piotr7777
30.05.10, 17:02
...bo tak orzekł salon.
Dlatego znoszone buty i braki w uzębieniu u Jarkacza to wstyd a
rozpiety rozporek Lisa czy tłuste włosy Sikorskiego już nie.
Dlatego Komorowski może publicznie nazywać duńskie żołnierki
kaszaltoami (to taki rubaszny sposób bycia) a Lech Kaczyński
prywatnie używając określenia "małpa w czerwonym" okazał się chamem.
Dlatego gdy Komorowski powołuje Radę Bezpieczeństwa Narodowego nie
ma znaczenia że posiłkuje się wikipedią a gdy proponuje Belkę na
prezesa NBP nie ma znaczenia, że nie wie nawet kim jest jego
kandydat i wykazuje się ignorancją w kwestii strefy Euro - wiadomo,
że to wielkie gesty polityka ponad podziałami. Ale gdy Kaczyński
wygłasza orędzie do Rosjan wiadomo, że robi to pod publiczkę no a
najważniejsze są jego okulary i pianino, na którym przecież nie gra.
Dlatego Komorowski odwiedza Muzeum Powstania Warszawskeigo z
potrzeby serca a Jarkacz robi sobie ustawki.
Dlatego gdy prezes PiS zwraca się do "prawych Polaków" w sposób
oczywisty dzieli społeczeństwo (bo sugeruje, że są jacyś "lewi
Polacy"), natomiast Andrzej Wajda mówiący o wojnie domowej pozostaje
człowiekiem dialogu, który trochę się zdenerwował.
Dlatego żarty z rządzącej PO są niestosowne (bo przecież oni tak się
męczą, zasługują na kapitał zaufania) a opozycji można kopać do
woli.
A oświecony lud to kupi.