Gość: Samoobrona pl.
IP: *.chello.pl
12.03.04, 14:58
INTELLECTUS PRINCIPIORUM - jest zasadą, którą w swoim działaniu kieruje się
Andrzej Lepper i w coraz większym stopniu Samoobrona. Co prawda nie jest to
jeszcze zjawisko powszechne, ale wraz z szerokim przypływem do naszej partii
młodzieży akademickiej stajemy się środowiskiem politycznym o najwyższym
wskaźniku młodzieży gruntownie wykształconej. W naszych szeregach znajdują
się także ludzie z tytułami naukowymi, w tym kilkudziesięciu z tytułami
profesora.
Zilustruję tu credo ut intelligam Andrzeja Leppera na podstawie INTELLECTUS
PRINCIPIORUM - Piotra Mazura
NATURA INTELLECTUS PRINCIPIORUM. Przedmiotem i. p. są pierwsze zasady bytu i
poznania (prima intelligibilium principia). W metafizyce klasycznej podkreśla
się, że są one ogólne, analogiczne, realne i konieczne. Prymat pierwszych
zasad sprowadza się do ich niedowodliwości i konieczności przyjęcia na bazie
analizy samego bytu (Arystoteles, Tomasz z Akwinu). Nie są one natomiast
jakimiś logicznie pierwszymi przesłankami, z których da się wyprowadzić
wszystkie metafizyczne tezy. Ich pryncypialny charakter wynika z faktu, że
warunkują możliwość poznania innych treści.
Już pierwsze ujęcie bytu przez umysłową władzę poznawczą ujawnia jego
inteligibilny charakter. Bytem jest to, co jest konkretnie zdeterminowaną w
sobie treścią, która istnieje realnie. Byt jest więc relacyjnie tożsamy ze
sobą. Jako taki stanowi ontyczną jedność, która odczytana przez intelekt
przyjmuje postać zasady niesprzeczności: byt nie jest niebytem. Doświadczenie
odrębności jednych bytów od innych ujawnia się intelektowi w postaci zasady
wyłączonego środka, stwierdzającej, że między bytem a niebytem nie ma nic
pośredniego. Relacyjna, a zarazem transcendentalna własność bytu, jaką jest
prawda ontyczna, uwyraźnia byt jako uprzyczynowany i posiadający
inteligibilną strukturę, co wyraża zasada racji dostatecznej, stwierdzająca,
że wszystko, co istnieje, ma to, dzięki czemu jest i jest tym, czym jest.
Pierwsze zasady, podobnie jak sąd egzystencjalny typu "A istnieje", są
wyrazem zakotwiczenia władzy poznawczej w porządku realnej rzeczywistości,
wynikającym z odczytania transcendentalnych właściwości bytu. Nie są czymś od
niego odrębnym, lecz wynikają z samej struktury rzeczywistości, z
racjonalnego istnienia i ukonstytuowania mnogości różnorodnych relacji w
bycie i między bytami. Byt analogicznie rozumiany jest zatem nośnikiem zasad,
które manifestują jego racjonalność, a zarazem warunkują poznanie.
Kwestia i. p. mieści się w ogólnej teorii intelektu, wypracowanej w tradycji
artystotelesowsko-tomistycznej, jako uniesprzecznienie bytowego realizmu w
metafizyce i genetycznego empiryzmu w teorii poznania. Prostego i
bezpośredniego ujęcia pierwszych zasad nie można utożsamiać z jakimiś
wrodzonymi formami czy ingerencją wyższego rodzaju bytów, które wprost
oddziaływałyby na umysłową władzę poznawczą człowieka. Intelekt nie poznaje
ich również w sposób niezależny od zmysłów, bo przez nie dociera do człowieka
cała wiedza o świecie. Ujmuje je natomiast równolegle do procesu percepcji
zmysłowej. Nie jest to również czynność nadnaturalna władzy poznawczej, lecz
wynik jej poznawczego nakierowania na rzeczywistość. Jak wzrok nastawiony
jest na barwę a słuch na dźwięk, tak intelekt nastawiony jest na czytanie
bytu i danych wraz z nim pierwszych zasad. Jest to ujęcie spontaniczne i
zarazem bezpośrednie, wynikające z natury rzeczywistości i natury intelektu.
W odróżnieniu od operacji rozumowania, czyli przechodzenia od jednych sądów
do drugich, ujęcie pierwszych zasad bytu dokonuje się na drodze poznania
bezpośredniego, które nazywa się intuicją intelektualną. Momentem
poprzedzającym ujęcie pierwszych zasad jest dostrzeżenie przez intelekt
istnienia rzeczy, które wyraża się poznawczo w sądzie egzystencjalnym.
Spontaniczne czytanie treści rzeczy, którym jest abstrakcja przednaukowa,
zakłada już jednak afirmację pierwszych zasad, gdyż jest schematycznym
ujęciem bytu jako czegoś, a więc jako coś tożsamego ze sobą, jednego,
odrębnego i posiadającego swoją rację dostateczną. Tomasz z Akwinu za
Arystotelesem wskazywał, że proces poznania o tyle zaczyna się od pierwszych
zasad, że konstytuują one inteligibilny porządek samej władzy poznawczej.
Dalsze czytanie rzeczywistości musi dokonywać się na bazie podstawowej
zdolności rozumu ludzkiego - abstrahowania (w tworzeniu pojęć) i dyskursu (w
wydawaniu sądów).
W rozumowaniu dochodzi zwykle do asercji jakiegoś rodzaju zdań o
rzeczywistości. Wiedzę tę intelekt musi z czymś skonfrontować i dlatego
odnosi ją do pierwszych zasad. Stanowią one podstawę osądu prawidłowości i
prawdziwości procesów poznawczych człowieka. Jak podkreśla Akwinata, ujęcie
intelektualne jest początkiem dla poznania rozumu, i kresem dla sądzenia (De
ver., q. 15, resp.). I. p. najmocniej wiąże człowieka z rzeczywistością, a
zarazem jego akty poznawcze są najdoskonalsze, gdyż dzięki prostemu i
bezpośredniemu poznaniu umysł ludzki partycypuje w sposobie poznania, jaki
jest właściwy dla substancji wyższych.
Cechy i. p.: a) receptywność - i. p. w stosunku do pierwszych zasad znajduje
się w możności: posiada zdolność czytania rzeczy takimi, jakimi one są w
całym ich bytowym bogactwie - z ich istnieniem, treścią i zasadami.
Receptywności intelektu względem rzeczywistości nie uznawali (w mniejszym lub
większym stopniu) niektórzy myśliciele starożytni (Platon, Plotyn, św.
Augustyn) i średniowieczni (Awicenna, Awerroes), a także nowożytni
racjonaliści (Kartezjusz, I. Kant), zaś w empiryzmie doszło do redukcji
treści poznania umysłowego do zmysłowego (J. Locke, J. S. Mill);
b) zdolność - stały kontakt poznawczy intelektu z rzeczywistością sprawia, że
rzecz manifestuje się człowiekowi w postaci pierwszych zasad. Tam, gdzie jest
byt, tam są też jego pierwsze zasady; są sposobem istnienia i konstytuowania
treści rzeczy. Z tej racji receptywna zdolność umysłowej władzy poznawczej,
polegająca na ujęciu pierwszych zasad, nie może być aktem jednorazowym. Gdyby
tak było, intelekt byłby pozbawiony zdolności do rozumienia treści
poznawczych. Dlatego trzeba przyjąć, że i. p. jest zdolnością umysłowej
władzy poznawczej człowieka;
c) przynależność człowiekowi z natury - i. p. jest zdolnością, bez której nie
może zaistnieć poznanie intelektualne, a skoro każdy człowiek posiada
przynajmniej potencjalnie taką zdolność, to i z natury posiada i. p. Nie jest
to jednak, jak w koncepcji Kanta, warunkowanie podmiotowe, lecz znajdujące
się w samych rzeczach najgłębsze źródło ich racjonalności i zarazem
racjonalności poznania ludzkiego. Od strony przedmiotu do wyjaśnienia
istnienia i działania tej zdolności wystarcza sam byt, zaś od strony
podmiotu - receptywność intelektu. I. p. jest więc koniecznym przedmiotowym
warunkiem możliwości poznania ludzkiego.
d) nieomylność - intelekt odczytuje pierwsze zasady jako fundament
rzeczywistości, a jednocześnie jako coś koniecznego dla samego siebie
("intellectus naturaliter et ex necessitate inhaeret primis principiis" -
Summa theologiae, I, q. 82, a. 2, resp.). Ujmując byt, intelekt musi
bezwzględnie afirmować pierwsze zasady, ale jednocześnie w akcie tym nie myli
się, jak nie myli się co do tego, czym coś jest ("intellectus semper est
rectus, secundum quod intellectus est principiorum, circa quae non decipitur,
ex eadem causa qua non decipitur circa quod quid est" - tamże, q. 17, a. 3,
ad 2). W innym przypadku nie można byłoby mówić o ujęciu, a jeśli już, to o
koniecznej adekwatności, a zarazem prawdziwości poznania rzeczywistości przez
intelekt;
e) bycie podstawą dla innych cnót - dzięki zdolności czytania pierwszych
zasad intelekt utrzymuje się w porządku realnym, a nie myślnym. Stale
nawracając do rzeczy i konfrontując swoje poznanie z rzeczywistością,
znajduje w niej oparcie dla poznania. Na