Dodaj do ulubionych

TK rozpatruje sprawę dostępu do zawodów prawnic...

IP: 195.205.164.* 18.02.04, 13:15
Jak się słyszy, że we Frankfurcie n/M jest więcej adwokatów niż w całej
Polsce, to ręce opadają. Dopuścić wszystkich absolwentów i niech rynek
decyduje. Żaden absolwent prawa nie jest gorszy od skorumpowanych adwokatów i
sędziów. Brednie o genach rodzinnych to tylko dla ucięcia konkurencji ludzi
młodych, zdolnych i uczciwych.
Obserwuj wątek
    • Gość: tomasob Re: TK rozpatruje sprawę dostępu do zawodów prawn IP: 212.14.10.* 18.02.04, 13:24
      dość tej sitwy! Dajcie szansę młodym, lepszym od was. Korporacje doprowadzają
      do tego, że niedługo nie będzie komu bronić i reprezentować nas społeczeństwo,
      oprócz nieporadnych i niedouczonych synków korporacyjnych.
      • Gość: rob Re: TK rozpatruje sprawę dostępu do zawodów prawn IP: 80.244.139.* 18.02.04, 18:45
        hehehehe!!!
        nie jestem synkiem korporacji, nie mam rodziców prawnikow, co więcej jako
        jedyny z rodziny mam wyższe wykształcenia, moi rodzice nie mają zadnych
        kontaktów a jestem na aplikacji!!!
        MOże i w F/M jest więcej adwokatów niż w Polsce ale przekłądając to na
        zamożność niemców (a nie mówiąć o specyficznej sytuacji samego F/M) to w Polsce
        adwokatów i radców i tak jest za dużo!!!!!!
        • czubas Zrezygnuj - bedzie jednego mniej... 18.02.04, 19:15
          Jesli uwazasz, ze jest ich za duzo, to pomoz i sam zajmij sie czym innym.
          Natomiast decydowanie o innych bez ich udzialu brzmi jak czysty komunizm.
          Dlatego tez korporacje powinny zostac zniesione, a ewentualnie moga sobie
          powstac stowarzyszenia, ale nie obowiazkowe, tylko dla tych, ktorzy chca do
          nich przystapic.
          • Gość: wielblad Re: Zrezygnuj - bedzie jednego mniej... IP: *.76.classcom.pl 18.02.04, 20:57
            A i owszem popieram, wrocmy do zespołow adwokackich, panstwowych biur
            notarialnych i do radcow prawnych bedacych jedynie prawnikami w biurach
            TO JUZ BYLO ZA KOMUNY
            Wtedy nie bylo chetnych na prawo i nie wiem czy w takich warunkach chciałbys
            zostac prawnikiem.
            • czubas A po co? 18.02.04, 21:59
              Czemu chcesz wracac do zespolow badz biur?
              Dlaczego nie zlikwidowac korporacji?
              One niczemu dobremu nie sluza.
              Skoro, ktos ukonczyl studia prawnicze i chce sam czy w spolce otworzyc biuro
              notarialne badz zostac adwokatem, to dlaczego mu tego bronic?
              Chyba tylko w ramach komunistycznych limitow przyjec.
              Spoleczenstwo zyska wiecej, gdy nie bedzie zadnych restrykcji poza
              wyksztalceniem.
              • Gość: wielblad Re: A po co? IP: *.76.classcom.pl 18.02.04, 22:10
                ja nie chce ??
                Tylko zauwazam na marginesie ze to juz bylo, PRL zlikwidowal samorzady
                Panstwa EU takze kontroluja limity w pewnych zawodach prawniczych i nikt sie
                temu nie widzi po prostu numerus clausus i czekasz az ktos umrze lub pojdzie na
                emeryture
                • Gość: monio Nie Miller, nie Buzek ale ... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 18.02.04, 23:30
                  Nie Miller, nie Buzek i nawet nie stereotypowy twardoglowy komuch czy inny
                  Rydzyk, ale korporacje i ich zwolennicy (czytaj: wiekszosc obecnych adwokatow i
                  sedziow) winna zostac w pien wyrznieta. I to ze stalinowska systematycznoscia.
                  To najwieksza zakala naszego kraju (zarowno za komuny, jak i obecnie).
                • Gość: Mikelos w jakims konkretnym celu maja czekac??? IP: *.local.pl / *.lama.net.pl 19.02.04, 00:02
                  nie bardzo rozumiem czemu na przyklad (idac tropem twojego "myslenia") nie zalozyc korporacji piekarzy, stomatologow i innych... (wszedzie limity! obowiazkowo)
                  Zadecydowac, ze w Polsce moze byc 10000 tam stomatologow, i koniecznie maja byc zrzeszeni!
                  zaraz by sie okazalo ze 30 min. wizyty kosztuje 500-1000zl bo to taki nieprzyjemny zawod.. i odpowiedzialny zawod.. a jakie ryzyko!

                  Moglbym sie zalozyc panie Wielblad, ze jestes pan z rodziny prawniczej, albos jest pan debilem, nie ma trzeciej opcji..

                  pozdrawiam
            • Gość: monio A moze jednak samorzadnosc ??? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 18.02.04, 23:39
              Moze by wprowadzic "samorzadnosc", tak broniona przez korporacje, rowniez dla
              hipermarketow ? Lub np. dla "Wyborczej". Ich wlasciciele mogliby wowczas
              decydowac, kto moze stac sie ich konkurencja, a komu wara, bo jest "be"? Moze
              wprowadzic niewolnictwo i samorzadnosc wlascicieli niewolnikow? Zawsze bylaby
              to demokracja! Byla atenska, moze byc i polska. To tylko kwestia interpretacji
              pojec. A w tym jestesmy mistrzami.
        • Gość: jack Re: TK rozpatruje sprawę dostępu do zawodów prawn IP: *.proxy.aol.com 18.02.04, 19:54
          Za duzo palancie jest tez nauczycieli, inzynierow i ludzi innych zawodow.
          W kazdym innym zawodzie jednak NIE ZABRANIA sie absolwentom uprawiania zawodu,
          jak ma to miejsce po polskim prawie.
          Cala ta SITWA ucieka po prostu od wolnej konkurencji na rynku.
          Ciekawe, ze wymagalo 15 lat by to zrozumiec i dac sie caly ten czas mafii
          korporacji szantazowac.
          • Gość: KdH Re: TK rozpatruje sprawę dostępu do zawodów prawn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.04, 20:39
            jack przeczytaj najpierw dokladnie jak jest a potem krzycz bo robisz z siebie
            durnia:( Przepisy ograniczajace ilosc przyjetych osob nie obowiazuja od 2 lat!
            W tej chwili trzeba zdac egz pisemny na z gory okreslona ilosc punktow i ustny,
            ktorego kryteria i sposob oceny tez sa z gory ustalone a raczej byly w
            regulaminie o ktorym mowa w orzeczeniu, ale ty pewnie tego nie przeczytales.
            • Gość: jack Re: TK rozpatruje sprawę dostępu do zawodów prawn IP: *.proxy.aol.com 18.02.04, 21:04
              Ale wiesz dokladnie, ze chodzi o ustny, ktorego interpretacja jest dowolna
              przez egzaminujacych.
              I to nie jest powinno byc decydujace, ze wyglad (a sa takie przypadki)
              egzaminujacemu sie nie podoba lub inna "subiektywna" ocena.
              Nie mam z tym zawodem osobiscie radcy czy adwokata, ale posiadam wystarczajace
              informacje ile kosztuje aplikacja (co tajemnica poliszynela jest).
              Wychodze z zalozenia, ze to klient a nie rada np. adwokacka decyduje o twoich
              przyszlych dochodach.
              Rozumiem, ze praktykujacym w ww. zawodach jest niewygodna konkurencja.
              Ale taka konkurencja jest wszedzie we wspolczesnym swiecie ogolnie przyjeta.
              Takie sa PRAWA RYNKU. Zle wyszkolony informatyk czy inzynier tez ma minimalne
              szanse zalapac sie w zawodzie.
              Moge sobie wyobrazic, ze korporacje podwazaja dyplom uniwersytecki.
              To byc moze dojsc mozna do konsensu obowiazujacego w rzemiosle.
              Mistrz ksztalci czeladnikow i Ci maja prawo zostac mistrzami.
              A tu liczy np. izba rzemieslnicza tylko umiejetnosci rzeczywiste a nie wydumane
              przez komisje egzaminajaca, jak czesto ma to miejsce w egzaminach aplikacyjnych.
              I zdaje sobie Pan dokladnie sprawe, ze czasem liczba konczacych studia
              prawnicze dzieci radcow czy adwokatow przekracza dopuszczalna liczbe aplikacji
              w danym miescie uniwersyteckim.
              W sumie chodzi oto by zawod prawnika doszedl do image, jaki mial kiedys w
              Polsce i jaki ma w innych krajach.
        • Gość: klon Re: TK rozpatruje sprawę dostępu do zawodów prawn IP: *.toya.net.pl 18.02.04, 20:12
          a ile synku zapłaciłeś?
      • Gość: Dr Esiarz JAKI EGZAMIN na aplikacje? IP: *.ims.kompania.net / *.golebia.clarus.com.pl 18.02.04, 21:10
        odebranie korporacjom prawa decydowania o dostepie do zawodu jest pierwszym,
        slusznym krokiem. ale problemow jest znacznie wiecej. caly system ksztalcenia
        prawnikow nadaje sie do gruntownej reformy. ale zeby nie odbiegac od tematu.
        Brak odgornie ustalanych limotow przyjec to po pierwsze. Egzamin panstwowy to
        po drugie.
        Trzecia kwestia to pytanie o ksztalt egzaminu. Otoz nawet egzamin testowy
        wylacznie z wiedzy prawniczej nie oznacza automatycznie, ze system stanie sie
        dobry. Sam widzialem wiele testow na aplikacje i musze przyznac, ze na wiele
        pytan rzekomo PRAWNICZYCH nie potrafilem odpowiedziec za calkowita pewnoscia
        albo nawet w ogole nie potrafilem odpowiedziec. Dodam, ze jestem doktorem nauk
        prawnych po pewnej czternastowiecznej uczelni w malopolsce. Czy to moj defekt?
        Nie, w tym przypadku to defekt testow. Mialbym wiecej powodow do obaw, gdybym
        znal wszystkie te odpowiedzi. Oznaczaloby to mianowicie, ze nie dostrzegam w
        prawie PROBLEMOW. Problemow zs jest tyle, ze nigdy nie zglebie calej masy
        pasjonujacych zagadnien. Zycie jest zbyt krotkie, aby znac na pamiec "ile dni
        przed wejsciem w zycie musi zostac ogloszony regulamin pracy", "jaki jest
        termin przedawnienia takiego a takiego roszczenia" itd. idac tym tropem moznaby
        zapytac o wszystko, bo niemal wszystko jest prawem "jaka jest dopuszczalna
        zawartosc pestycydow w...", "jaka musi byc zachowana minimalna odleglosc od
        cmentarza do ujec wody pitnej", "ile dni na rozpatrzenie sprawy ma taki a taki
        urzednik". W ten sposob wpuszczamy sie w droge do nikad. Dzieki takiemu
        podejsciu nasze pismiennictwo prawnicze stoi tak jak stoi i kiedy mam do
        rozwiazania jakis powazniejszy problem prawny, siegam do literatury
        zagranicznej. Jaki wiec powinien byc egzamin? Mozliwie zblizony do
        RZECZYWISTYCH oczekiwan, RZECZYWISTYCH wyzwan. Taki egzamin moze byc tylko
        jeden: kazusy, przy rozwiazywaniu ktorych mozna poslugiwac sie tekstami aktow
        prawnych. Oczywiscie, taki egzamin wymaga tez wiecej od egzaminatorow,ale jest
        to jedyny rozsadne rozwiazanie. W ten sposob mozna odsiac tych, ktorzy nie
        nadaja sie do wykonywania zawodu. Choc tak naprawde, to taka negatywna
        weryfikacja powinna odbywac sie juz w czasie studiow. ALe studia jakie sa...
        szkoda gadac.

        Pozdrawiam wszystkich walczacych o LEPSZE PRAWO (albo przynajmniej
        sympatyzujacych:)).
        • Gość: student Re: JAKI EGZAMIN na aplikacje? IP: *.zaczek.ds.uj.edu.pl 19.02.04, 09:54
          Wiec pewnie tez cierpisz jak widzisz co Kubas robi z cywilem. Brak kazusów na
          egzaminie - tragedia. Choc z drugiej strony ciesze sie że ja ich rozwiązywania
          sie nauczylem. Kolejne roczniki beda upośledzone i nie będą stanowić
          konkurencji. Tylko renomy uczelni żal....
    • Gość: yan Re: TK rozpatruje sprawę dostępu do zawodów prawn IP: *.ifd.uni.wroc.pl 18.02.04, 13:26
      Pamietajcie: to byla komisja Sprawiedliwosci i Praw Czlowieka. Chce ograniczac
      prawa wykonywania zawodu ludziom, utrzymac chore, rodzinne juz praktycznie,
      korporacje.
      • Gość: bob tak jest ze wszystkim od spoldzielni mieszkan. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.02.04, 14:57
        po wegiel - brak konkurencji.
    • Gość: abc O limity dla hydraulików! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.04, 13:53
      Dlaczego niby prawnicy mają być uprzywilejowani i dowolnie limitować sobie
      napływ ludzi do tego zawodu. Poprosze więc również aby stworzyć korporacje
      hyfraulików, stolarzy, krwaców itp. i im także przyznać prawo dopuszczania do
      zawodu tylko wybranych według zasad nepotyzmu kandydatów!
      • stalky Re: O limity dla hydraulików! 18.02.04, 14:08
        A u lekarzy też byś chciał żeby rynek weryfikował?
        • Gość: Jet Re: O limity dla hydraulików! IP: 195.94.201.* 18.02.04, 14:16
          A Ty pewnie wolisz leczyć się u nieuków którzy zostali lekarzami w spadku po
          rodzinie?
        • Gość: Z ukosa Konkurencja znaczy postep, jej brak uwstecznienie IP: *.proxy.aol.com 18.02.04, 14:18
        • Gość: raz Re: lekarzy ? jak najbardziej, wystarczy ze bedzie IP: *.camden.sch.uk / 212.85.13.* 18.02.04, 14:26
          obowiazkowe ubezpieczenie od odpowiedzialnosci cywilnej
          pare przegranych procesow o odszkodowanie
          i faceta-lekarza nieudacznika nikt nie ubezpieczy
          i to pozbawi go prawa wykonywania zawodu skuteczniej
          niz jakiekolwiek sady komisje egzaminy
          bedzie i tak mniej ofiar niz w obecnej sitwokracji urzedniczej
          w ktorej jak przychodzi co do czego to bedzie cie sadzil
          ten sedzia ktory nie poniusl zadnej odpowiedzialnosci
          za aresztowanie doskonale obslugiwanego prawnie kluske

          bo w sprawie kluski nie zawiodl mechanizm urzedu skarbowego
          ale zawiodl mechanizm niezawislego i sprawiedliwego sadu oparty na domniemaniu niewinnosci
          ktory oparty jest u nas na skorumpowanym nepotycznym sadownictwie z korporacyjnymi
          feudalnymi przywilejami sedziow adwokatow notariuszy komornikow i wszelkiej masci urzednikow
        • Gość: gość13 Re: O limity dla hydraulików! IP: *.zlotow.net.pl 18.02.04, 18:09
          A nie weryfikuje ? Pewnie nie pochodzisz z małej miejscowości gdzie nie ma
          wyboru i idziesz do niedouczonych ! I co ??
        • czubas Lekarzy? Jak najbardziej. 18.02.04, 19:18
          Pewnie, ze tak. W normalnych krajach ludzie moga sobie lekarza wybrac. Czyz
          to nie jest wolnosc? Absolwent medycyny zreszta nie musi zapisac sie do sekty
          lekarzy aby takim zostac.



          stalky napisał:

          > A u lekarzy też byś chciał żeby rynek weryfikował?
          • Gość: Piotrek Re: Lekarzy? Jak najbardziej. IP: 5.2.* / *.chello.pl 19.02.04, 00:29
            Polecam lekturę ustawy o zawodzie lekarza i ustawy o izbach lekarskich,
            samorząd zawodowy lekarzy jest obowiązkowy. A o tym co się dzieje przy
            egzaminach na specjalizacje poczytaj sobie na listach dyskusyjnych młodych
            lekarzy. Tam przed egzaminem egzaminator potrafi powiedzieć ile jest miejsc i
            ilu osobom już je obiecał, więc reszta niech sobie daruje...
      • Gość: Ern Re: O limity dla hydraulików! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.04, 18:30
        Rozumiem, ze dla Ciebie nie ma roznicy w wykonywaniu i funkcji zawodu adwokata
        i hydraulika... Gratuluje rozgarniecia. Ciekawe co zrobisz, jak "przypadkowo"
        trafisz na adwokata, ktory "obsluzy Cie" jak hydraulik. I na przyklad minie Ci
        termin apelacji, czy kasacji... wtedy bedziesz mial mnostwo czasu, zeby
        pokontemplowac stosowność istnienia "korporacji hydraulików".
        • Gość: Max Re: O limity dla hydraulików! IP: *.sanarb01.mi.comcast.net 18.02.04, 19:13
          A jesli przez wine adwokata ktory jest czlonkiem korporacji minie termin
          zlozenia apelacji, to co sie tak naprawde stanie? Adwokat bedzie musial stanac
          przed komisja w ktorej siedza tacy sami adwokaci jak on, i ktorzy mu uratuja
          tylek tak samo jak ktos uratowal ich jak byli mlodsi i popelnili podobny blad.

          W sferze prawa powninien istniec podobny system ktore proponuje "raz." W tym
          przypadku praktyczny, a nie prawny, wymog ubezpieczenia od odpowiedzialnosci
          cywilnej. No i oczywiscie struktura prawa cywilnego ktora zezwala na proces i
          na odszkodowanie. Po paru spartaczonych sprawach, nikt adwokata nie
          ubezpieczy. Narazenie sie na odpowiedzialnosc bez ubezpieczenia bedzie sie
          rownalo z pozegnaniem samochodu i domu.
          • Gość: Piotrek Re: O limity dla hydraulików! IP: 5.2.* / *.chello.pl 19.02.04, 00:32
            Żeby się o czymś wypowiadać dobrze się na tym znać. Tak dla przypomnienia
            wskazuję, że już od kilku lat adwokaci objęci są obowiązkiem zawarcia
            ubezpieczenia OC, a wytoczenie procesu odszkodowawczego nie jest niczym
            ograniczone (i nie było).
        • czubas Adwokat czy hydraulik, zadna roznica... 18.02.04, 19:48
          Pewnie, ze zadna...
          Jesli zas adwokat cos zawali, to powinienem moc go spokojnie zaskarzyc i dostac
          odszkodowanie, jak moglbym hydraulika.
          Tyle, ze w obecnym systemie, wszyscy adwokaci trzymaja sie razem. Zaden nie
          zdecyduje sie wystapic przeciw innemu. Dlatego trzeba doplywu nowych osob i
          wiekszej konkurencji.
          Bo zawod prawnika nie rozni sie niczym od zawodu hydraulika lub piekarza,
          wszyscy oni powinni robic dobra robote, albo zajac sie czym innym. Tylko, ze
          o tym czym sie zajmuja powinien decydowac rynek a nie organizacja operujaca w
          oparciu o zasady PZPR.


          Gość portalu: Ern napisał(a):

          > Rozumiem, ze dla Ciebie nie ma roznicy w wykonywaniu i funkcji zawodu
          adwokata
          > i hydraulika... Gratuluje rozgarniecia. Ciekawe co zrobisz, jak "przypadkowo"
          > trafisz na adwokata, ktory "obsluzy Cie" jak hydraulik. I na przyklad minie
          Ci
          > termin apelacji, czy kasacji... wtedy bedziesz mial mnostwo czasu, zeby
          > pokontemplowac stosowność istnienia "korporacji hydraulików".
    • indris Rozpirzyć wszystkie "samorządy zawodowe" 18.02.04, 14:21
      A dokładniej mówiąc, należy im odebrać: przymusową przynależność i wszelkie
      uprawnienia władcze (jak dopuszczanie i usuwanie z zawodu). Dziwne jest na
      pierwszy rzut oka, że liberalistyczne państwo zachowuje instytucje rodem z
      epoki feudalnej.
      • Gość: wielblad Re: Rozpirzyć wszystkie "samorządy zawodowe" IP: *.76.classcom.pl 18.02.04, 21:02
        To zrobiono za PRL nie udalo sie mozesz dalej probowac
    • Gość: ala Re: TK rozpatruje sprawę dostępu do zawodów prawn IP: 212.244.126.* 18.02.04, 15:01
      i dziwić się, że Polaków nie stać na adwokatów, stawki są tak wysokoie,iż
      zwykłego obywatela nie stać na adwokata nawet w trudnych sprawach, nie
      dopuszcza sięludzi zdolnych,mądrych ale bez zaplecza, bo miejsca trzyma się
      dla "swoich" . Natomiast w wypowiedziach na łamach prasy władze izb adwokackich
      mają pełne buzie frazesów, o sprawiedliwym dostępie do zawdu.
      • mn7 Re: TK rozpatruje sprawę dostępu do zawodów prawn 18.02.04, 17:01
        Gość portalu: ala napisał(a):

        > i dziwić się, że Polaków nie stać na adwokatów, stawki są tak wysokoie,

        a Ty w ogóle wiesz jakie, czy tylko zakładasz, że na pewno wysokie, bo jakie by
        miały być?

      • Gość: Mariner4 Re: TK rozpatruje sprawę dostępu do zawodów prawn IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 20.02.04, 11:35
        To jest oczywiścien zwykłe zakłamanie.
        Mam w rodzinie młodą dziewczynę studjującą prawo w Warszawie. Chce być w
        przyszłości prokuratorem. Będąc w połowie studiów już wie, że za aplikację w
        Warszawie trzeba zapłacić. (bodaj 60000 PLN). Młody prawnik wchodzący w życie
        zawodowe musi zacząć od łapówek. Jak się ma to do frazesów o etyce zawodowej?
        Młodego człowieka chce się zdemoralizować na samym początku. Dziwimy się potem
        skąd się biorą skorumpowani prawnicy?
        Tego stanu rzeczy nie wolno dalej utrzymywać!
        M.
        • ich1 Mariner4, bądź tak miły i się zdecyduj 20.02.04, 16:00
          Ostatnio twoja krewna z Warszawy miała zdawać na sądową, i miało ją to
          kosztować bodajże 100000 zł. Oskarżasz nieznanych ci ludzi o bardzo poważne
          przestępstwo, a nawet nie wiesz dokładnie o co chodzi. Na aplikację sądową i
          prokuratorską jest tyle miejsc ( na sądową ok. 60, a na prokuratorską na 2
          kandydatów przypada zazwyczaj 1,5 miejsca) , że wystarczy porządnie się pouczyć
          i żadne łapówy nie są potrzebne. Niech ta twoja krewna przestanie się rozczulać
          nad sobą i weźmie się do roboty, a ty nie ośmieszaj się.
          • Gość: Mariner4 Re: Mariner4, bądź tak miły i się zdecyduj IP: *.visp.energis.pl 20.02.04, 20:06
            Sądząc po emocjach jesteś beneficjentem obecnego układu.
            Ta dziewczyna jest b. dobrą studentką. Nie wiem czy ktoś jej proponował zapłatę
            za aplikację, ale sam fakt, że studenci o tym mówia powinien budzić najwyższy
            niepokój. Jest to zresztą zgodne z "cennikiem" opublikowanym przez któryś z
            tygodników. Obecny system jest nie do utrzymania w praworządnym państwie. Nie
            udawaj, że tego nie rozumiesz.
            M.

            • ich1 Uwagi beneficjenta systemu 21.02.04, 17:14
              Nie wyjaśniłeś na jaką aplikację chce zdawać ta twoja krewna. Nie wyjaśniłeś
              też, skąd się wzięły te róznice w cenach o których pisałeś. Nasuwa się
              podejrzenie, że w ogóle nie wiesz o czym piszesz. Nie usprawiedliwiaj się tym,
              co studenci mówią, tylko uczciwie się przyznaj, że trochę nazmyślałeś.
              A teraz poczytaj sobie uważnie i przekaż tej dziewczynie (jeżeli ona w ogóle
              istnieje) następujące uwagi.
              Na aplikację sądową w dużych miastach jest przyjmowanych każdego roku ok. 60
              (sześćdziesiąt) osób. Egzamin składa się z dwóch części. Najpierw jest pisemny
              test, który jest jeden dla całej Polski i układany jest w Ministerstwie
              Sprawiedliwości. Część druga to odpowiedź przed komisją, składającą się z
              sześciu sędziów sądów okręgowych. Kto niby miałby brać te łapówki? Jak wielkie
              one musiałyby być, żeby zagwarantować milczenie wszystkich zainteresowanych?
              Prawidłowość jest zazwyczaj taka, że osoba, która dobrze napisze test
              praktycznie bez problemów przechodzi część ustną. Dostanie się na aplikację
              niczego nie gwarantuje, zazwyczaj na pierwszym roku nikt nie jest zatrudniany w
              sądzie.Dla około 60 - 70 % osób, które ukończyłt aplikację i tak nie ma etatów
              sędziowskich.
              Z kolei aplikacją prokuratorską zainteresopwanie jest małe, że wszystkie osoby,
              którer rzexczywiście chcą wykonywać ten paskudny zawód dostają się bez
              problemów i jeszcze zostają wolne miejsca.
              • Gość: Mariner4 Re: Uwagi beneficjenta systemu IP: *.visp.energis.pl 22.02.04, 09:02
                Nie mam zamiaru kwestionować liczb, które podajesz, bo sam ich po prostu nie
                znam. Gdyby w Polsce obowiązywały normalne prawa, to takie studenckie gadanie
                można by było pominąć milczeniem. Ale tak nie jest. "Cennik" ten był
                opublikowany. Nie pamiętam w jakiej gazecie, bo czytam wiele tytułów i po
                prostu nie pamietam.
                Mnie chodzi o sprawę zasadniczą. Obecnego stanu rzeczy nie można utrzymywać.
                Zawody prawnicze powinny być szczególnie chronione przed korupcją. Ciągle
                czytamy o skorumpowanych sędziach, prokuratorach i adwokatach pracujących na
                rzecz gangsterów. (abyś mnie nie łąpał za słowa, wyjaśniam, że nie chodzi mi o
                obrońców bandytów, tylko ich "etatowych" pracowników.
                Wniosek z tego jeden. Obecny system naboru i kontroli zawodowej jest nie do
                przyjęcia. Ja sobie zdaję sprawę,że jest bardzo wielu uczciwych prawników, ale
                i oni przejawiają często niezdrową solidarność zawodową. Środowisko to (i nie
                ono jedno) utraciło zdolność samooczyszczania. Sparafrazuję tutaj znane
                powiedzenie Clausewitza. "Wojna to zbyt poważna sprawa, aby można ją było
                pozostawić tylko wojskowym" Prawo jest dla ludzi, a nie dla prawników, tak jak
                medycyna jest dla pacjentów, a nie dla lekarzy, a oświata nie dla nauczycieli.
                Tymczasem w Polsce pocszczególne grupy zawodowe uważają, że dany zawód jest
                przede wszystkim dla nich samych. I jest to tym bardziej widoczne im dany zawód
                w większym stopniu dotyka innych. Mnistrowie branżowi, zdaniem środowisk,
                powinni ich interesy reprezentować.
                Rządy zajęte swoimi sprawami, bardzo chętnie pozbywają się tego co do nich
                należy. Między innymi oddają istotne dla społeczeństwa sprawy korporacjom.
                Lekarze w nowej ustawie o zawodzie usiłują przemycić zmowę przeciwko pacjentom.
                Bo jak inaczej nazwać zakaz doniesienia o błędzie lekarskim, stanowiącym w/g
                ich projektu "naruszeniem etyki zawodowej".
                Prawnicy nie są żadnym wyjątkiem. A jak wygląda kontrola zawodowa wśród
                prawników. Korporacje bronią kumpli w zaparte. Nawet skazanie prawnika nie
                koniecznie musi oznaczać pozbawienia prawa wykonywania zawodu przez samorząd.
                Tylko jasne i czytelne kryteria, konkurencja mogą uzdrowić sytuację.
                Mój zawód także podlega zawodowemu sądownictwu. Izba Morska jest usytuowana
                przy sądzie Wojewódzkim (czy tak się ten sąd teraz nazywa? Wiadomo o co chodzi.)
                Przewodniczy wyspecjalizowany sędzia zawodowy, a ławnikami są doświadczeni
                kapitanowie, lub mechanicy okrętowi, w zależności od rodzaju sprawy. To by już
                dawno zostało sp..... gdyby nie drobny fakt, że musi to mieć uznanie
                międzynarodowe. Zapewniam Cię że o ochronie interesów grupy nie ma tam mowy.
                Miałem okazję stawać w sprawach po obu stronach. I jako tzw zainteresowany i
                jako ławnik. Wiem coś o tym. Ale tak już było przed wojną i tak to
                pozostawiono. Na szczęście. I mogę Cię zapewnić, ze w przeciwieństwie do
                korporacji zawodowych w Izbach Morskich sankcje są orzekane bardzo często.
                Najczęściej jest to pozbawienie pełnienia funkcji na czas określony.
                Rozszerzyłem nieco swoją wypowiedź, ale chcę być zrozumiany, że nie chodzi mi o
                nagonkę na prawników. Nie da się zresztą uzdrowić tylko jednej dziedziny życia.
                Musi być wola zmian, a tej niestety brakuje. Szkoda by było, żeby dopiero
                członkostwo w UE wymusiło zmiany. To by o nas b. źle świadczyło.
                pozdrawiam
                M.
    • Gość: AdwokatDiabła Aplikacje dla babć klozetowych IP: *.crowley.pl 18.02.04, 17:32
      Limity dla babć klozetowych są niezbędne! To zawód wysokiego zaufania
      społecznego i nadmierna ilość P.T. Babć wpłynie ujemnie na prestiż i zaufanie
      społeczne.
      Przypadkowe osoby nie powinny trafiać do tego zawodu!
      • Gość: molton. odrzucić kumoterstwo! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.04, 17:41
        Historie o najlepszej aplikantce i jej mążu których egzaminowała komisja z
        tatą/teściem w składzie już nie dziwią i nie zaskakują. Uwolnić rynek
        koniecznie!
        Idźmy dalej - może czas na zasadę- doktorat tak ale nie na macierzystej
        uczelni? Czy nikogo nie dziwi zbieżność nazwisk na naszych uniwerkach?
      • Gość: tomek Re: Aplikacje dla babć klozetowych IP: *.acn.waw.pl 18.02.04, 17:44
        zwłaszcza jeżeli babcia skończyłaby pięcioletnie studia w Krakowie na uczelni
        mającej 600 lat tradcyji na kierunku "wszystko o klozecie" i dowiedziała się po
        zakończeniu tychże studiów, że musi mieć papier "praktyka o klozecie", bo
        papier numer 1 jest wiedzą teoretyczną a papier numer dwa daje wiedzę
        praktyczną - znani mi absolwenci prawa UJ siedzą w kancelariach adwokackich i
        piszą dla patronów opinie, pozwy, czasami artykuły do prasy specjalistycznej
        szukają orzeczeń itd. Cena za ich pracę 1000-2000 zł brutto.
        • Gość: wielblad Re: Aplikacje dla babć klozetowych IP: *.76.classcom.pl 18.02.04, 21:09
          Niestety ale po 5 latach UJ nie wie sie nic albo prawie , dopiero praca daje Ci
          wiedze
          Doswiadczylam tego sama, ale to samo powiedzial jeden z Prof w swoim wywiadzie,
          ze prawnikiem jest sie po aplikacji
          nie wiem jak teraz ale dawniej bylo milo widziane, kiedy pracownicy nnaukowi
          konczyli aplikacje nawet jesli nie byli potem praktykami
          Wiekszac z naszych wykladowcow jednak to nie tylko teoretycy
      • indris A samorząd zawodowy tirówek ? 18.02.04, 17:45
        To przecież zawód zaufania zdrowotnego !
        • Gość: Mariner4 Re: A samorząd zawodowy tirówek ? IP: *.visp.energis.pl 20.02.04, 20:08
          Już jest! Niech jakaś dziewczyna z poza układu stanie na drodze. Długo nie
          postoi!
          M.
    • titus_flavius Jakich prawników preferuje "wolny rynek"? 18.02.04, 17:48
      Chaire,
      najlepszych? A skąd klient ma wiedzieć, ze prawnik jest dobry, czy zły? Ludzie
      często myślą, że prawnik dobry to prawnik skuteczny. A skuteczność można
      osiągnać dwojako: umiejętnosciami zawodowymi, albo nieuczciwie. Nikt nie ma
      chyba wątpliwości, która droga jest łatwiejsza.
      T.
      • Gość: molton. Re: Jakich prawników preferuje "wolny rynek"? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.04, 19:18
        titus_flavius napisał:

