Dodaj do ulubionych

Pomnik ofiar tragedii "Gustloffa", "Goi" oraz "...

IP: *.bielsko.dialog.net.pl 05.02.04, 19:06
Trochę zbyt mało informacji w tej wiadomości, aby się móc szerzej
wypowiedzieć!
Co to znaczy: "Pomnik ofiar tragedii "Gustloffa", "Goi" oraz "Steubena"
odsłonił w internecie gdańszczanin Jan Meyer"; w jakim "internecie" i kto to
jest Jan Meyer?
Oczywiście, upamiętnienie śmierci tylu bezbronnych ofiar zawsze zasługuje na
poparcie; wartałoby podać ich precyzyjną liczbę, ile było dzieci, ile
kobiet, ilu rannych.
Obserwuj wątek
    • Gość: pomponiusz Re: Pomnik ofiar tragedii "Gustloffa", "Goi" oraz IP: *.ligota.eu.org / *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.04, 19:14
      no i na czym polega ów pomnik, (beznadziejna informacja )
      • Gość: indis Re: Pomnik ofiar tragedii "Gustloffa", "Goi" oraz IP: *.lubin.dialog.net.pl 05.02.04, 19:25
        Ilu na tych statkach było cywilów, ilu żołnierzy, z jakich formacji? Czy byli
        wśród nich SSmani i gestapowcy?
        Mam nadzieję, że ten pomnik ma stanąć w porcie docelowym, czyli na zachód od
        Świnoujścia, a niem np. w porcie początkowym lub w okolicach Łeby (w przypadku
        Gustlofa).
        Mamy już jeden piękny cmentarz żołnierzy niemieckich poległych na Dolnym
        Śląsku, na którym leży tłum SSmanów i innych strażników z obozów zagłady. I ten
        jeden wystarczy.
        • Gość: Swiadek Re: Pomnik ofiar tragedii "Gustloffa", "Goi" oraz IP: *.arcor.net 06.02.04, 11:39
          Wedlug opisow, marynarze sie ewakuowali. Zginely kobiety, dzieci i ranni,
          ktorzy nie mogli sie wydostac.
    • Gość: Majcher Re: Pomnik ofiar tragedii "Gustloffa", "Goi" oraz IP: *.ebola.lublin.pl 05.02.04, 19:25
      A może by tak?
      Zimą 1945 r. nazistowskie statki ewakuowały faszystowskich żołnierzy wraz
      niemieckimi mieszkańcami Pomorza i Gdańska uchodzącymi w strachu przed armią
      wyzwoleńczą. Zatonęły storpedowane przez wojska radziecie prowadzące działania
      wojenne przeciwko niemieckim okupantom. Zginęło kilkanaście tysięcy niemców.
      Do dziś nikomu nie przyszło do głowy aby postawić najeźdźcom tablicę
      pamiątkową.
      • Gość: miki Re: Pomnik ofiar tragedii "Gustloffa", "Goi" oraz IP: *.dip.t-dialin.net 05.02.04, 19:37
        Proponuje postawic pomnik Sowieckim Podwodniakom.Nie wirtualny lecz prawdziwy.
      • Gość: Critto Re: Pomnik ofiar tragedii "Gustloffa", "Goi" oraz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.04, 23:12
        głupoty gadasz.
        To byli CYWILE. Kobiety, dzieci, starcy. nieważne, jakim statkiem płynęli.
        Płynęli takim, jaki się nawinął, jaki był pod ręką, zanim 'wyzwoleńcza' armia
        sowiecka, znana ze swojego zamiłowania do mordów, gwałtów i rabunków dopadła
        ich w swoje łapska. Gdańsk został spalony NIE w czasie działań wojennych, ale
        tuż po wojnie przez sowietów - często dla samej chorej radości niszczenia. Tam,
        gdzie Polacy nie przypilnowali, sowieci zaprowadzali swoje 'porządki' (vide:
        gwałty na Gdańszczankach popełniane przez sowiecką hołotę w Kościele Mariackim
        na ołtarzu). Sowieci byli najeźdźcami równie podłymi jak naziści; tak samo
        pławili się w zbrodni. I nie myśl, że mordowali 'tylko' Niemców. Cała moja
        rodzina od strony Ojca została przez nich wywieziona na Syberię. Dziadek od
        strony Matki uciekł z konwoju na Sybir, w którym też był wieziony. Moi
        przodkowie byli, tak jak i ja jestem, polskimi patriotami; Polacy ucierpieli od
        sowietów więcej niż od Niemców, bo doliczyć trzeba również lata powojenne. A
        nawet, jeśli nie więcej, to równie wiele.

        Co do storpedowania Gustloffa itd: NIC nie usprawiedliwia tej zbrodni. A ci
        Gdańszczanie mieszkali w tym Mieście od setek lat, ich obecność nie miała NIC
        wspólnego z nazizmem. Oni tam NIE BYLI najeźdźcami, tylko SWOIMI, nawet jeśli
        wielu z nich z najeźdźcą współpracowało.

        Dodam: mieszkam w Gdańsku. Moja rodzina przybyła tu z Wilna wraz z falą
        'repatriacji' w 1956. Nigdy nie sympatyzowałem ani nie sympatyzuję z żadnymi
        ruchami totalitarnymi - powiem więcej, jestem wrogiem tak samo komunizmu jak
        nazizmu i faszyzmu. Zanim coś napiszesz, wypada poznać fakty; nie popisuj się
        tak jak Kaczyński, który znieważył pamięć zmarłych w gdańskim więzieniu na tyfus
        mówiąc, że to byli SSmani ze Stutthof'a, bo to nieprawda.

        W Imię Prawdy i Wolności,
        Krzysztof "Critto" Sobolewski
        liberter.webpark.pl
        • Gość: obserwator2 [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.04, 23:51
          Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
        • Gość: PiK Re: Pomnik ofiar tragedii "Gustloffa", "Goi" oraz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.04, 08:30
          Masz 100% racji.

          Dodam, że ja też nie jestem Niemcem, nazistą, masonem, ani ufoludkiem.

          Jestem za to Gdańszczaninem od urodzenia (pochodzenie przodków: rozsiane po
          całej przedrozbiorowej Polsce: od poznańskiego po najdalsze kresy)
    • Gość: Krzysztof K. Re: Pomnik ofiar tragedii "Gustloffa", "Goi" oraz IP: *.fema.pl / *.cyf-kr.edu.pl 05.02.04, 19:40
      Podajcie stronę www, na której znajduje się "pomnik". Ta wiadomość w obecnym
      kształcie jest zupełnie bezsensowna.
      Poza tym na litość boską pamiętajmy, że II wojnę światową rozpętali Niemcy w
      celu poszerzenia swojej przestrzeni życiowej w bardzo dosłowny sposób - poprzez
      fizyczną likwidację innych nacji - nie tylko Żydów. Była to jedyna (mam
      nadzieję) taka wojna w historii - poza zagładą Indian w obu Amerykach. Dlatego
      z ostrożnością podchodźmy do prób manipulowania historią. To nie była wojna o
      sporne terytoria - czy Gdańsk ma pozostac Wolnym Miastem czy "wrócić" do
      Rzeszy, czy nawet o takie zabory pod jakimi żyliśmy jakoś przez prawie 200 lat.
      Była to wojna po przeżycie, o kształt świata. Przypominam, że Niemcy
      niezwłocznie po wkroczeniu do Krakowa wysłali do obozów koncentracyjnych całą
      profesurę z wyzszych uczelni. Podobnie bylo we Lwowie - tam po prostu
      profesorow rozstrzelano. Nie wiem, czy Słowianie mieli być w całości wyrżnięci
      jak Żydzi, czy tylko miały byc wyeliminowane ich elity inelektualne, a reszta
      miała pracować na podobieństwo niewolników. Dlaczego nikt nie zadaje Niemcom
      pytania, co by się stało gdyby wygrali wojnę?
      Ludzie, którzy zginęli na niemieckich statkach ewakuacyjnych tak naprawdę nie
      zginęli od radzieckich torped ale na skutek polityki własnego państwa, której
      nie potrafili, a często też nie chcieli się przeciwstawić. Przecież naprawdę w
      latach trzydziestych społeczeństwo niemieckie powinno było wykazać trochę
      odwagi cywilnej i przeciwstawić się kohortom SA-manów.
      Ofiarom z niemieckich statków ewakuacyjnych należy się mimo wszystko jakiś
      pomnik z bardzo wyważonym napisem - przypominającym być może również, że bywa i
      tak, że wojna wraca do tych którzy ją rozpętali.

      • rolotomasi Re: Pomnik ofiar 05.02.04, 20:08
        Perwszy efekt powrotu do Europy - pomniki pokonanym najeźdźcom !?
      • Gość: Critto Re: Pomnik ofiar tragedii "Gustloffa", "Goi" oraz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.04, 23:22
        kolejny "znający historię" Gdańska.
        Powtórzę , po raz pierwszy i ostatni: ZGINĘLI CYWILE. I GDAŃSZCZANIE; mieszkańcy
        Gdańska uciekający przed barbarzyńskimi kohortami Armii Czerwonej, które NIKOGO
        nie oszczędzały, mordowały i gwałciły kogo popadnie - również Polaków, których
        mordowały bezkarnie na Kresach Wschodnich Rzeczypospolitej (Wilno, Grodno,
        Kowno, Lwów, itd.). Gdańszczanie mieszkali w tym Mieście od setek lat (ich
        przodkowie), i nie byli żadnymi 'najeźdźcami'. I NIE rozpętali żadnej wojny -
        była ona 'dziełem' Niemców z Rzeszy.

        Twoja wypowiedź więc miałaby sens, gdyby była mowa o pomniku poświęconym ofiarom
        bombardowań Berlina, Hamburga czy nawet Drezna; wtedy byłby sens pisać sentencje
        o rozpętywaniu wojny i wracaniu jej efektów do sprawców. Ale NIE sowieckiej
        napaści na Gdańsk (której 'zawdzięczamy' zniszczenie Starego Miasta i dużej
        części Wrzeszcza poprzez spalenie i zburzenie do gruntu). Gdańsk zawsze był
        miastem kosmopolitycznym, niezależnie od tego, do jakiego państwa należał
        (również gdy był całkowicie WOLNYM miastem). Mówiąc, że był niemiecki,
        powtarzasz tylko bezwiednie (??) nazistowską propagandę.

        W Imię Wolności i Prawdy,
        Krzysztof "Critto" Sobolewski
        • Gość: obserwator2 Biedni Gdańszczanie - hitlerowcy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.04, 23:57
          Ci Twoi biedni Gdańszczanie witali Hitlera z zapałem takim jak nigdzie indziej.

          Żałujesz ich koniunkturalnie - byle tylko dowalić Armii Czerwonej.
          A dzięki niej (jeśli Twoi rodzice nie bylli przypadkiem folksdojczmi), żyjesz.

          Mendo jedna
          • Gość: pedro Re: Biedni Gdańszczanie - hitlerowcy IP: *.dip.t-dialin.net 06.02.04, 09:04
            zawdzieczamy armi czerwonej nie tylko wolnosc i zycie ale takze ...
            - katyn,
            - syberie,
            - gwalty,
            - kradieze,
            - aneksje

            ty musisz byc naprawde b. czerwony albo slepy jezeli uwazasz inaczej
        • rolotomasi Re: Pomnik ofiar tragedii "Gustloffa", "Goi" oraz 06.02.04, 01:08
          Ale Ty głupi jesteś ! Gdyby nie Armia Czerwona, to czyj byłby Gdańsk ? No,Jasiu?
          • Gość: Lykos Co by było, gdyby nie Armia Czerwona IP: 150.254.85.* 06.02.04, 09:42
            Nie będę szafować inwektywami. Zgadzam się, że w końcowym etapie wojny Armia
            Czerwona wniosła bardzo wielki wkład w rozgromienie hitlerowskich Niemiec i że
            to Stalin forsował w Poczdamie granicę na Odrze i Nysie (ale jednocześnie
            okroił Polsce Prusy Wschodnie, które według pierwotnych planów miały być nam
            przyznane w całości).

            Ale, ale, ale...

            Ale gdyby nie Armia Czerwona i jej polityczne kierownictwo, prawdopodobnie nie
            byłoby II wojny światowej w ogóle. Hitler odważył się na atak przeciw Polsce,
            gdy był pewien poparcia Związku Radzieckiego. W związku z przedłużaniem się
            rozmów opóźnił nawet o kilka dni moment napaści.

            Gdyby nie było II wojny światowej, nie mielibyśmy Gdańska, ale Polska nie
            uległaby destrukcji związanej z działaniami wojennymi, eksploatacją przez
            okupanta, nie straciłaby 6 mln obywateli i przeszło połowy przedwojennego
            terytorium. Nie mielibyśmy też przez 45 lat przodującego ustroju, dzięki czemu
            nie musielibyśmy dziś zastanawiać się, czy dogonimy kiedyś Grecję w rozwoju
            gospodarczym i cywilizacyjnym, lecz należelibyśmy do państw ważnych w skali
            światowej, z ludnością mocno powyżej 50 mln i gospodarką na poziomie wyższym od
            Hiszpanii i niewiele niższym od Włoch. Może bylibyśmy członkiem klubu G-8. A o
            ile byłaby bogatsza nasza kultura, gdyby nie padł kwiat polskiej inteligencji w
            obozach niemieckich i radzieckich, gdyby nie polegli lub zostali zamordowani
            Czechowicz, Baczyński, Gajcy, Boy-Żeleński, Schulz, Korczak i tysiące innych,
            także tacy, którzy nie zdążyli zaistnieć i nie dowiemy się nigdy, co mogliby z
            siebie dać. Nie popełniłby samobójstwa Witkacy. Nie byłoby kagańca
            komunistycznej cenzury.

            To jeden z aspektów odpowiedzi, co byłoby, gdyby nie Armia Czerwona.

            Drugi - to jej zachowanie w Polsce w latach 1944-45 i później. Niszczenie dla
            radości niszczenia, a może też i z wyrachowania. Dziesiątki tysięcy Polaków,
            zamordowanych i wywiezionych na Białe Niedźwiedzie. Rozboje, gwałty i terror,
            kradzieże (przysłowiowe wręcz "dawaj czasy"). Innym, obok gdańskiej Starówki,
            przykładem karygodnego zniszczenia dóbr kultury, może być spalenie
            prymasowskiej katedry gnieźnieńskiej w wyniku strzału z działa czołgowego, już
            po "wyzwoleniu".

            Nie jestem fanem Niemców, moja rodzina ucierpiała od nich nie mniej niż
            większość polskich rodzin. Ale też uważam, że przynajmniej duża część ofiar
            poległych na "Gusloffie" i innych transportowcach zasługuje na chwilę
            refleksji, a ogrom strat zasługuje na pomnik. Nawet, gdyby przyjąć za dobrą
            monetę tłumaczenia Sowietów, że statki posłano na dno jako podejrzane o
            transport wojska (co zresztą częściowo było prawdą).
            • rolotomasi Re: Co by było, gdyby nie Armia Czerwona 06.02.04, 21:48
              Nie polemikuję
              Faktów nie dyskutuję
              Coby gdyby..
              Jest jak jest.
              A to Wojna była !
    • Gość: e Re: Pomnik ofiar tragedii "Gustloffa", "Goi" oraz IP: *.leczna.sdi.tpnet.pl 05.02.04, 20:43
      Nie zalumy ich jako hitlerowcow (czesc na pewno byla), ale jako ludzi ;-(
      • Gość: Grzegorz Re: Pomnik ofiar tragedii "Gustloffa", "Goi" oraz IP: *.nwrk.east.verizon.net 05.02.04, 21:05

        Moze by najpierw wystawic pomniki w takich miejscowosciach jak Orawka
        Przeszlo 70%wymordowanej przez NIEMCOEW ludnosci cywilnej,wsie Gor
        Swioetokrzyskich, Zamojszczyzna /wypedzenie ludnosci cywilnej po to by spokojni
        NIEMCY mogli otrzymac ich gospodarstwa rolne.Pomnik Dzieciom Zamojszczyzny
        odebranym rodzicom i przeznaczonym do GERMANIZACJI. Miejsc na pomniki jest
        duzo.Co na yo porzadni Niemcy?
        • Gość: beata Re: Pomnik ofiar tragedii "Gustloffa", "Goi" oraz IP: *.pool.mediaWays.net 05.02.04, 21:10
          znowu zaczyna sie wyliczanka krzywd , a przeciez nic nie usprawiedliwia
          mordowania ciwilow - kobiet, dzieci, chyba ze chce sie byc takim samym
          zbrodniazem jak przeciwnik, ale wtedy nie trzeba wykrzykiwac o polskiej
          niewinnosci i szlachetnosci, bo szlachetny broni siebie i kraju, walczy z
          uzbrojonym przeciwnikiem a nie z jego dziecmi
          • Gość: Toni Re: Pomnik ofiar tragedii "Gustloffa", "Goi" oraz IP: *.telia.com 05.02.04, 22:08
            Beatko, a poczytaj sobie najpierw o czym chcesz mówić !
            Ja się w czasie wojny ładuje na statek bez oznaczeń Czewonego Krzyża i
            zaciemniony, zarowno materiał wojskowy i cywili to trzeba się liczyć z torpedą
            i zagładą. To Niemcy narzucili styl torpedowania wszystkiego co pływa, a na
            celowniku nie widać kto i po co jest pod pokładem.
            M. innymi BBC zrobiło duzy program o tej tragedi i nikt do tej pory, łącznie z
            garstką tych co przeżyli, nie zgłaszał pretensji do podwodników radzieckich.
            Takie są konsekwencje wojny i o nich trzeba myśleć zanim się zacznie. Gdyby ta
            wojna się Niemcom udała byłabyś w najlepszym razie niewolnikiem u "rasy panów".
            A ten Pan może sobie zafundowac kamień nagrobny dla swojej rodziny, dzięki
            tolerancyjności zwycięzców. To dużo wiecej niz było planowane w drugą stronę.
        • Gość: PiK Re: Pomnik ofiar tragedii "Gustloffa", "Goi" oraz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.04, 08:38
          > Moze by najpierw wystawic pomniki w takich miejscowosciach jak Orawka

          Ależ wystawiajmy! Czy ktoś nam broni? Tylko nie zabraniajmy wystawiania pomników
          (i to wirtualnych) innym ofiarom wojny rozpętanej przez Hitlera.

          Nawet niemieckim.
    • Gość: BDF Re: Pomnik ofiar tragedii "Gustloffa", "Goi" oraz IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 05.02.04, 21:07
      Adres pomnika:
      www.rzygacz.friko.pl/gustloff.html
      Hasla: "gustloff goya steuben" na www.google.com zwracaja ok. 320 trafien.
    • Gość: Polak Re: Pomnik ofiar tragedii "Gustloffa", "Goi" oraz IP: *.posc.mu.edu 05.02.04, 21:13
      Zdanie:

      "Inskrypcja brzmi: "Pamięci mieszkańców Wolnego Miasta Gdańska, Prus
      Wschodnich i Zachodnich, którzy zginęli w lodowatych wodach Bałtyku w zimie 1945 r."

      jest niezgodne ze zdjeciem, gdzie napis jest w jezyku niemieckim, a nie polskim.
      A wiec zdanie jest tylko tlumaczeniem.
      Domyslam sie, ze autorowi projektu chodzi bardziej o wskrzszenie idei
      Wolnego Miasta Gdańska, Prus Wschodnich i Zachodnich, niz na pamieci
      ludzi, ktorzy zgineli "w lodowatych wodach Bałtyku w zimie 1945 r".
      Z tego powodu stawianie takiego pomnika w publicznym miejscu w polskim
      miescie Gdansku nie ma sensu. Jezeli autorowi projektu rzeczywiscie chodzi
      o pamiec, proponuje ustawienie pomnika na cmentarzu zolnierzy niemieckich
      z II wojny swiatowej.

    • Gość: polak Re: Pomnik ofiar tragedii "Gustloffa", "Goi" oraz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.04, 22:36
      I znów zaczyna się, "Parcie na wschód", a roboli ze wschodu na zachód.To jest
      metoda .
      • Gość: miki Re: Pomnik ofiar tragedii "Gustloffa", "Goi" oraz IP: *.dip.t-dialin.net 06.02.04, 01:23
        Zanim Krzysztof Critto zacznie pisac,niech wpierw poczyta i pomysli.Na
        wszystkich tych okretach (te jednostki figurowaly w Niemieckim spisie floty
        jako okrety)byli umundurowani zolnierze.Np.na "Goi"na oficjalne 5385
        pasazerow,bylo okolo 3500 cywili.Reszta to bylo wojsko.Na Goi okolo 1500
        zolnirzy VII korpusu pancernego,przewozonych na miejsce formowania nowych
        zwiazkow.Cywili wzieto niejako"przy okazji"Wsrod tych cywili byly kobiety i
        dzieci,bylo jeszcze wiecej funkcjonariuszy partyjnych z rodzinami,esesmanow z
        rodzinami zalog mniejszych czy wiekszych KCtow i tp.ktorzy mieli pelne prawo
        obawiac sie Rosjan, i jako zagrozeni dostawali w pierwszej kolejnosci
        przepustki na te jednostki.Na "Gustlofie"byl miedzy innymi 375umundurowanych
        kobietradiotelegrafistek,sekretarek itp z pomocniczej sluzby kobiet oraz okolo
        1000 marynarzy z II dywizjonu szkoleniowego Kriegsmarine.Jesli zwazyc ze w tym
        czasie Niemcy budowali masowo 1-2-3 osobowe okrety podwodne,to zatopienie
        tysiaca marynarzy ich obslugi bylo jednym z lepszych posuniec strategicznych
        Rosjan.Jak podaja Niemieckie zrodla operacja ewakuacyjna zakonczyla sie wielkim
        sukcesem.Ewakuowano ponad dwa miliony ludzi.W tym okolo 300000 zolnierzy.
        Placzesz nad losem ofiar niemieckich.Moze wystawilbys pomnik ofiarom
        np."Laconi"?Moze pomnik ofiarom "Ständiger Kriegsbefehl nr.154"?A co powiesz o
        pomniku 60-75tysiecy ofiar cywilnych,Polakow wymordowanycg przez Niemcow na
        Pomorzu na poczatku wojny?Wtedy to mordowano cale rodziny.Lacznie z
        niemowletami.Czy uroniles nad nimi choc jedna lze?Ilu z tych ktorzy zgineli
        kiwneli choc maly m palcem aby uratowac od smierci Polskie dziecko?
        • Gość: ksin Re: Pomnik ofiar tragedii "Gustloffa", "Goi" oraz IP: 80.50.5.* 06.02.04, 10:40
          za takie pomysły na pomniki
          powiny byc nałozone kary pieniezne
          moze by sie niemcy opamietali?
    • Gość: Jacek O jakie Wolne Miasto Gdańsk chodzi????? IP: *.pzl-wola.pl 06.02.04, 08:05
      Przecież Wolne Miasto Gdańsk Hitler włączył we wrześniu 1939r do III Rzeszy.
      Temu panu coś się pomyliło!!!!
      • Gość: PiK Re: O jakie Wolne Miasto Gdańsk chodzi????? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.04, 08:45
        > Przecież Wolne Miasto Gdańsk Hitler włączył we wrześniu 1939r do III Rzeszy.
        > Temu panu coś się pomyliło!!!!

        Naprawdę wolisz żeby napisał nazwy administracyjne z czasów hitlerowskich?
        Zresztą "Prusy Zachodnie" już mi czymś takim pachną. Jeśli tam czegoś nie
        powinnobyć to właśnie "Prus Zachodnich", bo to dokładnie nasz "korytarz" z lat
        międzywojennych.
        • Gość: miki Re: O jakie Wolne Miasto Gdańsk chodzi????? IP: *.dip.t-dialin.net 06.02.04, 12:18
          Wlasnie tak.Wsrod ofiar bylo wielu miszkancow Gdyni i tzw "korytarza"Tych ludzi
          pomnik ten nie upamietnia.I wlasnie o to chodzi.O pokazanie ze ofiarami byli
          Niemcy.No moze jeszcze paru Zydow.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka