Gość: Krzys
IP: 204.50.249.*
21.06.01, 03:44
Jose Bove francuski rolnik i przywodca tamtejszych obywateli z Seattle
(antyglobalistow) zostal aresztowany w Izraelu,kiedy demonstrowal przeciwko
budowie osiedli zydowskich na terenach okupowanych.Czy Polski farmer,oswiecony
ksiazka Grossa i rozumiejacy istote tragedii w Jedwabnem,zdolny jest do
solidarnosci z francuskim chlopem?Zapraszam do dyskusji wszystkich zwolennikow
McDonalda i innych pro-globalistow,a zwlaszcza osoby o wywazonym
swiatopogladzie,ktore brzydza sie szowinizmem,faszyzmem,nacjonalizmem i chlopska
zasciankowoscia.