Gość: Slon
IP: 217.97.129.*
13.02.04, 09:00
W związku z podejrzeniem udziału służb w wypromowaniu OstrowskiArms wrócił
temat opcji zerowej w służbach, czyli zbudowania ich ponownie od zera, aby
pozbyć się dotychczasowej kadry. Jak widać „uwikłąnie” może być gorsze
od „doświadczenia”.
W związku ze zniknięciem twardego elektoratu w SLD rozważa się rozwiązanie i
powołanie nowej partii. Tymczasem tu też potrzebna jest opcja zerowa.
Niestety poparcie udzielone "komuchom" po 89 roku przez część opozycji (np.
aktywna działalność p.Michnika na tym polu), uniemożliwiła
powstanie "niekomunistycznej" lewicy. Mimo pozornej dogodności, sytuacja
teraz jest jednak o tyle inna, że każda próba powołania "niekomunistycznej"
partii lewicowej może zostać stłumiona zrzutem spadochroniarzy.
Jest to jednak ten pierwszy moment kiedy są szanse na powołanie takiej partii
i wysłanie "komunistycznych" aparatczyków do lamusa.
PS
Moim zdaniem to nie jest tak, że przekroczenie pewnego progu inteligencji
jest legitymacją do działalności politycznej. Na taką legitymizację musi
składać się odrobina przyzwoitości.
Natomiast ja nie potrafię się doszukać tej przyzwoitości u administratora-
aparatczyka premiera i brylującego ogładą prezydenta. Nie mówiąc o braku
oznak lewicowości u tych panów.
Slon