Dodaj do ulubionych

Rzeczpospolita państwem prawa?

22.02.10, 12:28
Naczelny Sąd Administracyjny zatwierdził wyrok, mocą którego pan Waldemar
Gronowski, piekarz z Legnicy, zapłaci ca 180 000 zł zaległego podatku VAT.
PS - od 2009 roku darowanie przez producenta towarów spożywczych instytucjom
charytatywnym jest zwolnione z VAT.
--------------
Obserwuj wątek
    • obraza.uczuc.religijnych Re: Rzeczpospolita państwem prawa? 22.02.10, 12:29
      I słusznie. Jak pan Waldemar chce być dobrończyńscą, to niech
      najpierw zakupi chleb i w ramach jego ceny zapłąci podatek, a potem
      rozdaje.
      • zoil44elwer Re: Rzeczpospolita państwem prawa? 22.02.10, 12:34
        obraza.uczuc.religijnych napisał:

        > I słusznie. Jak pan Waldemar chce być dobrończyńscą, to niech
        > najpierw zakupi chleb i w ramach jego ceny zapłąci podatek, a potem
        > rozdaje.

        Dlaczego karmił utrzymując przy życiu bezdomnych i bezrobotnych.Przecież to dla
        polskiego państwa kłopotliwe śmieci.
      • andartis Re: Rzeczpospolita państwem prawa? 22.02.10, 12:35
        obraza.uczuc.religijnych napisał:

        > I słusznie. Jak pan Waldemar chce być dobrończyńscą, to niech
        > najpierw zakupi chleb i w ramach jego ceny zapłąci podatek, a potem
        > rozdaje.
        Przeczytałeś post scriptum?
        • obraza.uczuc.religijnych Re: Rzeczpospolita państwem prawa? 22.02.10, 12:38
          A pan Waldemar kiedy rozdał chlebek?
          • andartis Re: Rzeczpospolita państwem prawa? 22.02.10, 12:40
            obraza.uczuc.religijnych napisał:

            > A pan Waldemar kiedy rozdał chlebek?
            Przed 2009 rokiem. W wyniku jego procesów zniesiono VAT.
            • obraza.uczuc.religijnych Re: Rzeczpospolita państwem prawa? 22.02.10, 12:43
              A państwo prawa polega na tym, że prawo nie działa wstecz.
              • andartis Re: Rzeczpospolita państwem prawa? 22.02.10, 12:57
                obraza.uczuc.religijnych napisał:

                > A państwo prawa polega na tym, że prawo nie działa wstecz.
                Słusznie. Np. zmniejszenie emerytur b. funkcjonariuszom służb specjalnych.
                • obraza.uczuc.religijnych Re: Rzeczpospolita państwem prawa? 22.02.10, 13:11
                  Pewnie masz rację...
              • wg61 Re: Rzeczpospolita państwem prawa? 22.02.10, 13:00
                obraza.uczuc.religijnych napisał:

                > A państwo prawa polega na tym, że prawo nie działa wstecz.

                ...o ile ustawa tak nie stanowi...
                • zoil44elwer Re: Rzeczpospolita państwem prawa? 22.02.10, 13:02
                  ...i większość sejmowa tak nie chce.
    • zoil44elwer Re: Rzeczpospolita państwem prawa? 22.02.10, 12:31
      A minister Rostowski jednym podpisem mógł anulować piekarzowi ten kuriozalny
      "zwrot".Nawet Palikot z komisji przyjazne państwo obiecywał POmoc i POparcie
      piekarzowi..
      • wujaszek_joe sprawa wałkowana tysiąc razy 22.02.10, 12:35
        piekarz kręcił. W obecności urzędnika pilnującego, czy każdy towar jest nabity
        na kasę fiskalną, obroty gwałtownie wzrosły.
        • zoil44elwer Re: sprawa wałkowana tysiąc razy 22.02.10, 12:43
          wujaszek_joe napisał:

          > piekarz kręcił. W obecności urzędnika pilnującego, czy każdy towar jest nabity
          > na kasę fiskalną, obroty gwałtownie wzrosły.

          A mógł suchy chleb eksportować dla koni na Słowacji,ale tylko na "papierze" i
          dostał by ulgę podatkową w postaci premii eksportowej.Tak jak Klusek.
        • spokojny.zenek Re: sprawa wałkowana tysiąc razy 23.02.10, 11:48
          wujaszek_joe napisał:

          > piekarz kręcił. W obecności urzędnika pilnującego, czy każdy towar jest nabity
          > na kasę fiskalną, obroty gwałtownie wzrosły.

          Jak zawsze w takich przypadkach :-)))
    • obraza.uczuc.religijnych Poza tym walka z podatkami to szkodzenie 22.02.10, 12:37
      interesowi ekonomicznemu państwa. Myślę tutaj zgodnie z logiką
      Mariusza Kamińskiego Ten pan chciał zaszkodzić budżetowi państwa no
      i z pewnością budowie stadionów na Euro2012.
    • dupetek Proponujesz bezprawie? 22.02.10, 12:45
      Jeśli ja rozdam część moich przychodów na ulicy i będę oczekiwał ulgi
      podatkowej, to w każdym państwie mnie wyprostują!
      Można pomagać w zgodzie z fiskusem, albo rzeczywiście się poświęcić i nie narzekać!
      • andartis Niczego nie proponuję. Pytam. n/t 22.02.10, 12:58

        • dupetek Re: Niczego nie proponuję. Pytam. n/t 22.02.10, 13:02
          Ja odpowiadam i też pytam!
          • andartis Re: Niczego nie proponuję. Pytam. n/t 22.02.10, 13:18
            dupetek napisał:

            > Ja odpowiadam i też pytam!
            Odpowiedziałem. Dodatkowo zastanawiam się jakie koszty poniosło państwo ścigając
            W.Gronowskiego?
            Kancelarie prawne, ekspertyzy, biegli, doradcy?
            • ave.duce Pytam. 22.02.10, 22:39
              Troszeczkę demagogii?

              :p
              • andartis Re: Pytam. 22.02.10, 22:41
                ave.duce napisała:

                > Troszeczkę demagogii?
                Ani trochę. Moim zdaniem sprawa jest skandaliczna. :-(
                • kancelaria_p_prezydenta Re: Odpowiadam! 22.02.10, 23:11
                  andartis napisał:

                  > ave.duce napisała:

                  > > Troszeczkę demagogii?
                  > Ani trochę. Moim zdaniem sprawa jest skandaliczna. :-(

                  Nic a nic nie jest skandaliczna.

                  Mafia paliwowa powstała przez dlatego bo ropa przeznaczona
                  na ogrzewanie mieszkań i dla maszyn rolniczych, była a chyba
                  nawet dalejjest bez akcyzy.
                  Po kilku latach od wprowadzenie tej ulgi, okazało sie że w Polsce
                  ilość samochodów z napędem diesla doszła do zera, ale za to w
                  miastach zarejestrowano znaczną liczbę kombajnów, snopowiązałek z
                  własnym napędem i roztrząserek gnoju na rope. A liczba kotłow CO
                  opalanych ropą, przewyższyła liczbę posesji.

                  Po zniesieniu podatku od darowizn, należy się spodziewać
                  z ew krótkim czasie całe produkcje piekarń, masarń mleczarń etc,
                  beędą szły do domów opieki jako darowizny, a zakłady trwale będą
                  przynosić straty.
                • chateau Re: Pytam. 22.02.10, 23:13
                  > Ani trochę. Moim zdaniem sprawa jest skandaliczna. :-(
                  Nie jest. Walący nas po rogach piekarz-hucpiarz to nie skandal, tylko lokalny
                  koloryt. Od rozdanego chleba nie musi płacić podatku. Zapłacić ma tylko za ten,
                  który sprzedał na lewo.

                  Znam kilka fundacji i ośrodków, które dostają od piekarzy i cukierników
                  niesprzedane wyroby. Żaden z darczyńców nie skarżył się na przepisy. Jak
                  myślisz, dlaczego?
                  • andartis Re: Pytam. 22.02.10, 23:42
                    Znam kilka fundacji i ośrodków, które dostają od piekarzy i cukierników
                    niesprzedane wyroby. Żaden z darczyńców nie skarżył się na przepisy. Jak
                    myślisz, dlaczego?

                    Nie mam pojęcia. Jeżeli nie płacą VAT to nie mają powodu do skargi.
                    • chateau Re: Pytam. 22.02.10, 23:58
                      Płacą. To spore firmy. Może nie sprzedają na lewo?
                      • andartis Re: Pytam. 23.02.10, 00:19
                        chateau napisał:

                        > Płacą. To spore firmy. Może nie sprzedają na lewo?
                        Od 1.01.2009 nie płacą.
                • spokojny.zenek Re: Pytam. 23.02.10, 07:21
                  andartis napisał:

                  > ave.duce napisała:
                  >
                  > > Troszeczkę demagogii?
                  > Ani trochę. Moim zdaniem sprawa jest skandaliczna. :-(

                  Skandaliczna jest twoja demagogia.
                  • andartis Re: Pytam. 23.02.10, 09:20
                    > Skandaliczna jest twoja demagogia.
                    Skoro tak uważasz. Spokojny.zenek locuta causa finita est.
                • ave.duce Re: Pytam. "Dojaśniam" ;))) 23.02.10, 10:31
                  andartis napisał:

                  > ave.duce napisała:
                  >
                  > > Troszeczkę demagogii?
                  > Ani trochę. Moim zdaniem sprawa jest skandaliczna. :-(
                  >

                  "Demagogia" dotyczyła Twojej wyliczanki, "jakie koszty poniosło państwo ścigając W.Gronowskiego?
                  Kancelarie prawne, ekspertyzy, biegli, doradcy?"


                  Jakie koszty ponosi Państwo w tysiącach innych spraw? Olejnik, Ziobro, ..., ok, wystarczy. Niestety, pieniądze idą czasem w błoto i szkoda ich. Trzeba robić wszystko, żeby tak się nie działo, ale stan "0" zbędnych kosztów jest nie do osiągnięcia.

                  ps. jeżeli zaś chodzi o meritum > nie będzie Polska państwem prawa (za czym jesteś), jeżeli w zależności od sympatii (jakie to ludzkie!), będzie się nim dowolnie manipulować.

                  Dura lex sed lex i lex retro non agit >

                  te zasady, wg mnie, pasują do przypadku W. Gronowskiego.

                  Pozdrawiam.
                  • andartis Re: Pytam. "Dojaśniam" ;))) 23.02.10, 11:03
                    ps. jeżeli zaś chodzi o meritum > nie będzie Polska państwem prawa (za czym jesteś), jeżeli w zależności od sympatii (jakie to ludzkie!), będzie się nim dowolnie manipulować.
                    Uwierz, nie chodzi mi o sympatie czy antypatie. Ten człowiek wypełniał pewną lukę, powstałą skutkiem częściowej niewydolności państwa. Jeżeli jest tak duże zapotrzebowanie na darmowy chleb czyli mówiąc prosto jałmużnę, coś nie jest w porządku. A od strony prawnej - nasuwa mi się analogia do sprawy nauczycielki, która w zeznaniu PIT wpisała błędny numer NIP. Uważam, że prawo nie służy jedynie karaniu obywatela.
                    Dzięki.
                    • spokojny.zenek Re: Pytam. "Dojaśniam" ;))) 23.02.10, 11:09
                      andartis napisał:

                      > Uwierz, nie chodzi mi o sympatie czy antypatie. Ten człowiek wypełniał pewną lu
                      > kę, powstałą skutkiem częściowej niewydolności państwa.

                      Nie wypełniał ządnej "luki" lecz popełniał przestępstwo skarbowe.

                      > A od strony prawnej - nasuwa mi się analogia do sprawy nauczyciel
                      > ki, która w zeznaniu PIT wpisała błędny numer NIP.

                      Analogia jest całkowicie chybiona, ponieważ w jej wypadku obrona szła w kierunku
                      znikomosci społęcznej szkodliwosci jej zachowania. Nie wnikam, czy słusznie, ale
                      jednak to istotna różnica w porównaniu z tym piekarzem.


                      • andartis Re: Pytam. "Dojaśniam" ;))) 23.02.10, 11:15
                        Nie wypełniał ządnej "luki" lecz popełniał przestępstwo skarbowe.
                        I pozostańmy przy tej różnicy ocen.
                        > Analogia jest całkowicie chybiona, ponieważ w jej wypadku obrona szła w
                        kierunku znikomosci społęcznej szkodliwosci jej zachowania. Nie wnikam, czy
                        słusznie, a jest jednak to istotna różnica w porównaniu z tym piekarzem.

                        Kwintesencją jest tu słowo obrona. Ja uważam, że w ogóle nie powinna być
                        ścigana.
                        • spokojny.zenek Re: Pytam. "Dojaśniam" ;))) 23.02.10, 11:43


                          andartis napisał:

                          > Nie wypełniał ządnej "luki" lecz popełniał przestępstwo skarbowe.
                          > I pozostańmy przy tej różnicy ocen.

                          Tyle, że to nie jest żadna "ocena", lecz stwierdzenie faktu.

                          > Kwintesencją jest tu słowo obrona. Ja uważam, że w ogóle nie powinna
                          być ścigana.

                          Skoro tak uważasz, skontaktuj się ze swoim posłem i zaproponuj depenalizację
                          takich czynów. Albo rezygnację w tych sprawach z zasady legalizmu. Bo dopóki
                          takie zachowania są zabronione pod groźbą kary to ich ściganie jest obowiązkiem
                          organów do tego powołanych.
                          To też nie jest "ocena", lecz stwierdzenie faktu, który może Ci się nie podobać,
                          ale nie zniknie niestety z tego powodu.


                          • andartis Re: Pytam. "Dojaśniam" ;))) 23.02.10, 11:51
                            To też nie jest "ocena", lecz stwierdzenie faktu, który może Ci się nie
                            podobać, ale nie zniknie niestety z tego powodu.

                            Mam tę świadomość. Ale jednocześnie uważam, że ponieważ gutta cavat ... należy o
                            takich sprawach głośno mówić.
                            • spokojny.zenek Re: Pytam. "Dojaśniam" ;))) 23.02.10, 12:02
                              Głośne mówienie o takich sprawach prowadzi niestety do tego, że u ludzi słabo
                              zorientowanych narazsta przekonanie o niesprawiedliwości systemu, który w tym
                              punkcie jest akurat sprawiedliwy i właściwy. Wystarczy "głosno mówić" o "biednej
                              emerytce" albo o "piekarzu-filantropie" to ludzie zaraz ich pożałują, jak to im
                              sie krzywda dzieje. To, że chodzi o ratowanie budżetu państwa poważnie
                              zagrożonego przez takich masowych drobnych oszustów - tego większośc nie raczy
                              dostrzegać. Kazdy chciałby mieć wszystko za darmo - służbę zdrowia, szkolnictwo,
                              sprawna policję. Tyle, ze pieniądze nie rosną na drzewach.



                              • andartis Re: Pytam. "Dojaśniam" ;))) 23.02.10, 12:29
                                Kazdy chciałby mieć wszystko za darmo - służbę zdrowia, szkolnictwo,
                                sprawna policję.

                                Zwłaszcza ten, który nie ma pracy.
                                Tyle, ze pieniądze nie rosną na drzewach.
                                Tym, co założyli plantacje orzecha włoskiego akurat rosną.
                                • spokojny.zenek Re: Pytam. "Dojaśniam" ;))) 23.02.10, 12:39
                                  Ale rozumiesz, że pieniadze w budżecie nie biorą sie znikąd ani z nieba, lecz z
                                  grubsza w połowie z VAT i w połowie z innych danin?

                                  I widzisz jakąś zależność między stanem budżetu a ściąganiem należnych podatków?


                                  • andartis Re: Pytam. "Dojaśniam" ;))) 23.02.10, 12:46
                                    spokojny.zenek napisał:

                                    > Ale rozumiesz, że pieniadze w budżecie nie biorą sie znikąd ani z nieba, lecz z
                                    > grubsza w połowie z VAT i w połowie z innych danin?
                                    Tak, proszę pana. I wydaje mi się, że podatki powinny być ograniczane do
                                    niezbędnego minimum.
                                    > I widzisz jakąś zależność między stanem budżetu a ściąganiem należnych podatków?
                                    Tak, widzę. Widzę również bardzo ścisły związek pomiędzy stanem budżetu a
                                    rozsądnym wydawaniem posiadanych pieniędzy. np. F16, Euero 2012 i parę innych.
                                    Ale to pewnie demagogia?
                                    • spokojny.zenek Re: Pytam. "Dojaśniam" ;))) 23.02.10, 13:01
                                      andartis napisał:

                                      > Tak, proszę pana. I wydaje mi się, że podatki powinny być ograniczane do
                                      > niezbędnego minimum.

                                      Tym bardziej więc rozumiesz, że muszą być egzekwowane na serio a nie selektywnie?
                                      No to cieszę się.

                                      > > I widzisz jakąś zależność między stanem budżetu a ściąganiem należnych po
                                      > datków?
                                      > Tak, widzę.

                                      Widzisz więc, że egzekwowanie podatków nie jest złośliwoscią ani fanaberią, lecz
                                      oczywistym obowiazkiem aparatu państwowego do tego powołanego?
                                      Rozumiesz więc, że karanie za przestestwa skarbowe i za wykroczenia skarbowe nie
                                      jest złośliwoscią, lecz koniecznoscią? Choćby po to, żeby można było podatki z
                                      czasem obniżyć (gdy ich ściągalność osiągnie sensowny poziom)?


                                      • andartis Re: Pytam. "Dojaśniam" ;))) 23.02.10, 13:20
                                        Widzisz więc, że egzekwowanie podatków nie jest złośliwoscią ani fanaberią, lecz
                                        oczywistym obowiazkiem aparatu państwowego do tego powołanego?

                                        Problem w tym, że niejednokrotnie jest. Niemal codziennie prasa podaje kolejny
                                        przykład.
                                        Rozumiesz więc, że karanie za przestestwa skarbowe i za wykroczenia skarbowe ni
                                        > e
                                        > jest złośliwoscią, lecz koniecznoscią?

                                        Patrz wyżej.
                                        Choćby po to, żeby można było podatki z
                                        > czasem obniżyć (gdy ich ściągalność osiągnie sensowny poziom)?

                                        Każdy bilans ma dwie strony. Opuściłeś coś na temat wydatków.

                                        ------------
                                        • spokojny.zenek Re: Pytam. "Dojaśniam" ;))) 23.02.10, 13:26
                                          andartis napisał:

                                          > Widzisz więc, że egzekwowanie podatków nie jest złośliwoscią ani fanaberią,
                                          > lecz
                                          > oczywistym obowiazkiem aparatu państwowego do tego powołanego?

                                          > Problem w tym, że niejednokrotnie jest.

                                          Problem w tym, że ni emówię o jednostkowych przypadkach lecz o pewnej całości.
                                          Po prostu jeśli wymaga sie prowadzenia rejestracji sprzedaży kasą fiskalną, to
                                          nie można "odpuszczać" niektórym spracowm a innych ścigać. Tym bardziej nie
                                          wolno "odpuszcaać " jednej na stu, która nie przyjmuje mandatu lecz pieniaczy
                                          się w sądzie. Bo wtedy tych 99 powie - "śmierć frajerom, po co przyjmować
                                          mandat". I niestety będą mieli rację.


                                          > Choćby po to, żeby można było podatki z
                                          > > czasem obniżyć (gdy ich ściągalność osiągnie sensowny poziom)?

                                          > Każdy bilans ma dwie strony. Opuściłeś coś na temat wydatków.

                                          Opuściłem, bo się tym nie zajmuję. Napisałem natomiast wyraźnie, że nie podnoszę
                                          się do kwestii wysokości przychodów i wydatków, lecz do tego, że te przychody
                                          trzeba egzekwować. Bo niestety trzeba.


                          • obraza.uczuc.religijnych Zenku 23.02.10, 13:14
                            Nie doradzaj kontaktu z posłem i proponowaniu jakichś zmian bo na
                            karku andartisowi siądzie Mariusz Kłamiński i stwierdzi że andartis
                            zagraża interesowi ekonomicznemu państwa. A w dodatku
                            1normalnyczlowiek napisze, że poseł robi dobrze państwu andartisom.
                            • spokojny.zenek Re: Zenku 23.02.10, 13:19
                              :-))

                              Zmiany proponowane przez andartisa i tak byłyby pozbawione szans. Niezależnie od
                              tego, kto by rządził. Narracja dla "ciemnego ludu" to jedno a konieczność
                              osiagnięcia rozsądnej ściągalności podatków to drugie. Tego żadne państwo nie
                              może się wyrzec, bo długo nie pociągnie.
                              • andartis Re: Zenku 23.02.10, 13:44
                                Zmiany proponowane przez andartisa i tak byłyby pozbawione szans.
                                Chyba błądzisz. Ja nie pisałem o zmianie w pobieraniu VAT (ta zmiana obowiązuje od 1.01.2009 r.) tylko o postępowaniu fiskusa i sądów w konkretnej sprawie.
                                • spokojny.zenek Re: Zenku 23.02.10, 13:50
                                  Przecież wiem, o czym pisałeś.
                                  Problem w tym, że nie ma powodów, by akurat w tej jednej sprawie traktować
                                  podatnika odmiennie, niz innych, którzy byli lub są w analogicznej sytuacji. Tak
                                  samo, jak nie było powodu, by tę pracownicę kiosku z Łodzi traktować inaczej,
                                  niż pozostałych sprawców tego samego - powszechnie popełnianego - wykroczenia.


                    • ave.duce Re: Pytam. "Dojaśniam" ;))) 23.02.10, 11:25
                      Rozumiem, że to Twoje "Dzięki" to równoważnik EOT?
                      Ok :)

                      :p
                      • andartis Re: Pytam. "Dojaśniam" ;))) 23.02.10, 11:28
                        ave.duce napisała:

                        > Rozumiem, że to Twoje "Dzięki" to równoważnik EOT?
                        > Ok :)
                        Nie. To naprawdę <dzięki> za formę, która o lata świetlne odbiega od przyjętej
                        na FK.
                        • ave.duce Re: Pytam. "Dojaśniam" ;))) 23.02.10, 11:32
                          :))) Walcz dzielnie!

                          ps. poczytam potem

                          Pozdrawiam.
                          • andartis Re: Pytam. "Dojaśniam" ;))) 23.02.10, 11:38
                            ave.duce napisała:

                            > :))) Walcz dzielnie!
                            > ps. poczytam potem
                            > Pozdrawiam.
                            Kiepski ze mnie "walczak". Już wszystko w tej sprawie powiedziałem. :-(
            • spokojny.zenek Re: Niczego nie proponuję. Pytam. n/t 23.02.10, 07:20
              andartis napisał:

              > dupetek napisał:
              >
              > > Ja odpowiadam i też pytam!
              > Odpowiedziałem. Dodatkowo zastanawiam się jakie koszty poniosło państwo ścigają
              > c
              > W.Gronowskiego?
              > Kancelarie prawne, ekspertyzy, biegli, doradcy?

              Były to koszty stanowiące znikomy ułamek tego, co wpływa do budżetu w postaci
              VAT. Zapewne nie wiesz, ale VAt to prawie połowa (!!!) wpływów do budżetu.
              Państwa NIE STAĆ na zaniedbywanie egzekwowania VAT. Nas wszystkich nie stać.

              • andartis Re: Niczego nie proponuję. Pytam. n/t 23.02.10, 09:28
                Były to koszty stanowiące znikomy ułamek tego, co wpływa do budżetu w postaci VAT.
                Te koszty należy odnieść do odzyskanych 180 000 zł, nie sądzisz?
                Zapewne nie wiesz, ale VAt to prawie połowa (!!!) wpływów do budżetu.
                Coś niesamowitego. Dzięki za uświadomienie bo przez chwilę myślałem, że te nieszczęsne 180 000 zł domykały roczny budżet.
                • spokojny.zenek Re: Niczego nie proponuję. Pytam. n/t 23.02.10, 10:34
                  andartis napisał:

                  > Były to koszty stanowiące znikomy ułamek tego, co wpływa do budżetu w postac
                  > i VAT.

                  > Te koszty należy odnieść do odzyskanych 180 000 zł, nie sądzisz?

                  Nie, nie sądzę. System musi być szczelny i nie ma najmniejszego sensu takie
                  "odnoszenie".
                  Na tej zasadzie można by bronić tej kioskarki z Łodzi, że "przecież to tylko
                  kilka groszy". Tyle, że gdyby przestać karać takie zachowania, natychmiast
                  uszczuplenia szłyby w miliony, o czym świetnie wiesz.
                  Na takiej zasadzie można w ogóle przestać ścigać za czyny z kks, bo to przecież
                  na ogól niewielkie uszczuplenia. A budżet padnie w tydzień,.



                  > Zapewne nie wiesz, ale VAt to prawie połowa (!!!) wpływów do budżetu.
                  > Coś niesamowitego. Dzięki za uświadomienie bo przez chwilę myślałem, że te nies
                  > zczęsne 180 000 zł domykały roczny budżet.
                  >
                  >
    • spokojny.zenek Re: Rzeczpospolita państwem prawa? 23.02.10, 07:18
      andartis napisał:

      > PS - od 2009 roku darowanie przez producenta towarów spożywczych instytucjom
      > charytatywnym jest zwolnione z VAT.

      Czyli do tego momentu widocznie nie była.
      Czego więc nie rozumiesz?


      • andartis Re: Rzeczpospolita państwem prawa? 23.02.10, 09:32
        Czyli do tego momentu widocznie nie była.
        Czego więc nie rozumiesz?

        Twojego wpisu. W pierwszym nie napisałem, że czegoś nie rozumiem. Zastanawiałem
        się czy jest to działanie państwa prawa. Prawa, które składa się z litery i z ducha.
        • spokojny.zenek Re: Rzeczpospolita państwem prawa? 23.02.10, 10:35
          andartis napisał:

          > Czyli do tego momentu widocznie nie była.
          > Czego więc nie rozumiesz?

          > Twojego wpisu. W pierwszym nie napisałem, że czegoś nie rozumiem.

          Całość Twoich wypowiedzi jasno pokazuje, ze nie mozesz pojąć, dlaczego nie
          "darowano" temu piekarzowi. Choc to akurat jasne i oczywiste.


          • andartis Re: Rzeczpospolita państwem prawa? 23.02.10, 11:09
            Całość Twoich wypowiedzi jasno pokazuje, ze nie mozesz pojąć, dlaczego nie
            "darowano" temu piekarzowi. Choc to akurat jasne i oczywiste.

            Uwierz, nie chodzi mi o sympatie czy antypatie. Ten człowiek wypełniał pewną
            lukę, powstałą skutkiem częściowej niewydolności państwa. Jeżeli jest tak duże
            zapotrzebowanie na darmowy chleb czyli mówiąc prosto jałmużnę, coś nie jest w
            porządku. A od strony prawnej - nasuwa mi się analogia do sprawy nauczycielki,
            która w zeznaniu PIT wpisała błędny numer NIP. Uważam, że prawo nie służy
            jedynie karaniu obywatela.
            • spokojny.zenek Re: Rzeczpospolita państwem prawa? 23.02.10, 11:13
              W innym miejscu odpowiedziałem na tę samą Twoją "wklejkę".
              Faktem jest, że wzbudził Twoja sympatię i go bronisz. Zapominając, że to
              naprawdę nie był żaden filantrop, lecz oszust sprzedający "poza kasą" swoje
              produkty a potem kłamiący, że je rzekomo rozdawał. Owszem, troche rozdawał, ale
              na pewno znacznie mniej, niz twierdził.
              • andartis Re: Rzeczpospolita państwem prawa? 23.02.10, 11:19
                W innym miejscu odpowiedziałem na tę samą Twoją "wklejkę".
                Faktem jest, że wzbudził Twoja sympatię i go bronisz. Zapominając, że to
                naprawdę nie był żaden filantrop, lecz oszust sprzedający "poza kasą" swoje
                produkty a potem kłamiący, że je rzekomo rozdawał. Owszem, troche rozdawał, ale
                na pewno znacznie mniej, niz twierdził.

                Poseł Janusz Palikot, jako przewodniczący Komisji "Przyjazne Państwo", zadeklarował pomoc i zbiórkę na zapłacenie kary.
                Ale szybko mu przeszło.
                Dzięki za rozmowę. :-)
                • spokojny.zenek Re: Rzeczpospolita państwem prawa? 23.02.10, 11:44
                  andartis napisał:

                  > Poseł Janusz Palikot, jako przewodniczący Komisji "Przyjazne Państwo", zadeklar
                  > ował pomoc i zbiórkę na zapłacenie kary.

                  Czyli zadeklarował, że sam popełni przestępstwo? No coraz lepiej...


    • pis.na.czarnych [...] 23.02.10, 12:04
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • mam_kajdanki_na_cenzure_giwi Re: Rzeczpospolita państwem prawa? 23.02.10, 13:29
      Stwierdzenie że: Rzeczpospolita państwem prawa
      to jest dopiero mit!
      O mitach piszę w innym wątku.
      • bard333 Zabawne jest oglądać, jak wyznaFcy 23.02.10, 15:09
        partii liberalnej są za przykręcaniem śruby społeczeństwu...;))

        Wytłumaczycie każde plugastwo, byle tylko cień na waszego wodza nie padł...;))

        Piekarz w całym majestacie prawa, mógł ten chleb wywalić na śmieci, rozdał
        biednym i nie odprowadził VATu... Gdyby przy okazji wyciął z pół hektara
        jakiegoś lasu, skorumpował paru kumpli Grzesia i dał sie do tego wszystkiego
        nagrać przez CBA, to wylibyście z zachwytu...;))

        a tak... drobny kombinator chciał dac cos biednym, bez pośredników typu Miro,
        czy Zbycho, to trza gościa zgnoić...

        Następny dziesięc razy się zastanowi, zanim będzie chciał zrobic coś na własnOM
        rękę, bez zapłacenia chłopakom kryszy...;))

        Gdyby to było za Kaczorów, to rozumiem, że dalibyście słuszny odpór, wyrazili
        swoje oburzenie, etc...;))

        i tyle w temacie państwa prawa... i tak na marginesie... z czego sie
        cieszycie...? Dzisiaj on, jutro WY...
        • spokojny.zenek Re: Zabawne jest oglądać, jak wyznaFcy 23.02.10, 15:14
          bard333 napisał:

          > Piekarz w całym majestacie prawa, mógł ten chleb wywalić na śmieci, rozdał
          > biednym i nie odprowadził VATu...

          A miał obowiazek odprowadzić. Prawda?

          > i tyle w temacie państwa prawa... i tak na marginesie... z czego sie
          > cieszycie...? Dzisiaj on, jutro WY...

          Dlaczego jutro? Już dziś. Każdy płaci jakieś podatki. Każdego obowiązuje
          przestrzeganie prawa. To akurat nie ma zwiazku z tym, kto akurat rządzi.



        • obraza.uczuc.religijnych Mariusz Kamiński nie da ci żyć. 23.02.10, 15:18
          Jak mozna zgadzać się z niepłaceniem podatków, czyli zmniejszaniem
          wpływów do budżetu?!? Przecież to zagrażanie interesowi
          ekonomicznemu państwa!!
          • bard333 Re: Mariusz Kamiński nie da ci żyć. 23.02.10, 15:23
            eee... nie chce mi sie na głupoty odpisywać...
            • obraza.uczuc.religijnych Re: Mariusz Kamiński nie da ci żyć. 23.02.10, 15:28
              Interes ekonomiczny państwa to głupota?? Nie jesteś patriotą godnym
              całować stopy Mariusza Kamińskiego.
              • bard333 Re: Mariusz Kamiński nie da ci żyć. 23.02.10, 15:32
                POzostawiam całą dla ciebie...;)) nawet obie...
            • spokojny.zenek Re: Mariusz Kamiński nie da ci żyć. 23.02.10, 16:23


              Bardzo konkretne i rozsądne pytanie to "głupoty"? Bo nie potrafisz niczego z
              sensem odpowiedzieć?

              • bard333 nie chciało mi się, ale skoro nalegasz 23.02.10, 21:31
                to wyłuszczę Ci co wg mnie jest głupotą, a co normą...

                Gdyby to nie Obraza napisał, to pewnie potraktowałbym go paważnie, ale znając
                jego radosna, forumowa twórczość, nie chce mi się...

                Głupota nazywam dowalanie gościowi domiaru jak za stalina, bo zamiast wyrzucić,
                cos oddał za darmo!!!

                i nie chce mi się z Toba dyskutowac, bo niby o czym? Za okupacji tez bys bronił
                durnego prawa...??? Prawo jest dla nas, nie odwrotnie!

                Przynajmniej w teorii... Mysle, że autor wątku to miał właśnie na mysli zadając
                pytanie, to że jakis przepis istnieje nie znaczy, że ja mam stanąć na baczność i
                robić ślepo co jakiś kretyn wymyślił...

                No i pamiętam, że sprawa się ciagnie od lat, że tabuny POlityków ogrzewały sie w
                ciepełku krytyki głupoty, jaka jest ten przepis...

                Pamiętam jak to jeden z drugim Palikot, na wyscigi obiecywali (z zatroskanymi
                minami) jak to oni pomoga biednemu piekarzowi i zmienią chore prawo...

                i co...??? i g...o!!!

                czyli jak zwykle, w tej śmiesznej partii, przez pomyłkę mającą słowo OBYWATEL w
                tytule... Gdyby to nie dotyczyło mnie, to nawet byłoby zabawne...

                i tyle w temacie przestrzegania prawa...
      • bard333 Re: Rzeczpospolita państwem prawa? 23.02.10, 15:12
        oczywiście to odpowiedź nie dla Ciebie, a dla tych wszystkich forumowych
        czekistów...;))
        • spokojny.zenek gratulacje 23.02.10, 15:18
          Ktoś, kto przypomina, ze nie należy oszukiwać na podatkach i że prawo nie działa
          wstecz to "czekista"?
          • bard333 Dziękuje 23.02.10, 15:21
            a czemuś to, obrońco budżetu, tak przy Sobiesiaku nie przypominał... hę???
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka