Dodaj do ulubionych

Marszałek Niesiołowski kontra Senyszyn ...

18.11.09, 14:32

Ona:
"ustawa z roku 1950, odbierająca Kościołowi część majątku,
stanowiła akt sprawiedliwości dziejowej za lata wykorzystywania
przez kler chłopów pańszczyźnianych i ściągania dziesięciny"


On:
"każda złotówka zainwestowana w Kościół to najlepiej
zainwestowana złotówka w Polsce. Tak wydane pieniądze dają nadzieję,
że jakiś młody chłopak zamiast na chuligana zostanie wychowany na
porządnego obywatela, umierający człowiek otrzyma pomoc w hospicjum,
a w kolejnych miastach powstaną instytucje pomagające propagować
moralność"

http://www.wprost.pl/ar/177017/Niesiolowski-Senyszyn-mysli-jak-
Stalin/
www.wprost.pl/ar/177017/Niesiolowski-Senyszyn-mysli-jak-Stalin/


czyli kto ma rację? :)
Obserwuj wątek
    • witoldzbazin Re: Marszałek Niesiołowski kontra Senyszyn ... 18.11.09, 14:34
      Niesiołowski coś wie o chuliganach,swego czasu bezcześcił i wysadzał POmniki
      • grand_bleu Re: Marszałek Niesiołowski kontra Senyszyn ... 18.11.09, 14:54

        Senyszyn nie mogła sobie wymarzyć lepszego polemisty dla swoich
        pomysłów :)
    • vargtimmen Re: Marszałek Niesiołowski kontra Senyszyn ... 18.11.09, 14:40
      grand-bleu napisała:

      >
      > Ona:
      > "ustawa z roku 1950, odbierająca Kościołowi część majątku,
      > stanowiła akt sprawiedliwości dziejowej za lata wykorzystywania
      > przez kler chłopów pańszczyźnianych i ściągania dziesięciny"

      >
      > On:
      > "każda złotówka zainwestowana w Kościół to najlepiej
      > zainwestowana złotówka w Polsce. Tak wydane pieniądze dają nadzieję,
      > że jakiś młody chłopak zamiast na chuligana zostanie wychowany na
      > porządnego obywatela, umierający człowiek otrzyma pomoc w hospicjum,
      > a w kolejnych miastach powstaną instytucje pomagające propagować
      > moralność"


      >
      > czyli kto ma rację? :)
      >

      Bezwględnie ona. Ale zapomniała o wyprawach krzyżowych i o rzezi katarów.

      Dzień dobry :)

      PS. A z tymi inwestycjami w Kościół, to zgadzam się z nim, że dają
      nadzieję.
      ;)
      • scoutek Re: Marszałek Niesiołowski kontra Senyszyn ... 18.11.09, 14:44
        vargtimmen napisał:
        > PS. A z tymi inwestycjami w Kościół, to zgadzam się z nim, że dają
        > nadzieję.
        ;)

        wylacznie
        • ayran Re: Marszałek Niesiołowski kontra Senyszyn ... 18.11.09, 14:54


          Ona:
          "ustawa z roku 1950, odbierająca Kościołowi część majątku,
          stanowiła akt sprawiedliwości dziejowej za lata wykorzystywania
          przez kler chłopów pańszczyźnianych i ściągania dziesięciny"


          Oczywista bzdura. W zagarnięcia przez komunistów kościelnego majątku chłopi
          pańszczyźniani nie uzyskali żadnych korzyści, bo nie było ich już na świecie od
          wielu wieków. A jeśli chodzi o ich potomków, to jedynymi potomkami chłopów
          pańszczyźnianych, którzy na tym skorzystali, byli komuniści o chłopskich korzeniach.
          Równie dobrze można by podnosić przykład księży rozstrzelanych w Katyniu jako
          akt sprawiedliwości dziejowej za lata wykorzystywania chłopów przez plebanów,
          ewentualnie za zbrodnie z czasów inkwizycji.


          On:
          "każda złotówka zainwestowana w Kościół to najlepiej
          zainwestowana złotówka w Polsce. Tak wydane pieniądze dają nadzieję,
          że jakiś młody chłopak zamiast na chuligana zostanie wychowany na
          porządnego obywatela, umierający człowiek otrzyma pomoc w hospicjum,
          a w kolejnych miastach powstaną instytucje pomagające propagować
          moralność"



          To kontrowersyjne stwierdzenie - nie można zaprzeczyć, ze instytucje związane z
          Kościołem prowadzą działalność dobroczynną, przynoszącą liczne pozytywne efekty.
          Trudno się natomiast zgodzić, że nie ma instytucji, które robią to lepiej, choć
          jest prawdą, że wiele robi to gorzej.
          • grand_bleu Re: Marszałek Niesiołowski kontra Senyszyn ... 18.11.09, 16:35
            ayran napisał:

            >
            >
            > Ona:
            > "ustawa z roku 1950, odbierająca Kościołowi część majątku,
            > stanowiła akt sprawiedliwości dziejowej za lata wykorzystywania
            > przez kler chłopów pańszczyźnianych i ściągania dziesięciny"
            >

            >
            > Oczywista bzdura. W zagarnięcia przez komunistów kościelnego
            majątku chłopi
            > pańszczyźniani nie uzyskali żadnych korzyści, bo nie było ich już
            na świecie od
            > wielu wieków. (...)

            sprytnie, piszesz "bzdura" bo nie było chłopów pańszczyźnianych, ale
            nie piszesz, czy gdyby byli , to ten tzw. "akt sprawiedliwości
            dziejowej" byłby słusznym działaniem, czy nie?


            > On:
            > "każda złotówka zainwestowana w Kościół to najlepiej
            > zainwestowana złotówka w Polsce. Tak wydane pieniądze dają
            nadzieję,
            > że jakiś młody chłopak zamiast na chuligana zostanie wychowany na
            > porządnego obywatela, umierający człowiek otrzyma pomoc w
            hospicjum,
            > a w kolejnych miastach powstaną instytucje pomagające propagować
            > moralność"

            >
            >
            > To kontrowersyjne stwierdzenie - nie można zaprzeczyć, ze
            instytucje związane z
            > Kościołem prowadzą działalność dobroczynną, przynoszącą liczne
            pozytywne efekty
            > .
            > Trudno się natomiast zgodzić, że nie ma instytucji, które robią to
            lepiej, choć
            > jest prawdą, że wiele robi to gorzej.

            Jasne, pytanie, o których złotówkach mówi Niesiołowski, bo jeśli o
            swoich, to ok, ale jeśli o publicznych, to na to mojej zgody nie ma.
            • ayran Re: Marszałek Niesiołowski kontra Senyszyn ... 18.11.09, 16:48
              grand_bleu napisała:

              > sprytnie, piszesz "bzdura" bo nie było chłopów pańszczyźnianych, ale
              > nie piszesz, czy gdyby byli , to ten tzw. "akt sprawiedliwości
              > dziejowej" byłby słusznym działaniem, czy nie?

              Nic z tego nie rozumiem - najpewniej znowu "ironia".
              Piszę - jak mi się wydaje dość jasno - nie można odbierać cudzej własności jako
              rekompensaty na rzecz kogoś, kto nie istnieje.
              I tyle - pozostałe wywody są twoje i mnie z nimi nie łącz.

              >
              > Jasne, pytanie, o których złotówkach mówi Niesiołowski, bo jeśli o
              > swoich, to ok, ale jeśli o publicznych, to na to mojej zgody nie ma.

              Odnoszę się do takiej wypowiedzi, jaką ją znam. Ponieważ nie dokonuje
              rozróżnienia pomiędzy środkami prywatnymi i publicznymi, więc i ja nie widzę
              powodu, by to - w jego imieniu - przeprowadzać.
              • grand_bleu Re: Marszałek Niesiołowski kontra Senyszyn ... 18.11.09, 16:59
                ayran napisał:

                > grand_bleu napisała:
                >
                > > sprytnie, piszesz "bzdura" bo nie było chłopów pańszczyźnianych,
                ale
                > > nie piszesz, czy gdyby byli , to ten tzw. "akt sprawiedliwości
                > > dziejowej" byłby słusznym działaniem, czy nie?
                >
                > Nic z tego nie rozumiem - najpewniej znowu "ironia".

                nie, to nie ironia, ale obiecuję, że jak będzie, dam Ci znać ;)

                > Piszę - jak mi się wydaje dość jasno - nie można odbierać cudzej
                własności jako rekompensaty na rzecz kogoś, kto nie istnieje.

                a czy wg Ciebie, można odebrać własność w ramach tzw.
                sprawiedliwości dziejowej? oczywiście zakładając, że ten ktoś,
                wobec kogo niesprawiedliwość została popełniona, istnieje.


                > > Jasne, pytanie, o których złotówkach mówi Niesiołowski, bo jeśli
                o
                > > swoich, to ok, ale jeśli o publicznych, to na to mojej zgody
                nie ma.
                >
                > Odnoszę się do takiej wypowiedzi, jaką ją znam. Ponieważ nie
                dokonuje
                > rozróżnienia pomiędzy środkami prywatnymi i publicznymi, więc i ja
                nie widzę
                > powodu, by to - w jego imieniu - przeprowadzać.

                mowa była o publicznych pieniądzach, a zatem należy mniemać, że do
                publicznych pieniędzy wypowiedź Niesiołowskiego się odnosi.
                • ayran Re: Marszałek Niesiołowski kontra Senyszyn ... 18.11.09, 17:09
                  grand_bleu napisała:

                  > a czy wg Ciebie, można odebrać własność w ramach tzw.
                  > sprawiedliwości dziejowej? oczywiście zakładając, że ten ktoś,
                  > wobec kogo niesprawiedliwość została popełniona, istnieje.


                  Można odebrać majątek zagarnięty wbrew prawu, im więcej pokoleń wstecz miał akt
                  zagarnięcia, tym trudniej ustalić prawa stron,, ale jeśli jest to wykonalne - to
                  nawet po dwunastu pokoleniach. Nie wiem, czy to sprawiedliwość dziejowa - jeśli
                  tak, to uważam ją za dopuszczalną.
                  >
                  > mowa była o publicznych pieniądzach, a zatem należy mniemać, że do
                  > publicznych pieniędzy wypowiedź Niesiołowskiego się odnosi.
                  >

                  A w którym to momencie była mowa o publicznych pieniądzach?
                  • grand_bleu Re: Marszałek Niesiołowski kontra Senyszyn ... 18.11.09, 20:18
                    ayran napisał:

                    > grand_bleu napisała:
                    >
                    > > a czy wg Ciebie, można odebrać własność w ramach tzw.
                    > > sprawiedliwości dziejowej? oczywiście zakładając, że ten ktoś,
                    > > wobec kogo niesprawiedliwość została popełniona, istnieje.
                    >
                    >
                    > Można odebrać majątek zagarnięty wbrew prawu,

                    to oczywiste i to nazywa się sprawiedliwością, która ze
                    sprawiedliwością dziejową ma niewiele wspólnego.


                    > im więcej pokoleń wstecz miał akt
                    > zagarnięcia, tym trudniej ustalić prawa stron,, ale jeśli jest to
                    wykonalne - to
                    > nawet po dwunastu pokoleniach. Nie wiem, czy to sprawiedliwość
                    dziejowa - jeśli tak, to uważam ją za dopuszczalną.

                    jeżeli nie można ustalić "prawa stron", to skąd wiesz, że doszło do
                    zagarnięcia?

                    i wg którego prawa - obecnego, czy ówczesnego - chcesz oceniać czy
                    doszło do zagarnięcia?

                    oraz, czy zgadzasz się na sytuację, że prawo działa wstecz?



                    > > mowa była o publicznych pieniądzach, a zatem należy mniemać, że
                    do
                    > > publicznych pieniędzy wypowiedź Niesiołowskiego się odnosi.
                    > >
                    >
                    > A w którym to momencie była mowa o publicznych pieniądzach?

                    to wynika z kontekstu, poza tym Niesiołwski udzielał wywiadu jako
                    przedstawiciel partii rządzącej.

                    "pani Senyszyn wiadomo, co chce, wojny z Kościołem i na tej wojnie
                    chce wypromować lewicę, a to jest błąd, to jest droga donikąd.
                    Krzyże będą w szkole w Polsce, nikt z krzyżami nie wygra, krzyż jest
                    potrzebnypieniądze powinny być dla Kościoła przekazywane w jakimś
                    stopniu
                    , dlatego, że każda złotówka dana na Kościół jest
                    najlepiej wydaną złotówką, moim zdaniem, najlepiej, bo jest jakaś
                    szansa, że za to ktoś będzie przyzwoitym człowiekiem. Zdjęcie krzyża
                    ze ściany jest po prostu szkodliwym idiotyzmem."

                    http://www.radiozet.pl/Programy/Gosc-Radia-ZET/Stefan-Niesiolowski2
                    www.radiozet.pl/Programy/Gosc-Radia-ZET/Stefan-Niesiolowski2
                    • ayran Re: Marszałek Niesiołowski kontra Senyszyn ... 18.11.09, 20:53
                      grand_bleu napisała:

                      > jeżeli nie można ustalić "prawa stron", to skąd wiesz, że doszło do
                      > zagarnięcia?

                      rzecz nie w tym, czy doszło do zagarnięcia, tylko w tym, kto w przykładowym
                      dwunastym pokoleniu miałby być beneficjentem rekompensaty. Wielu współczesnych
                      księży to potomkowie chłopów pańszczyźnianych - na pewno więcej takich, niż
                      potomków księży w prostej linii, bo możliwości reprodukcyjne tych ostatnich są
                      siłą rzeczy ograniczone.

                      >
                      > i wg którego prawa - obecnego, czy ówczesnego - chcesz oceniać czy
                      > doszło do zagarnięcia?

                      Jak już napisałem - nie to jest przedmiotem moich wątpliwości.


                      > oraz, czy zgadzasz się na sytuację, że prawo działa wstecz?

                      Jest mnóstwo sytuacji, w których prawo działa wstecz i nie budzi to specjalnych
                      wątpliwości. Na przykład czyn zbrodni przeciwko ludzkości został zdefiniowany
                      później, niż nastąpiły zdarzenia, które ta definicja - ze wszystkimi
                      konsekwencjami - objęła.

                      > > > mowa była o publicznych pieniądzach, a zatem należy mniemać, że
                      > do
                      > > > publicznych pieniędzy wypowiedź Niesiołowskiego się odnosi.
                      > > >
                      > >
                      > > A w którym to momencie była mowa o publicznych pieniądzach?
                      >
                      > to wynika z kontekstu, poza tym Niesiołwski udzielał wywiadu jako
                      > przedstawiciel partii rządzącej.
                      >
                      > "pani Senyszyn wiadomo, co chce, wojny z Kościołem i na tej wojnie
                      > chce wypromować lewicę, a to jest błąd, to jest droga donikąd.
                      > Krzyże będą w szkole w Polsce, nikt z krzyżami nie wygra, krzyż jest
                      > potrzebnypieniądze powinny być dla Kościoła przekazywane w jakimś
                      > stopniu
                      , dlatego, że każda złotówka dana na Kościół jest
                      > najlepiej wydaną złotówką, moim zdaniem, najlepiej, bo jest jakaś
                      > szansa, że za to ktoś będzie przyzwoitym człowiekiem. Zdjęcie krzyża
                      > ze ściany jest po prostu szkodliwym idiotyzmem."

                      Rozumiem - dla ciebie z powyższego tekstu w oczywisty sposób wynika, że
                      Niesiołowski mówił o pieniądzach publicznych. Dla mnie nie wynika i nie jest to
                      ironia.
                      • grand_bleu Re: Marszałek Niesiołowski kontra Senyszyn ... 18.11.09, 21:23
                        ayran napisał:

                        > grand_bleu napisała:
                        >
                        > > jeżeli nie można ustalić "prawa stron", to skąd wiesz, że doszło
                        do
                        > > zagarnięcia?
                        >
                        > rzecz nie w tym, czy doszło do zagarnięcia, tylko w tym, kto w
                        przykładowym
                        > dwunastym pokoleniu miałby być beneficjentem rekompensaty.

                        jeżeli prawo nie zostało złamane, nie ma sensu rozpatrywanie
                        rekompensaty.

                        >
                        > >
                        > > i wg którego prawa - obecnego, czy ówczesnego - chcesz oceniać
                        czy
                        > > doszło do zagarnięcia?
                        >
                        > Jak już napisałem - nie to jest przedmiotem moich wątpliwości.

                        fascynujące są Twoje poglądy :)


                        > > oraz, czy zgadzasz się na sytuację, że prawo działa wstecz?
                        >
                        > Jest mnóstwo sytuacji, w których prawo działa wstecz i nie budzi
                        to specjalnych wątpliwości.

                        Ayranie, nie o to pytałam ...

                        interesuje mnie, czy TY się zgadzasz, odpowiedz proszę - tak lub nie.


                        > > > > mowa była o publicznych pieniądzach, a zatem należy mniemać,
                        > że
                        > > do
                        > > > > publicznych pieniędzy wypowiedź Niesiołowskiego się odnosi.
                        > > > >
                        > > >
                        > > > A w którym to momencie była mowa o publicznych pieniądzach?
                        > >
                        > > to wynika z kontekstu, poza tym Niesiołwski udzielał wywiadu
                        jako
                        > > przedstawiciel partii rządzącej.
                        > >
                        > > "pani Senyszyn wiadomo, co chce, wojny z Kościołem i na tej
                        wojnie
                        > > chce wypromować lewicę, a to jest błąd, to jest droga donikąd.
                        > > Krzyże będą w szkole w Polsce, nikt z krzyżami nie wygra, krzyż
                        jest
                        > > potrzebnypieniądze powinny być dla Kościoła przekazywane w
                        jakimś
                        > > stopniu
                        , dlatego, że każda złotówka dana na Kościół jest
                        > > najlepiej wydaną złotówką, moim zdaniem, najlepiej, bo jest
                        jakaś
                        > > szansa, że za to ktoś będzie przyzwoitym człowiekiem. Zdjęcie
                        krzyża
                        > > ze ściany jest po prostu szkodliwym idiotyzmem."
                        >
                        > Rozumiem - dla ciebie z powyższego tekstu w oczywisty sposób
                        wynika, że
                        > Niesiołowski mówił o pieniądzach publicznych. Dla mnie nie wynika
                        i nie jest to ironia.

                        OK, czyli ten temat mamy zakończony.
                        • ayran Re: Marszałek Niesiołowski kontra Senyszyn ... 18.11.09, 21:34
                          grand_bleu napisała:

                          > jeżeli prawo nie zostało złamane, nie ma sensu rozpatrywanie
                          > rekompensaty.

                          Niespecjalnie czuję się na siłach, żeby stwierdzić, czy w jakichś tam
                          działaniach Kościoła w przeszłości dochodziło do łamania wówczas obowiązującego
                          prawa. Rachunek prawdopodobieństwa wskazuje, że zapewne dochodziło do takich
                          zdarzeń. Natomiast rekompensat e, czy choćby przeprosiny, można stosować nawet
                          gdy litera prawa łamana nie była. na przykład JP 2 przepraszał za niektóre
                          krzywdy wyrządzone w przeszłości przez Kościół i jego funkcjonariuszy.

                          > >
                          > > Jak już napisałem - nie to jest przedmiotem moich wątpliwości.
                          >
                          > fascynujące są Twoje poglądy :)

                          To nie ma nic wspólnego z poglądami. To wyłącznie próba ustalenia, czy - jeżeli
                          hipotetycznie byłyby podstawy do rekompensaty za krzywdy Kościoła wobec chłopów
                          - to w ogóle da się ustalić, kto powinien być beneficjentem takiej rekompensaty.
                          Raczej nie ci, którzy najbardziej skorzystali na wywłaszczeniu Kościoła po wojnie.
                          >
                          >
                          > > > oraz, czy zgadzasz się na sytuację, że prawo działa wstecz?
                          > >
                          > > Jest mnóstwo sytuacji, w których prawo działa wstecz i nie budzi
                          > to specjalnych wątpliwości.
                          >
                          > Ayranie, nie o to pytałam ...

                          Odpowiadam na pytanie, czy moim zdaniem zasada niedziałania prawa wstecz jest
                          bezwzględnie obowiązująca. Otóż nie jest.


                          > interesuje mnie, czy TY się zgadzasz, odpowiedz proszę - tak lub nie.

                          Odpowiedziałem czy nie, Twoim zdaniem?

                          • grand_bleu Re: Marszałek Niesiołowski kontra Senyszyn ... 19.11.09, 11:31
                            > Odpowiadam na pytanie, czy moim zdaniem zasada niedziałania prawa
                            wstecz jest
                            > bezwzględnie obowiązująca. Otóż nie jest.


                            czyli zgadzasz się na łamanie zasad.
          • sclavus Re: Marszałek Niesiołowski kontra Senyszyn ... 18.11.09, 18:27
            Zapomniałeś widać, że było sporo (dużo!) przekrętów, których
            dopuścił się Caritas...
            • ayran Re: Marszałek Niesiołowski kontra Senyszyn ... 18.11.09, 18:32
              Przypomnij jakieś szczegóły...
              • sclavus Re: Marszałek Niesiołowski kontra Senyszyn ... 18.11.09, 18:54
                O nie!
                Wiem, że czytałem a skoro czytałem, to na Google do odnalezienia...,
                ale tak mi się nie chce po Google skakać, że przepraszam, ale jednak
                nie... :)
      • grand_bleu Witaj :) 18.11.09, 14:52

        o ile dobrze zrozumiałam, oboje wg Ciebie mają rację, a oboje jej
        mieć nie mogą ... a zatem, jaka jest Twoja ostateczna odpowiedź? :)

        vargtimmen napisał:

        >
        • vargtimmen Re: Witaj :) 18.11.09, 15:50
          grand_bleu napisała:

          >
          > o ile dobrze zrozumiałam, oboje wg Ciebie mają rację, a oboje jej
          > mieć nie mogą ...

          Wiesz, Ty też masz rację! :)

          >
          > a zatem, jaka jest Twoja ostateczna odpowiedź? :)
          >

          Wycieczka dla dwojga na bezludną wyspę. Tamtych dwojga ;)
          • grand_bleu Re: Witaj :) 18.11.09, 16:20
            vargtimmen napisał:

            > grand_bleu napisała:
            >
            > >
            > > o ile dobrze zrozumiałam, oboje wg Ciebie mają rację, a oboje
            jej
            > > mieć nie mogą ...
            >
            > Wiesz, Ty też masz rację! :)

            no nie :) to nie jest możliwe :)


            > > a zatem, jaka jest Twoja ostateczna odpowiedź? :)
            > >
            >
            > Wycieczka dla dwojga na bezludną wyspę. Tamtych dwojga ;)

            :)
            ale czy to będa dobrze zainwestowane pieniądze, no bo wiesz, gdyby w
            kościół ... ;)
            • vargtimmen Re: Witaj :) 18.11.09, 16:25
              grand_bleu napisała:

              > vargtimmen napisał:
              >
              > > grand_bleu napisała:
              > >
              > > >
              > > > o ile dobrze zrozumiałam, oboje wg Ciebie mają rację, a oboje
              > jej
              > > > mieć nie mogą ...
              > >
              > > Wiesz, Ty też masz rację! :)
              >
              > no nie :) to nie jest możliwe :)
              >

              Możliwe :) To może jest możliwe, że żadne z nich nie ma racji?

              >
              > > > a zatem, jaka jest Twoja ostateczna odpowiedź? :)
              > > >
              > >
              > > Wycieczka dla dwojga na bezludną wyspę. Tamtych dwojga ;)
              >
              > :)
              > ale czy to będa dobrze zainwestowane pieniądze, no bo wiesz,
              > gdyby w kościół ... ;)
              >

              Hmmm, myślę, że dobrze, pod warunkiem, że nie moje :)
              • grand_bleu Re: Witaj :) 18.11.09, 16:44
                vargtimmen napisał:

                > grand_bleu napisała:
                >
                > > vargtimmen napisał:
                > >
                > > > grand_bleu napisała:
                > > >
                > > > >
                > > > > o ile dobrze zrozumiałam, oboje wg Ciebie mają rację, a oboje
                >
                > > jej
                > > > > mieć nie mogą ...
                > > >
                > > > Wiesz, Ty też masz rację! :)
                > >
                > > no nie :) to nie jest możliwe :)
                > >
                >
                > Możliwe :) To może jest możliwe, że żadne z nich nie ma racji?

                tak, to jest bardzo możliwe, że ja mam rację ;D


                >
                > >
                > > > > a zatem, jaka jest Twoja ostateczna odpowiedź? :)
                > > > >
                > > >
                > > > Wycieczka dla dwojga na bezludną wyspę. Tamtych dwojga ;)
                > >
                > > :)
                > > ale czy to będa dobrze zainwestowane pieniądze, no bo wiesz,
                > > gdyby w kościół ... ;)
                > >
                >
                > Hmmm, myślę, że dobrze, pod warunkiem, że nie moje :)

                skoro dobrze, to czemu stawiasz warunek? :)
                • vargtimmen Re: Witaj :) 18.11.09, 17:30
                  grand_bleu napisała:

                  > >
                  > > Możliwe :) To może jest możliwe, że żadne z nich nie ma racji?
                  >
                  > tak, to jest bardzo możliwe, że ja mam rację ;D
                  >

                  Nie, to nie możliwe, to pewnik, że Ty masz rację :D




                  > >
                  > > >
                  > > > > > a zatem, jaka jest Twoja ostateczna odpowiedź? :)
                  > > > > >
                  > > > >
                  > > > > Wycieczka dla dwojga na bezludną wyspę. Tamtych dwojga ;)
                  > > >
                  > > > :)
                  > > > ale czy to będa dobrze zainwestowane pieniądze, no bo wiesz,
                  > > > gdyby w kościół ... ;)
                  > > >
                  > >
                  > > Hmmm, myślę, że dobrze, pod warunkiem, że nie moje :)
                  >
                  > skoro dobrze, to czemu stawiasz warunek? :)
                  >

                  Bo moje inwestycje są jeszcze lepsze :D
                  • grand_bleu Re: Witaj :) 18.11.09, 20:21
                    vargtimmen napisał:

                    > grand_bleu napisała:
                    >
                    > > >
                    > > > Możliwe :) To może jest możliwe, że żadne z nich nie ma racji?
                    > >
                    > > tak, to jest bardzo możliwe, że ja mam rację ;D
                    > >
                    >
                    > Nie, to nie możliwe, to pewnik, że Ty masz rację :D

                    a wiesz, że Ty możesz mieć rację ;)))


                    > > > > > > a zatem, jaka jest Twoja ostateczna odpowiedź? :)
                    > > > > > >
                    > > > > >
                    > > > > > Wycieczka dla dwojga na bezludną wyspę. Tamtych dwojga
                    > ;)
                    > > > >
                    > > > > :)
                    > > > > ale czy to będa dobrze zainwestowane pieniądze, no bo wiesz,
                    > > > > gdyby w kościół ... ;)
                    > > > >
                    > > >
                    > > > Hmmm, myślę, że dobrze, pod warunkiem, że nie moje :)
                    > >
                    > > skoro dobrze, to czemu stawiasz warunek? :)
                    > >
                    >
                    > Bo moje inwestycje są jeszcze lepsze :D

                    To bardzo możlwe, że masz rację ;)))
    • scoutek Re: Marszałek Niesiołowski kontra Senyszyn ... 18.11.09, 14:43
      porownywanie dwoch skrajnosci do niczego nie prowadzi
      • grand_bleu tak Scoutek 18.11.09, 14:49

        to są dwie skrajne postawy, pytanie słuszne, czy nie? bo nie
        odpowiedziałaś :)
        • scoutek Re: tak Scoutek 18.11.09, 14:52
          grand_bleu napisała:

          >
          > to są dwie skrajne postawy, pytanie słuszne, czy nie? bo nie
          > odpowiedziałaś :)

          mozna sie zastanawiac, ale pytanie kto ma racje przy dwoch skrajnych postawach
          prowadzi do niczego, co juz napisalam
          • konto_ehehehe Re: tak Scoutek 18.11.09, 15:10
            scoutek napisała:
            > mozna sie zastanawiac, ale pytanie kto ma racje przy dwoch skrajnych postawach
            > prowadzi do niczego, co juz napisalam

            he he ja też na ten genialny pomysł wpadłem :)
            niesiołowski powinien do rozmówcy wisieć głową w dół,
            bo to jest dla nietoperzy prawidłowa postawa,
            a wiadomo jak cie widzą to i łatwiej cie zrozumieja.
            W tym przypadku obojgu łatwiej by było się dogadać :)))
    • humbak Re: Marszałek Niesiołowski kontra Senyszyn ... 18.11.09, 14:54
      To taka polityczna odmiana oko za oko- debilizm za debilizm:)
      • grand_bleu Re: Marszałek Niesiołowski kontra Senyszyn ... 18.11.09, 16:46
        humbak napisał:

        > To taka polityczna odmiana oko za oko- debilizm za debilizm:)

        noo, ale czy oni o tym wiedzą? ;)
        • humbak Re: Marszałek Niesiołowski kontra Senyszyn ... 19.11.09, 10:56
          Trudno powiedzieć... nie sądzę. Przekonanie o własnej racji to cudnie ciekawa rzecz.
    • remez2 Re: Marszałek Niesiołowski kontra Senyszyn ... 18.11.09, 14:56
      > czyli kto ma rację? :)
      Pani profesor J. Senyszyn. Oczywiście celowo przerysowuje pewne sprawy.
      • grand_bleu nie jestem pewna, czy dobrze Cię rozumiem ... 18.11.09, 16:49
        remez2 napisał:

        > > czyli kto ma rację? :)
        > Pani profesor J. Senyszyn. Oczywiście celowo przerysowuje pewne
        sprawy.

        Pani Senyszyn ma rację mówiąc, że "ustawa z roku 1950, odbierająca
        Kościołowi część majątku, stanowiła akt sprawiedliwości dziejowej" ?
        To chcesz powiedzieć?
        • remez2 Re: nie jestem pewna, czy dobrze Cię rozumiem ... 18.11.09, 17:49

          > Pani Senyszyn ma rację mówiąc, że "ustawa z roku 1950, odbierająca
          > Kościołowi część majątku, stanowiła akt sprawiedliwości dziejowej" ?
          Tu właśnie moim zdaniem celowo przerysowuje.
          > To chcesz powiedzieć?
          Nie. Chcę powiedzieć, że ma rację domagając się przestrzegania postanowień
          Konstytucji oraz Konkordatu.
          • grand_bleu Re: nie jestem pewna, czy dobrze Cię rozumiem ... 18.11.09, 20:35
            remez2 napisał:

            >
            > > Pani Senyszyn ma rację mówiąc, że "ustawa z roku 1950,
            odbierająca
            > > Kościołowi część majątku, stanowiła akt sprawiedliwości
            dziejowej" ?
            >
            > Tu właśnie moim zdaniem celowo przerysowuje.

            ale co przerysowuje? wszak to jest teza ... a mnie interesuje, czy
            się z nią zgadzasz?

            > > To chcesz powiedzieć?
            > Nie. Chcę powiedzieć, że ma rację domagając się przestrzegania
            postanowień
            > Konstytucji oraz Konkordatu.

            wręcz odwrotnie, ona chce te postanowienia złamać.

            • remez2 Re: nie jestem pewna, czy dobrze Cię rozumiem ... 18.11.09, 20:44
              > > Nie. Chcę powiedzieć, że ma rację domagając się przestrzegania
              > postanowień
              > > Konstytucji oraz Konkordatu.
              >
              > wręcz odwrotnie, ona chce te postanowienia złamać.
              Łamie zasadę rozdziału Kościoła i Państwa domagając usunięcia symboli
              religijnych z obiektów państwowych? Ciekawa teza. Idąc tym tropem można
              udowodnić, że król Herod dobroczyńcą był dla sierot. Ale kto w to uwierzy?
              • grand_bleu przepraszam, ale 18.11.09, 21:13

                nie odpowiedziałeś na moje pytanie, czy Ty też uważasz, że "ustawa
                z roku 1950, odbierająca Kościołowi część majątku, stanowiła akt
                sprawiedliwości dziejowej" ?


                a sprawa krzyży omawiana była już w kilku wątkach, tu wolałabym już
                do tego nie wracać.
                w kwesti rozdziału państwa i Kościoła, jestem jak najbardziej za.
        • hummer No nie, jesteś za podatkami :) 18.11.09, 18:06
          grand_bleu napisała:

          > remez2 napisał:
          >
          > > > czyli kto ma rację? :)
          > > Pani profesor J. Senyszyn. Oczywiście celowo przerysowuje pewne
          > sprawy.
          >
          > Pani Senyszyn ma rację mówiąc, że "ustawa z roku 1950, odbierająca
          > Kościołowi część majątku, stanowiła akt sprawiedliwości dziejowej" ?
          > To chcesz powiedzieć?
          >

          A skąd pojawił się majątek Kościoła? Chrystus boso chodził.
          • hummer Dziesięcina 18.11.09, 18:23
            hummer napisał:
            > A skąd pojawił się majątek Kościoła? Chrystus boso chodził.

            By nie być gołosłownym
            pl.wikipedia.org/wiki/Dziesięcina
            Majątek Kościoła :)
            • sclavus Re: Dziesięcina 18.11.09, 18:32
              Tylko???
              Czy nie tylko???
              A co robił kościół z majątkami tych, których całopalił???
              Też je palił??
          • remez2 Re: No nie, jesteś za podatkami :) 18.11.09, 18:30
            > A skąd pojawił się majątek Kościoła?
            Było sobie kółko rybackie, oszczędzało, ziarnko do ziarnka, owieczka
            (ostrzyżona) do owieczki (podwójnie strzyżonej) aż do Banco Vaticano.
            > Chrystus boso chodził.
            Może wtedy cieplej było?
          • grand_bleu Hummer 18.11.09, 20:37

            znowu jesteś poza tematem.
            • hummer Paczulo :) 19.11.09, 11:45
              grand_bleu napisała:

              >
              > znowu jesteś poza tematem.
              >
    • douglasmclloyd Re: Marszałek Niesiołowski kontra Senyszyn ... 18.11.09, 15:16
      grand-bleu napisała:

      >
      > Ona:
      > "ustawa z roku 1950, odbierająca Kościołowi część majątku,
      > stanowiła akt sprawiedliwości dziejowej za lata wykorzystywania
      > przez kler chłopów pańszczyźnianych i ściągania dziesięciny"



      I kto to mówi, towarzysz, który zmienił książeczkę PZPR na książeczkę czekową.
      Wypowiedz Senyszyn przypomina kawał o dziadku, który tłucze babkę, jak sobie
      przypomni, że dziewicą nie była.
      • bodo.2 Re: Marszałek Niesiołowski kontra Senyszyn ... 18.11.09, 15:20
        a Niesioł to za,czy przeciw?raczej za chwilową potrzebą,bo raz gryzie,raz merda
      • pies.na.czarnych Ta Pani ma racje w 100%. 18.11.09, 15:23
        Patrzac na to do czego czarni dopuszczaja sie dzisiaj, ponoc w wolnym
        demokratycznym kraju, to az wlos na glowie staje myslac co wyprawiali
        za czasow panszczyznianych. :o
        Ta Pani ma racje w 100%.
        • witoldzbazin Re: Ta Pani ma racje w 100%. 18.11.09, 16:03
          pies.na.czarnych napisała:

          > Patrzac na to do czego czarni

          Obama by nie był zachwycony:-)
          • grand_bleu :))) 18.11.09, 16:11
            to miał być wątek poważny, a nie komediowy, a to już kolejny post,
            przy którym się śmieję ;)))
            • bodo.2 [...] 18.11.09, 16:22
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • grand_bleu Re: Ta Pani ma racje w 100%. 18.11.09, 17:02
          pies.na.czarnych napisała:


          > Ta Pani ma racje w 100%.

          znaczy popierasz "sprawiedliwość dziejową", czy tak?
          • douglasmclloyd Re: Ta Pani ma racje w 100%. 18.11.09, 19:12
            grand_bleu napisała:

            > pies.na.czarnych napisała:
            >
            >
            > > Ta Pani ma racje w 100%.
            >
            > znaczy popierasz "sprawiedliwość dziejową", czy tak?

            Komunizm wiecznie żywy, potomkowie parobków, po których plecach pan wsiadał na
            konia, pragną sprawiedliwości. Panów nie ma, no to przynajmniej na kościele
            trzeba sobie poużwać.
            • grand_bleu Re: Ta Pani ma racje w 100%. 18.11.09, 20:39
              douglasmclloyd napisał:

              > grand_bleu napisała:
              >
              > > pies.na.czarnych napisała:
              > >
              > >
              > > > Ta Pani ma racje w 100%.
              > >
              > > znaczy popierasz "sprawiedliwość dziejową", czy tak?
              >
              > Komunizm wiecznie żywy,

              no tak ... i w dodatku Pies uciekł :)))
          • pies.na.czarnych Re: Ta Pani ma racje w 100%. 18.11.09, 22:59
            grand_bleu napisała:

            > pies.na.czarnych napisała:
            >
            >
            > > Ta Pani ma racje w 100%.
            >
            > znaczy popierasz "sprawiedliwość dziejową", czy tak?

            Czy ja gdzies napisalem o egzekwowaniu jakiejs kary? Napisalem
            wyraznie, ze ta Pani dziala majac za soba argumenty, ktore pozwalaja
            jej powiedziec to co powiedziala.
            Ja popieram sprawiedliwosc. Uwazam, ze czarni okradali narody od
            wiekow i mam nadzieje, ze rowniez w Polsce za to bekna.
        • douglasmclloyd Re: Ta Pani ma racje w 100%. 18.11.09, 17:28
          pies.na.czarnych napisała:

          > Patrzac na to do czego czarni dopuszczaja sie dzisiaj, ponoc w wolnym
          > demokratycznym kraju

          Czego się dopuszczają? Prokurator czeka na twoje zeznania.
          • pies.na.czarnych Re: Ta Pani ma racje w 100%. 18.11.09, 23:00
            douglasmclloyd napisał:

            > pies.na.czarnych napisała:
            >
            > > Patrzac na to do czego czarni dopuszczaja sie dzisiaj, ponoc w
            wolnym
            > > demokratycznym kraju
            >
            > Czego się dopuszczają? Prokurator czeka na twoje zeznania.

            Cliche, cliche. Wymyslcie parobasy kleru wreszcie cos nowego. :(
      • grand_bleu Re: Marszałek Niesiołowski kontra Senyszyn ... 18.11.09, 16:52
        douglasmclloyd napisał:

        > grand-bleu napisała:
        >
        > >
        > > Ona:
        > > "ustawa z roku 1950, odbierająca Kościołowi część majątku,
        > > stanowiła akt sprawiedliwości dziejowej za lata wykorzystywania
        > > przez kler chłopów pańszczyźnianych i ściągania dziesięciny"

        >
        >
        > I kto to mówi, towarzysz, który zmienił książeczkę PZPR na
        książeczkę czekową.

        bo to jest zawodowa towarzyszka.


        > Wypowiedz Senyszyn przypomina kawał o dziadku, który tłucze babkę,
        jak sobie
        > przypomni, że dziewicą nie była.

        a w każdym razie trzyma ją w niepweności ;)
        • teen69 Re: Marszałek Niesiołowski kontra Senyszyn ... 18.11.09, 18:21
          Kumplowanie sie z czumą to grzech. Wysadzanie pomników to grzech. Niesiołowski !
          Trafisz do piekła bo słowa bozego nie sluchałeś.
    • douglasmclloyd Re: Niesioł ma problemy ze sobą. 18.11.09, 19:13
      lech.niedzielski napisał:

      > Bezpieka z nim nie miała, bo sypał wszystkich na około. Tak twierdzi
      > brat p. prezydenta, kolega Niesioła z bohatersiej konspidracji.

      RM też tak twierdziło i musiało wszystko odszczekać.
      • lech.niedzielski [...] 18.11.09, 19:23
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • douglasmclloyd Re: Niesioł ma problemy ze sobą. 18.11.09, 20:22
          lech.niedzielski napisał:

          > Nie słyszałem aby przywódca dużej opozycyjnej partii (koleś Niesioł
          > od towarzycha TW "Bolka") cokolwiek odwoływał, a przecież z sejmowej
          > mównicy powiedział tumy nadmiernie pobudzonemu, że zdradzał
          > wszystkich i srał w gacie ze strachu.

          Przywódca dużej opozycyjnej partii odwołuje dopiero wtedy, jak mu komornik do
          drzwi puka.
    • wanda43 Re: Marszałek Niesiołowski kontra Senyszyn ... 18.11.09, 19:14
      grand-bleu 18.11.09, 14:32 Odpowiedz

      Ona:
      "ustawa z roku 1950, odbierająca Kościołowi część majątku,
      stanowiła akt sprawiedliwości dziejowej za lata wykorzystywania
      przez kler chłopów pańszczyźnianych i ściągania dziesięciny"

      On:
      "każda złotówka zainwestowana w Kościół to najlepiej
      zainwestowana złotówka w Polsce. Tak wydane pieniądze dają nadzieję,
      że jakiś młody chłopak zamiast na chuligana zostanie wychowany na
      porządnego obywatela, umierający człowiek otrzyma pomoc w hospicjum,
      a w kolejnych miastach powstaną instytucje pomagające propagować
      moralność"
      http://www.wprost.pl/ar/177017/Niesiolowski-Senyszyn-mysli-jak-
      Stalin/
      www.wprost.pl/ar/177017/Niesiolowski-Senyszyn-mysli-jak-Stalin/


      czyli kto ma rację? :)

      Lubie Niesioła, ale nie podoba mi sie, że robi z Boga przekupnia, co to za kase
      daną klerowi na uzywanie zycia zbawi tych, co ksiezom pakuja w d... nasza kse.
      Wszak rabbe powiedzial - co boskie Bogu, co cesarskie, cesarzowi.
      Bog ma, co chce, wszak jest wszechmocny i nasza kasa mu wisi. Księzom, niestety nie.
      Ale coz oni maja wspolnego z Bogiem? Nic! Jeno dla kasy sobie nim gęby wycierają.
      • venus99 Re: Marszałek Niesiołowski kontra Senyszyn ... 18.11.09, 19:21
        a czego się spodziewasz po dewocie z ZChNu?
    • kon.by.sie.usmial jedno i drugie przesadza 18.11.09, 20:40
      Ale bliżej mi do Senyszyn.
      • kopytko55 Re: jedno i drugie przesadza 18.11.09, 20:58
        Budżet naszego państwa bezwzględnie powinien być przedstawiany
        najpierw na Miodowej a potem na Wiejskiej. Bez akceptacji Miodowej,
        do poprawki. Myslę tez że w zarządzie każdego powinna być osoba
        duchowna z głosem decydującym. Kiedyś Duch Święty komunikował się z
        prezesem NBP i co? Żle było? Zadbała opatrzność że kryzys nas
        ominął? Zadbała. Więc sobie żartów z Niesiołowskiego nie róbcie
        • remez2 Re: jedno i drugie przesadza 18.11.09, 21:20
          Ciekawy pogląd ale poparty empirią. Warto rozpowszechnić. Chociaż gdzie nie ma
          kapelanów?
    • vargtimmen Tak na serio, 18.11.09, 22:33

      niezależnie od celu argumentacji, to Niesiołowski argumentuje jak człowiek, a
      Senyszyn, jak szabrownik.
      • remez2 Re: Tak na serio, 18.11.09, 23:05
        vargtimmen napisał:

        >
        > niezależnie od celu argumentacji, to Niesiołowski argumentuje jak człowiek, a
        > Senyszyn, jak szabrownik.
        POPISOWA wypowiedź do której doprowadziła prawdziwa empatia. Łzy wzruszenia
        zalewają klawiaturę.
        • vargtimmen Re: Tak na serio, 18.11.09, 23:15
          remez2 napisał:

          > vargtimmen napisał:
          >
          > >
          > > niezależnie od celu argumentacji, to Niesiołowski argumentuje jak człowiek, a
          > > Senyszyn, jak szabrownik.

          > POPISOWA wypowiedź do której doprowadziła prawdziwa empatia.

          Nie, żadna empatia, niechęć do leninowskiego hasła "grabcie zagrabione", które
          dało początek największemu złodziejstwu w historii ludzkości (a to, bynajmniej,
          nie wszystko).

          > Łzy wzruszenia zalewają klawiaturę.

          Strzeż się dramatycznego spięcia.
          Sytuację pogarsza to, że łzy są słone.
          • remez2 Re: Tak na serio, 18.11.09, 23:22
            vargtimmen napisał:

            > Nie, żadna empatia, niechęć do leninowskiego hasła "grabcie zagrabione", które
            > dało początek największemu złodziejstwu w historii ludzkości (a to, bynajmniej,
            > nie wszystko).
            Nie jestem biegły w Leninie, stąd pytanie: czy chodzi o to, że jeżeli ja
            ukradłem a następnie mnie okradziono, mogę dowolnymi środkami odzyskać swoją
            "własność"? Moja kradzież poszła w niepamięć?
            • vargtimmen Re: Tak na serio, 18.11.09, 23:30
              remez2 napisał:

              > Nie jestem biegły w Leninie, stąd pytanie: czy chodzi o to, że jeżeli ja
              > ukradłem a następnie mnie okradziono, mogę dowolnymi środkami odzyskać swoją
              > "własność"? Moja kradzież poszła w niepamięć?
              >

              Brak znajomości Lenina bardzo pomaga. W konwencjonalnej etyce, kradzież jest
              złem, w leninowskiej jest dobra, o ile złodziej swój.

              Przy okazji, jak definiujesz kradzież?
              • remez2 Re: Tak na serio, 18.11.09, 23:45
                > Brak znajomości Lenina bardzo pomaga. W konwencjonalnej etyce, kradzież jest
                > złem, w leninowskiej jest dobra, o ile złodziej swój.
                Mom. Zrozumiałem, że Lenin namawiał/usprawiedliwiał kradzież na "szkodę"
                złodzieja. Czy tak?
                > Przy okazji, jak definiujesz kradzież?
                Prosto, bez niuansów. Jeżeli biorą coś, co do mnie nie należy ani mnie się nie
                należy.
                • vargtimmen Re: Tak na serio, 19.11.09, 00:01
                  remez2 napisał:

                  > > Brak znajomości Lenina bardzo pomaga. W konwencjonalnej etyce, kradzież jest
                  > > złem, w leninowskiej jest dobra, o ile złodziej swój.

                  > Mom. Zrozumiałem, że Lenin namawiał/usprawiedliwiał
                  > kradzież na "szkodę" złodzieja. Czy tak?

                  Tak, ale bez konieczności dowodu, że okradany kradł, bez "pośrednictwa"
                  niezależnego arbitra i bez udziału pokrzywdzonego.

                  W skrócie, nie chodziło o sprawiedliwość, tylko o likwidację gwałtem
                  ideologicznej konkurencji.

                  Zilustrujmy to konkretniej. Masz notarialny akt własności ziemi i budynku. W
                  jakich okolicznościach dopuściłbyś konfiskatę?


                  > > Przy okazji, jak definiujesz kradzież?

                  > Prosto, bez niuansów. Jeżeli biorą coś, co do mnie
                  > nie należy ani mnie się nie należy.

                  OK. Tylko, co znaczy "się należy"?
                  Na ten przykład, co powiesz o podatkach?
                  • remez2 Re: Tak na serio, 19.11.09, 00:10
                    > Zilustrujmy to konkretniej. Masz notarialny akt własności ziemi i budynku. W
                    > jakich okolicznościach dopuściłbyś konfiskatę?
                    Jeżeli do ich posiadania doszedłem na drodze przestępstwa.
                    > OK. Tylko, co znaczy "się należy"?
                    Kieruję zespołem, który opracował wynalazek. Wprawdzie nie brałem w tym udziału
                    ale biorę działkę bo 'wszyscy tak robią".
                    > Na ten przykład, co powiesz o podatkach?
                    Płacę, nie oszukuję.
                    • vargtimmen Re: Tak na serio, 19.11.09, 00:24
                      remez2 napisał:

                      > > Zilustrujmy to konkretniej. Masz notarialny akt własności ziemi i budynku. W
                      > > jakich okolicznościach dopuściłbyś konfiskatę?


                      > Jeżeli do ich posiadania doszedłem na drodze
                      > przestępstwa.


                      Słusznie, a kto o tym może rozstrzygnąć i na jakiej podstawie?



                      > > OK. Tylko, co znaczy "się należy"?

                      > Kieruję zespołem, który opracował wynalazek.
                      > Wprawdzie nie brałem w tym udziału
                      > ale biorę działkę bo 'wszyscy tak robią".


                      Rozumiem. Pytanie o zasadność kryterium... w nazizmie też "wszyscy tak robili".
                      Czy pogląd lokalnej większości Ci wystarczy, by popełnić coś, co Twój rozum
                      kwalifikuje jako zbrodnię, na podstawie ogólnych kryteriów?


                      > > Na ten przykład, co powiesz o podatkach?

                      > Płacę, nie oszukuję.

                      To mnie nie interesuje. Pytanie, skąd wywodzisz to, że są należne?
                      • remez2 Re: Tak na serio, 19.11.09, 00:37
                        > Słusznie, a kto o tym może rozstrzygnąć i na jakiej podstawie?
                        Sąd prawomocnym wyrokiem.
                        > Czy pogląd lokalnej większości Ci wystarczy, by popełnić coś, co Twój rozum
                        > kwalifikuje jako zbrodnię, na podstawie ogólnych kryteriów?
                        Nie zrozumiałeś poprzedniej odpowiedzi stąd to, bez obrazy, bezsensowne pytanie.
                        Ale odpowiedź brzmi - nie.
                        > Pytanie, skąd wywodzisz to, że są należne?
                        Z ustawy. Jak przestaną mi odpowiadać - wyjadę. W tej materii nie uznaję brania
                        sprawy we własne ręce.
                        • vargtimmen Re: Tak na serio, 19.11.09, 09:47
                          remez2 napisał:

                          > > Słusznie, a kto o tym może rozstrzygnąć i na jakiej podstawie?

                          > Sąd prawomocnym wyrokiem.

                          Słusznie, na podstawie prawa obowiązującego w momencie kradzieży.


                          > > Czy pogląd lokalnej większości Ci wystarczy, by popełnić coś, co Twój roz
                          > um
                          > > kwalifikuje jako zbrodnię, na podstawie ogólnych kryteriów?
                          > Nie zrozumiałeś poprzedniej odpowiedzi stąd to, bez obrazy, bezsensowne pytanie.


                          To możliwe, więc nadal nie wiem, co dla Ciebie znaczy: "się należy".



                          > > Pytanie, skąd wywodzisz to, że są należne?
                          > Z ustawy.

                          Aha, czyli uznajesz prawo władzy do dyktowania podatków?



                          > Jak przestaną mi odpowiadać - wyjadę. W tej materii nie uznaję
                          > brania sprawy we własne ręce.

                          Bardzo słusznie. Legalne podatki się płaci, nie nazywa się ich kradzieżą i nie
                          rewindykuje gwałtem.
                          • remez2 Re: Tak na serio, 19.11.09, 10:46
                            > Bardzo słusznie. Legalne podatki się płaci, nie nazywa się ich kradzieżą i nie
                            > rewindykuje gwałtem.
                            rewindykacja prawn. sądowe dochodzenie zwrotu utraconej własności; odzyskanie jej;
                            Nie widzę niczego niewłaściwego w rewindykacji, jeżeli była to własność nabyta
                            lege artis.
                            ---
                            • vargtimmen Re: Tak na serio, 19.11.09, 11:04
                              remez2 napisał:

                              > > Bardzo słusznie. Legalne podatki się płaci, nie nazywa się ich
                              > > kradzieżą i nie rewindykuje gwałtem.

                              > rewindykacja prawn. sądowe dochodzenie zwrotu utraconej własności; odzyskanie jej;
                              > Nie widzę niczego niewłaściwego w rewindykacji, jeżeli była to
                              > własność nabyta lege artis.

                              Dobrze. To możemy wrócić do stalinowskich konfiskat.

                              Czy spełniały warunki praworządności, czy były formą kradzieży?
                              • remez2 Re: Tak na serio, 19.11.09, 11:32
                                > Dobrze. To możemy wrócić do stalinowskich konfiskat.
                                > Czy spełniały warunki praworządności, czy były formą kradzieży?
                                Stosujesz ciekawy zabieg. Przez dodanie przymiotnika <stalinowskie> usiłujesz
                                nadać sprawie jednoznacznie negatywny, ba, zbrodniczy charakter. A przecież:
                                konfiskata - wywłaszczenie; rekwizycja; przepadek na rzecz państwa mienia osoby
                                skazanej;
                                W polskim systemie prawa do roku 1990 konfiskata mienia należała do katalogu
                                tzw. kar dodatkowych, orzekanych w przypadku skazania za zbrodnie przeciwko
                                podstawowym interesom politycznym lub gospodarczym państwa, zagarnięcie mienia
                                społecznego znacznej wartości lub inną zbrodnię dokonaną z chęci zysku.
                                Nikt uczciwy nie kwestionuje, że czyny naruszające prawo winny być ukarane. Ale
                                odzyskiwanie przy pomocy Komisji Majątkowej dóbr utraconych w czasach
                                rozbiorów, takie naruszenie prawa stanowi.
                                • grand_bleu Re: Tak na serio, 19.11.09, 12:18
                                  remez2 napisał:

                                  > > Dobrze. To możemy wrócić do stalinowskich konfiskat.
                                  > > Czy spełniały warunki praworządności, czy były formą kradzieży?
                                  >
                                  > Stosujesz ciekawy zabieg. Przez dodanie przymiotnika
                                  <stalinowskie> usiłujesz
                                  > nadać sprawie jednoznacznie negatywny, ba, zbrodniczy charakter.

                                  ustawa z roku 1950, którą pani Senyszyn nazwała "aktem
                                  sprawiedliwości dziejowej" była ustawą stalinowską.


                                  > A przecież:
                                  > konfiskata - wywłaszczenie; rekwizycja; przepadek na rzecz państwa
                                  mienia osoby skazanej;
                                  > W polskim systemie prawa do roku 1990 konfiskata mienia należała
                                  do katalogu tzw. kar dodatkowych, orzekanych w przypadku skazania
                                  za zbrodnie przeciwko podstawowym interesom politycznym lub
                                  gospodarczym państwa, zagarnięcie mienia
                                  > społecznego znacznej wartości lub inną zbrodnię dokonaną z chęci
                                  zysku.

                                  zwracam uwagę na użyte przez Ciebie słowa "skazania za zbrodnie"

                                  majatek kościelny został skonfiskowany bez wyroku. I takie działanie
                                  pochwala pani Senyszyn, a Ty ją wspierasz.
                                  • remez2 Re: Tak na serio, 19.11.09, 12:48
                                    > ustawa z roku 1950, którą pani Senyszyn nazwała "aktem
                                    > sprawiedliwości dziejowej" była ustawą stalinowską.
                                    Kolejna manipulacja. Stalin podpisał ustawę?
                                    > zwracam uwagę na użyte przez Ciebie słowa "skazania za zbrodnie"
                                    Powinnaś czytać całość:
                                    > orzekanych w przypadku skazania
                                    > za zbrodnie przeciwko podstawowym interesom politycznym lub
                                    > gospodarczym państwa, zagarnięcie mienia
                                    > > społecznego znacznej wartości lub inną zbrodnię dokonaną z chęci
                                    > zysku.
                                    > majatek kościelny został skonfiskowany bez wyroku.
                                    Na podstawie reformy rolnej.
                                    • grand_bleu Re: Tak na serio, 19.11.09, 14:31
                                      remez2 napisał:

                                      > > ustawa z roku 1950, którą pani Senyszyn nazwała "aktem
                                      > > sprawiedliwości dziejowej" była ustawą stalinowską.
                                      > Kolejna manipulacja. Stalin podpisał ustawę?

                                      Do tej części już się odniosłam i przyznałam Ci rację ...
                                      forum.gazeta.pl/forum/w,28,103161225,103212172,Re_Tak_na_serio_.html




                                      > Na podstawie reformy rolnej.

                                      ja nie pytam na podstawie czego (jakiej ustawy), bo to wiemy ...
                                      pytam, czy ludzom/instytucjom, którym skonfiskowano majątki
                                      udowodniono złamanie prawa? czy były procesy, oskarżenie i obrona?
                                      • remez2 Re: Tak na serio, 19.11.09, 14:48
                                        > Do tej części już się odniosłam i przyznałam Ci rację ...
                                        tak, o godz. 14:18 a ja to napisałem o 12:48.
                                • vargtimmen Re: Tak na serio, 19.11.09, 13:45
                                  remez2 napisał:

                                  > > Dobrze. To możemy wrócić do stalinowskich konfiskat.
                                  > > Czy spełniały warunki praworządności, czy były formą kradzieży?

                                  > Stosujesz ciekawy zabieg. Przez dodanie przymiotnika <stalinowskie>
                                  > usiłujesz nadać sprawie jednoznacznie negatywny, ba, zbrodniczy
                                  > charakter.

                                  Pozwól, że spytam: czy zastosowane przeze mnie określenie jest nieprawdziwe, czy
                                  tylko Tobie niewygodne?

                                  I zapytam jeszcze, czy celowo pominąłeś meritum pytania, skupiając się na
                                  rozbiorze szczegółów?


                                  > A przecież:
                                  > konfiskata - wywłaszczenie; rekwizycja; przepadek na rzecz państwa mienia osoby
                                  > skazanej;
                                  > W polskim systemie prawa do roku 1990 konfiskata mienia należała do katalogu
                                  > tzw. kar dodatkowych, orzekanych w przypadku skazania za zbrodnie przeciwko
                                  > podstawowym interesom politycznym lub gospodarczym państwa, zagarnięcie mienia
                                  > społecznego znacznej wartości lub inną zbrodnię dokonaną z chęci zysku.
                                  > Nikt uczciwy nie kwestionuje, że czyny naruszające prawo winny być ukarane.


                                  Proszę o jasną odpowiedź: czy utrzymujesz, że stalinowskie konfiskaty były karą
                                  dla Kościoła? A jeśli tak, to za jakie naruszenia prawa?



                                  > Ale odzyskiwanie przy pomocy Komisji Majątkowej dóbr utraconych
                                  > w czasach rozbiorów, takie naruszenie prawa stanowi.

                                  Bardzo możliwe. Ale ja bym chciał utrzymać się w temacie, czyli w dyskusji o
                                  tezie pani Senyszyn, pochwalającej kradzież.
                                  • remez2 Re: Tak na serio, 19.11.09, 14:05
                                    > Pozwól, że spytam: czy zastosowane przeze mnie określenie jest nieprawdziwe, czy
                                    > tylko Tobie niewygodne?
                                    Nieprawdziwe. Stalin (na szczęście) nie podpisywał obowiązujących w Polsce ustaw.
                                    > Proszę o jasną odpowiedź: czy utrzymujesz, że stalinowskie konfiskaty były karą
                                    > dla Kościoła?
                                    Pisałem już x razy. Żadna kara. Chodzi jedynie o to co KK uzyskał z naruszenie
                                    prawa. Np. część dóbr martwej ręki.
                                    > Bardzo możliwe. Ale ja bym chciał utrzymać się w temacie, czyli w dyskusji o
                                    > tezie pani Senyszyn, pochwalającej kradzież.
                                    Ja uważam, że pani J.Senyszyn celowo przerysowała problem, o czym pisałem na
                                    początku. A jakie były Jej rzeczywiste intencje wie tylko ona sama.
                                    • grand_bleu Re: Tak na serio, 19.11.09, 14:18
                                      remez2 napisał:

                                      > > Pozwól, że spytam: czy zastosowane przeze mnie określenie jest
                                      nieprawdzi
                                      > we, czy
                                      > > tylko Tobie niewygodne?

                                      > Nieprawdziwe. Stalin (na szczęście) nie podpisywał obowiązujących
                                      w Polsce ustaw.


                                      W sumie masz rację, była to ustawa PRL-owska. I nie ma co zwalać na
                                      Stalina faktu, że w PRL-u łamano podstawowe zasady państwa prawa -
                                      zasadę własności.
                                      • remez2 Re: Tak na serio, 19.11.09, 14:24
                                        > W sumie masz rację, była to ustawa PRL-owska. I nie ma co zwalać na
                                        > Stalina faktu, że w PRL-u łamano podstawowe zasady państwa prawa -
                                        > zasadę własności.
                                        Robili to wyznawcy określonej ideologii, tak jak teraz wyznawcy innej ideologii
                                        judzą, szczują i skłócają społeczeństwo. Jedni i drudzy zasługują na potępienie.
                                        BTW - czy katalog "podstawowych zasad państwa prawa" jest zbiorem zamkniętym?
                                        • grand_bleu w PRL-u łamano podstawowe zasady państwa prawa 19.11.09, 14:34
                                          remez2 napisał:

                                          > > W sumie masz rację, była to ustawa PRL-owska. I nie ma co zwalać
                                          na
                                          > > Stalina faktu, że w PRL-u łamano podstawowe zasady państwa
                                          prawa -
                                          > > zasadę własności.

                                          > Robili to (...)

                                          cieszę się, że przyznałeś, że tak właśnie było. reszta jest
                                          zaciemnianiem obrazu, więc pominę.
                                          • taziuta Re: w PRL-u łamano podstawowe zasady państwa praw 19.11.09, 15:03
                                            grand_bleu napisała:

                                            > /.../ reszta jest zaciemnianiem obrazu, więc pominę.

                                            Muszę sobie tę frazę zapamiętać!
                                            Będzie, w polemice z Tobą, jak znalazł, i to nie raz... :)
                                            • grand_bleu cześć Taziuto :) 19.11.09, 16:38

                                              merytorycznie też coś będzie, czy wpadłeś to pospamować troszkę? ;)
                                    • vargtimmen Re: Tak na serio, 19.11.09, 14:21
                                      remez2 napisał:

                                      > > Pozwól, że spytam: czy zastosowane przeze mnie określenie jest nieprawdzi
                                      > we, czy
                                      > > tylko Tobie niewygodne?
                                      > Nieprawdziwe. Stalin (na szczęście) nie podpisywał obowiązujących w Polsce ustaw.


                                      Sztucznie zawężasz stosowalność określenia.

                                      Zbrodni stalinowskich w Polsce też Stalin nie popełniał osobiście.

                                      Prawo powstało w okresie stalinowskim (termin z historii najnowszej), podpisane
                                      zgodnie ze stalinowskimi wzrorcami i nakazami, przeprowadzone zostało przez
                                      nominatów Stalina.

                                      Jest to stalinowska konfiskata.


                                      > > Proszę o jasną odpowiedź: czy utrzymujesz, że stalinowskie konfiskaty był
                                      > y karą
                                      > > dla Kościoła?

                                      > Pisałem już x razy. Żadna kara. Chodzi jedynie o to co KK uzyskał
                                      > z naruszenie prawa.

                                      Rozumiem więc, że nie zgadzasz się z posłanką Senyszyn, która popiera konfiskatę
                                      nie za przekroczenie prawa, tylko "w imię sprawiedliwości dziejowej"?


                                      Np. część dóbr martwej ręki.
                                      > > Bardzo możliwe. Ale ja bym chciał utrzymać się w temacie, czyli w dyskusj
                                      > i o
                                      > > tezie pani Senyszyn, pochwalającej kradzież.

                                      > Ja uważam, że pani J.Senyszyn celowo przerysowała problem, o czym pisałem na
                                      > początku. A jakie były Jej rzeczywiste intencje wie tylko ona sama.


                                      Niezależnie od intencji, wyraziła myśl, że konfiskata była słuszna i
                                      sprawiedliwa. Zgadzasz się z tą myślą?
                                      • remez2 Re: Tak na serio, 19.11.09, 14:28
                                        > Niezależnie od intencji, wyraziła myśl, że konfiskata była słuszna i
                                        > sprawiedliwa. Zgadzasz się z tą myślą?
                                        Tak, z wyłączeniem tych przypadków w których zostało naruszone obowiązujące prawo.
                                        • vargtimmen Re: Tak na serio, 19.11.09, 14:33
                                          remez2 napisał:

                                          > > Niezależnie od intencji, wyraziła myśl, że konfiskata była słuszna i
                                          > > sprawiedliwa. Zgadzasz się z tą myślą?

                                          > Tak, z wyłączeniem tych przypadków w których zostało naruszone
                                          > obowiązujące prawo.


                                          Aha, rozumiem. Jak, zatem, uzasadnisz to, że zabranie komuś mienia, jest słuszne
                                          i sprawiedliwe?
                                          • remez2 Re: Tak na serio, 19.11.09, 14:54
                                            > Aha, rozumiem. Jak, zatem, uzasadnisz to, że zabranie komuś mienia, jest słuszn
                                            > e
                                            > i sprawiedliwe?
                                            rewolucja, zmiana ustroju, odzyskanie niepodległości, nowe granice po
                                            zakończonej wojnie. To są sytuacje w których prawa obowiązujące w czasach
                                            pokojowej demokracji po prostu nie mają zastosowania. Tak jest od wieków i nie
                                            ma co rozdzierać szat.
                                            • vargtimmen Re: Tak na serio, 19.11.09, 15:10
                                              remez2 napisał:

                                              > > Aha, rozumiem. Jak, zatem, uzasadnisz to, że zabranie komuś mienia, jest
                                              > słuszn
                                              > > e
                                              > > i sprawiedliwe?


                                              > rewolucja, zmiana ustroju, odzyskanie niepodległości, nowe granice
                                              > po zakończonej wojnie. To są sytuacje w których prawa obowiązujące
                                              > w czasach pokojowej demokracji po prostu nie mają zastosowania.
                                              > Tak jest od wieków i nie ma co rozdzierać szat.


                                              Przepraszam, ale pobrzmiewa w tym myśl innego klasyka: "Nie można zrobić
                                              jajecznicy bez stłuczenia jaj."

                                              Problem w tym, że ja nie pytałem o okoliczności, tylko o sprawiedliwość
                                              popełnienia aktu. Posłanka Senyszyn wyraźnie przedstawia akt konfiskaty, jako
                                              słuszny, sprawiedliwy. Ty się z tym zgadzasz. Wielka prośba o uzasadnienie tej
                                              słuszności i sprawiedliwości zaboru mienia.


                                              I uściśle jeszcze szczegóły:

                                              -żadnej rewolucji w Polsce nie było

                                              -rzecz miała miejsce 5 lat po wojnie, dawno po zmianie granic i przywróceniu, w
                                              miarę normalnego, funkcjonowania kraju (lata 45-49 był względnie pomyślne
                                              ekonomicznie)

                                              -jeśli idzie o ziemię, to był jej wręcz nadmiar, na terenach przejętych od Niemiec
                                              • remez2 Re: Tak na serio, 19.11.09, 15:19
                                                > Przepraszam, ale pobrzmiewa w tym myśl innego klasyka: "Nie można zrobić
                                                > jajecznicy bez stłuczenia jaj."
                                                Bez względu na to, kto to powiedział, miał rację.
                                                > -żadnej rewolucji w Polsce nie było
                                                Była rewolucja ustrojowa. Rewolucja to nie dekret, wymaga czasu na rozwój lub
                                                upadek.
                                                > -rzecz miała miejsce 5 lat po wojnie, dawno po zmianie granic i przywróceniu, w
                                                > miarę normalnego, funkcjonowania kraju (lata 45-49 był względnie pomyślne
                                                > ekonomicznie)
                                                Trwała wojna domowa. W najlepsze a raczej w najgorsze.
                                                • vargtimmen Re: Tak na serio, 19.11.09, 15:29

                                                  Pogawędka zapowiada się bardzo sympatycznie, ale wciąż nie odpowiadasz na
                                                  najważniejsze pytanie:

                                                  dlaczego tamten zabór mienia był słuszny i sprawiedliwy?
                                                  • remez2 Re: Tak na serio, 19.11.09, 17:05
                                                    > dlaczego tamten zabór mienia był słuszny i sprawiedliwy?
                                                    Nie zabór tylko postanowienia Ustawy. Do tego co już napisałem dodam, że taka
                                                    była potrzeba tamtego czasu. Wielu ludzi chciało odreagować np. wieki
                                                    dziesięciny. Czy ówczesna władza spełniła te oczekiwania? Nie czytałem o
                                                    protestach, strajkach, rozruchach w obronie kościelnych majątków. Pamiętajmy, że
                                                    nie można z poziomu mentalnego późniejszego o kilkadziesiąt lat prawidłowo
                                                    oceniać przeszłości.
                                                  • vargtimmen Re: Tak na serio, 19.11.09, 17:53
                                                    remez2 napisał:

                                                    > > dlaczego tamten zabór mienia był słuszny i sprawiedliwy?
                                                    > Nie zabór tylko postanowienia Ustawy.

                                                    Powiedzmy, konfiskata. Ale zabór też pasuje, patrz dalej.

                                                    > Do tego co już napisałem dodam, że taka była potrzeba tamtego czasu.

                                                    Z czego ta potrzeba wynikała, mianowicie?


                                                    > Wielu ludzi chciało odreagować np. wieki
                                                    > dziesięciny.

                                                    No, to długowieczni byli ci ludzie. Nie dość, że cierpieli przez wieki, to
                                                    jeszcze przeżyli to dodatkowe 100 lat od zniesienia dziesięciny do roku 1950.

                                                    Dopytam jeszcze, czyżbyś uważał, że płacenie legalnych podatków można
                                                    "odreagowywać" przez zabór mienia?
                                                    (Celowo piszę zabór, bo w stalinowskim PRL nie możemy mówić o suwerennej decyzji
                                                    reprezentacji Narodu Polskiego, ani o praworządności). Że to słuszne, godziwe,
                                                    sprawiedliwe? Zwłaszcza, jeśli ostatnim, który płacił był pradziadek szwagra?



                                                    > Czy ówczesna władza spełniła te oczekiwania? Nie
                                                    > czytałem o protestach, strajkach, rozruchach w
                                                    > obronie kościelnych majątków.

                                                    A czytałeś coś o terrorze UB, aresztowaniach byłych akowców, torturach itp. w
                                                    czasach stalinowskich?
                                                    Może da się to jakoś powiązać z tą pasywną postawą Polków?


                                                    > Pamiętajmy, że
                                                    > nie można z poziomu mentalnego późniejszego o kilkadziesiąt lat prawidłowo
                                                    > oceniać przeszłości.

                                                    A ja jednak proszę, byś się nie zasłaniał rzekomą potrzebą czyjegoś odreagowania
                                                    krzywd pradziadka szwagra, tylko napisał, czy to słuszne i sprawiedliwe, gdy
                                                    władza zabiera komuś mienie. Bo tak. Czy to nie jest zwykłe bezprawie, czyli
                                                    kradzież?
      • grand_bleu Re: Tak na serio, 19.11.09, 11:23
        vargtimmen napisał:

        >
        > niezależnie od celu argumentacji, to Niesiołowski argumentuje jak
        człowiek, a
        > Senyszyn, jak szabrownik.


        Niesiołowskiego na razie zostawię, natomiast pani Senyszyn, która
        dopuszcza grabienie (i cóż, że tego, co ona uzna za zagrabione)
        jest niebezpieczna i niemoralna.

        I dziwi mnie, jak osoba pozbawiona zasad może wypowiadać sie na
        temat zasad:

        "Bp Pieronek bluźni twierdząc, że "prawo własności, jest święte".
        To niemoralna zasada."


        - tak napisała pani Senyszyn

        pytanie, kto tu bluźni?
    • aaki głupia sprawa. kogo tu wybrać 18.11.09, 23:07
      niesiołowski ogólnie dobrze sie sprawdza jako szczekacz a i pani
      senyszyn tez nie gorsza. and last but not the least: oboje da się na
      pisiaków poszczuć.

      jest ambaras:D
      • grand_bleu Re: głupia sprawa. kogo tu wybrać 19.11.09, 11:24
        aaki napisała:

        > niesiołowski ogólnie dobrze sie sprawdza jako szczekacz a i pani
        > senyszyn tez nie gorsza. and last but not the least: oboje da się
        na
        > pisiaków poszczuć.

        chyba trafiłeś w sedno.

        pozdrawiam :)
    • woda_woda Sprawa wydaje sie być dośc prosta. 19.11.09, 12:56
      Wszystkim - i instytucjom, i związkom wyznaniowym, i osobom
      prywatnym powinno być oddane - na tych samych warunkach - mienie
      zagrabione po roku 1939 na podstawie udokumentowanych praw własności.

      Po co dorabiać do tego ideologię?
      • ayran Re: Sprawa wydaje sie być dośc prosta. 19.11.09, 13:38
        Nie wydaje mi się to takie proste. Chodzi o różne składniki majątku,
        który losy po wojnie również były bardzo różne, podobnie jak losy ich
        dawnych właścicieli oraz późniejszych dysponentów.
        A dorabianie ideologii jest łatwe w sytuacji, gdy nie trzeba za to
        ponosić żadnej odpowiedzialności - pani Senyszyn jest może
        ekscentryczna, ale przecież na tyle inteligentna by wiedzieć, że jej
        postulaty nigdy nie będą spełnione.
        • woda_woda Re: Sprawa wydaje sie być dośc prosta. 19.11.09, 13:51
          Nie jest proste.
          Ale jeśli coś ma być w ogóle zwracane, musi być zwracane wszystkim
          na tych samych zasadach i z jakąś cezurą czasową a nie - "żądamy,
          aby nam zwrócić, co mieliśmy za króla Ćwieczka".
    • pav2 Re: Marszałek Niesiołowski kontra Senyszyn ... 19.11.09, 14:06
      Aby publicznie ocenić Kościół w państwie wyznaniowym jakim jest Polska trzeba
      mieć wyjątkową odwagę. I to u p. prof. Joanny Senyszyn cenię najbardziej.
      • grand_bleu Re: Marszałek Niesiołowski kontra Senyszyn ... 19.11.09, 14:14
        pav2 napisał:

        > Aby publicznie ocenić Kościół w państwie wyznaniowym jakim jest
        Polska trzeba
        > mieć wyjątkową odwagę. I to u p. prof. Joanny Senyszyn cenię
        najbardziej.

        Rozumiem, jednakowoż dyskutujemy tu o konkretnych poględach pani
        Senyszysz ... pozwolisz, że zacytuję ...

        "Bp Pieronek ustawę z dnia 20 marca 1950 r. o przejęciu przez
        Państwo dóbr martwej ręki, poręczeniu proboszczom posiadania
        gospodarstw rolnych i utworzeniu Funduszu Kościelnego, bezzasadnie
        nazywa krzywdzącą. Naprawdę nacjonalizacja kościelnej ziemi
        stanowiła akt sprawiedliwości dziejowej, a krzywdzące było
        wykorzystywanie przez kler chłopów pańszczyźnianych czy dziesięcina.
        Ustawa z 1950 roku była dla Kościoła zanadto hojna.
        (...)
        Bp Pieronek bluźni twierdząc, że "prawo własności, jest święte". To
        niemoralna zasada."


        Czy z przytoczonymi tu poglądami się zgadzasz?
        • pav2 Re: Marszałek Niesiołowski kontra Senyszyn ... 19.11.09, 14:23
          Czy się zgadzam? To mało powiedziane. Gdybym się nie bał, poszedłbym dalej
          aniżeli p. prof. Joanna Senyszyn.
          • remez2 Re: Marszałek Niesiołowski kontra Senyszyn ... 19.11.09, 14:29
            :-)))))
          • grand_bleu Re: Marszałek Niesiołowski kontra Senyszyn ... 19.11.09, 14:36
            pav2 napisał:

            > Czy się zgadzam? To mało powiedziane. Gdybym się nie bał,
            poszedłbym dalej
            > aniżeli p. prof. Joanna Senyszyn.

            ależ Paviu, czego się boisz? idź na całość :)
            • remez2 Re: Marszałek Niesiołowski kontra Senyszyn ... 19.11.09, 14:44
              grand_bleu napisała:


              > ależ Paviu, czego się boisz?
              Stosu czego przedsmak można poznać na forum.
              > idź na całość :)
              A to, to już specjalność hierarchów kk.
              • grand_bleu Re: Marszałek Niesiołowski kontra Senyszyn ... 19.11.09, 15:28
                remez2 napisał:

                > grand_bleu napisała:
                >
                >
                > > ależ Paviu, czego się boisz?
                > Stosu czego przedsmak można poznać na forum.

                strach do nienawiści prowadzi ...
                strach można i trzeba zwalczyć, a dopóki człowiek nie łamie prawa,
                nie powinien się niczego obawiać ... w państwie prawa, oczywiście.


                > > idź na całość :)
                > A to, to już specjalność hierarchów kk.

                to zakrawa na obsesję :)
                • remez2 Re: Marszałek Niesiołowski kontra Senyszyn ... 19.11.09, 16:35
                  > nie powinien się niczego obawiać ... w państwie prawa, oczywiście.
                  On o tym wie. Ale nie jest pewien czy ci co tym państwem rządzą też wiedzą
                  > to zakrawa na obsesję :)
                  Stale im to mówię ale nie chcą słuchać. :-)
    • grand_bleu Zmieniam zdanie 20.11.09, 00:30

      Po uważnym przeczytaniu wypowiedzi Ayrana, Remeza, Psa_na czarnych i
      Pavia, a przede wszystkim tego co na swoim blogu napisała pani
      Senyszyn, zmieniam zdanie w kwestii esbeckich przywilejów
      emerytalnych
      . Trzeba je odebrać, w imię sprawiedliwości
      dziejowej.


      Kiedy rok temu, prez FK przetoczyła sie fala wątków dotyczacych
      sbeckich emerytur i przywilejów, broniłam ich, twierdząc, że prawo
      nie może działać wstecz ... gdyby ktoś nie wierzył, proszę, tu
      przykłady moich postów, było tego więcej ...

      forum.gazeta.pl/forum/w,28,86395517,86407653,Drogi_Taziuto_bylabym_wdzieczna_.html
      forum.gazeta.pl/forum/w,28,75137343,75139741,Re_Szok_Ubek_bierze_9_tys_emerytury.html


      TEN wątek i arumenty tu użyte, przekonały mnie, że się myliłam ...
      wobec lewicy trzeba stosować metody lewicy...

      wszystkim zabierającym tu głos - dziękuję

      paczula
      • remez2 Do tego każdy ma prawo. 20.11.09, 10:32
        Jedna z rzymskich zasad brzmi:
        Sine ira et studio.
        Nie chce się wdawać w spór na temat ustawy, która jest w Trybunale Konstytucyjnym, organie powołanym do takich rozstrzygnięć. Zastanowiło mnie natomiast zdanie: wobec lewicy trzeba stosować metody lewicy...
        Jeżeli jest ono użyte w ferworze dyskusji - ok. Jeżeli jest deklaracją przemyślaną rodzi pytanie: czy uprawnionym będzie stwierdzenie wobec prawicy trzeba stosować metody prawicy. Np. takie, jakie stosował uznany przez prawicę "bohater" Józef Kuraś ps. "Ogień".
        W moim przekonaniu jest to droga donikąd.
        • grand_bleu Re: Do tego każdy ma prawo. 20.11.09, 11:35
          remez2 napisał:

          > Jedna z rzymskich zasad brzmi:
          > Sine ira et studio.
          > Nie chce się wdawać w spór na temat ustawy, która jest w Trybunale
          Konstytucyjnym, organie powołanym do takich rozstrzygnięć.
          Zastanowiło mnie natomiast zdanie: wobec lewicy trzeba stosować
          metody lewicy...


          nie zastanawiaj się, właśnie przyjęłam zasady, które są Ci
          bliskie ... powinieneś się cieszyć.
          • remez2 Re: Do tego każdy ma prawo. 20.11.09, 11:51
            Manipulujesz tekstem co nie świadczy dobrze o sile Twoich argumentów.
            > nie zastanawiaj się, właśnie przyjęłam zasady, które są Ci
            > bliskie ... powinieneś się cieszyć.
            Zasady "Ognia" nie są mi bliskie. A Tobie?
            • grand_bleu Re: Do tego każdy ma prawo. 20.11.09, 13:15

              Przemoc nie była i nie jest zgodna z moimi zasadami.

              BTW oglądałeś może najnowszy film Tarantino "Bękarty wojny"?

              była tam pokazana przemoc i to w najbardziej barbarzyńskiej postaci. Co ciekawe publiczność po obejrzeniu filmu wydawała się być usatysfakcjonowana, chociaż - jak sadzę - na sali siedzieli ludzie zarówno o prawicowych jak i lewicowych poglądach.

              a co do "Ognia", jeśli był równie przystojny jak Brad Pitt, to ...
              www.youtube.com/watch?v=yxw-eT-sr3w
              eehhh ;)
              • grand_bleu Re: Do tego każdy ma prawo. 20.11.09, 13:23
                grand_bleu napisała:


                > a co do "Ognia", jeśli był równie przystojny jak Brad Pitt, to ...
                > www.youtube.com/watch?v=yxw-eT-sr3w
                > eehhh ;)
                >

                do Tila Schweigera też mógłby być ...
                www.youtube.com/watch?v=TzRJ8kC-5JU&feature=fvw
                ten podoba mi się nawet bardziej ;)))

                a teraz bardzo przepraszam, ale zbliża sie weekend, który postanowilłam spędzić
                na łonie przyrody, tak więc ...

                do milszego! ;)
      • ayran Re: Zmieniam zdanie 20.11.09, 10:39
        Możesz sobie zmieniać zdanie na jakie chcesz, ale pisanie mojego
        nicka w połączeniu z opinią p. Senyszyn, którą na wstępie określiłem
        jako bzdurną (opinię, nie panią Senyszyn) świadczy albo o braku
        rozumienia słowa pisanego na poziomie bliskim elementarnego, albo o
        złej woli.
        Sprostowań i przeprosin się nie spodziewam, bo póki co nie nadeszły
        jeszcze takie czasy, w których "wilki będą latać a bociany pływać",
        stąd nie oczekuję od nikogo rzeczy, do których jest organicznie
        niezdolny.
        • grand_bleu Re: Zmieniam zdanie 20.11.09, 11:20

          Twojego nicka użyłam w połączeniu z tą opinią ...
          "Odpowiadam na pytanie, czy moim zdaniem zasada niedziałania prawa
          wstecz jest bezwzględnie obowiązująca. Otóż nie jest."
          https://forum.gazeta.pl/forum/w,28,103161225,103182189,Re_Marszalek_Ni
          esiolowski_kontra_Senyszyn_.html
          forum.gazeta.pl/forum/w,28,103161225,103182189,Re_Marszalek_Ni
          esiolowski_kontra_Senyszyn_.htmli

          jest to TWOJA opinia. Tak, dzięki rozmowie z Tobą (również)
          zwefikowałm swoje poglądy w kwestii praw nabytch.

          Przy czym ja nie posunęłabym się tak daleko jak Ty, pisząc o
          konfiskacie majątku do 12 pokolenia, ale ... Ayranie, co sądzisz o
          pomyśle skonfiskowania mająów osobom działąjącym na rzecz
          wprowadzenia i utrwalenia komunizmu w Polsce?
          Czyż nie byłaby to sprawiedliwość dziejowa w stosunku do
          zamordowanych, zamęczonych i prześladowanych przez reżym?
          Przecież "rachunek prawdopodobieństwa wskazuje, że zapewne
          dochodziło do takich zdarzeń" !


          • ayran Re: Zmieniam zdanie 20.11.09, 11:25
            grand_bleu napisała:

            >
            > Twojego nicka użyłam w połączeniu z tą opinią ...
            > "Odpowiadam na pytanie, czy moim zdaniem zasada niedziałania prawa
            > wstecz jest bezwzględnie obowiązująca. Otóż nie jest."
            >
            forum.gazeta.pl/forum/w,28,103161225,103182189,Re_Marszalek_Ni
            > esiolowski_kontra_Senyszyn_.html
            > forum.gazeta.pl/forum/w,28,103161225,103182189,Re_Marszalek_Ni
            > esiolowski_kontra_Senyszyn_.htmli
            >
            > jest to TWOJA opinia. Tak, dzięki rozmowie z Tobą (również)
            > zwefikowałm swoje poglądy w kwestii praw nabytch.
            >
            > Przy czym ja nie posunęłabym się tak daleko jak Ty, pisząc o
            > konfiskacie majątku do 12 pokolenia, ale ... Ayranie, co sądzisz o
            > pomyśle skonfiskowania mająów osobom działąjącym na rzecz
            > wprowadzenia i utrwalenia komunizmu w Polsce?
            > Czyż nie byłaby to sprawiedliwość dziejowa w stosunku do
            > zamordowanych, zamęczonych i prześladowanych przez reżym?
            > Przecież "rachunek prawdopodobieństwa wskazuje, że zapewne
            > dochodziło do takich zdarzeń" !


            Łączysz różne fragmenty tego co napisałem w oderwaniu od kontekstu,
            co świadczy raczej o złej woli niż braku rozumienia pisanego, bo
            trudno uwierzyć, byś nie rozumiała, co każdy z tych fragmentów
            oznaczał w użytym kontekście. Począwszy od negacji twierdzenia, że
            zasada nieobowiązywania prawa wstecz ma prymat przed wszystkimi
            innymi zasadami prawa a skończywszy na stwierdzeniu, że zapewne i
            Kościołowi jako instytucji zdarzało się w przeszłości łamać prawa
            obowiązujące w danym czasie.
            • grand_bleu Re: Zmieniam zdanie 20.11.09, 11:40
              Ayranie, co łączę, to łączę, ważne jest, że się z Tobaą zgodziłam i
              od dziś zasadę mówiącą, że prawo nie działa wstecz, uważam za
              nieobowiązującą.

              Ten wątek i Wasz w nim udział, uważam za wielki wkład w
              kształtowanie moich poglądów. Dziękuję.
              • ayran Re: Zmieniam zdanie 20.11.09, 11:54
                grand_bleu napisała:

                > Ayranie, co łączę, to łączę, ważne jest, że się z Tobaą zgodziłam i
                > od dziś zasadę mówiącą, że prawo nie działa wstecz, uważam za
                > nieobowiązującą.
                >
                > Ten wątek i Wasz w nim udział, uważam za wielki wkład w
                > kształtowanie moich poglądów. Dziękuję.
                >

                Podtrzymuję, że udajesz nierozumienie słowa pisanego.
                Ale to w końcu twój wybór - w końcu to założyciel UPR (z którą to
                opcją chyba się identyfikujesz? )wprowadził do języka publicznego
                określenie "rżnąć głupa".
                • grand_bleu kreatywne prawo 20.11.09, 12:45
                  zrozumiałam Cię aż nadto dobrze, a skoro o założycielu wspomniałeś, pójdę w jego ślady i zapropnuję nowe okreslenie ...

                  kreatywne prawo, czyli prawo w rozumieniu zwolenników sprawiedliwości dziejowej.

                  • remez2 Re: kreatywne prawo 20.11.09, 12:52
                    > kreatywne prawo, czyli prawo w rozumieniu zwolenników sprawiedliwości dz
                    > iejowej.
                    To prawo może być niekreatywne? Niespotykanie śmiała teza.
                  • ayran Re: kreatywne prawo 20.11.09, 13:05
                    Myślę, że kluczem jest owo "nadto" właśnie.
      • pav2 Re: Zmieniam zdanie 20.11.09, 11:15
        Errare humanum est. Być może i tym razem. Czego życzę.
        • grand_bleu a Ty? 20.11.09, 11:26

          czy Ty zmieniłeś swoją opinię w kwestii SBeckich przywilejów? bo
          zaciekle ich broniłeś. Czy pamiętasz, jakich argumentów używałeś?
          • pav2 Re: a Ty? 20.11.09, 11:43
            grand_bleu napisała:

            >
            > czy Ty zmieniłeś swoją opinię w kwestii SBeckich przywilejów? bo
            > zaciekle ich broniłeś. Czy pamiętasz, jakich argumentów używałeś?
            >
            Pudło. Znowu błąd. Jakie to ludzkie. To nie byłem ja. Nigdy nie broniłem tzw.
            praw nabytych, ani nawet tzw. "prawd świętych". Daleko byśmy doszli, gdybyśmy je
            bezwzględnie stosowali.
    • zoil44elwer Re: Marszałek Niesiołowski kontra Senyszyn ... 20.11.09, 00:37
      II RP 500 tys km 2(1918-1939)Krk 300 tys HA.III RP 1989(312 tys km 2 Krk 1
      milion HA.Cha cha cha....
    • wyborca2323 Re: Marszałek Niesiołowski kontra Senyszyn ... 21.11.09, 19:38
      trzeba pamietac że oboje to profesorowie, ludzie mądrzy
      ciekawe ze ludzie mądrzy maja tak różne zdanie, kto ma racje ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka