buldog2
14.04.10, 00:58
Kilka dni po przerażającej wyprawie wyborczej Prezydenta RP trwają zabiegi o to, by tragedię setki ludzi zmienić w ponurą niegodną wyborczą farsę. Nie możemy do tego dopuścić, nie możemy pozwolić narzucić sobie ten styl zachowania.
Żałoba zobowiązuje nas do powściągnięcia zrozumiałych, ale niestosownych reakcji. O taką postawę apelował premier. Niezależnie od skandalicznych pretensji i supozycji, musimy pamiętać, że ofiarami zabójczej pychy nie był jeden Prezydent RP z żoną, ale wiele osób, którym jesteśmy winni co najmniej równy szacunek, bo w zwykły sposób, nie dla szczególnych korzyści, służyli państwu.
To nie była podróż w celu oddania hołdu pomordowanym polskim oficerom, a także, wszystkim znanym i bezimiennym ofiarom komunizmu. Tej nie przeszkodziłoby kilkugodzinne, czy jednodniowe opóźnienie. To był początek kampanii, który żądał wyreżyserowanej oprawy, według scenariusza, z obchodów śmierci ludzi, którym jesteśmy winni cześć i spokój. A to ludzie mieli wyznaczoną rolę rekwizytów poświadczających wielkość Prezydenta. I skończyło się to, niczym karą za butę i pogańską pychę.
Ale jest w tym coś więcej, co trzeba nazwać i wypada przywołać znany cytat w nowym znaczeniu. Śmierć ludzi z obsługi tej tragicznej galówki nie tylko w niczym nie jest mniej warta, niż wymienianych po wielokroć duchownych, generałów i całego bizantyńskiego dworu, który grzał się w promieniach swojego Prezydenta. Popiół i diament.
Niewymienianie ich na równi z osobami publicznymi, wywyższanie tych ostatnich jest hańbą i kompromitacją państwa. Hańbą wszystkich, którzy trąbią o bohaterstwie człowieka odpowiedzialnego mniej, niż pijany, ale ostrożny kierowca autobusu pełnego ludzi. Jest hańbą abpa Dziwisza.
Everytime we say goodbye...
Być może, gdyby prezydencki samolot był większy, i więcej osób mogłoby być poświęconym na ołtarzu chwały Prezydenta, powiedziano by nam, że jego chwała jest jeszcze większa. Jednak cokolwiek zrobią utytułowani i konsekrowani dygnitarze, jakkolwiek będą kompromitować tragedię i majestat śmierci, my wobec ich śmierci powinniśmy zachować powagę.
Obywatelski opór wobec kolejnych aktów absurdu, wynoszenia się ponad społeczeństwo obywatelskie, wyrażony w demonstracjach, jest słuszny stosowny do okoliczności.
Bohaterom niechlubnej farsy - każdemu należną mu porcję nicości.
Epitafium