nieslusznie.zabanowany.kon
06.05.10, 20:39
Polecam, warto przeczytać:
Jestem w wykształcenia archeologiem i spędziłem na wykopaliskach
wiele czasu. Badaliśmy stanowiska cmentarne, gdzie czesało się każdy
centymetr ziemi. Wszystko dokumentowane, skrzętnie zbierane i
pakowane. Oczyszczona ziemia trafiałą na chałdę. Badania trwały
miesiącami i podkreślam prowadzili je studenci archeologii pod
kierunkiem baraczy z PAN. I proszę mi wierzyć, że w tej chałdzie
ziemi ciągle można było znaleźć kości, monety i inne pomniejsze
znaleziska. To nieuniknione, zawsze coś tam zostanie. A w tak
krótkim czasie w jakim przebadano ten teren nie ma szans na
znalezienie wszystkiego - to niemożliwe.
Sądzę, że jeszcze przez lata ludzie będą tam znajdować artefakty.
Tak było w przypadku katastrofy w lesie kabackim.
Nie ma się naprawdę czym ekscytować i przysparzać dodatkowych
cierpień rodzinom ofiar.
forum.gazeta.pl/forum/w,902,111041436,111054837,Okiem_archeologa.html
A ja jeszcze raz powtarzam - samolot roztrzaskał się na wióra.
Elementy powbijały się w ziemię na kilkadziesiąt centymetrów. Teren
jest bagnisty - deszcze jeszcze długo będą wymywały pozostałości po
katastrofie.