Dodaj do ulubionych

Aksamitny przeciek

06.02.10, 11:49
W zeznaniach Sobiesiaka, do których "dotarła" Rzepa przeczytać mozna między
innymi:

>>Sobiesiak zeznał: „W czasie spotkania w sierpniu 2009 Marcin Rosół, z tego,
co mówiła córka, zasugerował jej, że ponieważ są donosy na »twojego
tatusia«, to lepiej, żeby nie startowała.
(...) Córka powiedziała, że
poinformował ją, że są donosy na mnie”. Zapewne chodzi o spotkanie z 24
sierpnia 2009 r. w lokalu Pędzący Królik znane ze stenogramów podsłuchów CBA."

No, teraz to się Rzepa trochę zrehabilitowała. Uniewinniła Tuska i doniosła na
Kamińskiego. Sam byłem ciekaw, jak CBA dokonało owego "aksamitnego przecieku",
a teraz dzięki Rzepie wiem, że zrobiło to za pomocą donosów. Bo chyba nikt
przytomny nie będzie podejrzewał, że Chlebowski i Drzewiecki, chcąc przestrzec
Sobiesiaka, pisali na niego jakieś donosy.
Obserwuj wątek
    • wilk_z_wolfow Re: Aksamitny przeciek 06.02.10, 11:53

      Wlasnie w ten sposob odbieram ta "rewelacje" , jako przyznanie
      sie rzepy do wycieku .
    • tomek_bg Prokuratura jest już Tuskowa. Więc trzeba by się 06.02.10, 12:17
      zdecydować kiedy Rzepa jest wiarygodna. Wtedy jak dawała "przeciek" z
      CBA, czy teraz jak daje "przeciek" z prokuratury. W obu przypadkach
      odpowiedzi ustawiasz się stronniczo. Więc jesteś niewiarygodny w
      swoich przemyśleniach. A poważnie. Wielu ludzi nie rozróżnia
      znaczenia wyrazów obcego pochodzenia. Więc do tego "donosu" jako
      formy pisemnej bym nie przywiązywał takiej wagi jak ty. Druga
      możliwość to taka, że rozmówca panny S celowo ją wprowadził w błąd
      mówiąc o donosach. Kolejna możliwość to taka, że panna S usłyszała co
      usłyszała i przetłumaczyła to ojcu na "donosy". Możliwe też jest, że
      faktycznie były jakieś donosy.
      • witek.bis Re: Prokuratura jest już Tuskowa. Więc trzeba by 06.02.10, 12:57
        Dzięki za tę odpowiedź. Dowiedziałem się z niej, że słowo "donos" jest słowem
        pochodzenia obcego. Na naukę nigdy nie jest za późno.
        A poważnie. Dla mnie Rzepa jest wiarygodna o w obu przypadkach. Ani przez chwilę
        nie wątpiłem, że zarówno materiały z CBA, jak i te z prokuratury są autentyczne.
        Czy ja choć przez moment kwestionowałem wiarygodność Rzepy? Nic podobnego!
        Owszem - czasem kwestionuję jej intencje, ale to zupełnie inna para kaloszy.
    • wariant_b Re: Aksamitny przeciek 06.02.10, 13:29
      witek.bis napisał:
      > „W czasie spotkania w sierpniu 2009 Marcin Rosół,...

      Gwoli przypomnienia, to jest ten właśnie Rosół:
      wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,PO-zawiesza-Marcina-Rosola-i-Piotra-Wawrzynowicza,wid,8356388,wiadomosc.html
      Co w niczym nie zmienia mojej opinii, że Kamiński i jego mocodawcy
      powinni skończyć przed Trybunałem Stanu.
      • witek.bis Re: Aksamitny przeciek 06.02.10, 13:45
        Dzięki! To bardzo ciekawe. Zupełnie o tym zapomniałem. A nie wiesz, jak
        potoczyła się ta sprawa w prokuraturze? Czy nie została przypadkiem umorzona? Bo
        gdyby tak, to należałoby się przyjrzeć temu Rosołowi. Wygląda bowiem na to, że
        to właśnie Rosół spłoszył Sobiesiaka, powołując się na jakieś rzekome donosy.
        Ten sam Rosół, który za czasów Ziobry miał sprawę w prokuraturze i kłopoty w
        Platformie. Nio, nio... Co w niczym nie zmienia mojej opinii, że Drzewiecki,
        zatrudniając u siebie tego Rosoła, udowodnił raz jeszcze, że od polityki
        powinien się trzymać z daleka.
      • witek.bis Re: Aksamitny przeciek 06.02.10, 14:11
        Mam jeszcze jedno pytanie. Interesuję się tą aferą zaledwie od dwóch dni, więc
        luki w mojej wiedzy są ogromne. Skąd "sużby" wiedziały o tym spotkaniu w
        Popędliwym Króliku? Chodzili za Rosołem czy za Sobiesiakówną?
        • haen1950 Re: Aksamitny przeciek 06.02.10, 14:18
          Kamiński łapał przeciek od ręki, od 12 sierpnia. Łazili przecież za
          wszystkimi, Chlebusiem, Drzewieckim, pewnie też za ich ludźmi.

          Rozmowę Drzewieckiego z żoną nagrali podobno z mikrofonów
          kierunkowych.
          • witek.bis Re: Aksamitny przeciek 06.02.10, 14:27
            Aha! A więc inwigilowali urzędującego ministra i szefa klubu parlamentarnego
            partii rządzącej. A nawet ich asystentów. A więc działali w tej sprawie nad
            wyraz energicznie. Aż dziwne, że do tak szeroko zakrojonej inwigilacji ludzi im
            starczyło. No, chyba że nie trzeba było za nikim łazić, bo wystarczyło nakłonić
            Rosoła do tego, by przepłoszył Sobiesiaka za pośrednictwem jego córki. ;-)
            • haen1950 Re: Aksamitny przeciek 06.02.10, 14:40
              To była dość prymitywnie, ale starannie zaplanowana operacja na
              upolowanie Tuska, w konsekwencji wywalenie rządu platformy.

              Ja się nie przejmuję. Tusk ich rozpracował. I doprowadzi do
              wyjaśnienia sprawy do końca. Tak, jak zapowiedział to na koniec jego
              przesłuchania.
              • normalnyczlowiek1 Zbyt gorliwie mataczycie wszyscy w tej sprawie, 06.02.10, 14:55
                haen1950 napisał: To była dość prymitywnie, ale starannie zaplanowana operacja na upolowanie Tuska, w konsekwencji wywalenie rządu platformy.

                ---> ... by można było przyjąć taką tezę za prawdziwą.
                Kłamiecie nawet na temat "testowania premiera", gdyż Kamiński nigdy nie powiedział, że chciał przetestować premiera. A wy usiłujecie robić z tego jeden z koronnych dowodów odwracając to co naprawdę mówił.

                > Ja się nie przejmuję. Tusk ich rozpracował.

                ---> Rozpracował i dlatego nie obawiał się tego, że aferzyści zostaną ostrzeżeni?
                Dlaczego nie załatwiał wszystkich spraw, które poruszał na spotkaniach z Chlebowskim i Drzewieckim, poprzez Kapicę i Rostowskiego???
                Wtedy nikt by się nie zorientował o co chodzi!
                Czyżby czuł się bezkarny, że jak zwykle uda się zamieść pod dywan?
                I dlatego sie zdenerwował, gdy Kamiński go powiadomił o przecieku?
        • basia.basia mózg Kamińskiego przecieka jak rzeszoto:) 06.02.10, 18:51
          witek.bis napisał:

          > Mam jeszcze jedno pytanie. Interesuję się tą aferą zaledwie od dwóch
          dni, więc
          > luki w mojej wiedzy są ogromne. Skąd "sużby" wiedziały o tym spotkaniu
          w
          > Popędliwym Króliku? Chodzili za Rosołem czy za Sobiesiakówną?

          Nie mieli pojęcia o tym spotkaniu a zaczęli dociekać dopiero jak
          natrafili na ślad, że tatuś dba o interesy córki:) Namierzany był
          Sobiesiak i to z jego rozmów ze znajomkami dowiedzieli się o sprawie.
          Kamiński jak przyszedł do Tuska 14 sierpnia to nie miał pojęcia, że
          Sobiesiak ma córkę:) O tym, że ona się wycofała z konkursu na posadę w
          Totalizatorze dowiedział się już po wybuchu afery. Jak był przesłuchiwany
          to się powołał na artykuł z DZ z 8 października 2009 i dopiero wtedy
          zaczęli węszyć - Kamiński pogonił towarzystwo, żeby odsłuchali i spisali
          jak trafią na coś o córce. Tuskowi podczas drugiej wizyty powiedzieć mógł
          tylko, że chłopcy usiłują tę pannę umieścić w Totalizatorze.

          W czasie swoich zeznań Kamiński się zaplątał, bo stale zapominał że
          miesza wiedzę z października z tą jaką miał chodząc do Tuska. Śledczy
          wiedzą, że krzycząc o przecieku miał na myśli to, że faceci się zrobili
          ostrożni. Udowodniono mu, że niekoniecznie. Ostrożność dotyczyła tylko
          sprawy córki.

          Poniżej jest link ze stenogramami - rzepa z 5.10.09 r.
          www.rp.pl/artykul/371375,373072.html
          Tych stenogramów nie dostał ani Tusk ani reszta, bo zostały spisane po
          1.10.09. r. Sądzę, że ten pierwszy ślad jest tutaj:

          29 sierpnia 2009 r. do Ryszarda Sobiesiaka dzwoni Andrzej Stoch,
          małopolski biznesmen.

          R. S.: W tym tygodniu mieli się spotkać. (...) Wiesz, ja tam miałem... –
          jak się spotkamy, to ci powiem – z Magdą miałem w Warszawie gdzieś tam ją
          włożyć, nie chciałem do nich kur... dzwonić, bo zaczęli gdzieś pisać,
          gadać głupoty... Dzisiaj jest sobota, no to może dzisiaj wieczorem albo
          jutro rano zadzwonię do tego do domu i zapytam, co jest grane."
          • witek.bis Re: mózg Kamińskiego przecieka jak rzeszoto:) 06.02.10, 19:18
            Dzięki, Basiu :-) Zapoznam się z tym w wolnej chwili. Ale tak na szybko, to
            trochę mnie dziwi ta sprawa Pędzącego Królika. Jeśli CBA długo nie wiedziało nic
            o córce, nie śledziło ani jej, ani Rosoła i zaczęło się tym interesować dopiero
            po wybuchu afery, to skąd wiedziało, że spotkanie odbyło się akurat tam? Nie
            pamiętasz kiedy i w czyjej wypowiedzi ta nazwa pojawiła się po raz pierwszy?
            • bella_donna Re: mózg Kamińskiego przecieka jak rzeszoto:) 06.02.10, 21:35
              witek.bis napisał:

              Nie
              > pamiętasz kiedy i w czyjej wypowiedzi ta nazwa pojawiła się po raz pierwszy?

              W zeznaniach konusa Mario przed KŚ!
            • basia.basia Re: mózg Kamińskiego przecieka jak rzeszoto:) 06.02.10, 21:42
              witek.bis napisał:

              > Dzięki, Basiu :-) Zapoznam się z tym w wolnej chwili. Ale tak na
              szybko, to
              > trochę mnie dziwi ta sprawa Pędzącego Królika. Jeśli CBA długo nie
              wiedziało ni
              > c
              > o córce, nie śledziło ani jej, ani Rosoła i zaczęło się tym interesować
              dopiero
              > po wybuchu afery, to skąd wiedziało, że spotkanie odbyło się akurat
              tam? Nie
              > pamiętasz kiedy i w czyjej wypowiedzi ta nazwa pojawiła się po raz
              pierwszy?


              Pierwszy raz "Pędzącego królika" wymienił Kamiński w czasie przesłuchania
              19. stycznia:

              "Jest to późne popołudnie 24 sierpnia, kawiarnia Pędzący Królik,
              spotkanie Marcina Rosoła i Magdy Sobiesiak. Po tym wydarzeniu zaczyna się
              dziać rzecz jednoznacznie wskazująca na to, że Ryszard Sobiesiak został
              uprzedzony o działaniach Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Skąd Marcin
              Rosół mógłby posiąść taką wiedzę? Jest to asystent ministra sportu. Tylko
              Mirosław Drzewiecki mógł poinformować o tym Marcina Rosoła. Skąd Mirosław
              Drzewiecki ma taką wiedzę? Jest tylko jedna możliwość. 19 sierpnia
              Mirosław Drzewiecki spotkał się z premierem Donaldem Tuskiem i z
              Grzegorzem Schetyną w kancelarii premiera. To właśnie po tym spotkaniu,
              już 20 sierpnia, Marcin Rosół rozpoczyna histeryczną akcję
              związaną z wycofywaniem kandydatury Magdaleny Sobiesiak z władz
              Totalizatora Sportowego."

              Myślę, że o tym spotkaniu w "Króliku" dowiedział się z podsłuchiwania
              rozmów Sobiesiaka z córką. Być może ona powiedziała ojcu gdzie się
              umówiła z Rosołem.

              Uważam, że Kamiński idąc do Tuska niewiele wiedział dlatego, że po prostu
              niewiele wiedział co wyszło na jaw w czasie przesłuchania (które
              dokładnie przestudiowałam - nie jest to dobra literatura ale doskonała
              charakterystyka tego typka i jest tam wiele zabawnych czy wręcz
              komicznych elementów:)) Udowodnili mu, że przyniósł premierowi chłam a on
              się tłumaczył, że mu to przygotowali funkcjonariusze wrocławscy a on im
              uwierzył:)
              Wyszło na jaw, że kiedy zdecydował się wysłać prokuraturze zawiadomienie
              o przestępstwie (18 września) to nie załączył stenogramów, bo ....

              "Pan Mariusz Kamiński:
              I tylko dlatego to zawiadomienie złożyłem 18 września, że nasze działania
              zostały zdekonspirowane.
              (...)

              Tak że to,co ja mówiłem dzisiaj w swojej swobodnej wypowiedzi, nie wynika
              tylko z analizy przekazanej premierowi 12 sierpnia. Bo wtedy też miałem
              ograniczony dostęp do stenogramów. One dopiero powstawały, a większość z
              nich powstawała we wrześniu.
              Tak że moja wiedza teraz jest dużo większa niż wtedy, kiedy przekazywałem
              premierowi 12 września tę analizę, większa wiedza na temat rozmów, jakie
              były prowadzone.
              (...)
              Natomiast w momencie, kiedy wiedziałem, że, że w zasadzie jestem już de
              facto odwołany, no, takie przyjąłem założenie, sądząc po przebiegu mojej
              rozmowy 16 września z premierem i jednocześnie, no, premier też na piśmie
              wyraził to, dał mi to zadanie, żeby do 9 października tej oceny dokonać,
              no, poprosiłem, żeby funkcjonariusze przygotowali zawiadomienie o
              popełnieniu przestępstwa do prokuratury. Takie zawiadomienie zostało
              przygotowane. Tak ocenili funkcjonariusze, że ten materiał, który jest,
              jest już materiałem wystarczającym, żeby zawiadomienie złożyć
              i 18 września prokurator generalny został przez nas poinformowany o
              podejrzeniu popełnienia przestępstwa
              i taki do niego wniosek o
              ściganie został złożony."

              Przewodniczący:

              18 września. I czy wtedy to zawiadomienie miało pełną treść stenogramów,
              czy jedynie dokonane na ich podstawie opracowania?
              Pan Mariusz Kamiński:
              18 września jeszcze nie, bo stenogramy były opracowywane w dalszym ciągu
              i partiami przesyłane w załączeniu do tego zawiadomienia.
              (...)
              Ale już kilka dni później, z tego co pamiętam, pierwsza część stenogramów
              została przekazana, dołączona do prokuratury i one sukcesywnie były
              uzupełniane."




              • witek.bis Re: mózg Kamińskiego przecieka jak rzeszoto:) 07.02.10, 00:51
                Dzięki, Basiu :-) Czepiłem się tego Królika jak pijany płota, bo właśnie na
                takich drobiazgach wywalają się nawet największe i najbardziej solidne
                konstrukcje. Dzisiaj Kamiński może powtarzać od rana do wieczora, że stenogramy
                opublikowane przez Rzepę nie wyciekły z CBA, a nikt mu już w to nie uwierzy. Bo
                taki drobiażdżek, jak ten zapis rozmowy Drzewieckiego z żoną, precyzyjnie
                wskazuje źródło przecieku. Podobnie może być z tym Królikiem i dlatego bardzo
                jestem ciekaw, co przyniosą przesłuchania Rosoła i Sobiesiakówny. I oczywiście
                tego, czy Sobiesiakówna tak dokładnie informowała ojca, że podała mu przez
                telefon nazwę knajpy, w której miała się spotkać z Rosołem. Bo jeśli nie podała,
                to skąd Kamiński mógł ją znać? Tylko stąd, że w drugiej połowie sierpnia 2009
                całe CBA latało za Drzewieckim, Chlebowskim , a nawet za ich współpracownikami.
                To z kolei wskazywałoby na to, że CBA bardzo intensywnie szukało tego przecieku
                zanim on jeszcze nastąpił. Tym razem okazaliby się zadziwiająco przewidujący. Ja
                oczywiście nie mam wątpliwości, po co Kamiński poszedł do Tuska 14 sierpnia i
                jestem raczej spokojny, że dzięki takim drobiazgom i niedoróbkom uda się to
                udowodnić.
                • bella_donna Mario - dupa a nie prowokator :) 07.02.10, 02:08
                  witek.bis napisał:

                  > oczywiście nie mam wątpliwości, po co Kamiński poszedł do Tuska 14 sierpnia i
                  > jestem raczej spokojny, że dzięki takim drobiazgom i niedoróbkom uda się to
                  > udowodnić.

                  Tak to jest, gdy intrygę knuje ktoś, komu już się dupsko dymi. Z jednej strony
                  konus musiał główkować jak się bronić rzeszowskiej prokuraturze, z drugiej jak
                  odwrócić od tego faktu uwagę ciemnego ludu. Niedopracowany materiał podrzucił i
                  Tuskowi i Rzepie. Premier jednak ma sztab myślących ludzi, w przeciwieństwie do
                  naczelnego Rzepy. Zapał rewolucyjny małego komisarza i jego propagandzistów nie
                  wystarczy do obalenia solidnego rządu, cieszącego się poparciem większości
                  społeczeństwa. I całe szczęście :)
              • witek.bis Re: mózg Kamińskiego przecieka jak rzeszoto:) 07.02.10, 01:00
                I jeszcze jedno. Zupełnie nie mogę zrozumieć tego Drzewieckiego. Gdyby było tak,
                że 19 sierpnia został ostrzeżony przez Tuska, a kilka dni później ostrzegł
                Sobiesiaka za pośrednictwem Rosoła i Sobiesiakówny, to po jaką cholerę 22
                września spotykał się z Sobiesiakiem w Warszawie, wiedząc że CBA za nim łazi? I
                dlaczego dopiero po tym spotkaniu poinformował żonę, że szykuje się jakaś
                intryga? Przecież musiał o tym wiedzieć już od miesiąca.
    • normalnyczlowiek1 Rżniesz głupa,czy taki już po prostu jesteś? 06.02.10, 14:45
      witek.bis napisał: Bo chyba nikt przytomny nie będzie podejrzewał, że
      Chlebowski i Drzewiecki, chcąc przestrzec Sobiesiaka, pisali na niego jakieś donosy.

      ---> Niby do kogo i jakie donosy mogliby Chlebowski i Drzewiecki pisać na
      Sobiesiaka? A Rosół miał swojego mocodawcę wydawać?
      Za to nazwanie donosem materiałów złożonych przez Kamińskiego premierowi 12
      sierpnia 2009 roku, jest oczywiste - tylko że nie dla ciebie i innych obrońców
      przestępców.

      PS. W dość prymitywny sPOsób usiłujecie relatywizować nawet zwykłe słowa...
      • witek.bis Re: Rżniesz głupa,czy taki już po prostu jesteś? 06.02.10, 14:59
        Oj, normals, normals... Widzę, że w dalszym ciągu masz ogromne kłopoty ze
        zrozumieniem słowa pisanego. Przecież ja właśnie napisałem, że każdy jako tako
        przytomny osobnik od razu zauważy absurdalność pomysłu, że Drzewiecki i
        Chlebowski pisali jakieś donosy. A Ty mnie pytasz, do kogo niby mieliby je
        pisać? Wybacz, normals, ale rozmowa z Tobą drastycznie przekracza granice mojej
        cierpliwości, wyrozumiałości i współczucia.
        • normalnyczlowiek1 Nic a nic się nie zmieniasz! :) 06.02.10, 15:10
          witek.bis napisał: Przecież ja właśnie napisałem, że każdy jako tako przytomny
          osobnik od razu zauważy absurdalność pomysłu, że Drzewiecki i Chlebowski pisali
          jakieś donosy.

          ---> Nieprawda! Ty, wzorem bolszewików, najpierw wymyśliłeś absurdalną tezę o
          pisaniu donosów przez Chlebowskiego i Drzewieckiego, następnie natychmiast ją
          obaliłeś, uznając za absurdalną. A cała ta "operacja" miała dowodzić "ponad
          wszelką wątpliwość", że: "teraz to się Rzepa trochę zrehabilitowała. Uniewinniła
          Tuska i doniosła na Kamińskiego".

          Wątpię, czy znajdzie się ktoś, kto na takie tanie socjotechniczne sztuczki,
          jeszcze się nabierze.
      • ukos Wiesz już wszystko PRZED zeznaniami Rosoła? 06.02.10, 19:51
        normalnyczlowiek1 napisał:

        > (...) nazwanie donosem materiałów złożonych przez Kamińskiego
        > premierowi 12 sierpnia 2009 roku, jest oczywiste - tylko że nie
        > dla ciebie i innych obrońców przestępców. (...)

        Pozostały scenariusz też znasz od dawna?
    • synu Re: Aksamitny przeciek 06.02.10, 15:04
      www.wprost.pl/ar/173582/Rosol-bylem-na-nartach-wtedy-co-Drzewiecki/
      "Zwrot w tej sprawie - mówił Drzewiecki - nastąpił, gdy przyszedł do niego Rosół
      i powiedział, że do ministerstwa przychodzą donosy, że w Totalizatorze Sportowym
      (gdzie na stanowisko wicedyrektora miała aplikować córka Sobiesiaka) panuje
      nepotyzm. Minister relacjonował, że uznał, iż w tej sytuacji "byłoby niecelowe,
      by ona kandydowała""

      www.rp.pl/artykul/430067_Sobiesiak_mowi__co_innego.html
      "Sobiesiak zeznał: „W czasie spotkania w sierpniu 2009 Marcin Rosół, z tego, co
      mówiła córka, zasugerował jej, że ponieważ są donosy na »twojego tatusia«, to
      lepiej, żeby nie startowała. (...) Córka powiedziała, że poinformował ją, że są
      donosy na mnie”. Zapewne chodzi o spotkanie z 24 sierpnia 2009 r. w lokalu
      Pędzący Królik znane ze stenogramów podsłuchów CBA."

      A wiec wszystko jasne: Rosol informuje Drzewieckiego o donosach. Nastepnie
      Drzewiecki informuje Rosola, ze slyszal od niego samego o donosach. Potem juz z
      gorki: Rosol informuje Sobiesiakowne, ze ma cynk o donosach od Drzewieckiego,
      ktory otrzymal informacje od Rosola.
      • witek.bis Re: Aksamitny przeciek 06.02.10, 15:16
        Przepraszam, ale nie zauważyłem, w którym miejscu "Drzewiecki informuje Rosola,
        ze slyszal od niego samego o donosach". ;-)
        A tak poważnie, to rola Rosoła wydaje się coraz ciekawsza. :-)
      • republika.republika Re: Aksamitny przeciek 06.02.10, 15:24
        synu napisał:

        > A wiec wszystko jasne: Rosol informuje Drzewieckiego o donosach. Nastepnie
        > Drzewiecki informuje Rosola

        dla PiSowców to całkiem naturalne, bo jak zeznał prezes projekt ustawy
        hazardowej przebył następującą drogę: Banaś->Jurgiel->Gosiewski->Banaś

        I dopiero po tym Banaś wiedział, że posiada projekt ustawy
    • isa.stern Re: Aksamitny przeciek 06.02.10, 15:26
      w tym przecieku najb. mnie bawi fakt, że oczywiście Rzepa dotarła do tej info...;)
      • zoil44elwer [...] 07.02.10, 02:17
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • adams96 Re: Aksamitny przeciek RE:normalny przeciek z Kanc 06.02.10, 18:56
      Premiera.Trzeba bylo bronic KOLESIOW z PO.
      • witek.bis Re: Aksamitny przeciek RE:normalny przeciek z Kan 06.02.10, 19:20
        Owszem - właśnie tak to miało wyglądać. Ale znowu prowokację spieprzyli.
        • normalnyczlowiek1 Jak można "spieprzyć" coś czego nie było? 06.02.10, 19:25
          witek.bis napisał: Ale znowu prowokację spieprzyli.

          ---> Wreszcie przyznałeś, że nie było prowokacji ze strony CBA ... no bo ze
          strony zbychówmirówirosołków chyba była, sam przyznasz?
          • zoil44elwer Re: Jak można "spieprzyć" coś czego nie było? 07.02.10, 01:01
            Sprowokowali Zbysia,Rysia,Mira,Grzesia do niefrasobliwych(tylko)gadek w
            sekstelefonie,służbowym?Bez kwot,ale wiadomo że gentlemani z PO nie mówią o
            pieniądzach.
        • zoil44elwer Re: Aksamitny przeciek RE:normalny przeciek z Kan 07.02.10, 02:21
          Sprowokowali Mira,Rycha,do Grzecha?To Mariusz je dobry!Sprowokować yakich graczy
          do "niefrasobliwie"nagannych wynurzeń!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka