Dodaj do ulubionych

Nie będziemy razem

18.04.10, 19:48


Idź dokąd poszli tamci do ciemnego kresu, po złote runo nicości twoją ostatnią
nagrodę, idź wyprostowany wśród tych co na kolanach, wśród odwróconych plecami
i obalonych w proch ocalałeś nie po to aby żyć…

Trzeba było, by mój Prezydent zginął w Katyniu, w ziemi „ciemnego kresu”,
gdzie giną najlepsi z najlepszych, odbierając ostatnią nagrodę. Trzeba było,
by mój Prezydent wrócił w prostej trumnie, by tym, co na kolanach i tym,
odwróconym od prawdy przypomnieć, czym jest ofiara życia.

bądź odważny gdy rozum zawodzi, bądź odważny, w ostatecznym rachunku jedynie
to się liczy…

Odwaga jest w nienawiści u tchórzy. Dlatego szydzili z niej, pytając o
„ślepego snajpera”, gdy mój Prezydent został bohaterem Gruzji. Dlatego
zagłuszano jego głos, gdy przypominał o mordercach z Katynia i drwiono z
niego, gdy bronił naszej pamięci.

oni wygrają pójdą na twój pogrzeb i z ulgą rzucą grudę, a kornik napisze twój
uładzony życiorys…

Oni wiedzą, że dziś można. Pokazywać zdjęcia nigdy nie widziane, nazywać mężem
stanu i ciepłym człowiekiem. Dziś, gdy mój Prezydent nie żyje, zgraja
hipokrytów prześciga się w pochwałach, z nikczemnym przekonaniem, że martwy
już im nie przeszkodzi. Po latach szyderstw, tanim bełkotem próbują zmyć hańbę
wierząc, że oszukać Polaków jest rzeczą łatwą.

i nie przebaczaj, zaiste nie w twojej mocy przebaczać w imieniu tych których
zdradzono o świcie…

Nie będzie przebaczenia. Dopóki trwa kolejna odsłona kłamstwa katyńskiego,
załgany spektakl pod dyktando Moskwy, odgrywany przez media i rządzących.
Rozpoczęty przed kilkoma miesiącami, gdy ten rząd, z tym pułkownikiem KGB
postanowili z mojego Prezydenta uczynić przedmiot rozgrywek. Nie będzie
przebaczenia, bo nim zebrano ciała ze smoleńskiego lotniska, już zabrzmiał
haniebny dwugłos - o „winie polskich pilotów” i „roli jaką mógł odegrać upór
prezydenta” - zwiastujący to, co będzie się działo za kilka tygodni.

Nie będzie przebaczenia, bo chcą nam zabrać nawet naszą dumę.

strzeż się jednak dumy niepotrzebnej, oglądaj w lustrze swą błazeńską twarz…

Chcą, żebyśmy ślepą nienawiścią wystawili się na ciosy. Łatwe do zadania, bo
ten kto nienawidzi, już przegrał. Przed swoją maską „żalu”, chcą postawić
naszą „wrogość” i pokazać ją światu, jako „dumę niepotrzebną”.

niech nie opuszcza ciebie twoja siostra Pogarda, dla szpiclów katów tchórzy…

I dla namiestnika - który w nienawiści do mojego Prezydenta, przez lata topił
lęk. Dziś – wyniesiony na jego śmierci, chce „łączyć w żałobie” i załganym
frazesem - „bądźmy wszyscy razem” próbuje zatrzeć nieprzekraczalne granice.

Nie będziemy razem, bo nie ma przyzwolenia na „zdradę o świcie” i na fałsz
przekraczający ludzką miarę. Nie możemy być razem, bo nasz gniew jest dziś
bezsilny, gdy zabrano nam tylu „niezastąpionych”. Nigdy nie będziemy razem, bo
pamiętamy - kto siał nienawiść i chciał zebrać jej żniwo. (Aleksander Ścios)
www.tuskwatch.pl/index.php/2010/04/12/nie-bedziemy-razem/
Obserwuj wątek
    • kzet69 Re: Nie będziemy razem 18.04.10, 19:50
      głupi jesteś jurku i to bardzo... przykre
      • jurek_mazurek Re: Nie będziemy razem 18.04.10, 20:02
        kzet69 napisał:

        > głupi jesteś jurku i to bardzo... przykre
        I właśnie dlatego nie będziemy razem. Ty nie jesteś głupi, jesteś naiwny, po prostu.
      • ulisses-achaj Re: Nie będziemy razem 18.04.10, 20:03
        w poprzednim wątku wykorzystano Norwida i "Coś ty Atenom zrobił
        Sokratesie". Napisałem wtedy, że obawiam się wysypu podobnych nadużyć i
        oto kolejne... Biedny Herbert ...
        • jurek_mazurek Re: Nie będziemy razem 18.04.10, 20:06
          Biedny Odyseusz.
    • disoprivan Re: Nie będziemy razem 18.04.10, 20:14
      masz erekcje gdy piszesz te bzdury? wiadomosc mam dla ciebie dobra- po twoim
      prezydencie piesek sie zostal...
      • jurek_mazurek Re: Nie będziemy razem 18.04.10, 20:18
        Biedaku, ciężko się żyje z taką traumą.
    • angelic.a Re: Nie będziemy razem 18.04.10, 20:37
      nieudolny propagandysta czy jazgotliwy, forumowy prowokator?
      • mlot-na-mloty Re: Nie, po prostu tani głupek z osobowością 18.04.10, 21:41
        borderline.
        stąd tak się szamocze między litością a nienawiścią do myślących inaczej niż on.
    • velvet_demon Re: Nie będziemy razem 18.04.10, 20:41
      Sorry chłopie ale naprawdę, żadne ewentualne propozycje z twojej strony na bycie
      razem i tak mnie nie interesują. Mało atrakcyjny jesteś ;-P
      • ulisses-achaj Re: Nie będziemy razem 18.04.10, 20:47
        angelic :-) Chyba raczej mariaż wybujałego ego z tuwimowskim "ideolo".
        Z doświadczenia wiem, że rozmowa z tym internautą, szlachetnym
        "orlęciem", nie ma sensu ..
        • angelic.a Re: Nie będziemy razem 18.04.10, 20:55
          tak, jakiś dziwny jest, pewnie przeżywa katharsis nawet przy smarowaniu chleba
          masłem, na takich trzeba uważać
          • mlot-na-mloty Re: ...i kensio przy oddawaniu stolca :] 18.04.10, 21:43
            ciężki przypadek. ciężka sprawa, tak dwa razy w tygodniu doświadczać oświecenia.
            • jurek_mazurek Re: ...i kensio przy oddawaniu stolca :] 19.04.10, 14:10
              mlot-na-mloty napisała:

              > ciężki przypadek. ciężka sprawa, tak dwa razy w tygodniu doświadczać oświecenia
              Świetny tytuł od razu widać że jesteś klasa człowiek, z taką kulturą przyjmują
              do peło na członka!
        • jurek_mazurek Re: Nie będziemy razem 19.04.10, 14:05
          >nie ma sensu ..
          ależ cię ubodło, popisałeś się ignorancją i dopisujesz do tego ideologię,
          odrobinę samokrytyki przyjacielu.
          • takisobiestatystyk Jureczku - Twój prezydent będzie wkrótce 19.04.10, 15:18
            zapomniany. Nie pomoże mu ani megalomański, niezasłużony pochówek na
            Wawelu, ani krótkotrwała (już się powoli kończąca) ogólnonarodowa
            histeria. A wiesz, dlaczego zostanie zapomniany? Ano, dlatego,że nie
            dokonał niczego wielkiego - praktycznie rzecz biorąc, nie dokonał
            niczego. Już wkrótce będzie się kojarzył jedynie z meldunkiem
            złożonym bratu po wyborze na prezydenta ("Panie prezesie - zadanie
            zostało wykonane!") z kilkoma lapsusami słownymi typu "Borubar"
            czy "Irasiad" oraz z kilkoma odzywkami typu "Stokrota - ja cię
            wykończę", "Spieprzaj dziadu!" czy "małpa w czerwonym". Z
            działalności społecznej i politycznej nie pozostanie w pamięci nic -
            bo takowej działalności nie było. Może tylko ktoś zapamięta
            kompromitujące wydzwaniania co pół godziny do brata po instrukcje w
            trakcie ważnych, międzynarodowych spotkań czy negocjacji. No, i
            oczywiście tragiczną śmierć - TRAGICZNĄ, ale nie bohaterską. Należy
            to rozróżnić. Może (co bardzo prawdopodobne) - zginął krzycząc ze
            strachu. To zresztą nie ma znaczenia. Wszystkiego tego razem nie
            wystarcza ani na Wawel, ani na trwałą ludzką pamięć. Masz prawo go
            podziwiać i kochać, ale był to polityk bardzo mierny, za którego
            wielokrotnie trzeba się było rumienić ze wstydu. A cytowanie w
            kontekście jego osoby wstrząsającego wiersza Miłosza jest taką sama
            pomyłką i nadużyciem - wręcz nietaktem, jak pochówek na Wawelu.
            • jurek_mazurek Re: Jureczku - Twój prezydent będzie wkrótce 19.04.10, 16:21
              Jakiego znowu Miłosza? W gw jest tylko jeden ważny poeta ale uwierz nie jedyny.
              • takisobiestatystyk Re: Jureczku - Twój prezydent będzie wkrótce 19.04.10, 17:51
                Oczywiście, że nie Miłosza. "Przesłanie pana Cogito" to wiersz
                Herberta, o czy wiesz i Ty, i ja i chyba prawie każdy, kto
                interesuje się choć trochę literaturą. Ta nieszczęsna pomyłka
                wynikła ze zmęczenia i pośpiechu, a pośpiech w wielu przypadkach
                bywa rzeczą fatalną w skutkach. No, cóż - jak widać pomyłki zdarzyć
                się mogą i prezydentom, i zwykłym obywatelom, ale te prezydenckie są
                o ileż bardziej spektakularne...
                A tak a propos - cenię bardzo i Miłosza, i Herberta. Uważam, że obaj
                zasłużyli na nagrodę Nobla, ale gdybym musiał wybierać - to chyba
                wybrałbym Herberta.
                • jurek_mazurek Re: Jureczku - Twój prezydent będzie wkrótce 19.04.10, 18:13
                  > zasłużyli na nagrodę Nobla, ale gdybym musiał wybierać - to chyba
                  > wybrałbym Herberta.
                  I tu się zgadzamy, Herbert miał też zasady i kręgosłup moralny a Miłosza wiatr
                  historii giął w różne (właściwe) strony.
                  • takisobiestatystyk Re: Jureczku - Twój prezydent będzie wkrótce 19.04.10, 18:48
                    To prawda, ale pisarzy, poetów czy w ogóle artystów należy oceniac
                    pod innym kątem, niż np. polityków. Tutaj element moralności czy
                    nawet (jakkolwiek by to nie zabrzmiało) przyzwoitości nie ma
                    decydującego znaczenia. Często najwybitniejsi artyści bywali
                    najzwyklejszymi szubrawcami i nie przeszkadzalo im to w byciu
                    wielkimi artystami. Polityka należy oceniać pod wieloma aspektami, a
                    twórcę - w absolutnie decydującej mierze poprzez wielkość jego
                    talentu i jego "dzieło".
    • wuetend Re: kolega myśli, że ktoś o nich zabiega..... 19.04.10, 20:06
      proszę nie być naiwnym. Jesteście na ponurych obrzeżach nie tylko życia
      politycznego, ale i życia społecznego w ogóle.

      Nie kłopocz się, to nie do was wyciągana jest ręka.

      -------------------
      pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka