homosovieticus
28.01.04, 11:04
Dzisiaj, wczesnym rankiem, usłyszałem bezpośrednio z ust Panów ;
Gabriela , Wrońskiego i chyba Kaczmarskiego - w czasie ploteczek u
niewątpliwie uroczej Pani Gawryluk w TOKFM – apel do polityków , który
powalił mnie na kolana, przed ekwilibrystycznym wyczynem członków
dziennikarskiej elity, do której z pewnością zaliczają siebie wspomniani
gentelmani.
Otóż oświadczyli oni głośnym chórem , że bardzo źle robią tchórzliwi
politycy nie informując społeczeństwo o poważnej groźbie realnego załamania
się finansów publicznych, co dla sfery budżetowej będzie tragedią, bo
dochody jej spaść mogą przynajmniej o 50 %.
Myślałem początkowo ,że się przesłyszałem, uważałem bowiem do tej pory ,że
informowanie o ważnych rzeczach jest fundamentalnym obowiązkiem wszystkich
dziennikarzy, nawet tych z ELYT.
Ponieważ od czasu rozmowy Lwa z Adamem, nagrywam wszystko na szpulowym
magnetofonie Kudelskiego więc ze sprawdzeniem nie było kłopotu. Okazało się
to prawdą materialną, że zdaniem gospodyni Gawryluk i jej gości , politycy,
którzy ciągle nas robią w konia powinni sami również nas o tym informować.
Prawda, że to piękne i słuszne, tylko po jasną cholerę są dziennikarze,
pytam grzecznie?
Chyba ,że stanowić mają źródło kandydatów do ważnych stanowisk w Państwie.