Gość: Grażyna Tabaczyńsk
IP: *.chello.pl
13.04.10, 22:01
Spokojnie bez żadnego pośpiechu
Przemykają po klawiaturze
Chopinowskiego fortepianu
Nuty, jak łzy na ziemię spadające
Ktoś z cicha gra dziewiątą symfonię
Beethoven z pomnika patrzy w zamyśleniu
Na warszawskie ulice, którymi jak rzeka
Przesuwają się tłumy rozżalonych żałobników
Każdy dźwięk swoją struną wnętrze rozdziera
Żalu w sercu już nic wstrzymać nie może
Płacze naród pogrążony w kilkudniowej żałobie
Lecz co będzie potem, kto na to pytanie odpowie
Co będzie jutro, gdy czarna, zimna ziemia
Ciała tragicznie zmarłych braci przykryje
Jak długo stać będzie nas na współczucie
W smutku pozostawionej najbliższej rodzinie
Czy ta śmierć była konieczna w tak ważnej godzinie
By kres położyć sporom, zginęli nad Katyniem
Ostatni transport wieziony do tej krwią skąpanej ziemi
Oni kilka chwil wcześniej hołd oddać tym co zginęli chcieli
Dzisiaj zasilili szeregi pomordowanych polskich oficerów
Jeszcze kilka dni wcześniej o Katyniu nie słyszało wielu
Teraz podwójną stratą miejsce to jest naznaczone
Na zawsze w sercach Polaków będzie z czcią noszone
Znowu w oddali Kantata Bacha rozbrzmiewa
Choć serce z bólu krzyczy, szuka ukojenia w ciszy
Łez i pytań bez odpowiedzi nikt zliczyć nie może
Nie nasza, lecz Twoja Wola stała się Boże
Pomóż nam tylko w miłości nieskończony Panie
By Naród Polski nie zmarnował tej lekcji pokory
Naucz nas wybaczać, dodaj nam prawdziwej wiary
Niech nikt z dotkniętych stratą nie traktuje jej jak kary
I jeszcze o jedno dziś Panie mój Cię proszę
O pocieszenie dla najbliższych rodzin,
niech zrozumieją, że każdy kto tak tragicznie zginął
na tej ziemi, już do nowego życia się odrodził.
13 kwietnia 2010r. , czwarty dzień żałoby narodowej