybuny sejmowej od początku kadencji,
jest dopiero 205 w rankingu aktywności poselskiej.
Lider sejmowej opozycji nie złożył żadnej interpelacji, o
nic nie pytał, nie składał oświadczeń, podpisał się pod
jedną tylko uchwałą –z września 2008 r. o odwołanie
Bronisława Komorowskiego z funkcji marszałka Sejmu. Nie bywa
nawet na ważnych debatach, takich chociażby jak niedawna nad
powołaniem komisji śledczej mającej wyjaśnić kulisy afery
hazardowej. Z frekwencją 73,48 proc. obecności na głosowaniach
Jarosław Kaczyński wśród wszystkich posłów zajmuje dopiero 410
miejsce.
Prezes niechętnie udziela się też w sejmowych komisjach. Od kwietnia
ubiegłego roku należy tylko do jednej – odpowiedzialności
konstytucyjnej. To najmniej aktywna komisja spośród 25 działających
w Sejmie – zbiera się średnio raz na półtora miesiąca.
Jarosław Kaczyński zresztą też nie grzeszy gorliwością podczas jej
obrad. Zabierał głos zaledwie dwa razy. – Za każdym
poruszając zawiłe kwestie proceduralne, stając w obronie swego
byłego ministra skarbu, a zarazem bliskiego współpracownika
Wojciecha Jasińskiego – mówi wiceprzewodniczący komisji Michał
Stuligrosz (PO).
Tekst linka
Etykietka, thx for the url.