man_sapiens
07.06.10, 15:55
Nienawiść do elit - wszelakich - jest jedną z charakterystyk bolszewizmu. Nic
więc dziwnego, że PiS z tak wielkim zapałem rusza do ataku na każdą co
wybitniejszą osobistość. Powód jest ten sam: prawdziwe elity są zawsze
niezależne od władz politycznych, nie dają się tak, jak większość poddanych
zniewolić czy omamić. Sa przez to niebezpiecznym przykładem, trzeba je
zlikwidować. PiS ma dodatkowy powód: jego "autoryteciki" są zbyt miałkie, żeby
samodzielnie zdobyć sobie miejsce w powszechnej świadomości. Dlatego jeżeli
jakaś osobowość zajmuje miejsce w świadomości Polaków, z którego mógłby sobie
uszczknąć któryś pisiacki "wybitny inaczej", to taka osoba jest atakowana i
niszczona w społecznej świadomości ze szczególną zajadłością.
To spotkało np. Wałęse, bo Jarosław "300zł" Kaczyński bardzo chciałby uchodzić
z tego, który wyprowadził Polaków z komunizmu. A teraz wygląda n to, że
następny będzie Piłsudski. Piłsudski jest dla większości wzorem patriotyzmu i
skutecznego działania dla Polski. Z Lecha Kaczyńskiego nie da się zrobić
drugiego Piłsudskiego, bo rozmiar nie ten. Ale jakby tak Piłsudskiego trochę
odsunąć w niepamięć, to może Lech "Weciak" Kaczyński okaże się tym
"największym patriotą ostatnich 100 lat Polski"?
Pierwsze jaskółki już są: przewodnikom po Wawelu
nie
wolno opowiadać o Piłsudskim.