bryt.bryt
10.02.10, 22:26
Trafilem na kuriozalny artykul na stronach "Rz". Rzecz jest o tym, jak to "Rz" jest masowo wykorzystywanym zrodlem informacji dla sledczych w komisji hazardowej, jak to publikacje "Rz" doprowadzily do zmian na scenie politycznej itd. itp.
Artykul sam w sobie jest jakims przedziwnym wyrazem samozadowolenia. Nagromadzone tam poczucie wlasnej wielkosci ekipy "Rz" jest trudne do ogarniecia. Ale szczegolnie smieszy fakt, ze ta wplywowosc "Rz" opiera sie - jak sadze - nie na warsztacie dziennikarskim, ale na bezposrednim podlaczeniu do zrodel w sluzbach i prokuraturze, ktore to zrodla kibicuja politycznym przeciwnikom Tuska.
Az szkoda, ze niedawnymi czasy tygodnik "Wprost" nie pochwalil sie osiagnieciami. Za rzadow PiS co niedziela poznwalismy kolejne sensacje czasu odnowy moralnej ...
www.rp.pl/artykul/2,432089_Czytaja__Rzepe___to_wiedza_.html