Dodaj do ulubionych

Załamany jestem po prostu

07.05.10, 14:25
Przed chwila w TVP Info leciało spotkanie E. Klicha z dziennikarzami, teraz
leci spotkanie B. Komorowskiego, a dziennikarze jak je zapowiadają? Brifing,
ja wiem, że tak się na takie spotkanie mówi w krajach anglojęzycznych ale
rzecz się dzieje w Polsce i telewizja też jest polska więc wypadałoby mówić po
polsku, zwłaszcza, że takie spotkanie mozna w naszym języku normalnie nazwać.



pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • inna57 Re: Załamany jestem po prostu 07.05.10, 14:30
      Chyba mamy na to konkretną ustawę, dziennikarze publicznie naruszający prawo o
      języku polskim powinni zostać pociągnięci do odpowiedzialności karnej oraz
      zniknąć z mediów zwłaszcza publicznych.
      • qqazz Re: Załamany jestem po prostu 07.05.10, 14:44
        To nie jest kwestia ustawy, ale zwyczajnej kultury słowa, oraz szacunku dla
        siebie, swojego narodu i własnego języka.
        Rozumiem regionalizmy, jestem nawet w stanie zrozumieć niechlujstwo w stylu
        języka Kiepskich, ale czegoś takiego nie rozumiem poza sytuacją kiedy ktoś
        spędził sporo czasu za granicą i miesza języki.
        Wstydzą się mówic po polsku czy co? A może ich zasób słownictwa jest zbyt ubogi?
        Bo nic innego sensownego mi do głowy nie przychodzi.



        pozdrawiam
        • pis_na_pis Re: Załamany jestem po prostu 07.05.10, 14:49
          qqazz napisał:

          > Wstydzą się mówic po polsku czy co? A może ich zasób słownictwa
          jest zbyt ubogi
          > ?
          > Bo nic innego sensownego mi do głowy nie przychodzi.
          >
          >
          >
          > pozdrawiam

          To jest taka moda, grypsera dziennikarska. :p
          • zupelnie_nowy_nick TVP już nie jest nawet polskojęzyczna 07.05.10, 16:36
            pis_na_pis napisała:

            >
            • qqazz Może to defarfalizacja? 07.05.10, 18:37
              Farfał był postrzegany jako polski nacjonalista, mówiący jak najbardziej po
              polsku więc może to w ramach odwilży po jego rządach język polski poszedł w
              niełaskę?
              Teraz bedzie tak ładnie europejsko, tutaj brifing, tam manager, a tam sobie
              wursztu na grillu zrobimy i lentilkami zagryziemy, jak nie daj Boże kogos gdzies
              urazimy to oczywiscie pardon zaś z Warszawy do Krakowa to teraz banem
              pojedziemy, zaś politycy beda mieć coraz lepsze napady.


              pozdrawiam ;)
    • tadzap Re: Załamany jestem po prostu 07.05.10, 14:31
      Bolszewik oPOwiada bajki już trzeci raz dzisiaj.Niedługo będą jego
      relacje znad pisuaru.
      Im go wiecej,tym mniej.
    • pis_na_pis Re: Załamany jestem po prostu 07.05.10, 14:37
      qqazz napisał:

      >

      Masz racje. Ja sam juz kilka razy zwracalem na to uwage. Niestety
      Polacy jak gesi... :))
    • yoma Re: Załamany jestem po prostu 07.05.10, 14:40
      Szczerze mówiąc, mniej mi przeszkadza w ustach dziennikarza brifing niż ta
      satelita, tą informację, użyć papier, sąd wydający decyzję i tym podobne kwiatki.
      • taziuta Re: Załamany jestem po prostu 07.05.10, 14:46
        yoma napisała:

        >./..,/ i tym podobne kwiatki.

        Tak, proszę panią. :)
        • taziuta Re: Załamany jestem po prostu 07.05.10, 14:49
          taziuta napisał:

          > Tak, proszę panią. :)

          I jeszcze damska odmiana, przez mężczyzn - wzięłem, poszłem...
        • yoma Re: Załamany jestem po prostu 07.05.10, 14:50
          Ty nie bądź taki Gosiu :)
      • qqazz Re: Załamany jestem po prostu 07.05.10, 14:50
        A mnie na odwrót właśnie, jak ktoś w rozmowie ze mna używa takich określeń to po
        prostu pytam o co mu chodzi, bo jak jest Polakiem to niech rozmawia ze mną po
        polsku, nawet niepoprawnie ale po polsku.
        Obcojęzyczne zwroty mozna czasem wprowadzać do wypowiedzi ale z głowa a nie
        bezmyslnie po to tylko żeby było w obcym języku.



        pozdrawiam
        • witoldzbazin Re: Załamany jestem po prostu 07.05.10, 14:52
          bo my już byli amerykanie,tera są europejczycy pełna gębą hehehehe
        • ayran Re: Załamany jestem po prostu 07.05.10, 14:57
          To jakie slowa są na twojej czarnej liście? Marketing? Jak to jest
          po polsku? Komputer? A może tramwaj?
          • qqazz Re: Załamany jestem po prostu 07.05.10, 15:04
            ayran napisał:
            > To jakie slowa są na twojej czarnej liście? Marketing? Jak to jest
            > po polsku? Komputer? A może tramwaj?

            Nie filozofuj, jasno się chyba wyraziłem, czym innym sa obcojęzyczne zwroty czy
            określenia które zakorzeniły się w naszym jezyku z uwagi na brak sensownych
            odpowiedników (próbowano już kiedys wprowadzać w miejsce obcojęzycznego krawata
            nasz swojski zwis meski elegancki), a czym innym bezmyślne używanie obcych
            określeń kiedy mozna użyć języka polskiego, ba wypowiedź po polsku jest zwykle
            lepiej zrozumiała dla przeciętnego odbiorcy który posługuje się głównie tym
            językiem.



            pozdrawiam
            • yoma Re: Załamany jestem po prostu 07.05.10, 15:07
              > w miejsce obcojęzycznego krawata
              > nasz swojski zwis meski elegancki

              To nie tak. Za produkcję krawatów i wózków były domiary, a za produkcję zwisów i
              gondol dziecięcych nośnych - nie :)
            • humbak Re: Załamany jestem po prostu 07.05.10, 15:20
              A co powiesz o zamiennym stosowaniu słów samochód i auto?:)
              • qqazz Re: Załamany jestem po prostu 07.05.10, 15:37
                jest jeszcze pojazd, a kiedys zamiast roweru używano formy bicykl, są też
                jeszcze regionalizmy. Jak pisałem niektóre formy wrosły w nasz język z różnych
                przyczyn, inne czasem mozna zastosować w odpowiedniej sytuacji ale zbyt częste
                uzywanie obcych pojęć w miejsce własnego bardziej zrozumiałego i bogatszego w
                sytuacjach kiedy uzycie słowa obcego niej jest niczym sensownym uzasadnione jest
                co najmniej irytujace.



                pozdrawiam
                • humbak Re: Załamany jestem po prostu 07.05.10, 15:44
                  Skoro już mówimy co kogo językowo drażni, dodam że do czerwoności rozpala mnie nazewnictwo biurowców dużych, centrów handlowych itd.
        • yoma Re: Załamany jestem po prostu 07.05.10, 15:02
          a mnie na odwrót właśnie, bo osobliwie dziennikarz, który robi w słowie,
          powinien umieć się tym słowem posługiwać; to tak, jakby stolarz robił kulawe
          stoły i jeszcze dumny był z tego.

          Druga taka kategoria to genetyczni patrioci, co to gębę mają ojczyzny pełną, a
          ojczysty język poniewierają.
          • qqazz Re: Załamany jestem po prostu 07.05.10, 15:18
            U dziennikarza zarówno bezmyslne uzywanie obcojęzycznych zwrotów jak i
            niechlujstwo jest nie do przyjęcia, regionalizm jeszcze mozna wybaczyć zależnie
            od sytuacji czy charakteru programu (w informacyjnym raczej nie na miejscu).
            Odniosłem się do zapowiedzi dziennikarskich ale problem jest szerszy,
            obcojezycznych zwrotów często i gęsto się u nas uzywa bez zadnego sensownego
            uzasadnienia. Bawi mnie np. naduzywanie słowa manager w róznych firmach tak jak
            by nie było w naszym języku pojecia kierownik, zrobiło sie ono tak powszechne ze
            nawet szeregowi pracownicy odpowiedzialni za szorowanie krawęzników i nachalne
            napraszanie się potencjalnym klientom to też managerowie od czegośtam.



            pozdrawiam
            • yoma Re: Załamany jestem po prostu 07.05.10, 15:22
              Nie, ci od szorowania to konserwatorzy powierzchni płaskich :) Ale co do
              nowomowy firmowej, masz rację. Znam angielski, ale jak sobie czasem przeglądam
              różne nazwy stanowisk, to wszystko z osobna rozumiem, ale razem - nie.

              BTW (ha!) firma to też słowo obcojęzyczne. "Nowomowy przedsiębiorczej"?
              • qqazz Re: Załamany jestem po prostu 07.05.10, 15:49
                Szorowanie w znaczeniu chodzenie od klienta do klienta, a taki od konserwacji to
                może być np: Floor Cleaner Manager ;)



                pozdrawiam
    • republika.republika a mnie denerwuje że liczyć nie potrafią 07.05.10, 14:50

      i logicznie myśleć też
      • bodo.2 Re: a mnie zastanawia 07.05.10, 14:57
        czemu POlszewik Lońka miał taką markotną minę,tak jak wczoraj naleśnik
        • republika.republika Re: a mnie zastanawia 07.05.10, 15:10
          bodo.2 napisał:

          > czemu POlszewik Lońka miał taką markotną minę,tak jak wczoraj naleśnik

          najgorsze wyrazy współczucia
    • dupetek Ja też tak miałem niedawno 07.05.10, 15:04
      W czasie pogrzebu L.K., gdy publiczność biła brawo! Jakoś przeżyłem tą radość
      tłumu z zejścia Panaprezydenta.
      • yoma Re: Ja też tak miałem niedawno 07.05.10, 15:08
        Tę radość :)
        • dupetek Re: Ja też tak miałem niedawno 07.05.10, 15:13
          Może być ! Na dziś żaden mądrala filologiczny nie jest w stanie
          określić zamienności ta i tę:) Wszystkie doraźne definicje szybko się dewaluują.

          yoma napisała:

          > Tę radość :)<
          • yoma Re: Ja też tak miałem niedawno 07.05.10, 15:14
            Kogo co tę, kim czym tą, a że definicje się dewaluują, fakt. Np. "patriota" :)
    • ayran btw 07.05.10, 15:06
      czy to nie ty, całkiem na poważnie, używasz przezabawnej skądinąd
      formy "markiet"?
      • qqazz Re: btw 07.05.10, 15:11
        nie na powaznie tylko żartobliwie i właśnie dlatego, że to wesoła forma
        zajeżdżająca regionalizmem, ale nie żeby zastępować nią w moim słowniku słowo sklep.
        Choć supermarket przyjał się w naszym jezyku i to dosć dawno.



        pozdrawiam
        • ayran Re: btw 07.05.10, 15:16
          Naprawdę powtarzasz ten sam żart tyle razy i wciąż wydaje ci się
          zabawny?
          • qqazz Re: btw 07.05.10, 15:26
            Ile razy? Sam nie pamiętam kiedy na forum ostatnio uzyłem tej formy widzę
            wykopałeś post z wrzesnia zeszłego roku, używam tego określenia rzadko i tylko
            wtedy kiedy uznam ze dobrze będzie pasowało do wypowiedzi a nie po to zeby go
            użyć i już.
            Ale widzę ze niespecjalnie intersuje cię problematyka którą poruszam tylko
            szukasz okazji żeby się poczepiać, więc nie widzę sensu kontynuowania tej rozmowy.
            A tak na marginesie sam uważasz, że to forma zabawna, więc skoro dla ciebie ona
            jest zabawna to skad to watpienie, że dla kogoś innego też jest?



            pozdrawiam
            • ayran Re: btw 07.05.10, 15:29
              Mnóstwo razy. Post jest z 2009 roku, bo wyszukiwarka nie sortowała
              według daty. Założyłeś nawet wątek poświęcony nieznajomości przez
              Tuska cen kurczaków w markietach.
              • qqazz Re: btw 07.05.10, 15:45
                No był taki wątek, na temat kłamstwa kurczakowego, ale czy tam uzyłem tej formy?
                Byc może, pewnie po to zeby podkreślić niski poziom dyskutanta bardziej pasujacy
                do dyskusji pod sklepem z Złotopolicach niż do poważnej debaty.
                Niemniej dziękuję za zwrócenie uwagi, widac zaczałem nadużywac skoro ktos
                pamieta i uznaje to za rażące, aż sam z ciekawości sobie przejżę archiwum.



                pozdrawiam
                • yoma Re: btw 07.05.10, 15:48
                  przejrzę :P
                  • qqazz Re: btw 07.05.10, 16:39
                    Od 2008r naliczyłem się około 25 razy w różnych formach, w tym roku w watku o
                    kurczakach i jeszcze w jednym poscie z zeszłego miesiaca, faktycznie momentami
                    wyglada to raczej na złą manierę niz celowe wstawienie (jak w watku kurczakowym).



                    pozdrawiam
      • qqazz Re: btw 07.05.10, 15:29
        A tak w ogóle dziwny masz tytuł posta 3 litery b t w, inicjały? Skrót jakiś?


        pozdrawiam;)
        • ayran Re: btw 07.05.10, 15:37
          Skrot.
          "byś także wiedział", po angielsku FYI
          • humbak :D 07.05.10, 15:40
            Się mądrala znalazł:) Niestety nie do końca pasuje;)
            • trzymilionowy.post Re: :D 07.05.10, 16:18
              humbak napisał:

              > Się mądrala znalazł:) Niestety nie do końca pasuje;)

              Bo to ważne?;)
              • humbak Re: :D 07.05.10, 17:12
                W zasadzie nie. Pierwsze wrażenie najistoniejsze.
          • qqazz Re: btw 07.05.10, 16:32
            skrót jak skrót, nie mówię, że zły tylko troche nie pasuje do treści twojego postu.


            pozdrawiam;)
            • 4youtobayashi Re: btw 07.05.10, 18:38
              dom.acn.pl/pomoc/slo_4.shtml

              :: akronimy ::
              Kilka skrótów często pojawiających się w listach:

              AFAIK

              As Far As I Know
              z tego co wiem

              AFAIR
              As Far As I Remember
              z tego co pamiętam, o ile pamiętam

              BTW
              By The Way
              swoja drogą, przy okazji)

              EOD
              End Of Discussion
              kończę rozmowę na ten temat

              FAQ
              Frequently Asked Questions
              często zadawane pytania

              FYI
              For Your Information
              do twojej wiadomości

              GOK
              God Only Knows
              Bóg jeden raczy wiedzieć

              HHOK
              Ha, Ha Only Kidding
              ha, ha żartowałem

              IMHO
              In My Humble Opinion
              moim skromnym zdaniem

              IMO
              In My Opinion
              moim zdaniem

              LOL
              Laugh Out Loud / Lots Of Laughs
              śmiejąc się głośno

              NTG
              Not That Group
              nie ta grupa - dotyczy grup Usenetowych

              OTOH
              On The Other Hand
              z drugiej strony

              ROTFL
              Rolling On The Floor Laughing
              tarzając się ze śmiechu po podłodze

              RTFM
              Read The Fine (F...) Manual
              przeczytaj świetny (p...y) podręcznik

              RTM
              Read The Manual
              przeczytaj podręcznik

              TIA
              Thanks In Advance
              z góry dziękuję



    • ayran no nie myliłem się 07.05.10, 15:09
      forum.gazeta.pl/forum/w,28,100346738,100353081,Przeciwienstwa_lubia_sie_przyciagac_.html

      markiet, markiecie, markietu.
      Mówisz też markieting?
      • qqazz Re: no nie myliłem się 07.05.10, 15:20
        nie, mówię promocja ;)


        pozdrawiam
        • yoma Re: no nie myliłem się 07.05.10, 15:24
          A mówisz śruba? :)
          • qqazz Re: no nie myliłem się 07.05.10, 15:31
            Mówię, to takie małe coś do wkręcania;) Mówię też pomidor ;)


            pozdrawiam
            • yoma Re: no nie myliłem się 07.05.10, 15:33
              Uff :)
            • humbak Re: no nie myliłem się 07.05.10, 15:37
              Dobrze że nie wihajster.
              • yoma Re: no nie myliłem się 07.05.10, 15:43
                Też mi przyszedł do głowy, ale machnęłam ręką :)
                • humbak Re: no nie myliłem się 07.05.10, 15:45
                  Swoją drogą nieco smutne jest że naszym odpowiednikiem owego wihajstera jest pierdolnik:/
              • ayran Re: no nie myliłem się 07.05.10, 15:44
                Wichajster.
                To z niemieckiego - kiedy chcesz powiedzieć o czymś, czego nazwy nie
                znasz, albo nie możesz sobie przypomnieć.
                • humbak Re: no nie myliłem się 07.05.10, 15:49
                  Dzięki za wyjaśnienie:]
                  A skąd tam ch wziąłeś? Wie heisst er... czyżbyś po staropolsku fonetykę rozważał?
                  • ayran Re: no nie myliłem się 07.05.10, 16:43
                    Tak się to pisze. Fonetycznie, polskie "ch" bardziej odpowiadało
                    niemieckiemu "h" niż polskie "h". Dziś już nie słychać tej różnicy.
                    • humbak Re: no nie myliłem się 07.05.10, 17:14
                      sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2579825
                      ;)
                      Szczerze powiem że żałuję że u nas zanikły te różnice fonetyczne. Nie jestem pewien jakby to brzmiało, ale przypuszczam że nieco barwniej niż obecnie. Nie mówię oczywiście o tym konkretnym przypadku, ale i innych głoskach, które w tej chwili zapisuje się różnie, choć brzmią identycznie.
                      • qqazz Re: no nie myliłem się 07.05.10, 18:09
                        Język nam ubżzeje niestety a to wina niechlujstwa i wygodnictwa i to
                        niekoniecznie typu chcem, muszem, ale uporczywego zastępowania polskich pojęć
                        obcojęzycznymi czasem nie pasujacymi zupełnie czy stosowania w miejsce kilku
                        pojęć jednego uniwersalnego.



                        pozdrawiam
    • man_sapiens Re: Załamany jestem po prostu 07.05.10, 15:22
      Jest więcej takich popularnych śmieci: pijar (od "public relations"), siwi (od
      "curriculum vitae"), target, benefit, bonus, elektorat, menażer od ("manager"),
      siijo (od "Chief Executive Officer")
      • humbak Re: Załamany jestem po prostu 07.05.10, 15:26
        Siwi jest podwójnie idiotyczne, bo przecież jest to niepoprawna wymowa skrótu.
        • a.adas Re: Załamany jestem po prostu 07.05.10, 15:34
          Mnie zawsze dziwiło, że cv wyparło (jak to się właściwie odmieniowywuje?)
          staroświecki życiorys dokładnie w tym momencie, w którym w życie wchodziła
          wymieniona wyżej ustawa o ochronie języka.
          • humbak Re: Załamany jestem po prostu 07.05.10, 15:38
            Co? Wpyarło czy cv?:)
            A poza tym życiorys zaczął intensywnie znikać już sporo wcześniej. Swoją drogą zastnawia mnie czemu mówi się menadżer, ale zasobami ludzkimi to już się zarządza:)
            • ayran Re: Załamany jestem po prostu 07.05.10, 15:40
              Jeśli chodzi o życiorys, czy raczej rzyciorys, to kiedyś śp. Jan
              Kaczmarek przyszedł z nim do młodej lekarki / od siedzenia na
              krześle z drzazgami zrobiły mu się rysy na rzyci.
      • yoma Re: Załamany jestem po prostu 07.05.10, 15:27
        To jeszcze nic. "Zrób ten kejsik o tym brendziku" albo "chodź Andrzejku, to cię
        zbrifuję" były dobre. Autentyki :)

        A Andrzejek na to "Nie wiem, o co mu chodzi, ale na wszelki wypadek zacisnę
        mocno pośladki..."
        • humbak Re: Załamany jestem po prostu 07.05.10, 15:32
          Biorąc pod uwagę na co anglosasy mówią briefs, obawa odpowiadającego była uzasadniona;P
          • yoma Re: Załamany jestem po prostu 07.05.10, 15:33
            A to tylko cytaty z szefów dziennikarzy :)
        • qqazz Re: Załamany jestem po prostu 07.05.10, 15:32
          yoma napisała:
          > A Andrzejek na to "Nie wiem, o co mu chodzi, ale na wszelki wypadek zacisnę
          > mocno pośladki..."

          Co ten Andrzejek musiał przezywać, ojojoj.



          pozdrawiam;)
          • yoma Re: Załamany jestem po prostu 07.05.10, 15:35
            A po prostu został wzięty na dywaniku... aj... wezwany na dywanik :)
      • man_sapiens Re: Załamany jestem po prostu 07.05.10, 16:55
        Nawet w ustawach mamy "VAT" - jesteśmy jedynym znanym mi krajem
        "nieangielskojęzycznym", który tak nazywa ten podatek. Każdy kraj ma swoją nazwę
        i skrót: MWSt, PUH, DPH, IVA, AFA, TVA... A u nas - VAT, chociaż mogłoby być
        "PTU" (podatek od towarów i usług). Żeby było śmieszniej/straszniej - w polskim
        alfabecie w ogóle nie ma litery V.
        • yoma Re: Załamany jestem po prostu 07.05.10, 16:59
          Np. TV :P
          • humbak Re: Załamany jestem po prostu 07.05.10, 17:15
            TeleWizja.
    • a.adas Re: Załamany jestem po prostu 07.05.10, 15:30
      Jak normalnie? "spotkanie z dziennikarzami"? "Krótka konferencja (prasowa na
      dodatek w domyśle)"?

      Briefing jest w porządku. Język jest żywy. A ten termin od razu wyjaśnia o co
      chodzi. O specyficzną odmianę konferencji, mniej formalną, krótką, na żywo, dla
      mediów raczej elektronicznych. Ta forma działalności dziennikarskiej, jak i jej
      nazwa, zostały przez "nas" importowane z zagranicy. Nie jest tak, że angielska
      nazwa wyparła polską.
      • humbak Re: Załamany jestem po prostu 07.05.10, 15:35
        Trudno jednak zaprzeczyć że marnie u nas ze słowotwórstwem. Zapożyczeń jest bardzo dużo. Jeśli się weżmie pod uwagę że słowa które przejęliśmy nie powstały w jakiś wyrafinowany sposób (patrz email) budzić się powinny wątpliwości co do zasadności takiego postępowania.
        • a.adas Re: Załamany jestem po prostu 07.05.10, 15:52
          O, nie znam za bardzo historii przyjmowania "nowych słów" do języka polskiego.
          Nie jest chyba jednak tak rygorystyczny jak np. czeski czy litewski, tak mi się
          wydaje przynajmniej.

          Swoją drogą, słowo którym można zastąpić rzeczony briefing czyli konferencja (mi
          w każdym razie to słowo pierwsze przyszło do głowy), też jest przecież
          obcojęzyczne. Kopaliński podaje, że pochodzi z francuskiego. Briefing może za
          lat kilka/naście/dziesiat stanie się brifinkiem? brifem?

          Będzie razić jeszcze bardziej niż angielska nazwa? Na początku na pewno. Ja mam
          w tej chwili kłopot z celebrytami, czyli specyficznym rodzajem gwiazdy
          (medialnej). Imho zasługującym na osobną nazwę, bo "gwiazda" kojarzy się z
          jakimiś tam osiągnięciami, a celebryta tego absolutnie nie potrzebuje. Tyle, że
          wolę termin celebrity. A celebryta to jakieś dziwadło wypromowane przez media i
          część językoznawców. Ale za moment już w ogóle nie będzie budzić zdziwienia.
          • humbak Re: Załamany jestem po prostu 07.05.10, 15:58
            Mam poważne wątpliwości czy określenie spotkanie z dziennikarzami byłoby tu określeniem niewystarczającym dla określenia natury zdarzenia. Gdyby nie to możnaby się na nowe pojęcie zogdzić, choć biorąc pod uwagę że u hamerykańców oryginalnie oznaczało cuś innego...
      • qqazz Re: Załamany jestem po prostu 07.05.10, 16:48
        a.adas napisał:
        > Jak normalnie? "spotkanie z dziennikarzami"? "Krótka konferencja (prasowa na
        > dodatek w domyśle)"?

        Znam angielski całkiem przyzwoicie, jestem w miarę przyzwoicie oczytany,
        wykształcony i zorientowany w polityce, ale briefing zawsze mi się kojazy z
        odprawą wojskową a co dopiero przeciętnemu odbiorcy który z obcych jezyków
        jedynie z rosyjskim miał do czynienia.
        Spotkanie z dziennikarzami, czy spotkanie informacyjne z dziennikarzami, czy po
        prostu "ktoś" przekaże dziennikarzom informacje etc. (i od razu wiadomo, że to
        cos mniejszego niz konferencja o określonym charakterze) możliwosci jest wiele
        żeby powiedzieć to zrozumiale po polsku bez zapożyczeń ani tworzenia dziwacznych
        nowotworów tylko trzeba się tym językiem umiec sprawnie posługiwać i nie
        wstydzić sie go uzywać.



        pozdrawiam
    • adam111115 Re: Załamany jestem po prostu 07.05.10, 15:45
      mnie anglicyzmy nie drażnią tak bardzo jak zwroty, nie wiadomo dlaczego
      ostatnio modne typu:

      "w dniu dzisiejszym", "w dniu wczorajszym" - oficjalna nowomowa
      polityków i rzeczników, to masło maślane. Mówi się "dziś", "jutro" itp.

      • yoma Re: Załamany jestem po prostu 07.05.10, 16:09
        "W zakresie"
      • qqazz Re: Załamany jestem po prostu 07.05.10, 16:41
        No to też jest drazniace a momentami zabawne, dialogi ja z Misia wychodza,
        zasadniczo pobieznie etc... Tak mówia, żeby nic nie powiedzieć a się nagadać.


        pozdrawiam
    • man_sapiens Re: Załamany jestem po prostu 07.05.10, 17:01
      Te anglicyzmy to nadmuchiwanie balonu własnej ważności. No bo jak powiesz, że
      sprzedajesz samochody, to to jakieś takie zwykłe, ale jak jesteś dealerem SUVów
      - to hoho! Tak samo z ciecia można zrobić estate managera.
      • qqazz Dokładnie 07.05.10, 17:56
        przynajmniej w mniemaniu tego kto to robi, odbiorca moze to juz odbierać
        inaczej, jak słucham dziennikarza w TV to chcę żeby mówił zrozumiale po polsku a
        nie sadził mi jakieś obcojęzyczne zapożyczenia, jak słyszę, ze ktoś używa
        anglicyzmów w celu o jakim piszesz to czasem się pytam żeby mówił po polsku co
        robi i nagle yyyy, eeee słowa powiedziec nie potrafi, to jak on ukończył szkołę
        podstawową?



        pozdrawiam
        • humbak Re: Dokładnie 07.05.10, 18:11
          A wiesz że stosowanie w ten sposób słowa dokładnie to też anglicyzm?
          • qqazz Re: Dokładnie 07.05.10, 18:24
            No faktycznie podchodzi pod stosowanie exactly, wiele takich zwrotów mamy, jedne
            pasują inne niekoniecznie.


            pozdrawiam
          • man_sapiens Re: Dokładnie 07.05.10, 18:27
            Ale chociaż słowo polskie
    • qqazz Kolejne kwiatki na Polsacie 07.05.10, 19:38
      Walki Pudziana i Khalidowa sa zapowiadane jako Pudzian wersus jakis tam i
      Khalidow wersus jakis tam.



      pozdrawiam
    • strikemaster Co to jest "brifing:? 07.05.10, 19:47
      Słyszałem o briefingach, ale widocznie PO wprowadza nowe standardy?
      • qqazz Re: Co to jest "brifing:? 07.05.10, 20:16
        piszę co słyszę, gdyby angielska królowa albo premier spotkali się z
        dziennikarzami to może i by był briefing, ale w Polsce to się odbywa spotkania,
        rzecz miała miejsce w Polsce z udziałem Polaków a zapowiedź i relacja były w
        polskiej telewizji więc piszę tak jak słyszę, po polsku.



        pozdrawiam
    • trzymilionowy.post Re: Załamany jestem po prostu 12.05.10, 12:19
      Przed chwilą PR3 "Za i przeciw":
      "obserwacji zaobserwowanej sytuacji".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka