matylda65
14.04.10, 21:54
Chcę tą drogą podziękować wszystkim znanym osobom, m. in. Andrzejowi Wajdzie,
Krystynie Zachwatowicz, Danielowi Passentowi, biskupowi Tadeuszowi Pieronkowi
i wielu innym za to, że zechcieli wyrazić sprzeciw wobec pochopnie podjętej
decyzji o pochowaniu Lecha i Marii Kaczyńskich na Wawelu. Jest to miejsce
niezwykłe, magiczne, niemal święte dla Polaków i oznajmienie obywatelom, że
wyłączne prawo do podejmowania decyzji o pochówku tutaj ma kardynał Dziwisz i
rodzina Kaczyńskich jest policzkiem dla narodu.
Zarzuca się nam, przeciwnikom tej decyzji, że nie potrafimy uszanować
żałoby. A co można powiedzieć o bracie prezydenta, który w tak strasznej
chwili potrafił podjąć tak trzeźwą i wyrachowaną decyzję, licząc na to, że
nikt nie ośmieli się zaprotestować? Wiedział, że gdy opadną emocje, cofnięcie
decyzji będzie niemożliwe i polityczna wygrana nieodwracalna.
To jego kapitalna zemsta na przeciwnikach politycznych! Przejście do historii,
choćby podstępem było jedynym celem Jarosława - i to mu się udało. Brat był
narzędziem.