Gość: Dzik
IP: *.214.208.207.ded25.interaccess.com
19.02.04, 23:19
Szanowny Panie/ Pani
Nie bardzo rozumiemy, jak mogło dojść do sytuacji, gdzie zasłużony pilot LPR
Henryk Serda od lat ratujący ludzi nie tylko w Tatrach, lecz również m.in
przy powodziach mógł zostać niesłusznie oskarżony o "nieumyślne sprowadzenie
niebezpieczeństwa katastrofy". Przecież to jest absurd Taki sam manewr
wykonał Major Miłosz, lecz on został uznany za bohatera Dlaczego? Dlatego, że
na pokładzie był Leszek Miller A przecież szczątki śmigłowca pilotowanego
przez Majora były o wiele bardziej uszkodzone... Troche tego nie rozumiemy,
czyżby teraz w Polsce aby nie zostać oskarżonym przy wypadkach trzeba mieć z
sobą premiera? Czyzby nie liczyło się to, że pan Serda wyruszył na akcję
odnalezienia licealistów z Tych, których porwała Lawina z nadzieją na
uratowanie życia? Nie liczą się już opinie fachowców związanych z lotnictwem
od wielu lat, którzy twierdzą, że jednak pilot p. Henryk Serda nie popełnił
żadnego błedu?!? Bylibyśmy wdzięczni, gdybyście napisali chociaż kilka zdań o
pilocie, który został niesłusznie oskarżony o to, co inny uznany za bohatera.
My, ludzie od lat związani ze wspinaczką zdajemy sobie sprawe, jak góry mogą
być niebezpieczne. Wspinacze choć w pewnym stopniu są tego świadomi, ale co
ze zwykłymi, przejezdnymi turystami? Obecnie TOPR nie ma śmigłowca, który już
dawno temu był obiecany. Nie ma nawet przynajmniej 50% pieniędzy, za jakie
można byłoby kupić śmigłowiec "Sokół". Jak w takich warunkach ma być niesiona
pomoc wysoko w tatrach? Dlatego My, Brytani, którzy dobrze wiedzą, że w
górach naważniejszy jest czas, szczególnie przy niesieniu pomocy organizujemy
zbiórkę pieniędzy pod hasłem "Śmigło dla Topr" i chcemy, aby pilotem tego
śmigłowca był pan Henryk Serda
Dzik