        > Chaire,
        > najlepszych? A skąd klient ma wiedzieć, ze prawnik jest dobry, czy zły?
        Ludzie
        > często myślą, że prawnik dobry to prawnik skuteczny. A skuteczność można
        > osiągnać dwojako: umiejętnosciami zawodowymi, albo nieuczciwie. Nikt nie ma
        > chyba wątpliwości, która droga jest łatwiejsza.
        > T.

        To się nazywa niewidzialna ręka rynku i w linii prostej wywodzi się z założenia
        że każdy podejmuje decyzje racjonalne w swoim środowisku decyzyjnym, czyli
        dokonuje wyboru najlepszego z możliwych, co w konsekwencji prowadzi do tego że
        na rynku pozostają najlepsi. Już tylko w Korei i na Kubie myślą że jest
        inaczej.
        • Gość: wielblad Re: Jakich prawników preferuje "wolny rynek"? IP: *.76.classcom.pl 18.02.04, 21:18
          w wiekszosci krajów EU jest numerus clausus kancelarii notarialnych tzn. ze
          musisz czekac jak ktos umrze albo odejdzie na emeryture aby otworzyc nowa
          kancelarie
          A przecie tam juz w maju bedziemy i mamy sie dostosowac do norm unijnych
          Jak sie to podoba???
        • titus_flavius Re: Jakich prawników preferuje "wolny rynek"? 21.02.04, 08:34
          Gość portalu: molton. napisał(a):
          > To się nazywa niewidzialna ręka rynku i w linii prostej wywodzi się z
          założenia
          >
          > że każdy podejmuje decyzje racjonalne w swoim środowisku decyzyjnym, czyli
          > dokonuje wyboru najlepszego z możliwych, co w konsekwencji prowadzi do tego
          że
          > na rynku pozostają najlepsi. Już tylko w Korei i na Kubie myślą że jest
          > inaczej.

          Chaire,
          owszem - tak jest. Ale prawnik dobry wg klienta to prawnik skuteczny, a jak
          pisałem skuteczniejsi są nieuczciwi, niż uczciwi. Takich więc by faworyzował
          ten "wolny rynek".
          T.
      • czubas Nieuczciwa jest dzialalnosc korporacji... 18.02.04, 19:52
        ... ktora dla wlasnej wygody i wiekszego zysku nie dopuszcza konkurencji.
        Ja wole miec prawo decydowania. Bedzie konkurencja, to i prawnicy sie zmienia
        i zaczna sie wreszcie troszczyc o klienta.
        • titus_flavius Re: Nieuczciwa jest dzialalnosc korporacji... 21.02.04, 08:32
          czubas napisał:

          > ... ktora dla wlasnej wygody i wiekszego zysku nie dopuszcza konkurencji.
          > Ja wole miec prawo decydowania. Bedzie konkurencja, to i prawnicy sie
          zmienia
          > i zaczna sie wreszcie troszczyc o klienta.

          Chaire,
          bzdura. Wśród stacji benzynowych jest ogromna konkurencja, a mimo to 40% z nich
          oszukiwało klientów.
          T.
      • Gość: mark Re: Jakich prawników preferuje "wolny rynek"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.04, 21:45
        A Skad ma pewnosc, ze jakies towarzystwo wybralo - ten jest(bedzie) dobry a tego
        odrzucamy? Dlaczego w innych krajach sie tego nie stosuje? To sa pytania
        retoryczne - nie mysisz odpisywac.
        • titus_flavius Re: Jakich prawników preferuje "wolny rynek"? 21.02.04, 08:31
          Gość portalu: mark napisał(a):

          > A Skad ma pewnosc, ze jakies towarzystwo wybralo - ten jest(bedzie) dobry a
          teg
          > o
          > odrzucamy?

          Chaire,
          bo komisja zna się na tym, co robi.
          T.

          Dlaczego w innych krajach sie tego nie stosuje? To sa pytania
          > retoryczne - nie mysisz odpisywac.
    • titus_flavius państwo wie najlepiej? 18.02.04, 17:51
      Chaire,
      kto ma być adwokatem lub notariuszem? To niech da przykład i uzdrowi stosunki w
      administracji, organach scigania, i sądownictwie. Tam to dopiero pleni się
      kumoterstwo i to na koszt podatnika. A adwokat, czy radca prawny żyją z własnej
      pracy i jak nie mają klientów to przymierają głodem.
      T.
      • czubas Niech wiec nikt nie decyduje 18.02.04, 19:55
        poza samym zainteresowanym.
        Skoro ktos skonczyl studia prawnicze i chce zalozyc wlasna kancelarie, to czemu
        mu nie pozwalac?
        Jezeli sie nie sprawdzi, to ludzie do niego nie przyjda.
        Dlatego tez, zadna kontrola, czy to panstwowa, czy to mafijno-korporacyjna nie
        jest potrzebna.



        titus_flavius napisał:

        > Chaire,
        > kto ma być adwokatem lub notariuszem? To niech da przykład i uzdrowi stosunki
        w
        >
        > administracji, organach scigania, i sądownictwie. Tam to dopiero pleni się
        > kumoterstwo i to na koszt podatnika. A adwokat, czy radca prawny żyją z
        własnej
        >
        > pracy i jak nie mają klientów to przymierają głodem.
        > T.
        • titus_flavius Re: Niech wiec nikt nie decyduje 18.02.04, 20:03
          czubas napisał:

          > poza samym zainteresowanym.
          > Skoro ktos skonczyl studia prawnicze i chce zalozyc wlasna kancelarie, to
          czemu
          >
          > mu nie pozwalac?

          Chaire,
          za nazwą "adwokat", "kancelaria" idzie zaufanie społeczeństwa do adwokatów.
          Idąc Twoim tokiem rozumowania, po co w ogóle wymagać ukończenia studiów?
          T.

          > Jezeli sie nie sprawdzi, to ludzie do niego nie przyjda.
          > Dlatego tez, zadna kontrola, czy to panstwowa, czy to mafijno-korporacyjna
          nie
          > jest potrzebna.
          >
          >
          >
          > titus_flavius napisał:
          >
          > > Chaire,
          > > kto ma być adwokatem lub notariuszem? To niech da przykład i uzdrowi stosu
          > nki
          > w
          > >
          > > administracji, organach scigania, i sądownictwie. Tam to dopiero pleni się
          >
          > > kumoterstwo i to na koszt podatnika. A adwokat, czy radca prawny żyją z
          > własnej
          > >
          > > pracy i jak nie mają klientów to przymierają głodem.
          > > T.
          • czubas Lepiej niech nikt nie decyduje za mnie. 18.02.04, 20:39
            titus_flavius napisał:
            >
            > Chaire,
            > za nazwą "adwokat", "kancelaria" idzie zaufanie społeczeństwa do adwokatów.
            > Idąc Twoim tokiem rozumowania, po co w ogóle wymagać ukończenia studiów?
            > T.
            >


            Zaufanie to ja powinienem miec do lekarzy, policjantow i kierowcow autobusow
            nie mniejsze (a nawet i wieksze) niz do adwokatow czy radcow.

            Uwazam, ze pora skonczyc z komunizmem, gdzie urzednik decyduje o Twoim i moim
            zyciu bez naszego udzialu i bez pytania nas o zdanie.
            Skoro ktos skonczyl 5 lat studiow, to powinno mu to wystarczyc do prowadzenia
            kancelarii prawniczej.
            Decyzja urzednika nie powinna byc tu w ogole potrzebna.
            • titus_flavius Re: Lepiej niech nikt nie decyduje za mnie. 19.02.04, 08:31
              Chaire,
              ależ tu nie chodzi o Ciebie! Możesz płacić komu chcesz za porady prawne. Z tym,
              że nie każdego uznaje się za odpowiednią osobę, aby występowała przed sądem,
              nieprofesjobnaliści zwykle nie potrafią się przed nim zachowywać, albo
              świadczyła pomoc prawną zawodowo! Profesjonalistom stawia się szczególne
              wymagania.
              T.

              czubas napisał:

              >
              > Zaufanie to ja powinienem miec do lekarzy, policjantow i kierowcow autobusow
              > nie mniejsze (a nawet i wieksze) niz do adwokatow czy radcow.
              >
              > Uwazam, ze pora skonczyc z komunizmem, gdzie urzednik decyduje o Twoim i moim
              > zyciu bez naszego udzialu i bez pytania nas o zdanie.
              > Skoro ktos skonczyl 5 lat studiow, to powinno mu to wystarczyc do prowadzenia
              > kancelarii prawniczej.
              > Decyzja urzednika nie powinna byc tu w ogole potrzebna.
    • titus_flavius związki prawników z przestępcami 18.02.04, 17:55
      Chaire,
      w ostatnich mieisącach było bardzo wiele informacji o związkach sędziów, w tym
      nawet Sądu Najwyższego, i prokuratorów (nawet z prokuratury krajowej) ze
      środowiskami przestępczymi.
      I zauważcie: nigdzie tam nie pojawili się adwokaci, czy radcy prawni! Pomimo,
      że są naturalnymi łącznikami, pomiędzy swiatem przestępczym a wymiarem
      sprawiedliwości! Okazuje się więc, że dotychczasowy nadzór zawodowy nad
      moralnością adwokatów jest tak mocny, ze nie są oni pośrednikami.
      T.
      • mn7 Re: związki prawników z przestępcami 18.02.04, 18:07
        titus_flavius napisał:

        > Chaire,
        > w ostatnich mieisącach było bardzo wiele informacji o związkach sędziów, w
        tym
        > nawet Sądu Najwyższego, i prokuratorów (nawet z prokuratury krajowej) ze
        > środowiskami przestępczymi.

        Może jakiś konkret byś podał, z tym SN i PK?

        • titus_flavius Re: związki prawników z przestępcami 18.02.04, 18:11
          mn7 napisała:

          >
          > Może jakiś konkret byś podał, z tym SN i PK?

          Chaire,
          z krajówką od ręki informacji nie podam, chociaż było to ostatnio w prasie, zaś
          o SN-ie wyczytałem jakiś czas temu w POlityce. Gazeta ta podała, że w
          posiadłości osk., którego sprawę rozpoznawał SN, odbyła się libacja z udziałem
          sędziów lubelskich z sądu apelacyjnego, i sędziów z SN-u. Jeden z sędziów
          utopił się podczas niej.
          T.
          • Gość: aureust Re: związki prawników z przestępcami IP: *.gdynia.mm.pl 18.02.04, 21:14
            Co takiego? Media nie pisaly o machlojach adwokatow? Co ty czytujesz? Misia,
            Cats, czy Auto Moto? W tych tytulach zapewne informacji takich nie uzyskasz.
            Przypomnij tylko o adwokacie - szyszce w PZPR, u ktorego czerwoni koledzy
            deponowali wysokie sumy wyprowadzone z tej obumierajacej organizacji (przelom
            89/90). Byl tez przyklad o zwiazku adwokata z mafia, pruszkowska bodaj, nie
            pomne szczegolow. Inny sprawa to trojmiejski adwokat, ten od pomrocznosci
            jasnej syna El-Presidente, ktory mial wade kosci gnykowej, czego konsekwencja
            bylo, ze w gardle zalegal mu jakis lek na alkoholu i kontrola, i procenty,
            umorzenie sprawy przez kolegow prokuratorow. Polska jest pelna patologii i
            wylaczanie z tego bagienka adwokatow jest dalekie od prawdy. Az chcialoby sie
            powiedziec: niestety. Jednym z powodow tego stanu rzeczy (oprocz glownego -
            wywodzimy sie z tego samego pokreconego, cwaniackiego, zepsutego przez kilka
            setek lat spoleczenstwa) jest istniejacy system korporacyjny, gdzie rzadzi
            nepotyzm (tez zreszta spadek po minionych latach), a nie kwalifikacje. Wiem cos
            o tym.
            • titus_flavius Re: związki prawników z przestępcami 21.02.04, 08:01
              Chaire,
              kiedy pisali? Ile razy? Za ostatnie 15 lat podajesz tylko 2 przykłady? POrónaj
              to tylko z publikacjami dotyczącymi sędziów.
              T.



              Gość portalu: aureust napisał(a):

              > Co takiego? Media nie pisaly o machlojach adwokatow? Co ty czytujesz? Misia,
              > Cats, czy Auto Moto? W tych tytulach zapewne informacji takich nie uzyskasz.
              > Przypomnij tylko o adwokacie - szyszce w PZPR, u ktorego czerwoni koledzy
              > deponowali wysokie sumy wyprowadzone z tej obumierajacej organizacji (przelom
              > 89/90). Byl tez przyklad o zwiazku adwokata z mafia, pruszkowska bodaj, nie
              > pomne szczegolow. Inny sprawa to trojmiejski adwokat, ten od pomrocznosci
              > jasnej syna El-Presidente, ktory mial wade kosci gnykowej, czego konsekwencja
              > bylo, ze w gardle zalegal mu jakis lek na alkoholu i kontrola, i procenty,
              > umorzenie sprawy przez kolegow prokuratorow. Polska jest pelna patologii i
              > wylaczanie z tego bagienka adwokatow jest dalekie od prawdy. Az chcialoby sie
              > powiedziec: niestety. Jednym z powodow tego stanu rzeczy (oprocz glownego -
              > wywodzimy sie z tego samego pokreconego, cwaniackiego, zepsutego przez kilka
              > setek lat spoleczenstwa) jest istniejacy system korporacyjny, gdzie rzadzi
              > nepotyzm (tez zreszta spadek po minionych latach), a nie kwalifikacje. Wiem
              cos
              >
              > o tym.
    • neeki Re: TK rozpatruje sprawę dostępu do zawodów prawn 18.02.04, 17:57
      ten system dopuszcza do pracy tlukow ktorzy o prawie nie maja czesto zbytniego
      pojecia. pracowalam kiedys jako wolontariusz i dochodzacy tam prawnik wiedzial
      mniej od nas studentow. byl tylko pyskaty, bezczelny. wstyd nam czasami za
      niego bylo. przychodzili tez ludzie poszkodowani przez adwokatow. jedna
      adwokat wziela od babki 2.5 tys, wniosla pozew, nie uzupelnila brakow i
      oczywiscie sprawe szlag trafil. jak kobieta domagala sie zwrotu pieniedzy to
      jej powiedziala ze juz wydala. znalam prywatnie ta pania i jej meza , obydwoje
      prawnicy po rodzicach, prymitywy niesamowite i maja malego prymitywa ktory
      pewnie tez w koncu bedzie nam bronil sprawiedliwosci. skandal
      • titus_flavius Re: TK rozpatruje sprawę dostępu do zawodów prawn 18.02.04, 18:05
        neeki napisała:

        > ten system dopuszcza do pracy tlukow ktorzy o prawie nie maja czesto
        zbytniego
        > pojecia. pracowalam kiedys jako wolontariusz i dochodzacy tam prawnik
        wiedzial
        > mniej od nas studentow. byl tylko pyskaty, bezczelny. wstyd nam czasami za
        > niego bylo. przychodzili tez ludzie poszkodowani przez adwokatow. jedna
        > adwokat wziela od babki 2.5 tys, wniosla pozew, nie uzupelnila brakow i
        > oczywiscie sprawe szlag trafil.

        Chaire,
        co znaczy "sprawę szlag trafił"? I napisz jeszcze w jaki inny sposób byli
        poszkodowani ci pozostali klienci. Napisz też, czy na sędziów i prokuratorów
        także się skarżyli czy nie?
        T.


        jak kobieta domagala sie zwrotu pieniedzy to
        > jej powiedziala ze juz wydala. znalam prywatnie ta pania i jej meza ,
        obydwoje
        > prawnicy po rodzicach, prymitywy niesamowite i maja malego prymitywa ktory
        > pewnie tez w koncu bedzie nam bronil sprawiedliwosci. skandal
    • titus_flavius przestępcy wśród prawników 18.02.04, 18:01
      Chaire,
      w zeszłym roku do sądów wpłynęło 1,8 mln aktów oskarżenia i wniosków o
      ukaranie. Czyli co 15 dorosły Polak stanął przed sądami karnymi w zeszłym roku!
      Adwokatów, radców prawnych i notariuszy jest ok. 35.000. Proporcjonalnie więc
      ok. 2.500 z nich powinno było stanąć przed sądami karnymi. A oskarżono tylko
      kilkadziesiąt osób. Widać więc wyraźnie, że poziom moralny prawników jest
      daleko lepszy niż ogółu społeczeństwa. Rozbicie zaś korporacji doporowdzi do
      tego, że przestępców wśród prawników zawodowych bedzie tyle samo, co w całym
      społeczeństwie.
      T.
      • Gość: Mariner4 Re: przestępcy wśród prawników IP: *.visp.energis.pl 22.02.04, 09:11
        Demagogia!
        Porównaj inne liczby. Jak się ma przeciętna przestępczość wśród prawników do
        ludzi o podrównywalnej pozycji społecznej. Na przyklad do lekarzy, nauczycieli
        itp. Nie mówiąc już o tym, że prawnicy mająo wiele większe
        możliwości "samopomocy".
        M.
        M
    • Gość: Janusz MK Re: TK rozpatruje sprawę dostępu do zawodów prawn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.04, 18:06
      Ten sam problem dotyczy tez farmaceutow , inzynierow budownictwa ,taksowkarzy,.
      Nie wazne sa wieloletnie studia nie wazne stopnie naukowe .Korporacje wymyslily
      pod pozorem dbania,a jakze o dobro obywatela,ograniczenia zeby utrzymac monopol
      na odpowiednie uslugi i zawezic grono beneficjetow oczywiscie do
      siebie.Najwyzszy czas zabronic wszelkich korpoeracji zawodowych.
    • titus_flavius Re: TK rozpatruje sprawę dostępu do zawodów prawn 18.02.04, 18:07
      Gość portalu: anie00 napisał(a):

      > Jak się słyszy, że we Frankfurcie n/M jest więcej adwokatów niż w całej
      > Polsce, to ręce opadają. Dopuścić wszystkich absolwentów i niech rynek
      > decyduje. Żaden absolwent prawa nie jest gorszy od skorumpowanych adwokatów i
      > sędziów. Brednie o genach rodzinnych to tylko dla ucięcia konkurencji ludzi
      > młodych, zdolnych i uczciwych.

      Chaire,
      nie zauważsz różnicy pojęciowej? W Polsce adwokatem nazywa się tylko część
      prawników zawodowych, a w Niemczech wszystkich, a bardzo wielu z nich nie
      praktykuje.
      T.
    • Gość: Konrad Korzeniowsk Re: Chwila, moment, a honoraria? IP: *.bielsko.dialog.net.pl 18.02.04, 18:13
      Przecież jeżeli dopuści się na zasadzie gry rynkowej wszystkich abolwentów
      prawa do zawodu, tak jak to jest we wszystkich innych profesjach, raptownie
      spadnie wysokość honorariów pobieranych przez dotychczasowych pieszczochów izb
      adwokackich! Tak nie można, wszak to my, na zasadzie uprzywilejowania, jesteśmy
      wybrańcami losu, w związku z czym należy się nam godziwsze wynagrodzenie!!!!
      • mn7 Re: Chwila, moment, a honoraria? 18.02.04, 18:15
        Masz rację, ale na Twoim miejscu przynajmniej starałbym się ukryć tę zazdrość!
        • Gość: Konrad Korzeniowsk Re: Chwila, moment, a honoraria? IP: *.bielsko.dialog.net.pl 18.02.04, 18:21
          Nie muszę, "mn7", (na szczęście?) jestem emeritus!
          • mn7 Re: Chwila, moment, a honoraria? 18.02.04, 18:22
            Gość portalu: Konrad Korzeniowsk napisał(a):

            > Nie muszę, "mn7", (na szczęście?) jestem emeritus!

            To znaczy na emeryturze już nie trzeba się kryć z brzydką zazdrością?

      • titus_flavius Re: Chwila, moment, a honoraria? 18.02.04, 18:23
        Gość portalu: Konrad Korzeniowsk napisał(a):

        > Przecież jeżeli dopuści się na zasadzie gry rynkowej wszystkich abolwentów
        > prawa do zawodu, tak jak to jest we wszystkich innych profesjach, raptownie
        > spadnie wysokość honorariów pobieranych przez dotychczasowych pieszczochów
        izb
        > adwokackich! Tak nie można, wszak to my, na zasadzie uprzywilejowania,
        jesteśmy
        >
        > wybrańcami losu, w związku z czym należy się nam godziwsze wynagrodzenie!!!!

        Chaire,
        a skąd taki pogląd? Czy wiesz ile w tej chwili wynoszą honoraria? Czy wiesz ile
        wynoszą koszty prowadzenia kancelarii prawniczej? Czy wiesz, że klientów
        interesuje nie cena, tylko opinia, jaką mają o prawniku?
        T.
        • Gość: Konrad Korzeniowsk Re: Chwila, moment, a honoraria? IP: *.bielsko.dialog.net.pl 18.02.04, 18:44
          Wiem tylko, że wąskim gardłem dla ilościowego rozwoju adwokatury nie są koszty
          utrzymania kancelarii, tylko aplikacja, no i zwłaszcza egzekwowane przez izby
          limity. Nikt chyba nie zaprzeczy, że w tym akurat przypadku, marksowska zasada
          przechodzenia ilości w jakość, znalazłaby zastosowania? Tak to już jest na tym
          najlepszym z światów, że tylko konkurencja bezwzględnie wymusza wyższą jakość!
          No, a przy okazji skorzystaliby klienci, wszak i ceny musiałyby utrzymywać się
          w rozsądnych granicach, gdzieś na poziomie obowiązujących cenników. Np.
          sporządzenie i wniesienie skargi konstytucyjnej: zdaje się 300 zł? Poprawi mnie
          może ktoś z P.T. Mecenasów?
          • titus_flavius Re: Chwila, moment, a honoraria? 18.02.04, 18:48
            Gość portalu: Konrad Korzeniowsk napisał(a):

            > Wiem tylko, że wąskim gardłem dla ilościowego rozwoju adwokatury nie są
            koszty
            > utrzymania kancelarii, tylko aplikacja, no i zwłaszcza egzekwowane przez izby
            > limity. Nikt chyba nie zaprzeczy, że w tym akurat przypadku, marksowska
            zasada
            > przechodzenia ilości w jakość, znalazłaby zastosowania? Tak to już jest na
            tym
            > najlepszym z światów, że tylko konkurencja bezwzględnie wymusza wyższą
            jakość!
            > No, a przy okazji skorzystaliby klienci, wszak i ceny musiałyby utrzymywać
            się
            > w rozsądnych granicach, gdzieś na poziomie obowiązujących cenników. Np.
            > sporządzenie i wniesienie skargi konstytucyjnej: zdaje się 300 zł? Poprawi
            mnie
            >
            > może ktoś z P.T. Mecenasów?

            Chaire,
            pisałem już, że wolny rynej faworyzuje adwokatów skutecznych, a nie znających
            prawo, co nie musi iść w parze. WIęcej osiągają nieuczciwi, niż znający dobrze
            prawo. Ta zasada marksowska jest tak samo prawidłowa, jak i marksizm.
            SKargę konstytucyjną pisze się kilka dni. Po odjęciu VAT-u i podatku
            wystarczyłoby pieniędzy tylko na zapłatę czynszu za lokal za te właśnie kilka
            dni.
            T.
            • Gość: Konrad Korzeniowsk Re: Chwila, moment, a honoraria? IP: *.bielsko.dialog.net.pl 18.02.04, 19:39
              Jak to powiedział Sheakespeare: "Królestwo za konia!", a ja pytałem o CENĘ!
              Trzysta zł nie tak znowu dużo, ale czy zna ktoś mecenasa/radcę, który za te
              pieniądze napisze i wniesie skargę konstytucyjną? Nazwisko, nazwisko! Po
              znormalizowaniu adwokatury zaś (albo po zniesieniu przymusu adwokackiego!),
              pewnie zaraz by się ktoś taki znalazł!
              • titus_flavius Re: Chwila, moment, a honoraria? 18.02.04, 19:52
                Gość portalu: Konrad Korzeniowsk napisał(a):

                > Jak to powiedział Sheakespeare: "Królestwo za konia!", a ja pytałem o CENĘ!
                > Trzysta zł nie tak znowu dużo, ale czy zna ktoś mecenasa/radcę, który za te
                > pieniądze napisze i wniesie skargę konstytucyjną? Nazwisko, nazwisko! Po
                > znormalizowaniu adwokatury zaś (albo po zniesieniu przymusu adwokackiego!),
                > pewnie zaraz by się ktoś taki znalazł!

                Chaire,
                czy znasz lekarza, architekta, informatyka majacych samodzielne firmy, który
                chciałby pracować tydzień za 300 zł brutto?
                T.
                • czubas To niech zrezygnuje! 18.02.04, 20:02
                  Przeciez nikt nikogo nie zmusi do pracy za 300zet tygodniowo. Jak to dla niego
                  za malo, to niech zajmie sie czym innym.
                  I to dotyczy zarowno lekarza, informatyka jak i prawnika.
                  Spoleczenstwo nie powinno utrzymywac "swietych krow". Jesli prawnikowi nie
                  oplaci sie praca, to trudno. Przy urynkowieniu profesji, bedzie wieksza
                  szansa, ze ktos sie jednak za to wezmie, bez zdzierania skory z klienta, ktory
                  nie ma gdzie sie udac.




                  titus_flavius napisał:

                  >
                  > Chaire,
                  > czy znasz lekarza, architekta, informatyka majacych samodzielne firmy, który
                  > chciałby pracować tydzień za 300 zł brutto?
                  > T.
                  • titus_flavius Re: To niech zrezygnuje! 18.02.04, 20:13
                    czubas napisał:

                    > Przeciez nikt nikogo nie zmusi do pracy za 300zet tygodniowo. Jak to dla
                    niego
                    >
                    > za malo, to niech zajmie sie czym innym.

                    Chaire,
                    wymagasz od prawnika wiecej niż od innych zawodów? Żaden prawnik się tego nie
                    podejmie z prostej przyczyny - są koszty działalności, które nie pozwalają na
                    przyjmowanie takich propozycji.
                    T.
                    • czubas Wymagam tego samego co od innych... 18.02.04, 20:46
                      Dlaczego wiecej?
                      Jesli komus sie biznes nie bedzie oplacal, to niech sie zajmie tym, co mu
                      dochod przyniesie.
                      Ta zasada obowiazuje w stosunku do wiekszosci zawodow.
                      Skoro korporacje po komunistycznemu limituja przyjecia do zawodu, to oczywiscie
                      wplywaja na wzrost kosztow.
                      Gdyby dopuscic kazdego prawnika do pracy jako radca czy adwokat, na pewno ceny
                      uslug by spadly.
                      Moze nawet i wieksza czesc spoleczenstwa bylaby w stanie pozwolic sobie na
                      prawnicze uslugi.
                      Wowczas tez, gdyby ktos nie mogl sie utrzymac na rynku, to po prostu by musial
                      sie wziac za inna prace, co oczywiscie byloby z duza korzyscia dla rynku i
                      wszystkich nie-prawnikow.



                      titus_flavius napisał:

                      > czubas napisał:
                      >
                      > > Przeciez nikt nikogo nie zmusi do pracy za 300zet tygodniowo. Jak to dla
                      > niego
                      > >
                      > > za malo, to niech zajmie sie czym innym.
                      >
                      > Chaire,
                      > wymagasz od prawnika wiecej niż od innych zawodów? Żaden prawnik się tego nie
                      > podejmie z prostej przyczyny - są koszty działalności, które nie pozwalają na
                      > przyjmowanie takich propozycji.
                      > T.
                      • titus_flavius Re: Wymagam tego samego co od innych... 22.02.04, 07:34
                        czubas napisał:

                        > Gdyby dopuscic kazdego prawnika do pracy jako radca czy adwokat, na pewno
                        ceny

                        Chaire,
                        w tym jednak jest problem, że większość absolwentów studiów prawniczych nie ma
                        wiedzy, bądź predyspozycji wymaganych aby być sędzią, adwokatem itp.
                        I to właśnie jest widoczne w postępowaniu konkursowym.
                        T.
                • Gość: Konrad Korzeniowsk Re: Chwila, moment, a honoraria? IP: *.bielsko.dialog.net.pl 18.02.04, 22:21
                  Na Miły Bóg, po co zaraz to wysokie "C" z samodzielną firmą? Mowa o zwyczajnym
                  adwokacie/radcy prawnym np. w zespole adwokackim, którego w zasadzie obowiązują
                  ustalone taksy adwokackie, a który korzystając z monopolistycznej pozycji
                  firmy, ustala honorarium wg uważania (swojego). A skargę konstytucyjną wytrawny
                  prawnik nie pisze tydzień, tylko najwyżej dzień, zwłaszcza jak mu petent wyłoży
                  kawę na ławę i - co oczywiste - przedłoży skargę apelacyjną! A już na
                  marginesie: oczywiście znam lekarzy i informatyków zarabiających 1200 zł brutto
                  na miesiąc; odsyłam do artykułu: "Demokratyczne państwo prawne, a państwo
                  sprawiedliwości społecznej?" w dziale "Prawo" witryny www.prawica.net!
                  • titus_flavius Re: Chwila, moment, a honoraria? 18.02.04, 23:08
                    Gość portalu: Konrad Korzeniowsk napisał(a):

                    > Na Miły Bóg, po co zaraz to wysokie "C" z samodzielną firmą? Mowa o
                    zwyczajnym
                    > adwokacie/radcy prawnym np. w zespole adwokackim, którego w zasadzie
                    obowiązują
                    >
                    > ustalone taksy adwokackie, a który korzystając z monopolistycznej pozycji
                    > firmy, ustala honorarium wg uważania (swojego). A skargę konstytucyjną
                    wytrawny
                    >
                    > prawnik nie pisze tydzień, tylko najwyżej dzień, zwłaszcza jak mu petent
                    wyłoży
                    >
                    > kawę na ławę i - co oczywiste - przedłoży skargę apelacyjną! A już na
                    > marginesie: oczywiście znam lekarzy i informatyków zarabiających 1200 zł
                    brutto
                    >
                    > na miesiąc; odsyłam do artykułu: "Demokratyczne państwo prawne, a państwo
                    > sprawiedliwości społecznej?" w dziale "Prawo" witryny www.prawica.net!

                    Chaire,
                    w zasadzie zespołów adwokackich już nie ma i istnieje obowiązek otwierania
                    kancelarii dla prawników. NIe pisałem o zarabianiu 1200 zł brutto, a o
                    otrzymaniu przez firmę informatyka, czy lekarza żyjącego ze swego gabinetu 300
                    zł za tydzień pracy.
                    T.
        • Gość: m Re: Chwila, moment, a honoraria? IP: *.ists.pl / *.gemini.net.pl 18.02.04, 21:00
          > wynoszą koszty prowadzenia kancelarii prawniczej? Czy wiesz, że klientów
          > interesuje nie cena, tylko opinia, jaką mają o prawniku?


          Tych którzy korzystają z usług kancelarii - zgadzam się, bo ich ceny z reguły w ogóle nie interesują.
          Sęk w tym że ludzie nie korzystają z adwokatów bo ich nie stać.
          Jak słyszę że papuga potrafi zedrzeć z babci zwolnionej od kosztów sądowych bo nie ma na leki dwie jej renty za napisanie dwóch akapitów to nabywam odruchu spluwania na widok zielonej lamówki.
          I tak będzie póki nie będize zdrowej konkurencji. I nie gadaj mi tu przypadkiem o ETOSIE, bo etos to co najwyżej może być przy sprawach karnych i rodzinnych. rezsat to BIZNES.
          • Gość: Konrad Korzeniowsk Re: Chwila, moment, a honoraria? IP: *.bielsko.dialog.net.pl 18.02.04, 22:32
            Może być, drogi "m", ale zdarza się to wcale nie tak często! W sprawach
            karnych, dopiero się dzieje ciekawie, kiedy to mecenas wpada na chwilę na salę,
            aby się pokazać sędziemu, wyręcza się nie znającymi sprawę substytutami albo
            wogóle nie pojawia się na sali, no i przeciąga sprawę w nieskończoność i potem
            da capo al fine w postępowaniu rewizyjnym! No a honoraria lecą; ma jeszcze
            szczęście, kto ma obrońcę z urzędu!
          • titus_flavius Re: Chwila, moment, a honoraria? 21.02.04, 07:58
            Gość portalu: m napisał(a):

            > > wynoszą koszty prowadzenia kancelarii prawniczej? Czy wiesz, że klientów
            > > interesuje nie cena, tylko opinia, jaką mają o prawniku?
            >
            >
            > Tych którzy korzystają z usług kancelarii - zgadzam się, bo ich ceny z reguły
            w
            > ogóle nie interesują.
            > Sęk w tym że ludzie nie korzystają z adwokatów bo ich nie stać.
            > Jak słyszę że papuga potrafi zedrzeć z babci zwolnionej od kosztów sądowych
            bo
            > nie ma na leki dwie jej renty za napisanie dwóch akapitów to nabywam odruchu

            Chaire,
            skoro jest zwolniona to dlaczego płaci? A poza tym skoro ma rentę, to ją stać
            na adwokata z wyboru. Ma z czego zapłacić 50 zł za poradę, czy też 100 zł za
            napisanie pisma.
            T.
    • Gość: gość13 Re: TK rozpatruje sprawę dostępu do zawodów prawn IP: *.zlotow.net.pl 18.02.04, 18:21
      titus_flavius ! Jaki Ty jesteś mądry ! Podziwiam szczerze ! Czy też jesteś w
      tej uprzywilejowanej kaście ??
      • Gość: gość13 titus_flavius !!! IP: *.zlotow.net.pl 18.02.04, 18:21
        titus_flavius ! Jaki Ty jesteś mądry ! Podziwiam szczerze ! Czy też jesteś w
        tej uprzywilejowanej kaście ??


    • titus_flavius zarzuty względem prawników 18.02.04, 18:21
      Chaire,
      zarzuca im się, że zamykają dostęp do zawodu, że są (rzekomo) za drodzy, brak
      im (rzekomo) umiejętności. Nie pojawia się jednak publicznie zarzut
      nieuczciwości!
      A przecież to jest kwestia najważniejsza wśród prawników zawodowych, którzy
      przecież są także częścią wymiaru sprawiedliwości!
      Rzeczą ludzką i naturalną jest czynić błędy, ale dopiero prawnik nieuczciwy
      jest najgroźniejszy dla klientów i całego wymiaru sprawiedliwości.
      Zastanówcie się także, czy proponowane zmiany spowodują korzystne zmiany? Czy
      prawnicy będą tańsi? SKądże, nowi będą chcieli się obłwoić, podczas, gdy
      dotychczasowi już się dorobili? Wyżej kwalifikowani? A niby dlaczego mieliby
      być skoro, mają być obniżone wymogi egzaminacyjne i aplikacyjne.
      Uczciwsi? Przecież będą odbiciem sposłeczeństwa, w który jest mnóstwo
      nieuczciwych. Także wśró studentów prawa - z badań wśród nich prowadzonych
      wynikało, że połowa gotowa jest w razie potrzeby dać łapówkę.
      Zobaczycie, będzie gorzej niż teraz.
      T.
      • mn7 Re: zarzuty względem prawników 18.02.04, 18:24
        titus_flavius napisał:

        > Chaire,
        > zarzuca im się, że zamykają dostęp do zawodu, że są (rzekomo) za drodzy, brak
        > im (rzekomo) umiejętności. Nie pojawia się jednak publicznie zarzut
        > nieuczciwości!
        > A przecież to jest kwestia najważniejsza wśród prawników zawodowych, którzy
        > przecież są także częścią wymiaru sprawiedliwości!
        > Rzeczą ludzką i naturalną jest czynić błędy, ale dopiero prawnik nieuczciwy
        > jest najgroźniejszy dla klientów i całego wymiaru sprawiedliwości.
        > Zastanówcie się także, czy proponowane zmiany spowodują korzystne zmiany?
        Czy
        > prawnicy będą tańsi? SKądże, nowi będą chcieli się obłwoić, podczas, gdy
        > dotychczasowi już się dorobili? Wyżej kwalifikowani? A niby dlaczego mieliby
        > być skoro, mają być obniżone wymogi egzaminacyjne i aplikacyjne.
        > Uczciwsi? Przecież będą odbiciem sposłeczeństwa, w który jest mnóstwo
        > nieuczciwych. Także wśró studentów prawa - z badań wśród nich prowadzonych
        > wynikało, że połowa gotowa jest w razie potrzeby dać łapówkę.
        > Zobaczycie, będzie gorzej niż teraz.
        > T.

        To, że będzie gorzej niż teraz jest akurat oczywiste. Rzecz w tym, że nienawiść
        do wszelkich prawników jest ogromna. Obojętne, z czego to się bierze - z
        zazdrości, czy z własnych przykrych doświadczeń z nieuczciwymi adwokatami.
        Ważne, że "społeczeństwo" przyklaśnie wszystkiemu, co będzie niekorzystne dla
        prawników
        • Gość: defff Re: zarzuty względem prawników IP: *.wmc.com.pl 18.02.04, 18:39
          Nie masz racji. Znam osobiscie kilku adwokatow w moim miescie, dla ktorych
          ludzie maja _ogromny_ szacunek. Taki szacunek zdobywa sie latami. Tylko o
          takich rzadko kiedy pisze sie w gazetach...

          Druga sprawa: wiesz co jest jedna z najwspanialszych rzeczy dla adwokata? Jak
          przeciwnik procesowy przychodzi za pare lat do tego adwokata, zeby mu
          poprowadzil sprawe.

          defff
      • Gość: student Re: zarzuty względem prawników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.04, 18:37
        czlowieku co ty za glupoty piszesz? dobrze wiesz, ze nikt nie jest doskonaly i
        nikt nie zna odpowiedzi na wszystkie pytania. przy egzaminie na aplikacje mozna
        czlowieka meczyc az polegnie. mozna tez znac wczesniej pytania. to sa fakty
        (choc nie udowodnione) faktem jest tez, ze jak jest wiekasza podaz to cena
        uslug spada. studiuje obecnie prawo, idzie mi calkiem niezle, ale i tak
        przegram podczas egzaminu na aplikacje z przyglupia bladyna i aroganckim
        gnojkiem, ktorego tatus, mamusia, dziadek to adwokaci. a w komisji jest
        stryjek, kolega taty z brydza, itd. nie chodzi o obnizenie kryteriow, ale o
        uczciwe zasady gry. egzamin powinien byc panstwowy i przeprowadzany poza
        korporacjami. i wcale nie powinien byc latwy - poradze sobie, tylko dajcie mi
        uczciwe zasady gry.
        i nie odpisuj "kochanie", dziecko drogie...
        • titus_flavius Re: zarzuty względem prawników 18.02.04, 18:39
          Gość portalu: student napisał(a):

          > czlowieku co ty za glupoty piszesz? dobrze wiesz, ze nikt nie jest doskonaly
          i
          > nikt nie zna odpowiedzi na wszystkie pytania. przy egzaminie na aplikacje
          mozna
          >
          > czlowieka meczyc az polegnie. mozna tez znac wczesniej pytania. to sa fakty
          > (choc nie udowodnione)

          Chaire,
          skoro nie udowodnione, to chyba nie fakty, tylko podejrzenia? SKąd u Ciebie
          tyle wiary w komisje państwowe? Przecież państwo nie potrafi poradzić sobie z
          własnymi pracownikami!
          T.


          faktem jest tez, ze jak jest wiekasza podaz to cena
          > uslug spada. studiuje obecnie prawo, idzie mi calkiem niezle, ale i tak
          > przegram podczas egzaminu na aplikacje z przyglupia bladyna i aroganckim
          > gnojkiem, ktorego tatus, mamusia, dziadek to adwokaci. a w komisji jest
          > stryjek, kolega taty z brydza, itd. nie chodzi o obnizenie kryteriow, ale o
          > uczciwe zasady gry. egzamin powinien byc panstwowy i przeprowadzany poza
          > korporacjami. i wcale nie powinien byc latwy - poradze sobie, tylko dajcie mi
          > uczciwe zasady gry.
          > i nie odpisuj "kochanie", dziecko drogie...
          • Gość: student Re: zarzuty względem prawników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.04, 19:28
            wtedy bde plul na panstwowa komisje, a nie na prawnikow...a system pt. ciocia
            decyduje ze do zawodu przyuczany bedzie chrzesniak jest patologiczny, co by nie
            mowic....moi rodzice niestety dla mnie sa rolnikami(tak- jestem jednym z tych
            3%)i niestety nie mam szansy na taka protekcje. ale gratuluje takim co maja...
            • titus_flavius Re: zarzuty względem prawników 21.02.04, 08:30
              Gość portalu: student napisał(a):

              > wtedy bde plul na panstwowa komisje, a nie na prawnikow...a system pt. ciocia
              > decyduje ze do zawodu przyuczany bedzie chrzesniak jest patologiczny, co by
              nie
              >
              > mowic....moi rodzice niestety dla mnie sa rolnikami(tak- jestem jednym z tych
              > 3%)i niestety nie mam szansy na taka protekcje. ale gratuluje takim co maja...

              Chaire,
              bo masz przygotowanie domowe do zawodu rolnika, a nie prawnika. Tym trudniej
              masz więc od tych, którzy zawodu prawnika uczą się od małego w domu.
              T.
          • Gość: student Re: zarzuty względem prawników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.04, 19:33
            a co do faktow, to sa rozne fakty...autentyczne, medialne,itd. a jak nie bylem
            w argentynie, to znaczy ze jej nie ma? jest, bo gdzies o tym czytalem...tak
            samo jak z przekretami. moge zreszta napisac o kumplu, ktorego tata adwokatem
            jest i on dostal sie na aplikacje, choc cale studia pil i nie trzezwial nawet
            na co po niektorych egzaminach. oceny tez mial kiepskie... moge to napisac, ale
            co to zmieni, choc to fakt?
            ps. co z zarzutem o podarzy? o przekretach?
            • Gość: student2 Bądź ambitny gościu IP: *.zaczek.ds.uj.edu.pl 19.02.04, 10:09
              Bliska mi osoba pochodziła ze wsi, do poprawek uczyła sie w ukryciu, bo ją
              rodzice do żniw gonili a do studiów zniechęcali. I co ? I skończyła i zrobiła
              aplikację w czasach gdy prawie nikomu nie chcialo sie uczyc. Moze jestes
              leniem ? Nie chcesz nawet probowac, wiec nie generalizuj.
    • Gość: adwokat Re: TK rozpatruje sprawę dostępu do zawodów prawn IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 18.02.04, 18:22
      Uważam, że wyrok Trybunału Konstytucyj nego jest słuszny, kwestie uprawnień
      zawodowych, dostępu do zawodu, ograniczenia wolności gospodarczej powinna
      rozstrzygać ustawa.
      Ale tak sobie czytam co tutaj piszecie i wychodzi na to, że nie za wiele wiecie.
      Czy będzie otwarty w 100% nabór, czy też nie zawsze dzieciakowi z rodziny
      adwokackiej, lekarskiej, sędziowskiej czy też z innego zawodu będzie łatwiej
      odziedziczyć coś po rodzinie niż komuś z zewnątrz samemu to osiągnąć.
      likwidacja aplikacji też tego by nie zmieniła.
      Natomiast np. w takiej Łodzi ostatnio przyjęto 40 aplikantów adwokackich, jest
      jeszcze 60 innych. I co sie okazuje? Otóż jest duży problem aby znaleźli pracę
      w Kancelariach. Podobnie jest też w Warszawie, czy w innych dużych miastach.
      Na taką liczbę aplikantów Kancelarie nie mają pracy.
      Wszędzie jest po parę dużych firm, ale te niechętnie zatrudnią dzieci
      konkurencji, bo nie będą chcieli aby w domach innych adwokatów mówiło się co u
      nich w firmie jest na tapecie.
      Ja też dotąd zatrudniałem w sumie 10 prawników na przestrzeni kilku lat. Nigdy
      nie zatrudniłem kogoś z rodziny adwokackiej czy radcowskiej.
      Natomiast przeciętnie zarabiających adwokatów czy radców prawnych nie stać na
      zatrudnienie aplikanta.

      Porównywanie sytuacji w Polsce z sytuacją we Frankfurcie jest o tyle
      nieporozumieniem, że do wszystkich rechtsanwalt'ów tam pracujących porównuje
      się liczbę adwokatów w Polsce. Zapominając, że w Polsce jest jeszcze 10 razy
      więcej radców prawnych. Zapominając, że żadne z polskich miast nie ma takiego
      obrotu gospodarczego jak Frankfurt.

      • Gość: kaska Re: TK rozpatruje sprawę dostępu do zawodów prawn IP: *.srvsquid2.gln / 195.68.110.* 18.02.04, 18:33
        Panie Mecenasie Szanowny,

        Ja nawet przez chwile nie zamierzam u Pana pracowac po ukonczeniu aplikacji.
        Prosze mi pozwolic sprawdzic czy RYNEK pozytywnie zareaguje na moj szyld.
        Pozwolcie nam postarc sie o chleb-samemu. moze niech klient zadecyduje-ten gosc
        jest picerem zatem ide do domku obok. A to ze aplikanci nie moga znalezc pracy
        u wspanialych pracodawcow wynika nie z ich nadmiaru, ale z obawy tych
        ostatnich. bo lepiej czesac kase w samotnosci. Brak slow. Obluda.
        Klamstwo.Picowanie. do milego zobaczenia.
        • titus_flavius Re: TK rozpatruje sprawę dostępu do zawodów prawn 18.02.04, 18:35
          Gość portalu: kaska napisał(a):

          > Panie Mecenasie Szanowny,
          >
          > Ja nawet przez chwile nie zamierzam u Pana pracowac po ukonczeniu aplikacji.
          > Prosze mi pozwolic sprawdzic czy RYNEK pozytywnie zareaguje na moj szyld.
          > Pozwolcie nam postarc sie o chleb-samemu. moze niech klient zadecyduje-ten
          gosc
          >
          > jest picerem zatem ide do domku obok. A to ze aplikanci nie moga znalezc
          pracy
          > u wspanialych pracodawcow wynika nie z ich nadmiaru, ale z obawy tych
          > ostatnich. bo lepiej czesac kase w samotnosci. Brak slow. Obluda.
          > Klamstwo.Picowanie. do milego zobaczenia.

          Chaire,
          skoro nie chcesz pracować u adwokata, to w jaki sposób chcesz się wdrożyć do
          zawodu? Gdzie chcesz nauczyć się np. etyki?
          T.
          • Gość: asz Re: TK rozpatruje sprawę dostępu do zawodów prawn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.04, 19:42
            A jakiej etyki ma się nauczyć w kancelarii adwokackiej??? Przypadek z
            renomowanej kancelarii w Wawie: występowali jako tzw adwokat z urzędu.
            Podejrzana przebywała w areszcie już ponad rok. Kolega - aplikant zaproponował,
            żeby napisać wniosek o zwolnienie z aresztu, bo prokuratura zebrała dowody,
            sprawa nie jest zagrożona wysokim wyrokiem, nie ma obawy mataczenia. Odpowiedź:
            po co, przecież to "sprawa z urzędu".
            • titus_flavius Re: TK rozpatruje sprawę dostępu do zawodów prawn 19.02.04, 08:28
              Gość portalu: asz napisał(a):

              > A jakiej etyki ma się nauczyć w kancelarii adwokackiej??? Przypadek z
              > renomowanej kancelarii w Wawie: występowali jako tzw adwokat z urzędu.
              > Podejrzana przebywała w areszcie już ponad rok. Kolega - aplikant
              zaproponował,
              >
              > żeby napisać wniosek o zwolnienie z aresztu, bo prokuratura zebrała dowody,
              > sprawa nie jest zagrożona wysokim wyrokiem, nie ma obawy mataczenia.
              Odpowiedź:
              >
              > po co, przecież to "sprawa z urzędu".

              Chaire,
              i jakie wnioski mają z tego płynąć? Że etyka adwokacka jest nie potrzebna, czy
              raczej, że jest za słabo przestrzegana? Pewnie tym adwoaktem, był jakiś były
              prokurator albo sędzia. Dodam jeszcze, że prokuratura z urzędu ma obowiżek
              uchylenia niepotrzebnego aresztu, a sąd co 3 msc bada, czy areszt ma być
              kontynuowany. Tak więc nie jest prawdą, że wszystko zależy od obrońcy.
              T.
          • Gość: andronikus titusie jestes w bledzie IP: 62.29.137.* 19.02.04, 10:04
            Etyki nie trzeba sie uczyc - to jest cos co wynosi się z domu
            Jesli ktos jest uczciwy , bedzie przestrzegal zasad etycznych , jesli nie
            jest... nie bedzie ( a jeszczee moze zle nauczyc - wez to pod uwage)
            • titus_flavius Re: titusie jestes w bledzie 22.02.04, 07:46
              Gość portalu: andronikus napisał(a):

              > Etyki nie trzeba sie uczyc - to jest cos co wynosi się z domu
              > Jesli ktos jest uczciwy , bedzie przestrzegal zasad etycznych , jesli nie
              > jest... nie bedzie ( a jeszczee moze zle nauczyc - wez to pod uwage)

              Chaire,
              świetnie, ale nie każdy jest z rodziny adwokackiej. Pamiętaj bowiem, że na
              etykę adwokacką składają się ogólne normy moralne dopasowane do specyfiki
              zawodu adwokata. Skąd więc etyki mają uczyć się pozostali? CZyżbyś uważał, że
              tylko członkowie rodzin adwokackich powinni być adwokatami, gdyż etyki
              adwokackiej nie można się nauczyć?
              T.
        • Gość: Adwokat Re: TK rozpatruje sprawę dostępu do zawodów prawn IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 18.02.04, 18:42
          Kasiu, w pewnym momencie i tak wszystkiego nie przerobisz, dlatego musisz
          zatrudniać pracowników. Druga rzecz Klient i tak chce aby go reprezentować
          osobiście. Trzecia rzecz, nie znasz realiów finansowych adwokatów i radców
          prawnych. Większości naprawdę nie stać na zatrudnianie aplikanta.
          A Ty oczywiście zdawaj na aplikację lub nawet powieś szyld bez aplikacji (jedno
          z ostatnich orzeczeń TK też to umożliwia). Co więcej ja naprawdę nie nie mam
          nic przeciwko, z mojej perspektywy, całkowitemu otwarciu profesji. Jako prawnik
          pracodawca będę miał większy wybór tańszych pracowników. Może to brutalna
          prawda, ale prawda.
          • Gość: kasia2 Re: TK rozpatruje sprawę dostępu do zawodów prawn IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 19.02.04, 00:58
            rotfl lol
            Jak wszystkiego nie przerobię (znaczy będę dobra w swoim fachu), podniosę cenę -> popyt na moje usługi spadnie (a ja będę zarabiała nawet więcej na co zasłużę ponieważ będę dobra w swoim fachu). Banalne i proste prawo rynku !!!

            Będę musiała zatrudnić pomocników - zatrudnię sobie najlepszych (będę maiła bardzo duży wybór, przecież masa adwokatów będzie bezrobotna - słowa prezesa NRA), najlepszych i to takich którzy będą mnie tak zastępować że żaden klient nie poprosi żebym go reprezentowała osobiście (jeśli coś klient będzie niezadowolony z asystenta - ten wie że następnego dnia wylatuje z roboty a na jego miejsce jest 10 następnych). - jako przykład niech tu będzie mój dentysta którego asystenka jest 100 razy lepsza od niego samego - ponieważ wie że "robiąc" mnie, jeśli choćby zajęczę czy coś się o najdrobniejszą rzecz poskarże szefowi - ona wylatuje.
            PO PROSTU WOLNY RYNEK !!!

            ps. a co do własnego szyldu to się to skończy, w waszym projekcie (NRA) podkładanym jako "prezydencki" już znalasł się zapis - odpowiedź na rzeczone orzeczenie TK o usługach prawniczych - i jeśli ta ustawa przejdzie jakimś cudem, osoba świadcząca taką działalność zapłaci 50.000zł grzywny.

            jeszcze raz: rotfl lol
            • Gość: Andronikus przeczytać koniecznie!!! IP: 62.29.137.* 19.02.04, 10:16
              Chodzi tylko o to , żeby młody człowiek mógł decydowac o swoim losie. ja
              ptracuje od 4 roku, średnią mam 4,8 na uj, w sprawach podatkowych w których sie
              specjalizuje jestem lepszy od niejednego adwokata. Dlaczego miałbym nie zostac
              członkeim palestry? Z powodu nepotyzmu i pytań kto wyrzeźbił pomnik syrenki na
              teście?? (notabene w Krakowie na 100 pytań kilka było błednych co odsłania
              głupote korporacji i tego kto test układał np. Jakie państwo NIE należy do
              strefy EURO - JEDNA odpowiedz jest prawdziwa - do wyboru a)Szwecja b)U.K c)
              Dania . Tak się składa że DWA kraje NIE należa do strefy EURO)

              To się MUSI zmienić... nie zyjemy w średniowieczu
              • Gość: Piotrek Re: przeczytać koniecznie!!! IP: 5.2.* / *.chello.pl 19.02.04, 11:30
                Owczem pytanie było sformułowane nieprawidłowo, ale zaliczane były obie
                prawidlowe odpowiedzi, o czym obietkywnie oczywiście zapomniałeś dodać
                • hydy no co wy??co wypisujecie??? 19.02.04, 13:48
                  precież ani Szwecja ani Dania ani UK nie należy (przynajmniej na dziś) do
                  strefy EURO!!!

                  czyli 3 odpowiedzi były prawidłowe!!!
                • Gość: RG Re: przeczytać koniecznie!!! IP: *.normanet.pl 19.02.04, 18:45
                  nie kompromitujcie się. dalej uważacie ze nie dostaniecie sie tylko dlatego ze nie macie znajomosci??
                  • Gość: Andronikus chodzi o zasady IP: 62.29.137.* 20.02.04, 10:44
                    do RG : nie podoba mi się to że ktoś posiadający to samo wykształcenie co ja, w
                    dodatku w większości nie znający nowoczesnych technologii, nie mówiący wieloma
                    językami jak ja będzie decydował o mojej przyszłości
                    do tego kto mówił o zaliczeniu obydwu odpowiedzi: w TAKIM teście nie powinno
                    być TAKICH pomyłek. Jeżeli na wstepie masz ŻENUJĄCY poziom to czego spodziewac
                    se po 3 letnim szkoleniu ???
                    do hg : faktycznie w Szwecji tez nie ma euro ;-)

                    Do wszystkich 3 : dlaczego TAKIE (pomijająć błąd) pytanie ma przesądzać o tym
                    czy potrafie byc dobrym adwokatem, niech mi ktos to uzasadni.


      • Gość: młody wilk Re: TK rozpatruje sprawę dostępu do zawodów prawn IP: 212.* / *.cza.warszawa.supermedia.pl 19.02.04, 15:44
        Szanowny mecenasie z Łodzi,

        Rynek pracy w Warszawie to Szanowny Pan chyba na pocztówkach widział. Nie
        spotkałem w życiu bezrobotnego aplikanta, chyba, że w wyboru.
        Życząc więcej realizmu serdecznie pozdrawiam.
      • Gość: Mariner4 Re: TK rozpatruje sprawę dostępu do zawodów prawn IP: *.visp.energis.pl 20.02.04, 11:17
        Pozostawienie naboru do zawodów prawniczych korporacjom to prawie
        średniowiecze. Korporacje mają charakter cechowy. Ograniczenie dopływu nowych
        kadr to walka o szmal dla swoich. To ja klient prawnika powinienem mieć prawo
        wyboru, kto mnie ma reprezentować i wcale nie chcę abym mógł wybierać tylko ze
        zuzytego katalogu ofert. Ale to nie jest jedyny grzech prawników. Drugi to
        takie stanowienie prawa, takie jego zagmatwanie, żeby bez pomocy prawnika nie
        dało się żyć.
        O prawie wykonywania zawodu powinna decydować komisja państwowa, a nie
        korporacje. Korporacje mogą dbać o poziom zawodowy, etyczny, szkolić itd. Ale
        to nie oni powinni udzielać prawa do wykonywania zawodu. Z etyką zawodów
        prawniczych jest tak, jak każdy widzi. I wcale nie dotyczy to wyłącznie zawodów
        ma ożywcze znaczenie.
        Weźmy przykład kierowców. Co by było, gdyby to np PZMOT wydawał prawa jazdy?
        Napewno owi "społecznicy" zadbali by o ograniczenie liczby kierowców. Oni mogą
        szkolić,dbać o kulturę jazdy itp, ale prawo jazdy wydaje urząd państwowy.
        Coraz to nowe grupy zawodowe starają się zyskać prawa korporacyjne. To trzeba
        przeciąć i już.
        M.
    • titus_flavius tacy komornicy 18.02.04, 18:27
      Chaire,
      nie mają tradycji silnego nadzoru korporacyjnego nad etyką, czy moralności
      zawodowej.
      Czytaliście tydzień temu, jakich ździerstw i bezprawia się dopuszczają?
      Tak właśnie by wyglądały inne zawody prawnicze, gdyby chętnych do nich wpuiścić
      otwartmi drzwiami.
      T.
      • Gość: superfices Re: tacy komornicy IP: *.media4.pl / *.media4.pl 18.02.04, 18:49
        Szanowny Mecenasie !

        Dzis wlasnie bylem w sadze,co czynie 2 razy w tygodniu, jako aplikant sadowy.
        Calkowice nie rozumiem, o jakiej korporacji mowisz piszac na temat trzymania
        etyki i moralnosci. Czyzby o korporcji,ktora traktuje sprawy ludzi
        biednych ,ktore przydzielane sa im z urzedu jak cwiczenia na uczelni-czyli
        wystarczy obecnosc, przygotowac sie nie trzeba. To nie jest jakas histeria- to
        sa fakty obesrwowane na sali sadowej od poltora roku.

        Wyjasnij jaka uchawala rady adwokackiej reguluje sposob zachowania sie na
        sprawie z urzedu. Nie musi byc dluga ta uchwala:dla adwokata sa do
        wypowiedzenia dwie kwestie:1)nie mam pytan 2)licze koszty zastepstwa
        procesowego od Skarbu Panstwa

        Wyjasnij w jaki sposb korporacja zacheca swoich czlonkow do naprawiania szkod
        za przewalenie terminu terminu ? Powiedz ile pracy za szanownych mecenasow
        robia prawnicy niekorporacyjni, zatrudniani w kancelariach? Czy nie jest tak,ze
        dostaja do 800 zl na reke trzaskajac jednego dnia pozwy i pisma,za ktore
        wynagrodzenie wielokrotnie przewyzszaja ich miesieczny urobek? Wyjasnij mi
        wreszcie jak wiele z tych osob zatrudnianych jest na czarno?

        Na koniec rzecz najbardziej mnie interesujaca. Podaj przyklad dzialan jakiegos
        ORA, majace na celu podtrzymanie standardow moralnych.Podaj za jednym razem
        ilosc orzeczen organow dyscyplinarnych adwokatury, w ktorych ten zespol
        moralnych Katonow, podejmuje decyzje o wykluczeniu z korporacji ludzi, ktorzy
        notorycznie zawalaja terminy ??

        Mam pytan jeszcze bardzo wiele.

        Osoby ktore ciekawe sa, co dzieje sie z adwokatami zapraszam na sale sadowe.

        Dodam na koniec ze nie ma wiekszego kakulca merytorycznego jak powolywanie sie
        przez korporacje na konstytucyjne gwarancje oraz na to ze panstwo planuje
        zetatyzowac prywatna dzialalnosc..obrzydliwa hipokryzja...niedobrze mi jak to
        slysze.

        Jeden egzamin-rowne szanse dla wszystkich zdolnych absolwentow.
        • titus_flavius Re: tacy komornicy 18.02.04, 18:54
          Chaire,
          zobaczymy, o powiesz o etyce sędziowskiej, gdy przyjdzie do rozdziału asesur.
          Przekonasz się nawłasnej skórze, kto ma większe szanse, a kto takie małe.
          Odnośnie spraw z urzędu - cóż, na całym świecie jest z nimi problem. Kazdy
          inaczej pracuje dla pieniędzy, a inaczej z przymusu. Nie sposób zaś wymagać
          więcej niż minimum, gdyż tylko w tym zakresie wiadomo, co od niego wymagać.
          T.



          Gość portalu: superfices napisał(a):

          > Szanowny Mecenasie !
          >
          > Dzis wlasnie bylem w sadze,co czynie 2 razy w tygodniu, jako aplikant sadowy.
          > Calkowice nie rozumiem, o jakiej korporacji mowisz piszac na temat trzymania
          > etyki i moralnosci. Czyzby o korporcji,ktora traktuje sprawy ludzi
          > biednych ,ktore przydzielane sa im z urzedu jak cwiczenia na uczelni-czyli
          > wystarczy obecnosc, przygotowac sie nie trzeba. To nie jest jakas histeria-
          to
          > sa fakty obesrwowane na sali sadowej od poltora roku.
          >
          > Wyjasnij jaka uchawala rady adwokackiej reguluje sposob zachowania sie na
          > sprawie z urzedu. Nie musi byc dluga ta uchwala:dla adwokata sa do
          > wypowiedzenia dwie kwestie:1)nie mam pytan 2)licze koszty zastepstwa
          > procesowego od Skarbu Panstwa
          >
          > Wyjasnij w jaki sposb korporacja zacheca swoich czlonkow do naprawiania szkod
          > za przewalenie terminu terminu ? Powiedz ile pracy za szanownych mecenasow
          > robia prawnicy niekorporacyjni, zatrudniani w kancelariach? Czy nie jest
          tak,ze
          >
          > dostaja do 800 zl na reke trzaskajac jednego dnia pozwy i pisma,za ktore
          > wynagrodzenie wielokrotnie przewyzszaja ich miesieczny urobek? Wyjasnij mi
          > wreszcie jak wiele z tych osob zatrudnianych jest na czarno?
          >
          > Na koniec rzecz najbardziej mnie interesujaca. Podaj przyklad dzialan
          jakiegos
          > ORA, majace na celu podtrzymanie standardow moralnych.Podaj za jednym razem
          > ilosc orzeczen organow dyscyplinarnych adwokatury, w ktorych ten zespol
          > moralnych Katonow, podejmuje decyzje o wykluczeniu z korporacji ludzi, ktorzy
          > notorycznie zawalaja terminy ??
          >
          > Mam pytan jeszcze bardzo wiele.
          >
          > Osoby ktore ciekawe sa, co dzieje sie z adwokatami zapraszam na sale sadowe.
          >
          > Dodam na koniec ze nie ma wiekszego kakulca merytorycznego jak powolywanie
          sie
          > przez korporacje na konstytucyjne gwarancje oraz na to ze panstwo planuje
          > zetatyzowac prywatna dzialalnosc..obrzydliwa hipokryzja...niedobrze mi jak to
          > slysze.
          >
          > Jeden egzamin-rowne szanse dla wszystkich zdolnych absolwentow.
          • Gość: superfices do titusa IP: *.media4.pl / *.media4.pl 18.02.04, 19:19
            titus_flavius napisał:

            > Chaire,
            > zobaczymy, o powiesz o etyce sędziowskiej, gdy przyjdzie do rozdziału asesur.
            > Przekonasz się nawłasnej skórze, kto ma większe szanse, a kto takie małe.
            > Odnośnie spraw z urzędu - cóż, na całym świecie jest z nimi problem. Kazdy
            > inaczej pracuje dla pieniędzy, a inaczej z przymusu. Nie sposób zaś wymagać
            > więcej niż minimum, gdyż tylko w tym zakresie wiadomo, co od niego wymagać.
            > T.

            Twoja wypowiedz jest jednoznacznie obrazuje standardy korporacji.Czy zdajesz
            sobie sprawe ile w tym kraju sie zarabia? Czy uwazasz, ze pelnomocnik ma prawo
            stosowac podwojne standardy wobec klientow?Czy etyka korporaji wyraza sie w
            etyce hydraulika- jak zaplaci mniej to mu poluzuje uszczelke??

            Nie-specjalistom polecam zestaw stawe minimalnych w sprawach cywilnych, ktore
            dla pana,titusa sa groszami


            § 6. Stawki minimalne wynoszą przy wartości przedmiotu sprawy:
            1) do 500 zł - 60 zł;
            2) powyżej 500 zł do 1.500 zł - 180 zł;
            3) powyżej 1.500 zł do 5.000 zł - 600 zł;
            4) powyżej 5.000 zł do 10.000 zł - 1.200 zł;
            5) powyżej 10.000 zł do 50.000 zł - 2.400 zł;
            6) powyżej 50.000 zł do 200.000 zł - 3.600 zł;
            7) powyżej 200.000 zł - 7.200 zł.

            § 14. 1. Stawki minimalne wynoszą w sprawie objętej:
            1) dochodzeniem - 180 zł;
            2) śledztwem - 300 zł.
            2. Stawki minimalne za obronę wynoszą:
            1) przed sądem rejonowym w postępowaniu szczególnym - 360 zł;
            2) przed sądem rejonowym w postępowaniu w sprawach o wykroczenia -
            180 zł;
            3) przed sądem rejonowym w postępowaniu zwyczajnym lub przed
            wojskowym sądem garnizonowym - 420 zł;
            4) przed sądem okręgowym jako drugą instancją lub przed wojskowym
            sądem okręgowym jako drugą instancją - 420 zł;
            5) przed sądem okręgowym jako pierwszą instancją lub przed
            wojskowym sądem okręgowym jako pierwszą instancją oraz przed sądem apelacyjnym -
            600 zł;
            6) przed Sądem Najwyższym - 600 zł.


            To wszystko nalezy sie z urzedu. Bida z nyndza panie "kolego", co?
            A bol polega na tym,ze placone sa po roku i bez odsetek??Straszne rzeczy
            naprawde, jakze wszyscy wam zazdroszcza najlepszego (bo wyplacanego) dluznika.

            Co do sedziow.
            Wiele rzeczy jest do bani. Sama organizacja zajec gdzie prawie emeretowany
            sedzia omawia instytucje wprost z kodesku jest zalosna. To ze malo czasu jest
            dla aplikantow , ktorzy odwalaja czarna robote tez jest prawda.Rownie prawdziwy
            jest fakt,ze na wokandach pojawiaja sie wciaz te same,choc z roznych pokolen,
            nazwiska. Wszystko prawda. To tez trzeba zmienic. Ale gdzie odpowiedzi na
            pozostale zarzuty panie titus?
            Mniej kabotynstwa z laski swojej.
      • Gość: Andrzej tacy komornicy IP: *.acn.waw.pl 18.02.04, 19:05
        >Tak właśnie by wyglądały inne zawody prawnicze, gdyby chętnych do nich
        wpuiścić.

        Ptysiu przeczytaj sobie ustawę o komornikach i egzekucji z 1997 r. a dowiesz
        się, że aby zostać aplikantem komorniczym musisz najpierw dostać prace u
        komornika, a potem komornik musi wystarać sie w radzie komorniczej, abyś mógł w
        ogóle zacząć tam aplikację. Tak więc nie każdy z ulicy może wejść do szacownego
        grona komorników, ale tylko ci, którzy grzecznie zapukają do drzwi, i przez te
        drzwi zostaną wpuszczeni. A wymagania są duże... Znajomość 21 języków w tym
        migowego. Wymienienie 30 stolic w ciągu 1 minuty. Wypicie 20 litrów gorzkiej
        herbaty w 3 minuty.
    • Gość: taxi smutno! ;( IP: 62.29.137.* 18.02.04, 18:33
      smutno ze osoby ktore tworza prawo lub maja je tworzyc...sami jak tylko moga to
      prawo omijaja...bo limity w zawodzie to lamanie praw pracowniczych...tak samo
      jakby mechanikowi po szkole zabronic wykonywania zawodu bo w Wieliczce jest
      tylko jedno miejsce a chetnych 300/i dla nich mamy bezrobocie ;(/....za
      niedlugo wszyscy po studiach gdzies wyjada bo tu nie dadza im pracowac w
      zawodzi ktory wybrali ;(

      oczywiscie korporacja uchwali ustawe dla siebie /pod siebie/ bo wszystkich w
      sejmie czy w ministerstwie znaja...zyjemy w takim smutnym kraju gdzie nie liczy
      sie wiedza ale znajomosci /komuna nie odeszla/...apeluje do gazety zeby
      upomniala sie o te kilka tysiecy studentow prawa rocznie ktorzy nie maja
      znajomosci i zeby egzamin na aplikacje byl zalezny od wiedzy a nie od
      znajomosci w korporacji...moze pomalutku zmienimy Polske ;)

      Pozdrawiam
      • titus_flavius nie ma żadnych limitów! 18.02.04, 18:37
        Chaire,
        zostały zniesione rok temu. Został jedynie limit wiedzy.
        T.


        Gość portalu: taxi napisał(a):

        > smutno ze osoby ktore tworza prawo lub maja je tworzyc...sami jak tylko moga
        to
        >
        > prawo omijaja...bo limity w zawodzie to lamanie praw pracowniczych...tak samo
        > jakby mechanikowi po szkole zabronic wykonywania zawodu bo w Wieliczce jest
        > tylko jedno miejsce a chetnych 300/i dla nich mamy bezrobocie ;(/....za
        > niedlugo wszyscy po studiach gdzies wyjada bo tu nie dadza im pracowac w
        > zawodzi ktory wybrali ;(
        >
        > oczywiscie korporacja uchwali ustawe dla siebie /pod siebie/ bo wszystkich w
        > sejmie czy w ministerstwie znaja...zyjemy w takim smutnym kraju gdzie nie
        liczy
        >
        > sie wiedza ale znajomosci /komuna nie odeszla/...apeluje do gazety zeby
        > upomniala sie o te kilka tysiecy studentow prawa rocznie ktorzy nie maja
        > znajomosci i zeby egzamin na aplikacje byl zalezny od wiedzy a nie od
        > znajomosci w korporacji...moze pomalutku zmienimy Polske ;)
        >
        > Pozdrawiam
        • Gość: taxi Re: nie ma żadnych limitów! IP: 62.29.137.* 18.02.04, 18:42
          kto ustala limit wiedzy.....
          • titus_flavius Re: nie ma żadnych limitów! 18.02.04, 20:11
            Gość portalu: taxi napisał(a):

            > kto ustala limit wiedzy.....

            Chaire,
            ten kto ją ma. Czy chciałbyś, aby mechaników samochodowych egzaminował kowal?
            T.
      • Gość: Ern Re: smutno! ;( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.04, 18:43
        Oczywiscie egzamin na aplikacje powinien byc zalezny od wiedzy. I oczywiscie
        znajomosci nie powinny odgrywać żadnej roli w procesie dopuszczania do zawodu.
        A limity? Kazdy aplikant musi miec patrona... jak wielu aplikantow powinien
        miec patron? Kazdy patron bierze odpowiedzialność za swojego aplikanta ... czy
        liczbe aplikantów, za jakich odpowiada powinna być określona odgórnie, czy może
        patron powinien mieć coś do powiedzenia w tej kwestii?
        Może niech wszystkich dopuszczają po studiach prawniczych ... również np.
        zaocznych UMCS w Radomiu. Na pewno w raz ze spadkiem stawek wzrośnie jakość
        świadczonych usług. Ciekawe jakie propozycje uregulowań zaproponuje np. PiS.
        A ile osób jest w stanie fachowo ocenić adwokata, który ich reprezentuje???
        ... zazwyczaj o jakości przekonują się po fakcie... z różnymi konsekwencjami
      • Gość: temidojda Re: smutno! ;( IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 18.02.04, 20:50
        Nic się nie zmieni ponieważ PISU-ary wnieśli to z premedytacją,pod
        publiczke.Wynik był wiadomy z góry.
    • titus_flavius pies ogrodnika 18.02.04, 18:33
      Chaire,
      tak bym nazwał działalność Kłaczyńskiego i tej drugiej. Wskutek tego, że ich
      nie chciano na aplikację, to w tym i pewnie w następnym roku nikt nie będzie
      przyjęty na aplikację.
      T,
      • Gość: kaska tytusie,nie prowokuj mnie IP: *.srvsquid2.gln / 195.68.110.* 18.02.04, 18:39
        naprawde chwila refleksji nie zaszkodzi przed wypisywaniem tych bzdur.
        • titus_flavius Re: tytusie,nie prowokuj mnie 18.02.04, 18:41
          Gość portalu: kaska napisał(a):

          > naprawde chwila refleksji nie zaszkodzi przed wypisywaniem tych bzdur.

          Chaire,
          przykro mi, ale podtrzymuję swą opinię na temat Kłaczyńskiego i tej. Faktem
          jest, ze w tej chwili nikt nie może być przyjęty na aplikację.
          T.
          • Gość: Andrzej Faktem jest że nikt nie moze byc przyjęty IP: *.acn.waw.pl 19.02.04, 10:12
            na aplikację w tej chwili wynika z działania sejmu, ministerstwa
            sprawiedliwości oraz adwokatury i radców prawnych, którzy wspólnie takiego
            knota opracowali i uchwalili. Wyrok TK jest przecież żenujący dla człowieka
            myślącego. No chyba, że się nie myśli. Wtedy winny jest ten kto został
            poszkodowany.
        • Gość: piotrek Re: tytusie,nie prowokuj mnie IP: 5.2.* / *.chello.pl 19.02.04, 11:37
          Tytus ma rację!!!
      • czubas No i dobrze. Zlikwidowac aplikacje. 18.02.04, 22:02
        Kazdy prawnik powinien moc pracowac w prawniczym zawodzie.
        Aplikacje to wymysl socjalistyczny, ktory powinien byc zniesiony.
        Prawnik po studiach powinien byc prawnikiem a nie jedynie abslolwentem.
        Jesli chce zalozyc biuro, to jego sprawa, a nie urzednika, czy korporacji
        mafijnej.



        titus_flavius napisał:

        > Chaire,
        > tak bym nazwał działalność Kłaczyńskiego i tej drugiej. Wskutek tego, że ich
        > nie chciano na aplikację, to w tym i pewnie w następnym roku nikt nie będzie
        > przyjęty na aplikację.
        > T,
        • Gość: piotrek Re: No i dobrze. Zlikwidowac aplikacje. IP: 5.2.* / *.chello.pl 19.02.04, 11:36
          a czemu tylko prawnik ???? po ukończeniu ogólniaka ich dopuścić!!!
    • Gość: Anna Re: TK rozpatruje sprawę dostępu do zawodów prawn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.04, 18:33
      Czy to oznacza, ze w ramach liberalizacji dostepu do zawody w ogloe naboru nie
      bedzie??
      • Gość: Andrzej Re: TK rozpatruje sprawę dostępu do zawodów prawn IP: *.attu.pl / *.attu.pl 18.02.04, 19:03
        Tak, to oznacza, że nie będzie naboru do czasu uchwalenia przez Parlament
        ustawy okreslającej zasady naboru - czyli na moje oko najwcześniej za rok.
    • Gość: tom nie będzie naboru na aplikacje?????????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.04, 18:38
      koncze wlasnie prawo z niezlym wynikiem, bez znajomosci. chcialem sprobowac
      swoich sil, o co tu chodzi?
      • Gość: Andrzej nie będzie naboru na aplikacje?????????? IP: *.acn.waw.pl 18.02.04, 18:41
        Chodzi tutaj o beszczelność adwokatury.
      • Gość: mikis NARESZCIE IP: *.acn.pl 18.02.04, 18:42
        skończyłem prawo na UW 3 lata temu - oczywiście o aplikacjinie było mowy
        (żadnych znajomości) - dostały się głąby, za to o rodzinnych koneksjach.
        jak egzamin wreszcie będzie państwowy, a nie korporacyjny to myślę że dam radę,
        bo większość dzisiejszych aplikantów, gdyby nie znajomości, nawet nie zdobyłaby
        magistra, a co dopiero mówić o aplikacji
        i nagle się okaże, że dzisiejsze tuzy adwokatury przegrywają sprawy ze świeżo
        upieczonymi absolwentami, którzy po prostu stawiają na wiedzę a nie na
        limitowany rynek (który zawyża ceny i powoduje rozleniwienie - jest tak mało
        prawników, że klienci chcąc nie chcąc i tak przyjdą, nawet do jełopów)
        • dean08 Re: NARESZCIE 19.02.04, 09:14
          ROTFL !!!!

          Twoja wiara w wiedzę i umiejętności świeżo upieczonych absolwentów jest
          doprawdy wzruszająca. Nie wiem jak inni ale ja powiem tylko tyle : ukończyłem
          studia z średnią bliską 5,0 i po 3 latach praktyki nadal uważam, że wiekszość
          adwokatów czy radców mi osobiście znanych (moze mam takie szczęście ;))
          rozniosłaby mnie na strzępy jeszcze conajmniej rok temu w sądzie czy też w
          negocjacjach. Tak - studia dużo uczą - szkoda, że nie pokory w ocenie własnych
          umiejętności.
    • Gość: defff A sedziowie? IP: *.wmc.com.pl 18.02.04, 18:46
      Dziwie sie, ze tylko o adwokatach (i radcach) sie mowi. Pewnie dlatego, ze to
      korporacje. Przyjzyjcie sie naborom na aplikacje sedziowska. Zdziwicie sie jak
      wiele nazwisk brzmi znajomo. Moze procentowo nie wyglada to tak bardzo, ale
      dzieci sedziowskie z reguly dostaja sie na pierwszych miejscach (albo mimo ze
      nie na pierwszych, to i tak - po pierwszym kolokwium - dostaja etaty - reszta
      jest na aplikacji bezetatowej).

      WZreszta slyszalem, ze najtrudniej w Polsce zostac kominierzem.

      defff
      • titus_flavius Re: A sedziowie? 18.02.04, 18:49
        Chaire,
        aplikacja, aplikacją, ale co się dzieje u sędziów przy rozdziale asesur na
        prowincji! Tam to dopiero trzeba mieć plecy!
        T.


        Gość portalu: defff napisał(a):

        > Dziwie sie, ze tylko o adwokatach (i radcach) sie mowi. Pewnie dlatego, ze to
        > korporacje. Przyjzyjcie sie naborom na aplikacje sedziowska. Zdziwicie sie
        jak
        > wiele nazwisk brzmi znajomo. Moze procentowo nie wyglada to tak bardzo, ale
        > dzieci sedziowskie z reguly dostaja sie na pierwszych miejscach (albo mimo ze
        > nie na pierwszych, to i tak - po pierwszym kolokwium - dostaja etaty - reszta
        > jest na aplikacji bezetatowej).
        >
        > WZreszta slyszalem, ze najtrudniej w Polsce zostac kominierzem.
        >
        > defff
        • kraszan_pramarandzara Hej, titus_flavius... (off topic) 18.02.04, 19:10
          titus_flavius napisał:

          > Chaire,

          co ty z tym "Chaire"? W jakim to narzeczu?
          Kraszan
          • Gość: defff Re: Hej, titus_flavius... (off topic) IP: *.wmc.com.pl 18.02.04, 19:15
            Pierwsze słowo wypowiedziane przez anioła Gabriela do Marii w greckim
            sformułowaniu Łukasza brzmiało: "Chaire". Słowniki dopuszczają przynajmniej dwa
            tłumaczenia tego czasownika, występującego tu w drugiej osobie liczby
            pojedynczej trybu rozkazującego: "bądź pozdrowiona" i "raduj się".

            www.opoka.org.pl/biblioteka/M/MR/zdrowas2.html
    • Gość: poem nalezy zastosowac analogie rowniez do notariuszy IP: *.osk.pl / *.osk.pl 18.02.04, 18:51
      zniesc obecne zasady naboru nalezy rowniez do notariuszy ktorzy rowniez tworza
      klany . Stawki notarialne - bardzo wysokie i z reguły nienegocjowalne w
      poszczegolnych kancelariach - powinny podlegac prawom rynku. Jakim prawem
      notariusz pobiera tak sobie od niechcenia zazwyczaj kilka razy dziennie - z
      mocy ustawy- 1,5 % czy 1 % czy wiecej od wartosci sprzedawanej czy zamnienianej
      nieruchomosci czy ustalenej hipoteki albo pozyczki. Przeciez to tylko napisanie
      i odczytanie dokumentu! Fabryka papierow! Notariuszy przy tym jest bardzo
      niewiele a ich liczba jest sztucznie ustalana przez samorzad notariuszy.Rzadzi
      oczywiscie prawo krwi lub znajomosci. Pracuja zazwyczaj od 10 do 16, 5 dni w
      tygodniu a robiac zapis po 16 za 1000 zlotych wynagrodznenia robia to z
      wielkich łaski albo odmawiaja! Sa to chore zasady . Niewiele osob wie ze
      stawki stosowane przez notariuszy mozna negocjować a tylko ich zmowa i
      niepisane zasady mowia zeby nie obnizac stawek na zyczenie klienta i nie
      konkurowac ze soba gdyz wtedy wszczyscy traciliby. Tak wiec stosuja zazwyczaj
      maksimum tego co moga wg ustawy . Wiedzcie wszyscy Panstwo iz notariusz moze
      zamiast 1,5 % wartosci nieruchomosci zainkasowac 100 czy 200 zlotych. Ale
      przypadek taki roznioslby sie zaraz wsrod ich srodowiska i notariusz bylby
      przez innych pietnowany.
      Tak wiec pora rowniez na swobodny dostep wedlug ustawowych zasad do zawodu
      notariusza! Skorzysta na tym całe społeczeństwo!
      • Gość: wielblad Re: nalezy zastosowac analogie rowniez do notariu IP: *.76.classcom.pl 18.02.04, 20:47
        Jaak widac ktos do konca nie jest w temacie ile zarabia notariusz. Nie wiem czy
        kolega byłby chetny do tego zawodu gdyby musiał znac biegle podatki i na
        dodatek odpowiadac za ich pobranie całym swoim majątkiem oraz majatkiem
        nliskich osob (patrz Ordynacja pdatkowa). Notariusze ponosza także
        odpowiedzialnośc karną za sprawozdania dla GIIF. Dodatkowo to nie polega na
        samym odczytaniu tekstu który sie przepisze, aby moc na dst napisac taki
        dokument trzeba sie uczyc tego "pisania" przez conajmniej 2,5 roku i zdac na
        prawde trudny egzemin przed komisją w ktorej zasiadaja sedziowie i
        przedstawiciel ministra. Taksa powyżej 60.000,00 zł wynosi 0,5% plus 1100 od
        nadwyzki i jest do negocjacji. Natomiast np posrednik nieruchomości bierze 3%
        od kazdej ze stron i nikt sie temu nie dziwi.
        • Gość: Mark Re: nalezy zastosowac analogie rowniez do notariu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.04, 21:50
          > przedstawiciel ministra. Taksa powyżej 60.000,00 zł wynosi 0,5% plus 1100 od
          > nadwyzki i jest do negocjacji. Natomiast np posrednik nieruchomości bierze 3%
          > od kazdej ze stron i nikt sie temu nie dziwi.

          Kpisz czy o droge pytasz? Widziales kiedys notariusza, ktory z powodu zbyt
          ciezkiej pracy zrezygnowal z pracy?? Natomiast nie masz pojecia co oznacza nie
          3% a 2% od jednej strony od sprzedanej nieruchomosci. NA te 2 pracent trzeba
          przepracowac, tydzien, miesiac a i tak nie wiadomo czy cos z tego tego.
          • Gość: wielblad Re: nalezy zastosowac analogie rowniez do notariu IP: *.76.classcom.pl 18.02.04, 22:02
            Nie musisz mi mowic jak pracuje posrednik, bo w czasie studiow pracowalam w
            posrednictwie
            Niestety tych dwoch rzeczy nie mozna porownac
            I bierze sie od dwoch stron a nie od jednej, jesli obie strony ty znajdziesz
            • Gość: ich1 Re: nalezy zastosowac analogie rowniez do notariu IP: *.ists.pl / *.crowley.pl 18.02.04, 22:09
              A ile to takich umów, za te marne grosze notatiusz sporządzają w ciągu dnia?
              Ile trwa przygotowanie jednej umowy?
              • Gość: wielblad Re: nalezy zastosowac analogie rowniez do notariu IP: *.76.classcom.pl 18.02.04, 22:17
                Tyle ile ma klientow
                Zadnej, jedna lub kilka. Najpierw masz informacje, potem sprawdzasz dokumenty,
                gdy sprawa jest trudna to czasami szukasz materialu i tydzien, piszesz,
                przychodza strony, prosta sprawa - czytasz, a czasami siedzisz ze stronami
                kilka godzin i dyskutujesz.
                Nie mozna tego ocenic ile czasu trwa przygotowanie, zalezy jaka umowa.
                Umowe spólki mozesz pisac i kilka dni.
                • Gość: ich1 Łamiącym się głosem oświadczam... IP: *.ists.pl / *.crowley.pl 18.02.04, 22:31
                  Wyrazy współczucia. Robota nudna, niewdzięczna, żmudna i niezbyt dobrze płatna.
                  Żal mi tych wszystkich klepiących biedę notariuszy, terających za marne grosze,
                  użerających się z klientami, wyniszczanych przez wolny rynek i rozbestwioną
                  konkurencję, drżących po nocach o los swoich dzieci, które przecież nie będą
                  chciały harować jak rodzice. Czuję w gardle wielką gulę.
                  Tylko dlaczego podchodziłaś do egzaminu w trzech różnych miastach?
                • Gość: WKurzony na wiel.. wiedzialem prawnik... to bylo oczywiste! IP: *.local.pl / *.lama.net.pl 19.02.04, 00:31
                  Wielbladzie.. jestes draniem! chamem i.. brak mi slow na osoby takie jak ty..

                  Tak sie sklada, ze orientuje sie w zarobkach notariuszy...
                  50-80tys. zl miesiecznie...
                  nie pieprz mi tutaj o ciezkiej pracy, ze musza sie tego uczyc 2,5 roku hahahhaha, zdac ciezkie egzaminy...
                  smiechu warte..
                  kogo to do licha obchodzi!
                  Jakos tak sie sklada, ze nikogo nie obchodzi los fizykow czy matematykow z ich ciezkimi egzaminami..

                  Prawda jest taka, ze nalezysz do MAFII okradajacej spoleczenstwo, i zamiast zamknac mordke i wydawac pieniadze skradzione innym w swej niegodziwosci smiesz nam wmiawiac, ze to okradanie to w sumie dobrze nam sluzy..

                  a ja coz..
                  za rok, kiedy skonczy mi sie budowac mieszkanie... mimo, ze bede bez grosza przy duszy, bede musial oddac pensje moze dwie.. za godzine twojej pracy.. (wszak na wszystko macie szabloniki.. wiekszosc spraw jest absolutnie standardowa, szczegolnie, ze czesto sie zdarza, ze kancelarie podpisuja umowe z deweloperami na obsluge osiedli, wiec to juz jest prawdziwy hurt.. malpia robota)

                  precz z korporacjami!!

                  oburzony do granic...


                  tylko liberalizm!!!
            • Gość: Mark Re: nalezy zastosowac analogie rowniez do notariu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.04, 22:13
              Od dwoch sie bierze, jak masz okazje. Konkurecja zbija ceny i czesto bierze sie
              od jednej strony. Ja wiem, ze nie mozna porownywac tych dwoch zawodow, chociazby
              dlatego, ze w jednym jest konkurencja drugi jest dziedziczony.
        • czubas Moze wiec pozwolic ludziom wybrac? 18.02.04, 22:07
          Skoro ten notariat to zaden miod, to moze pozwolic prawnikom na zakladanie biur
          bez owej aplikacji. Jesli marne z tego profity, to niewielu sie skusi, a
          bedzie przynajmniej mniej centralistycznie i socjalistycznie... a
          sprawiedliwiej.




          Gość portalu: wielblad napisał(a):

          > Jaak widac ktos do konca nie jest w temacie ile zarabia notariusz. Nie wiem
          czy
          >
          > kolega byłby chetny do tego zawodu gdyby musiał znac biegle podatki i na
          > dodatek odpowiadac za ich pobranie całym swoim majątkiem oraz majatkiem
          > nliskich osob (patrz Ordynacja pdatkowa). Notariusze ponosza także
          > odpowiedzialnośc karną za sprawozdania dla GIIF. Dodatkowo to nie polega na
          > samym odczytaniu tekstu który sie przepisze, aby moc na dst napisac taki
          > dokument trzeba sie uczyc tego "pisania" przez conajmniej 2,5 roku i zdac na
          > prawde trudny egzemin przed komisją w ktorej zasiadaja sedziowie i
          > przedstawiciel ministra. Taksa powyżej 60.000,00 zł wynosi 0,5% plus 1100 od
          > nadwyzki i jest do negocjacji. Natomiast np posrednik nieruchomości bierze 3%
          > od kazdej ze stron i nikt sie temu nie dziwi.
        • Gość: wormuth Re: nalezy zastosowac analogie rowniez do notariu IP: *.wro.vectranet.pl / 62.29.254.* 19.02.04, 00:16
          Nie wiem czy kolega byłby chetny do tego zawodu gdyby musiał znac biegle podatki
          i na dodatek odpowiadac za ich pobranie całym swoim majątkiem oraz majatkiem
          > nliskich osob (patrz Ordynacja pdatkowa).


          Prawde mowiac, podobne ryzyko po nowelizacji Op z 2003 r ponosza przedsiebiorcy
          rejestrujacy dzialanosc w formie dzialanosci gospodarczej osoby fizycznej. Bez
          przesady.
      • Gość: gosc Re: nalezy zastosowac analogie rowniez do notariu IP: *.hrl.com 18.02.04, 22:01
        oczywiscie znowu jakby polska legislacja byla oderwana od rzeczywistosci , to co robi to powszechna dyskriminacja zawodu i powinny byc
        zaskarzone go sadu europejskiego.Panstwowy egzamin jest jedynym slusznym rozwiazaniem ktory daje uprawnienia do zalozenia swojej kancelari
        i czy ty zarobisz zalezy od ciebie. Notariusz w Stanach za poswiadczenie podpisu bierze 10 dolarow, adwokat za godzine srednio 320-370 dolarow.
        Porada jest bezplatana , dopiero jak sprawe bierze to placisz, jezeli sprawa jest prosta i bedzie wygrana , nie placisz nic z gory, adwokat bierze
        srednio 30% od odszkodowania . NIe ma procentowych wynagrodzen od wartosci sprawy w umowach cywiln-prawnych. NIe slyszlem w Stanach
        o polskich prawnikach praktykujacych prawo bez studiow amerykanskich tak jak paraligal lub szkoly prawniczej, najczesciej ci ktorzy maja akcent
        nie sa prawnikami sadowymi a wiekszosc od spraw imigracyjnych
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka