Dodaj do ulubionych

Do krytykow IPN

02.12.09, 09:53
Jak mozna sfalszowac znajdujce sie tam akta lub na jakiej podstawie uwazaja
ze one nie sa wiarygodne?
Obserwuj wątek
    • etta2 Re: Do krytykow IPN 02.12.09, 10:15
      Osieł, nie udawaj naiwniaka. SBecja fałszował dokumenty, przecież
      prezes pokazywał swoją teczkę jako "sfałszowaną" PUBLICZNIE, w
      telewizorni. Oczywiście zaznaczając, że to jedyna sfałszowana.
      Ale jest coś gorszego w działalności IPN: nawet nie mając dokumentów
      potwierdzających wygodną tezę, że ten czy ów był TW, twierdzi się,
      że BYŁ, ale dokumenty zostały zniszczone.
      IPN już tak się skompromitował, że pozostaje tylko zaorać.
      • ossey Re: Do krytykow IPN 02.12.09, 10:22
        To nie SB sfalszowala teczke Kaczynskiego...dlatego wiemy ze jest falszywa.

        >nawet nie mając dokumentów
        > potwierdzających wygodną tezę, że ten czy ów był TW

        Jakie dokumenty sa potrzebne?
        • wariant_b Re: Do krytykow IPN 02.12.09, 10:45
          ossey napisał:
          ...dlatego wiemy ze jest falszywa.

          A nawet wiemy jeszcze więcej:
          wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Teczki-Kaczynskich,wid,10104920,wiadomosc_prasa.html
          • ossey Re: GW autorytet ? 02.12.09, 11:03
            chyba sobie jaja robisz?
            • wariant_b Re: GW autorytet ? 02.12.09, 13:28
              Kliknij link, to zobaczysz, że nie pochodzi z GW.
          • normalnyczlowiek1 POwołujesz się na zakłamaną gazetę,by udowodnić 02.12.09, 13:02
            wariant_b napisał: A nawet wiemy jeszcze więcej:

            ---> swoje racje? Przecież skłamali nawet w związku z zamieszczonym zdjęciem. No
            a jak dodam, ze piszą tam tacy jak Widacki ...
            To co się dziwić, że bolszewicy, esbecy, agenci, kapusie... chcą zaorać IPN
            (niektórzy zabetonować - gwoli ścisłości!).
            • ossey Re: POwołujesz się na zakłamaną gazetę,by udowodn 02.12.09, 13:06
              i nie jest to dziwne...gdyby narod to przeczytal...ich by zakopali zamiast
              archiwow IPN.
          • ossey Re: Do krytykow IPN 02.12.09, 13:45
            Czy ten tekst podwaza wiarygodnosc prac IPN lub SB ?
      • 3_oddech_kaczuchy Re: Do krytykow IPN 02.12.09, 10:48
        etta2 napisała:

        > Osieł, nie udawaj naiwniaka. SBecja fałszował dokumenty, przecież
        > prezes pokazywał swoją teczkę jako "sfałszowaną" PUBLICZNIE, w
        > telewizorni. Oczywiście zaznaczając, że to jedyna sfałszowana.
        > Ale jest coś gorszego w działalności IPN: nawet nie mając dokumentów
        > potwierdzających wygodną tezę, że ten czy ów był TW, twierdzi się,
        > że BYŁ, ale dokumenty zostały zniszczone.
        > IPN już tak się skompromitował, że pozostaje tylko zaorać.
        ...
        2006-06-03 GW pisze:

        Według prezesa PiS część dokumentów jest sfałszowana. Dotyczą 1982 r., początków stanu wojennego. I zostały podrobione - jak przypuszcza prezes PiS - prawdopodobnie w roku 1992 lub 1993 [kto wtedy sprawował władzę?]. Chodzi o rzekome podpisanie przez niego tzw. lojalki - zobowiązania się do przestrzegania przepisów stanu wojennego i PRL. SB wymuszała takie lojalki na zatrzymywanych działaczach "S".

        Prezes PiS złożył wczoraj zawiadomienie o przestępstwie sfałszowania tych papierów. Kto fałszował? Kaczyński nie chciał powiedzieć, kogo o to podejrzewa. Wcześniej mówił, że w teczce są "ślady działalności płk. Jana Lesiaka".

        Płk Lesiak stał na czele tajnego zespołu w UOP prowadzącego od 1992 r. operacje przeciwko skrajnym ugrupowaniom prawicowym i lewicowym, m.in. Porozumieniu Centrum, ówczesnej partii Kaczyńskiego.

        Sfałszowaną lojalkę opublikowało "Nie" w 1993 r. Marek Barański zamieścił tam artykuł, w którym zasugerował też, że Kaczyński był informatorem SB.

        Jarosław Kaczyński wytoczył mu proces i w 1998 r. Barański został skazany na karę grzywny. "Nie" przeprosiło Kaczyńskiego i napisało, że padło ofiarą prowokacji UOP.
        ......
        I tak oto ze sfałszowanej lojalki, czyli kartki papieru, propagandziści GW-PO zrobiła sfałszowaną teczkę Kaczyńskiego.
        Z teczki można oczywiście zrobić całą kartotekę, a z kartoteki zasób archiwalny IPN.
        Ale do tego trzeba wieloletniej, zespołowej pracy jakiejś wielkonakładowej gazety i wsparcia 10 tys. autorytetów.
        A wszystko po to, aby 100 tys. TW mogło spać spokojnie i dalej prawić ludowi moralne nauki.
    • wujaszek_joe Re: Do krytykow IPN 02.12.09, 10:21
      wg IPNu Kwaśniewski pracował w Życiu Warszawy ;)
      • ossey Re: Do krytykow IPN 02.12.09, 10:22
        i co to znaczy?
        • wg61 Re: Do krytykow IPN 02.12.09, 11:57
          ossey napisał:

          > i co to znaczy?
          Ano
          świadczy o braku rzetelności, mijaniu się z prawdą materialną, politycznemu
          zapotrzebowaniu, braku wiedzy o systemie rejestracji, sposobie dokumentowania
          pracy z OZI...wystarczy?
          • ossey Re: Do krytykow IPN 02.12.09, 12:02
            nie , nie wystrczy...nalezy pdac w jakim kontekscie pojawila sie informcja ze
            Kawsniewski pracowal w przegladzie.
            • wg61 Re: Do krytykow IPN 02.12.09, 12:05
              ossey napisał:

              > nie , nie wystrczy...nalezy pdac w jakim kontekscie pojawila sie informcja ze
              > Kawsniewski pracowal w przegladzie.
              W kontekście zapotrzebowania ze strony IPN i prywatnej zemsty Kurtyki...
              • ossey Re: Do krytykow IPN 02.12.09, 12:20
                jestem powalony argumentcja.
                • wg61 Re: Do krytykow IPN 02.12.09, 12:23
                  ossey napisał:

                  > jestem powalony argumentcja.
                  ...A że jesteś powalony, to widać...
    • rydzyk_smigly O ostatnim "wiarygodnym" bełkocie IPNu 02.12.09, 10:35
      mówi specjalista z branży:

      "Podziwiam sztukę pisania o niczym aż na 70 stronach. Bo to jest o niczym,
      skoro dowodem współpracy Kwaśniewskiego z bezpieką ma być wpis
      ewidencyjny, znany już przecież sądowi lustracyjnemu w roku 2000. Wtedy
      sąd Kwaśniewskiego z zarzutu współpracy oczyścił. Oskarżanie teraz
      Kwaśniewskiego o tajną współpracę z SB na podstawie samego wpisu
      ewidencyjnego to błąd. Nie ma przecież informacji, czy były spotkania,
      raporty, donosy, czy agent brał pieniądze. Przypominam, że abp. Józef
      Michalik też był zarejestrowany, i Andrzej Przewoźnik i Andrzej Krawczyk.
      Przypadek Kwaśniewskiego jest taki sam".

      wyborcza.pl/1,76842,7318039,Blamaz_IPN__70_stron_dywagacji__ze_Kwasn
      iewski_to.html
      • ossey Re: O ostatnim "wiarygodnym" bełkocie IPNu 02.12.09, 10:57
        nie jest taki sam a dodatkow Kwasniewskiego obciaza fakt zniszczenia jego
        teczki. Dlaczego zniszczono?
        W kazdym tego typu przypadku jest to dowod ze chciano ukryc kompromitujace dla
        Kwasniewskiego fakty.
        Roznica miedzy historykiem a sadem jest taka ze historyka nie obowiazuje tzw
        zasad domniemania niewinnosci. On na podstawie niepelnych danych i analizujac
        podobne przypadki jak tez poddajac analizie sytuacje spol-polityczyna dotyczaca
        tego okresu stawia najbardziej prawdopodobna teze.
        W ten sposob postepuje sie badajac kazda inna sytuacje. Gdyby kierujac sie
        logiga "sadowo" i "dowodowa" bysmy musieli uznac ze nie bylo Homera , wojny
        trojanskiej a piramidy powstaly same z siebie.
        Mozna tez zakwestionowac hsitorycznosc np bitwy na Psim Polu...i takich
        przykladow mozna mnozyc tysiace.
        • rydzyk_smigly Jasne. Logika "brak dowodu świadczy o tym, 02.12.09, 11:07
          że dowody zostały zniszczone".Historyka obowiązuje rzetelność, domniemywać
          może komentator z forum kraj. Nie ze mną te numery, Brunner.
          • ossey Re: Jasne. Logika "brak dowodu świadczy o tym, 02.12.09, 11:12
            bo wiemy ze zostaly zniszczone...lub wyniesione. Historyk zawsze postawi teze ze
            w celu ukrycia kompromitujacych materilow...a dlaczego taka teze postawi? Bo
            tylko w tym wypadku sa niszczone akta...ukryc kompromitujace fakty...inne opcji
            nie ma.
            • zatroskany-o-polske Re: Jasne. Logika "brak dowodu świadczy o tym, 02.12.09, 16:05
              ossey napisał:

              > bo wiemy ze zostaly zniszczone...lub wyniesione.
              > Historyk zawsze postawi teze ze w celu ukrycia
              > kompromitujacych materilow...

              Dobry, dociekliwy historyk poda jeszcze druga przyczyne:
              Chciano stworzyć wrażenie że się pozbyć kompromitujących
              materiałów.

              Innymi słowy pozbyto się materiałów bo nie były kompromitujące.
              • ossey Re: Jasne. Logika "brak dowodu świadczy o tym, 02.12.09, 16:20
                znasz taki przypadek ?
                • zatroskany-o-polske Zanm. Tak własnie rozumujesz. Nie zuwazyłes? 03.12.09, 01:35

                  T oznaczy ze zamieszczać cudze posty na forum, bez zadnej osobistej
                  refleksji.
        • wariant_b Re: O ostatnim "wiarygodnym" bełkocie IPNu 02.12.09, 11:08
          ossey napisał:
          > nie jest taki sam a dodatkow Kwasniewskiego obciaza fakt zniszczenia
          > jego teczki.

          A dlaczego Kaczyńskich nie obciąża fakt zniszczenia ich teczek?
          • ossey Re: O ostatnim "wiarygodnym" bełkocie IPNu 02.12.09, 11:14
            a ktos znisczyl teczke Kaczynskiego? Sa w niej jakies luki?...bo wydaje sie ze
            do tej teczki dopisano pewne rewelacje w poczatkach lat 90...i to bylo bardzo
            latwo wykryc.
            • woda_woda Re: O ostatnim "wiarygodnym" bełkocie IPNu 02.12.09, 11:16
              Nie ma czegoś takiego, jak teczka Jarosława, jest tylko luźny zbiór
              kartek.
              • ossey Re: O ostatnim "wiarygodnym" bełkocie IPNu 02.12.09, 11:20
                i sam sobie odpowiedzilas na pytanie...kazdy dokument wyprodukowany przez SB
                musial przebyc odpowiednio droge sluzbowa....i dlatego nie jest mozlie
                sfalszowac dokumentow...chyba ze luzne kartki dla potrzeb biezacej polityki ale
                na to nabieraja sie tylko osoby wpatrzone w Michnika i GW.
                • woda_woda Re: O ostatnim "wiarygodnym" bełkocie IPNu 02.12.09, 11:22
                  A ty w ogóle widziałeś kiedy teczkę na własne oczy?
                  Czy tak sobie tylko bajdurzysz?
                  • ossey Re: O ostatnim "wiarygodnym" bełkocie IPNu 02.12.09, 11:26
                    :)) tak i to nie jedna.
                    • woda_woda Re: O ostatnim "wiarygodnym" bełkocie IPNu 02.12.09, 11:27
                      To nam o tym opowiedz - jak ona wygląda.
                      • ossey Re: O ostatnim "wiarygodnym" bełkocie IPNu 02.12.09, 11:45
                        normalnie, kartonowa , zszyta, zaplombowana, z wykazem dokumetow i z podana
                        sygnatura.
                        • woda_woda Re: O ostatnim "wiarygodnym" bełkocie IPNu 02.12.09, 11:52
                          No to sam widzisz, iz "teczka" Jarosława to luźny zbiór kartek
                          wiadomosci.gazeta.pl/kraj/3292000,69907,3390890.html?back=/kraj/1,69907,3391641,.html
                          • ossey Re: O ostatnim "wiarygodnym" bełkocie IPNu 02.12.09, 11:59
                            przeciez to kopie a nie oryginaly z teczki.
                            • woda_woda Re: O ostatnim "wiarygodnym" bełkocie IPNu 02.12.09, 12:01
                              Było pokazać oryginał.
                              A tak to luźne kartki, jakies kopie, kopie z kopii i tyle. Bardzo
                              podejrzane.
                              • ossey Re: O ostatnim "wiarygodnym" bełkocie IPNu 02.12.09, 12:05
                                tylko takie tuzy poprawnosci politycznej jak Michnik i Walesa mogli sobie
                                pozwolic na posiadanie oryginalow...Ty tez mozesz miec wglad w dokumenty IPN ale
                                wyniesc mozesz tylko kopie oczywiscie jak bedziesz miala takie uprawnienia.
                                • 3_oddech_kaczuchy Re: O ostatnim "wiarygodnym" bełkocie IPNu 02.12.09, 12:15
                                  ossey napisał:

                                  > tylko takie tuzy poprawnosci politycznej jak Michnik i Walesa mogli sobie
                                  > pozwolic na posiadanie oryginalow...Ty tez mozesz miec wglad w dokumenty IPN al
                                  > e
                                  > wyniesc mozesz tylko kopie oczywiscie jak bedziesz miala takie uprawnienia.
                                  *
                                  A tak z ciekawości, czy Michnik upublicznił swoją teczkę albo fragmenty? Tego
                                  nie pamiętam.
                                  • ossey Re: O ostatnim "wiarygodnym" bełkocie IPNu 02.12.09, 13:04
                                    tez nie wiem...ale m-c siedzial w archiwach SB...moze sie przestraszyl co o
                                    sobie przeczytal a sa tam tez i analizy psychologiczne :)))
                              • basia.basia Re: O ostatnim "wiarygodnym" bełkocie IPNu 02.12.09, 23:15
                                woda_woda napisała:

                                > Było pokazać oryginał.
                                > A tak to luźne kartki, jakies kopie, kopie z kopii i tyle. Bardzo
                                > podejrzane.

                                :))))))))))))))))

                                Widziałam oryginalną teczkę. Demonstrował ją studentom Antoni Dudek i była to
                                teczka Zbigniewa Zapasiewicza. Zanim ją nam pokazał wyjął z nie środek i
                                wytłumaczył, że ten środek to dokumenty z rozpoznania i inwigilacji czyli
                                raporty milicji:gdzie mieszka, jaką ma rodzinę, co to za rodzina, czym się
                                zajmuje, sąsiedzi, wywiad środowiskowy oraz donosy na niego: co mówi w kawiarni
                                i do kogo, co przed spektaklem po, jakie ma poglądy, jak się wyraża o władzy
                                ludowej itd. Twarde okładki wiązane sznurkiem. Na początku karta ze zdjęciem,
                                dane osobowe. Wszystkie strony ponumerowane a na wierzchu adnotacje kto zaglądał
                                i kiedy, co kto wkładał i kiedy. Na końcu decyzja o zaprzestaniu interesowania
                                się delikwentem, bo nie rokuje nadziei itp.
                                Raczej trudno by to było podrobić.
                • wariant_b Re: O ostatnim "wiarygodnym" bełkocie IPNu 02.12.09, 11:45
                  ossey napisał:
                  > chyba ze luzne kartki dla potrzeb biezacej polityki

                  To właśnie pokazywał nam Jarosław jako swoją teczkę.
                  Może pamiętasz?

                  Michnik i GW nie pokazywali nam swoich teczek, zresztą w przypadku
                  Michnika byłaby to ciężarówka, a nie pojedyncza teczka.
                  • ossey Re: O ostatnim "wiarygodnym" bełkocie IPNu 02.12.09, 11:49
                    tylko ze to byly kopie dokumentow ktore znajdwaly sie w jego teczce a wiec nie
                    iem o co chodzi?
                • zatroskany-o-polske Re: O ostatnim "wiarygodnym" bełkocie IPNu 02.12.09, 16:18
                  ossey napisał:

                  > i sam sobie odpowiedzilas na pytanie...kazdy dokument
                  > wyprodukowany przez SB
                  > musial przebyc odpowiednio droge sluzbowa....i
                  > dlatego nie jest mozlie

                  KŁĄMIESZ bo jesteś zapatrzony w Gosiewskiego i Kaczyńskiego.
                  Można sfałszować także drogę służbowa.
                  jeż mozliwe.
                  • ossey Re: O ostatnim "wiarygodnym" bełkocie IPNu 02.12.09, 16:23
                    Nie...tego fizycznie nie da sie zrobic. Mozna dokument wytworzyc , nadac mu
                    nawet pewne cechy autentycznosci ale nie mozna mu stworzyc drogi sluzbowej.

                    ps. wytlumacz...jak mozliwe jest stworzenie drogi sluzbowej ?
                    • zatroskany-o-polske Re: O ostatnim "wiarygodnym" bełkocie IPNu 03.12.09, 01:39
                      ossey napisał:

                      > Nie...tego fizycznie nie da sie zrobic.\

                      Kłamiesz jak zwykle.
                      Da sie zrobić bo robiono takie rzeczy.
                      CBA, pod kierownictwe Kamińskiego(chudego) tworzyło
                      fałszywe dokumenty z fałszywymi drogami
                      sluzbowymi, w prowokacjach wobec Sawickiej, Leppera
                      i Kwaśniewskich.

                      > ps. wytlumacz...jak mozliwe jest stworzenie drogi sluzbowej ?
            • zatroskany-o-polske Re: O ostatnim "wiarygodnym" bełkocie IPNu 02.12.09, 16:16
              ossey napisał:

              > a ktos znisczyl teczke Kaczynskiego? Sa w niej jakies luki?...
              > bo wydaje sie ze> do tej teczki dopisano pewne rewelacje
              > w poczatkach lat 90...i

              Manipulujesz i oszukujesz.
              Do wszsyskich teczek w miarę upływu czasu dpisywano
              nowe rewelacje. Teczki nie były napisane raz i koniec.
              Teczki "zyły" tak długo jak długo żył ich bphater.

              Kaczyński zyje, więc nic dziwnego ze dopisywano do jego teczki
              rrewalacje, tak jak dopisywano do innych teczek.
              • ossey Re: O ostatnim "wiarygodnym" bełkocie IPNu 02.12.09, 16:31
                > Teczki "zyły" tak długo jak długo żył ich bphater.

                ale to nie milo wplywu na wiarygodnosc teczek....i nikt temu nie przeczy.
                • zatroskany-o-polske Re: O ostatnim "wiarygodnym" bełkocie IPNu 03.12.09, 01:41
                  ossey napisał:

                  > i nikt temu nie przeczy.

                  Zapominasz co napisałeś wcześnie?
                  Uważaj bo cie wycofają z forum kraj,
                  jak będziesz tak nieumiejetnie kłamał.

        • wg61 Re: O ostatnim "wiarygodnym" bełkocie IPNu 02.12.09, 12:04
          ossey napisał:

          > nie jest taki sam a dodatkow Kwasniewskiego obciaza fakt zniszczenia jego
          > teczki. Dlaczego zniszczono?
          > W kazdym tego typu przypadku jest to dowod ze chciano ukryc kompromitujace dla
          > Kwasniewskiego fakty.
          > Roznica miedzy historykiem a sadem jest taka ze historyka nie obowiazuje tzw
          > zasad domniemania niewinnosci. On na podstawie niepelnych danych i analizujac
          > podobne przypadki jak tez poddajac analizie sytuacje spol-polityczyna dotyczaca
          > tego okresu stawia najbardziej prawdopodobna teze.
          > W ten sposob postepuje sie badajac kazda inna sytuacje. Gdyby kierujac sie
          > logiga "sadowo" i "dowodowa" bysmy musieli uznac ze nie bylo Homera , wojny
          > trojanskiej a piramidy powstaly same z siebie.
          > Mozna tez zakwestionowac hsitorycznosc np bitwy na Psim Polu...i takich
          > przykladow mozna mnozyc tysiace.
          Rozumiem więc, że tezy, przypuszczenia, dyżurnych historyków IPN są
          dogmatami..., bo takie jest zapotrzebowanie? Co do Homera, Szekspira, i innych
          wydarzeń historycznych, to istnieją bardziej wiarygodne źródła, niż te, że
          Kwaśniewski to "Alek".
          • ossey Re: O ostatnim "wiarygodnym" bełkocie IPNu 02.12.09, 12:19
            Bys sie zdziwil...np dowodem na historycznsc Jezusa jest kilka poza NT luznych
            zdan odnoszacych sie do jego wyznawcow w tym jedna ewidenta falszywka...i
            zobacz ile napisano na ten temat ksiazek i powaznych prac naukowych...i nikt
            poza radykalnymi antyklerykalami i ateistami nie kwestionuje jego historycznosci.
            A co do Homera...nie ma zadnych dowodow ze on istnial...i na ten temat tez
            npisano kilka powaznych prac naukowych a jednak uwaza sie ze byl i napisal Iliade.
        • zatroskany-o-polske Re: O ostatnim "wiarygodnym" bełkocie IPNu 02.12.09, 15:58
          ossey napisał:

          > nie jest taki sam a dodatkow Kwasniewskiego obciaza
          > fakt zniszczenia jego teczki. Dlaczego zniszczono?

          Przecież sam napisałeś że zniszczenie teczki go obciąża.
          Czy ty nie zdajesz sobie sprawy co piszesz?
    • wyborca2323 Re: Do krytykow IPN 02.12.09, 10:38
      czemu tak nadal boicie sie IPN ?
      • wariant_b Re: Do krytykow IPN 02.12.09, 11:04
        wyborca2323 napisał:
        > czemu tak nadal boicie sie IPN ?

        Wręcz przeciwnie - uważamy, że trzeba rozpędzić to stado dupków,
        a materiały an masse zdigitalizować i opublikować w Internecie.
        I to bez żadnego wycinania "danych wrażliwych", bo do oceny postaw
        nie jest mniej istotne, czy ktoś prał żonę i dzieci po pijaku,
        niż to, czy podpisał protokół z przesłuchania, czy nie podpisał.
        A nie mamy zaufania do osób, które selekcjonowałby, co nadaje się
        do publikowania, a co nie nadaje i czyje teczki były sfałszowane.

        Albo na odwrót - an masse przekazać do AAN i udostępniać w całości
        tylko historykom prowadzącym badania naukowe albo osobom z powodów
        uzasadnionych potrzebujących dostępu do danych na swój temat.
        • ossey Re: Jednak bardzo sie boicie 02.12.09, 11:05
          prawda boli...
          • wariant_b Re: Jednak bardzo sie boicie 02.12.09, 11:35
            Kogo zaboli, tego zaboli.

            Mnie nie zaboli, nikogo z moich bliskich czy znajomych również.
            Żaden z dotychczasowych wycieków nie spowodował również, bym musiał
            zmienić swoją opinię o kimkolwiek, pomijając prof. Staniszkis,
            której reakcja na publikację Listy Wildsteina była skandaliczna.

            Zaboli tych, którym zależy na selekcjonowaniu prawdy według "naszości"
            i tych, którzy w tym celu zawłaszczyli instytucje typu IPN.
            • ossey Re: Jednak bardzo sie boicie 02.12.09, 11:56
              problem jest w tym ze te archiwa w IPN to ciemna strona PRL-u...to miliony
              donosow , paszkwili, plotek i dowodow na lamnie ludzi przez SB. To prawdziwy
              ubekistan ludzi ktorzy dla wlasnych celow sprzdawali swojich najblizszych w
              doslownym znaczeniu.
              Jest grupa ludzi zainteresowana aby ta prawda nie wyplynela...bo wielu z nich
              robila kariery dzieki ukladom z SB...bo SB promowala w swoim celu tych ludzi.
              • wg61 Re: Jednak bardzo sie boicie 02.12.09, 12:16
                ossey napisał:

                > problem jest w tym ze te archiwa w IPN to ciemna strona PRL-u...to miliony
                > donosow , paszkwili, plotek i dowodow na lamnie ludzi przez SB. To prawdziwy
                > ubekistan ludzi ktorzy dla wlasnych celow sprzdawali swojich najblizszych w
                > doslownym znaczeniu.
                > Jest grupa ludzi zainteresowana aby ta prawda nie wyplynela...bo wielu z nich
                > robila kariery dzieki ukladom z SB...bo SB promowala w swoim celu tych ludzi.
                A ty myślisz, że zasoby "teczkowe" służb obecnych zawierają inne treści? Widzę,
                że piszesz o sprawach, które znasz z magla...
              • wariant_b Re: Jednak bardzo sie boicie 02.12.09, 12:23
                ossey napisał:
                > Jest grupa ludzi zainteresowana aby ta prawda nie wyplynela...bo wielu z nich
                > robila kariery dzieki ukladom z SB...bo SB promowala w swoim celu tych ludzi.

                Smutniejsza jest inna prawda - służby istnieją dalej, układy robi
                się już z nowymi służbami, a stany personalne tak agentów jak
                współpracowników dawno zostały odbudowane. Służby jak były, tak
                są wykorzystywane do rozgrywek politycznych. Nawet IPN.

                Czyli niewiele nauczyliśmy się z historii.
                • ossey Re: Jednak bardzo sie boicie 02.12.09, 12:51
                  sluby sa i beda bo tam gdzie jest wielka polityka i pienidze sluzby musza byc.
                  Zmienila sie natomiast forma agentury. SB zjmowala sie w 90% inwigilacja
                  wlasnych obywatelami...dzis sluby inwigiluja srodowiska zwiazane glwonie z
                  biznesem na styku panstwo-biznes oraz przygotowuja analizy i sugestie dotyczace
                  bezpieczenstwa i polityki panstwa. Dzis wymagana jest specjalizacja sluzb a
                  jednoczesnie zachowana jest potrzeba konkurecyjnosci i naplywu informcji z
                  niezaleznych zrodel.

                  >Służby jak były, tak
                  > są wykorzystywane do rozgrywek politycznych.

                  ale one od tego m.in sa...chodzi tylko zeby dzialaly w interesie panstwa a z tym
                  jest pewien problem.
                  • wg61 Re: Jednak bardzo sie boicie 02.12.09, 13:03
                    ossey napisał:

                    > sluby sa i beda bo tam gdzie jest wielka polityka i pienidze sluzby musza byc.
                    > Zmienila sie natomiast forma agentury. SB zjmowala sie w 90% inwigilacja
                    > wlasnych obywatelami...dzis sluby inwigiluja srodowiska zwiazane glwonie z
                    > biznesem na styku panstwo-biznes oraz przygotowuja analizy i sugestie dotyczace
                    > bezpieczenstwa i polityki panstwa. Dzis wymagana jest specjalizacja sluzb a
                    > jednoczesnie zachowana jest potrzeba konkurecyjnosci i naplywu informcji z
                    > niezaleznych zrodel.
                    >
                    >
                    >
                    > ale one od tego m.in sa...chodzi tylko zeby dzialaly w interesie panstwa a z ty
                    > m
                    > jest pewien problem.
                    w jakim ty matrixie żyjesz?
                    • ossey Re: Jednak bardzo sie boicie 02.12.09, 13:08
                      innym niz ten z GW i WSI24.
                      • wg61 Re: Jednak bardzo sie boicie 02.12.09, 13:13
                        ossey napisał:

                        > innym niz ten z GW i WSI24.
                        To zapewne z pod jakiegoś kamienia nadajesz, bo nie widzisz otaczającej cię
                        rzeczywistości...
                        • ossey Re: Jednak bardzo sie boicie 02.12.09, 13:20
                          tej z GW i WSI24...na pewno nie. Mnie interesuje realizm.
          • wg61 Re: Jednak bardzo sie boicie 02.12.09, 12:13
            ossey napisał:

            > prawda boli...
            Czyja prawda?
      • wg61 Re: Do krytykow IPN 02.12.09, 12:12
        wyborca2323 napisał:

        > czemu tak nadal boicie sie IPN ?
        A to tak już od czasów inkwizycji i ich dowodów na podstawie których palono
        ludzi na stosach...
    • goldenwomen94 czy SBecja tylko fałszowała? 02.12.09, 10:39
      tylko po to ja stworzono?
    • woda_woda Re: Do krytykow IPN 02.12.09, 11:12
      To oczywista oczywistość, że akta bezpieki są jak Pismo Święte.
      Oprócz "teczki" Jarosława, rzecz jasna.
      • ossey Re: Do krytykow IPN 02.12.09, 11:16
        Sa wiarygodne pod warunkiem ze wie jak je nalezy czytac.
        • boblebowsky Re: Do krytykow IPN 02.12.09, 11:18
          ossey napisał:

          > Sa wiarygodne pod warunkiem ze wie jak je nalezy czytac.

          "czytać" czyli interpretować?
          • ossey Re: Do krytykow IPN 02.12.09, 11:24
            interpretacja zawsze wynika z szerszej analizy a nie tzw kwitow. Nie trzeba miec
            tzw donosow czy wyplat aby wiedziec ze ktos wspolpracowal lub nie...w archiwach
            jest wiele innych mozliwosci bo zaden dokument nie znika bez sladu.
            • wg61 Re: Do krytykow IPN 02.12.09, 12:20
              ossey napisał:

              > interpretacja zawsze wynika z szerszej analizy a nie tzw kwitow. Nie trzeba mie
              > c
              > tzw donosow czy wyplat aby wiedziec ze ktos wspolpracowal lub nie...w archiwach
              > jest wiele innych mozliwosci bo zaden dokument nie znika bez sladu.
              Ale w przypadku Kwaśniewskiego ich nie ma, więc?
              • ossey Re: Do krytykow IPN 02.12.09, 12:59
                owszem...sa i dlatego wiemy ze byl umoczony. Nawet Jaruzelski nie byl wstanie
                wyczyscic "swoich" archiwow.
                • wg61 Re: Do krytykow IPN 02.12.09, 13:06
                  ossey napisał:

                  > owszem...sa i dlatego wiemy ze byl umoczony. Nawet Jaruzelski nie byl wstanie
                  > wyczyscic "swoich" archiwow.
                  Napisz jakie, pomijając wpis w książce koordynacyjnej...
                  • ossey Re: Do krytykow IPN 02.12.09, 13:17
                    cala naliza owczesnej sytuacji politycznej , osobistej Kwasniewskiego oraz celow
                    SB mowi ze byl.
                    Wpis jest istotnym dowodem rzeczowym...a czyszczenie akt Kwasniewskiego mowi
                    nam ze ktos bardzo chcial aby kopromitujce dokumenty zniknely z powierzchni
                    ziemi...albo komus zalezalo aby miec je w posiadaniu.
        • woda_woda Re: Do krytykow IPN 02.12.09, 11:18
          Przeciez mówię, że sa najwiarygodniejsze ze wszystkiego.
          • ossey Re: Do krytykow IPN 02.12.09, 11:24
            wiec nie wiem gdzie masz problem?
            • woda_woda Re: Do krytykow IPN 02.12.09, 11:29
              Nie mam żadnego problemu, śmieję się z tego, co piszesz :)
              • ossey Re: Do krytykow IPN 02.12.09, 11:50
                zawsze jest milo jesli kogos wprawiam w dobry humor :))
        • wg61 Re: Do krytykow IPN 02.12.09, 12:18
          ossey napisał:

          > Sa wiarygodne pod warunkiem ze wie jak je nalezy czytac.
          A ty oczywiście wiesz... Znawcy tematu (Naimski, Czempiński), udowodnili, że
          historycy IPN w tym temacie to dyletanci.
    • dystans4 Re: Do krytykow IPN 02.12.09, 11:23
      Wg mnie to wygląda tak:

      Jakieś kontakty były prezydent z SB miał, był nagabywany i, jak pokazuje uwaga Osseya wciągnięciu na listę szukających nadajnika „S” (o ile prawdziwa), zlecanu mu wykonanie jakichś poleceń. Ale gdyby mnie o to SB nagabywało, też bym się zgodził (i wielu moich kolegów). Tylko nie wiadomo, czy bym ten nadajnik dostrzegł z odległości metra (tak jak wielu moich kolegów). W tamtych warunkach, jeśli kto decydował się na karierę, w niektórych dziedzinach nie miał wyboru. Obrzucać błotem łatwo – jeśli poprzestał na ślizganiu się w kontaktach z SB, nie mam mu chyba nic do zarzucenia. Wszystko wzkazuje na to, że tych kontaktów nie lubił i specjalnie się nie starał. Na koniec pewnie i te ślady SB zniszczyła (albo ktoś wyniósł). Ale skoro pod koniec rządów komuny SB narzekała na na niewłaściwą postawę Kwaśniewskiego, dla mnie to świadectwo moralności w w/w kwestii. Rehabilitacji, jeśli już.

      Na koniec inna kwestia, bynajmniej niebagatelna. Co powiedzieć o ludziach, którzy publicznie, na ekranach tv nazywają prezydenta Kwaśniewskiego „największą postacią III Rzeczpospolitej”, miesiąc później „pijakiem”, a w zanadrzu trzymają taką… jak to nazwać… publikację. I jak to świadczy o wartości "kompromatu"?
      Na marginesie. Nigdy nie byłem entuzjastą postkomunistów, dla jasności. Szują też pewnie nie (nie mnie oceniać).

      Pozdrowienia, bul.
      • 3_oddech_kaczuchy Re: Do krytykow IPN 02.12.09, 12:00
        dystans4 napisał:


        > Na koniec inna kwestia, bynajmniej niebagatelna. Co powiedzieć o ludziach, któr
        > zy publicznie, na ekranach tv nazywają prezydenta Kwaśniewskiego „najwięk
        > szą postacią III Rzeczpospolitej”, miesiąc później „pijakiem”
        > , a w zanadrzu trzymają taką… jak to nazwać… publikację. I jak to ś
        > wiadczy o wartości "kompromatu"?
        > Na marginesie. Nigdy nie byłem entuzjastą postkomunistów, dla jasności. Szują t
        > eż pewnie nie (nie mnie oceniać).
        >
        > Pozdrowienia, bul.
        *
        Słuuusznie prawisz.
        Ja tylko pytam, czy to są te same osoby z imienia i nazwiska?
        • wariant_b Re: Do krytykow IPN 02.12.09, 12:11
          3_oddech_kaczuchy napisał:
          > Ja tylko pytam, czy to są te same osoby z imienia i nazwiska?

          Z Kwaśniewskim niekoniecznie - z Wałęsą tak. To te same chomiki.
          • 3_oddech_kaczuchy Re: Do krytykow IPN 02.12.09, 12:38
            wariant_b napisał:

            > 3_oddech_kaczuchy napisał:
            > > Ja tylko pytam, czy to są te same osoby z imienia i nazwiska?
            >
            > Z Kwaśniewskim niekoniecznie - z Wałęsą tak. To te same chomiki.
            *
            My też ekscytowaliśmy się różnymi powiedzonkami z okresu wczesnego Wałęsy.
            Np. "Pyka wałęsa się po stoczni a Wałęsa chodzi i pyka" (czy jakoś tak).
            Ale nie każdy mógł siedzieć blisko niego i obserwować, co się dzieje. Czy
            przeskoczył, czy go dowieźli, itd.
            Minęło trochę czasu i ówczesna wiedza została nieco zweryfikowana, wskutek czego
            część ludzie zmieniła swój stosunek do Wałęsy.
            Żeby było jasne, nie tyle historia Bolka miała na to wpływ, ile prezydentura.
            Czy można im to brać za złe?
            • wariant_b Re: Do krytykow IPN 02.12.09, 13:19
              3_oddech_kaczuchy napisał:
              > część ludzie zmieniła swój stosunek do Wałęsy.
              > Żeby było jasne, nie tyle historia Bolka miała na to wpływ, ile prezydentura.
              > Czy można im to brać za złe?

              Nie, tego nie można brać ludziom za złe. Sam zmieniłem swój stosunek
              do Wałęsy w 1980, kiedy pierwszy raz zobaczyłem gościa w TV.
              Więc prezydentura nie była dla mnie w żaden sposób zaskoczeniem.

              Natomiast udział "chomików" w tym, że nadęto Wałęsę jak balon,
              sprawiono, że uznał się za jedynego ojca III RP, jest niepodważalny.
              Jeśli o coś mam większe pretensje o Kaczyńskich, to właśnie o rok
              1990, kiedy inicjowali rozbieranie Polski i dzielenie łupów
              między nowych zwycięzców. Oczywiście, że z niebagatelnym udziałem
              Wałęsy, koło którego dworu tworzyła się nowa klasa właścicieli.

              Pomimo wszystko Wałęsa funkcjonuje jako symbol przemian, a plucie
              na symbole budzi moje obrzydzenie i niechęć tak do plujących,
              jak do tych, którzy ich do plucia wynajęli i im je umożliwili.
              • 3_oddech_kaczuchy Re: Do krytykow IPN 02.12.09, 15:56
                wariant_b napisał:

                > Pomimo wszystko Wałęsa funkcjonuje jako symbol przemian, a plucie
                > na symbole budzi moje obrzydzenie i niechęć tak do plujących,
                > jak do tych, którzy ich do plucia wynajęli i im je umożliwili.
                *
                To jest problem i nie potrafię się do niego jednoznacznie ustosunkować.

                Polityczne przemiany oparte na wielowarstwowych kombinacjach i uzależnieniach,
                różnych grach taktycznych oraz wzajemnych blokadach, umowach, historii itp.
                nigdy nie doprowadzą do szczęśliwego końca, co chyba już wyraźnie widać.
                Ten proces nie jest do opanowania, a grzech pierworodny będzie się mścił całymi
                wiekami.
                Niestety nie dana nam była możliwość przeprowadzenia rewolucji i
                zakwalifikowania całego okresu przed 1989 jako okupacji (najpierw bezpośredniej
                a później agenturalnej), delegalizacji zarówno PZPR jak i wszystkich rodzajów
                służb specjalnych, zarówno cywilnych jak i wojskowych oraz uznanie tych służb za
                organizacje przestępcze.
                Innymi słowy chodzi o doprowadzeni do opcji zerowej i dopiero na tej podstawie
                rozpoczęcie budowy nowej Polski.

                Niestety nie udało się, o co z dużym wyprzedzeniem i w oparciu o swoja agenturę,
                postarały się polskie i sowieckie służby.
                A teraz my się przepychamy i 20 lat skaczemy sobie do oczu o różne drobiazgi. To
                jest spory koszt tak społeczny jak i gospodarczo-finansowy. Rozłożony na 20 lat
                może wydawać się mało dokuczliwy, jednak jego pobieżne oszacowanie przyprawia o
                zawrót głowy.
                Mechanizmy, które do tego doprowadziły i związane z tym nazwiska są właśnie
                motorem i tematem kłótni oraz politycznych przepychanek.
                Nie mamy możliwości, żeby to wszystko rozwiązać, gdyż nie mamy punktu odniesienia.
                Niemcy mogli rozwiązać to bardziej radykalnie, ale tylko dlatego, że cały proces
                nie był sterowany przez środowisko NRD-owskie.
                U nas zajmują się tym ludzie, którzy są mniej lub bardziej umoczeni. Wszyscy co
                do jednego są albo adwokatami we własnej sprawie albo reprezentują czyjeś interesy.

                Konia z rzędem temu, kto znajdzie panaceum na ten polski pat.
                • woda_woda Re: Do krytykow IPN 02.12.09, 16:00
                  > Innymi słowy chodzi o doprowadzeni do opcji zerowej i dopiero na
                  tej podstawie
                  > rozpoczęcie budowy nowej Polski.


                  Na czym konkretnie ta opcja zero miałaby polegać?
                  • ossey Re: Do krytykow IPN 02.12.09, 16:18
                    > Na czym konkretnie ta opcja zero miałaby polegać?


                    chyba to nie wymaga komentarza?
                    • woda_woda Re: Do krytykow IPN 02.12.09, 16:22
                      ossey napisał:

                      > > Na czym konkretnie ta opcja zero miałaby polegać?
                      >
                      >
                      > chyba to nie wymaga komentarza?

                      Pytałam autora postu o opcji zero.
                      • 3_oddech_kaczuchy Re: Do krytykow IPN 02.12.09, 16:43
                        woda_woda napisała:

                        > ossey napisał:
                        >
                        > > > Na czym konkretnie ta opcja zero miałaby polegać?
                        > >
                        > >
                        > > chyba to nie wymaga komentarza?
                        >
                        > Pytałam autora postu o opcji zero.
                        *
                        Tak, jak ogólnie napisałem (patrz również szczegóły przejęcia NRD przez Niemcy Zachodnie).
                        1. Prawne ustosunkowanie się do okresu sprzed 1989.
                        2. Proces norymberski zbrodni komunistycznych (świat tego nie zrobił).
                        3. Ustawowa blokada pewnych praw dla członków organizacji przestępczych.
                        Cała reszta to konsekwencje tych uregulowań, zarówno wewnętrzne jak i zewnętrzne.
                        Szczegółowe wypisywanie takich czy innych ruchów nie ma tutaj sensu, gdyż wiem, czego się mogę spodziewać.
                        • woda_woda Re: Do krytykow IPN 02.12.09, 16:45
                          Rozumiem. Proponujesz komunę a rebours.
                          • 3_oddech_kaczuchy Re: Do krytykow IPN 02.12.09, 16:48
                            woda_woda napisała:

                            > Rozumiem. Proponujesz komunę a rebours.
                            *
                            Jeśli to, co zrobili Niemcy nazywasz komuną, to tak.
                            Dobrze czasem z kimś porozmawiać i poznać nowe definicje.
                • wariant_b Re: Do krytykow IPN 02.12.09, 16:28
                  3_oddech_kaczuchy napisał:
                  > Niestety nie udało się...

                  Nie udało się i nie mogło się udać, bo nie mamy społeczeństwa
                  na wymianę. Każdy kto coś wie, potrafi czy umie wykorzystywał
                  to za poprzedniego ustroju, a poprzedni ustrój korzystał z jego
                  wiedzy czy umiejętności. Więcej - jeśli kto nie wykazał się
                  wiedzą czy umiejętnościami, a chlubi się jedynie patriotyczną
                  postawą - to zapewne nie posiada ani wiedzy, ani umiejętności
                  i co gorsza jego postawa może być tylko namiastką maskującą
                  te braki. Co ciekawsze, ludzie którzy nie mogli się niczym
                  wykazać, nie mogą sobie wstecz dorobić wiedzy czy umiejętności,
                  a postawę i owszem, mogą zadeklarować jako odwieczną i ciężko
                  będzie to zweryfikować. Stąd może taki wysyp nieudanych polityków,
                  którzy brak osiągnięć w przeszłości uczynili swoją przepustką
                  do teraźniejszości i receptą na sukces.
                  • 3_oddech_kaczuchy Do krytykow IPN słów kilka 03.12.09, 02:05
                    wariant_b napisał:

                    > 3_oddech_kaczuchy napisał:
                    > > Niestety nie udało się...
                    >
                    > Nie udało się i nie mogło się udać, bo nie mamy społeczeństwa
                    > na wymianę. Każdy kto coś wie, potrafi czy umie wykorzystywał
                    > to za poprzedniego ustroju, a poprzedni ustrój korzystał z jego
                    > wiedzy czy umiejętności.
                    ....
                    Nasze społeczeństwo nie składa się ani z samych doświadczonych komuchów,
                    niedoświadczonych patriotów, 100% sprzedawczyków, 100% bohaterów - jest
                    zróżnicowane, jak każde inne.
                    Ponieważ poprzednia władza była dysponentem środków produkcji, każdy, kto żył w
                    tamtych czasach, musiał w jakimś sensie z nią współpracować i współpracował,
                    czyli pracował. Prawie każdy podał kiedyś rękę komuchowi, czy pił z nim wódkę. I
                    co z tego wynika? Na razie nic.
                    ....
                    Więcej - jeśli kto nie wykazał się
                    > wiedzą czy umiejętnościami, a chlubi się jedynie patriotyczną
                    > postawą - to zapewne nie posiada ani wiedzy, ani umiejętności
                    > i co gorsza jego postawa może być tylko namiastką maskującą
                    > te braki. Co ciekawsze, ludzie którzy nie mogli się niczym
                    > wykazać, nie mogą sobie wstecz dorobić wiedzy czy umiejętności,
                    > a postawę i owszem, mogą zadeklarować jako odwieczną i ciężko
                    > będzie to zweryfikować. Stąd może taki wysyp nieudanych polityków,
                    > którzy brak osiągnięć w przeszłości uczynili swoją przepustką
                    > do teraźniejszości i receptą na sukces.
                    ....
                    I odwrotnie; ten, co zrobił w komunie karierę niekoniecznie był zdolnym
                    organizatorem i menadżerem. Częściej był bezwzględnym cwaniakiem lub miernotą z
                    legitymacją partyjną. Albo zdolnym organizatorem, menadżerem i bezwzględnym
                    cwaniakiem.
                    Albo miał szczęście i władza nic od niego nie chciała, gdyż pracował w jakimś
                    niezbyt interesującym władzę ludową ośrodku naukowym.
                    I w pewnym momencie spośród tych wszystkich ludzi zaczęto selekcjonować
                    współpracowników, dokładnie czytając ich teczki pracy oraz nierzadko wysłuchując
                    dodatkowych opinii psychologicznych od oficerów prowadzących.
                    Oczywiście odbywały się rozmowy sondażowe, typowano tych najważniejszych,
                    wiodących, mających wpływy i posłuch u innych, umiejących przekonywać i
                    argumentować.
                    Ważna rolę w tym wyborze spełnili ludzie kościoła; tam też było z czego wybierać.

                    Powstanie wolnej Polski odbyło się wg scenariusz opracowanego i zrealizowanego
                    przez ludzi Kiszczaka (służby polskie i sowieckie), którzy w ten właśnie sposób
                    wyselekcjonowali partnerów do rozmowy i do nowych władz.
                    Wybierali takich, którzy z jakichś powodów będą posłuszni i w najbliższej
                    przyszłości będą chronić ich interesy. Ta ochrona interesów to właśnie była tzw.
                    gruba kreska, którą teraz Mazowiecki i jego kolesie próbują reinterpretować.

                    Właśnie ten wybór stał się zalążkiem zła (grzechem pierworodnym), którego skutki
                    teraz obserwujemy.
                    Kiszczak mianował ludzi wystarczająco umoczonych, co do których był pewien, że
                    będą wierni jak psy. Ta wierność była wzmocniona dowodami na ich współpracę lub
                    inne czyny, których ujawnienie było równoznaczne z kompromitacją. Wszystkie
                    teczki, które kiedyś były pełne a teraz są puste (jak np. Geremka), z całą
                    pewnością zawierały dokumenty pracy agenta i/lub materiały kompromitujące.

                    Zatem fundament nowej Polski został zlepiony z całkowicie zepsutych elementów.
                    Wybór właśnie tych ludzi spowodował całą lawinę złych decyzji, gdyż ludzie ci
                    byli niejako zmuszeni do ochrony innych, mających takie same problemy. Powstawał
                    blok ludzi umoczonych.
                    Gdzie tu miejsce na merytoryczną weryfikację kadry politycznej?

                    Nie można używać argumentu o konieczności wymiany społeczeństwa.
                    W społeczeństwie można znaleźć każdego potrzebnego człowieka.
                    Można i należy mówić o weryfikacji pozytywnej, polegającej w pierwszym rzędzie
                    na odrzuceniu i zneutralizowaniu zła, czyli aparatu bezpieczeństwa oraz na
                    przecięciu jak największej ilości nitek łączących aparat z ludźmi. Czyli na
                    doprowadzeniu do tego, żeby informacje zawarte w aktach służb stały się
                    bezwartościowe.
                    I o to cały czas trwa wojna i ten fakt jest przyczyną krytyki i próby
                    sparaliżowania IPN-u pod różnymi pozorami. Co nie zmienia faktu, że ludzie IPN
                    mogą popełniać błędy, jak każdy. Ale cały czas należy widzieć niezwykle istotną
                    rolę tej instytucji w próbie odbudowy wolnej Polski.

                    Przykładem tego, że nasze państwo nie funkcjonuje jest fakt, iż Kiszczak
                    zachowuje się i wypowiada w tonie funkcjonariusza, który w dalszym ciągu jest
                    wierny sowietom. To jest kpina i kompromitacja. Facet powinien zostać
                    spacyfikowany i sprowadzony do poziomu gleby. Albo 100% wierności Polsce i pełna
                    współpraca, podbudowana spisaną historią swojego życia i dokumentami na innych,
                    albo betonowy bunkier do końca życia.

                    Ale kto to miał zrobić, skoro ci, którzy to powinni zrobić, właśnie przez niego
                    zostali wybrani???

                    Dlaczego nikt nigdy Kiszczaka nie potraktował tak, jak robi to nowy rząd
                    przejmujący władzę w trybie burzliwych przemian społecznych?
                    Ponieważ facet w dalszym ciągu sprawuje w Polsce władzę, czuje się
                    odpowiedzialny za byłych podwładnych, a oni dalej go słuchają i wykonują to,
                    czego zażąda. Służba nigdy się nie kończy i trwa do końca życia.
                    A gdy ma się rodzinę, to czasem i dłużej.
                    Oni wiedzą, co to oznacza.

                    20 lat w plecy, sytuacja patowa, a właściwie wojna bez nadziei na jej
                    sprawiedliwe, korzystne dla Polski rozwiązanie, totalna nieufność, agenci we
                    władzach, miliardy poza granicami Polski, tysiące agentów na najważniejszych
                    stanowiskach w prywatnych i państwowych firmach, bankach, w różnych mafiach,
                    zupełnie niejasny status służb rosyjskich, brak armii, policja w powijakach,
                    wywiad i kontrwywiad prawdopodobnie dalej penetrowany przez Rosjan, sądownictwo
                    w sporej części sterowane i umoczone, Polska poza granicami kraju bezkarnie
                    opluwana przez własnych obywateli, którzy po opluciu witani są z honorami,
                    relatywizm moralny jako norma (Kiszczak człowiekiem honoru), brutalne ataki na
                    wiarę i kościół katolicki, itd. itp.
                    • wariant_b Re: Do krytykow IPN słów kilka 03.12.09, 10:19
                      3_oddech_kaczuchy napisał:

                      No i co ja mogę na tak długi tekst? Pewnie tylko zaproponować
                      stworzenie nowego wątku.

                      Są w nim dwa podstawowe błędy logiczne:
                      - komuna skończyła się dwadzieścia lat temu. A my żyjemy tu i teraz.
                      Nikt nie wmówi mi, że sędzina Bagińska, Prezes Skrzypek, rzecznik
                      Kochanowski, telewizyjne Farfały, dupki z IPN, nieodpowiedzialna
                      minister Kopacz czy pitoląca Julia - to ludzie Kiszczaka.

                      Starą władzę możemy sobie rozliczać dopóki nie wymrze, ale na
                      brudne łapska musimy patrzeć nowej.

                      - i znowu to durne założenie, że ONI to jakiś inny gatunek człowieka.
                      Bo MY jesteśmy lepsi. Że jak MY robimy to samo jest dobrze, jak ONI
                      tragedia. MY mamy kryształowe życiorysy, na nas nie ma teczek,
                      MY jesteśmy Patrioci i nasza wizja jest jedyna i najlepsza.
                      Nie jest. Tragedią III RP jest postawienie na kolesiów, NASZYCH
                      kolesiów - durnych, miernych, zakłamanych ale posłusznych NOWEJ
                      władzy. I bierna aprobata a niekiedy nawet entuzjazm społeczny,
                      bo to przecież takie szlachetne, Prawe i Sprawiedliwe.
                      I płyną sobie potoki pustosłowia, patriotyczne i wzniosłe,
                      a zza nich wyziera kolejna gęba idiotki Kempy, bandziora Jojo,
                      niedouka Gosiewskiego, czy dziewicy PRL-u, Jarosława K. z bratem
                      bliźniakiem, kotem i mamuśką, znajomą Kiszczaków.
                  • basia.basia niezwykle celne spostrzeżenia... 03.12.09, 21:00
                    wariant_b napisał:

                    > 3_oddech_kaczuchy napisał:
                    > > Niestety nie udało się...
                    >
                    > Nie udało się i nie mogło się udać, bo nie mamy społeczeństwa
                    > na wymianę. Każdy kto coś wie, potrafi czy umie wykorzystywał
                    > to za poprzedniego ustroju, a poprzedni ustrój korzystał z jego
                    > wiedzy czy umiejętności. Więcej - jeśli kto nie wykazał się
                    > wiedzą czy umiejętnościami, a chlubi się jedynie patriotyczną
                    > postawą - to zapewne nie posiada ani wiedzy, ani umiejętności
                    > i co gorsza jego postawa może być tylko namiastką maskującą
                    > te braki. Co ciekawsze, ludzie którzy nie mogli się niczym
                    > wykazać, nie mogą sobie wstecz dorobić wiedzy czy umiejętności,
                    > a postawę i owszem, mogą zadeklarować jako odwieczną i ciężko
                    > będzie to zweryfikować. Stąd może taki wysyp nieudanych polityków,
                    > którzy brak osiągnięć w przeszłości uczynili swoją przepustką
                    > do teraźniejszości i receptą na sukces.

                    bo nie mamy społeczeństwa na wymianę
                    Widzę, że masz to przemyślane. Doskonale to ująłeś. Ja też z czasem dojrzałam do
                    takiej postawy.
        • dystans4 Tak 02.12.09, 12:26
          Przykład sztandarowy - Jan Dziedziczak.
          W kampanii '2007, tak jak wszyscy funkcyjnie PiS, sławił "największą postać Rzeczpospolitej", miesiąc później publicznie, w telewizji, na pytanie, jak scharakteryzowałby prezydenta Kwaśniewskiego, po zastanowieniu odpowiedział: "pijak".
          Tak jak Dziedziczak (z dokładnością do wybranych słów, do izomorfizmu, że się tak wyrażę, powiem więcej: automorfizmu! - kto wie, o co chodzi, zrozumie dowcip o jednomyślności) zachowywała się ogromna większość przedstawicieli PiS, nie prowadziłem ewidencji owych "aktów strzelistych", dlatego przykładów nie podam.
          Ale w PiS-ie wszystko zgodnie z wytycznymi. Jeśli przyszedłby rozkaz o kanonizacji prezydenta Kwaśniewskiego, Kurtyka nie takie (jak "największa postać") rzeczy by wymyślił.
          Cały PiS się przez to wszystko degeneruje. Pora pomyśleć o zmianie zachowania, każdy z Was ma to wypisane w swoim sumieniu, i w słupkach rankingów.

          Pozdrowienia, bul.
    • zatroskany-o-polske Spytaj sie CBA jak fałszoac dokumenty 02.12.09, 12:54
      Oni za czasów Kamińskiego nabrali
      wprawy.
      • ossey Re: Spytaj sie CBA jak fałszoac dokumenty 02.12.09, 13:01
        tego typu "falszywki" to klasyka pracy sluzb...w kazdym kraju.
        • zatroskany-o-polske Re: Spytaj sie CBA jak fałszoac dokumenty 02.12.09, 13:04
          ossey napisał:

          > tego typu "falszywki" to klasyka pracy sluzb...w kazdym kraju.

          No to sam se odpowiedzialeś co sądzić o wiarygodności SBeckich akt.
          SB było służba specjalną jak wiadomo. Nawet bardzo specjalną.
          • ossey Re: Spytaj sie CBA jak fałszoac dokumenty 02.12.09, 13:09
            o tym nic nie pisalem.
            Na jakiej podstwie twierdzsz ze archiwa SB nie sa wiarygodne?
            • woda_woda Re: Spytaj sie CBA jak fałszoac dokumenty 02.12.09, 13:11
              > Na jakiej podstwie twierdzsz ze archiwa SB nie sa wiarygodne?

              Przeciez ustaliliśmy już, że dla ciebie są najwiarygodniejsze.
              I to powinno ci wystarczyć.
              • ossey Re: Spytaj sie CBA jak fałszoac dokumenty 02.12.09, 13:18
                chcialbym poznac jego opinie...moja jest znana.
    • basia.basia IPN popelnia błędy gdy wdaje się w bieżącą 02.12.09, 13:06
      politykę.

      Doskonałym przykładem jest postępek Mularczyka, który dostał do obejrzenia
      teczki niektórych sędziów TK w trybie super pilnym i po nocy a potem przed TK
      obciążył 2 sędziów tym, co wyczytał ale... powiedział pół prawdy. IPN nie
      zareagował.
      • wg61 Re: IPN popelnia błędy gdy wdaje się w bieżącą 02.12.09, 13:16
        basia.basia napisała:

        > politykę.
        >
        > Doskonałym przykładem jest postępek Mularczyka, który dostał do obejrzenia
        > teczki niektórych sędziów TK w trybie super pilnym i po nocy a potem przed TK
        > obciążył 2 sędziów tym, co wyczytał ale... powiedział pół prawdy. IPN nie
        > zareagował.
        Przecież taki był cel powołania tej de facto politycznej instytucji...
        • ossey Re:Ten cel oglosila GW i WSI24 02.12.09, 13:23
          aby chronic tzw salonowe tylki.
          • wg61 Re:Ten cel oglosila GW i WSI24 02.12.09, 13:31
            ossey napisał:

            > aby chronic tzw salonowe tylki.
            Ossieł, ty masz polityczną kataraktę. Piszesz o realiźmie, ale chyba nie do
            końca pojmujesz znaczenie tego słowa. Realnie rzecz biorąc, to IPN tak nagina
            fakty, by były one przydatne w danej sytuacji politycznej. Nie tyczy się to
            tylko Kwaśniewskiego.
            • ossey Re:Ten cel oglosila GW i WSI24 02.12.09, 13:37
              podaj te fakty...mozna to przedyskutowac tylko nie skupiaj sie na samej
              lustracji i teczkach bo to akurat jest margines pracy IPN.
              • wg61 Re:Ten cel oglosila GW i WSI24 02.12.09, 13:56
                ossey napisał:

                > podaj te fakty...mozna to przedyskutowac tylko nie skupiaj sie na samej
                > lustracji i teczkach bo to akurat jest margines pracy IPN.
                A do badania historii nie wystarczające były instytucje naukowe? Można też pisać
                prace na ten temat, a potem bronić je przed ludźmi znającymi zagadnienie, a nie
                jako przypuszczenia i tezy wykorzystywać w walce politycznej.
                • ossey Re:Ten cel oglosila GW i WSI24 02.12.09, 14:16
                  praca historyka opiera sie na analize zrodel archiwalnych. To jest
                  podstawa...nawet student gdy pisze prace mgisterska opiera ja przede wszystkim
                  na zrodlach a biezaca bibliogrfia dotyczaca tematu ma charakter pomocniczy.
                  Praca historyka to praca badawcza inaczej mowiac powinna generalnie dotyczyc
                  nowych i niezbadanych zagadnien i jak kazda praca naukowa jest zawsze poddana
                  krytyce.
                  Jednak aby korzystac z archiwow ktos musi je wczesniej upozadkowac do celow
                  badawczych....IPN jest wlasnie taka instytucja ktora obok wlasnych publikacji
                  pozadkuje i udostepnia archiwalia badaczom z innych instytucji naukowych.
                  Na czym te upozdkowanie polega...glownie na tworzeniu indeksow z odnosikiem do
                  konretnego dokumentu np nazwisk , miejscowosci , psudonimow , instytucji...to
                  bardzo ulatwia poszukiwanie badaczom wlasciwych akt .
                  • wg61 Re:Ten cel oglosila GW i WSI24 02.12.09, 14:38
                    ossey napisał:

                    > praca historyka opiera sie na analize zrodel archiwalnych. To jest
                    > podstawa...nawet student gdy pisze prace mgisterska opiera ja przede wszystkim
                    > na zrodlach a biezaca bibliogrfia dotyczaca tematu ma charakter pomocniczy.
                    > Praca historyka to praca badawcza inaczej mowiac powinna generalnie dotyczyc
                    > nowych i niezbadanych zagadnien i jak kazda praca naukowa jest zawsze poddana
                    > krytyce.
                    > Jednak aby korzystac z archiwow ktos musi je wczesniej upozadkowac do celow
                    > badawczych....IPN jest wlasnie taka instytucja ktora obok wlasnych publikacji
                    > pozadkuje i udostepnia archiwalia badaczom z innych instytucji naukowych.
                    > Na czym te upozdkowanie polega...glownie na tworzeniu indeksow z odnosikiem do
                    > konretnego dokumentu np nazwisk , miejscowosci , psudonimow , instytucji...to
                    > bardzo ulatwia poszukiwanie badaczom wlasciwych akt .

                    To co, do czasów IPN akta po biurkach i korytarzach się poniewierały, nikt tego
                    nie archiwizował? Student, tudzież inny badacz nie wykorzysta swych badań, tez
                    przypuszczeń, do walki politycznej. Chyba, że będzie z pisowskiego miotu...
                    • ossey Re:Ten cel oglosila GW i WSI24 02.12.09, 14:53
                      Czym innym jest archiwizacja dla celow instytucji jakim byla np SB czy PZPR a
                      czym innym jest archiwizacja na potrzeby badawcze.
                      Po drugie akta sluzb spec nie byly udostepniane wiec i nie byly archiwizowane
                      dla celow badawczych. Z czasow PRL mozna bylo korzystac tylko z pewnych
                      wybranych zasobow i glownie dotyczyly one lat 40 i 50 chyba ze ktos "pisal"
                      prace na zamowienie polityczne wowczas otrzymywal "odpowiednie" materialy
                      specjalnie przygotowane.
                      Mozna przyjac ze do czasow IPN akta SB , PZPR i LWP to byly zasoby nie
                      przygotowane do badan naukowych z niewielkimi wyjatkami.
                      • wg61 Re:Ten cel oglosila GW i WSI24 02.12.09, 15:14
                        ossey napisał:

                        > Czym innym jest archiwizacja dla celow instytucji jakim byla np SB czy PZPR a
                        > czym innym jest archiwizacja na potrzeby badawcze.
                        > Po drugie akta sluzb spec nie byly udostepniane wiec i nie byly archiwizowane
                        > dla celow badawczych. Z czasow PRL mozna bylo korzystac tylko z pewnych
                        > wybranych zasobow i glownie dotyczyly one lat 40 i 50 chyba ze ktos "pisal"
                        > prace na zamowienie polityczne wowczas otrzymywal "odpowiednie" materialy
                        > specjalnie przygotowane.
                        > Mozna przyjac ze do czasow IPN akta SB , PZPR i LWP to byly zasoby nie
                        > przygotowane do badan naukowych z niewielkimi wyjatkami.

                        Osieł, przeczytaj moją sygnaturkę i weź ją sobie do serca...
                        • ossey Re:Ten cel oglosila GW i WSI24 02.12.09, 16:43
                          rozumiem...ze co dla mnie jest podloga dla ciebie jest sufitem.
                          • wg61 Re:Ten cel oglosila GW i WSI24 02.12.09, 17:32
                            ossey napisał:

                            > rozumiem...ze co dla mnie jest podloga dla ciebie jest sufitem.

                            Z perspektywy sufitu więcej widać...
                • woda_woda Re:Ten cel oglosila GW i WSI24 02.12.09, 15:07
                  > A do badania historii nie wystarczające były instytucje naukowe?

                  Oczywiście, że by wystarczyły.

                  A archiwa winny być w archiwach - i powinna je obowiązywac ustawa o
                  archiwach.

                  PS.
                  Ossey nie jest historykiem z wykształcenia.
        • basia.basia I tu się nie zgadzam:) 02.12.09, 13:24
          wg61 napisał:

          > basia.basia napisała:
          ale... powiedział pół prawdy. IPN nie
          > > zareagował.
          > Przecież taki był cel powołania tej de facto politycznej instytucji...

          Czytuję opracowania przez nich wydane. Powoli wypełniają białe plamy, prostują
          błędne stereotypy, edukują, gromadzą dane (np. ustalają liczbę ofiar drugiej
          wojny światowej) itd.
          Prawdą jest, że najnowsza historia jest w podręcznikach np. zakłamana, na
          uczelniach mnóstwo starej kadry, która nie chce tykać tematów trudnych i nie
          pozwala na to młodszym kolegom. W wielu domach są encyklopedie z bzdurnymi
          hasłami, znam liceum gdzie na wszelki wypadek kończą kurs historii na kongresie
          wiedeńskim. Itd.

          Tak więc są plusy i minusy. Minusy wydają się przeważać, bo właśnie ta ujemna
          strona ich pracy jest nagłaśniana. Ale ja uważam, że to bardzo pożyteczna
          instytucja. Nowy prezes może zmienić tę chorą sytuację.
          • ossey Re: I tu się nie zgadzam:) 02.12.09, 13:35
            >znam liceum gdzie na wszelki wypadek kończą kurs historii na kongresie
            wiedeńskim. Itd.

            chyba nie piszesz powaznie...w to az trudno uwierzyc.
          • dystans4 I tu się zgadzam:) 02.12.09, 13:51
            Opinia wyważona, bez jakiegokolwiek naciągania. Wnioski logiczne.
            Serdeczne pozdrowienia, jm.
            • basia.basia Re: I tu się zgadzam:) 02.12.09, 16:53
              dystans4 napisał:

              > Opinia wyważona, bez jakiegokolwiek naciągania. Wnioski logiczne.
              > Serdeczne pozdrowienia, jm.

              Bardzo mi miło:)

              Też pozdrawiam:)
      • ossey Re: IPN popelnia błędy gdy wdaje się w bieżącą 02.12.09, 13:19
        Jednak to nie dyskwalifikuje zasobob IPN jako nie wiarygodne jak tez i prac
        naukowych pisanych przez historykow IPN.
        • 1tomasz1 Re: IPN popelnia błędy gdy wdaje się w bieżącą 02.12.09, 13:25
          Czy jak IPN zostanie przejęte przez PO i powstanie praca naukowa na temat
          obecnego prezydenta i jego brata, stawiająca ich w złym świetle, też będziesz
          tak twierdził?
          • ossey Re: Nie trzeba czekac az PO przejmie IPN 02.12.09, 13:40
            mozna juz zaczynac...kazdy badacz historii njnowszej ma dostep do archiwow IPN.
    • chateau Re: Do krytykow IPN 02.12.09, 13:34
      To jest pytanie do byłych esbeków i pracowników IPN.
    • wyborca2323 Re: Do krytykow IPN 02.12.09, 14:21
      trzy czwarte forum boi sie IPN, jak widać
      • wg61 Re: Do krytykow IPN 02.12.09, 14:41
        wyborca2323 napisał:

        > trzy czwarte forum boi sie IPN, jak widać

        Ja się boję tylko żony i pana boga! (w tej kolejności)
      • wariant_b Re: Do krytykow IPN 02.12.09, 15:46
        wyborca2323 napisał:
        > trzy czwarte forum boi sie IPN, jak widać


        A co robi ten, kto się boi?
        Takie elementarne pytanie z psychologii.
    • icek.goldberg Re: Do krytykow IPN 02.12.09, 16:52
      ossey napisał:

      > Jak mozna sfalszowac...
      N.p. wyciąga się z IPN oryginalną lojalkę (na nazwisko Źziemipolski-Dowolski),
      przekazuje ją Antkowi z ferajny, a ten po jakimś czasie oddaje sfałszowaną i
      ogłasza, że sfałszowali ją ubecy. Oryginalnej jednak nie niszczy- co hak to hak,
      żeby Jarusiowi coś nie odbiło.
      I to jest oczywista oczywistość!!!
      • ossey Re: Do krytykow IPN 02.12.09, 16:58
        ???...tak nie da sie zrobic.
        • wg61 Re: Do krytykow IPN 02.12.09, 17:31
          ty wiesz, bo w tym siedziszossey napisał:

          > ???...tak nie da sie zrobic.

          A ty wiesz, bo w tym siedzisz, tak?
          • x2468 Re: Do krytykow IPN 02.12.09, 23:23
            Osiel,dlaczego na liscie IPN brakuje nazwisk ktore sa na liscie Wildsteina?
            Dodam ze brakuje nazwisk etatowych pracownikow SB i to nie sprzataczek czy
            kucharek lecz bandziorow.
            • wariant_b Re: Do krytykow IPN 02.12.09, 23:42
              Ponieważ po 1989 dalej pracowali na rzecz służb.
              Trafili do części zastrzeżonej i ich dane nie będą publikowane.
              W trosce o "bezpieczeństwo państwa" czy jakoś tak.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka